<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Obserwator</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Obserwator"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/Obserwator"/>
	<updated>2026-05-06T17:07:24Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537418</id>
		<title>Talk:High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537418"/>
		<updated>2018-03-15T21:10:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Tom 23 Mecz z Jokerem */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Witam! Zwracam się głównie do Ciebie Nightwing, gdzyż potrzebóje do Ciebie kontaktu ponieważ chciałbym znac twój status względem tłumaczenie High School no i jest możlwość zeby mógł jakoś pomóc na stronie tłumacząc/organizując. Pozdrawiam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
/ Apsssik (konradm94@onet.pl)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Skarb Asi ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej,&lt;br /&gt;
czy ktoś aktualnie zajmuje się tłumaczeniem tego opowiadania?&lt;br /&gt;
Pytam, ponieważ nie wiem czy się za nie nie zabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== wiki ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witam!&lt;br /&gt;
Mogę jakoś pomóc, jeśli chcecie. Mam akurat dość wolnego czasu, by robić za falochron.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
tajnychomik@gmail.com&lt;br /&gt;
PS Czy na stronie jest jakiś kontakt do was? Gdybym znalazł, to skontaktowałbym się bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tom 23 Mecz z Jokerem ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomo kiedy będzie przetłumaczony do końca?&lt;br /&gt;
___&lt;br /&gt;
Tom 23 jest już ukończony w języku angielskim (w zeszłym tygodniu można było czytać od &amp;quot;Następny Żywot...&amp;quot; do &amp;quot;Posłowie&amp;quot;) przez zxzxzx&#039;a na jego blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli chodzi o tłumaczenie na polski to bardzo szybko pojawia się na baka-tsuki.org.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby co to ja tylko dokonuje korekt bo tłumaczenie mi szło wolniej niż ekipie tłumaczy, dlatego odpuściłem ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwator&lt;br /&gt;
___&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537417</id>
		<title>Talk:High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537417"/>
		<updated>2018-03-15T21:10:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Skarb Asi */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Witam! Zwracam się głównie do Ciebie Nightwing, gdzyż potrzebóje do Ciebie kontaktu ponieważ chciałbym znac twój status względem tłumaczenie High School no i jest możlwość zeby mógł jakoś pomóc na stronie tłumacząc/organizując. Pozdrawiam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
/ Apsssik (konradm94@onet.pl)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Skarb Asi ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej,&lt;br /&gt;
czy ktoś aktualnie zajmuje się tłumaczeniem tego opowiadania?&lt;br /&gt;
Pytam, ponieważ nie wiem czy się za nie nie zabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== wiki ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witam!&lt;br /&gt;
Mogę jakoś pomóc, jeśli chcecie. Mam akurat dość wolnego czasu, by robić za falochron.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
tajnychomik@gmail.com&lt;br /&gt;
PS Czy na stronie jest jakiś kontakt do was? Gdybym znalazł, to skontaktowałbym się bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tom 23 Mecz z Jokerem ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomo kiedy będzie przetłumaczony do końca?&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537416</id>
		<title>Talk:High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537416"/>
		<updated>2018-03-15T21:08:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Skarb Asi */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Witam! Zwracam się głównie do Ciebie Nightwing, gdzyż potrzebóje do Ciebie kontaktu ponieważ chciałbym znac twój status względem tłumaczenie High School no i jest możlwość zeby mógł jakoś pomóc na stronie tłumacząc/organizując. Pozdrawiam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
/ Apsssik (konradm94@onet.pl)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Skarb Asi ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej,&lt;br /&gt;
czy ktoś aktualnie zajmuje się tłumaczeniem tego opowiadania?&lt;br /&gt;
Pytam, ponieważ nie wiem czy się za nie nie zabrać.&lt;br /&gt;
___&lt;br /&gt;
Tom 23 jest już ukończony w języku angielskim (w zeszłym tygodniu można było czytać od &amp;quot;Następny Żywot...&amp;quot; do &amp;quot;Posłowie&amp;quot;) przez zxzxzx&#039;a na jego blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli chodzi o tłumaczenie na polski to bardzo szybko pojawia się na baka-tsuki.org.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby co to ja tylko dokonuje korekt bo tłumaczenie mi szło wolniej niż ekipie tłumaczy, dlatego odpuściłem ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwator&lt;br /&gt;
___&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== wiki ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witam!&lt;br /&gt;
Mogę jakoś pomóc, jeśli chcecie. Mam akurat dość wolnego czasu, by robić za falochron.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
tajnychomik@gmail.com&lt;br /&gt;
PS Czy na stronie jest jakiś kontakt do was? Gdybym znalazł, to skontaktowałbym się bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tom 23 Mecz z Jokerem ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomo kiedy będzie przetłumaczony do końca?&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537415</id>
		<title>Talk:High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Talk:High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=537415"/>
		<updated>2018-03-15T21:08:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Skarb Asi */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Witam! Zwracam się głównie do Ciebie Nightwing, gdzyż potrzebóje do Ciebie kontaktu ponieważ chciałbym znac twój status względem tłumaczenie High School no i jest możlwość zeby mógł jakoś pomóc na stronie tłumacząc/organizując. Pozdrawiam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
/ Apsssik (konradm94@onet.pl)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Skarb Asi ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej,&lt;br /&gt;
czy ktoś aktualnie zajmuje się tłumaczeniem tego opowiadania?&lt;br /&gt;
Pytam, ponieważ nie wiem czy się za nie nie zabrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tom 23 jest już ukończony w języku angielskim (w zeszłym tygodniu można było czytać od &amp;quot;Następny Żywot...&amp;quot; do &amp;quot;Posłowie&amp;quot;) przez zxzxzx&#039;a na jego blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli chodzi o tłumaczenie na polski to bardzo szybko pojawia się na baka-tsuki.org.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby co to ja tylko dokonuje korekt bo tłumaczenie mi szło wolniej niż ekipie tłumaczy, dlatego odpuściłem ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwator&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== wiki ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witam!&lt;br /&gt;
Mogę jakoś pomóc, jeśli chcecie. Mam akurat dość wolnego czasu, by robić za falochron.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
tajnychomik@gmail.com&lt;br /&gt;
PS Czy na stronie jest jakiś kontakt do was? Gdybym znalazł, to skontaktowałbym się bezpośrednio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
== Tom 23 Mecz z Jokerem ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomo kiedy będzie przetłumaczony do końca?&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535605</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535605"/>
		<updated>2018-02-24T12:53:12Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! To dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i obok Grayfię-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się w gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie wiedząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfią-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535603</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535603"/>
		<updated>2018-02-24T12:51:00Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! To dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i obok Grayfię-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się w gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie wiedząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535600</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535600"/>
		<updated>2018-02-24T12:46:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */ Obok siebie to by znaczyło, że obok Rias. Zmieniłem trochę szyk.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! To dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i obok Grayfię-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535598</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535598"/>
		<updated>2018-02-24T12:44:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! To dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535597</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535597"/>
		<updated>2018-02-24T12:35:50Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! To dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535596</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535596"/>
		<updated>2018-02-24T12:33:28Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535592</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535592"/>
		<updated>2018-02-24T12:27:08Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starsze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535590</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535590"/>
		<updated>2018-02-24T12:02:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535589</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535589"/>
		<updated>2018-02-24T11:53:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zabawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san are weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535588</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535588"/>
		<updated>2018-02-24T11:50:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zbawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san are weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535587</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535587"/>
		<updated>2018-02-24T11:49:29Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce lubiane jest przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc te gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zbawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san are weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535586</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535586"/>
		<updated>2018-02-24T11:47:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */ &amp;quot;rozmaślone&amp;quot; to trochę przesada. Wydaje mi się, że &amp;quot;maślane&amp;quot; jest lepszą formą.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i maślane oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce jest jest lubiane przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc te gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zbawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san are weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535584</id>
		<title>High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski):Tom_DX1_%C5%BBywot_6&amp;diff=535584"/>
		<updated>2018-02-24T11:15:51Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[File:Lets_Go_to_Onsen_Cover.jpeg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pewnego popołudnia&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra ludzie, jedziemy wszyscy do Izu&amp;lt;ref&amp;gt;Region na półwyspie Chubu, słynący z gorących źródeł i z tego powodu ceniony wśród turystów, jako ośrodek wypoczynkowy.&amp;lt;/ref&amp;gt;. To będzie podróż rekreacyjna, która da nam wytchnąć po tym kryzysie z potworami – powiedział Azazel-sensei po tym, jak wrócił z zebrania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nic nowego, ponieważ ta osoba zawsze mówi to, co jej się podoba, a nigdy bym nie pomyślał, że wymyśli podróż wypoczynkową…… I to z powodu tych gigantycznych potworów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, w końcu każdemu z nas trochę się dostało podczas tego kryzysu…… Ja zresztą straciłem ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To brzmi nieźle. Podróż rekreacyjna. Więc kiedy jedziemy? – zapytała Rias przeglądając trzymane przez siebie dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Rias, zgadzasz się z tą nagłą propozycją Senseia? – zapytałem zaskoczony jej nagłą zgodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie powiedziałaby coś w stylu „Nie proponuj nagle czegoś takiego. Wiesz że mamy własne plany?”, wzdychając przy tym jednocześnie. Prawda jest taka, że jej priorytetem jest nasza diabelska praca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to nie tak, że dzięki temu możemy całkiem odzyskać siły, ale sama planowałam dla nas coś takiego. W końcu przez tyle przeszliśmy, że pomyślałam, iż wszyscy jesteśmy strasznie zestresowani. Sadzę też, że to dobry pomysł, abyśmy mogli trochę odetchnąć – odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To……może być prawda. Od samego początku drugiego semestru napotkaliśmy mnóstwo niesamowitych incydentów, takich jak terror Frakcji Starych Maou, atak Boga Zła, Lokiego, starcie z Frakcją Bohaterów podczas wycieczki szkolnej, test promocyjny i kryzys z powodu tych gigantycznych potworów, w który zamieszane były całe Zaświaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jest tak jak powiedziała Rias, że zmęczone są nie tylko nasze ciała, ale także i dusze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął i odezwał się do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, byliście zamieszani w niesamowitą liczbę wypadków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby takie młodziaki jak wy cierpiały zarówno psychicznie jak i fizycznie przez to, że tyle razy otarły się o śmierć. A tu nagle trafia się wam podróż wypoczynkowa! Rias, może byśmy pojechali tam w weekend? Musimy się szybko zdecydować! Nie martw się, przygotowania można szybko załatwić. Jedyne czego potrzebuję, to zgoda was wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy po prostu przypatrywaliśmy się rozmowie Senseia i Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam. Więc w następną sobotę i niedzielę jedźmy do Izu – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiono, że członkowie Klubu Okultystycznego pojadą na wycieczkę rekreacyjną do Izu na dwa dni i jedną noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Do soboty czas zleciał szybko.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od samego rana było słonecznie. Wygląda na to, że podczas wycieczki będziemy mieli ładną pogodę. Wszystkie przygotowania do podróży zakończyliśmy jeszcze w nocy i zebraliśmy się wszyscy w Rezydencji Hyoudou o godzinie dziesiątej rano (prawdę mówiąc wszyscy, nie wyłączając mnie, byli bardzo podekscytowani tą wyprawą).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już wcześniej chciałam się wybrać do Izu przynajmniej raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą której świecą się oczy jest Ravel. Może dlatego, że ostatnio uczy się o Japonii, zainteresowała ją turystyczna stroną mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie mogę się tego doczekać, ponieważ ryby w Izu są przepyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Koneko-chan najbardziej jest zainteresowana kulinarną stroną naszej wycieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Gasper już przyszli, więc teraz czekamy tylko na Senseia i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomijając Senseia, który nie mieszka w Rezydencji Hyoudou, zastanawiam się dlaczego nie ma tu z nami Rossweisse-san, mimo iż z nami mieszka…… Chyba nie wybrała się nagle na zakupy do sklepu „Wszystko po sto jenów”? Nie, nie ma mowy, aby punktualna Rossweisse-san spóźniła się z takiego powodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przekrzywiłem głowę, usłyszałem rozmowę Kościelnego Tria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślałam, że przeniesiemy się tam za pomocą magicznego kręgu, ale pojedziemy tam samochodami? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? Naprawdę? Więc będziemy jechali samochodami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dostaniemy się do Izu w tradycyjny sposób? – zapytałem, dołączając do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak słyszałam. Wgląda na to, że Azazel-sensei też przyjedzie tu samochodem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przyjedzie samochodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja. Dzisiaj pojedziemy samochodami. To nagła zmiana w naszych planach, którą zasugerował Azazel – wyjaśniła mi Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zdecydowanie brzmi jak jego pomysł. Cóż, może podróż samochodem do Izu może być czasami dobrą rzeczą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, usłyszałem odgłos zbliżającego się do nas samochodu. Nagle zza rogu wyłonił się niebieski samochód, który zatrzymał się przed bramą Rezydencji Hyoudou, wykonując kolisty drift!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczą która zatrzymała się przed nami, jadąc  przy tym z dużą prędkością, jest niebieski sportowy samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi otworzyły się i ze środka wysiadł Azazel-sensei, ubrany w krzykliwą kurtkę i spodnie. Na nosie miał okulary przeciwsłoneczne, więc miałem ochotę zapytać „W jakim klubie hostów&amp;lt;ref&amp;gt;Kluby hostów to rodzaj japońskich knajp,w których elegancko ubrani, przystojni, młodzi chłopcy, niczym męskie odmiany gejsz, zabawiają i usługują paniom. &amp;lt;/ref&amp;gt; pracujesz?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufuu, dzisiaj przejedziemy się moim ukochanym samochodzikiem – Sensei próbował powiedzieć coś fajnego, opierając się o swój samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ten sportowy samochód jest równie krzykliwy co Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wow, wygląda na szybki. Może powinnam sobie taki kupić, kiedy już zaoszczędzę wystarczającą ilość pieniędzy dzięki mojej diabelskiej pracy – powiedziała Xenovia, przyglądając się samochodowi bystrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia przekrzywiła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jeśli mamy tam jechać samochodem, to do tego tutaj wszyscy się nie zmieścimy..... – powiedziała coś logicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten wózek to unikalny, pięcioosobowy samochód sportowy, ale że jest tu nas ponad dziesiątka, to wszyscy się nim nie zabierzemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przeliczymy nas wszystkich, to będę to ja, Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Kiba, Xenovia, Gasper, Irina, Rossweisse-san, Ravel, Sensei i Ophis. Skoro nie możemy zostawić Ophis samej w domu, to postanowiliśmy, że zabierzemy ją ze sobą. Będzie nas więc trzynaścioro.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiecie mi chyba, że zarządzi grę w kamień-papier-nożyce i przegrani będą musieli tam polecieć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem…… Przed Rezydencją Hyoudou zatrzymał się kolejny pojazd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To czerwony van. Za jego kierownicą siedzi…….Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias-san przygotowała dla mnie tego vana. Jest ośmioosobowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego jej tutaj nie ma! Więc była po samochód!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiedziałem że masz prawo jazdy, Rossweisse-san – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście. Mimo iż taka jestem, to byłam w końcu ochroniarzem szefa nordyckich bogów – odpowiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to jest to prawda. Jest genialną dziewczyną, która uzyskała wiele pozwoleń i uprawnień, jeszcze zanim została ochroniarzem tego dziadygi, Odyna. ……Kiedy tak się nad tym zastanawiałem, poczułem się jeszcze bardziej niepewnie, z powodu jej hobby i stylu bycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, odłóżmy to na razie na bok. Podniosłem do góry dłoń i powiedziałem głośno coś, co chciałem powiedzieć już wcześniej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja chcę jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie tak, że uważam ją za dobrego kierowcę, ale przed domem zatrzymała się w o wiele spokojniejszy sposób niż Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ważne jakbym się nad tym nie zastanawiał, bezpieczniej będzie jechać z Rossweisse-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oj, masz coś do mojego stylu jazdy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei nie był zachwycony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że mam! Zdecydowanie nie będziesz prowadził w bezpieczny sposób! To będzie droga do śmierci! – powiedziałem szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Zawsze sprawiasz kłopoty, więc nie mam do ciebie za grosz zaufania! Właściwie to ja w ogóle ci nie ufam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja nie mam nic przeciwko temu, aby jechać samochodem Azazela-sensei. Wyczynowa jazda nie będzie zła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia otworzyła drzwi samochodu Senseia i była gotowa, aby wsiąść do środka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z pewnością znasz się na rzeczy, Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei pogłaskał ją po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zaprzeczasz temu, że masz zamiar jechać wyczynowo!? Uwaaaaaan! Tak jak myślałem, nie masz zamiaru prowadzić w bezpieczny sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia nie ma nic przeciwko temu, aby jechać z Senseiem, skoro jest taka lekkomyślna, ale ja z pewnością nie chcę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ludzkie ograniczenia prędkości nie dotyczą upadłych aniołów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz zamiar jechać z pełną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie podoba mi się to! Czy ktoś może pokonać tego złego ostatniego bossa upadłego anioła!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła mnie zamilkli i nikt nie chciał jechać z Senseiem, więc wszyscy zebrali się dookoła samochodu Rossweisse-san! Nie wliczając kierowcy, vanem może się zabrać siedem osób! Więc ściśle rzecz biorąc, czwórka z nas zostanie poświęcona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nie chcę się poświęcić! Nie mam zamiaru wsiadać do tej trumny! A-ale jeśli Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan i Ravel mają tym jechać……Poświęcę się, aby zająć ich miejsce! Xenovia, Irina i Ophis się nie liczą, ponieważ jakoś to zniosą! A dwóch pozostałych chłopaków mam gdzieś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, szansa na to, że to ja będę musiał jechać z Senseiem, jest dość wysoka……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przechodziłem przez takie czarne myśli, Rias westchnęła i przedstawiła nam swój pomysł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aby było sprawiedliwie, zagrajmy w kamień-papier-nożyce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czas rozrachunku nadszedł..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Skończyło się na tym, że musiałem jechać z Azazelem-sensei, po tym jak przegrałem w kamień-papier-nożyce……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłoby przesadą, gdybym powiedział, że samochodem Senseia będą jechały najróżniejsze osoby, w tym ja, Gasper, Xenovia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam za to, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wsiadała do vana, przepraszając mnie jednocześnie, był Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim samochodem, z kierowcą, którym jest Rossweisse-san, jadą takie piękności jak Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Irina i Ravel! No i Kiba też z nimi jedzie……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez jakiś czas nie byłem zazdrosny o tego przystojnego gościa! Powodem dla którego muszę wsiąść do sportowej trumny Senseia nie jest to, że się poświęciłem, a to, że najzwyczajniej na świecie przegrałem w papier-kamień-nożyce! Nie miałem szczęścia! Mój pech zaczął się jeszcze przed wycieczką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść trzęsie się z niezadowolenia, a drzwi od strony pasażera otwarły się, zupełnie jakby zapraszały mnie do środka. Po drugiej stronie Sensei szczerzył do mnie zęby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, witam w moim ukochanym samochodzie. Usiądź z przodu, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się, jakby otwarły się przede mną wrota do piekła…… Zupełnie jakby samochód emanował złą aurą……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wsiedliśmy z obawą do samochodu. Kiedy moje serce biło jak szalone, minął nas van Rossweisse-san. Z jego tylnego siedzenia Koneko-chan, Ravel i Akeno-san machały do mnie rękami. Aaagh, chcę jechać z nimi……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która siedziała z tyłu, jest spokojna. Ophis jak zwykle jest pozbawiona emocji, a Gasper, który siedzi pomiędzy nimi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Chlip. ……Aau…aau……”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ma bladą twarz i rozpaczliwie trzyma pasy bezpieczeństwa. Całe jego ciało się trzęsie. Jego twarz była pokryta łzami i ciekło mu z nosa, jeszcze zanim samochód odpalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To straszne, prawda!? Ja też się boję! Naprawdę było mi cię żal, gdy przegrałeś i powiedziałeś „W porządku.”, kiedy Koneko-chan zaproponowała ci zamianę miejsc, mówiąc „……Gya-kun, może ja pojadę zamiast ciebie tym samochodem?”. Kiedy trzeba, naprawdę potrafisz być mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nawigacja jest włączona. To specjalne urządzenie upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei próbuje aktywować nawigację, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To się stało, kiedy Sensei wcisnął przycisk. Maska samochodu otwarła się i wyłoniła się stamtąd okrągła antena.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wnętrzu odbił się echem głos:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Satelitarny system kierowania artylerią został uruchomiony, żołnierze powinni się ewakuować na odległość jednego kilometra--]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ech? C-co się dzieje!? Zaskoczył nas nagły alarm! Sensei zatrzymał to, wduszając któryś z guzików, śmiejąc się przy tym jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oops, nie ten przycisk. Mój błąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ja właśnie usłyszałem jakieś niebezpieczne słowa, takie jak, artyleria i ewakuacja!? No i czy wiesz, że coś się wyłoniło spod maski!? – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jakie rzeczy ten nauczyciel wyposażył ten samochód!? Właściwie, skoro ten samochód należy właśnie do niego, to nie będzie nic dziwnego w tym, jeśli coś się wydarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja zacząłem blednąć, ale Sensei dalej kontrolował monitor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie martw się. Nie będę tutaj używał broni satelitarnych. Wiesz że tego typu rzeczy często pojawiają się w hollywoodzkich filmach? Umm, myślę że to był ten przycisk. Ponieważ zrobiłem trochę za dużo rzeczy, ten wóz może latać, pływać, nurkować w Szczelinie Wymiarowej i nawet ja, jego twórca, nie pamiętam wszystkiego, co może zrobić. O, a do czego to służy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy dotknął przycisku.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Proszę wybrać cel. Rakiety przeciwsmokowe zostaną natychmiast wystrzelone.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maska znów się otworzyła i wyłoniły się z niej mini-rakiety! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och to zabójcze dla smoków rakiety, które stworzyłem na wypadek, gdyby Ise wpadł w Niszczycielską Furię. Przepraszam za to – Sensei przeprosił ze szczęśliwym wyrazem twarzy, zupełnie jakby nie było to nic wielkiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz broni satelitarnych, ten wóz ma również rakiety!? W co jeszcze ten sportowy samochód został wyposażony!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zamierzałeś mnie zatrzymać za pomocą tego sportowego samochodu, kiedy wpadnę w tryb berserka!? Jadę więc czymś szalonym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A idź do diabła, Xenovia! Zamiast dojechać na miejsce, zostaną wystrzelone rakiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc dzisiaj będę prowadził normalnie! Dopalacz włączony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Sensei nacisnął przycisk obok kierownicy........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieski samochód sportowy wystrzelił przed siebie, niczym jakaś rakieta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wypuść mnieeeeeeeeee! – krzyczałem trzymając się pasów, czując oddziaływanie przeciążenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dowiedziałem się tego potem, ale ten samochód ma także małe silniki rakietowe. Więc kwestia bezpiecznej prędkości zniknęła niczym złoty sen……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dwie i pół godziny później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zarówno ja jak i Gasper leżeliśmy na podłodze samochodu niczym martwi. Jedynymi osobami które zachowują się tak, jakby nic się nie działo, są Xenovia i Sensei, który prowadzi samochód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadził w normalny sposób na niebezpiecznych drogach……jednak poza tym jechał jak szalony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, możemy stąd zobaczyć morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widok morza przyciągnął uwagę Senseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiadanie takim słabym tonem to jedyne co mogę zrobić. Kiedy zatrzymaliśmy się wcześniej na postoju, reszta członków klubu, jadąca vanem, martwiła się o mnie. Wygląda na to, że oni też uważają, że Sensei źle prowadzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Sposób na pokonanie……Wielkiego Czerwonego i usmażenie go…… – mruczała Ophis przez sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co ci się śni? Co więcej jestem zaskoczony, że potrafisz spać podczas tej strasznej jazdy…… Tego się można było spodziewać po Boskim Smoku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………Kyuu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy Gasper wirowały. Żal mi cię, chłopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, z pewnością brakuje ci wytrwałości, Ise. Rozgrzejmy się bardziej, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma rację, Ise. Morze jest dobre. Hmm, to z pewnością jego zapach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei i Xenovia cieszyli się jazdą z otwartymi oknami. ……Nie, nie mam nic przeciwko tak długo, jak dotrzemy na miejsce bez żadnych problemów. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dotrzemy bezpiecznie do celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samochód dalej jechał drogą pod górę, w kierunku góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W miarę jak się w nią zagłębialiśmy, droga stawała się coraz węższa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po godzinie jeżdżenia po górze Izu, naszym oczom ukazał się zajazd z gorącymi źródłami, będący celem naszej podróży. To miejsce otaczają góry i lasy. Ten zajazd ma klimat starego, japońskiego budynku zbudowanego z drewna. Nie jest jednak taki stary i nie jest uszkodzony, a do tego jego tradycyjny klimat mnie odpręża.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobre miejsce. Dzisiaj……wygląda na to, że będziemy mieli wspaniałą noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias przypatrywała się zajazdowi z mocno zaczerwienionymi policzkami. I do tego trzyma moją dłoń. ……J-jak powinienem na to zareagować? Czy podczas tej podróży wydarzy się coś wspaniałego z Rias……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Gorące źródła. Wycieczka…… No i dwie poduszki w jednym łóżku……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san trzyma mnie za drugą rękę. Ma ten sam wyraz twarzy co Rias i rozmaślone oczy. Wygląda na to, że obie onee-sama oczekują czegoś po tej podróży. Wszystko wskazuje na to, że muszę sprostać ich oczekiwaniom, ale z powodu jazdy Senseia w ogóle się do tego nie nadaję, więc czuję, że muszę odpocząć w moim pokoju. ……Myślę o tym, aby zwymiotować potem w toalecie. Niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy weszli do zajazdu po tym, jak wyładowali swoje bagaże. Ja i Gasper szliśmy na miękkich nogach. ……Zazdroszczę Xenovi i Ophis, które zachowują się tak, jakby nic się nie stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda jest taka, że gdyby Rias nie ciągnęła mnie za rękę, to nie byłbym w stanie normalnie chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witam ponownie, ihehehehe – osobą która przywitała nas tym strasznym głosem okazała się być……pomarszczona staruszka ubrana w kimono. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pierwszego spojrzenia na jej twarz widać, że jest youkai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, właścicielko! Dzisiaj będziemy pod twoją opieką! W końcu wynajęliśmy całe to miejsce! – pozdrowił staruszkę Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc ta staruszka youkai jest właścicielką. Zaraz, mówisz poważnie z wynajęciem tego miejsca!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ihehe, dziękuję wam za przebycie całej tej drogi do gór Izu. To tajne miejsce jest jest lubiane przez diabły i upadłe anioły. Jestem dziewczyną z gór, która podąża za modą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna z gór!? Nie, wyglądasz jak yamanba&amp;lt;ref&amp;gt;Yamanaba, zwana również jako yama-uba, lub yamamba, to postać z japońskiej mitologii. Jest to wyjątkowo niesympatyczny demon grasujący po górach pod postacią starszej kobiety i polujący na niefortunnych podróżników.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to miejsce jest tylko dla diabłów i upadłych aniołów? Więc to sekretne gorące źródła, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda jest taka, że przeszliśmy przez kilka barier, których nie mogą przekroczyć zwykli ludzie – wyjaśnił Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc te gęsta mgła przez którą przejechaliśmy była barierą, lub czymś podobnym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy pod twoją opieką.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pozdrowiła dziewczynę z gór, ale uśmiech na jej twarzy zamarł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tym samym kierunku co ona……zobaczyłem srebrnowłosą kobietę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się wszyscy macie? Czekałam tu zanim wszyscy przyjechaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia-san! – wrzasnąłem histerycznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nigdy bym nie pomyślał, że tutaj będzie! I nie ma na sobie swojego stroju pokojówki! Zamiast tego założyła zwykłe ubrania! To znaczy że dzisiaj jest........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wzięłam dzień wolny. Pozostawiać licealistów samych byłoby niebezpiecznie, więc przyjechałam, aby was pilnować – powiedziała wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san ruszyła w stronę Rias, która cała skamieniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, nie myślałaś chyba, że podczas tej wycieczki będziesz mogła robić co ci się podoba? – zapytała ją Grayfia-san z półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja ukochana cała się trzęsła. ……Więc trafiła w sedno huh. Akeno-san też wzruszyła ramionami, jakby się poddała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest sto lat za wcześnie, aby licealiści wyznawali swoje uczucia i zaspakajali swe pragnienia podczas wycieczki do gorących źródeł. Czy nie mówiłam ci już tego? Najpierw musisz mieć satysfakcjonujący związek z mężczyzną w swoim normalnym życiu. Będziesz jeszcze miała czas, aby nacieszyć się wycieczką u boku mężczyzny – powiedziała Grayfia-san wprost.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei położył dłoń na ramieniu Grayfi-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie. Pozwól im dzisiaj się zbawić bez żadnych zasad. Też się powinnaś odprężyć w tych gorących źródłach i pozbyć swojego codziennego stresu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san chwyciła rękę Senseia i próbowała gdzieś zawlec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dobra okazja. Jest cała góra spraw, które muszę z tobą omówić. Zastanówmy się nad twoimi dzisiejszymi błędami i przedyskutujmy twoje przyszłe działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej! Naprawdę!? Wiesz że planowałem obalić w gorącym źródle drinka, iść do kamiennej sauny, pograć w tenisa stołowego i skorzystać z maszyny do masażu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zły wpływ na Sirzechsa, więc skoro mam nareszcie okazję, to wypatroszę z ciebie wszystkie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostanę wypatroszony!? Hej, pomóżcie miiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wzywał nas na pomoc. Uśmiechnęliśmy się tylko do niego i pomachaliśmy mu na pożegnanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och rany, nie ma nic bardziej wspaniałego niż fakt, że Grayfia-san naprawi Senseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech was cholera! Jesteście bez sercaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto zły upadły anioł został zabrany w głąb zajazdu przez srebrnowłosą Królową. Doprawdy, musisz się zastanowić nad swoimi błędami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podążyliśmy w stronę naszego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy w stronę dużego pokoju przeznaczonego dla facetów. Mieliśmy tam spać w czwórkę, ja, Kiba, Gya-suke i Sensei. Wygląda na to, że dziewczyny dzielą trzy, trzyosobowe pokoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielki pokój jest przestrzenny i mieści się w nim kilka pokojów, które są mieszaniną stylu japońskiego i europejskiego. Są tutaj dwa łóżka. Wygląda na to, że dwie osoby będą w nich spały, a pozostałe dwie na futonach w pokoju japońskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Ten wielki pokój ma maszynę do masażu i gorące źródło! Telewizor tej jest wielki i w każdym pokoju jest taki jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W łazience też jest telewizja – powiedział Kiba po tym, jak obejrzał pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie byłbym zaskoczony tym pokojem, ale zastanawiam się, dlaczego nie jestem zdumiony – powiedziałem z sarkazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu widziałem o o wiele piękniejszą rezydencję. Pokój którego używałem w zamku Gremory był kilka razy większy, a meble droższe i wspanialsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mi odpowiada gorące źródło z tego pokoju~……pójście do tego dużego byłoby krępujące…… – powiedział Gasper kładąc się na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jazdy Sensei musiało ucierpieć zarówno jego ciało jak i dusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, skoro nie ma tu nikogo poza nami, to możesz z niego korzystać w nocy – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszmy się tym miejscem tyle, ile możemy, skoro wynajęto je tylko dla nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż ja też leżałem na podłodze w japońskim pokoju! Uggh, niedobrze mi……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że w tym zajeździe są też koedukacyjne gorące źródła. Koedukacyjne! To miejsce do którego ktoś tak zboczony jak ja musi iść……ale skoro wynajęliśmy całe to miejsce……huh? Jak się nad tym zastanowić, to nie ma tu innych żeńskich gości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma gwarancji że Rias i pozostałe dziewczyny tam pójdą, a powiedzieć im wprost „Chodźmy do koedukacyjnych źródeł razem”, byłoby krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, jeśli mam zamiar skorzystać z gorących źródeł, to najpierw muszę coś zrobić z moim ciałem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc postanowiłem odpocząć do obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Huh? Przyjechałem się tu odprężyć w gorącym źródle, ale dlaczego jestem tak rozdarty tą jazdą……? Sensei, w najgorszym wypadku wrócę do domu pociągiem…… Powziąwszy tą decyzję wyciągnąłem się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przed obiadem......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegram z samozwańczą anielicą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak śmiesz tak mówić! Pokażę ci niebiański styl gry w tenis stołowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kąciku gier Irina i Xenovia, ubrane w yukaty, grały w tenisa stołowego. Naprawdę grają intensywnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obydwie dajcie z siebie wszystko! – kibicowała im Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ravel, to naprawdę dobre, spróbuj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel zajadały manjuu, siedząc sobie na kanapie. Te dwie dogadują się ze sobą, mimo iż zwykle się kłócą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaaaaaach……jak dobrze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która wydawała z siebie taki głos, używając jednocześnie maszyny do masażu, była Rossweisse-san. Wiesz że właśnie brzmisz jak jakaś starsza kobieta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że wszyscy cieszą się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba jest w gorącym źródle. Rias i Akeno-san cieszą się właśnie z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie ma więc oznak że ktoś korzysta z koedukacyjnego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Więc czy to oznacza, że w tym przypadku mogę podglądać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie czuję się już źle, więc po obiedzie planuję skorzystać z koedukacyjnego źródła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto postanowiłem się zabawić, budując moje zboczone uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Późno w nocy.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kierując się moim zboczonym instynktem opuściłem pokój, myśląc „O tej porze jedna z dziewczyn na pewno korzysta z koedukacyjnych źródeł!”. Sensei właśnie sobie popija, po tym jak przed obiadem Grayfia-san wreszcie go puściła. Gasper czuje się lepiej i korzysta z gorącego źródła w naszym pokoju, a Kiba z kamiennej sauny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sprawdziłem to już przed obiadem, ale gorące źródła dla kobiet i mężczyzn są połączone i oddziela je od siebie pojedynczy mur. Innymi słowy to raj, po tym jak się po nim wespnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuję się już lepiej. Zjadłem wyborny obiad i trochę się przespałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście pozostało już tylko jedno pragnienie, po tym jak zaspokoiłem mój głód i się wyspałem……! Zboczeniec przybył do gorącego źródła, więc to oczywiste, że pójdę podglądać……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz do gorącego źródła! Kiedy byłem cały podładowany, moim oczom ukazała się tabliczka z napisem „Koedukacyjne gorące źródło”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Mam raczej małe szanse na spotkanie tutaj dziewczyny. Jeśli chciałbym pooglądać nagie ciała, to zdecydowanie powinienem podglądać żeńskie gorące źródła od strony przeznaczonej dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem jak wytłumaczyć działanie serca mężczyzny, które bije w moim sercu, powtarzając słowa „Koedukacyjne gorące źródła”! Nie będzie tam nikogo, nawet jeśli tam pójdę. W najgorszym wypadku spotkam tą staruchę, lub górskie małpy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale serce zboczeńca musi to potwierdzić przynajmniej raz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mężczyźni zrozumieją moje uczucia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszedłem do przebieralni myśląc, że nie jest jeszcze za późno, aby wrócić do gorącego źródła dla mężczyzn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tak jak myślałem, w koedukacyjnym źródle nikogo nie ma, ale na wszelki wypadek sprawdzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do środka. Tak, jest tu pojedyncze, wielkie gorące źródło pod gołym niebem. Oczywiście nikogo tu nie ma i można usłyszeć głos pary wodnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to oczywiste, że tak się to skończyło. Nikt tu nie przyjdzie…..powinienem był podglądać z gorącego źródła dla mężczyzn – powiedziałem wdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się odwróciłem aby wyjść, ktoś wszedł do przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Srebrnowłosa kobieta. To nie Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..To Grayfia-san z rozpuszczonymi włosami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san i ja stanęliśmy naprzeciwko siebie w przebieralni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-Grayfia-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise-san. Nie wiedziałam że jest tu mężczyzna……Byłam nieostrożna,  że nie sprawdziłam przed wejściem, czy ktoś tutaj jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze! Wygląda na to że mnie pouczy, jeśli stąd nie wyjdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Już wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem już wyjść&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…....Grayfia-san złapała mnie za rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem pełen podejrzeń, Grayfia-san odezwała się do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może wejdziemy razem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………Ech? Zatrzymały mnie jej słowa, które brzmiały tak nierealnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byłem zakłopotany obecną sytuacją, której nigdy bym się nie spodziewał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koedukacyjna łaźnia. Ja i……Grayfia-san are weszliśmy tam razem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zasiadła dwa miejsca obok mnie! Naga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie potrafię opisać tej atmosfery słowami! Nie mogę ocenić tej sytuacji jako dobrej, czy złej! Kiedy zerknąłem w bok, widziałem piersi i czarujące kobiece ciało, które jest w tej samej lidze, co Rias…..nie, właściwie to nawet je przerasta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak zamiast wydzielać zboczone uczucia, moje serce bije tak szybko, że jestem zdenerwowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiecie że jest Najpotężniejszą Królową? Nie ma mowy, abym spróbował z nią coś zrobić……! Jest kobietą, której boi się nawet Maou Sirzechs-sama! Nie ma wątpliwości, że zostałbym unicestwiony, gdybym tylko pomyślał o czymś dziwnym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zrozumieć! Dlaczego surowa Grayfia-san postanowiła wziąć ze mną kąpiel? Zdecydowanie coś się za tym kryje! Może coś takiego jak bycie zboczonym, jest zabronione! ...A może chce mi coś powiedzieć na temat mojego związku z Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez mój umysł przebiegła nieskończona ilość rzeczy, które mógłbym powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……U-umm, To naprawdę w porządku? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to naprawdę w porządku, że bierze kąpiel ze mną?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – zapytała, myjąc swoje ciało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………N-nie, nawet jeśli odpowiadasz mi w taki sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem wytrzymać presji tej sytuacji, więc wstałem aby wyjść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……N-nie, wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem natychmiast wyjść, ale Grayfia-san znów załapał moją rękę i ponagliła, abym obok niej usiadł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj. Jeszcze się nie umyłeś, prawda? Nie wszedłeś też do gorącego źródła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się. Ale to będzie niegrzeczne, jeśli zostanę tu dłużej, więc wychodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym wszedł do gorącego źródła! Jestem tak zdenerwowany, że nie mam na to czasu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zmusiła mnie, abym usiadł obok niej! Co to za sytuacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zerkałem w bok, widziałem najwyższej klasy ciało Onee-san! Nawet nie okrywała się ręcznikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Jej skóra jest taka biała, że aż się świeci! Nie widzę nawet jednej zmarszczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej piersi są wielkie, a sutki i otoczki są piękne i mają idealny kształt! Jej uda także są w idealnym dla mnie kształcie, a jej biodra mają kształt, który sprawia że nie wierzę, że urodziła już dziecko! Czy on naprawdę rodziła!? Jej ciało jest tak wspaniałe, że aż chcę to powiedzieć na głos! Co więcej czuję od niej erotyzm……mokre, błyszczące srebrne włosy, które przyklejają się do jej skóry……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, czy to oznacza że jestem bardzo zboczony, że nawet w takiej sytuacji oceniam jej ciało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umyję ci plecy – powiedziała Grayfia-san zaczynając myć moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje plecy są szorowane ręcznikiem. ……Nie wiem jak na to zareagować! Poza tym, kiedy Grayfia-san myła moje plecy, widziałem w lustrze jej podskakujące piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Grayfia_washing_Issei&#039;s_back.jpg|thumbnail]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plecy Isseia-san są wielkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję! – odpowiedziałem z całych moich sił, podczas gdy Grayfia-san mnie chwaliła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san uśmiechnęła się, zupełnie jakby ją to rozbawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, dlaczego zachowujesz się tak oficjalnie? Wiesz że po prostu wyjawiłam moje szczere uczucia? Tak jak myślałam, nawet jeśli jesteś licealistą, to wciąż jesteś mężczyzną. Masz bardzo umięśnione plecy. Nie, może to niegrzecznie tak mówić tobie, który pokonałeś tylu silnych wrogów Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, to nie jest niegrzeczne! Jestem wdzięczny, że mnie chwalisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myła mi plecy, kiedy tak sobie rozmawialiśmy. Myła moje plecy ręcznikiem bardzo delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, teraz twoje plecy są bardzo czyste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-tak! Mogę już iść?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem farciarzem, że udało mi się zobaczyć nagie ciało Grayfi-san, więc proszę, dajcie mi już na dzisiaj spokój! Jestem tak zdenerwowany, że nie mogę jasno myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Grayfia-san odwróciła się i pokazała mi swoje plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę szczęśliwa, jeśli teraz ty umyjesz moje – powiedziała, zabierając swoje włosy na przód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc do tego doszło……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie, nie mogę zrobić czegoś takiego……! – powiedziałem przełykając ślinę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem zbyt przerażony, aby to zrobić! Żona Maou! Nie mogę umyć pleców pierwszej damy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zabrzmiała smutno! J-jeśli będziesz mówić takim tonem, to nawet ja……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Jestem Hyoudou Issei z Grupy Gremory! Z chęcią spełnię twoje życzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy abym mógł jej odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, Issei-san z pewnością jest dziwną osobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, ta osoba uśmiecha się szalenie słodko! Tak jak myślałem, starze kobiety są najpotężniejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem nieśmiało myć jej plecy! Starałem się nie robić bąbelków, aby nie być niegrzecznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myłem jej plecy, przez moją głowę przelatywały różne myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Kobiece plecy z pewnością są małe. Grayfi-san są mniejsze niż myślałem. ……To plecy najsilniejszej kobiety. Musi na nich dźwigać wiele rzeczy……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle coś przyszło mi do głowy. ……Może to dobra okazją, aby ją o to zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To coś, co muszę w przyszłości przedyskutować z rodziną Rias, więc to może być dobra okazja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem jeszcze raz ślinę i zadałem pytanie, które chodziło mi po głowie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-umm, Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-może to dziwne pytać o coś takiego……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Potrzeba więcej odwagi niż myślałem. Chodzi o mój związek z Rias. Muszę to jednak powiedzieć. Jako mężczyzna muszę o to zapytać jej rodzinę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Bu…..to znaczy Rias, wyznaliśmy sobie nasze uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, słyszałam. Jesteś słynny w zaświatach, jako „Ukochany Spadkobierczyni Domu Gremory”. Więc z jakiego powodu mówisz mi o tym oficjalnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……P-pozwalasz na to? Związek pomiędzy mną i Rias……z twoją szwagierką……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nie miałem pojęcia co zrobię, jeśli się na to nie zgodzi…… Ale było na odwrót! Muszę się postarać jak najlepiej, skoro to zaakceptowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Potwierdzasz to ze mną, ponieważ jestem jej szwagierką? A może dlatego, bo służę Domowi Gremory? – zapytała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z obydwu powodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zamilkła na chwilę, słysząc moją szczerą odpowiedź. Ta cisza sprawiała że myślałem o wielu możliwych rezultatach! To straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Pozwolę na to pod jednym warunkiem – powiedziała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-warunkiem!? J-jakim……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od teraz nazywaj mnie ane&amp;lt;ref&amp;gt;Ane, to zwrot oznaczający starszą siostrę.&amp;lt;/ref&amp;gt; w prywatnym czasie. Oto mój warunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……T-to coś…..co ciężko wykonać i do tego jest dla mnie onieśmielające……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy bym nie pomyślał, że zażąda czegoś takiego. Co więcej, czy to nie oznacza, że zezwala na to? Nie znam jej prawdziwych myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyłem myć jej plecy i spłukałem je gorącą wodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za umycie moich pleców – podziękowała Grayfia-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem teraz zrobić? Nasza rozmowa będzie pewnie trwała dalej, ale skończyliśmy myć nasze plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko weszliśmy do gorącego źródła, przez moją głowę przebiegały myśli, które czyniły mnie zakłopotanym! Było dość głęboko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdźmy teraz do wody. W końcu przejechaliśmy całą drogę, aby się tu znaleźć – wszedłem do gorącego źródła po tym, jak Grayfia-san to powiedziała. – ……Co za wspaniałe miejsce. Japońskie gorące źródła są najlepsze……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością wspaniałe uczucie. Nie wiem jaki efekt wywołuje to gorące źródło, ale rozprzestrzenia się po całym moim ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz racje – odpowiedziałem w ten sposób, ponieważ obok  mnie siedziała srebrnowłosa onee-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jestem skupiony na niej, niż na gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, że zaopiekowałeś się wtedy Millicasem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taka oficjalna, ja też się dobrze bawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To moje szczere uczucia. Czas który spędziłem z Millicasem był czymś cennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to dziecko też było bardzo szczęśliwe. ……Skoro to przyszedł na świat w specjalnym środowisku, to nie ma takiej swobody jak inne dzieci……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Syn Sirzechsa-sama i Grayfi-san. Dorośli patrzą na niego w specjalny sposób tylko z tego powodu, że jest synem Maou. W przyszłości czeka na niego coś tak wielkiego, że nie jestem sobie nawet tego w stanie wyobrazić. Chcę aby się rozwijał tak, aby nie musiał znosić presji i ja też chcę go wspierać, aby stał się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, Grayfia-san……zbliżyła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyła się i dotknęła mojego policzka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarówno mój mąż jaki i syn dobrze się bawią spędzając czas z Isseiem-san. Więc nie sądzisz że nikt nie będzie narzekał, jeśli ja też tak zrobię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak……? W przeciwieństwie do swojej zwykłej postaci, ma teraz takie seksowne oczy, że nawet ja……zacznę drżeć……! Do dlatego że jestem taki zdenerwowany? A może dlatego, bo naga piękność zbliża się do mnie w gorącym źródle!? Albo z obu powodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Więc zamierzam mieć młodszego brata……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Masz jakąś rodzinę, Grayfia-san……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem jak zareagować, więc zadałem takie pytanie. Wyraz twarz Grayfi-san stał się trochę mroczniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zginęli, lub zaginęli. Właściwie, z całego Domu Lucyferiusz, tylko ja przeżyłam wojnę domową pomiędzy frakcją rządową i antyrządową……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam……wygląda na to że zapytałem o coś, o co nie powinienem……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodów abyś się o to martwił. To było bardzo dawno temu. No i mam nową rodzinę…… Sirzechsa, Millicasa, Rias, Otou-sama, Okaa-sama, Grupę Lucyfera……i-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san potarła mój policzek. Robiła to w podobny sposób co Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I mam młodszego brata. Wiesz że jestem teraz bardzo szczęśliwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—! Co za wspaniały uśmiech. To pierwszy raz, kiedy widzę taką Grayfię-san. I nie potrafię nic poradzić na to, że w takiej sytuacji mój wzrok przykleił się do jej piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Grayfia-san zauważyła, na co się patrzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam! Wygląda na to, że mój wzrok zbłądził! – przeprosiłem natychmiast.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san zachichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam nic przeciwko. Skoro jesteś młodym mężczyzną, to jest to chyba normalna reakcja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu jest bardziej dostojna niż zwykle! To mnie przeraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jedynymi mężczyznami którzy widzieli mnie nago jesteś ty i Sirzechs.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Tylko ja i Maou……? Cz-czuję się bardzo zaszczycony, ale to też bardzo niegrzeczne……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy kąpiel z Grayfią-san zaczynała być zabawna, a ja zacząłem mieć mieszane uczucia, drzwi się nagle otworzyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem moją szkarłatnowłosą ukochanąąąąąąąąąąą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Asia, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia, Irina, Rossweisse-san, Ravel i Ophis! Wszystkie dziewczyny weszły do koedukacyjnego gorącego źródła nagieeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias zobaczyła mnie i Grayfię-san obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. ……i Onee-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wzdrygnęła się, po zobaczeniu mnie i Grayfi-san. Grayfia-san spojrzała na mnie i Rias, a potem odezwała się, uśmiechając się prowokacyjnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias. Nie powinnaś tak hałasować w gorącym źródle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Weszłam do pokoju chłopców, aby zaprosić Iseia do wspólnej kąpieli z nami wszystkimi, ale nie było go tam……przyszłam więc tutaj, sądząc, że może już tu jest…… Ale c-co to ma być……? – zapytała Rias, cała się trzęsąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wyraz twarzy stawał się coraz mroczniejszy……! Próbowałem znaleźć wymówkę, ale......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem miękki dotyk kobiecego ciała! To dlatego, bo G-Grayfia-san przytuliła się do mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Dzieje się tu coś niesamowitego! Jestem przytulany przez nagą Grayfię-san! Uczucie dotyku piersi przebiegło przez całe moje plecy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem coś bardzo miękkiego na moich plecach i jest to……coś, za co jestem bardzo wdzięczny! Wygląda na to, że ta rzecz może mnie pozbawić stresu lepiej, niż gorące źródło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zrobisz jeśli powiem, że bawię się z moim młodszym bratem? – powiedziała złośliwym tonem Grayfia-san do Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to moja ukochana upuściła ręcznik i potrząsnęła głową!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Skradziony……mój Ise……przez Onee-sama……skradziony…… – Rias mówiła jak dziecko, z oczami pełnymi łez!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie ma żadnych szans, abyśmy były w stanie wygrać z Grayfią-san……! – dodała Asia z posępnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to prawdziwy romans……tego się można było spodziewać po Grayfi-sama……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san opadła na podłogę! Miała pusty wzrok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ukradł żonę Maou! Nie, może to raczej żona Maou ukradła Iseia Buchou? W każdym razie to niesamowite.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak! W każdym razie to grubsza sprawa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami które uznały to za niesamowite, były Xenovia i Irina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ścieżka do zdobycia Iseia-senpaia z pewnością jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ostatnio zaczęłam odnosić wrażenie, że Ise-sama jest czymś bardzo dalekim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Ravel patrzyły z dystansu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam świadkiem czegoś niesamowitego. Nic dziwnego że istnieje coś, co nazywają wakacyjnym romansem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ty mówisz, Rossweisse-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popływam sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, znana jako Boski Smok, pływała! Dobre dzieci nie powinny pływać w gorącym źródle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła w naszą stronę słabym krokiem, patrząc zdeterminowanym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Zamierzam pokonać Onee-sama i odzyskać Iseia! Musimy iść i zaryzykować nasze życia, Akeno! – Rias powiedziała coś, co mówią żołnierze, gdy spotykają swój koniec, a w jej dłoni zebrała się szkarłatna aura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz rację. Nawet jeśli naszym przeciwnikiem jest Grayfia-sama, to nie możemy się cofnąć! Odzyskajmy go, Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Akeno-san wydostawały się błyskawice!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. Fufufu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Grayfia-san mnie przytulała, jej ciało otoczyła aura, a na ustach pojawił się uśmiech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaczekajcie! Wysłuchajcie mnie........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że zostałem wciągnięty w bójkę kobiet w gorącym źródle i nawet nie miałem szans na wymówki.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Azazel-sensei relaksował się gorącym źródle dla mężczyzn, popijając drinka i nie widząc, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo iż wydarzyło się tyle rzeczy, to wygląda na to, że zły kierowca-upadły anioł najbardziej cieszył się tą wycieczką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia dowiedziałem się że Grayfia-san była pijana, gdyż wieczorem wypiła trochę alkoholu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Grayfia wyglądała dziwnie? Wygląda na to, że wieczorem trochę wypiła. Słyszałem już o tym od Sirzechsa, ale wygląda na to, że robi się trochę kłopotliwa, kiedy wypije trochę alkoholu – powiedział Azazel-sensei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Nazywasz to „trochę kłopotliwym”? Nawet jeśli trochę wypiła, to nie wiem na ile była poważna…… Całkiem? A może tylko trochę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to pierwszy raz, kiedy tyle rozmawiałem z Grayfią-san, więc z pewnością przeszedłem przez zabawne doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san natychmiast wróciła do domu, jak tylko wstało słońce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale to z pewnością było wspaniałe doświadczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza te piersi……gufufu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…………]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przypominałem sobie to przeżycie, twarze Rias i pozostałych dziewczyn przybierały nieprzyjemny wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–U-umm……? Dlaczego jesteście wszystkie takie zdenerwowane……? – zapytałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie wiemy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziały wszystkie naraz! Kiba uśmiechnął się kwaśno i położył mi dłoń na ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może powinieneś zrobić dla nich coś przyjemnego? – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Tak jak myślałem, to był zły pomysł, aby brać kąpiel z Grayfia-san!? Oczywiście że tak! ……Czas spędzony z Grayfią-san pokazał, że jestem bardzo uległy na manipulację kobiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Droga do zostania Królem Haremu z pewnością jest ciernista……!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywotu 5]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowego żywotu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534815</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534815"/>
		<updated>2018-02-10T20:21:14Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To o co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył, że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Senseia w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra-senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślę, że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534814</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534814"/>
		<updated>2018-02-10T20:20:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To o co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył, że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Senseia w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra-senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślę, że że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534813</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534813"/>
		<updated>2018-02-10T20:19:34Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */  Zmieniłem jedno &amp;quot;senpai&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To o co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył, że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Senseia w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra-senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534812</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534812"/>
		<updated>2018-02-10T20:10:54Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To o co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył, że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Senseia w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra Senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534809</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534809"/>
		<updated>2018-02-10T19:52:41Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To o co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Sensei w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra Senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534808</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=534808"/>
		<updated>2018-02-10T19:51:20Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To o co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Sensei w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra Senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Tom_23_%C5%BBywot_1&amp;diff=534330</id>
		<title>High School DxD Tom 23 Żywot 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_Tom_23_%C5%BBywot_1&amp;diff=534330"/>
		<updated>2018-02-03T22:37:01Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Od teraz jestem Królem==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Był już koniec wiosny...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy turniej szedł pełną parą, nasza diabelska praca się rozpoczęła, a nasze nowe szkolne życie trzecioklasistów również się stopniowo rozwijało. Na podium stała wychowawczyni klasy 3b, Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podsumowując, Turniej Piłki niedługo się zacznie. Nie możemy przegrać tych międzyklasowych zawodów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W energiczny sposób Rossweisse-san została naszą wychowawczynią. Matsuda i Motohama byli w tej samej klasie co ja i rechotali z uciechy, gdy patrzyli na Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rossweisse-chan, jesteś taka chętna do czynu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, po raz pierwszy jest wychowawczynią, więc to oczywiste, że nie chce przegrać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama rozmawiali obok mnie. Ja też byłem teraz w klasie 3b. Po promocji do trzeciej klasy, moi klasowi koledzy też się zmienili, ale niezbyt. Jak zwykle byli ze mną Matsuda i Motohama, z którymi zawsze byłem w tej samej klasie, ale nie brakło też znajomych osób, takich jak Asia, Xenovia, Irina i Kiryuu. Oprócz naszej nowej wychowawczyni, Rossweisse-san, Kiba też był moim nowym kolegą klasowym. Taki układ został zawarty ze względu na sprawy powiązane z diabłami, lub DxD, abyśmy w razie czego mogli się szybko zebrać. Wszyscy trzecioklasiści powiązani z Domostwem Gremory zostali zebrani w jednej klasie. Natomiast w klasie 3c był Saji oraz wszystkie trzecioklasistki z Domostwa Sitri. W każdym razie naprawdę mam nadzieję, że będzie cicho i spokojnie, dopóki nie skończymy szkoły! Odwróciłem się, aby pogadać z Kibą, który siedział za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezależnie od tego, czy to zawody międzyklasowe, czy zajęcia klubowe, nie możemy przegrać. Zwłaszcza że jesteśmy nowym Klubem Okultystycznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie. Jeśli przegramy w tym roku, to zawiedziemy oczekiwania absolwentów – odpowiedział Kiba z entuzjazmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego styl mówienia pasował do wiceprzewodniczącego. Parsknąłem śmiechem w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o co chodzi? – zapytał Kiba zmieszanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he, przypomniał mi się turniej sprzed roku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu incydentu ze świętymi mieczami, Kiba był nieco zmieszany i podczas turnieju myślał o czymś innym. Kiedy Kiba to sobie przypomniał, zaczerwienił się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie przypominaj mi tego, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam. Podczas turnieju będę grała w drużynie Samorządu Uczniowskiego – powiedziała przepraszającym tonem Xenovia, która siedziała przy pobliskim stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie Xenovia należała do Klubu Okultystycznego, ale obecnie była przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego. To było zrozumiałe. Nie byłoby to uzasadnione, gdyby podczas turnieju nie grała w drużynie samorządu. Irina uniosła kciuki w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To żaden problem! Pokonam Xenovię i pozostałych! – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili ciszy, Xenovia odpowiedziała na wyzwanie Iriny:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, więc Irina jest jedyną którą muszę pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś ty powiedziała!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, iskry latały między nimi, gdy tak stały naprzeciwko siebie. To już rok, od kiedy je spotkałem. Wtedy nigdy bym nie pomyślał, że pewnego dnia będziemy chodzić do jednej klasy, nie mówiąc już o tym, że jedna z nich zostanie przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego. Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, byliśmy wrogami…. Życie doprawdy jest nieprzewidywalne, huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, jeśli będziemy przeciwko sobie walczyć, stoczmy uczciwą i porządną walkę – powiedziałem, przyglądając się Xenovi i Irinie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Racja, nie przegramy – dodała cicho Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było zupełnie tak, jakby zmuszała się do wypowiedzenia tych słów, gdyż wyraz jej twarzy i ton głosu były dość sztywne…. Kiryuu pogłaskała Asię po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, dziwnie się ostatnio zachowujesz. Wszystko z tobą w porządku? – zapytała zmartwionym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– R-ruszajmy! N-nie damy się pokonać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz…. Czy ona naprawdę nie zachowuje się dziwnie? Tak przy okazji, ostatnio wydaje się być zamyślona, zarówno w domu, jak i w szkole. Zawsze jako ostatnia opuszcza też pokój klubowy po zajęciach….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dlatego, że jestem Buchou – wyszeptała Asia sama do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Irina, które były przedtem zajęte kłótnią, teraz patrzyły na Asię zmartwionym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Posłuchajcie, możemy to zrobić, klaso B! Wygrajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– TAK~~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Samotnemu, zdenerwowanemu głosowi Rossweisse-san towarzyszyły głosy niezmotywowanych uczniów, które niosły się echem po całej klasie.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Poza życiem trzecioklasisty, był inny rodzaj nowej „pracy”, która była dla mnie bardzo ważna. Nasze Parostwo Hyoudou Isseia wreszcie rozpoczęło swój własny biznes, to znaczy swoją diabelską pracę. Było tak samo jak wtedy, gdy byliśmy podwładnymi Rias i wysłuchiwaliśmy życzeń naszych klientów oraz dostawaliśmy zapłatę, gdy już je spełniliśmy. Praca diabłów wyglądała tak od czasów starożytnych. Skoro zostałem wysokoklasowym diabłem i byłem Królem, musiałem poprowadzić Asię i pozostałe dziewczyny z mojego parostwa, aby dobrze wykonywały swoją robotę. Z korporacyjnego punktu widzenia jestem obecnie prezesem firmy „Hyoudou Issei sp. z o.o.”. A dokładnie rzecz biorąc, byłem kierownikiem sklepu w „Wielkim Przedsiębiorstwie Gremorych”. …Tak przy okazji, nigdy dotąd nie było takiego przypadku, aby ktoś został wysokoklasowym diabłem w ciągu roku, nie mówiąc już o tym, że byłem podwładnym mojej pani tylko przez rok, co jest niesamowicie krótkim okresem. W rezultacie doprowadziło to do obecnej sytuacji, do której nie jestem przygotowany. Gdybym pracował pod rozkazami mojej pani przez dziesiątki, albo i setki lat, i pewnego dnia dowiedział się, że „za kilka lat może będę w stanie zostać wysokoklasowym diabłem”, to wtedy lepiej bym się przygotował do bycia niezależnym. Teraz muszę kierować tym interesem po roku, chociaż jeszcze rok temu nie mogłem się tego spodziewać, gdy ciągle miałem obsesję na punkcie „Zostania Królem Haremu!”. Jednakże Rias, która jest zwykle delikatna, była wtedy niesamowicie surowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj. Zostanie diabłem w ciągu roku to nic, w porównaniu do bitew przeciwko Qlippothowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dała mi takie szkolenie, że obóz treningowy dla komandosów się chowa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec, jedna trzecia terytorium, na którym pracowało Parostwo Rias Gremory, zostało przekazane mnie. …Ostatecznie dla kogoś, kto został diabłem przed rokiem, awans na wysokoklasowego diabła, przygotowania do niezależności, nadanie terytorium i początek diabelskiej pracy, to było o wiele za dużo na jeden raz! Nie trzeba dodawać, że kiedy zostałem kierownikiem działu w „Wielkim Przedsiębiorstwie Gremorych”, także otrzymałem biuro, które znajdowało się w jednym z laboratoriów Azazela-sensei, które ten rozmieścił w całym mieście. Po wyjściu z Rezydencji Hyoudou i przejściu dziesięciu minut piechotą, można było zobaczyć prywatną szkołę dokształcającą, a nasze biuro znajdowało się pod nią. Ta szkoła została kupiona przez Grigori, które zbudowało pod nią piwnicę, którą następnie przekazano mnie. Szkolne windy miał specjalny system rozpoznawczy, dzięki czemu do piwnicy nie mógł dostać się nikt, kto nie powinien. Kiedy nasze zajęcia klubowe się kończyły, ja i moje parostwo udawaliśmy się wieczorem do szkoły dokształcającej i zjeżdżaliśmy razem windą do piwnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wciąż nie przyzwyczaiłam się do tej windy – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknąłem jej. Po tym jak zjechaliśmy windą, powitał nas długi korytarz. Na wprost nas znajdowały się drzwi, troje kolejnych było po prawej stronie korytarza, a dwoje po lewej. Łącznie było tutaj sześcioro drzwi. W pokojach po prawej mieściły się kolejno prysznic, toaleta męska, oraz żeńska, zaś po lewej magazyn oraz salon z aneksem kuchennym. Jednak najważniejsze były drzwi na wprost, za którymi mieściło się biuro. Na tabliczce na drzwiach było napisane „Biuro Parostwa Hyoudou Isseia”. Pokój był przestronny i miał około trzydziestu mat tatami&amp;lt;ref&amp;gt;Około pięćdziesięciu metrów kwadratowych&amp;lt;/ref&amp;gt;. Stało tu kilka biurek z dokumentami i komputerami, szafki na akta stały z boku, wraz z faksem i sofą dla gości. Wszystkie niezbędne rzeczy zostały zorganizowane. Oczywiście przygotowano tu także magiczny krąg, który będzie potrzebny przy wykonywaniu naszej diabelskiej pracy. Wprawdzie to miejsce dopiero powstało i ciągle miało pewne braki, ale wyglądało jak biuro. Wszedłem do środka i ruszyłem w stronę najbardziej okazałego biurka, należącego do prezesa.… Można by je uznać za godne Króla. Mówiłem że zwykłe biurko wystarczy, ale Ravel uparła się i powiedziała coś takiego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę na to pozwolić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc zamówiła dla mnie to biurko i krzesło, które sprawiały wrażenie, jakby były przeznaczone dla Króla. …Teraz mogłem zrozumieć Asię, która też miała problemy z przyzwyczajeniem się do biurka przewodniczącej w naszym pokoju klubowym. To chyba niezbyt do mnie pasuje, prawda? Sam tak myślałem! Po tym jak Asia, Xenovia, Ravel i Rossweisse-san zajęły swoje miejsca, rozpoczęliśmy naszą pracę. Ravel była moją menadżer no i wiceprezesem. Pierwszą rzeczą którą zrobiliśmy po przybyciu do biura, było sprawdzenie liczby wezwań, które dostaliśmy poprzez magiczny krąg. Asia siedziała za swoim biurkiem i czekała na instrukcje Ravel. Xenovia relaksowała się na fotelu, podczas gdy Rossweisse-san robiła dla nas ulotki. Ja też siedziałem za biurkiem i czekałem na raport od Ravel. …Nasza praca właśnie się zaczęła, więc gór dokumentów i akt jeszcze wprawdzie nie było…. Obecnie byłem trochę rozczarowany. Kiedy Ravel skończyła porządkować dokumenty, rozdzieliliśmy między siebie wezwania klientów. Lecznicze wezwania trafiły do Asi, te wymagające pracy fizycznej do Xenovi, a tam gdzie była potrzebna magia, powinna poradzić sobie Rossweisse-san. Oczywiście zboczonych żądań nie ma! Te dziewczyny są moimi cennymi podwładnymi, więc jak mógłbym pozwolić na coś takiego!? Nawet mowy nie ma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dzisiaj też pracujmy ciężko! – powiedziałem, gdy Ravel wróciła na swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje słowa były sygnałem do początku pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! – powiedziały Asia, Ravel i Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taaaa! – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel natychmiast zgłosiła nam, gdzie musimy się udać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto grafik na ten wieczór, więc zostawiam resztę wam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Ravel skończyła mówić, członkinie mojego parostwa teleportowały się za pomocą magicznych kręgów do klientów, którzy złożyli żądanie poprzez ulotkę. Moim zadaniem było spotkanie się z nimi po powrocie, wysłuchanie ich sprawozdania i spisanie raportu. Rias też wykonywała tą pracę jako Król. Ravel była właściwie naszą księgową, ale od czasu do czasu też dostawała wezwania od klientów. Ja zresztą też. Poleganie na Asi i pozostałych wystarczało, ale wciąż byłem odpowiedzialny za moich starych klientów, takich jak Morisawa-san czy Mil-tan, do których udawałem się w czasach, gdy pracowałem pod rozkazami Rias. Nawet teraz wciąż dostawałem prośby, abym „przyjechał na rowerze”. Mimo bycia Królem, ciągle musiałem pedałować na rowerze do moich klientów. W końcu, mimo że jestem diabłem od roku, to dalej jestem tylko licealistą. Nie miało to nic wspólnego z moją obecną pozycją, ale było dla mnie ważne, abym nie zapomniał o moich korzeniach. W rzeczy samej, wprawdzie była to gałąź większego biznesu, ale wciąż pracowaliśmy na terytorium Rias, więc musieliśmy utrzymywać kontakt, aby uniknąć podbierania sobie zleceń. To było tak samo, jak w przypadku głównego sklepu i jego filii. Oczywiście były zlecenia, które otrzymywaliśmy od Rias. Czułem się przez to tak, jakby moja diabelska praca była… Najważniejsze było, aby być ostrożnym podczas pracy i nie popełnić żadnych błędów. W końcu nie byłem obecnie uważany, za całkowicie uniezależnionego od Rias. Po prostu powierzyła mi jedną trzecią swojego terytorium… W przyszłości otrzymam moje własne i wtedy będę kontynuował moją pracę tam. Zapewne tym miejscem nie będzie miasto Kuou, chociaż może będzie się znajdowało niedaleko niego. Jednak równie dobrze będzie mogło się znajdować gdzieś bardzo daleko. Aby dostać moje własne terytorium w ludzkim świecie, potrzebowałem zgody rządu Zaświatów oraz rodziny Gremory, a także mojej pani, Rias. Po najróżniejszych opiniach wygłoszonych przez „górę”, kawałek terytorium będzie mógł zostać przygotowany i przekazanym mnie…tak to mniej więcej powinno wyglądać. Zastanawiam się, ile czasu minie, zanim dostanę własne terytorium. …Mam nadzieję, że nie dostanę go wtedy, gdy będę nieprzygotowany. Chciałbym też mieszkać w mieście Kuou, dopóki nie skończę studiów. Jeśli jednak takie będą rozkazy starszyzny, to nie będę miał wyboru…. Czasami czuję się niepewnie, gdy pomyślę o zmianach, które może przynieść przyszłość. Gdy tak się zastanawiałem, ktoś się do mnie odezwał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Królu, oto twoja kawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję ci Bova.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym który przyniósł mi kawę, był Bova Tannin. On też nam tutaj pomagał, w swojej postaci mini-smoka. Był uważany za jednego z moich podwładnych, więc pomagał mojemu parostwu. Podczas naszej diabelskiej pracy, zawsze na pierwszym miejscu stawiał mnie oraz moje parostwo i przez cały czas zwracał uwagę na małe szczegóły. Jeśli brakowało nam materiałów, natychmiast uzupełniał zapasy, a także przynosił nam napoje. …Mimo że w Zaświatach był znany jako Bova Niszczyciel, to tutaj pracował bardzo pilnie. Ravel powiedziała mi, że w Zaświatach Bova ciągle poszukiwał silnych wrogów, aby z nimi walczyć. Nie cierpiał zwłaszcza, gdy porównywano go do jego ojca i starszych braci. …Ponieważ Bova nic nie mówił na ten temat, to ja także nie pytałem. Mogłem to mniej więcej zrozumieć, dzięki informacjom które usłyszałem. Najstarszy syn staruszka Tannina był dobrze zorientowany w sprawach cywilnych oraz wojskowych i zdobył wsparcie ludzi. Drugi syn zdobył sławę w Zaświatach, jako naukowiec. Zwykle pracował w ludzkiej postaci w specjalnym instytucie na terytorium Maou. Ravel powiedziała, że Bova czuł się gorszy od swojego ojca i starszych braci…. Nie mam żadnego rodzeństwa, a mój ojciec jest zwykłym człowiekiem, więc to normalne, że nie jestem zazdrosny o innych członków mojej rodziny…. Myślę że jestem szczęściarzem. Jednak zastanawia mnie to, że Bova na tyle mnie polubił, że chciał zostać moim podwładnym. Wciąż go o to nie spytałem. Niezależnie od tożsamości moich podwładnych, nie zadanie takiego pytania nie pasowało do Króla….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Właściwie to z jakiego powodu tak bardzo mnie szanujesz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem po prostu zadać tego typu pytanie, ale nie byłem na tyle arogancki, aby to zrobić. Gdybym naprawdę zapytał, Bova by mi odpowiedział…. Na razie postanowiłem poczekać na lepszą okazję, do zadania tego pytania. Obecnie byłem w trakcie trenowania i poszukiwania nowych członkiń do parostwa oraz drużyny turniejowej, więc okazja powinna się szybko napatoczyć…. Po tym jak się nad tym zastanowiłem, postanowiłem wrócić do pracy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kilka godzin później....&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszą osobą która wróciła poprzez magiczny krąg, była Xenovia. W ręku trzymała swoje wynagrodzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam. Klient dał mi ten antyczny zegar. Ise, Ravel, daję wam go do oceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zaczęła oceniać jego wartość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za twoją pracę. Wygląda… na bardzo stary. Dla pewności dam go do rzeczoznawcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie było specjalne urządzenie, które służyło do mierzenia wartości przedmiotów, ale było ono użyteczne tylko do pewnego stopnia, więc aby poznać rzeczywistą wartość, lepiej było się skontaktować z profesjonalnym rzeczoznawcą. W każdym razie tak robiła rodzina Gremory. Po chwili Rossweisse-san też wróciła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też jestem z powrotem. Najwyraźniej dostałam w ramach zapłaty jakąś rzadką grę komputerową…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel zaczęła sprawdzać zapłatę, którą dostała Rossweisse-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za twoją pracę, Rossweisse-sama. Hmm, to także damy do wyceny rzeczoznawcy. Tak, Ise-sama, chciałbyś się temu przyjrzeć? – zapytała Ravel, gdyż wiedziała, że interesuję się grami komputerowymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie to, więc natychmiast poszedłem się temu przyjrzeć. To była słynna gra z czasów mojego dzieciństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to ta gra. Z pewnością jest rzadka, ale najpierw oddajmy ją do rzeczoznawców – zdecydowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten rodzaj zapłaty mógł być bezpośrednio dawany mojemu parostwu, ale wynagrodzenie, które otrzymywało Parostwo Gremory, trafiało prosto do rodzinnego skarbca. Postanowiłem to kontynuować i wszystkie nasze zarobki dalej tam lądowały. Po tym jak wyceniono ich wartość, na konto Parostwa Hyoudou Isseia trafiała dana suma pieniędzy. Nie byłem pewien, czy inne diabelskie rodziny także tak działały, ale my, Parostwo Gremory, dalej postępowaliśmy w ten sposób. W rzeczy samej, koszty operacyjne tego biura pokrywały fundusze, które zgromadziłem podczas poprzednich diabelskich prac oraz należności licencyjnych „Oppai Smoka”. Ponieważ tych pieniędzy było dużo, Grayfia-san zarządzała nimi w moim imieniu. Teraz nareszcie dostałem do nich dostęp, więc nawet wszystkie meble zostały zakupione za moje własne pieniądze. …To było dziwne uczucie. Nawiasem mówiąc, po tym jak spojrzałem na stan konta, do którego nie miałem dostępu przez dłuższy czas, ilość zgromadzonej gotówki dalej była astronomiczna…. Cóż jeśli ktoś z mojego parostwa znajdzie się w potrzebie, to będę miał jak pomóc. Kiedy się nad tym zastanawiałem, magiczny krąg rozbłysnął po raz trzeci i pojawiła się Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jestem z powrotem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Francuska lalka którą przytulała, była zapewne jej zapłatą…. Ale Asia nad czymś myślała, mając przy tym pusty wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Dziękuję ci za twoją pracę, Asiu-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel chciała odebrać od niej zapłatę…ale Asia ruszyła przed siebie, jakby jej nie widziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Asiu-sama, Asiu-sama! Proszę, oddaj mi swoje wynagrodzenie! – zawołała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! P-przepraszam! Zapomniałam o tym! P-proszę, weź to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia nareszcie otrząsnęła się i oddała lalkę Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia jest beztroska jak zawsze – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia spojrzała wtedy na swoją przyjaciółkę z uwagą. Skoro wszyscy już wrócili, to teraz mogli odpocząć. Nagle Ravel podeszła do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, Ise-sama –szepnęła mi do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm? O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę z tobą porozmawiać na temat Asi-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Najwyraźniej niezręcznie było rozmawiać o tym przy wszystkich, więc poszliśmy we dwójkę do magazynu, gdzie mogliśmy sobie porozmawiać bez świadków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umm, nie wiem jak zacząć… w kwestionariuszu od klienta jest coś na temat Asi-sama… – powiedziała Ravel, pokazując mi dokument.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu zlecenia, kwestionariusz wypełniony przez klienta zawierał niezwykle ważne informacje. Spojrzałem więc na niego. …Zawierał on opinię na temat pracy Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, rozumiem. Uważają, że Asia zachowuje się ostatnio dziwnie – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie, w kwestionariuszu napisano że Asia najwyraźniej była nad czymś bardzo zamyślona, po tym jak przyjęła zlecenie, i zaakceptowała kompletnie niemożliwą dla niej do wykonania prośbę, co przyczyniło się do jej porażki. To było zupełnie coś innego, niż to, co zwykle pojawiało się w jej kwestionariuszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie z powodu niezadowolenia klientów, a zmartwienie… myślę więc, że nie należy omawiać tej sprawy bezpośrednio z Asią-sama… –  powiedziała Ravel zmartwionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej, rozmowa sprawi, że Asia jeszcze bardziej się zmartwi, przez co sytuacja tylko się pogorszy i może nawet sprawić, że Asia wpadnie w depresję. Mimo że jej poprzednie zlecenia zostały wykonane, a rezultaty nie były takie złe, ale…. Na razie klienci bardziej martwili się o Asię, więc obawiali się wzywać ją ponownie…. Poczułem jednak ulgę, gdy dowiedziałem się, że oni też się o nią martwią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może się za bardzo nadwyręża. Podczas naszych zajęć klubowych często się tak działo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej, niezależnie od tego, czy jest w domu, czy w Klubie Okultystycznym, zawsze wchodziła w dziwny nastrój sama z siebie. Kiedy wspomniano o Turnieju Piłki, zachowywała się, jakby była opętana przez ducha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie przegramy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowanie zwyciężymy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie zachowanie nie pasowało do zwykłej Asi. …Ostatnio, jako przewodnicząca Klubu Okultystycznego, posunęła się trochę za daleko w byciu odważną i nieco się nadwyrężyła. Ravel przyłożyła dłoń do policzka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżby była zakłopotana nową sytuacją… Może powinnam dopasować nasz grafik… Ale jeśli powiem Asi-sama, że nie musi pracować tak ciężko, albo dawać z siebie wszystko, to wtedy mogłabym ją skrzywdzić… – powiedziała z zmartwionym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia był dla Ravel szkolnym senpaiem, więc był to dla niej trudny temat do rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Być może Asia myśli o tym, co powinna zrobić jako przewodnicząca i o tym, jak powinny wyglądać nasze zajęcia klubowe – powiedziałem cicho.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądzę że to jest najbardziej prawdopodobny powód. W tym przypadku, Asia sama powinna to przezwyciężyć…jednakże moja kochana Asia-chan ma obecnie kłopoty, więc nie mogę tego zignorować! Nie chciałem przez to powiedzieć, że nie pomogę Asi, ale jak to powiedzieli wiceprzewodniczący Klubu Okultystycznego Kiba, Xenovia, Irina i była Buchou Rias, chcemy wszyscy, aby Asia sama czegoś dokonała. To była dla niej najważniejsza rzecz. Sam przebudziłem moją moc w taki sposób, kiedy powiedziano mi żebym zachowywał się tak, jak na Sekiryuuteia przystało. Musiałem stanąć w obliczu goryczy i niepowodzenia. Jednakże stałem się w końcu Sekiryuuteiem na mój własny sposób. Asia wciąż była proszona, aby stała się Buchou, przez co próbowała się zmienić. Jednakże, nawet jeśli jej celem było stanie się podobną do Rias, to w praktyce było to niemożliwe. Asia była Asią. Miałem więc nadzieję, że stanie się Buchou na swój własny sposób. Musiało tak być. Dotąd to Asia mnie zawsze wspierała, więc teraz była moja kolej. Musiałem więc znaleźć dobrą okazję do rozmowy z Asią. Xenovia i Irina powinny to zauważyć, więc pozwolę aby to one najpierw z nią porozmawiały. …Ponownie odwróciłem głowę. Hmm, od kiedy zostałem Królem, mam mnóstwo zmartwień. Przypomniałem sobie, jak rok temu moją jedyną ambicją było zboczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moim celem jest zostanie Królem Haremu! Chce być otoczony przez piersi i marzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dalej tego pragnąłem! Moim celem jest zostanie Królem Haremu! Ale gdy moja pozycja się zmieniła, rzeczy które uważam za naturalne, także się zwiększyły. …To tak zwany awans na wysokoklasowego diabła. Ravel uśmiechnęła się, gdy zobaczyła mój zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Martwienie się o członków swojego parostwa także jest pracą wysokoklasowego diabła. Jeśli Król się nie martwi, to wtedy problemy tylko narastają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie nie jestem tego typu Królem. Nie ważne, czy chodzi o Asię albo Ravel, wszystkie jesteście po mojej stronie, więc zdecydowanie zrobię dla was wszystko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracujmy więc wszyscy razem, aby pomóc Asi. Powiedzmy o tym wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po uzyskaniu zgody Ravel, nasza prywatna rozmowa się skończyła. Ach, to takie pomocne, że Ravel jest tak zdolną menadżer. Nigdy nie będę jej w stanie dorównać tak długo, jak żyję w taki sposób…. Wyszliśmy z magazynu na korytarz, gdzie Xenovia zajadała się słodyczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robiliście coś zboczonego w magazynie? Więc używasz do tego takiego miejsca, Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała coś takiego! Ja i Ravel zarumieniliśmy się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– G-głupia! Jak mógłbym robić coś takiego z Ravel…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seks w pracy!? Czy w tym miejscu wolno robić coś takiego!? – powiedziała Rossweisse-san z zaczerwienioną twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia też dołączyła do rozmowy i to dość emocjonalnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! Nie mógłbyś robić tego w domu!? J-jeśli będziesz to robił bez mojej wiedzy to wtedy ja……z tobą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, myślę że tego typu rzeczy najlepiej robić w domu! A tak przy okazji, przestańcie robić te numery z klamką! Byłbym wdzięczny, gdybyście mnie najpierw o tym poinformowały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, więc takie rzeczy można robić w magazynie. Dobrze wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel-chan!? N-nie myślisz chyba, aby użyć magazynu do czegoś dziwnego, prawda!? Z jakiegoś powodu Bova zaczął płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet podczas swojej pracy mój Król nie zapomina, żeby popieścić się ze swoimi sługami! Jestem taki wzruszony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Członkinie mojego parostwa i podwładny, są tacy sami! Zaczęli tolerować to, że jestem takim zboczeńcem!? Ale magazyn, hę…. To z pewnością możliwe! N-nie! Mamy tu w końcu salon, więc to możliwe, abym się tam trochę zabawił z Asią-chan, Xenovią, Ravel i Rossweisse-san....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san… proszę, obdarz mnie swoją królewską łaską…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dalej, pozwól mi urodzić swoje królewskie dziecko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jako twoja menadżer, chętnie obsłużę cię w każdy możliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …T-to zaniedbanie obowiązku! A-ale od czasu do czasu można poromansować w pracy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Fufu! Jak się nad tym zastanowić, to czy to nie jest najlepsze miejsce do pracy!? Tak, to zamek który należy tylko do mnie! Bycie kierownikiem i prezesem jest naprawdę niesamowite! Azazelu-sensei! To jest laboratorium, które zostawiłeś! Będę kontynuował tą rolę, czyniąc to miejsce jeszcze bardziej erotycznym, aby przyjemniej spędzało się tutaj czas! Kiedy zanurzałem się w takich erotycznych marzeniach.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-herbata jest gotowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z aneksu kuchennego ktoś przyniósł herbatę na tacy. To była Elmenhilde. Dzisiaj była ubrana w mundurek Akademii Kuou. Miała go na sobie, gdyż kiedy z nami przebywała, był znacznie wygodniejszy. Z jej wyglądem lalki i zgrabną figurą, gdy nosiła ten mundurek, sprawiała takie odświeżające wrażenie. Elmenhilde pomagała nam obecnie w pracy. Mówiła że to dlatego, gdyż nie chce mieszkać w Rezydencji Hyoudou za darmo. Dokładnie, postanowiła z nami zamieszkać. Cóż, zdążyłem się już przyzwyczaić do tego, że otaczają mnie dziewczyny obdarzone nadnaturalnymi mocami. Nalegała że musi w czymś pomagać, skoro mieszka w Rezydencji Hyoudou, więc przychodziła tutaj, aby nam pomóc w organizowaniu informacji, a także podawała nam napoje chłodzące oraz robiła tym podobne rzeczy. Nie była wampirem dziennym, takim jak Gasper i Valerie, więc nie mogła przebywać na słońcu i zawsze nosiła płaszcz, aby nie wystawiać swojej skóry na promienie słoneczne. Ale obecnie był wieczór, więc mogła nosić mundurek bez żadnych problemów. …Wampiry będące mieszańcami mogły przebywać na słońcu, ale te o czystej krwi już nie, co było dość kłopotliwe… może to dlatego, że były blisko swoich prawdziwych przodków? Nie trzeba dodawać, że pokój w którym mieszkała także był pod ziemią. W weekendy nie wychodziła stamtąd w ciągu dnia. Wprawdzie promienie słonecznie nie obróciłyby jej w pył, ale jej moc zostałaby gwałtownie zredukowana…. Gdybym zapytał Grigori, to pewnie znaleźliby jakieś rozwiązanie i pomogli mi je rozwinąć. Prawdopodobnie powinienem to z nimi przedyskutować następnym razem. Elmenhilde trzymała tacę, nalewając wszystkim herbaty do filiżanek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję ci, Elmenhilde, ach, uważaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem nie krzyknąć, gdy zobaczyłem, jak Elmenhilde się porusza. Nie była bowiem w tym dobra, a taca w jej dłoniach się trzęsła, mimo że tym razem starała się iść bardzo ostrożnie. Zawsze tak jednak się to kończyło. Mimo że znała się na parzeniu herbaty, to urodziła się jako panienka z dobrego domu i nie miała doświadczenia w podawaniu herbaty, przez co było to dla niej trudne zadanie.&lt;br /&gt;
[[File:High school DxD Volume 23 illustration 1.png|thumbnail]]&lt;br /&gt;
Mimo tego starała się powstrzymać swoją dumę i służyć nam z szczerością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nic wielkiego…! Waaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym jak to powiedziała, potknęła się i byliśmy pewni, że herbata wyląduje na podłodze! Ale nagle Xenovia wydobyła Excalibura z pustej przestrzeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufff!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziękowałem świętemu mieczowi, który trzymała. Filiżanki i taca, zawisły nieruchomo w powietrzu. Xenovia powoli przesunęła miecz. Filiżanki i taca natychmiast wróciły na swoje miejsce i wylądowały bezpiecznie na stole. Xenovia z powrotem odesłała miecz do innego wymiaru i odetchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uff, dobrze że się nie rozbiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-przepraszam… – Elmenhilde przeprosiła nas szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Xenovia, czy właśnie nie skorzystałaś z mocy Władcy? – zapytałem, widząc co właśnie zrobiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, w przypadku takich rzeczy jest to mniej, lub bardziej możliwe, chociaż tym razem się udało – odpowiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia studiowała moc świętych mieczy, które zostały połączone w jeden, aby mogła z łatwością używać siedmiu zdolności. Ze względu na kompatybilność, trudno jej było opanować moce, z którymi była słaba. Zdolność Władcy była najwyraźniej najtrudniejsza do opanowania… ale najwyraźniej też była jej w stanie używać…. Xenovia spojrzała na Ravel i nie potrafiła powstrzymać żartobliwego uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza Goniec-sama dała mi bardzo surowy program treningowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli wszystkie warunki zostaną spełnione, to może ci się udać, a nawet jeśli będziesz mogła korzystać tylko z niewielkiej części mocy, to dalej będzie to dla nas świetną bronią. Dlatego dałam ci taki program, Xenovia-sama – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Specjalny program treningowy Ravel, hę. Cóż, mnie też taki dała. Skoro o tym mowa, to Ravel dała prawie całej naszej drużynie nowe ruchy do wypróbowania. Z pewnością potrafiła myśleć o naprawdę niezwykłych rzeczach. Nigdy bym nie pomyślał, że może pomyśleć o takiej metodzie i przyszła ją ze mną przedyskutować. Jeśli to urzeczywistnimy, to wszyscy będą zaskoczeni. Po tym jak Elmenhilde nalała bezpiecznie wszystkim herbaty, usiadłem i odetchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś dobra w podawaniu herbaty? Chociaż ktoś taki jak ja, kto zna się tylko na walce, nie powinien tego mówić – powiedziała Xenovia po tym, jak upiła łyk herbaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …W-w domu robiła to służba, więc… – odpowiedziała pokornie Elmenhilde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd ja to znam. Wśród diabłów też tak było; wyższe sfery powierzały wszelką pracę służbie. Ravel upiła łyk herbaty i przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są arystokracją, więc to łatwe do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale ty robisz przecież dla nas desery, prawda Ravel? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli Ravel została wychowana w szlacheckiej rodzinie, to była bardzo dobra w pieczeniu i czasami piekła dla nas ciasta. Mogłaby nawet rywalizować z sernikiem Kiby, który był po prostu niesamowity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz że w Zaświatach wiele dziewcząt ze szlacheckich rodzin interesuje się gotowaniem? – odparła Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzę że tak właśnie jest. Rias i Sona-senpai też gotują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W domu Rias zawsze dla mnie gotowała, a była Kaichou Sona…mogła być uważana za kogoś, kto gotuje. Nigdy bym nie przypuszczał, że diabelskie onee-sama z mojego otoczenia są w stanie same sobie poradzić z codziennymi obowiązkami i to bez pomocy służby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nauczę się tego! – powiedziała Elmenhilde. Być może dlatego, że jej duma została nieco rozbita, odpowiedziała bardzo entuzjastycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo wszystko wygląda mi na to, że Elmenhilde potknęła się w miejscu, gdzie nie ma żadnych przeszkód. Nawet Asia by czegoś takiego nie robiła – dodała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, w rzeczy samej. Na dobrą sprawę, Elmenhilde zawsze się o coś potyka. Być może jej niezdarność jest jeszcze większa niż u Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest…! – Elmenhilde chciała zaprotestować, ale przerwała w połowie zdania. – …Proszę, od teraz uważajcie na moje postępowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Najwyraźniej rozumie, co chce robić. Gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy, jej postawa była wyniosła i agresywna, typowa dla wampirów czystej krwi… Nigdy bym się nie spodziewał, że zobaczę u niej taką zaskakującą stronę. …Najwyraźniej są rzeczy, których nigdy bym nie zobaczył, gdybyśmy nie mieszkali razem. Kontynuowaliśmy naszą pracę, dalej rozmawiając w ten sposób. Gdy koniec pracy się zbliżał, Ravel spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, już prawie czas. Potem..... – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej, mieliśmy na dzisiaj umówione spotkanie. Ludzie z którymi mieliśmy się spotkać, to Drużyna Dzielnych Świętych Dulia, z którą stoczymy później mecz. Spotkamy się z Kartą Atutową Niebios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Miejscem, w którym mieliśmy się spotkać z Jokerem, była Rezydencja Hyoudou. Cóż spotkanie się w jakimś miejscu należącym do Kościoła też nie byłoby złą rzeczą, ale pomimo wzajemnego zrozumienia, nie byliśmy się w stanie zgodzić co do miejsca spotkania, aż w końcu jego termin zaczął się zbliżać. Wybraliśmy więc po prostu jedno z miejsc spotkań Drużyny DxD, którym była Rezydencja Hyoudou. Jeśli chodzi o przyczynę spotkania… Cóż, chcieliśmy poznać i pozdrowić przed meczem główne siły Dzielnych Świętych, których dotąd nie mieliśmy okazji spotkać. Parostwo Gremory i ludzie z drużyny Rias mieli tu pierwotnie być razem z nami, ale Rias też szykowała się do meczu i wszyscy trenowali aż do późnej nocy. Cóż, na pewno będą mieli okazję ich poznać innym razem. Podsumowując, w spotkaniu bierze udział Parostwo Hyoudou Isseia, Drużyna Sekiryuuteia Płonącej Prawdy, oraz Drużyna Dulia. Przybyli tutaj za pomocą podziemnego magicznego kręgu i powitaliśmy ich w pokoju VIP-ów. Obie grupy rozdzieliły się i zasiadły po przeciwnych stronach stołu. Na przeciwko mnie siedział Król przeciwników, Dulio. Obok mnie nie siedziała jednak moja Królowa, a Ravel. Moja drużyna wprawdzie ma Królową, ale parostwo nie. Tak przy okazji, moja Królowa, Bina-shi, tym razem była obecna. Normalnie by się nie pojawiła, chyba że cała drużyna by trenowała. Jako że znam jej prawdziwą tożsamość, to wiem że nie łatwo jej tutaj być. Bina starała się nie zwracać na siebie uwagi… ale jako że nosiła maskę, to ściągnęła na siebie jeszcze większe zainteresowanie wszystkich obecnych w pokoju. Teraz ludzie z obu drużyn zaczęli się przedstawiać. Jednak nie wszyscy członkowie drużyny przeciwnej byli obecni. Wyglądało na to, że jedynymi ludźmi którzy tutaj byli, są Asi Czterech Wielkich Serafinów, którzy pełnią rolę reprezentantów. Do tego szef drużyny, Joker, też tutaj był…. Byli inni od nas, skoro wynajęli kogoś, aby pełnił dla nich rolę trenera. Jednak nie było to sprzeczne z zasadami. W profesjonalnych Królewskich Grach także było to dopuszczalne. Jednak większość Królów wolała samemu szkolić swoich podwładnych, zamiast wynajmować trenera. Sam jednak dowiedziałem się o takiej możliwości później, a drużyny które wynajmowały sobie trenerów, były rzadkością. Jednakże w profesjonalnych Królewskich Grach, większość graczy była arogancką szlachtą, która mówiła rzeczy typu &#039;&#039;Nie potrzebny mi żaden trener, jestem lepszy niż oni wszyscy razem wzięci&#039;&#039;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koncepcja wyznaczenia trenera drużyny nie była jednak częsta, gdyż łączna liczba graczy nie była zbyt duża. W każdym razie tak powiedziała mi Rias. Innym głównym powodem było to, że diabły żyły bardzo długo, więc wiek nie przekreślał im kariery i mogli być aktywnymi graczami przez całe życie. Tak więc, skoro mogli być aktywni przez całe życie, łatwo było zrozumieć, że niewielu graczy wynajmowało trenerów. …Być może to także był problem Królewskich Gier. Jeśli zaś chodzi o turniej, to organizatorzy dotąd nie sprecyzowali zasad co do wynajęcia trenera. Obecnie wiele drużyn ich zatrudniało, oczywiście oprócz diabłów. Joker był taki sam, a ich drużyna wynajęła pewnego słynnego gracza w Królewską Grę. Być może to jest powód, dla którego nasze drużyny wygrywały mecz za meczem. …Jednak jak dotąd nie starliśmy się z zespołem, w skład którego wchodziły istoty boskiej klasy, to pokonaliśmy drużyny sformowane z tak zwanych potworów, pochodzących z różnych mitologii. Ich szefami byli znani ludzie, których znaliśmy i byliśmy zaskoczeni, gdy usłyszeliśmy o tym po raz pierwszy. Ravel była wobec nich bardzo ostrożna. Wróćmy jednak do chwili obecnej. Tak więc zaczęliśmy się przedstawiać. Przed spotkaniem Ravel zwróciła nam na coś uwagę:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama i wy wszyscy, to spotkanie może być okazją do ponownego zastanowienia się nad naszą strategią. Można powiedzieć, że spokojne spotkanie to tylko pretekst, aby sprawdzić inteligencję wroga. W końcu naszym przeciwnikiem będzie ta osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, to spotkanie zapoznawcze z kilkoma aniołami, więc nie będzie aż tak drastycznie – odparła Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie powiedziała coś takiego, ale…. Rady Ravel nie można od tak sobie zlekceważyć, więc zachowywaliśmy czujność. Ale tak jak powiedziała Irina, byli towarzyszami, z którymi wspólnie walczyliśmy przeciwko Qlippothowi; więc nie mogliśmy traktować wrogo Dulia, Siostry Griseldy i innych Dzielnych Świętych. Przedstawiliśmy się jako pierwsi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch, jestem Hyoudou Issei, Król Drużyny Sekiryuuteia Płonącej Prawdy....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie z mojej drużyny przedstawili się z grubsza w ten sam sposób. Teraz nadszedł czas, aby przedstawili się Dzielni Święci. Mniej więcej rozpoznawałem ich, gdyż podczas wojny z Qlippothem otrzymywaliśmy raporty na temat Asów i innych Dzielnych Świętych. Irina wstała. była Dzielną Świętą oraz Asem Michała-sam, ale to spotkanie było zgodne z zasadami Międzynarodowego Turnieju, więc siedziała po naszej stronie. Irina rozłożyła ręce, aby przedstawić nas członkom Drużyny Jokera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto główni członkowie Dzielnych Świętych, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy Drużyną Jokera, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem Irina przedstawiła przywódcę i Króla drużyny przeciwnej, Dulia, który siedział naprzeciwko mnie. Teraz zaczęli się przedstawiać wskrzeszeni aniołowie. Następnym który wstał był wysoki, czarnowłosy mężczyzna z brodą, która zdawała się uzupełniać głębokie rysy jego twarzy. Miał na sobie szaty księdza, które jednak nie maskowały jego masywnej sylwetki… Z tego co pamiętałem, to był Niemcem. Według informacji, miał około trzydziestki. Pokazał nam wierzch dłoni, tak że mogliśmy zobaczyć znajdującą się tam literę „A”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, nazywam się Diethelm Waldseemüller i jestem Asem Rafała-sama. Dobrze się ze sobą dogadujmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego zachowanie oraz styl mówienia przypominały dżentelmena. Asia wydawała się jednak być zaniepokojona jego obecnością. Powodem tego był jego Boski Dar. Diethelm zauważył spojrzenia Asi i uśmiechnął się delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siostro Asiu, słyszałem że posiadłaś moc podobną do mojej. Zawsze chciałem cię spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Ja również! – odpowiedziała Asia nerwowym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się, według raportów, Boski Dar Diethelma jest typu leczącego. Jednak w przeciwieństwie do Asi, nie może leczyć wszystkich, a tylko wierzących, czyli innymi słowy jest ograniczony do do ludzi Kościoła. Jednak dzięki tym ograniczeniom nie wywoływał szkód w systemie Boskich Darów i nie groziło mu wygnanie…. Ciągle jednak miałem nadzieję, że w systemie będzie można dokonać zmian. Następnym wskrzeszonym aniołem, który wstał w dość energiczny sposób, był ksiądz, który wyglądał na naszego rówieśnika. Jego najbardziej wyróżniającą się cechą, były sterczące, złote włosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Nero! Nero Raimondi! Jestem Asem Uriela-sama! Moim hobby jest pomaganie potrzebującym! Jestem dobry w zabijaniu diabłów i wampirów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jego szczerej i głośnej deklaracji nie było niepewności! Nie czułem jednak od niego pogardy, czy nienawiści, więc może był po prostu bardzo bezpośrednią osobą. Siedzący obok niego Diethelm zmarszczył brwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nero, co ty za rzeczy mówisz przed tymi wszystkimi ludźmi? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że został skarcony przez kogoś starszego, to tylko roześmiał się i położył ręce na biodrach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha ha ha ha! Nie przejmuj się takimi drobnostkami, panie Diethelm! Nie ma powodu, aby tak się tym martwić! Krótko mówiąc mam doświadczenie w zabijaniu złych istot, więc miejcie to na uwadze! – oznajmił młody ksiądz, Nero, i wyciągnął dłoń w stronę Xenovi. – Witaj  Xenoviu! Dawno się nie widzieliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak, jak zwykle jesteś energiczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy Xenovi? Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby spotkali się, gdy była jeszcze wojowniczką Kościoła. Sądząc po jego imieniu, był pewnie Włochem. Xenovia westchnęła, gdy ją pozdrowił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znacie się? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Można tak powiedzieć. Jeśli ktoś się zgłosił bezpośrednio do Watykanu, to musiał poznać Dulia Gesualdo oraz tego gościa, nawet jeśli tego nie chciał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako zdolni wojownicy, pewnie słyszeli nawzajem o sobie, a może nawet się znali. Nero, który miał najwyraźniej dużo chęci do walki, wyjął coś z kieszeni. To była maska bohatera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Kapitan Anioł! Nigdy się nie podda, choćby nie wiadomo jakie trudności piętrzyły mu się na drodze, a także jest prawym przyjacielem dzieci! To moja druga tożsamość! Miło by było rywalizować z „Chichiryuuteiem Oppai Smokiem”… Nie, chciałbym wystąpić z tobą na jednej scenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kapitan Anioł… Widziałem już go parę razy w turnieju. Niebo też próbowało stworzyć program w stylu tokusatsu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pewnie mówiłam już o tym wcześniej, ale po tym jak Niebo usłyszało o programie „Oppai Smok”, wszyscy uznali, że stworzenie programu o bohaterach dla naszych wiernych nie byłoby złą rzeczą. Tak więc Nero objął rolę głównego bohatera – powiedziała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chciałbym się przechwalać, ale jest bardzo popularny wśród dzieci z naszej frakcji – dodał Dulio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dulio! W takich chwilach nie powinieneś przesadzać! Celem jest Oppai Smok! Musimy go przerosnąć! Więc proszę, powiedz mu o tym! – oznajmił mi Nero.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jego przytłaczającej osobowości, mogłem wydusić tylko z siebie „Ach, w porządku”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-naprawdę jest bardzo hałaśliwą osobą. Xenovia także westchnęła, gdyż nie mogła znieść jego krzykliwości. Cóż, sama jest dość bezpośrednia, ale ktoś taki jak Nero, kto zachowywał się w ten sposób od początku do końca, był trochę kłopotliwy. Po entuzjastycznym księdzu, nadszedł czas na.... Piękną, młodą kobietę, ubraną w czarny habit mniszki! Już od dłuższej chwili skupiłem na niej swoją uwagę! Tak samo jak Nero, musiała być w podobnym wieku co my. Znam także jej imię, pamiętam że brzmiało ono Mirana! Była Rosjanką! Miała szare oczy z odcieniem niebieskiego, które były bardzo hipnotyzujące. Zarumieniła się lekko, gdyż nadeszła jej kolej i przedstawiła się nieco nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nazywam się Mirana Szatarowa… Jestem Asem Gabriel-sama… Jestem też siostrą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Miło mi was poznać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Aaaaaaachhhh, nawet jej głos jest niesamowicie uroczy…! Jest Asem Gabriel-san, która reprezentowała absolutną sprawiedliwość! Ten rodzaj słodkich dziewcząt jest najlepszy! Rosyjskie wróżki naprawdę istnieją! Jednakże, he he he… Słyszałem plotkę, że wszyscy Dzielni Święci Gabriel-san są kobietami! Niezależnie od tego, czy to jej Dama Griselda-san, czy As Mirana-san, wszystkie one są pięknymi kobietami! Jak wspaniale! Chciałbym je wszystkie poznać! Kiedy byłem zajęty tego typu myślami, słowa Dulia jeszcze bardziej mnie pobudziły:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, Mirana ma wspaniałe piersi i jest z tego powodu bardzo znana wśród wszystkich wskrzeszonych anielic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co?! Po usłyszeniu tych niezwykłych słów, mój wzrok natychmiast przylgnął do piersi Mirany-san! Habit maskował kształty jej ciała, więc nie mogłem się im dobrze przyjrzeć… Cholera! Jaka szkoda że nie mogłem nauczyć się techniki Motohamy. Pomimo ataków tych wszystkich wrogów i wielu zmian, które zaszły w moim życiu, nie mogłem opanować tej zdolności!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mirana-san westchnęła w uroczy sposób i zakryła piersi dłońmi. Sądząc po jej zachowaniu nie była zła, a po prostu niesamowicie nieśmiała! To z pewnością coś nowego dla mnie! Ten typ reakcji, kiedy dziewczyna nie jest pewna co powinna zrobić, jest czymś, czego nie widziałem już od bardzo dawna! Wszystkie dziewczyny mieszkające w moim domu są bardzo otwarte i było to bardzo dobre. Ale dla mnie, jako dla mężczyzny, ta czysta reakcja była bardzo czarująca…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dulio, wiesz że to molestowanie seksualne? – wtrąciła się Griselda-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle poczułem na sobie czyjś wzrok. Gdy spojrzałem w tamtą stronę....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Asia-chan, która w uroczy sposób wydęła wargi! Z jej twarzy dało się wyczytać „Ja też jestem siostrą”! Dobrze, zrozumiałem Asiu, zrozumiałem! Ale większość zakonnic ze specjalnymi mocami, które spotykam, to piękne kobiety!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm! Może to część strategii Drużyny Jokera!? Powiedział Iseiowi że Siostra Mirana ma wielkie piersi, aby nie mógł się skupić podczas meczu!? – wtrąciła się nagle Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Dulio to usłyszał, zaczął się głośno śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach ha ha ha! Rozumiem! To zdecydowanie słaby punkt! Cóż, uwzględnię więc piersi Mirany w mojej strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Mirany-san stała się jeszcze bardziej czerwona! Odezwała się jednak nieśmiało:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …J-jeśli moje piersi mogą zapewnić naszej drużynie zwycięstwo… To wtedy chętnie je zaoferuję…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie słowa wymagają odwagi! N-naprawdę mi je zaoferujesz!? Naprawdę uwzględnicie te piersi w swojej strategii!? Niedobrze! Po prostu źle! Zdecydowanie dam się na to nabrać! Z pewnością połknę przynętę! Gdybym dalej był Pionkiem, to czy byłbym w stanie powiedzieć „zdecydowanie”!? Moja twarz przybrała zboczony wyraz, ale obecnie byłem przecież Królem! Królem! Nie mogłem im więc pokazać takiej gorszącej strony mojej osobowości! Jednak strategia przeciwnika była niesamowita! Piersi Mirany-san zdecydowanie będą potężnym przeciwnikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ravel, co powinienem zrobić? – zapytałem z kwaśną miną, gdy jednocześnie walczyłem z niesamowitą radością i bólem własnej powściągliwości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ich pokonasz, to wtedy pozwolę ci dotykać moich piersi tak długo, jak tylko będziesz chciał. Proszę więc, powściągnij swoje żądze podczas tego meczu – odpowiedziała spokojnie Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Moja menadżer powiedziała coś takiego bez żadnego wstydu i nawet cienia rumieńca na twarzy! …Dziękuję ci bardzo! Jestem bardzo wdzięczny! O co więcej mógłbym prosić taką zdolną menadżer!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli użyjecie piersi Mirany-san, to zdecydowanie to wytrzymam, gdyż mam moją Ravel! – odpowiedziałem uroczyście Duliowi, mając jednocześnie taką potężną świadomość w moim umyśle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji, gdy nie byłem pewien, co dokładnie powinienem powiedzieć, Griselda-san przemówiła do Bini-shi:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi ci być ciężko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przywykłam – odpowiedziała spokojnie Bina-shi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Ise-kun naprawdę jest bardzo interesującą osobą – powiedział Dulio, który śmiał się tak mocno, że aż miał łzy w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojedyncze kaszlnięcie z powrotem sprowadziło nas na główny tor rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achem. A więc........ – mówiąc to, następny członek Dzielnych Świętych wstał z miejsca. Był Japończykiem o szczupłej twarzy, która zdradzała, że ma około trzydziestu lat. Jego czarne włosy były związane z tyłu głowy, w tak zwanej fryzurze „na samuraja”. Na jego dłoni świeciła się litera W. – Jestem Waletem Serafina Metatrona-sama i nazywam się Shinra Kiyotora. Od teraz dobrze się ze sobą dogadujmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, to Walet Metatrona-san! Tego serafina spotkałem już wcześniej. Był zafascynowany japońską kulturą i trenował ninjutsu…. Jenak ten mężczyzna kogoś mi przypominał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyżbyś był krewnym Shinry Tsubaki-senpai?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie, Shinra było nazwiskiem specjalnej grupy ludzi, jednej z Pięciu Wielkich Rodzin. Pewnie pochodził z tego klanu, skoro został wskrzeszonym aniołem. Z tego powodu pomyślałem, że był krewnym Shinry Tsubaki-senpai. Poza tym, jest do niej nawet trochę podobny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tsubaki? Jest córką jednego z moich kuzynów – odpowiedział natychmiast Shinra Kiyotora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc pochodzi z tej samej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W żyłach Seiko płynie krew rodziny Shinra. Jest także wujem obecnej głowy rodu, Białego Tygrysa Shinry. Jest jednak chrześcijaninem i z własnej woli przybył do Watykanu, aby zostać wojownikiem Kościoła. Jest też bardzo dobrze znany w Niebie – dodał Dulio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, pochodzi z Klanu Shinra ale przyjął chrześcijaństwo i został wskrzeszonym aniołem. Więc przeszedł taką drogę, hę. Najwyraźniej jednak Shinra-san chciał powiedzieć coś na temat jednej z rzeczy, o której wspomniał wcześniej Dulio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dulio-dono, prosiłem cię już wcześniej, abyś nie nazywał mnie Seiko…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dulio roześmiał się głośno w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale słyszałem, że imię Kiyotora może też być zapisane jako Seiko. Uważam też, że to znacznie bardziej urocze imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta frywolna postawa bezsprzecznie pasowała do Dulia! Znaki jego imienia z pewnością można było odczytać jako „Seiko”, ale z pewnością żaden japoński mężczyzna nie chciałby być nazywany w ten sposób. Shrina-san ponownie zakaszlał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Achem, W każdym razie pochodzę z Klanu Shinra i jestem także wskrzeszonym aniołem. Mimo że pochodzę z Pięciu Wielkich Rodzin, to zarówno moje ciało jak i dusza należą do Nieba i Metatrona-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po jego prezentacji przyszedł czas na ostatnią członkinię Dzielnych Świętych, Griseldę-san. Wstała z krzesła i przedstawiła się nam:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzę że większość z was już wie, że nazywam się Griselda Quarta i jestem Damą Gabriel-sama. Jak zawsze dziękuję wam za to, że wzięliście na siebie kłopot opieki nad naszą drogą Xenovią…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, to nic wielkiego  odpowiedzieliśmy jednocześnie – ja, Ravel, Asia, Irina i Rossweisse-san. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Xenovi przybrała skomplikowany wyraz. W ten oto sposób dobiegła końca prezentacja wskrzeszonych aniołów. Joker Dulio, Asy Czterech Wielkich Serafinów, Walet Metatrona-san i Dama Gabriel-san. Jako wskrzeszone anioły, posiadali cechy swoich kart i byliby w stanie wykorzystywać swoją olbrzymią siłę, tak długo, jak  utrzymaliby odpowiedni układ, co bez trudu mogliby zrobić w obecnym składzie. …Wśród Czterech Wielkich Serafinów, tylko Michał-san, Rafał-san i Uriel-san zabrali swoich dzielnych świętych, oprócz Asów, za barierę. Aniołami które pozostały, byli Gabriel-san, Metatron-san i inni członkowie serafinów. Pozostałe wskrzeszone anioły zostały wybrane na uczestników turnieju. Ale obecnie, nawet bez wspomnianych Asów, Dam, Waletów, Dziesiatek i niższych kart, byłem bardzo zmartwiony. W ich zespole była jeszcze Dama Serafina Sandalfona-san&amp;lt;ref&amp;gt;Wedle różnych tradycji judaizmu anioł modlitwy, często utożsamiany z prorokiem Eliaszem. Niekiedy uważany był za brata-bliźniaka Metatrona. Mógł posiadać także funkcje anioła ptaków lub anioła kształtującego płody w łonach kobiet.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Ją też chciałbym spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostali członkowie… nie przyjdą? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dulio uśmiechnął się kwaśno, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdybym sprowadził tutaj ich wszystkich, to mogłoby to być dla ciebie kłopotliwe, Ise-kun. Z tego powodu większość moich graczy przebywa w trybie gotowości. Pierwotnie planowałem sprowadzić tutaj Dziesiątkę oraz inną Damę, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspominając o Dziesiątce i drugiej Damie, powodem ich nieobecności było....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie uważają, że ich moce dalej są niewystarczające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież są już są bardzo silni, prawda? – zapytała Irina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, na pewno byli niesamowitymi ludźmi, zważywszy na to, jak poważną funkcję im przydzielono. Jednakże, jeśli chodzi o Asy serafinów Metatrona-san i Sandalfona-san, to pierwotnie zostali zaproszeni do turnieju, ale z powodu swoich zajęć nie będą mogli wziąć w nim udziału aż do rundy kwalifikacyjnej, więc raczej nie natkniemy się na nich podczas meczu. Były też plotki że istnieje druga karta atutowa Niebios, Dodatkowy Joker, co bardzo zaniepokoiło Ravel. W każdym razie najwyraźniej nie było ich w Drużynie Dulia…. Xenovia westchnęła, widząc stojących przed nią członków drużyny przeciwnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ważne jak wyglądacie, wszyscy jesteście niesamowici. Zgromadzili się tutaj wszyscy ludzie, którzy cieszyli się sławą jeszcze w czasach, gdy byłam wojowniczką Kościoła. Wtedy była to grupa, która bez trudu poradziłaby sobie z diabłami klasy ostatecznej i ich parostwami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak powiedziała Xenovia, wszyscy tu obecni byli bardzo potężni w czasach, gdy byli wojownikami Kościoła. Oczywiście Xenovia i Irina też się liczą do tej grupy. …Skoro są dostatecznie silni, aby bez trudu pokonać wysokoklasowego diabła, to w tamtych czasach bez trudu najechaliby nawet Zaświaty. Po tym jak anioły skończyły się przedstawiać, Dulio klasnął dłońmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to w każdym razie jest. Może trochę sobie porozmawiamy, dopóki nie przybędzie nasz trener?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli będziemy przeciwnikami, to Dulio dalej był wesoły, a atmosfera w pokoju pozostawała żywa. Po tym jak porozmawialiśmy sobie przez dziesięć minut, ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, masz gościa – powiedziała moja mama przez drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To pewnie ten trener, o którym wspominali wcześniej. Gdy drzwi się otworzyły i zobaczyliśmy tą osobę, atmosfera w pokoju stała się nagle bardzo napięta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybaczcie mi, spóźniłem się, gdyż nie znam geografii Japonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba była diabłem klasy ostatecznej. Miał srebrne włosy, które pasowały do jego garnituru i musiał mieć około dwudziestu lat. Sądząc po wyglądzie miał jakichś europejskich przodków. Jego ciemnozielone oczy wywoływały uczucie nieskończoności. Mężczyzna uśmiechnął się i przedstawił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was poznać, Drużyno Sekiryuuteia Płonącej prawdy. Jestem trenerem Drużyny Niebiańskiego Jokera i nazywam się Rudiger Rosenkreutz. Dobrze się ze sobą dogadujmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rudiger Rosenkreutz! …Jako wskrzeszony diabeł, który był poprzednio człowiekiem, ustanowił wiele legend w Królewskich Grach! Jako diabeł klasy ostatecznej, był jednym z najlepszych graczy i zajmował siódme miejsce w rankingu. Do tego… był trenerem Drużyny Dulia! To było dość szokujące, gdy się o tym dowiedzieliśmy. Nie tylko ja byłem zaskoczony. Wywołało to także wrzawę w mediach Zaświatów. Był też sędzią podczas meczu między Rias i Sairaorgiem-san. …Do tego, najważniejszym punktem było to, że był jednym ze wskrzeszonych diabłów, którego uważałem za mój cel. Wstałem i przywitałem go grzecznie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi cię poznać, nazywam się  Hyoudou Issei i jestem Królem Drużyny Sekiryuuteia Płonącej Prawdy. Dziękuję za to, że w przeszłości sędziowałeś nasz mecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stoczyłeś wtedy wspaniałą walkę. Byłem bardzo zadowolony z tego pokazu – odpowiedział Rudiger-san, machając przy tym ręką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diethelm-san, który siedział obok Dulia, wstał i zaproponował swoje miejsce Rudigerowi-san. Uznał pewnie, że trener powinien siedzieć obok kapitana. Po tym jak Rudiger-san podziękował Diethelmowi-san, usiadł przy stole naprzeciwko mnie. Jego ostateczność aż od niego biła. Sposób w jaki się poruszał i siedział, zasługiwał na miano sztuki, a całe jego ciało emanowało dostojeństwem. W porównaniu do wskrzeszonych diabłów, których dotąd poznałem, różnica pomiędzy nimi była jak między niebem a ziemią.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy bym nie pomyślała, że zostaniesz trenerem tej drużyny, Rudiger-sama… – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Ravel odzwierciedlały opinię mediów w Zaświatach. Dlaczego Rudiger Rosenkreutz, potężny diabeł i gracz Królewskiej Gry, nie zarejestrował się do turnieju, a tylko został trenerem!? Ta oszałamiająca sytuacja wywołała wiele zamieszania. Rudiger-san uśmiechnął się w odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, cóż, powinienem powiedzieć, że była to szansa albo niespodziewane spotkanie. Skoro ich cele i moje były takie same, to postanowiliśmy współdziałać podczas tego turnieju. W każdym razie miło mi cię poznać, Hyoudou Isseiu-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoba którą uważałem za mój cel, chciała mi uścisnąć rękę! Ze względu na etykietę, natychmiast wyciągnąłem własną dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Dla nas to także wielki zaszczyt, że możemy cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rudiger-san uśmiechnął się z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz być taki oficjalny. Twoim przeciwnikiem jest Dulio i pozostali, a nie ja&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dulio wybuchnął śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, będę się czuł samotny, jeśli będziesz zwracał uwagę tylko na naszego trenera, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, spotkałem legendę wśród wskrzeszonych diabłów, więc nic nie potrafiłem na to poradzić, że skupiłem na nim całą moją uwagę! Był także trenerem drużyny przeciwnej, więc wciąż się będę martwił. Ravel wstała nagle z miejsca, aby przywrócić atmosferę z powrotem do tej, która panowała w pokoju przed przybyciem Rudigera-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro już się sobie przedstawiliśmy, to myślę, że nadszedł czas, aby napić się świeżej herbaty. Upiekłam też dla wszystkich ciasto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy Irina to usłyszała, zerwała się z miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdę do kuchni i przyniosę wszystko! – oznajmiła, po czym wybiegła z pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rudiger-san popatrzył na członków Drużyny Sekiryuuteia Płonącej Prawdy. Nagle, jego wzrok zatrzymał się na Bini-shi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ta zamaskowana dama nazywa się Bina Lessthan, prawda? – zapytał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nawzajem. Twoje walki były bardzo ciekawe. Czyżbyś miała doświadczenie w Królewskich Grach? …Można zauważyć, że masz niejakie pojęcie o zasadach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, można to tak ująć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Podczas tej krótkiej wymiany zdań poczułem, jakby coś odkrył. Czyżby już sam styl walki Bini-shi podczas meczów, nasunął mu jakąś wskazówkę…? Wyraz twarz Ravel się nie zmienił, ale czułem że jest zdenerwowana. Mogłem to łatwo wyczuć, skoro obok niej siedziałem. …Myślała pewnie, że gdyby zdobyli jakąkolwiek informację, to mogliby ją wykorzystać w swojej strategii. Nagle Rudiger-san zauważył Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, wyglądasz trochę blado, Asiu Argento-san – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ach, przepraszam. Ostatnio wiele spraw zaprząta mi głowę – odparła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, jeśli o to chodzi, to Asia... – próbowałem się wtrącić, ale Rudiger-san przerwał mi i kontynuował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To w końcu najtrudniejszy okres dla przewodniczącej klubu. Asiu Argento-san, w takich chwilach najlepszą rzeczą którą możesz zrobić, jest rozmowa ze swoim poprzednikiem, albo senpaiami. Nie musisz wszystkiego robić sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak – odpowiedziała Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania Rudigera-san były bardzo szczegółowe…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wydajesz się być bardzo zaznajomiony z sytuacją Asi-sam – powiedziała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rudiger-san w ogóle nie zmienił swojego radosnego uśmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będzie w końcu przeciwnikiem w nadchodzącym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko co mogła zrobić Ravel, to uśmiechać się… Była tak zdenerwowana, że całkowicie się spięła. Przez chwilę rozmawialiśmy spokojnie, aby się odprężyć, ale Rudiger-san cały czas utrzymywał swoją nienaganną postawę. W tym momencie pojawiła się Irina z wózkiem, na którym stało ciasto i herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, oto ciasto i świeża herbata – powiedziała Irina, częstując wszystkich. – Wiecie że ciasto pomogła mi pokroić Elme....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Irina-sama! J-ja też ci pomogę! – Ravel przerwała Irinie i pomogła jej obsłużyć naszych gości. Potem spotkanie dobiegło końca bez żadnych incydentów. Po zakończeniu spotkania Ravel powiedziała mi coś. – …Przepraszam że się tak zachowałam, ale sadzę że będzie lepiej, jeśli Rudiger-sama nie wie o tym, że Elmenhilde-sama mieszka obecnie z nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie przeprasza za to, że przerwała Irinie, która chciała wspomnieć o Elmenhilde, ale Ravel uznała, że byłby to złe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro Rudiger-sama tak szczegółowo poznał sytuację Asi-sama, to należy zakładać, że bardzo dokładnie sprawdził każdą osobę z naszej drużyny – dodała Ravel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz ukryć Elmenhilde?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel przytaknęła. …Najwyraźniej zamierzała dołączyć ją do naszej drużyny. Dlatego ukrywała informacje na jej temat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bitwa już się zaczęła, Ise-sama. Celem wizyty Rudigera-sama było ostateczne potwierdzenie. Przybył tu osobiście, aby zobaczyć jak wyglądamy, jak się zachowujemy, jak żyjemy, w jakim środowisku przebywamy i jaka panuje między nami atmosfera – powiedziała Ravel, patrząc ostrym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Rudiger-san zjawił się tu osobiście po to, aby zrobić na nas wrażenie….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dość straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W końcu ten mężczyzna wspiął się na szczyt i uzyskał siódme miejsce w rankingu. Dodatkowo, Rudiger Rosenkreutz-sama wykorzysta stan psychiczny przeciwnika, aby manipulować sytuacją na polu walki. Nie da się policzyć wszystkich wysokoklasowych diabłów z 72 filarów, którzy zostali przez niego zmiażdżeni zarówno psychicznie, jak i fizycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gracz o którym kiedyś rozmawiałem z Biną-shi... Był Rudiger-san. …Będziemy walczyć z Drużyną Niebiańskiego Jokera, dowodzoną przez Dulia, której trenerem był diabeł klasy ostatecznej i siódmy gracz w rankingu Królewskich Gier, Rudiger Rosenkreutz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Tego samego wieczora...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, Akeno-san i członkowie Parostwa Gremory, którzy brali udział w turnieju, wrócą dziś bardzo późno z powodu sprawy, którą musieli załatwić, więc nie będę mógł dzisiaj spać razem z Rias. Tak przy okazji, odkąd turniej się zaczął, Rias często zabierała Akeno-san do pewnego miejsca. Nie powiedziała mi o szczegółach tej sytuacji, ale najwyraźniej ma to coś wspólnego z turniejem i właśnie dlatego niczego mi nie zdradziła. Zgodnie z systemem turnieju, mecz mógł zostać uzgodniony dość szybko. Mecz Rias zbliżał się dużymi krokami, więc to oczywiste, że chciała się dobrze przygotować. …Jeśli chodzi o mnie, to mój mecz z Duliem był bardzo ważny, ale nie tylko on się będzie liczył w całym turnieju. Tak długo jak jeden jest zarejestrowany, następny, kolejny i jeszcze następny… wszystkie te mecze mogą zostać zaaranżowane w takim stylu. W rzeczywistości bałem się tego, co nastąpi po meczu z Duliem. Można by powiedzieć, że będzie to dla nas jedno z najważniejszych starć. Nawet jeśli nasze drużyny są rozdzielone, to wciąż jesteśmy częścią Parostwa Gremory, a nasze relacje nie były inne niż przedtem. Jednak w turnieju byliśmy rywalami, więc musieliśmy działać oddzielnie. W każdym razie osobą z którą będę dzisiaj spał, była Asia. …A skoro o niej mowa, to nie zdawała się być w najlepszym nastroju po tym, jak spotkanie dobiegło końca. Pewnie była zła za to, jak patrzyłem na Miranę-san, która też była zakonnicą. Ach, ale za nim poszedłem do łózka, powiedziałem jej, że jest moim numerem jeden wśród zakonnic! Nie, nie, może powinienem jej raczej powiedzieć, że jest dla mnie kimś cennym!? …A-ale Mirana-san też jest śliczna, no i ma takie wielkie piersi…. …Nie, nie mogę! Potrząsnąłem głową i zmieniłem w moim umyśle obraz „ślicznej siostry” z Mirany-san, na Asię-chan! W każdym razie Asia jest dla mnie bardzo ważna i muszę jej o tym powiedzieć! Kiedy uporałem się już z moimi uczuciami i przebrałem się piżamę, a gdy Asia poszła wziąć kąpiel… Ktoś zapukał do drzwi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-sama, pozwolisz że ci przeszkodzę? – pod drugiej stronie rozległ się czyjś głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Ravel. Chciała o czymś porozmawiać przed snem. Pewnie chodziło jej o Rudigera-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wejdź, proszę – odpowiedziałem, a drzwi się otworzyły i Ravel weszła do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że będzie chciała porozmawiać o obecnej sytuacji, ale gdy ją zobaczyłem, doznałem szoku! Ravel była bowiem ubrana w przeźroczysty biały negliż! Nie trzeba dodawać, że jej duże piersi były widocznie i nawet dostrzegałem przez tkaninę sutki! Twarz Ravel, najwyraźniej z zawstydzenia, była tak czerwona, że nie mogła się już stać czerwieńsza, i stała w miejscu, drżąc z nieśmiałości. Miała rozpuszczone włosy oraz uszminkowane usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …R-Rias-sama i Akeno-sama są nieobecne dzisiejszej nocy, więc Ise-sama będzie spał tylko z Asią-sama, prawda? – zapytała Ravel ze zdeterminowanym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, najwyraźniej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wasza trójka zwykle śpi razem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę! Menadżer, która zwykle wspierała mnie w taki spokojny sposób, teraz okazywała taką wyrazistość, i co ważniejsze, była ubrana w przeźroczysty, seksowny negliż… Nie mogłem się uspokoić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dzisiejszej nocy ja będę trzecią osobą! Noc Iseia-sama powinna być zarządzana przeze mnie, więc dlatego przyszłam! – powiedziała głośno Ravel, przezwyciężając swoje zawstydzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z-zarządzanie moimi nocami.... Czy ja dobrze słyszałem? Właśnie usłyszałem zaskakujące słowa z ust Ravel…! N-nie potrafiłem sobie wyobrazić, o jakiego typu zarządzanie chodziło! Ravel zdawała się przygotować do czegoś psychicznie, zanim zaczęła się do mnie zbliżać krok po kroku. …Jej przeźroczysty negliż znajdował się teraz przed moimi oczami! Jej wielkie piersi potwierdzały swoją obecność przede mną! M-moja menadżer, moja Goniec, naprawdę miała kuszące piersi!  Trzęsące się ręce Ravel ujęły moją prawą dłoń i przycisnęły ją do jej prawego cycuszka! Moja prawa dłoń cieszyła się tym uczuciem, a moje palce prawie zatonęły w miękkim ciele! Idealne! Jakie miękkie! Każdy z moich pięciu palców krzyczał „Dziękuję!”… Cieszyły się w końcu największym szczęściem! Dopiero w tej chwili zauważyłem, że mam przy sobie takie przyjemne cycuszki! Ravel spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Xenovia-sama i pozostałe dziewczyny pytały mnie, czy robiliśmy w magazynie coś, o czym trudno opowiedzieć… Odpowiedziałam, „Tak, jeśli chodzi o to, to zawsze jestem tam gotowa spełnić każdą z możliwych, nagłych potrzeb Iseia-sama” – powiedziała z nieco zrozpaczoną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłych potrzeb…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-mój umysł oraz ciało należą do mojego Króla, czyli innymi słowy do ciebie, Ise-sama. Niezależnie od tego czy chodzi o pracę… Cz-czy o coś innego, zrobię dla ciebie wszystko…. J-jeśli chcesz podotykać kobiecych p-piersi, to mogę natychmiast spełnić to żądanie… Myślę że to część mojej pracy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Oczywiście z mojego nosa wystrzeliła fontanna krwi. …O czym do diabła ta dziewczyna mówiła! J-jeśli tak ma być, to wtedy podczas pracy...........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, kiedy zrobimy sobie przerwę, chciałbym trochę pomiętosić cycki. Mogę, Ravel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z całą przyjemnością usłużę ci moim ciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, co ja sobie wyobrażam!? N-nie, jestem Królem, więc to w porządku! Nawet jeśli zajmuję najwyższą pozycję, to bawienie się piersiami w środku pracy jest trudne……. ……Cz-czy coś takiego w ogóle jest dozwolone…? …Jako Król Haremu mogę sobie na to pozwolić!? Cholera! Gdyby tu był Azazel-sensei, to dałby mi najlepszą z możliwych rad! Sensei, pośpiesz się z pokonaniem tego Trihexa i wracaj do nas, abyś mógł odpowiadać na moje pytania! Rias i Akeno-san, tych dwóch onee-sama dziś tutaj nie ma.... W takie noce jak ta, w moim pokoju panuje dziwna sytuacja! Normalnie śpię razem z Rias i Asią, ale jeśli Rias jest nieobecna, to wtedy równowaga pomiędzy mieszkającymi tutaj dziewczynami zostaje zachwiana, a w moim pokoju składają wizytę nieoczekiwani goście. Po ludzku mówiąc, Akeno-san zakrada się do łóżka, bez zwracania niczyjej uwagi, ale dzisiaj jej tutaj nie ma, przez co wystąpiła taka niespodziewana sytuacja! Kiedy cieszyłem się piersiami Ravel i wyobrażałem sobie sytuację w miejscu pracy, ktoś wszedł do pokoju! Kiedy spojrzałem w tamtą stronę, zobaczyłem Asię, która wróciła z kąpieli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san? …I Ravel-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, ubrana w swoją zwykłą piżamę, patrzyła na mnie i na Ravel. Dotykałem jej piersi, podczas gdy była ubrana w przeźroczysty negliż. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-Asia!? T-to dlatego…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast próbowałem znaleźć jakąś wymówkę, ale Ravel nie tylko się nie odsunęła, ale odrzuciła swoją powściągliwą postawę i przytuliła się do mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam Asia-sama, ale zarezerwowałam już Ise-sama. Dzisiejszej nocy będę odpowiedzialna za zarządzanie nocą Iseia-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach, miękkie ciało Ravel przylgnęło do mnie jeszcze mocniej…! Ręcznik który Asia trzymała w dłoni upadł na ziemie i wyglądało na to, że nie wiedziała, co ma dalej robić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zarezerwowałaś? Z-zarządzanie nocą…? Ise-san, uzgodniłeś coś takiego z Ravel-san…? J-ja nic o tym nie słyszałam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, właściwie to ja też nie! To coś, o czym powiedziano dopiero teraz! Nawet nie wiedziałem co powiedzieć! Nagle światła w pokoju zgasły i wyczułem jak dwójka ludzi wbiega do środka w niesamowitym tempie! Następnie zbliżyli się do łózka, na którym znajdowałem się ja Ravel i Asia, z prędkością którą można by porównać do błyskawicy! W ciemności ta dwójka.... Nareszcie mogłem ich dostrzec, to były Xenovia i Irina! D-doprawdy! Wyłączyły światło i biegały po pokoju jak jacyś ninja! Diabły mogły łatwo widzieć nawet w ciemnościach. Ravel, Asia i ja, byliśmy na środku łóżka, podczas gdy Xenovia i Irina zajmowały jego lewą i prawą stronę, pozostawiając mnie całkowicie otoczonego. Xenovia spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, podczas dzisiejszego spotkanie nie odrywałeś oczu od piersi tej zakonnicy – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przylgnęła do moich pleców i położyła głowę na moim ramieniu, po czym spojrzała mi w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się! Ja też zauważyłam na co się gapisz, kochanie! – oznajmiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o Miranie-san. Podobnie jak Asia, one też zauważyły….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest… Nic nie mogłem na to poradzić! Dulio mi o tym powiedział, więc nie potrafiłem się na nie nie gapić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wprawdzie nie widziałem ich, ale nie mogłem przestać myśleć o tej nieśmiałej reakcji oraz tych skandalicznie wielkich piersiach, ukrytych pod habitem mniszki. Dlatego nie mogłem przestać się na nie gapić! Xenovia chwyciła moją dłoń i położyła ją na swoich własnych piersiach, podczas gdy na jej twarzy malował się żal!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech…. Co prawda jestem pewna co do rozmiaru moich piersi… Ale zdecydowanie przegrywam z Miraną Szatarową…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Masz taki rozżalony wyraz twarzy, gdy robisz coś takiego…! Dziękuję ci! Zdrowa sprężystość oraz wspaniałe uczucie jej piersi sprawiły, że zagotował mi się mózg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak przy okazji, nie masz nic do powiedzenia Asi? – powiedziała Xenovia, podczas gdy cieszyłem się miękkością jej piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Asię, gdyż czułem jak pali mnie swoim spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wydęła policzki i wyraźnie była w złym humorze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jeśli o to chodzi, Asiu, to ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …J-ja też jestem siostrą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mmm, wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san, lubisz wielkie piersi, takie jak ma Rias-oneesama, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłbym sobą, gdybym zaprzeczył...... Z wyrazem determinacji na twarzy, Asia natychmiast ściągnęła z siebie piżamę i stanęła przede mną całkiem naga, jak w dniu swoich narodzin! Mimo że jej twarz była całkowicie czerwona, to miała w sobie dość odwagi, aby wziąć obie moje ręce i umieścić je na swoich piersiach! Niesamowite uczucie uderzyło w moje dłonie! W tym momencie to zauważyłem! …Poczułem to tak bardzo, że nie potrafiłem dopasować moich dłoni…! Czasami dotykałem piersi Asi, dlatego byłem to w stanie zauważyć. Zdecydowanie, jej piersi znowu urosły! …Oczywiście nie była tak wielkie jak u Rias, czy Akeno-san, ale szybko doganiały Xenovię i Irinę…! Dotyk, elastyczność i miękkość, były zupełnie inne niż rok temu…! W porównaniu do czasu, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy, rozmiar jej piersi bardzo się zwiększył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-moje też rosną! Z-zdecydowanie będą większe niż Xenovi-san i Iriny… W przybliżeniu będą takie same jak u Ravel-san, nie, zdecydowanie ją przerosną! Zdecydowanie stanę się zakonnicą z piersiami, która będą większe od wdzięków Mirany-san, Ise-san! – powiedziała Asia silnym tonem, jednocześnie się przy tym czerwieniąc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co. ……Asia oznajmiła coś takiego mocnym głosem, bez chwili zawahania. …Normalnie była zawsze przytłaczana przez obecność Rias i Akeno-san i wpatrywała się we mnie oczami pełnymi łez…. Wprawdzie Xenovia i Irina jej pomagały, ale nigdy bym się nie spodziewał, że usłyszę od niej takie wyznanie! Xenovia i Irina wybuchnęły natomiast płaczem, gdy to zobaczyły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tak, masz rację, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuch, próbowałyśmy różnych metod na powiększanie piersi! Tak przy okazji, moje też trochę urosły, kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowe informacje Iriny wyszły na jaw…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły i ludzie są inni. Nawet jeśli jesteśmy już dorośli, to nasze ciała wciąż mogą się zmieniać. Nie tylko dzięki demonicznym mocom, gdyż są także inne powody… Być może myśli Asi-sama sprawiły, że jej wskrzeszone ciało zaczęło rosnąć – powiedziała Ravel z cierpkim wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji, słyszałem że nawet u dorosłych diablic, piersi dalej rosły. Być może Asia jest tego przykładem, chociaż równie dobrze mógł to być naturalny proces dorastania. A może oba czynniki nałożyły się na siebie, dając ostatecznie coś takiego.... Kiedy myślałem o czymś takim, cieszyłem się jednocześnie cycuszkami Asi…. Och, naprawdę chciałbym wtulić w nie swoją twarz i zasnąć w ten sposób. Gdy Xenovia zobaczyła, jak cieszę się dotykiem wdzięków Asi, postanowiła się dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekaj no, Ise! Chcesz tylko piersi Asi!? Pierwotnie planowałam spędzić z tobą całą noc aż do rana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja! Kochanie, jeśli mi nie wierzysz, to możemy pójść do &#039;&#039;tego&#039;&#039; pokoju, gdzie będziesz mógł spać z głową na moich piersiach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel też postanowiła dołączyć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Grafik dzisiejszej nocy został już przeze mnie ustalony, więc proszę abyście wróciły do swoich pokoi, Xenovia-sama i Irina-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trójka dziewczyn kłóciła się ze sobą, krzycząc „Moja kolej”, podczas gdy Asia miała wzruszony wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ach, Ise-san, j-jeśli dalej będziesz tak robił…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało Asi zaczęło drżeć, a ja nie byłem już dłużej w stanie, w którym mogłem przestać! Nasza dwójka zbliżała się już do punktu, od którego nie będzie powrotu! Co powinienem teraz zrobić, po prostu iść spać tutaj, czy iść do erotycznego pokoju Iriny i zasnąć tam; Gdy rozważałem obie te opcje, do pokoju weszła kolejna osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Doprawdy, co wy wszyscy wyprawiacie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Rias, która wróciła do domu. Popatrzyła na scenę, która rozgrywała się na jej oczach i głęboko westchnęła.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_Tom_23_Żywot_0|Żywotu 0]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_Tom_23_Żywot_2|Rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=533281</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=533281"/>
		<updated>2018-01-13T11:07:55Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Haa… Nie ma co, droga do osiągnięcia udanej kariery jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w swoim pokoju, spoglądam w sufit i stroję humory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pion… To moja cecha i rola. Pion, ten najniższy. Muszę więc celować aż stąd… Moja droga do parostwa zaczyna się od wyboistej ścieżki. Ścieżka do stania się właściwym diabłem jest pełna ostrych zakrętów.&lt;br /&gt;
Przy okazji, jest jeszcze ktoś, kto jest Gońcem przewodniczącej. Powiedziała mi to jeszcze tego samego dnia, którego poznałem swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Goniec już istnieje, nie jest jednak tutaj. Znajduje się w innym miejscu i mając wydany inny rozkaz, pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, to ci go przedstawię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedziała. Kto jest tą osobą? Może już wkrótce ją poznam. Mam nadzieję, że to dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem więc wybrany jako jedyny pozostały Pion.  Przede mną dużo trudności do przezwyciężenia. Kiedy się nad tym zastanowię, to czy ja właściwie nie miałem nic przeciwko temu? Zostałem zabity przez upadłego anioła z powodu urządzenia umożliwiającego kamehameha, Boskiego Daru. Wykorzystała moją miłość. A potem stałem się diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem przygarnięty przez piękną diablicę, która powiedziała, że jestem jej „podwładnym”, a potem zwiodła mnie, że „mogę stworzyć własny harem, jeżeli wespnę się do góry”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Codziennie wypruwam z siebie flaki jako służący Buchou. Rozdaję ulotki. I zawieram kontrakty. Ale moja demoniczna moc jest tak słaba, że nie mogę używać magicznego kręgu, by się przenieść do domu klienta. Nic takiego nigdy się nie zdarzyło – najgorszy diabeł wszech czasów. To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WDECH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciągnąłem trochę powietrza. Jeżeli się nad tym zastanowię, to przed zostaniem diabłem nie miałem nigdy żadnych specjalnych umiejętności. Próbowałem wielu rzeczy, by stać się popularny wśród dziewczyn, ale koniec końców nie mogłem wygrać w starciu z przystojniakami. Nie miałem również żadnych marzeń. Cóż, może to dobrze, że stałem się diabłem, bo teraz mam marzenie. Zaraz, czy stanie się nim to coś dobrego? Dobra, jeżeli Buchou by mnie wtedy nie ocaliła, to moje życie dobiegłoby końca. I w taki sposób nie mam czasu, by cieszyć się swoją młodością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, jest tak jakby… fajnie. Jestem otoczony przez grono pięknych dziewcząt i wszyscy są mili. To jest – dla diabła. Przewodnicząca Rias jest piękna, a z Akeno-san jest w porządku dopóty, dopóki się jej nie wkurzy… chyba. Koneko-chan również nie stanowi problemu tak długo, jak zachowuję się normalnie. Kiba mnie denerwuje, ale rozmawia ze mną normalnie, mimo że jest przystojniakiem… W sumie jest dobrym gościem. Cholerny przystojniak. Naprawdę nie można oceniać książki po okładce. Wygląda na to, że moje wyobrażenie o przystojniakach się zmienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie piękną blond siostrę, Asię. Była piękną dziewczyną. Gdybym miał mieć dziewczynę… Urywam tutaj i zakrywam twarz w dłoniach. Zaraz, właśnie przeszedłem przez tę brutalną nieodwzajemnioną miłość. A niech to, igrać z moimi uczuciami… Yuuma-chan, ja cię właściwie kochałem. Kurna. Czemu moje życie jest kontrolowane przez kogoś innego? Może tak właśnie ono działa. Wokół mnie wydarzyło się wiele tajemniczych rzeczy, więc mam wrażenie, że zostałem w to wciągnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia… Siostra zakonna, hm. Osoba stojąca po drugiej stronie barykady. Pewnie nie spotkam jej już ponownie. Ta dziewczyna kroczy swoją ścieżką, a ja swoją. Po prostu tak się złożyło, że jestem podwładnym diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przypadkiem. Chyba nie powinniśmy się już więcej spotkać. Mogłoby to doprowadzić do pechowego wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie myślę sobie coś fajnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach, tak, tak, jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc mogę w ogóle otrzymać parostwo…? Co ty na to, czcigodny Szatanie? Cóż, pewnie rozmowa z czcigodnym Szatanem i tak nie ma sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiałem się gorzko z siebie. Mam zamiar posiadać cel. Właśnie tak. Przede wszystkim będzie to użycie magicznego kręgu do teleportacji. To będzie mój pierwszy krok. Tak, właśnie tak. Ta! Emocje wewnątrz mnie rosną. Czas na płakanie minął. Stałem się diabłem i już tego nie zmienię. Muszę zatem żyć jako diabeł. I jako diabeł sprawię, że moje marzenie się spełni. Nawet jeżeli nie potrafię, to dawanie z siebie wszystkiego, by to osiągnąć, będzie moim celem życiowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta! Dam radę! Dam radę to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Jest późna noc, a ja jestem na swoim rowerze, zmierzając do pewnego domu. Nie posiadłości czy mieszkania, ale zwykłego domu. To mój pierwszy raz, więc co mam zrobić? Jako że klient nie mieszka sam, czy jego rodzina mnie nie zauważy? W końcu właściwie muszę odwiedzić dom klienta, by zawrzeć kontrakt. Już mi powiedziano wcześniej, że zwykły człowiek nie może mnie dostrzec, ale czy znajduje to zastosowanie również w takiej sytuacji? Martwi mnie to, ale zdaję sobie z czegoś sprawę, gdy naciskam dzwonek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi wejściowe są otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Serio, zostawić otwarte drzwi w środku nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BICIE SERCA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czuję się nieswojo. A to co? Mam naprawdę złe przeczucie. Ale wchodzę już do domu. W drzwiach spoglądam do środka. W przedpokoju nie ma żadnych świateł. Są schody prowadzące na piętro, ale żadnych świateł. Na końcu parteru znajduje się jeden pokój z jakimś zapalonym światłem i jest ono dosyć słabe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, coś tu stanowczo nie gra. Nie wyczuwam obecności żadnego człowieka. Śpią? Niemożliwe. Wtedy nie czułbym się tak nieswojo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem buty przy wejściu i niosę je w dłoni. Kroczę w stronę pokoju, nie wydając żadnego dźwięku. Jestem diabłem, nie złodziejem – taka wymówka chodzi mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaglądam do pokoju przez lekko uchylone drzwi. Światło pochodzi od świeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobry wieczór. Jestem diabłem z rodu Gremory… Eeem, zastałem tutaj klienta? – zapytałem cicho, ale nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogąc zrobić nic innego, wkroczyłem do środka. Był to salon i były tutaj telewizor, kanapa, stół i takie tam. Wyglądał jak normalny salon…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstrzymałem swój oddech. Mój wzrok przykleił się do ściany. Ściany. Do ściany są przybite zwłoki. Do góry nogami. …To ludzkie zwłoki. To facet. Czy to osoba mieszkająca tutaj? Ale dlaczego…? Ciało zostało brutalnie okaleczone. Z ran wystawało coś, co wyglądało jak jakieś flaki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa. – Zwymiotowałem na miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdarzyło się to przy spotkaniu z potworem, ale moje ciało zareagowało na widok zwłok. Nie mogłem już znieść ich widoku. Są one przybite do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. W każdą dłoń, stopę oraz w środek tułowia wbito duże i grube gwoździe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest normalne. W ogóle nie jest normalne! Nikt o zdrowych zmysłach nie zabiłby tak człowieka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kapiącej krwi utworzyła się na podłodze kałuża. Coś jest napisane na ścianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to jest…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest napisane „Kara dla tych, którzy popełnili złe uczynki!”. Zapożyczyłem to zdanie od kogoś ważnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doszedł mnie zza pleców głos młodego mężczyzny. Gdy się odwróciłem, stał tam człowiek o białych włosach. Wydaje się cudzoziemcem i wygląda, jakby był nastolatkiem. Jest ubrany jak ksiądz. Wygląda również jak piękniś&amp;lt;ref name=&amp;quot;bishounen&amp;quot;&amp;gt;W japońskim koncepcie estetyki termin ten (bishōnen) oznacza idealnego pięknego młodego mężczyznę. Więcej informacji dostępnych [https://pl.wikipedia.org/wiki/Bish%C5%8Dnen tutaj] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/Bishonen?from=Main.Bishounen tutaj] (po angielsku).&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczywszy mnie, zrobił złowieszczy uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, hmm. No, no, czyż to nie jest diabełek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na naprawdę zadowolonego. Wtedy też w myślach rozbrzmiały mi słowa Buchou: „Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On jest księdzem, więc ma powiązania z Kościołem. Niedobrze… Nawet wie, że jestem diabłem, więc znalazłem się w najgorszej z możliwych sytuacji. Znowu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem~♪. Nastoletnim księdzem~♪ Wycinam w pień diabelskich ludzi~♪ i się z nich śmieję~♪. Obcinam wam, diabłom, łby i dostaję swój posiłek ~♪ - zaczął śpiewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie łapię tego. Co jest z nim nie tak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Freed Sellzen. Należę do pewnej organizacji egzorcystów. Ach, to, że właśnie się przedstawiłem, nie oznacza, że ty też musisz. Nie chcę mieć w swojej pamięci twojego imienia, więc nie rób tego. Nie ma w tym niczego złego, bo zaraz umrzesz. Ja się już tym zajmę. Na początku może boleć, ale potem będzie ci tak dobrze, że będziesz płakał. A teraz pora przełamać pierwsze lody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie spotkałem kogoś takiego jak on. Jego słowa nie mają sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest więc egzorcystą. Mam kłopoty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jednak coś mu powiedzieć. Przełknąłem ślinę i zapytałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ty? Zabiłeś tę osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Zabiłem go. Bo~ był zwykłym przestępcą wzywającym diabły, więc musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za u-usprawiedliwienie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hę? Jesteś zaskoczony? Nie uciekasz? To dziwne? Bardzo dziwne. Mam na myśli, że ludzie, którzy zawierają przymierze z diabłami, są zwykłymi gnidami. Istotnie – gnidami. Nie możesz tego zrozumieć? Nie? Poważnie? No cóż, jesteś w końcu gównianym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jest szalony! Nie można z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiem to, co mam do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak zatem jeden człowiek może zabić drugiego!? Nie powinieneś zabijać tylko diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaa? A co to, do kurwy, jest? Jakiś tam diabełek twojego pokroju poucza mnie? Hahaha, śmiechu warte. Chyba mógłbyś dostać jakiś medal za bycie kawalarzem. No dobra, słuchaj uważnie, gówniany diable. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Poleganie na diabłach dowodzi, że nie jest się już człowiekiem. Koniec. Właśnie dlatego go zabiłem~. Żyję z zabijania diabłów i ludzi, którzy zawierają z nimi kontrakty. To moja robota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie posunęłyby się tak daleko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa~? O czym ty bredzisz? Diabły to śmieci. Wiesz, że są gównianymi stworzeniami? Wiesz, że tak podpowiada zdrowy rozsądek? Nie wiedziałeś? Poważnie, powinieneś zacząć od nowa jako niemowlak. Zara, mówienie tego wskrzeszonemu diabłu twojego pokroju nie ma sensu. Ba, muszę cię zabić! Hahaha. Niesamowite, nie? Lepiej być nie może, nie? – Wyjął miecz bez ostrza i pistolet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powietrze zawibrowało od dźwięku. Miecz, który był tylko rękojeścią, zamienił się w coś na wzór miecza świetlnego. A to co? Wygląda, jakby został żywcem wyciągnięty z „Gundamu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę mnie irytujesz, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? No to dobrze. Teraz przebiję twoje serce tym ostrzem światła i wysadzę głowę tym zajebiaszczym gnatem! Stary, naprawdę się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszył sprintem w moim kierunku! Ciął mnie swoim ostrzem światła. O kurka! Ominąłem jego atak, ale intensywny ból zaatakował moją nogę. Z pistoletu księżulka wydobywał się dym. Zostałem postrzelony? Nie słyszałem żadnych wystrzałów. Nagle poczułem kolejny atak bólu w nodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęcząc, upadłem na kolana. Tym razem trafił mnie w lewą łydkę! Boli! Ale ja znam ten ból!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalny pocisk wytwarzany dla egzorcystów, pocisk światła! I nie wydaje żadnego dźwięku, no bo w końcu to światło. Ta cała sytuacja podnieca nas obu, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból światła. Ta, to jest ból światła. Dla diabła światło jest trucizną. Gdy trafi cię raz, to ból roznosi się po całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj, zdychaj, diable! Zdychaj, diable! Obróć się w proch i przepadnij! Wyłącznie ku mojej uciesze! – Śmiał się obłąkanie i miał zamiar mnie wykończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę przestań! – rozległ się nagle znajomy mi kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w pozycji gotowej do zaatakowania mnie i spojrzał w kierunku, skąd doszedł głos. Również tam popatrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Stoi tam dziewczyna, którą znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, stoi tam blond siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A któż to, jeżeli nie moja asystentka, Asia-chan. Co się stało? Skończyłaś stawiać barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nieeeeeeee! – krzyknęła, zauważywszy zwłoki przybite do ściany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za ten uroczy krzyk! A tak, po raz pierwszy widzisz takiego trupa, co nie, Asiu-chan? No to patrz uważnie. Ludziom urzeczonym diabłami zapewniamy taką śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie…  – Spojrzała na nas i była zaskoczona moim widokiem. – …Ojcze Freedzie… ta osoba… – Popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Osoba? Nie, nie. To gówno tutaj to diabeł. Hahaha, czego nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …! Ise-san jest… diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje się zaskoczona prawdą i nie wie, co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co, co? Znacie się? Łał. No to ci niespodzianka. Czy to ta zakazana miłość między zakonnicą a diabłem? Poważnie? Serio?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed, ten księżulek, spojrzał na Asię i mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie chciałem, by wiedziała. Powinno było pozostać tak, jak było. Lepiej by było, jakby nie wiedziała. Nie miałem zamiaru ponownie ją spotkać. Chciałem, by zapamiętała mnie jako uprzejmego licealistę z tego miasteczka. Stary, nie wiem, co powiedzieć. Co za chory los. Wzrok Asi sprawia, że się źle czuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Przepraszam za bycie diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahaha! Diabły i ludzie nigdy nie będą mogli współistnieć! Szczególnie ludzie z Kościoła i diabły są dla siebie największymi wrogami! A właśnie, jesteśmy grupą heretyków porzuconych przez Boga. Asia-tan oraz ja jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią przetrwać bez wsparcia czcigodnych upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłych aniołów? Co on ma myśli? Czy księża i zakonnice nie pracują dla Boga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, a teraz, pozostawiając to na boku, muszę zabić tego śmiecia o tutaj, bo w przeciwnym razie nie będę mógł wywiązać się ze swojego zadania, no to więc do dzieła. Gotowy? – Znów pchnął mieczem w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli rani mnie w klatkę piersiową, to zginę… Nawet jeżeli przeżyję, to skończę jak klient, który jest przybity do ściany, i poćwiartują moje ciało. Ogarnia mnie strach, kiedy o tym myślę. Jest źle. Jest naprawdę źle! Zostanę zabity, nie będąc w stanie się ruszyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nad tym myślałem, blond siostra wkroczyła pomiędzy nas. Stanęła przede mną z rozłożonymi rękoma, jak gdyby mnie chroniła. Widząc to, księżulek zrobił srogą minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hej, hej. Poważnie? Asiu-tan, wiesz, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem. Ojcze Freedzie, błagam cię. Przebacz mu. Puść go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc ją, oniemiałem. Asiu? Bronisz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę już tego dłużej znieść… Nie można zabijać sobie ludzi, bo są urzeczeni diabłami, i nie można zabijać diabłów! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaaaaah!? Nie pieprz głupot, dziwko! W Kościele również was uczyli, że diabły to śmiecie! Poważnie, czy z twoim mózgiem jest coś nie tak!? – Na twarzy Freeda widniała teraz rozzłoszczona mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma, idiotkoooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak myślałam do niedawna… Ale Ise-san jest dobrą osobą. To nie uległo zmianie, nawet gdy dowiedziałam się, że jest diabłem! Zabicie kogoś jest niewybaczalne! Na takie coś… Na takie coś Bóg by nie pozwolił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyła te zwłoki i dowiedziała się, że jestem diabłem, więc powinna być zaskoczona. Ona jednak nie cofnęła się przed powiedzeniem księżulkowi tego, co myśli. Co za siła woli. Ta dziewczyna jest niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! – Ten pieprzony księżulek uderzył ją bokiem swojej broni. Asia upadła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! – Podszedłem do niej. …Na jej twarzy widnieje krwiak. Ten drań naprawdę ją uderzył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ta upadła anielica powiedziała mi bardzo dosadnie, że nie mogę cię zabić. Ale zaczynam się trochę wkurzać. Jako że nie mogę cię zabić, to mogę zgwałcić czy coś? W przeciwnym wypadku nie będę mógł uzdrowić swojego serca. Ale przed tym muszę zabić o tego tutaj śmiecia. – Wycelował we mnie swoim świetlistym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie mogę uciec, pozostawiając tutaj Asię. Nie mogę jej tutaj z nim zostawić, gdy co dopiero opowiadał  takie straszne rzeczy! Jeżeli mam uciekać, to z Asią. Muszę więc walczyć… Mogę walczyć przy użyciu mojego Boskiego Daru? Mimo że nie znam jego działania? Jestem również najsłabszą Figurą, Pionem. Mam nikłą szansę na zwycięstwo. Ale muszę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę opuścić dziewczyny, która właśnie mnie obroniła. No to dajesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc przed nim, przyjąłem pozycję do walki. Księżulek zagwizdał i wydawał się naprawdę zadowolony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co? Poważnie? Poważnie? Masz zamiar ze mną walczyć? Umrzesz, wiesz? Umrzesz w męczarniach? Nie zabiję cię bezboleśnie, dobrze? No cóż zatem. Zobaczmy, czy mogę ustanowić nowy rekord najmniejszych kawałków siekanego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu mówi coś tak przerażającego. Ale nie mogę zachować się jak tchórz na oczach Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek wyskoczył wysoko… i wtem podłoga zaświeciła na niebiesko-biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to co? – Zrodziło to w nim podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieskie światło zaczęło przyjmować kształt. …To magiczny krąg. I już go wcześniej widziałem. To magiczny krąg rodu Gremory! T-to…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaświecił mocno. Wyłonili się z niego ludzie, których znam. Znaczy się diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun, przybyliśmy cię uratować. – Uśmiechnął się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ksiądz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Tak, moi towarzysze. Kuu! Przybyli mnie uratować! Jestem tak wzruszony, że mam ochotę płakać! To dzieje się naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyahou! Oto prezent dla grupki diabłów! – Księżulek zaczął wymachiwać mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KAGIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pomieszczeniu. Kiba zablokował atak księżulka własnym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Jest jednym z nas! Nie możemy pozwolić, byś go tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O, o! Zwykły diabeł martwi się o swojego towarzysza? Czym wy jesteście? Diabelską eskadrą, Diabeł Rangersi? Nieźle. Czuję ten gorąc. Zaczynam się podniecać! No to jak jest? Ty wkładasz, a on się wypina? Jesteście w takim związku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczą mieczami, jednak księżulek jest pewien siebie i pokazuje język, potrząsając głową. Ten gościu kompletnie nami gardzi! Nawet Kiba ma rozzłoszczoną minę. Ta, nie ma co, ten typek jest ohydny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co za wyszukane słowa. Trudno uwierzyć, że jesteś księdzem… Och, to dlatego jesteś bezpańskim egzorcystą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, ta! Jestem paskudny! Wybaczcie! Bo nawiałem! Zostałem wyrzucony! Dlatego pieprzyć Watykan! Wszystko jest w porządku tak długo, jak długo mogę sobie ciąć diabły podług własnego widzimisię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wciąż pojedynkują się na miecze. Twarz Kiby jest spokojna, ale jego oczy już uchwyciły przeciwnika. Księżulek, Freed, wciąż się śmieje i walka sprawia mu przyjemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem osoby, z którą najgorzej się radzi. Wydaje ci się, że żyjesz, wycinając w pień diabły… Wyrządzasz nam najwięcej krzywd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaah!? Wiesz, nie chcę być upominany przez diabła. Próbuję żyć jak pozostali! Nie jestem kimś takim, żeby taka wesz jak ty mówiła do mnie z poczuciem wyższości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają swoje zasady. – Akeno-san się uśmiecha, ale jej wzrok jest poważny. Widać, że wykazuje wolę walki oraz wrogość do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętna oczka. Panienko, jesteś najlepsza. Czuję twoje pragnienie, by mnie zabić. Czy to miłość? Nie. Wydaje mi się, że to żądza krwi! Świetnie! Znakomicie! Kocham to uczucie, gdy chcę kogoś zabić i gdy ktoś chce zabić ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przepadnij. – Przy moim boku pojawiła się szkarłatnowłosa dziewczyna, przewodnicząca Rias! – Ise, przepraszam. Nigdy bym się nie spodziewała, że bezpański egzorcysta będzie w domu klienta. – Przepraszając, zwęziła oczy, gdy zobaczyła moje rany. – …Ise, jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem ją zmylić śmiechem. Ach, wygląda na to, że będzie na mnie potem krzyczała. Wybacz za bycie słabym, Buchou. Ale ona nic nie mówi i raczy księżulka chłodną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zająłeś się moim uroczym podwładnym? – Jej głos jest niski i przerażający. Łał, jest wkurzona. Czy ja jestem tego powodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim. Planowałem, by wszędzie go pociąć, ale przeszkodzono mi i pozostało to w sferze marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Część mebli za księżulkiem zostało wysadzonych. To Buchou. Wystrzeliła kulę demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja w tym głowa, że nigdy nie zostanie przebaczone tym, którzy zranili moich podwładnych. Zwłaszcza nie odpuszczę takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który niszczy moją osobistą własność. – Jej intensywny chłód powoduje, że atmosfera w pomieszczeniu zostaje zamrożona. Jej żądza krwi błąka się po pokoju. Dookoła niej jest coś, co przypomina fale demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chyba kilku upadłych aniołów zmierza do tego domu. W takim wypadku znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji. – Najwyraźniej Akeno-san coś wykryła i nas o tym poinformowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżają się tutaj upadli aniołowie? Ci goście z czarnymi skrzydłami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou obdarzyła księżulka kolejnym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Akeno, powrócimy do siedziby, gdy tylko odzyskamy Ise. Przygotuj teleport.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczyna inkantować zaklęcie, gdy tylko Buchou jej to rozkazała. Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Musimy ją również zabrać! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu, by się przemieszczać. Poza tym ten może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie… Moje oczy spotkały wzrok Asi. Uśmiecha się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, spotkamy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były ostatnie słowa wypowiedziane między nami w tym miejscu. W kolejnej sekundzie Akeno-san skończyła wypowiadać czar i magiczny krąg na podłodze znów zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek ruszył na nas, ciachając mieczem, ale Koneko-chan rzuciła w niego kanapą. Gdy zdążył przeciąć ją mieczem, byliśmy już w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na rozmyślanie o mojej pierwszej teleportacji przez magiczny krąg. Pamiętam tylko uśmiech, którym Asia raczyła mnie na koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Są dwa rodzaje egzorcystów. – Wysłuchuję objaśnienia Buchou, podczas gdy ona leczy moje nogi. – Pierwszym są egzorcyści, którzy otrzymali błogosławieństwo Boże, by przeprowadzać egzorcyzmy w imię sprawiedliwości. Ta grupa zapożycza swoje moce od Boga i aniołów, by eliminować diabły. Jest jeszcze jedna grupa – bezpańscy egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpańscy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu to „bezpańscy”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzm jest święta ceremonią przeprowadzaną w imieniu Bożym. Czasami jednak znajdą się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Są to istoty, dla których jest to uciechą i stanowi sens ich życia. Zostają więc bez wyjątków wyrzucani z Kościoła.  Albo też usunięci za bycie uznanymi winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Usunięci… zostają więc zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są jednak tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się dzieje z takimi egzorcystami? To proste. Idą do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnymi skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mimo że upadłe anioły są stworzeniami, które zostały wykopane z nieba, to wciąż posiadają moc światła – moc, by zabijać diabły. Utraciły również dużo swoich druhów i ludzi w poprzedniej wojnie. Właśnie dlatego zaczęły zbierać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojąłem sytuację, gdy tylko powiedziała mi tak dużo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc upadłe anioły, dla których diabły są utrapieniem, i egzorcyści, którzy chcą zabijać diabły, mają ten sam cel, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dlatego właśnie są nazywani bezpańskimi egzorcystami. Tak więc niebezpieczni egzorcyści, którzy uzależnili się od polowań na diabły, zaczęli atakować diabły i ludzi, którzy mają połączenia z diabłami, poprzez zapożyczenie mocy od upadłych aniołów. Ten młody ksiądz z wcześniej jest dokładnie kimś takim. Jest bezpańskim, należącym do organizacji wspieranej przez upadłe anioły. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż są niebezpieczni jak ci prawdziwi. Nie, jako że nie mają narzuconych żadnych ograniczeń, to radzenie sobie z nimi jest znacznie trudniejsze niż z faktycznymi egzorcystami. Rozprawianie się z nimi nie jest rozsądne. Tak więc kościół, do którego się udałeś, nie należy do Boga, ale upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wiedziałem, że są zagrożeniem. Zdałem sobie sprawę, jak są niebezpieczni, gdy walczyłem z tym pieprzonym księżulkiem. Jest naprawdę zły. Myślał tylko o walce i czerpał przyjemność z zabijania diabłów. Związanie się z grupą, gdzie jest więcej takich gówien, jest niebezpieczne. Wiem to. Naprawdę wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale. Ale! Muszę więc powiedzieć to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, muszę uratować tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Jak będziesz z nimi walczył? Jesteś diabłem. A ona podwładną upadłych aniołów. To dwa gatunki, które nie mogą współistnieć. Ratowanie jej oznacza uczynienie z upadłych aniołów twoich wrogów… Gdyby się to stało, my również musielibyśmy walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem jej odpowiedzieć. Przez swój egoizm sprawię kłopoty Buchou i innym. Porównałem Asię z Buchou i resztą. Ale nie mogę znaleźć odpowiedzi. Co jest ważniejsze? To… to będzie… &lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, jakim jestem wątłym człowiekiem, ponieważ nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Nie mogę uratować nawet pojedynczej dziewczyny. Jestem zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest południe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuściłem dzisiaj lekcje i siedzę obecnie na ławce na placu zabaw, wzdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany na mojej nodze, zadane wczoraj przez księżulka, nie zostały całkowicie wyleczone. Według Buchou „upadły anioł, który dał księdzu swoją moc, musiał mieć silną moc światła”, więc wygląda na to, że będą stanowili dla nas kłopot, jako że światło jest dla nas trucizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z taką nogą nie mogę przez jakiś czas wykonywać diabelskiej roboty, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie wolne. Pewnie rozmawiała z nauczycielem, więc wszystko powinno być w porządku, ponieważ rządzi ona szkołą z ukrycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUU~&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Burczy mi w brzuchu. Jak się teraz nad tym zastanowię, to od rana nic nie jadłem. Myślałem przez cały czas o Asi i mojej diabelskiej karierze. Jak mogę uratować Asię?  Ale czy jej w ogóle podoba się swoja obecna sytuacja? Tego nie wiem. Wyszedłem jednak z własnego założenia, że nie będzie się jej podobała praca w miejscu z psychicznym księżulkiem, który ją bije.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emm. Jeżeli będę robił rzeczy po swojemu, to sprawię Buchou i reszcie wiele kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chcę być silniejszy. Tylko tę jedną rzecz mam teraz na głowie. Jest wiele rzeczy możliwych do zrobienia, jeżeli tylko jest się silnym. W moim krótkim życiu jako diabeł jest to jedyna rzecz, którą jestem pewien. Wygląda na to, że muszę stać się silniejszy, by ziścić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory nauczyłem się, jak sprawić, by mój Boski Dar pojawił się, gdy tylko tego zechcę. Ale jako że nie wiem, jak go używać, idzie to wszystko na marne. Może jednak poleganie na Boskim Darze czyni mnie słabeuszem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku. Gdy tylko moje rany się zagoją, to zacznę budować muskulaturę! Spytam również Buchou i Akeno-san, jak używać demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie jestem z tego zadowolony, ale może poproszę Kibę, by nauczył mnie posługiwać się mieczem. Tak czy inaczej, mam teraz swoje plany. Stanę się silniejszy niż ten zasrany księżulek. Nie, muszę być wystarczająco silny, by samemu uciec upadłemu aniołowi. Jestem Pionem, ale dam radę to zrobić, gdy tylko będę dawał z siebie wszystko. Chcę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, jako że mam nowy plan, to kupię sobie gdzieś obiad i pójdę do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wstałem z ławki, przed oczyma pojawił mi się złoty kolor. Gdy się przyjrzałem uważnie, była tam dziewczyna o blond włosach, którą znam. Również mnie zauważyła. Oboje jesteśmy zaskoczeni tym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ……Auu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to dziwne westchnięcie. Siostra zakonna jest zdezorientowana przez menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet pracownik nie wie, jak sobie poradzić z tą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pora obiadowa i zabrałem Asię do baru szybkiej obsługi w dzielnicy biznesowej. Wygląda na to, że nigdy wcześniej nie była w takim miejscu, więc ma problemy z wybraniem jedzenia.  Zaoferowałem pomoc, ale odpowiedziała dumnie „Spokojnie, jakoś sobie poradzę”, więc przyglądałem się jej przez cały czas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się uważnie, zauważyłem, że nie potrafi mówić po japońsku. Znalazłszy okazję, pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, weźmie to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracownik przyjął zamówienie. Asia natomiast jest zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu, głupio mi. Nie potrafię nawet kupić sama pojedynczego hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, wpierw musisz przyzwyczaić się do japońskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowaliśmy się w stronę pustego stolika, gdy tylko otrzymaliśmy swoje zamówienia; cały czas dodawałem przygnębionej Asi otuchy. Kiedy poruszaliśmy się wewnątrz baru, większość klientów płci męskiej patrzyło na Asię. To dlatego, że jest zakonnicą, ale również dlatego, że jest naprawdę śliczna. Cóż, każdy facet będzie na nią spoglądał, gdy ją spotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiedliśmy naprzeciw siebie, jednak Asia przygląda się bacznie hamburgerowi i go nie je. Czy ona w ogóle wie, jak go zjeść? Łał, dziwny rozwój wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko, je się to, zdejmując tak folię. – Pokazałem jej to, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę jest taki sposób jedzenia!? N-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co za niespotykana reakcja. Poważnie jesteś urocza, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki je się tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Obserwuje mnie jedzącego frytki bardzo entuzjastycznym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, ty również jesz, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest. – Zrobiła mały kęs hamburgera. Zaczęła żuć. – P-przepyszne! Ta kanapka jest bardzo pyszna! – powiedziała ze świecącymi oczyma. Co ona normalnie jada?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Widywałam go często w telewizji, ale jem go po raz pierwszy. Jestem wzruszona! Jest przepyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. Więc co normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupę. Jadam także warzywa i makarony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie nieskomplikowane jedzenie. Czy Kościół taki jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy? No to jedz powoli, żeby zapamiętać smak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Zjem z przyjemnością. – Zaczęła jeść ochoczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dlaczego była w parku? Powiedziała, że ma czas wolny, ale wyglądało to tak, jakby od czegoś uciekała. Kiedy mnie ujrzała, wyglądała, jakby odetchnęła z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem ją zapytać, ale mogłoby to wyglądać na bezmyślne pytanie. Chyba powinienem zaczekać, aż sama będzie chciała mi powiedzieć. Pomogę jej w każdej chwili. Pozostaje również kwestia Buchou i reszty, ale tego nie mogę jej powiedzieć. To takie denerwujące. No cóż, bardzo podoba się jej jedzenie hamburgera, czułbym się źle, gdybym zapytał ją o coś, co by ją przygnębiło. Ta, właśnie. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o wszystkim. Taką mam odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdziemy się teraz trochę zabawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Booom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz i pośpiesznie zmieniłem bieg! Następnie minąłem oba samochody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, patrzysz na mnie, Asiu? A teraz zakochaj się w mojej technice prowadzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie grałem w wyścigówkę w centrum gier. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to nigdy przed wstąpieniem do Klubu Okultystycznego nie należałem do innego klubu. Nasza trójka, Motohama, Matsuda i ja chodziliśmy po pobliskich centrach gier. Wyścigówka czy nie, potrafię pokonać każdą grę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znak obwieszczający moją wygraną pojawił się na ekranie. Ta, wygląda na to, że znowu ustaliłem nowy rekord trasy… W ten sposób sam traciłem dla siebie głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle straciłem z oczu Asię. Gdy się rozejrzałem, stała przed automatem z łapą szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hau! N-nie… Nic – zbyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz coś? – Kiedy zajrzałem do środka automatu, wewnątrz była lalka „Rache-kun”. Jest to śliczna maskotka w kształcie myszy. Jeżeli dobrze pamiętam, to ta postać pochodzi z Japonii, ale jest znana na świecie, dlatego też Asia również ją zna. – Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? N-nie, to…  – Zaczerwieniła się i nieśmiało kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Włożyłem natychmiast monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to jestem w tej grze całkiem dobry. No cóż, tak przynajmniej myślałem, ale miałem trudności ze zdobyciem go. Przy pierwszej próbie upuściłem lalkę w dobrym miejscu, przy drugim podejściu totalnie spudłowałem. Tak samo przy trzecim i czwartym, ale kiedy Asia zaczęła się martwić przy piątym podejściu, to wreszcie mi się udało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta! – Przyjąłem zwycięską pozę i wziąłem Rache’a-kun, którego właśnie upuściłem. Dałem go następnie Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się ucieszyła, że przytuliła lalkę do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo ci dziękuję, Ise-san. Będę się nim opiekowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, jeżeli lalka sprawia ci tyle radości, to następnym razem zdobędę dla ciebie ich więcej – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – potrząsnęła głową – ten Rache’a kun, którego mi dałeś, reprezentuje piękny dzień naszego spotkania. Jako że spotkałam cię dzisiaj, bardzo dobrze zaopiekuję się tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jej słowa mnie onieśmieliły. Ale, gdy mówi to dziewczyna, wydaje się to w sumie czymś naturalnym. No cóż, nieważne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Jeszcze się nie rozkręciliśmy! Asiu, będziemy bawić się przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń i wkroczyłem w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się dzisiaj wybawiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się… Jestem trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idziemy ulicą i się śmiejemy. Jest już wieczór. Hahaha, nie poszedłem dzisiaj do szkoły i bawiłem się do samego zmierzchu. Mamy szczęście, że nie złapała nas policja. W przeciwnym wypadku od razu zgarnęliby nas na komendę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że jesteśmy zmęczeni. Zarówno Asia, jak i ja. Fajnie było zobaczyć jej reakcję, gdy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Mam za to wrażenie, że plan, który ułożyłem na randkę z Yuumą-chan, okazał się mieć dobre zastosowanie. Naprawdę nigdy nie można przewidzieć, co się przydarzy w życiu, ponieważ nigdy nie oczekiwałem, że będą ze mnie ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. – Prawie się potknąłem przez dyskomfort w nodze. – Ała. – Następnie poczułem również lekki ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony przez tego pieprzonego księżulka, wciąż boli. Wygląda na to, że dzień, w którym się zagoi, znów się oddalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-sann, jesteś ranny? Czy to z wczoraj…  – Mina Asi spochmurniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie coś bolesnego. Ale ona pochyliła się i zaczęła sprawdzać moje zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podnieść proszę swoje spodnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem nogawkę tak, by łydka była na wierzchu. Ślad po pocisku nadal tam był. Następnie Asia przyłożyła tam swoją dłoń. Ciepłe i delikatne światło spowiło moją łydkę. Jest naprawdę ciepłe. To zielone światło. Jest jak oczy Asi i wygląda tak pięknie. Zdaje się, że wewnątrz niego jest jej dobroć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak? – Przestała świecić i zaleciła, by się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem lekko nogą. O? Łał. Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niesamowite, Asiu. Nie czuję już dyskomfortu! Nie czuję już w ogóle żadnego bólu! – Pobiegałem trochę w kółko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się radośnie, widząc mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś wspaniała, Asiu. Ta lecząca moc to niesamowita moc. …To Boski Dar, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze powiedziawszy, również mam Boski Dar. Chociaż nie ma z niego większego pożytku. Nie ma teraz, się znaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa zrobiła zaskoczoną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, również masz Boski Dar? W ogóle nie zdawałam sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, nawet nie znam jego działania. I w porównaniu z tobą, Asiu, twoja moc jest niesamowita. Może leczyć ludzi, zwierzęta, a także diabły jak ja, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiła zmieszaną minę, a potem posmutniała. Wkrótce po tym pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Następnie jeszcze więcej łez wypływało jej z oczu. Zrobiła się przygnębiona i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co zrobić, więc zabrałem ją dokądś, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławce na przydrożu. Opowiedziała mi wtedy historię o dziewczynie, którą nazywano Świętą Dziewicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Została wychowana, wraz z innymi sierotami, przez zakonnicę w pobliskim kościele.  Dziewczyna ta była gorliwą zwolenniczką Kościoła i w wieku ośmiu lat otrzymała specjalną moc. Uleczyła zranionego szczeniaka i przez przypadek widziała to osoba z Kościoła. Wtedy to jej życie się zmieniło. Została zabrana do centrum Kościoła katolickiego i przez swoją moc wielu osobom symbolizowała Świętą Dziewicę. Używała jej do leczenia wiernych i mówiono, że ta moc jest boską opieką. Plotki goniły plotki i zyskała szacunek jak Święta Dziewica. Nawet bez jej akceptacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miała żadnych zażaleń w sprawie tego, jak była traktowana. Ludzie z Kościoła byli uprzejmi, a leczenie ludzi nie sprawiało jej przykrości. Była za to szczęśliwa, że jej moc była przydatna. Była wdzięczna za moc, którą obdarzył ją Bóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuła się jednak trochę samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, przed którymi mogłaby się otworzyć. Wszyscy odnosili się do niej uprzejmie, ale nikt nie miał zamiaru zostać jej przyjacielem. Zrozumiała dlaczego. Wiedziała, że postrzegali jej moc jako coś nienormalnego. Nie postrzegali jej jako człowieka, ale jako istotę potrafiącą leczyć ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego jednak dnia uległo to zmianie. Przypadkiem w okolicy był diabeł i uleczyła go. Dziewczyna nie mogła zignorować rannego diabła. Pomyślała, że mimo nawet, że jest to diabeł, to jeżeli jest ranny, to musi go uzdrowić. Podjęła taka decyzję przez swoją uprzejmość. To jednak zmieniło jej życie na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś z Kościoła widział to zajście i poinformował innych. Dostojnicy kościelni byli tym zaskoczeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która leczy diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie może się zdarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc leczenia może uzdrawiać tylko wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, było kilka osób, które miały moc uzdrawiania. Moc, która leczy diabły, była jednak wykluczona. Ludzie z Kościoła myśleli, że to logiczne, że efekt uzdrowienia nie dotyczy upadłych aniołów i diabłów. Podobno coś takiego miało miejsce w przeszłości. Moc leczenia upadłych aniołów i diabłów, która nie znajdowała się pod boską opieką. Takich obawiano się jako „wiedźm”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie więc postrzegali ją jako heretyczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeklęta wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna szanowana jako Święta Dziewica zaczęła siać strach jako wiedźma i Kościół katolicki porzucił ją. Nie miała dokąd się udać i przygarnęła ją organizacja bezpańskich egzorcystów. Innymi słowy, musiała zdobyć boską opiekę od upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta jednak nigdy nie zapomniała o modlitwie do Boga. Nigdy również nie zapomniała, by dziękować Bogu. Mimo to została porzucona. Bóg jej nie uratował. Co ją zaskoczyło najbardziej, to fakt, że w Kościele nie znalazła się żadna osoba, która stawiłaby  się w jej obronie. Nie było nikogo, kto by się nią przejmował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dlatego, że nie modliłam się wystarczająco dużo. Bo jestem fajtłapą. Jestem tak głupia, że nie potrafię sama zjeść hamburgera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta, Asia, śmiejąc się, ociera łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co jej powiedzieć. Nie wiedziałem, co powiedzieć, po poznaniu jej druzgocącej przeszłości. Tak jak pokazała wcześniej, posiada Boski Dar, który ma moc leczenia nawet diabłów.&lt;br /&gt;
– To również jest próba, którą raczył mnie Pan. Jestem niezdarną zakonnicą, więc Bóg poddał mnie próbie. Muszę więc ją wytrzymać – mówiąc do siebie, śmiała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz mówić już nic więcej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam marzenie. Chcę z przyjacielem iść kupić kwiaty, książki i… rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest cała zapłakana. Nie mogę na nią już patrzeć. Musiała to znosić przez cały czas. Czekała na Boga, by ją uratował, i dusiła w sobie te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć!? Czemu nie uratowałeś tej dziewczyny!? Czekała na twoją pomoc! Szanowała cie bardziej niż ktokolwiek inny! Co ty robisz!? Dlaczego ty nic nie robisz!? Nic nie wiem o tobie i nie wyznaję żadnej religii. Na dodatek jestem diabłem! Ale nawet taki diabeł jak ja może z nią porozmawiać! Czy to nie ty, który dałeś nam te Boskie Dary? To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wiem. To właśnie zrobię! Patrz na mnie, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń. Patrząc na jej zapłakane oczy, powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostanę twoim przyjacielem. Nie, my już jesteśmy przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoi jak słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem d-diabłem, ale to nic takiego. Nie zabiorę ci życia ani niczego innego! Możesz mnie wezwać, gdy tylko będziesz chciała! Ach, dam ci również swój numer. – Włożyłem dłoń do kieszeni, by wyjąć swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma „dlaczego”! Asiu, bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy, tak? Śmialiśmy się razem, tak? W takim razie jesteśmy przyjaciółmi! Człowiek, diabeł, Bóg – to nie ma znaczenia! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zostaniemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie będą nas obchodziły! Będziemy rozmawiać wtedy, kiedy będziemy chcieli, będziemy się bawić, kiedy będziemy chcieli i, tak, pójdę z tobą na zakupy! Czy to książki, czy to kwiaty, pójdziemy na zakupy wtedy, kiedy będziesz chciała! Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja uważam, że jestem do dupy w rozmawianiu. To nie było nawet romantyczne. Kiba pewnie wie, co powiedzieć w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia jednak zasłoniła usta dłonią i znów zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie były łzami smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się uczyć, przechadzając po mieście! Jak będziesz tak chodziła i widziała różne rzeczy, to w końcu się nauczysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie potrafię mówić po japońsku. Nie wiem również nic o japońskiej kulturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię, że będziesz używała powiedzeń! Pozostaw to mnie! Możemy nawet iść do muzeum i pooglądać japońskie zabytki narodowe! Samurajowie! Sushi i gejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem, o czym rozmawiać z przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścisnąłem mocno jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. Było w porządku. Rozmawialiśmy już jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zostaniesz moim przyjacielem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak więc od teraz opiekujmy się sobą, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową i się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak będzie w porządku. Asia i ja jesteśmy przyjaciółmi! Ale nie ma co, ta sytuacja przyprawia mnie o rumieńca. Pewnie będę trząsł się z zażenowania, gdy tylko będę już w łóżku. Nie ma to jednak znaczenia. Jeżeli Asia się uśmiecha, to jest w porządku. To wydarzenie z jej smutnej przeszłości – nie dowiem się, jak bardzo było bolesne. Wiem jednak, że mogę teraz sprawić, że będzie się uśmiechała! Nawet człowiek i diabeł mogą być przyjaciółmi! Na początku myślałem, że to niemożliwe, ale teraz już mnie to nie obchodzi. Z pewnością postrzegam ją teraz jako przyjaciółkę. Nie pozwolę nikomu stanąć na naszej drodze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę chronił Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe –  rozbrzmiał głos, który zaprzeczył wszystkim moim myślom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w kierunku, skąd dochodził, oniemiałem, bo stała tam znajoma mi osoba. Smukła dziewczyna z czarnymi, jedwabistymi słowami. Stała tam Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Y-Yuuma-chan…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się rozbawiona, gdy usłyszała mój drżący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przeżyłeś. I to jako diabeł? Serio, gorzej być nie może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie jest tym słodkim głosikiem Yuumy-chan. Brzmi bardziej jak urzekający głos dorosłej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szanowna Raynare… – zwróciła się do niej Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare? Ta, zgadza się. Całkowicie zapomniałem. Amano Yuuma jest upadłą anielicą. Właśnie. Prawie o tym zapomniałem. Rozumiem – więc jest to upadła anielica Raynare. Tak brzmi jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co taka upadła anielica jak ty może chcieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie życzę sobie – uśmiechnęła się szyderczo – by taki obrzydliwy, niskoklasowy diabeł twojego pokroju tak się do mnie zwracał. – Patrzyła się na mnie, jakby spoglądała na coś bardzo obrzydliwego. – Ta dziewczyna, Asia, jest naszą osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, wiesz, że uciekanie jest bezcelowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekanie? Co przez to ma na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie. Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych ludzi… Poza tym zrobiliście mi tyle rzeczy… – odpowiedziała Asia ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się stało? Co się stało wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę nie mów tak, Asiu. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Proszę więc chodź ze mną. Trochę mi zajęło szukanie ciebie. Nie sprawiaj mi kłopotów. – Raynare zbliżyła się do nas. Asia schowała się za mną. Trzęsła się ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, by ją obronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwileczkę. Nie widzisz, że nie chce? Yu… nie, Raynare, co macie z nią zamiar zrobić, gdy zabierzesz ją z powrotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, nie zwracaj się do mnie po imieniu. Zostanie splamione. To, co jest pomiędzy nami, guzik cię obchodzi. Wiesz, że jeżeli szybko nie wrócisz do swojego pana, to zginiesz? – Zaczęła zbierać światło w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to włócznia? Już raz od niej zginąłem. Muszę pierwszy wykonać ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Boski Darze! – Gdy krzyknąłem głośno ku niebu, moją lewą rękę pokryło światło i przyjęło postać czerwonej rękawicy. Ta! Udało się! Wygląda na to, że potajemne ćwiczenie przywołania Boskiego Daru bez przyjmowania tej postury się opłaciło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare, zobaczywszy go, miała przez moment zaskoczoną minę, po czym zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że twój Boski Dar jest groźny, ale najwyraźniej byli w niesamowitym błędzie! – Śmieje się, jak gdyby naprawdę ją to bawiło. Co? Co jest takiego śmiesznego? – Twój Boski Dar jest jednym z najbardziej popularnych. Nazywa się Podwójnym Krytycznym. Na określony czas podwaja moc posiadacza, ale twoja podwojona moc nie stanowi dla mnie zagrożenia. Zaprawdę, bardzo pasuje do takiego niskoklasowego diabła jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolność podwojenia mocy posiadacza? To jest moc mojego Boskiego Daru? I powiedziała, że jest jednym z najbardziej popularnych… Ale teraz mi to wystarczy. Muszę pozbyć się jakoś Raynare i uciec z Asią! Ale dokąd? Do szkoły? Nie mogę. Nie mogę spowodować Buchou i reszcie kłopotów. Do mojego domu? A jak to wytłumaczę rodzicom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Mimo że jestem jej przyjacielem, to nie wiem, dokąd ją zabrać! Niech to! Potem się nad tym zastanowię! Muszę się przede wszystkim rozprawić z tą upadłą anielicą stojącą przede mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Muszę walczyć ze swoją byłą, gorzej być nie może! Dlaczego zawsze wpakowuje się w takie bagno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Darze! Aktywuj się! Możesz podwoić moją moc, tak!? To się aktywuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydał dźwięk. W następnej chwili poczułem napływ mocy. Czy to właśnie jest podwojenie mojej mocy? Ta! Teraz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹGNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Coś ugodziło mnie w brzuch. Pchnęła mnie świetlistą włócznią. Znowu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet z podwojoną mocą nie potrafisz uchylić się od tej małej stworzonej przeze mnie włóczni. Jeżeli podwoisz jeden, to wciąż będzie to tylko dwa. Nie możesz zmniejszyć tej przepaści między nami. Już teraz, niskoklasowy diabełku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem. Jest niedobrze. Światło jest dla diabłów trujące. I zostałem trafiony w brzuch. To… Byłem gotów na intensywny ból, który poprzedzał pewną śmierć, ale nie doznałem w ogóle żadnego bólu. A to dlatego, że moje ciało spowija zielone światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem, Asia leczyła moje rany. Trzyma ręce na moim brzuchu i leczy rany. Świetlista włócznia stopniowo staje się coraz mniejsza, aż w końcu znika. Nie czuję najmniejszego bólu, czuję za to ciepło Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz śmierci tego diabła, to chodź ze mną. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Twoja moc, Zmierzch Uzdrawiania, jest rzadkim Darem w przeciwieństwie do Daru tego tutaj diabła. Jeżeli ze mną nie pójdziesz, zabiję go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydała taki okrutny rozkaz. Jestem zakładnikiem? Bo się tak dam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zamknij się! Jestem w stanie cię pokonać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, rozumiem – przerwała mi Asia, zgadzając się na rozkaz upadłej anielicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za dzisiaj. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój brzuch został całkowicie uleczony. Po tym podeszła do Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. Właśnie tak – problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego cierpienia. – Na twarzy Raynare pojawił się podły uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wygląda w ogóle jak Yuuma-chan, którą znam! I co ma na myśli przez ten rytuał!? Brzmi jak coś złego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem do niej. – Zaczekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dziękuję, że zostałeś przyjacielem kogoś takiego jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-muszę cię obronić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się do mnie uśmiechała. Byłem przez chwilę urzeczony jej uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żegnaj – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare zakryła ją swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, wygląda na to, że zostałeś ocalony przez tę dziewczynę. Jeżeli znów wejdziesz mi w drogę, nic nie powstrzyma mnie od zabicia cię. Żegnaj, Ise. – Uśmiechnęła się złośliwie i odleciała w górę, trzymając Asię. Zniknęły w niebie. Pozostały tylko ja, czarne pióra i zostawiony przez Asię Rache-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic nie mogłem zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę chronił Asię!” – śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana i zacząłem uderzać pięściami w ziemię. Zagryzłem zęby i płakałem ze złości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to. Niech to. A niech toooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…! – wykrzyczałem w niebo imię mojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem samego siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=533026</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=533026"/>
		<updated>2018-01-07T22:54:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 3 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Haa… Nie ma co, droga do osiągnięcia udanej kariery jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w swoim pokoju, spoglądam w sufit i stroję humory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pion… To moja cecha i rola. Pion, ten najniższy. Muszę więc celować aż stąd… Moja droga do parostwa zaczyna się od wyboistej ścieżki. Ścieżka do stania się właściwym diabłem jest pełna ostrych zakrętów.&lt;br /&gt;
Przy okazji, jest jeszcze ktoś, kto jest Gońcem przewodniczącej. Powiedziała mi to jeszcze tego samego dnia, którego poznałem swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Goniec już istnieje, nie jest jednak tutaj. Znajduje się w innym miejscu i mając wydany inny rozkaz, pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, to ci go przedstawię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedziała. Kto jest tą osobą? Może już wkrótce ją poznam. Mam nadzieję, że to dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem więc wybrany jako jedyny pozostały Pion.  Przede mną dużo trudności do przezwyciężenia. Kiedy się nad tym zastanowię, to czy ja właściwie nie miałem nic przeciwko temu? Zostałem zabity przez upadłego anioła z powodu urządzenia umożliwiającego kamehameha, Boskiego Daru. Wykorzystała moją miłość. A potem stałem się diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem przygarnięty przez piękną diablicę, która powiedziała, że jestem jej „podwładnym”, a potem zwiodła mnie, że „mogę stworzyć własny harem, jeżeli wespnę się do góry”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Codziennie wypruwam z siebie flaki jako służący Buchou. Rozdaję ulotki. I zawieram kontrakty. Ale moja demoniczna moc jest tak słaba, że nie mogę używać magicznego kręgu, by się przenieść do domu klienta. Nic takiego nigdy się nie zdarzyło – najgorszy diabeł wszech czasów. To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WDECH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciągnąłem trochę powietrza. Jeżeli się nad tym zastanowię, to przed zostaniem diabłem nie miałem nigdy żadnych specjalnych umiejętności. Próbowałem wielu rzeczy, by stać się popularny wśród dziewczyn, ale koniec końców nie mogłem wygrać w starciu z przystojniakami. Nie miałem również żadnych marzeń. Cóż, może to dobrze, że stałem się diabłem, bo teraz mam marzenie. Zaraz, czy stanie się nim to coś dobrego? Dobra, jeżeli Buchou by mnie wtedy nie ocaliła, to moje życie dobiegłoby końca. I w taki sposób nie mam czasu, by cieszyć się swoją młodością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, jest tak jakby… fajnie. Jestem otoczony przez grono pięknych dziewcząt i wszyscy są mili. To jest – dla diabła. Przewodnicząca Rias jest piękna, a z Akeno-san jest w porządku dopóty, dopóki się jej nie wkurzy… chyba. Koneko-chan również nie stanowi problemu tak długo, jak zachowuję się normalnie. Kiba mnie denerwuje, ale rozmawia ze mną normalnie, mimo że jest przystojniakiem… W sumie jest dobrym gościem. Cholerny przystojniak. Naprawdę nie można oceniać książki po okładce. Wygląda na to, że moje wyobrażenie o przystojniakach się zmienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie piękną blond siostrę, Asię. Była piękną dziewczyną. Gdybym miał mieć dziewczynę… Urywam tutaj i zakrywam twarz w dłoniach. Zaraz, właśnie przeszedłem przez tę brutalną nieodwzajemnioną miłość. A niech to, igrać z moimi uczuciami… Yuuma-chan, ja cię właściwie kochałem. Kurna. Czemu moje życie jest kontrolowane przez kogoś innego? Może tak właśnie ono działa. Wokół mnie wydarzyło się wiele tajemniczych rzeczy, więc mam wrażenie, że zostałem w to wciągnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia… Siostra zakonna, hm. Osoba stojąca po drugiej stronie barykady. Pewnie nie spotkam jej już ponownie. Ta dziewczyna kroczy swoją ścieżką, a ja swoją. Po prostu tak się złożyło, że jestem podwładnym diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przypadkiem. Chyba nie powinniśmy się już więcej spotkać. Mogłoby to doprowadzić do pechowego wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie myślę sobie coś fajnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach, tak, tak, jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc mogę w ogóle otrzymać parostwo…? Co ty na to, czcigodny Szatanie? Cóż, pewnie rozmowa z czcigodnym Szatanem i tak nie ma sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiałem się gorzko z siebie. Mam zamiar posiadać cel. Właśnie tak. Przede wszystkim będzie to użycie magicznego kręgu do teleportacji. To będzie mój pierwszy krok. Tak, właśnie tak. Ta! Emocje wewnątrz mnie rosną. Czas na płakanie minął. Stałem się diabłem i już tego nie zmienię. Muszę zatem żyć jako diabeł. I jako diabeł sprawię, że moje marzenie się spełni. Nawet jeżeli nie potrafię, to dawanie z siebie wszystkiego, by to osiągnąć, będzie moim celem życiowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta! Dam radę! Dam radę to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Jest późna noc, a ja jestem na swoim rowerze, zmierzając do pewnego domu. Nie posiadłości czy mieszkania, ale zwykłego domu. To mój pierwszy raz, więc co mam zrobić? Jako że klient nie mieszka sam, czy jego rodzina mnie nie zauważy? W końcu właściwie muszę odwiedzić dom klienta, by zawrzeć kontrakt. Już mi powiedziano wcześniej, że zwykły człowiek nie może mnie dostrzec, ale czy znajduje to zastosowanie również w takiej sytuacji? Martwi mnie to, ale zdaję sobie z czegoś sprawę, gdy naciskam dzwonek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi wejściowe są otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Serio, zostawić otwarte drzwi w środku nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BICIE SERCA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czuję się nieswojo. A to co? Mam naprawdę złe przeczucie. Ale wchodzę już do domu. W drzwiach spoglądam do środka. W przedpokoju nie ma żadnych świateł. Są schody prowadzące na piętro, ale żadnych świateł. Na końcu parteru znajduje się jeden pokój z jakimś zapalonym światłem i jest ono dosyć słabe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, coś tu stanowczo nie gra. Nie wyczuwam obecności żadnego człowieka. Śpią? Niemożliwe. Wtedy nie czułbym się tak nieswojo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem buty przy wejściu i niosę je w dłoni. Kroczę w stronę pokoju, nie wydając żadnego dźwięku. Jestem diabłem, nie złodziejem – taka wymówka chodzi mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaglądam do pokoju przez lekko uchylone drzwi. Światło pochodzi od świeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobry wieczór. Jestem diabłem z rodu Gremory… Eeem, zastałem tutaj klienta? – zapytałem cicho, ale nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogąc zrobić nic innego, wkroczyłem do środka. Był to salon i były tutaj telewizor, kanapa, stół i takie tam. Wyglądał jak normalny salon…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstrzymałem swój oddech. Mój wzrok przykleił się do ściany. Ściany. Do ściany są przybite zwłoki. Do góry nogami. …To ludzkie zwłoki. To facet. Czy to osoba mieszkająca tutaj? Ale dlaczego…? Ciało zostało brutalnie okaleczone. Z ran wystawało coś, co wyglądało jak jakieś flaki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa. – Zwymiotowałem na miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdarzyło się to przy spotkaniu z potworem, ale moje ciało zareagowało na widok zwłok. Nie mogłem już znieść ich widoku. Są one przybite do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. W każdą dłoń, stopę oraz w środek tułowia wbito duże i grube gwoździe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest normalne. W ogóle nie jest normalne! Nikt o zdrowych zmysłach nie zabiłby tak człowieka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kapiącej krwi utworzyła się na podłodze kałuża. Coś jest napisane na ścianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to jest…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest napisane „Kara dla tych, którzy popełnili złe uczynki!”. Zapożyczyłem to zdanie od kogoś ważnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doszedł mnie zza pleców głos młodego mężczyzny. Gdy się odwróciłem, stał tam człowiek o białych włosach. Wydaje się cudzoziemcem i wygląda, jakby był nastolatkiem. Jest ubrany jak ksiądz. Wygląda również jak piękniś&amp;lt;ref name=&amp;quot;bishounen&amp;quot;&amp;gt;W japońskim koncepcie estetyki termin ten (bishōnen) oznacza idealnego pięknego młodego mężczyznę. Więcej informacji dostępnych [https://pl.wikipedia.org/wiki/Bish%C5%8Dnen tutaj] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/Bishonen?from=Main.Bishounen tutaj] (po angielsku).&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczywszy mnie, zrobił złowieszczy uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, hmm. No, no, czyż to nie jest diabełek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na naprawdę zadowolonego. Wtedy też w myślach rozbrzmiały mi słowa Buchou: „Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On jest księdzem, więc ma powiązania z Kościołem. Niedobrze… Nawet wie, że jestem diabłem, więc znalazłem się w najgorszej z możliwych sytuacji. Znowu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem~♪. Nastoletnim księdzem~♪ Wycinam w pień diabelskich ludzi~♪ i się z nich śmieję~♪. Obcinam wam, diabłom, łby i dostaję swój posiłek ~♪ - zaczął śpiewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie łapię tego. Co jest z nim nie tak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Freed Sellzen. Należę do pewnej organizacji egzorcystów. Ach, to, że właśnie się przedstawiłem, nie oznacza, że ty też musisz. Nie chcę mieć w swojej pamięci twojego imienia, więc nie rób tego. Nie ma w tym niczego złego, bo zaraz umrzesz. Ja się już tym zajmę. Na początku może boleć, ale potem będzie ci tak dobrze, że będziesz płakał. A teraz pora przełamać pierwsze lody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie spotkałem kogoś takiego jak on. Jego słowa nie mają sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest więc egzorcystą. Mam kłopoty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jednak coś mu powiedzieć. Przełknąłem ślinę i zapytałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ty? Zabiłeś tę osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Zabiłem go. Bo~ był zwykłym przestępcą wzywającym diabły, więc musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za u-usprawiedliwienie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hę? Jesteś zaskoczony? Nie uciekasz? To dziwne? Bardzo dziwne. Mam na myśli, że ludzie, którzy zawierają przymierze z diabłami, są zwykłymi gnidami. Istotnie – gnidami. Nie możesz tego zrozumieć? Nie? Poważnie? No cóż, jesteś w końcu gównianym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jest szalony! Nie można z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiem to, co mam do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak zatem jeden człowiek może zabić drugiego!? Nie powinieneś zabijać tylko diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaa? A co to, do kurwy, jest? Jakiś tam diabełek twojego pokroju poucza mnie? Hahaha, śmiechu warte. Chyba mógłbyś dostać jakiś medal za bycie kawalarzem. No dobra, słuchaj uważnie, gówniany diable. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Poleganie na diabłach dowodzi, że nie jest się już człowiekiem. Koniec. Właśnie dlatego go zabiłem~. Żyję z zabijania diabłów i ludzi, którzy zawierają z nimi kontrakty. To moja robota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie posunęłyby się tak daleko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa~? O czym ty bredzisz? Diabły to śmieci. Wiesz, że są gównianymi stworzeniami? Wiesz, że tak podpowiada zdrowy rozsądek? Nie wiedziałeś? Poważnie, powinieneś zacząć od nowa jako niemowlak. Zara, mówienie tego wskrzeszonemu diabłu twojego pokroju nie ma sensu. Ba, muszę cię zabić! Hahaha. Niesamowite, nie? Lepiej być nie może, nie? – Wyjął miecz bez ostrza i pistolet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powietrze zawibrowało od dźwięku. Miecz, który był tylko rękojeścią, zamienił się w coś na wzór miecza świetlnego. A to co? Wygląda, jakby został żywcem wyciągnięty z „Gundamu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę mnie irytujesz, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? No to dobrze. Teraz przebiję twoje serce tym ostrzem światła i wysadzę głowę tym zajebiaszczym gnatem! Stary, naprawdę się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszył sprintem w moim kierunku! Ciął mnie swoim ostrzem światła. O kurka! Ominąłem jego atak, ale intensywny ból zaatakował moją nogę. Z pistoletu księżulka wydobywał się dym. Zostałem postrzelony? Nie słyszałem żadnych wystrzałów. Nagle poczułem kolejny atak bólu w nodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęcząc, upadłem na kolana. Tym razem trafił mnie w lewą łydkę! Boli! Ale ja znam ten ból!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalny pocisk wytwarzany dla egzorcystów, pocisk światła! I nie wydaje żadnego dźwięku, no bo w końcu to światło. Ta cała sytuacja podnieca nas obu, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból światła. Ta, to jest ból światła. Dla diabła światło jest trucizną. Gdy trafi cię raz, to ból roznosi się po całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj, zdychaj, diable! Zdychaj, diable! Obróć się w proch i przepadnij! Wyłącznie ku mojej uciesze! – Śmiał się obłąkanie i miał zamiar mnie wykończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę przestań! – rozległ się nagle znajomy mi kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w pozycji gotowej do zaatakowania mnie i spojrzał w kierunku, skąd doszedł głos. Również tam popatrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Stoi tam dziewczyna, którą znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, stoi tam blond siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A któż to, jeżeli nie moja asystentka, Asia-chan. Co się stało? Skończyłaś stawiać barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nieeeeeeee! – krzyknęła, zauważywszy zwłoki przybite do ściany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za ten uroczy krzyk! A tak, po raz pierwszy widzisz takiego trupa, co nie, Asiu-chan? No to patrz uważnie. Ludziom urzeczonym diabłami zapewniamy taką śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie…  – Spojrzała na nas i była zaskoczona moim widokiem. – …Ojcze Freedzie… ta osoba… – Popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Osoba? Nie, nie. To gówno tutaj to diabeł. Hahaha, czego nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …! Ise-san jest… diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje się zaskoczona prawdą i nie wie, co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co, co? Znacie się? Łał. No to ci niespodzianka. Czy to ta zakazana miłość między zakonnicą a diabłem? Poważnie? Serio?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed, ten księżulek, spojrzał na Asię i mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie chciałem, by wiedziała. Powinno było pozostać tak, jak było. Lepiej by było, jakby nie wiedziała. Nie miałem zamiaru ponownie ją spotkać. Chciałem, by zapamiętała mnie jako uprzejmego licealistę z tego miasteczka. Stary, nie wiem, co powiedzieć. Co za chory los. Wzrok Asi sprawia, że się źle czuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Przepraszam za bycie diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahaha! Diabły i ludzie nigdy nie będą mogli współistnieć! Szczególnie ludzie z Kościoła i diabły są dla siebie największymi wrogami! A właśnie, jesteśmy grupą heretyków porzuconych przez Boga. Asia-tan oraz ja jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią przetrwać bez wsparcia czcigodnych upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłych aniołów? Co on ma myśli? Czy księża i zakonnice nie pracują dla Boga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, a teraz, pozostawiając to na boku, muszę zabić tego śmiecia o tutaj, bo w przeciwnym razie nie będę mógł wywiązać się ze swojego zadania, no to więc do dzieła. Gotowy? – Znów pchnął mieczem w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli rani mnie w klatkę piersiową, to zginę… Nawet jeżeli przeżyję, to skończę jak klient, który jest przybity do ściany, i poćwiartują moje ciało. Ogarnia mnie strach, kiedy o tym myślę. Jest źle. Jest naprawdę źle! Zostanę zabity, nie będąc w stanie się ruszyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nad tym myślałem, blond siostra wkroczyła pomiędzy nas. Stanęła przede mną z rozłożonymi rękoma, jak gdyby mnie chroniła. Widząc to, księżulek zrobił srogą minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hej, hej. Poważnie? Asiu-tan, wiesz, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem. Ojcze Freedzie, błagam cię. Przebacz mu. Puść go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc ją, oniemiałem. Asiu? Bronisz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę już tego dłużej znieść… Nie można zabijać sobie ludzi, bo są urzeczeni diabłami, i nie można zabijać diabłów! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaaaaah!? Nie pieprz głupot, dziwko! W Kościele również was uczyli, że diabły to śmiecie! Poważnie, czy z twoim mózgiem jest coś nie tak!? – Na twarzy Freeda widniała teraz rozzłoszczona mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma, idiotkoooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak myślałam do niedawna… Ale Ise-san jest dobrą osobą. To nie uległo zmianie, nawet gdy dowiedziałam się, że jest diabłem! Zabicie kogoś jest niewybaczalne! Na takie coś… Na takie coś Bóg by nie pozwolił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyła te zwłoki i dowiedziała się, że jestem diabłem, więc powinna być zaskoczona. Ona jednak nie cofnęła się przed powiedzeniem księżulkowi tego, co myśli. Co za siła woli. Ta dziewczyna jest niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! – Ten pieprzony księżulek uderzył ją bokiem swojej broni. Asia upadła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! – Podszedłem do niej. …Na jej twarzy widnieje krwiak. Ten drań naprawdę ją uderzył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ta upadła anielica powiedziała mi bardzo dosadnie, że nie mogę cię zabić. Ale zaczynam się trochę wkurzać. Jako że nie mogę cię zabić, to mogę zgwałcić czy coś? W przeciwnym wypadku nie będę mógł uzdrowić swojego serca. Ale przed tym muszę zabić o tego tutaj śmiecia. – Wycelował we mnie swoim świetlistym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie mogę uciec, pozostawiając tutaj Asię. Nie mogę jej tutaj z nim zostawić, gdy co dopiero opowiadał  takie straszne rzeczy! Jeżeli mam uciekać, to z Asią. Muszę więc walczyć… Mogę walczyć przy użyciu mojego Boskiego Daru? Mimo że nie znam jego działania? Jestem również najsłabszą Figurą, Pionem. Mam nikłą szansę na zwycięstwo. Ale muszę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę opuścić dziewczyny, która właśnie mnie obroniła. No to dajesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc przed nim, przyjąłem pozycję do walki. Księżulek zagwizdał i wydawał się naprawdę zadowolony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co? Poważnie? Poważnie? Masz zamiar ze mną walczyć? Umrzesz, wiesz? Umrzesz w męczarniach? Nie zabiję cię bezboleśnie, dobrze? No cóż zatem. Zobaczmy, czy mogę ustanowić nowy rekord najmniejszych kawałków siekanego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu mówi coś tak przerażającego. Ale nie mogę zachować się jak tchórz na oczach Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek wyskoczył wysoko… i wtem podłoga zaświeciła na niebiesko-biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to co? – Zrodziło to w nim podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieskie światło zaczęło przyjmować kształt. …To magiczny krąg. I już go wcześniej widziałem. To magiczny krąg rodu Gremory! T-to…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaświecił mocno. Wyłonili się z niego ludzie, których znam. Znaczy się diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun, przybyliśmy cię uratować. – Uśmiechnął się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ksiądz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Tak, moi towarzysze. Kuu! Przybyli mnie uratować! Jestem tak wzruszony, że mam ochotę płakać! To dzieje się naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyahou! Oto prezent dla grupki diabłów! – Księżulek zaczął wymachiwać mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KAGIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pomieszczeniu. Kiba zablokował atak księżulka własnym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Jest jednym z nas! Nie możemy pozwolić, byś go tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O, o! Zwykły diabeł martwi się o swojego towarzysza? Czym wy jesteście? Diabelską eskadrą, Diabeł Rangersi? Nieźle. Czuję ten gorąc. Zaczynam się podniecać! No to jak jest? Ty wkładasz, a on się wypina? Jesteście w takim związku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczą mieczami, jednak księżulek jest pewien siebie i pokazuje język, potrząsając głową. Ten gościu kompletnie nami gardzi! Nawet Kiba ma rozzłoszczoną minę. Ta, nie ma co, ten typek jest ohydny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co za wyszukane słowa. Trudno uwierzyć, że jesteś księdzem… Och, to dlatego jesteś bezpańskim egzorcystą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, ta! Jestem paskudny! Wybaczcie! Bo nawiałem! Zostałem wyrzucony! Dlatego pieprzyć Watykan! Wszystko jest w porządku tak długo, jak długo mogę sobie ciąć diabły podług własnego widzimisię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wciąż pojedynkują się na miecze. Twarz Kiby jest spokojna, ale jego oczy już uchwyciły przeciwnika. Księżulek, Freed, wciąż się śmieje i walka sprawia mu przyjemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem osoby, z którą najgorzej się radzi. Wydaje ci się, że żyjesz, wycinając w pień diabły… Wyrządzasz nam najwięcej krzywd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaah!? Wiesz, nie chcę być upominany przez diabła. Próbuję żyć jak pozostali! Nie jestem kimś takim, żeby taka wesz jak ty mówiła do mnie z poczuciem wyższości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają swoje zasady. – Akeno-san się uśmiecha, ale jej wzrok jest poważny. Widać, że wykazuje wolę walki oraz wrogość do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętna oczka. Panienko, jesteś najlepsza. Czuję twoje pragnienie, by mnie zabić. Czy to miłość? Nie. Wydaje mi się, że to żądza krwi! Świetnie! Znakomicie! Kocham to uczucie, gdy chcę kogoś zabić i gdy ktoś chce zabić ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przepadnij. – Przy moim boku pojawiła się szkarłatnowłosa dziewczyna, przewodnicząca Rias! – Ise, przepraszam. Nigdy bym się nie spodziewała, że bezpański egzorcysta będzie w domu klienta. – Przepraszając, zwęziła oczy, gdy zobaczyła moje rany. – …Ise, jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem ją zmylić śmiechem. Ach, wygląda na to, że będzie na mnie potem krzyczała. Wybacz za bycie słabym, Buchou. Ale ona nic nie mówi i raczy księżulka chłodną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zająłeś się moim uroczym podwładnym? – Jej głos jest niski i przerażający. Łał, jest wkurzona. Czy ja jestem tego powodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim. Planowałem, by wszędzie go pociąć, ale przeszkodzono mi i pozostało to w sferze marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Część mebli za księżulkiem zostało wysadzonych. To Buchou. Wystrzeliła kulę demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja w tym głowa, że nigdy nie zostanie przebaczone tym, którzy zranili moich podwładnych. Zwłaszcza nie odpuszczę takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który niszczy moją osobistą własność. – Jej intensywny chłód powoduje, że atmosfera w pomieszczeniu zostaje zamrożona. Jej żądza krwi błąka się po pokoju. Dookoła niej jest coś, co przypomina fale demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chyba kilku upadłych aniołów zmierza do tego domu. W takim wypadku znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji. – Najwyraźniej Akeno-san coś wykryła i nas o tym poinformowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżają się tutaj upadli aniołowie? Ci goście z czarnymi skrzydłami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou obdarzyła księżulka kolejnym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Akeno, powrócimy do siedziby, gdy tylko odzyskamy Ise. Przygotuj teleport.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczyna inkantować zaklęcie, gdy tylko Buchou jej to rozkazała. Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Musimy ją również zabrać! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu, by się przemieszczać. Poza tym ten może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie… Moje oczy spotkały wzrok Asi. Uśmiecha się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, spotkamy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były ostatnie słowa wypowiedziane między nami w tym miejscu. W kolejnej sekundzie Akeno-san skończyła wypowiadać czar i magiczny krąg na podłodze znów zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek ruszył na nas, ciachając mieczem, ale Koneko-chan rzuciła w niego kanapą. Gdy zdążył przeciąć ją mieczem, byliśmy już w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na rozmyślanie o mojej pierwszej teleportacji przez magiczny krąg. Pamiętam tylko uśmiech, którym Asia raczyła mnie na koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Są dwa rodzaje egzorcystów. – Wysłuchuję objaśnienia Buchou, podczas gdy ona leczy moje nogi. – Pierwszym są egzorcyści, którzy otrzymali błogosławieństwo Boże, by przeprowadzać egzorcyzmy w imię sprawiedliwości. Ta grupa zapożycza swoje moce od Boga i aniołów, by eliminować diabły. Jest jeszcze jedna grupa – bezpańscy egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpańscy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu to „bezpańscy”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzm jest święta ceremonią przeprowadzaną w imieniu Bożym. Czasami jednak znajdą się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Są to istoty, dla których jest to uciechą i stanowi sens ich życia. Zostają więc bez wyjątków wyrzucani z Kościoła.  Albo też usunięci za bycie uznanymi winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Usunięci… zostają więc zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są jednak tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się dzieje z takimi egzorcystami? To proste. Idą do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnymi skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mimo że upadłe anioły są stworzeniami, które zostały wykopane z nieba, to wciąż posiadają moc światła – moc, by zabijać diabły. Utraciły również dużo swoich druhów i ludzi w poprzedniej wojnie. Właśnie dlatego zaczęły zbierać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojąłem sytuację, gdy tylko powiedziała mi tak dużo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc upadłe anioły, dla których diabły są utrapieniem, i egzorcyści, którzy chcą zabijać diabły, mają ten sam cel, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dlatego właśnie są nazywani bezpańskimi egzorcystami. Tak więc niebezpieczni egzorcyści, którzy uzależnili się od polowań na diabły, zaczęli atakować diabły i ludzi, którzy mają połączenia z diabłami, poprzez zapożyczenie mocy od upadłych aniołów. Ten młody ksiądz z wcześniej jest dokładnie kimś takim. Jest bezpańskim, należącym do organizacji wspieranej przez upadłe anioły. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż są niebezpieczni jak ci prawdziwi. Nie, jako że nie mają narzuconych żadnych ograniczeń, to radzenie sobie z nimi jest znacznie trudniejsze niż z faktycznymi egzorcystami. Rozprawianie się z nimi nie jest rozsądne. Tak więc kościół, do którego się udałeś, nie należy do Boga, ale upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wiedziałem, że są zagrożeniem. Zdałem sobie sprawę, jak są niebezpieczni, gdy walczyłem z tym pieprzonym księżulkiem. Jest naprawdę zły. Myślał tylko o walce i czerpał przyjemność z zabijania diabłów. Związanie się z grupą, gdzie jest więcej takich gówien, jest niebezpieczne. Wiem to. Naprawdę wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale. Ale! Muszę więc powiedzieć to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, muszę uratować tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Jak będziesz z nimi walczył? Jesteś diabłem. A ona podwładną upadłych aniołów. To dwa gatunki, które nie mogą współistnieć. Ratowanie jej oznacza uczynienie z upadłych aniołów twoich wrogów… Gdyby się to stało, my również musielibyśmy walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem jej odpowiedzieć. Przez swój egoizm sprawię kłopoty Buchou i innym. Porównałem Asię z Buchou i resztą. Ale nie mogę znaleźć odpowiedzi. Co jest ważniejsze? To… to będzie… &lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, jakim jestem wątłym człowiekiem, ponieważ nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Nie mogę uratować nawet pojedynczej dziewczyny. Jestem zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest południe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuściłem dzisiaj lekcje i siedzę obecnie na ławce na placu zabaw, wzdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany na mojej nodze, zadane wczoraj przez księżulka, nie zostały całkowicie wyleczone. Według Buchou „upadły anioł, który dał księdzu swoją moc, musiał mieć silną moc światła”, więc wygląda na to, że będą stanowili dla nas kłopot, jako że światło jest dla nas trucizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z taką nogą nie mogę przez jakiś czas wykonywać diabelskiej roboty, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie wolne. Pewnie rozmawiała z nauczycielem, więc wszystko powinno być w porządku, ponieważ rządzi ona szkołą z ukrycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUU~&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Burczy mi w brzuchu. Jak się teraz nad tym zastanowię, to od rana nic nie jadłem. Myślałem przez cały czas o Asi i mojej diabelskiej karierze. Jak mogę uratować Asię?  Ale czy jej w ogóle podoba się swoja obecna sytuacja? Tego nie wiem. Wyszedłem jednak z własnego założenia, że nie będzie się jej podobała praca w miejscu z psychicznym księżulkiem, który ją bije.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emm. Jeżeli będę robił rzeczy po swojemu, to sprawię Buchou i reszcie wiele kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chcę być silniejszy. Tylko tę jedną rzecz mam teraz na głowie. Jest wiele rzeczy możliwych do zrobienia, jeżeli tylko jest się silnym. W moim krótkim życiu jako diabeł jest to jedyna rzecz, którą jestem pewien. Wygląda na to, że muszę stać się silniejszy, by ziścić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory nauczyłem się, jak sprawić, by mój Boski Dar pojawił się, gdy tylko tego zechcę. Ale jako że nie wiem, jak go używać, idzie to wszystko na marne. Może jednak poleganie na Boskim Darze czyni mnie słabeuszem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku. Gdy tylko moje rany się zagoją, to zacznę budować muskulaturę! Spytam również Buchou i Akeno-san, jak używać demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie jestem z tego zadowolony, ale może poproszę Kibę, by nauczył mnie posługiwać się mieczem. Tak czy inaczej, mam teraz swoje plany. Stanę się silniejszy niż ten zasrany księżulek. Nie, muszę być wystarczająco silny, by samemu uciec upadłemu aniołowi. Jestem Pionem, ale dam radę to zrobić, gdy tylko będę dawał z siebie wszystko. Chcę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, jako że mam nowy plan, to kupię sobie gdzieś obiad i pójdę do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wstałem z ławki, przed oczyma pojawił mi się złoty kolor. Gdy się przyjrzałem uważnie, była tam dziewczyna o blond włosach, którą znam. Również mnie zauważyła. Oboje jesteśmy zaskoczeni tym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ……Auu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to dziwne westchnięcie. Siostra zakonna jest zdezorientowana przez menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet pracownik nie wie, jak sobie poradzić z tą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pora obiadowa i zabrałem Asię do baru szybkiej obsługi w dzielnicy biznesowej. Wygląda na to, że nigdy wcześniej nie była w takim miejscu, więc ma problemy z wybraniem jedzenia.  Zaoferowałem pomoc, ale odpowiedziała dumnie „Spokojnie, jakoś sobie poradzę”, więc przyglądałem się jej przez cały czas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się uważnie, zauważyłem, że nie potrafi mówić po japońsku. Znalazłszy okazję, pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, weźmie to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracownik przyjął zamówienie. Asia natomiast jest zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu, głupio mi. Nie potrafię nawet kupić sama pojedynczego hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, wpierw musisz przyzwyczaić się do japońskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowaliśmy się w stronę pustego stolika, gdy tylko otrzymaliśmy swoje zamówienia; cały czas dodawałem przygnębionej Asi otuchy. Kiedy poruszaliśmy się wewnątrz baru, większość klientów płci męskiej patrzyło na Asię. To dlatego, że jest zakonnicą, ale również dlatego, że jest naprawdę śliczna. Cóż, każdy facet będzie na nią spoglądał, gdy ją spotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiedliśmy naprzeciw siebie, jednak Asia przygląda się bacznie hamburgerowi i go nie je. Czy ona w ogóle wie, jak go zjeść? Łał, dziwny rozwój wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko, je się to, zdejmując tak folię. – Pokazałem jej to, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę jest taki sposób jedzenia!? N-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co za niespotykana reakcja. Poważnie jesteś urocza, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki je się tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Obserwuje mnie jedzącego frytki bardzo entuzjastycznym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, ty również jesz, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest. – Zrobiła mały kęs hamburgera. Zaczęła żuć. – P-przepyszne! Ta kanapka jest bardzo pyszna! – powiedziała ze świecącymi oczyma. Co ona normalnie jada?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Widywałam go często w telewizji, ale jem go po raz pierwszy. Jestem wzruszona! Jest przepyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. Więc co normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupę. Jadam także warzywa i makarony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie nieskomplikowane jedzenie. Czy Kościół taki jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy? No to jedz powoli, żeby zapamiętać smak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Zjem z przyjemnością. – Zaczęła jeść ochoczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dlaczego była w parku? Powiedziała, że ma czas wolny, ale wyglądało to tak, jakby od czegoś uciekała. Kiedy mnie ujrzała, wyglądała, jakby odetchnęła z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem ją zapytać, ale mogłoby to wyglądać na bezmyślne pytanie. Chyba powinienem zaczekać, aż sama będzie chciała mi powiedzieć. Pomogę jej w każdej chwili. Pozostaje również kwestia Buchou i reszty, ale tego nie mogę jej powiedzieć. To takie denerwujące. No cóż, bardzo podoba się jej jedzenie hamburgera, czułbym się źle, gdybym zapytał ją o coś, co by ją przygnębiło. Ta, właśnie. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o wszystkim. Taką mam odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdziemy się teraz trochę zabawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Booom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz i pośpiesznie zmieniłem bieg! Następnie minąłem oba samochody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, patrzysz na mnie, Asiu? A teraz zakochaj się w mojej technice prowadzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie grałem w wyścigówkę w centrum gier. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to nigdy przed wstąpieniem do Klubu Okultystycznego nie należałem do innego klubu. Nasza trójka, Motohama, Matsuda i ja chodziliśmy po pobliskich centrach gier. Wyścigówka czy nie, potrafię pokonać każdą grę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znak obwieszczający moją wygraną pojawił się na ekranie. Ta, wygląda na to, że znowu ustaliłem nowy rekord trasy… W ten sposób sam traciłem dla siebie głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle straciłem z oczu Asię. Gdy się rozejrzałem, stała przed automatem z łapą szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hau! N-nie… Nic – zbyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz coś? – Kiedy zajrzałem do środka automatu, wewnątrz była lalka „Rache-kun”. Jest to śliczna maskotka w kształcie myszy. Jeżeli dobrze pamiętam, to ta postać pochodzi z Japonii, ale jest znana na świecie, dlatego też Asia również ją zna. – Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? N-nie, to…  – Zaczerwieniła się i nieśmiało kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Włożyłem natychmiast monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to jestem w tej grze całkiem dobry. No cóż, tak przynajmniej myślałem, ale miałem trudności ze zdobyciem go. Przy pierwszej próbie upuściłem lalkę w dobrym miejscu, przy drugim podejściu totalnie spudłowałem. Tak samo przy trzecim i czwartym, ale kiedy Asia zaczęła się martwić przy piątym podejściu, to wreszcie mi się udało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta! – Przyjąłem zwycięską pozę i wziąłem Rache’a-kun, którego właśnie upuściłem. Dałem go następnie Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się ucieszyła, że przytuliła lalkę do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo ci dziękuję, Ise-san. Będę się nim opiekowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, jeżeli lalka sprawia ci tyle radości, to następnym razem zdobędę dla ciebie ich więcej – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – potrząsnęła głową – ten Rache’a kun, którego mi dałeś, reprezentuje piękny dzień naszego spotkania. Jako że spotkałam cię dzisiaj, bardzo dobrze zaopiekuję się tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jej słowa mnie onieśmieliły. Ale, gdy mówi to dziewczyna, wydaje się to w sumie czymś naturalnym. No cóż, nieważne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Jeszcze się nie rozkręciliśmy! Asiu, będziemy bawić się przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń i wkroczyłem w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się dzisiaj wybawiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się… Jestem trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idziemy ulicą i się śmiejemy. Jest już wieczór. Hahaha, nie poszedłem dzisiaj do szkoły i bawiłem się do samego zmierzchu. Mamy szczęście, że nie złapała nas policja. W przeciwnym wypadku od razu zgarnęliby nas na komendę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że jesteśmy zmęczeni. Zarówno Asia, jak i ja. Fajnie było zobaczyć jej reakcję, gdy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Mam za to wrażenie, że plan, który ułożyłem na randkę z Yuumą-chan, okazał się mieć dobre zastosowanie. Naprawdę nigdy nie można przewidzieć, co się przydarzy w życiu, ponieważ nigdy nie oczekiwałem, że będą ze mnie ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. – Prawie się potknąłem przez dyskomfort w nodze. – Ała. – Następnie poczułem również lekki ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony przez tego pieprzonego księżulka, wciąż boli. Wygląda na to, że dzień, w którym się zagoi, znów się oddalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-sann, jesteś ranny? Czy to z wczoraj…  – Mina Asi spochmurniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie coś bolesnego. Ale ona pochyliła się i zaczęła sprawdzać moje zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podnieść proszę swoje spodnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem nogawkę tak, by łydka była na wierzchu. Ślad po pocisku nadal tam był. Następnie Asia przyłożyła tam swoją dłoń. Ciepłe i delikatne światło spowiło moją łydkę. Jest naprawdę ciepłe. To zielone światło. Jest jak oczy Asi i wygląda tak pięknie. Zdaje się, że wewnątrz niego jest jej dobroć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak? – Przestała świecić i zaleciła, by się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem lekko nogą. O? Łał. Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niesamowite, Asiu. Nie czuję już dyskomfortu! Nie czuję już w ogóle żadnego bólu! – Pobiegałem trochę w kółko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się radośnie, widząc mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś wspaniała, Asiu. Ta lecząca moc to niesamowita moc. …To Boski Dar, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze powiedziawszy, również mam Boski Dar. Chociaż nie ma z niego większego pożytku. Nie ma teraz, się znaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa zrobiła zaskoczoną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, również masz Boski Dar? W ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, nawet nie znam jego działania. I w porównaniu z tobą, Asiu, twoja moc jest niesamowita. Może leczyć ludzi, zwierzęta, a także diabły jak ja, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiła zmieszaną minę, a potem posmutniała. Wkrótce po tym pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Następnie jeszcze więcej łez wypływało jej z oczu. Zrobiła się przygnębiona i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co zrobić, więc zabrałem ją dokądś, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławce na przydrożu. Opowiedziała mi wtedy historię o dziewczynie, którą nazywano Świętą Dziewicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Została wychowana, wraz z innymi sierotami, przez zakonnicę w pobliskim kościele.  Dziewczyna ta była gorliwą zwolenniczką Kościoła i w wieku ośmiu lat otrzymała specjalną moc. Uleczyła zranionego szczeniaka i przez przypadek widziała to osoba z Kościoła. Wtedy to jej życie się zmieniło. Została zabrana do centrum Kościoła katolickiego i przez swoją moc wielu osobom symbolizowała Świętą Dziewicę. Używała jej do leczenia wiernych i mówiono, że ta moc jest boską opieką. Plotki goniły plotki i zyskała szacunek jak Święta Dziewica. Nawet bez jej akceptacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miała żadnych zażaleń w sprawie tego, jak była traktowana. Ludzie z Kościoła byli uprzejmi, a leczenie ludzi nie sprawiało jej przykrości. Była za to szczęśliwa, że jej moc była przydatna. Była wdzięczna za moc, którą obdarzył ją Bóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuła się jednak trochę samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, przed którymi mogłaby się otworzyć. Wszyscy odnosili się do niej uprzejmie, ale nikt nie miał zamiaru zostać jej przyjacielem. Zrozumiała dlaczego. Wiedziała, że postrzegali jej moc jako coś nienormalnego. Nie postrzegali jej jako człowieka, ale jako istotę potrafiącą leczyć ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego jednak dnia uległo to zmianie. Przypadkiem w okolicy był diabeł i uleczyła go. Dziewczyna nie mogła zignorować rannego diabła. Pomyślała, że mimo nawet, że jest to diabeł, to jeżeli jest ranny, to musi go uzdrowić. Podjęła taka decyzję przez swoją uprzejmość. To jednak zmieniło jej życie na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś z Kościoła widział to zajście i poinformował innych. Dostojnicy kościelni byli tym zaskoczeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która leczy diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie może się zdarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc leczenia może uzdrawiać tylko wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, było kilka osób, które miały moc uzdrawiania. Moc, która leczy diabły, była jednak wykluczona. Ludzie z Kościoła myśleli, że to logiczne, że efekt uzdrowienia nie dotyczy upadłych aniołów i diabłów. Podobno coś takiego miało miejsce w przeszłości. Moc leczenia upadłych aniołów i diabłów, która nie znajdowała się pod boską opieką. Takich obawiano się jako „wiedźm”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie więc postrzegali ją jako heretyczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeklęta wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna szanowana jako Święta Dziewica zaczęła siać strach jako wiedźma i Kościół katolicki porzucił ją. Nie miała dokąd się udać i przygarnęła ją organizacja bezpańskich egzorcystów. Innymi słowy, musiała zdobyć boską opiekę od upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta jednak nigdy nie zapomniała o modlitwie do Boga. Nigdy również nie zapomniała, by dziękować Bogu. Mimo to została porzucona. Bóg jej nie uratował. Co ją zaskoczyło najbardziej, to fakt, że w Kościele nie znalazła się żadna osoba, która stawiłaby  się w jej obronie. Nie było nikogo, kto by się nią przejmował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dlatego, że nie modliłam się wystarczająco dużo. Bo jestem fajtłapą. Jestem tak głupia, że nie potrafię sama zjeść hamburgera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta, Asia, śmiejąc się, ociera łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co jej powiedzieć. Nie wiedziałem, co powiedzieć, po poznaniu jej druzgocącej przeszłości. Tak jak pokazała wcześniej, posiada Boski Dar, który ma moc leczenia nawet diabłów.&lt;br /&gt;
– To również jest próba, którą raczył mnie Pan. Jestem niezdarną zakonnicą, więc Bóg poddał mnie próbie. Muszę więc ją wytrzymać – mówiąc do siebie, śmiała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz mówić już nic więcej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam marzenie. Chcę z przyjacielem iść kupić kwiaty, książki i… rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest cała zapłakana. Nie mogę na nią już patrzeć. Musiała to znosić przez cały czas. Czekała na Boga, by ją uratował, i dusiła w sobie te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć!? Czemu nie uratowałeś tej dziewczyny!? Czekała na twoją pomoc! Szanowała cie bardziej niż ktokolwiek inny! Co ty robisz!? Dlaczego ty nic nie robisz!? Nic nie wiem o tobie i nie wyznaję żadnej religii. Na dodatek jestem diabłem! Ale nawet taki diabeł jak ja może z nią porozmawiać! Czy to nie ty, który dałeś nam te Boskie Dary? To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wiem. To właśnie zrobię! Patrz na mnie, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń. Patrząc na jej zapłakane oczy, powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostanę twoim przyjacielem. Nie, my już jesteśmy przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoi jak słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem d-diabłem, ale to nic takiego. Nie zabiorę ci życia ani niczego innego! Możesz mnie wezwać, gdy tylko będziesz chciała! Ach, dam ci również swój numer. – Włożyłem dłoń do kieszeni, by wyjąć swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma „dlaczego”! Asiu, bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy, tak? Śmialiśmy się razem, tak? W takim razie jesteśmy przyjaciółmi! Człowiek, diabeł, Bóg – to nie ma znaczenia! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zostaniemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie będą nas obchodziły! Będziemy rozmawiać wtedy, kiedy będziemy chcieli, będziemy się bawić, kiedy będziemy chcieli i, tak, pójdę z tobą na zakupy! Czy to książki, czy to kwiaty, pójdziemy na zakupy wtedy, kiedy będziesz chciała! Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja uważam, że jestem do dupy w rozmawianiu. To nie było nawet romantyczne. Kiba pewnie wie, co powiedzieć w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia jednak zasłoniła usta dłonią i znów zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie były łzami smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się uczyć, przechadzając po mieście! Jak będziesz tak chodziła i widziała różne rzeczy, to w końcu się nauczysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie potrafię mówić po japońsku. Nie wiem również nic o japońskiej kulturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię, że będziesz używała powiedzeń! Pozostaw to mnie! Możemy nawet iść do muzeum i pooglądać japońskie zabytki narodowe! Samurajowie! Sushi i gejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem, o czym rozmawiać z przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścisnąłem mocno jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. Było w porządku. Rozmawialiśmy już jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zostaniesz moim przyjacielem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak więc od teraz opiekujmy się sobą, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową i się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak będzie w porządku. Asia i ja jesteśmy przyjaciółmi! Ale nie ma co, ta sytuacja przyprawia mnie o rumieńca. Pewnie będę trząsł się z zażenowania, gdy tylko będę już w łóżku. Nie ma to jednak znaczenia. Jeżeli Asia się uśmiecha, to jest w porządku. To wydarzenie z jej smutnej przeszłości – nie dowiem się, jak bardzo było bolesne. Wiem jednak, że mogę teraz sprawić, że będzie się uśmiechała! Nawet człowiek i diabeł mogą być przyjaciółmi! Na początku myślałem, że to niemożliwe, ale teraz już mnie to nie obchodzi. Z pewnością postrzegam ją teraz jako przyjaciółkę. Nie pozwolę nikomu stanąć na naszej drodze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę chronił Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe –  rozbrzmiał głos, który zaprzeczył wszystkim moim myślom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w kierunku, skąd dochodził, oniemiałem, bo stała tam znajoma mi osoba. Smukła dziewczyna z czarnymi, jedwabistymi słowami. Stała tam Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Y-Yuuma-chan…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się rozbawiona, gdy usłyszała mój drżący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przeżyłeś. I to jako diabeł? Serio, gorzej być nie może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie jest tym słodkim głosikiem Yuumy-chan. Brzmi bardziej jak urzekający głos dorosłej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szanowna Raynare… – zwróciła się do niej Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare? Ta, zgadza się. Całkowicie zapomniałem. Amano Yuuma jest upadłą anielicą. Właśnie. Prawie o tym zapomniałem. Rozumiem – więc jest to upadła anielica Raynare. Tak brzmi jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co taka upadła anielica jak ty może chcieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie życzę sobie – uśmiechnęła się szyderczo – by taki obrzydliwy, niskoklasowy diabeł twojego pokroju tak się do mnie zwracał. – Patrzyła się na mnie, jakby spoglądała na coś bardzo obrzydliwego. – Ta dziewczyna, Asia, jest naszą osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, wiesz, że uciekanie jest bezcelowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekanie? Co przez to ma na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie. Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych ludzi… Poza tym zrobiliście mi tyle rzeczy… – odpowiedziała Asia ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się stało? Co się stało wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę nie mów tak, Asiu. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Proszę więc chodź ze mną. Trochę mi zajęło szukanie ciebie. Nie sprawiaj mi kłopotów. – Raynare zbliżyła się do nas. Asia schowała się za mną. Trzęsła się ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, by ją obronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwileczkę. Nie widzisz, że nie chce? Yu… nie, Raynare, co macie z nią zamiar zrobić, gdy zabierzesz ją z powrotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, nie zwracaj się do mnie po imieniu. Zostanie splamione. To, co jest pomiędzy nami, guzik cię obchodzi. Wiesz, że jeżeli szybko nie wrócisz do swojego pana, to zginiesz? – Zaczęła zbierać światło w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to włócznia? Już raz od niej zginąłem. Muszę pierwszy wykonać ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Boski Darze! – Gdy krzyknąłem głośno ku niebu, moją lewą rękę pokryło światło i przyjęło postać czerwonej rękawicy. Ta! Udało się! Wygląda na to, że potajemne ćwiczenie przywołania Boskiego Daru bez przyjmowania tej postury się opłaciło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare, zobaczywszy go, miała przez moment zaskoczoną minę, po czym zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że twój Boski Dar jest groźny, ale najwyraźniej byli w niesamowitym błędzie! – Śmieje się, jak gdyby naprawdę ją to bawiło. Co? Co jest takiego śmiesznego? – Twój Boski Dar jest jednym z najbardziej popularnych. Nazywa się Podwójnym Krytycznym. Na określony czas podwaja moc posiadacza, ale twoja podwojona moc nie stanowi dla mnie zagrożenia. Zaprawdę, bardzo pasuje do takiego niskoklasowego diabła jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolność podwojenia mocy posiadacza? To jest moc mojego Boskiego Daru? I powiedziała, że jest jednym z najbardziej popularnych… Ale teraz mi to wystarczy. Muszę pozbyć się jakoś Raynare i uciec z Asią! Ale dokąd? Do szkoły? Nie mogę. Nie mogę spowodować Buchou i reszcie kłopotów. Do mojego domu? A jak to wytłumaczę rodzicom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Mimo że jestem jej przyjacielem, to nie wiem, dokąd ją zabrać! Niech to! Potem się nad tym zastanowię! Muszę się przede wszystkim rozprawić z tą upadłą anielicą stojącą przede mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Muszę walczyć ze swoją byłą, gorzej być nie może! Dlaczego zawsze wpakowuje się w takie bagno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Darze! Aktywuj się! Możesz podwoić moją moc, tak!? To się aktywuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydał dźwięk. W następnej chwili poczułem napływ mocy. Czy to właśnie jest podwojenie mojej mocy? Ta! Teraz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹGNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Coś ugodziło mnie w brzuch. Pchnęła mnie świetlistą włócznią. Znowu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet z podwojoną mocą nie potrafisz uchylić się od tej małej stworzonej przeze mnie włóczni. Jeżeli podwoisz jeden, to wciąż będzie to tylko dwa. Nie możesz zmniejszyć tej przepaści między nami. Już teraz, niskoklasowy diabełku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem. Jest niedobrze. Światło jest dla diabłów trujące. I zostałem trafiony w brzuch. To… Byłem gotów na intensywny ból, który poprzedzał pewną śmierć, ale nie doznałem w ogóle żadnego bólu. A to dlatego, że moje ciało spowija zielone światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem, Asia leczyła moje rany. Trzyma ręce na moim brzuchu i leczy rany. Świetlista włócznia stopniowo staje się coraz mniejsza, aż w końcu znika. Nie czuję najmniejszego bólu, czuję za to ciepło Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz śmierci tego diabła, to chodź ze mną. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Twoja moc, Zmierzch Uzdrawiania, jest rzadkim Darem w przeciwieństwie do Daru tego tutaj diabła. Jeżeli ze mną nie pójdziesz, zabiję go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydała taki okrutny rozkaz. Jestem zakładnikiem? Bo się tak dam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zamknij się! Jestem w stanie cię pokonać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, rozumiem – przerwała mi Asia, zgadzając się na rozkaz upadłej anielicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za dzisiaj. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój brzuch został całkowicie uleczony. Po tym podeszła do Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. Właśnie tak – problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego cierpienia. – Na twarzy Raynare pojawił się podły uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wygląda w ogóle jak Yuuma-chan, którą znam! I co ma na myśli przez ten rytuał!? Brzmi jak coś złego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem do niej. – Zaczekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dziękuję, że zostałeś przyjacielem kogoś takiego jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-muszę cię obronić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się do mnie uśmiechała. Byłem przez chwilę urzeczony jej uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żegnaj – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare zakryła ją swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, wygląda na to, że zostałeś ocalony przez tę dziewczynę. Jeżeli znów wejdziesz mi w drogę, nic nie powstrzyma mnie od zabicia cię. Żegnaj, Ise. – Uśmiechnęła się złośliwie i odleciała w górę, trzymając Asię. Zniknęły w niebie. Pozostały tylko ja, czarne pióra i zostawiony przez Asię Rache-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic nie mogłem zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę chronił Asię!” – śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana i zacząłem uderzać pięściami w ziemię. Zagryzłem zęby i płakałem ze złości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to. Niech to. A niech toooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…! – wykrzyczałem w niebo imię mojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem samego siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=533024</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=533024"/>
		<updated>2018-01-07T21:12:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Haa… Nie ma co, droga do osiągnięcia udanej kariery jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w swoim pokoju, spoglądam w sufit i stroję humory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pion… To moja cecha i rola. Pion, ten najniższy. Muszę więc celować aż stąd… Moja droga do parostwa zaczyna się od wyboistej ścieżki. Ścieżka do stania się właściwym diabłem jest pełna ostrych zakrętów.&lt;br /&gt;
Przy okazji, jest jeszcze ktoś, kto jest Gońcem przewodniczącej. Powiedziała mi to jeszcze tego samego dnia, którego poznałem swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Goniec już istnieje, nie jest jednak tutaj. Znajduje się w innym miejscu i mając wydany inny rozkaz, pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, to ci go przedstawię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedziała. Kto jest tą osobą? Może już wkrótce ją poznam. Mam nadzieję, że to dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem więc wybrany jako jedyny pozostały Pion.  Przede mną dużo trudności do przezwyciężenia. Kiedy się nad tym zastanowię, to czy ja właściwie nie miałem nic przeciwko temu? Zostałem zabity przez upadłego anioła z powodu urządzenia umożliwiającego kamehameha, Boskiego Daru. Wykorzystała moją miłość. A potem stałem się diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem przygarnięty przez piękną diablicę, która powiedziała, że jestem jej „podwładnym”, a potem zwiodła mnie, że „mogę stworzyć własny harem, jeżeli wespnę się do góry”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Codziennie wypruwam z siebie flaki jako służący Buchou. Rozdaję ulotki. I zawieram kontrakty. Ale moja demoniczna moc jest tak słaba, że nie mogę używać magicznego kręgu, by się przenieść do domu klienta. Nic takiego nigdy się nie zdarzyło – najgorszy diabeł wszech czasów. To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WDECH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciągnąłem trochę powietrza. Jeżeli się nad tym zastanowię, to przed zostaniem diabłem nie miałem nigdy żadnych specjalnych umiejętności. Próbowałem wielu rzeczy, by stać się popularny wśród dziewczyn, ale koniec końców nie mogłem wygrać w starciu z przystojniakami. Nie miałem również żadnych marzeń. Cóż, może to dobrze, że stałem się diabłem, bo teraz mam marzenie. Zaraz, czy stanie się nim to coś dobrego? Dobra, jeżeli Buchou by mnie wtedy nie ocaliła, to moje życie dobiegłoby końca. I w taki sposób nie mam czasu, by cieszyć się swoją młodością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, jest tak jakby… fajnie. Jestem otoczony przez grono pięknych dziewcząt i wszyscy są mili. To jest – dla diabła. Przewodnicząca Rias jest piękna, a z Akeno-san jest w porządku dopóty, dopóki się jej nie wkurzy… chyba. Koneko-chan również nie stanowi problemu tak długo, jak zachowuję się normalnie. Kiba mnie denerwuje, ale rozmawia ze mną normalnie, mimo że jest przystojniakiem… W sumie jest dobrym gościem. Cholerny przystojniak. Naprawdę nie można oceniać książki po okładce. Wygląda na to, że moje wyobrażenie o przystojniakach się zmienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie piękną blond siostrę, Asię. Była piękną dziewczyną. Gdybym miał mieć dziewczynę… Urywam tutaj i zakrywam twarz w dłoniach. Zaraz, właśnie przeszedłem przez tę brutalną nieodwzajemnioną miłość. A niech to, igrać z moimi uczuciami… Yuuma-chan, ja cię właściwie kochałem. Kurna. Czemu moje życie jest kontrolowane przez kogoś innego? Może tak właśnie ono działa. Wokół mnie wydarzyło się wiele tajemniczych rzeczy, więc mam wrażenie, że zostałem w to wciągnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia… Siostra zakonna, hm. Osoba stojąca po drugiej stronie barykady. Pewnie nie spotkam jej już ponownie. Ta dziewczyna kroczy swoją ścieżką, a ja swoją. Po prostu tak się złożyło, że jestem podwładnym diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przypadkiem. Chyba nie powinniśmy się już więcej spotkać. Mogłoby to doprowadzić do pechowego wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie myślę sobie coś fajnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach, tak, tak, jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc mogę w ogóle otrzymać parostwo…? Co ty na to, czcigodny Szatanie? Cóż, pewnie rozmowa z czcigodnym Szatanem i tak nie ma sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiałem się gorzko z siebie. Mam zamiar posiadać cel. Właśnie tak. Przede wszystkim będzie to użycie magicznego kręgu do teleportacji. To będzie mój pierwszy krok. Tak, właśnie tak. Ta! Emocje wewnątrz mnie rosną. Czas na płakanie minął. Stałem się diabłem i już tego nie zmienię. Muszę zatem żyć jako diabeł. I jako diabeł sprawię, że moje marzenie się spełni. Nawet jeżeli nie potrafię, to dawanie z siebie wszystkiego, by to osiągnąć, będzie moim celem życiowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta! Dam radę! Dam radę to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Jest późna noc, a ja jestem na swoim rowerze, zmierzając do pewnego domu. Nie posiadłości czy mieszkania, ale zwykłego domu. To mój pierwszy raz, więc co mam zrobić? Jako że klient nie mieszka sam, czy jego rodzina mnie nie zauważy? W końcu właściwie muszę odwiedzić dom klienta, by zawrzeć kontrakt. Już mi powiedziano wcześniej, że zwykły człowiek nie może mnie dostrzec, ale czy znajduje to zastosowanie również w takiej sytuacji? Martwi mnie to, ale zdaję sobie z czegoś sprawę, gdy naciskam dzwonek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi wejściowe są otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Serio, zostawić otwarte drzwi w środku nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BICIE SERCA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czuję się nieswojo. A to co? Mam naprawdę złe przeczucie. Ale wchodzę już do domu. W drzwiach spoglądam do środka. W przedpokoju nie ma żadnych świateł. Są schody prowadzące na piętro, ale żadnych świateł. Na końcu parteru znajduje się jeden pokój z jakimś zapalonym światłem i jest ono dosyć słabe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, coś tu stanowczo nie gra. Nie wyczuwam obecności żadnego człowieka. Śpią? Niemożliwe. Wtedy nie czułbym się tak nieswojo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem buty przy wejściu i niosę je w dłoni. Kroczę w stronę pokoju, nie wydając żadnego dźwięku. Jestem diabłem, nie złodziejem – taka wymówka chodzi mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaglądam do pokoju przez lekko uchylone drzwi. Światło pochodzi od świeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobry wieczór. Jestem diabłem z rodu Gremory… Eeem, zastałem tutaj klienta? – zapytałem cicho, ale nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogąc zrobić nic innego, wkroczyłem do środka. Był to salon i były tutaj telewizor, kanapa, stół i takie tam. Wyglądał jak normalny salon…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstrzymałem swój oddech. Mój wzrok przykleił się do ściany. Ściany. Do ściany są przybite zwłoki. Do góry nogami. …To ludzkie zwłoki. To facet. Czy to osoba mieszkająca tutaj? Ale dlaczego…? Ciało zostało brutalnie okaleczone. Z ran wystawało coś, co wyglądało jak jakieś flaki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa. – Zwymiotowałem na miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdarzyło się to przy spotkaniu z potworem, ale moje ciało zareagowało na widok zwłok. Nie mogłem już znieść ich widoku. Są one przybite do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. W każdą dłoń, stopę oraz w środek tułowia wbito duże i grube gwoździe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest normalne. W ogóle nie jest normalne! Nikt o zdrowych zmysłach nie zabiłby tak człowieka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kapiącej krwi utworzyła się na podłodze kałuża. Coś jest napisane na ścianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to jest…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest napisane „Kara dla tych, którzy popełnili złe uczynki!”. Zapożyczyłem to zdanie od kogoś ważnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doszedł mnie zza pleców głos młodego mężczyzny. Gdy się odwróciłem, stał tam człowiek o białych włosach. Wydaje się cudzoziemcem i wygląda, jakby był nastolatkiem. Jest ubrany jak ksiądz. Wygląda również jak piękniś&amp;lt;ref name=&amp;quot;bishounen&amp;quot;&amp;gt;W japońskim koncepcie estetyki termin ten (bishōnen) oznacza idealnego pięknego młodego mężczyznę. Więcej informacji dostępnych [https://pl.wikipedia.org/wiki/Bish%C5%8Dnen tutaj] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/Bishonen?from=Main.Bishounen tutaj] (po angielsku).&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczywszy mnie, zrobił złowieszczy uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, hmm. No, no, czyż to nie jest diabełek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na naprawdę zadowolonego. Wtedy też w myślach rozbrzmiały mi słowa Buchou: „Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On jest księdzem, więc ma powiązania z Kościołem. Niedobrze… Nawet wie, że jestem diabłem, więc znalazłem się w najgorszej z możliwych sytuacji. Znowu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem~♪. Nastoletnim księdzem~♪ Wycinam w pień diabelskich ludzi~♪ i się z nich śmieję~♪. Obcinam wam, diabłom, łby i dostaję swój posiłek ~♪ - zaczął śpiewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie łapię tego. Co jest z nim nie tak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Freed Sellzen. Należę do pewnej organizacji egzorcystów. Ach, to, że właśnie się przedstawiłem, nie oznacza, że ty też musisz. Nie chcę mieć w swojej pamięci twojego imienia, więc nie rób tego. Nie ma w tym niczego złego, bo zaraz umrzesz. Ja się już tym zajmę. Na początku może boleć, ale potem będzie ci tak dobrze, że będziesz płakał. A teraz pora przełamać pierwsze lody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie spotkałem kogoś takiego jak on. Jego słowa nie mają sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest więc egzorcystą. Mam kłopoty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jednak coś mu powiedzieć. Przełknąłem ślinę i zapytałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ty? Zabiłeś tę osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Zabiłem go. Bo~ był zwykłym przestępcą wzywającym diabły, więc musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za u-usprawiedliwienie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hę? Jesteś zaskoczony? Nie uciekasz? To dziwne? Bardzo dziwne. Mam na myśli, że ludzie, którzy zawierają przymierze z diabłami, są zwykłymi gnidami. Istotnie – gnidami. Nie możesz tego zrozumieć? Nie? Poważnie? No cóż, jesteś w końcu gównianym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jest szalony! Nie można z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiem to, co mam do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak zatem jeden człowiek może zabić drugiego!? Nie powinieneś zabijać tylko diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaa? A co to, do kurwy, jest? Jakiś tam diabełek twojego pokroju poucza mnie? Hahaha, śmiechu warte. Chyba mógłbyś dostać jakiś medal za bycie kawalarzem. No dobra, słuchaj uważnie, gówniany diable. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Poleganie na diabłach dowodzi, że nie jest się już człowiekiem. Koniec. Właśnie dlatego go zabiłem~. Żyję z zabijania diabłów i ludzi, którzy zawierają z nimi kontrakty. To moja robota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie posunęłyby się tak daleko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa~? O czym ty bredzisz? Diabły to śmieci. Wiesz, że są gównianymi stworzeniami? Wiesz, że tak podpowiada zdrowy rozsądek? Nie wiedziałeś? Poważnie, powinieneś zacząć od nowa jako niemowlak. Zara, mówienie tego wskrzeszonemu diabłu twojego pokroju nie ma sensu. Ba, muszę cię zabić! Hahaha. Niesamowite, nie? Lepiej być nie może, nie? – Wyjął miecz bez ostrza i pistolet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powietrze zawibrowało od dźwięku. Miecz, który był tylko rękojeścią, zamienił się w coś na wzór miecza świetlnego. A to co? Wygląda, jakby został żywcem wyciągnięty z „Gundamu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę mnie irytujesz, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? No to dobrze. Teraz przebiję twoje serce tym ostrzem światła i wysadzę głowę tym zajebiaszczym gnatem! Stary, naprawdę się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszył sprintem w moim kierunku! Ciął mnie swoim ostrzem światła. O kurka! Ominąłem jego atak, ale intensywny ból zaatakował moją nogę. Z pistoletu księżulka wydobywał się dym. Zostałem postrzelony? Nie słyszałem żadnych wystrzałów. Nagle poczułem kolejny atak bólu w nodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęcząc, upadłem na kolana. Tym razem trafił mnie w lewą łydkę! Boli! Ale ja znam ten ból!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalny pocisk wytwarzany dla egzorcystów, pocisk światła! I nie wydaje żadnego dźwięku, no bo w końcu to światło. Ta cała sytuacja podnieca nas obu, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból światła. Ta, to jest ból światła. Dla diabła światło jest trucizną. Gdy trafi cię raz, to ból roznosi się po całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj, zdychaj, diable! Zdychaj, diable! Obróć się w proch i przepadnij! Wyłącznie ku mojej uciesze! – Śmiał się obłąkanie i miał zamiar mnie wykończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę przestań! – rozległ się nagle znajomy mi kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w pozycji gotowej do zaatakowania mnie i spojrzał w kierunku, skąd doszedł głos. Również tam popatrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Stoi tam dziewczyna, którą znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, stoi tam blond siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A któż to, jeżeli nie moja asystentka, Asia-chan. Co się stało? Skończyłaś stawiać barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nieeeeeeee! – krzyknęła, zauważywszy zwłoki przybite do ściany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za ten uroczy krzyk! A tak, po raz pierwszy widzisz takiego trupa, co nie, Asiu-chan? No to patrz uważnie. Ludziom urzeczonym diabłami zapewniamy taką śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie…  – Spojrzała na nas i była zaskoczona moim widokiem. – …Ojcze Freedzie… ta osoba… – Popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Osoba? Nie, nie. To gówno tutaj to diabeł. Hahaha, czego nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …! Ise-san jest… diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje się zaskoczona prawdą i nie wie, co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co, co? Znacie się? Łał. No to ci niespodzianka. Czy to ta zakazana miłość między zakonnicą a diabłem? Poważnie? Serio?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed, ten księżulek, spojrzał na Asię i mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie chciałem, by wiedziała. Powinno było pozostać tak, jak było. Lepiej by było, jakby nie wiedziała. Nie miałem zamiaru ponownie ją spotkać. Chciałem, by zapamiętała mnie jako uprzejmego licealistę z tego miasteczka. Stary, nie wiem, co powiedzieć. Co za chory los. Wzrok Asi sprawia, że się źle czuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Przepraszam za bycie diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahaha! Diabły i ludzie nigdy nie będą mogli współistnieć! Szczególnie ludzie z Kościoła i diabły są dla siebie największymi wrogami! A właśnie, jesteśmy grupą heretyków porzuconych przez Boga. Asia-tan oraz ja jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią przetrwać bez wsparcia czcigodnych upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłych aniołów? Co on ma myśli? Czy księża i zakonnice nie pracują dla Boga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, a teraz, pozostawiając to na boku, muszę zabić tego śmiecia o tutaj, bo w przeciwnym razie nie będę mógł wywiązać się ze swojego zadania, no to więc do dzieła. Gotowy? – Znów pchnął mieczem w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli rani mnie w klatkę piersiową, to zginę… Nawet jeżeli przeżyję, to skończę jak klient, który jest przybity do ściany, i poćwiartują moje ciało. Ogarnia mnie strach, kiedy o tym myślę. Jest źle. Jest naprawdę źle! Zostanę zabity, nie będąc w stanie się ruszyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nad tym myślałem, blond siostra wkroczyła pomiędzy nas. Stanęła przede mną z rozłożonymi rękoma, jak gdyby mnie chroniła. Widząc to, księżulek zrobił srogą minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hej, hej. Poważnie? Asiu-tan, wiesz, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem. Ojcze Freedzie, błagam cię. Przebacz mu. Puść go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc ją, oniemiałem. Asiu? Bronisz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę już tego dłużej znieść… Nie można zabijać sobie ludzi, bo są urzeczeni diabłami, i nie można zabijać diabłów! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaaaaah!? Nie pieprz głupot, dziwko! W Kościele również was uczyli, że diabły to śmiecie! Poważnie, czy z twoim mózgiem jest coś nie tak!? – Na twarzy Freeda widniała teraz rozzłoszczona mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma, idiotkoooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak myślałam do niedawna… Ale Ise-san jest dobrą osobą. To nie uległo zmianie, nawet gdy dowiedziałam się, że jest diabłem! Zabicie kogoś jest niewybaczalne! Na takie coś… Na takie coś Bóg by nie pozwolił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyła te zwłoki i dowiedziała się, że jestem diabłem, więc powinna być zaskoczona. Ona jednak nie cofnęła się przed powiedzeniem księżulkowi tego, co myśli. Co za siła woli. Ta dziewczyna jest niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! – Ten pieprzony księżulek uderzył ją bokiem swojej broni. Asia upadła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! – Podszedłem do niej. …Na jej twarzy widnieje krwiak. Ten drań naprawdę ją uderzył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ta upadła anielica powiedziała mi bardzo dosadnie, że nie mogę cię zabić. Ale zaczynam się trochę wkurzać. Jako że nie mogę cię zabić, to mogę zgwałcić czy coś? W przeciwnym wypadku nie będę mógł uzdrowić swojego serca. Ale przed tym muszę zabić o tego tutaj śmiecia. – Wycelował we mnie swoim świetlistym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie mogę uciec, pozostawiając tutaj Asię. Nie mogę jej tutaj z nim zostawić, gdy co dopiero opowiadał  takie straszne rzeczy! Jeżeli mam uciekać, to z Asią. Muszę więc walczyć… Mogę walczyć przy użyciu mojego Boskiego Daru? Mimo że nie znam jego działania? Jestem również najsłabszą Figurą, Pionem. Mam nikłą szansę na zwycięstwo. Ale muszę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę opuścić dziewczyny, która właśnie mnie obroniła. No to dajesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc przed nim, przyjąłem pozycję do walki. Księżulek zagwizdał i wydawał się naprawdę zadowolony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co? Poważnie? Poważnie? Masz zamiar ze mną walczyć? Umrzesz, wiesz? Umrzesz w męczarniach? Nie zabiję cię bezboleśnie, dobrze? No cóż zatem. Zobaczmy, czy mogę ustanowić nowy rekord najmniejszych kawałków siekanego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu mówi coś tak przerażającego. Ale nie mogę zachować się jak tchórz na oczach Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek wyskoczył wysoko… i wtem podłoga zaświeciła na niebiesko-biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to co? – Zrodziło to w nim podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieskie światło zaczęło przyjmować kształt. …To magiczny krąg. I już go wcześniej widziałem. To magiczny krąg rodu Gremory! T-to…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaświecił mocno. Wyłonili się z niego ludzie, których znam. Znaczy się diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun, przybyliśmy cię uratować. – Uśmiechnął się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ksiądz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Tak, moi towarzysze. Kuu! Przybyli mnie uratować! Jestem tak wzruszony, że mam ochotę płakać! To dzieje się naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyahou! Oto prezent dla grupki diabłów! – Księżulek zaczął wymachiwać mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KAGIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pomieszczeniu. Kiba zablokował atak księżulka własnym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Jest jednym z nas! Nie możemy pozwolić, byś go tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O, o! Zwykły diabeł martwi się o swojego towarzysza? Czym wy jesteście? Diabelską eskadrą, Diabeł Rangersi? Nieźle. Czuję ten gorąc. Zaczynam się podniecać! No to jak jest? Ty wkładasz, a on się wypina? Jesteście w takim związku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczą mieczami, jednak księżulek jest pewien siebie i pokazuje język, potrząsając głową. Ten gościu kompletnie nami gardzi! Nawet Kiba ma rozzłoszczoną minę. Ta, nie ma co, ten typek jest ohydny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co za wyszukane słowa. Trudno uwierzyć, że jesteś księdzem… Och, to dlatego jesteś bezpańskim egzorcystą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, ta! Jestem paskudny! Wybaczcie! Bo nawiałem! Zostałem wyrzucony! Dlatego pieprzyć Watykan! Wszystko jest w porządku tak długo, jak długo mogę sobie ciąć diabły podług własnego widzimisię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wciąż pojedynkują się na miecze. Twarz Kiby jest spokojna, ale jego oczy już uchwyciły przeciwnika. Księżulek, Freed, wciąż się śmieje i walka sprawia mu przyjemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem osoby, z którą najgorzej się radzi. Wydaje ci się, że żyjesz, wycinając w pień diabły… Wyrządzasz nam najwięcej krzywd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaah!? Wiesz, nie chcę być upominany przez diabła. Próbuję żyć jak pozostali! Nie jestem kimś takim, żeby taka wesz jak ty mówiła do mnie z poczuciem wyższości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają swoje zasady. – Akeno-san się uśmiecha, ale jej wzrok jest poważny. Widać, że wykazuje wolę walki oraz wrogość do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętna oczka. Panienko, jesteś najlepsza. Czuję twoje pragnienie, by mnie zabić. Czy to miłość? Nie. Wydaje mi się, że to żądza krwi! Świetnie! Znakomicie! Kocham to uczucie, gdy chcę kogoś zabić i gdy ktoś chce zabić ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przepadnij. – Przy moim boku pojawiła się szkarłatnowłosa dziewczyna, przewodnicząca Rias! – Ise, przepraszam. Nigdy bym się nie spodziewała, że bezpański egzorcysta będzie w domu klienta. – Przepraszając, zwęziła oczy, gdy zobaczyła moje rany. – …Ise, jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem ją zmylić śmiechem. Ach, wygląda na to, że będzie na mnie potem krzyczała. Wybacz za bycie słabym, Buchou. Ale ona nic nie mówi i raczy księżulka chłodną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zająłeś się moim uroczym podwładnym? – Jej głos jest niski i przerażający. Łał, jest wkurzona. Czy ja jestem tego powodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim. Planowałem, by wszędzie go pociąć, ale przeszkodzono mi i pozostało to w sferze marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Część mebli za księżulkiem zostało wysadzonych. To Buchou. Wystrzeliła kulę demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja w tym głowa, że nigdy nie zostanie przebaczone tym, którzy zranili moich podwładnych. Zwłaszcza nie odpuszczę takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który niszczy moją osobistą własność. – Jej intensywny chłód powoduje, że atmosfera w pomieszczeniu zostaje zamrożona. Jej żądza krwi błąka się po pokoju. Dookoła niej jest coś, co przypomina fale demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chyba kilku upadłych aniołów zmierza do tego domu. W takim wypadku znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji. – Najwyraźniej Akeno-san coś wykryła i nas o tym poinformowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżają się tutaj upadli aniołowie? Ci goście z czarnymi skrzydłami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou obdarzyła księżulka kolejnym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Akeno, powrócimy do siedziby, gdy tylko odzyskamy Ise. Przygotuj teleport.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczyna inkantować zaklęcie, gdy tylko Buchou jej to rozkazała. Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Musimy ją również zabrać! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu, by się przemieszczać. Poza tym ten może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie… Moje oczy spotkały wzrok Asi. Uśmiecha się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, spotkamy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były ostatnie słowa wypowiedziane między nami w tym miejscu. W kolejnej sekundzie Akeno-san skończyła wypowiadać czar i magiczny krąg na podłodze znów zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek ruszył na nas, ciachając mieczem, ale Koneko-chan rzuciła w niego kanapą. Gdy zdążył przeciąć ją mieczem, byliśmy już w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na rozmyślanie o mojej pierwszej teleportacji przez magiczny krąg. Pamiętam tylko uśmiech, którym Asia raczyła mnie na koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Są dwa rodzaje egzorcystów. – Wysłuchuję objaśnienia Buchou, podczas gdy ona leczy moje nogi. – Pierwszym są egzorcyści, którzy otrzymali błogosławieństwo Boże, by przeprowadzać egzorcyzmy w imię sprawiedliwości. Ta grupa zapożycza swoje moce od Boga i aniołów, by eliminować diabły. Jest jeszcze jedna grupa – bezpańscy egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpańscy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu to „bezpańscy”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzm jest święta ceremonią przeprowadzaną w imieniu Bożym. Czasami jednak znajdą się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Są to istoty, dla których jest to uciechą i stanowi sens ich życia. Zostają więc bez wyjątków wyrzucani z Kościoła.  Albo też usunięci za bycie uznanymi winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Usunięci… zostają więc zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są jednak tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się dzieje z takimi egzorcystami? To proste. Idą do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnymi skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mimo że upadłe anioły są stworzeniami, które zostały wykopane z nieba, to wciąż posiadają moc światła – moc, by zabijać diabły. Utraciły również dużo swoich druhów i ludzi w poprzedniej wojnie. Właśnie dlatego zaczęły zbierać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojąłem sytuację, gdy tylko powiedziała mi tak dużo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc upadłe anioły, dla których diabły są utrapieniem, i egzorcyści, którzy chcą zabijać diabły, mają ten sam cel, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dlatego właśnie są nazywani bezpańskimi egzorcystami. Tak więc niebezpieczni egzorcyści, którzy uzależnili się od polowań na diabły, zaczęli atakować diabły i ludzi, którzy mają połączenia z diabłami, poprzez zapożyczenie mocy od upadłych aniołów. Ten młody ksiądz z wcześniej jest dokładnie kimś takim. Jest bezpańskim, należącym do organizacji wspieraniem przez upadłe anioły. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż są niebezpieczni jak ci prawdziwi. Nie, jako że nie mają narzuconych żadnych ograniczeń, to radzenie sobie z nimi jest znacznie trudniejsze niż z faktycznymi egzorcystami. Rozprawianie się z nimi nie jest rozsądne. Tak więc kościół, do którego się udałeś, nie należy do Boga, ale upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wiedziałem, że są zagrożeniem. Zdałem sobie sprawę, jak są niebezpieczni, gdy walczyłem z tym pieprzonym księżulkiem. Jest naprawdę zły. Myślał tylko o walce i czerpał przyjemność z zabijania diabłów. Związanie się z grupą, gdzie jest więcej takich gówien, jest niebezpieczne. Wiem to. Naprawdę wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale. Ale! Muszę więc powiedzieć to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, muszę uratować tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Jak będziesz z nimi walczył? Jesteś diabłem. A ona podwładną upadłych aniołów. To dwa gatunki, które nie mogą współistnieć. Ratowanie jej oznacza uczynienie z upadłych aniołów twoich wrogów… Gdyby się to stało, my również musielibyśmy walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem jej odpowiedzieć. Przez swój egoizm sprawię kłopoty Buchou i innym. Porównałem Asię z Buchou i resztą. Ale nie mogę znaleźć odpowiedzi. Co jest ważniejsze? To… to będzie… &lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, jakim jestem wątłym człowiekiem, ponieważ nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Nie mogę uratować nawet pojedynczej dziewczyny. Jestem zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest południe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuściłem dzisiaj lekcje i siedzę obecnie na ławce na placu zabaw, wzdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany na mojej nodze, zadane wczoraj przez księżulka, nie zostały całkowicie wyleczone. Według Buchou „upadły anioł, który dał księdzu swoją moc, musiał mieć silną moc światła”, więc wygląda na to, że będą stanowili dla nas kłopot, jako że światło jest dla nas trucizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z taką nogą nie mogę przez jakiś czas wykonywać diabelskiej roboty, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie wolne. Pewnie rozmawiała z nauczycielem, więc wszystko powinno być w porządku, ponieważ rządzi ona szkołą z ukrycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUU~&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Burczy mi w brzuchu. Jak się teraz nad tym zastanowię, to od rana nic nie jadłem. Myślałem przez cały czas o Asi i mojej diabelskiej karierze. Jak mogę uratować Asię?  Ale czy jej w ogóle podoba się swoja obecna sytuacja? Tego nie wiem. Wyszedłem jednak z własnego założenia, że nie będzie się jej podobała praca w miejscu z psychicznym księżulkiem, który ją bije.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emm. Jeżeli będę robił rzeczy po swojemu, to sprawię Buchou i reszcie wiele kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chcę być silniejszy. Tylko tę jedną rzecz mam teraz na głowie. Jest wiele rzeczy możliwych do zrobienia, jeżeli tylko jest się silnym. W moim krótkim życiu jako diabeł jest to jedyna rzecz, którą jestem pewien. Wygląda na to, że muszę stać się silniejszy, by ziścić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory nauczyłem się, jak sprawić, by mój Boski Dar pojawił się, gdy tylko tego zechcę. Ale jako że nie wiem, jak go używać, idzie to wszystko na marne. Może jednak poleganie na Boskim Darze czyni mnie słabeuszem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku. Gdy tylko moje rany się zagoją, to zacznę budować muskulaturę! Spytam również Buchou i Akeno-san, jak używać demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie jestem z tego zadowolony, ale może poproszę Kibę, by nauczył mnie posługiwać się mieczem. Tak czy inaczej, mam teraz swoje plany. Stanę się silniejszy niż ten zasrany księżulek. Nie, muszę być wystarczająco silny, by samemu uciec upadłemu aniołowi. Jestem Pionem, ale dam radę to zrobić, gdy tylko będę dawał z siebie wszystko. Chcę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, jako że mam nowy plan, to kupię sobie gdzieś obiad i pójdę do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wstałem z ławki, przed oczyma pojawił mi się złoty kolor. Gdy się przyjrzałem uważnie, była tam dziewczyna o blond włosach, którą znam. Również mnie zauważyła. Oboje jesteśmy zaskoczeni tym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ……Auu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to dziwne westchnięcie. Siostra zakonna jest zdezorientowana przez menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet pracownik nie wie, jak sobie poradzić z tą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pora obiadowa i zabrałem Asię do baru szybkiej obsługi w dzielnicy biznesowej. Wygląda na to, że nigdy wcześniej nie była w takim miejscu, więc ma problemy z wybraniem jedzenia.  Zaoferowałem pomoc, ale odpowiedziała dumnie „Spokojnie, jakoś sobie poradzę”, więc przyglądałem się jej przez cały czas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się uważnie, zauważyłem, że nie potrafi mówić po japońsku. Znalazłszy okazję, pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, weźmie to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracownik przyjął zamówienie. Asia natomiast jest zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu, głupio mi. Nie potrafię nawet kupić sama pojedynczego hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, wpierw musisz przyzwyczaić się do japońskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowaliśmy się w stronę pustego stolika, gdy tylko otrzymaliśmy swoje zamówienia; cały czas dodawałem przygnębionej Asi otuchy. Kiedy poruszaliśmy się wewnątrz baru, większość klientów płci męskiej patrzyło na Asię. To dlatego, że jest zakonnicą, ale również dlatego, że jest naprawdę śliczna. Cóż, każdy facet będzie na nią spoglądał, gdy ją spotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiedliśmy naprzeciw siebie, jednak Asia przygląda się bacznie hamburgerowi i go nie je. Czy ona w ogóle wie, jak go zjeść? Łał, dziwny rozwój wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko, je się to, zdejmując tak folię. – Pokazałem jej to, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę jest taki sposób jedzenia!? N-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co za niespotykana reakcja. Poważnie jesteś urocza, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki je się tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Obserwuje mnie jedzącego frytki bardzo entuzjastycznym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, ty również jesz, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest. – Zrobiła mały kęs hamburgera. Zaczęła żuć. – P-przepyszne! Ta kanapka jest bardzo pyszna! – powiedziała ze świecącymi oczyma. Co ona normalnie jada?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Widywałam go często w telewizji, ale jem go po raz pierwszy. Jestem wzruszona! Jest przepyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. Więc co normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupę. Jadam także warzywa i makarony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie nieskomplikowane jedzenie. Czy Kościół taki jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy? No to jedz powoli, żeby zapamiętać smak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Zjem z przyjemnością. – Zaczęła jeść ochoczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dlaczego była w parku? Powiedziała, że ma czas wolny, ale wyglądało to tak, jakby od czegoś uciekała. Kiedy mnie ujrzała, wyglądała, jakby odetchnęła z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem ją zapytać, ale mogłoby to wyglądać na bezmyślne pytanie. Chyba powinienem zaczekać, aż sama będzie chciała mi powiedzieć. Pomogę jej w każdej chwili. Pozostaje również kwestia Buchou i reszty, ale tego nie mogę jej powiedzieć. To takie denerwujące. No cóż, bardzo podoba się jej jedzenie hamburgera, czułbym się źle, gdybym zapytał ją o coś, co by ją przygnębiło. Ta, właśnie. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o wszystkim. Taką mam odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdziemy się teraz trochę zabawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Booom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz i pośpiesznie zmieniłem bieg! Następnie minąłem oba samochody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, patrzysz na mnie, Asiu? A teraz zakochaj się w mojej technice prowadzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie grałem w wyścigówkę w centrum gier. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to nigdy przed wstąpieniem do Klubu Okultystycznego nie należałem do innego klubu. Nasza trójka, Motohama, Matsuda i ja chodziliśmy po pobliskich centrach gier. Wyścigówka czy nie, potrafię pokonać każdą grę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znak obwieszczający moją wygraną pojawił się na ekranie. Ta, wygląda na to, że znowu ustaliłem nowy rekord trasy… W ten sposób sam traciłem dla siebie głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle straciłem z oczu Asię. Gdy się rozejrzałem, stała przed automatem z łapą szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hau! N-nie… Nic – zbyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz coś? – Kiedy zajrzałem do środka automatu, wewnątrz była lalka „Rache-kun”. Jest to śliczna maskotka w kształcie myszy. Jeżeli dobrze pamiętam, to ta postać pochodzi z Japonii, ale jest znana na świecie, dlatego też Asia również ją zna. – Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? N-nie, to…  – Zaczerwieniła się i nieśmiało kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Włożyłem natychmiast monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to jestem w tej grze całkiem dobry. No cóż, tak przynajmniej myślałem, ale miałem trudności ze zdobyciem go. Przy pierwszej próbie upuściłem lalkę w dobrym miejscu, przy drugim podejściu totalnie spudłowałem. Tak samo przy trzecim i czwartym, ale kiedy Asia zaczęła się martwić przy piątym podejściu, to wreszcie mi się udało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta! – Przyjąłem zwycięską pozę i wziąłem Rache’a-kun, którego właśnie upuściłem. Dałem go następnie Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się ucieszyła, że przytuliła lalkę do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo ci dziękuję, Ise-san. Będę się nim opiekowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, jeżeli lalka sprawia ci tyle radości, to następnym razem zdobędę dla ciebie ich więcej – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – potrząsnęła głową – ten Rache’a kun, którego mi dałeś, reprezentuje piękny dzień naszego spotkania. Jako że spotkałam cię dzisiaj, bardzo dobrze zaopiekuję się tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jej słowa mnie onieśmieliły. Ale, gdy mówi to dziewczyna, wydaje się to w sumie czymś naturalnym. No cóż, nieważne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Jeszcze się nie rozkręciliśmy! Asiu, będziemy bawić się przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń i wkroczyłem w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się dzisiaj wybawiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się… Jestem trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idziemy ulicą i się śmiejemy. Jest już wieczór. Hahaha, nie poszedłem dzisiaj do szkoły i bawiłem się do samego zmierzchu. Mamy szczęście, że nie złapała nas policja. W przeciwnym wypadku od razu zgarnęliby nas na komendę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że jesteśmy zmęczeni. Zarówno Asia, jak i ja. Fajnie było zobaczyć jej reakcję, gdy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Mam za to wrażenie, że plan, który ułożyłem na randkę z Yuumą-chan, okazał się mieć dobre zastosowanie. Naprawdę nigdy nie można przewidzieć, co się przydarzy w życiu, ponieważ nigdy nie oczekiwałem, że będą ze mnie ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. – Prawie się potknąłem przez dyskomfort w nodze. – Ała. – Następnie poczułem również lekki ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony przez tego pieprzonego księżulka, wciąż boli. Wygląda na to, że dzień, w którym się zagoi, znów się oddalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-sann, jesteś ranny? Czy to z wczoraj…  – Mina Asi spochmurniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie coś bolesnego. Ale ona pochyliła się i zaczęła sprawdzać moje zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podnieść proszę swoje spodnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem nogawkę tak, by łydka była na wierzchu. Ślad po pocisku nadal tam był. Następnie Asia przyłożyła tam swoją dłoń. Ciepłe i delikatne światło spowiło moją łydkę. Jest naprawdę ciepłe. To zielone światło. Jest jak oczy Asi i wygląda tak pięknie. Zdaje się, że wewnątrz niego jest jej dobroć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak? – Przestała świecić i zaleciła, by się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem lekko nogą. O? Łał. Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niesamowite, Asiu. Nie czuję już dyskomfortu! Nie czuję już w ogóle żadnego bólu! – Pobiegałem trochę w kółko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się radośnie, widząc mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś wspaniała, Asiu. Ta lecząca moc to niesamowita moc. …To Boski Dar, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze powiedziawszy, również mam Boski Dar. Chociaż nie ma z niego większego pożytku. Nie ma teraz, się znaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa zrobiła zaskoczoną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, również masz Boski Dar? W ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, nawet nie znam jego działania. I w porównaniu z tobą, Asiu, twoja moc jest niesamowita. Może leczyć ludzi, zwierzęta, a także diabły jak ja, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiła zmieszaną minę, a potem posmutniała. Wkrótce po tym pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Następnie jeszcze więcej łez wypływało jej z oczu. Zrobiła się przygnębiona i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co zrobić, więc zabrałem ją dokądś, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławce na przydrożu. Opowiedziała mi wtedy historię o dziewczynie, którą nazywano Świętą Dziewicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Została wychowana, wraz z innymi sierotami, przez zakonnicę w pobliskim kościele.  Dziewczyna ta była gorliwą zwolenniczką Kościoła i w wieku ośmiu lat otrzymała specjalną moc. Uleczyła zranionego szczeniaka i przez przypadek widziała to osoba z Kościoła. Wtedy to jej życie się zmieniło. Została zabrana do centrum Kościoła katolickiego i przez swoją moc wielu osobom symbolizowała Świętą Dziewicę. Używała jej do leczenia wiernych i mówiono, że ta moc jest boską opieką. Plotki goniły plotki i zyskała szacunek jak Święta Dziewica. Nawet bez jej akceptacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miała żadnych zażaleń w sprawie tego, jak była traktowana. Ludzie z Kościoła byli uprzejmi, a leczenie ludzi nie sprawiało jej przykrości. Była za to szczęśliwa, że jej moc była przydatna. Była wdzięczna za moc, którą obdarzył ją Bóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuła się jednak trochę samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, przed którymi mogłaby się otworzyć. Wszyscy odnosili się do niej uprzejmie, ale nikt nie miał zamiaru zostać jej przyjacielem. Zrozumiała dlaczego. Wiedziała, że postrzegali jej moc jako coś nienormalnego. Nie postrzegali jej jako człowieka, ale jako istotę potrafiącą leczyć ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego jednak dnia uległo to zmianie. Przypadkiem w okolicy był diabeł i uleczyła go. Dziewczyna nie mogła zignorować rannego diabła. Pomyślała, że mimo nawet, że jest to diabeł, to jeżeli jest ranny, to musi go uzdrowić. Podjęła taka decyzję przez swoją uprzejmość. To jednak zmieniło jej życie na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś z Kościoła widział to zajście i poinformował innych. Dostojnicy kościelni byli tym zaskoczeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która leczy diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie może się zdarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc leczenia może uzdrawiać tylko wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, było kilka osób, które miały moc uzdrawiania. Moc, która leczy diabły, była jednak wykluczona. Ludzie z Kościoła myśleli, że to logiczne, że efekt uzdrowienia nie dotyczy upadłych aniołów i diabłów. Podobno coś takiego miało miejsce w przeszłości. Moc leczenia upadłych aniołów i diabłów, która nie znajdowała się pod boską opieką. Takich obawiano się jako „wiedźm”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie więc postrzegali ją jako heretyczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeklęta wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna szanowana jako Święta Dziewica zaczęła siać strach jako wiedźma i Kościół katolicki porzucił ją. Nie miała dokąd się udać i przygarnęła ją organizacja bezpańskich egzorcystów. Innymi słowy, musiała zdobyć boską opiekę od upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta jednak nigdy nie zapomniała o modlitwie do Boga. Nigdy również nie zapomniała, by dziękować Bogu. Mimo to została porzucona. Bóg jej nie uratował. Co ją zaskoczyło najbardziej, to fakt, że w Kościele nie znalazła się żadna osoba, która stawiłaby  się w jej obronie. Nie było nikogo, kto by się nią przejmował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dlatego, że nie modliłam się wystarczająco dużo. Bo jestem fajtłapą. Jestem tak głupia, że nie potrafię sama zjeść hamburgera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta, Asia, śmiejąc się, ociera łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co jej powiedzieć. Nie wiedziałem, co powiedzieć, po poznaniu jej druzgocącej przeszłości. Tak jak pokazała wcześniej, posiada Boski Dar, który ma moc leczenia nawet diabłów.&lt;br /&gt;
– To również jest próba, którą raczył mnie Pan. Jestem niezdarną zakonnicą, więc Bóg poddał mnie próbie. Muszę więc ją wytrzymać – mówiąc do siebie, śmiała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz mówić już nic więcej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam marzenie. Chcę z przyjacielem iść kupić kwiaty, książki i… rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest cała zapłakana. Nie mogę na nią już patrzeć. Musiała to znosić przez cały czas. Czekała na Boga, by ją uratował, i dusiła w sobie te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć!? Czemu nie uratowałeś tej dziewczyny!? Czekała na twoją pomoc! Szanowała cie bardziej niż ktokolwiek inny! Co ty robisz!? Dlaczego ty nic nie robisz!? Nic nie wiem o tobie i nie wyznaję żadnej religii. Na dodatek jestem diabłem! Ale nawet taki diabeł jak ja może z nią porozmawiać! Czy to nie ty, który dałeś nam te Boskie Dary? To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wiem. To właśnie zrobię! Patrz na mnie, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń. Patrząc na jej zapłakane oczy, powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostanę twoim przyjacielem. Nie, my już jesteśmy przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoi jak słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem d-diabłem, ale to nic takiego. Nie zabiorę ci życia ani niczego innego! Możesz mnie wezwać, gdy tylko będziesz chciała! Ach, dam ci również swój numer. – Włożyłem dłoń do kieszeni, by wyjąć swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma „dlaczego”! Asiu, bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy, tak? Śmialiśmy się razem, tak? W takim razie jesteśmy przyjaciółmi! Człowiek, diabeł, Bóg – to nie ma znaczenia! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zostaniemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie będą nas obchodziły! Będziemy rozmawiać wtedy, kiedy będziemy chcieli, będziemy się bawić, kiedy będziemy chcieli i, tak, pójdę z tobą na zakupy! Czy to książki, czy to kwiaty, pójdziemy na zakupy wtedy, kiedy będziesz chciała! Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja uważam, że jestem do dupy w rozmawianiu. To nie było nawet romantyczne. Kiba pewnie wie, co powiedzieć w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia jednak zasłoniła usta dłonią i znów zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie były łzami smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się uczyć, przechadzając po mieście! Jak będziesz tak chodziła i widziała różne rzeczy, to w końcu się nauczysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie potrafię mówić po japońsku. Nie wiem również nic o japońskiej kulturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię, że będziesz używała powiedzeń! Pozostaw to mnie! Możemy nawet iść do muzeum i pooglądać japońskie zabytki narodowe! Samurajowie! Sushi i gejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem, o czym rozmawiać z przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścisnąłem mocno jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. Było w porządku. Rozmawialiśmy już jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zostaniesz moim przyjacielem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak więc od teraz opiekujmy się sobą, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową i się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak będzie w porządku. Asia i ja jesteśmy przyjaciółmi! Ale nie ma co, ta sytuacja przyprawia mnie o rumieńca. Pewnie będę trząsł się z zażenowania, gdy tylko będę już w łóżku. Nie ma to jednak znaczenia. Jeżeli Asia się uśmiecha, to jest w porządku. To wydarzenie z jej smutnej przeszłości – nie dowiem się, jak bardzo było bolesne. Wiem jednak, że mogę teraz sprawić, że będzie się uśmiechała! Nawet człowiek i diabeł mogą być przyjaciółmi! Na początku myślałem, że to niemożliwe, ale teraz już mnie to nie obchodzi. Z pewnością postrzegam ją teraz jako przyjaciółkę. Nie pozwolę nikomu stanąć na naszej drodze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę chronił Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe –  rozbrzmiał głos, który zaprzeczył wszystkim moim myślom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w kierunku, skąd dochodził, oniemiałem, bo stała tam znajoma mi osoba. Smukła dziewczyna z czarnymi, jedwabistymi słowami. Stała tam Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Y-Yuuma-chan…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się rozbawiona, gdy usłyszała mój drżący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przeżyłeś. I to jako diabeł? Serio, gorzej być nie może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie jest tym słodkim głosikiem Yuumy-chan. Brzmi bardziej jak urzekający głos dorosłej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szanowna Raynare… – zwróciła się do niej Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare? Ta, zgadza się. Całkowicie zapomniałem. Amano Yuuma jest upadłą anielicą. Właśnie. Prawie o tym zapomniałem. Rozumiem – więc jest to upadła anielica Raynare. Tak brzmi jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co taka upadła anielica jak ty może chcieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie życzę sobie – uśmiechnęła się szyderczo – by taki obrzydliwy, niskoklasowy diabeł twojego pokroju tak się do mnie zwracał. – Patrzyła się na mnie, jakby spoglądała na coś bardzo obrzydliwego. – Ta dziewczyna, Asia, jest naszą osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, wiesz, że uciekanie jest bezcelowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekanie? Co przez to ma na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie. Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych ludzi… Poza tym zrobiliście mi tyle rzeczy… – odpowiedziała Asia ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się stało? Co się stało wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę nie mów tak, Asiu. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Proszę więc chodź ze mną. Trochę mi zajęło szukanie ciebie. Nie sprawiaj mi kłopotów. – Raynare zbliżyła się do nas. Asia schowała się za mną. Trzęsła się ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, by ją obronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwileczkę. Nie widzisz, że nie chce? Yu… nie, Raynare, co macie z nią zamiar zrobić, gdy zabierzesz ją z powrotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, nie zwracaj się do mnie po imieniu. Zostanie splamione. To, co jest pomiędzy nami, guzik cię obchodzi. Wiesz, że jeżeli szybko nie wrócisz do swojego pana, to zginiesz? – Zaczęła zbierać światło w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to włócznia? Już raz od niej zginąłem. Muszę pierwszy wykonać ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Boski Darze! – Gdy krzyknąłem głośno ku niebu, moją lewą rękę pokryło światło i przyjęło postać czerwonej rękawicy. Ta! Udało się! Wygląda na to, że potajemne ćwiczenie przywołania Boskiego Daru bez przyjmowania tej postury się opłaciło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare, zobaczywszy go, miała przez moment zaskoczoną minę, po czym zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że twój Boski Dar jest groźny, ale najwyraźniej byli w niesamowitym błędzie! – Śmieje się, jak gdyby naprawdę ją to bawiło. Co? Co jest takiego śmiesznego? – Twój Boski Dar jest jednym z najbardziej popularnych. Nazywa się Podwójnym Krytycznym. Na określony czas podwaja moc posiadacza, ale twoja podwojona moc nie stanowi dla mnie zagrożenia. Zaprawdę, bardzo pasuje do takiego niskoklasowego diabła jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolność podwojenia mocy posiadacza? To jest moc mojego Boskiego Daru? I powiedziała, że jest jednym z najbardziej popularnych… Ale teraz mi to wystarczy. Muszę pozbyć się jakoś Raynare i uciec z Asią! Ale dokąd? Do szkoły? Nie mogę. Nie mogę spowodować Buchou i reszcie kłopotów. Do mojego domu? A jak to wytłumaczę rodzicom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Mimo że jestem jej przyjacielem, to nie wiem, dokąd ją zabrać! Niech to! Potem się nad tym zastanowię! Muszę się przede wszystkim rozprawić z tą upadłą anielicą stojącą przede mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Muszę walczyć ze swoją byłą, gorzej być nie może! Dlaczego zawsze wpakowuje się w takie bagno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Darze! Aktywuj się! Możesz podwoić moją moc, tak!? To się aktywuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydał dźwięk. W następnej chwili poczułem napływ mocy. Czy to właśnie jest podwojenie mojej mocy? Ta! Teraz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹGNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Coś ugodziło mnie w brzuch. Pchnęła mnie świetlistą włócznią. Znowu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet z podwojoną mocą nie potrafisz uchylić się od tej małej stworzonej przeze mnie włóczni. Jeżeli podwoisz jeden, to wciąż będzie to tylko dwa. Nie możesz zmniejszyć tej przepaści między nami. Już teraz, niskoklasowy diabełku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem. Jest niedobrze. Światło jest dla diabłów trujące. I zostałem trafiony w brzuch. To… Byłem gotów na intensywny ból, który poprzedzał pewną śmierć, ale nie doznałem w ogóle żadnego bólu. A to dlatego, że moje ciało spowija zielone światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem, Asia leczyła moje rany. Trzyma ręce na moim brzuchu i leczy rany. Świetlista włócznia stopniowo staje się coraz mniejsza, aż w końcu znika. Nie czuję najmniejszego bólu, czuję za to ciepło Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz śmierci tego diabła, to chodź ze mną. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Twoja moc, Zmierzch Uzdrawiania, jest rzadkim Darem w przeciwieństwie do Daru tego tutaj diabła. Jeżeli ze mną nie pójdziesz, zabiję go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydała taki okrutny rozkaz. Jestem zakładnikiem? Bo się tak dam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zamknij się! Jestem w stanie cię pokonać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, rozumiem – przerwała mi Asia, zgadzając się na rozkaz upadłej anielicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za dzisiaj. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój brzuch został całkowicie uleczony. Po tym podeszła do Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. Właśnie tak – problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego cierpienia. – Na twarzy Raynare pojawił się podły uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wygląda w ogóle jak Yuuma-chan, którą znam! I co ma na myśli przez ten rytuał!? Brzmi jak coś złego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem do niej. – Zaczekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dziękuję, że zostałeś przyjacielem kogoś takiego jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-muszę cię obronić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się do mnie uśmiechała. Byłem przez chwilę urzeczony jej uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żegnaj – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare zakryła ją swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, wygląda na to, że zostałeś ocalony przez tę dziewczynę. Jeżeli znów wejdziesz mi w drogę, nic nie powstrzyma mnie od zabicia cię. Żegnaj, Ise. – Uśmiechnęła się złośliwie i odleciała w górę, trzymając Asię. Zniknęły w niebie. Pozostały tylko ja, czarne pióra i zostawiony przez Asię Rache-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic nie mogłem zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę chronił Asię!” – śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana i zacząłem uderzać pięściami w ziemię. Zagryzłem zęby i płakałem ze złości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to. Niech to. A niech toooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…! – wykrzyczałem w niebo imię mojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem samego siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=532990</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=532990"/>
		<updated>2018-01-06T11:55:26Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Haa… Nie ma co, droga do osiągnięcia udanej kariery jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w swoim pokoju, spoglądam w sufit i stroję humory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pion… To moja cecha i rola. Pion, ten najniższy. Muszę więc celować aż stąd… Moja droga do parostwa zaczyna się od wyboistej ścieżki. Ścieżka do stania się właściwym diabłem jest pełna ostrych zakrętów.&lt;br /&gt;
Przy okazji, jest jeszcze ktoś, kto jest Gońcem przewodniczącej. Powiedziała mi to jeszcze tego samego dnia, którego poznałem swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Goniec już istnieje, nie jest jednak tutaj. Znajduje się w innym miejscu i mając wydany inny rozkaz, pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, to ci go przedstawię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedziała. Kto jest tą osobą? Może już wkrótce ją poznam. Mam nadzieję, że to dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem więc wybrany jako jedyny pozostały Pion.  Przede mną dużo trudności do przezwyciężenia. Kiedy się nad tym zastanowię, to czy ja właściwie nie miałem nic przeciwko temu? Zostałem zabity przez upadłego anioła z powodu urządzenia umożliwiającego kamehameha, Boskiego Daru. Wykorzystała moją miłość. A potem stałem się diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem przygarnięty przez piękną diablicę, która powiedziała, że jestem jej „podwładnym”, a potem zwiodła mnie, że „mogę stworzyć własny harem, jeżeli wespnę się do góry”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Codziennie wypruwam z siebie flaki jako służący Buchou. Rozdaję ulotki. I zawieram kontrakty. Ale moja demoniczna moc jest tak słaba, że nie mogę używać magicznego kręgu, by się przenieść do domu klienta. Nic takiego nigdy się nie zdarzyło – najgorszy diabeł wszech czasów. To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WDECH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciągnąłem trochę powietrza. Jeżeli się nad tym zastanowię, to przed zostaniem diabłem nie miałem nigdy żadnych specjalnych umiejętności. Próbowałem wielu rzeczy, by stać się popularny wśród dziewczyn, ale koniec końców nie mogłem wygrać w starciu z przystojniakami. Nie miałem również żadnych marzeń. Cóż, może to dobrze, że stałem się diabłem, bo teraz mam marzenie. Zaraz, czy stanie się nim to coś dobrego? Dobra, jeżeli Buchou by mnie wtedy nie ocaliła, to moje życie dobiegłoby końca. I w taki sposób nie mam czasu, by cieszyć się swoją młodością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, jest tak jakby… fajnie. Jestem otoczony przez grono pięknych dziewcząt i wszyscy są mili. To jest – dla diabła. Przewodnicząca Rias jest piękna, a z Akeno-san jest w porządku dopóty, dopóki się jej nie wkurzy… chyba. Koneko-chan również nie stanowi problemu tak długo, jak zachowuję się normalnie. Kiba mnie denerwuje, ale rozmawia ze mną normalnie, mimo że jest przystojniakiem… W sumie jest dobrym gościem. Cholerny przystojniak. Naprawdę nie można oceniać książki po okładce. Wygląda na to, że moje wyobrażenie o przystojniakach się zmienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie piękną blond siostrę, Asię. Była piękną dziewczyną. Gdybym miał mieć dziewczynę… Urywam tutaj i zakrywam twarz w dłoniach. Zaraz, właśnie przeszedłem przez tę brutalną nieodwzajemnioną miłość. A niech to, igrać z moimi uczuciami… Yuuma-chan, ja cię właściwie kochałem. Kurna. Czemu moje życie jest kontrolowane przez kogoś innego? Może tak właśnie ono działa. Wokół mnie wydarzyło się wiele tajemniczych rzeczy, więc mam wrażenie, że zostałem w to wciągnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia… Siostra zakonna, hm. Osoba stojąca po drugiej stronie barykady. Pewnie nie spotkam jej już ponownie. Ta dziewczyna kroczy swoją ścieżką, a ja swoją. Po prostu tak się złożyło, że jestem podwładnym diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przypadkiem. Chyba nie powinniśmy się już więcej spotkać. Mogłoby to doprowadzić do pechowego wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie myślę sobie coś fajnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach, tak, tak, jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc mogę w ogóle otrzymać parostwo…? Co ty na to, czcigodny Szatanie? Cóż, pewnie rozmowa z czcigodnym Szatanem i tak nie ma sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiałem się gorzko z siebie. Mam zamiar posiadać cel. Właśnie tak. Przede wszystkim będzie to użycie magicznego kręgu do teleportacji. To będzie mój pierwszy krok. Tak, właśnie tak. Ta! Emocje wewnątrz mnie rosną. Czas na płakanie minął. Stałem się diabłem i już tego nie zmienię. Muszę zatem żyć jako diabeł. I jako diabeł sprawię, że moje marzenie się spełni. Nawet jeżeli nie potrafię, to dawanie z siebie wszystkiego, by to osiągnąć, będzie moim celem życiowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta! Dam radę! Dam radę to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Jest późna noc, a ja jestem na swoim rowerze, zmierzając do pewnego domu. Nie posiadłości czy mieszkania, ale zwykłego domu. To mój pierwszy raz, więc co mam zrobić? Jako że klient nie mieszka sam, czy jego rodzina mnie nie zauważy? W końcu właściwie muszę odwiedzić dom klienta, by zawrzeć kontrakt. Już mi powiedziano wcześniej, że zwykły człowiek nie może mnie dostrzec, ale czy znajduje to zastosowanie również w takiej sytuacji? Martwi mnie to, ale zdaję sobie z czegoś sprawę, gdy naciskam dzwonek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi wejściowe są otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Serio, zostawić otwarte drzwi w środku nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BICIE SERCA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czuję się nieswojo. A to co? Mam naprawdę złe przeczucie. Ale wchodzę już do domu. W drzwiach spoglądam do środka. W przedpokoju nie ma żadnych świateł. Są schody prowadzące na piętro, ale żadnych świateł. Na końcu parteru znajduje się jeden pokój z jakimś zapalonym światłem i jest ono dosyć słabe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, coś tu stanowczo nie gra. Nie wyczuwam obecności żadnego człowieka. Śpią? Niemożliwe. Wtedy nie czułbym się tak nieswojo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem buty przy wejściu i niosę je w dłoni. Kroczę w stronę pokoju, nie wydając żadnego dźwięku. Jestem diabłem, nie złodziejem – taka wymówka chodzi mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaglądam do pokoju przez lekko uchylone drzwi. Światło pochodzi od świeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobry wieczór. Jestem diabłem z rodu Gremory… Eeem, zastałem tutaj klienta? – zapytałem cicho, ale nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogąc zrobić nic innego, wkroczyłem do środka. Był to salon i były tutaj telewizor, kanapa, stół i takie tam. Wyglądał jak normalny salon…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstrzymałem swój oddech. Mój wzrok przykleił się do ściany. Ściany. Do ściany są przybite zwłoki. Do góry nogami. …To ludzkie zwłoki. To facet. Czy to osoba mieszkająca tutaj? Ale dlaczego…? Ciało zostało brutalnie okaleczone. Z ran wystawało coś, co wyglądało jak jakieś flaki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa. – Zwymiotowałem na miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdarzyło się to przy spotkaniu z potworem, ale moje ciało zareagowało na widok zwłok. Nie mogłem już znieść ich widoku. Są one przybite do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. W każdą dłoń, stopę oraz w środek tułowia wbito duże i grube gwoździe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest normalne. W ogóle nie jest normalne! Nikt o zdrowych zmysłach nie zabiłby tak człowieka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kapiącej krwi utworzyła się na podłodze kałuża. Coś jest napisane na ścianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to jest…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest napisane „Kara dla tych, którzy popełnili złe uczynki!”. Zapożyczyłem to zdanie od kogoś ważnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doszedł mnie zza pleców głos młodego mężczyzny. Gdy się odwróciłem, stał tam człowiek o białych włosach. Wydaje się cudzoziemcem i wygląda, jakby był nastolatkiem. Jest ubrany jak ksiądz. Wygląda również jak piękniś&amp;lt;ref name=&amp;quot;bishounen&amp;quot;&amp;gt;W japońskim koncepcie estetyki termin ten (bishōnen) oznacza idealnego pięknego młodego mężczyznę. Więcej informacji dostępnych [https://pl.wikipedia.org/wiki/Bish%C5%8Dnen tutaj] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/Bishonen?from=Main.Bishounen tutaj] (po angielsku).&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczywszy mnie, zrobił złowieszczy uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, hmm. No, no, czyż to nie jest diabełek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na naprawdę zadowolonego. Wtedy też w myślach rozbrzmiały mi słowa Buchou: „Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On jest księdzem, więc ma powiązania z Kościołem. Niedobrze… Nawet wie, że jestem diabłem, więc znalazłem się w najgorszej z możliwych sytuacji. Znowu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem~♪. Nastoletnim księdzem~♪ Wycinam w pień diabelskich ludzi~♪ i się z nich śmieję~♪. Obcinam wam, diabłom, łby i dostaję swój posiłek ~♪ - zaczął śpiewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie łapię tego. Co jest z nim nie tak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Freed Sellzen. Należę do pewnej organizacji egzorcystów. Ach, to, że właśnie się przedstawiłem, nie oznacza, że ty też musisz. Nie chcę mieć w swojej pamięci twojego imienia, więc nie rób tego. Nie ma w tym niczego złego, bo zaraz umrzesz. Ja się już tym zajmę. Na początku może boleć, ale potem będzie ci tak dobrze, że będziesz płakał. A teraz pora przełamać pierwsze lody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie spotkałem kogoś takiego jak on. Jego słowa nie mają sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest więc egzorcystą. Mam kłopoty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jednak coś mu powiedzieć. Przełknąłem ślinę i zapytałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ty? Zabiłeś tę osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Zabiłem go. Bo~ był zwykłym przestępcą wzywającym diabły, więc musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za u-usprawiedliwienie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hę? Jesteś zaskoczony? Nie uciekasz? To dziwne? Bardzo dziwne. Mam na myśli, że ludzie, którzy zawierają przymierze z diabłami, są zwykłymi gnidami. Istotnie – gnidami. Nie możesz tego zrozumieć? Nie? Poważnie? No cóż, jesteś w końcu gównianym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jest szalony! Nie można z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiem to, co mam do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak zatem jeden człowiek może zabić drugiego!? Nie powinieneś zabijać tylko diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaa? A co to, do kurwy, jest? Jakiś tam diabełek twojego pokroju poucza mnie? Hahaha, śmiechu warte. Chyba mógłbyś dostać jakiś medal za bycie kawalarzem. No dobra, słuchaj uważnie, gówniany diable. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Poleganie na diabłach dowodzi, że nie jest się już człowiekiem. Koniec. Właśnie dlatego go zabiłem~. Żyję z zabijania diabłów i ludzi, którzy zawierają z nimi kontrakty. To moja robota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie posunęłyby się tak daleko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa~? O czym ty bredzisz? Diabły to śmieci. Wiesz, że są gównianymi stworzeniami? Wiesz, że tak podpowiada zdrowy rozsądek? Nie wiedziałeś? Poważnie, powinieneś zacząć od nowa jako niemowlak. Zara, mówienie tego wskrzeszonemu diabłu twojego pokroju nie ma sensu. Ba, muszę cię zabić! Hahaha. Niesamowite, nie? Lepiej być nie może, nie? – Wyjął miecz bez ostrza i pistolet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powietrze zawibrowało od dźwięku. Miecz, który był tylko rękojeścią, zamienił się w coś na wzór miecza świetlnego. A to co? Wygląda, jakby został żywcem wyciągnięty z „Gundamu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę mnie irytujesz, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? No to dobrze. Teraz przebiję twoje serce tym ostrzem światła i wysadzę głowę tym zajebiaszczym gnatem! Stary, naprawdę się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszył sprintem w moim kierunku! Ciął mnie swoim ostrzem światła. O kurka! Ominąłem jego atak, ale intensywny ból zaatakował moją nogę. Z pistoletu księżulka wydobywał się dym. Zostałem postrzelony? Nie słyszałem żadnych wystrzałów. Nagle poczułem kolejny atak bólu w nodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęcząc, upadłem na kolana. Tym razem trafił mnie w lewą łydkę! Boli! Ale ja znam ten ból!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalny pocisk wytwarzany dla egzorcystów, pocisk światła! I nie wydaje żadnego dźwięku, no bo w końcu to światło. Ta cała sytuacja podnieca nas obu, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból światła. Ta, to jest ból światła. Dla diabła światło jest trucizną. Gdy trafi cię raz, to ból roznosi się po całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj, zdychaj, diable! Zdychaj, diable! Obróć się w proch i przepadnij! Wyłącznie ku mojej uciesze! – Śmiał się obłąkanie i miał zamiar mnie wykończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę przestań! – rozległ się nagle znajomy mi kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w pozycji gotowej do zaatakowania mnie i spojrzał w kierunku, skąd doszedł głos. Również tam popatrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Stoi tam dziewczyna, którą znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, stoi tam blond siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A któż to, jeżeli nie moja asystentka, Asia-chan. Co się stało? Skończyłaś stawiać barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nieeeeeeee! – krzyknęła, zauważywszy zwłoki przybite do ściany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za ten uroczy krzyk! A tak, po raz pierwszy widzisz takiego trupa, co nie, Asiu-chan? No to patrz uważnie. Ludziom urzeczonym diabłami zapewniamy taką śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie…  – Spojrzała na nas i była zaskoczona moim widokiem. – …Ojcze Freedzie… ta osoba… – Popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Osoba? Nie, nie. To gówno tutaj to diabeł. Hahaha, czego nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …! Ise-san jest… diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje się zaskoczona prawdą i nie wie, co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co, co? Znacie się? Łał. No to ci niespodzianka. Czy to ta zakazana miłość między zakonnicą a diabłem? Poważnie? Serio?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed, ten księżulek, spojrzał na Asię i mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie chciałem, by wiedziała. Powinno było pozostać tak, jak było. Lepiej by było, jakby nie wiedziała. Nie miałem zamiaru ponownie ją spotkać. Chciałem, by zapamiętała mnie jako uprzejmego licealistę z tego miasteczka. Stary, nie wiem, co powiedzieć. Co za chory los. Wzrok Asi sprawia, że się źle czuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Przepraszam za bycie diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahaha! Diabły i ludzie nigdy nie będą mogli współistnieć! Szczególnie ludzie z Kościoła i diabły są dla siebie największymi wrogami! A właśnie, jesteśmy grupą heretyków porzuconych przez Boga. Asia-tan oraz ja jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią przetrwać bez wsparcia czcigodnych upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłych aniołów? Co on ma myśli? Czy księża i zakonnice nie pracują dla Boga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, a teraz, pozostawiając to na boku, muszę zabić tego śmiecia o tutaj, bo w przeciwnym razie nie będę mógł wywiązać się ze swojego zadania, no to więc do dzieła. Gotowy? – Znów pchnął mieczem w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli rani mnie w klatkę piersiową, to zginę… Nawet jeżeli przeżyję, to skończę jak klient, który jest przybity do ściany, i poćwiartują moje ciało. Ogarnia mnie strach, kiedy o tym myślę. Jest źle. Jest naprawdę źle! Zostanę zabity, nie będąc w stanie się ruszyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nad tym myślałem, blond siostra wkroczyła pomiędzy nas. Stanęła przede mną z rozłożonymi rękoma, jak gdyby mnie chroniła. Widząc to, księżulek zrobił srogą minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hej, hej. Poważnie? Asiu-tan, wiesz, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem. Ojcze Freedzie, błagam cię. Przebacz mu. Puść go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc ją, oniemiałem. Asiu? Bronisz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę już tego dłużej znieść… Nie można zabijać sobie ludzi, bo są urzeczeni diabłami, i nie można zabijać diabłów! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaaaaah!? Nie pieprz głupot, dziwko! W Kościele również was uczyli, że diabły to śmiecie! Poważnie, czy z twoim mózgiem jest coś nie tak!? – Na twarzy Freeda widniała teraz rozzłoszczona mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma, idiotkoooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak myślałam do niedawna… Ale Ise-san jest dobrą osobą. To nie uległo zmianie, nawet gdy dowiedziałam się, że jest diabłem! Zabicie kogoś jest niewybaczalne! Na takie coś… Na takie coś Bóg by nie pozwolił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyła te zwłoki i dowiedziała się, że jestem diabłem, więc powinna być zaskoczona. Ona jednak nie cofnęła się przed powiedzeniem księżulkowi tego, co myśli. Co za siła woli. Ta dziewczyna jest niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! – Ten pieprzony księżulek uderzył ją bokiem swojej broni. Asia upadła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! – Podszedłem do niej. …Na jej twarzy widnieje krwiak. Ten drań naprawdę ją uderzył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ta upadła anielica powiedziała mi bardzo dosadnie, że nie mogę cię zabić. Ale zaczynam się trochę wkurzać. Jako że nie mogę cię zabić, to mogę zgwałcić czy coś? W przeciwnym wypadku nie będę mógł uzdrowić swojego serca. Ale przed tym muszę zabić o tego tutaj śmiecia. – Wycelował we mnie swoim świetlistym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie mogę uciec, pozostawiając tutaj Asię. Nie mogę jej tutaj z nim zostawić, gdy co dopiero opowiadał  takie straszne rzeczy! Jeżeli mam uciekać, to z Asią. Muszę więc walczyć… Mogę walczyć przy użyciu mojego Boskiego Daru? Mimo że nie znam jego działania? Jestem również najsłabszą Figurą, Pionem. Mam nikłą szansę na zwycięstwo. Ale muszę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę opuścić dziewczyny, które właśnie mnie obroniła. No to dajesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc przed nim, przyjąłem pozycję do walki. Księżulek zagwizdał i wydawał się naprawdę zadowolony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co? Poważnie? Poważnie? Masz zamiar ze mną walczyć? Umrzesz, wiesz? Umrzesz w męczarniach? Nie zabiję cię bezboleśnie, dobrze? No cóż zatem. Zobaczmy, czy mogę ustanowić nowy rekord najmniejszych kawałków siekanego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu mówi coś tak przerażającego. Ale nie mogę zachować się jak tchórz na oczach Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek wyskoczył wysoko… i wtem podłoga zaświeciła na niebiesko-biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to co? – Zrodziło to w nim podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieskie światło zaczęło przyjmować kształt. …To magiczny krąg. I już go wcześniej widziałem. To magiczny krąg rodu Gremory! T-to…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaświecił mocno. Wyłonili się z niego ludzie, których znam. Znaczy się diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun, przybyliśmy cię uratować. – Uśmiechnął się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ksiądz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Tak, moi towarzysze. Kuu! Przybyli mnie uratować! Jestem tak wzruszony, że mam ochotę płakać! To dzieje się naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyahou! Oto prezent dla grupki diabłów! – Księżulek zaczął wymachiwać mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KAGIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pomieszczeniu. Kiba zablokował atak księżulka własnym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Jest jednym z nas! Nie możemy pozwolić, byś go tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O, o! Zwykły diabeł martwi się o swojego towarzysza? Czym wy jesteście? Diabelską eskadrą, Diabeł Rangersi? Nieźle. Czuję ten gorąc. Zaczynam się podniecać! No to jak jest? Ty wkładasz, a on się wypina? Jesteście w takim związku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczą mieczami, jednak księżulek jest pewien siebie i pokazuje język, potrząsając głową. Ten gościu kompletnie nami gardzi! Nawet Kiba ma rozzłoszczoną minę. Ta, nie ma co, ten typek jest ohydny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co za wyszukane słowa. Trudno uwierzyć, że jesteś księdzem… Och, to dlatego jesteś bezpańskim egzorcystą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, ta! Jestem paskudny! Wybaczcie! Bo nawiałem! Zostałem wyrzucony! Dlatego pieprzyć Watykan! Wszystko jest w porządku tak długo, jak długo mogę sobie ciąć diabły podług własnego widzimisię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wciąż pojedynkują się na miecze. Twarz Kiby jest spokojna, ale jego oczy już uchwyciły przeciwnika. Księżulek, Freed, wciąż się śmieje i walka sprawia mu przyjemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem osoby, z którą najgorzej się radzi. Wydaje ci się, że żyjesz, wycinając w pień diabły… Wyrządzasz nam najwięcej krzywd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaah!? Wiesz, nie chcę być upominany przez diabła. Próbuję żyć jak pozostali! Nie jestem kimś takim, żeby taka wesz jak ty mówiła do mnie z poczuciem wyższości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają swoje zasady. – Akeno-san się uśmiecha, ale jej wzrok jest poważny. Widać, że wykazuje wolę walki oraz wrogość do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętna oczka. Panienko, jesteś najlepsza. Czuję twoje pragnienie, by mnie zabić. Czy to miłość? Nie. Wydaje mi się, że to żądza krwi! Świetnie! Znakomicie! Kocham to uczucie, gdy chcę kogoś zabić i gdy ktoś chce zabić ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przepadnij. – Przy moim boku pojawiła się szkarłatnowłosa dziewczyna, przewodnicząca Rias! – Ise, przepraszam. Nigdy bym się nie spodziewała, że bezpański egzorcysta będzie w domu klienta. – Przepraszając, zwęziła oczy, gdy zobaczyła moje rany. – …Ise, jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem ją zmylić śmiechem. Ach, wygląda na to, że będzie na mnie potem krzyczała. Wybacz za bycie słabym, Buchou. Ale ona nic nie mówi i raczy księżulka chłodną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zająłeś się moim uroczym podwładnym? – Jej głos jest niski i przerażający. Łał, jest wkurzona. Czy ja jestem tego powodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim. Planowałem, by wszędzie go pociąć, ale przeszkodzono mi i pozostało to w sferze marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Część mebli za księżulkiem zostało wysadzonych. To Buchou. Wystrzeliła kulę demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja w tym głowa, że nigdy nie zostanie przebaczone tym, którzy zranili moich podwładnych. Zwłaszcza nie odpuszczę takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który niszczy moją osobistą własność. – Jej intensywny chłód powoduje, że atmosfera w pomieszczeniu zostaje zamrożona. Jej żądza krwi błąka się po pokoju. Dookoła niej jest coś, co przypomina fale demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chyba kilku upadłych aniołów zmierza do tego domu. W takim wypadku znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji. – Najwyraźniej Akeno-san coś wykryła i nas o tym poinformowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżają się tutaj upadli aniołowie? Ci goście z czarnymi skrzydłami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou obdarzyła księżulka kolejnym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Akeno, powrócimy do siedziby, gdy tylko odzyskamy Ise. Przygotuj teleport.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczyna inkantować zaklęcie, gdy tylko Buchou jej to rozkazała. Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Musimy ją również zabrać! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu, by się przemieszczać. Poza tym ten może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie… Moje oczy spotkały wzrok Asi. Uśmiecha się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, spotkamy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były ostatnie słowa wypowiedziane między nami w tym miejscu. W kolejnej sekundzie Akeno-san skończyła wypowiadać czar i magiczny krąg na podłodze znów zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek ruszył na nas, ciachając mieczem, ale Koneko-chan rzuciła w niego kanapą. Gdy zdążył przeciąć ją mieczem, byliśmy już w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na rozmyślanie o mojej pierwszej teleportacji przez magiczny krąg. Pamiętam tylko uśmiech, którym Asia raczyła mnie na koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Są dwa rodzaje egzorcystów. – Wysłuchuję objaśnienia Buchou, podczas gdy ona leczy moje nogi. – Pierwszym są egzorcyści, którzy otrzymali błogosławieństwo Boże, by przeprowadzać egzorcyzmy w imię sprawiedliwości. Ta grupa zapożycza swoje moce od Boga i aniołów, by eliminować diabły. Jest jeszcze jedna grupa – bezpańscy egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpańscy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu to „bezpańscy”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzm jest święta ceremonią przeprowadzaną w imieniu Bożym. Czasami jednak znajdą się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Są to istoty, dla których jest to uciechą i stanowi sens ich życia. Zostają więc bez wyjątków wyrzucani z Kościoła.  Albo też usunięci za bycie uznanymi winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Usunięci… zostają więc zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są jednak tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się dzieje z takimi egzorcystami? To proste. Idą do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnymi skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mimo że upadłe anioły są stworzeniami, które zostały wykopane z nieba, to wciąż posiadają moc światła – moc, by zabijać diabły. Utraciły również dużo swoich druhów i ludzi w poprzedniej wojnie. Właśnie dlatego zaczęły zbierać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojąłem sytuację, gdy tylko powiedziała mi tak dużo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc upadłe anioły, dla których diabły są utrapieniem, i egzorcyści, którzy chcą zabijać diabły, mają ten sam cel, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dlatego właśnie są nazywani bezpańskimi egzorcystami. Tak więc niebezpieczni egzorcyści, którzy uzależnili się od polowań na diabły, zaczęli atakować diabły i ludzi, którzy mają połączenia z diabłami, poprzez zapożyczenie mocy od upadłych aniołów. Ten młody ksiądz z wcześniej jest dokładnie kimś takim. Jest bezpańskim, należącym do organizacji wspieraniem przez upadłe anioły. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż są niebezpieczni jak ci prawdziwi. Nie, jako że nie mają narzuconych żadnych ograniczeń, to radzenie sobie z nimi jest znacznie trudniejsze niż z faktycznymi egzorcystami. Rozprawianie się z nimi nie jest rozsądne. Tak więc kościół, do którego się udałeś, nie należy do Boga, ale upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wiedziałem, że są zagrożeniem. Zdałem sobie sprawę, jak są niebezpieczni, gdy walczyłem z tym pieprzonym księżulkiem. Jest naprawdę zły. Myślał tylko o walce i czerpał przyjemność z zabijania diabłów. Związanie się z grupą, gdzie jest więcej takich gówien, jest niebezpieczne. Wiem to. Naprawdę wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale. Ale! Muszę więc powiedzieć to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, muszę uratować tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Jak będziesz z nimi walczył? Jesteś diabłem. A ona podwładną upadłych aniołów. To dwa gatunki, które nie mogą współistnieć. Ratowanie jej oznacza uczynienie z upadłych aniołów twoich wrogów… Gdyby się to stało, my również musielibyśmy walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem jej odpowiedzieć. Przez swój egoizm sprawię kłopoty Buchou i innym. Porównałem Asię z Buchou i resztą. Ale nie mogę znaleźć odpowiedzi. Co jest ważniejsze? To… to będzie… &lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, jakim jestem wątłym człowiekiem, ponieważ nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Nie mogę uratować nawet pojedynczej dziewczyny. Jestem zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest południe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuściłem dzisiaj lekcje i siedzę obecnie na ławce na placu zabaw, wzdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany na mojej nodze, zadane wczoraj przez księżulka, nie zostały całkowicie wyleczone. Według Buchou „upadły anioł, który dał księdzu swoją moc, musiał mieć silną moc światła”, więc wygląda na to, że będą stanowili dla nas kłopot, jako że światło jest dla nas trucizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z taką nogą nie mogę przez jakiś czas wykonywać diabelskiej roboty, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie wolne. Pewnie rozmawiała z nauczycielem, więc wszystko powinno być w porządku, ponieważ rządzi ona szkołą z ukrycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUU~&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Burczy mi w brzuchu. Jak się teraz nad tym zastanowię, to od rana nic nie jadłem. Myślałem przez cały czas o Asi i mojej diabelskiej karierze. Jak mogę uratować Asię?  Ale czy jej w ogóle podoba się swoja obecna sytuacja? Tego nie wiem. Wyszedłem jednak z własnego założenia, że nie będzie się jej podobała praca w miejscu z psychicznym księżulkiem, który ją bije.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emm. Jeżeli będę robił rzeczy po swojemu, to sprawię Buchou i reszcie wiele kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chcę być silniejszy. Tylko tę jedną rzecz mam teraz na głowie. Jest wiele rzeczy możliwych do zrobienia, jeżeli tylko jest się silnym. W moim krótkim życiu jako diabeł jest to jedyna rzecz, którą jestem pewien. Wygląda na to, że muszę stać się silniejszy, by ziścić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory nauczyłem się, jak sprawić, by mój Boski Dar pojawił się, gdy tylko tego zechcę. Ale jako że nie wiem, jak go używać, idzie to wszystko na marne. Może jednak poleganie na Boskim Darze czyni mnie słabeuszem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku. Gdy tylko moje rany się zagoją, to zacznę budować muskulaturę! Spytam również Buchou i Akeno-san, jak używać demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie jestem z tego zadowolony, ale może poproszę Kibę, by nauczył mnie posługiwać się mieczem. Tak czy inaczej, mam teraz swoje plany. Stanę się silniejszy niż ten zasrany księżulek. Nie, muszę być wystarczająco silny, by samemu uciec upadłemu aniołowi. Jestem Pionem, ale dam radę to zrobić, gdy tylko będę dawał z siebie wszystko. Chcę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, jako że mam nowy plan, to kupię sobie gdzieś obiad i pójdę do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wstałem z ławki, przed oczyma pojawił mi się złoty kolor. Gdy się przyjrzałem uważnie, była tam dziewczyna o blond włosach, którą znam. Również mnie zauważyła. Oboje jesteśmy zaskoczeni tym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ……Auu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to dziwne westchnięcie. Siostra zakonna jest zdezorientowana przez menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet pracownik nie wie, jak sobie poradzić z tą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pora obiadowa i zabrałem Asię do baru szybkiej obsługi w dzielnicy biznesowej. Wygląda na to, że nigdy wcześniej nie była w takim miejscu, więc ma problemy z wybraniem jedzenia.  Zaoferowałem pomoc, ale odpowiedziała dumnie „Spokojnie, jakoś sobie poradzę”, więc przyglądałem się jej przez cały czas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się uważnie, zauważyłem, że nie potrafi mówić po japońsku. Znalazłszy okazję, pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, weźmie to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracownik przyjął zamówienie. Asia natomiast jest zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu, głupio mi. Nie potrafię nawet kupić sama pojedynczego hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, wpierw musisz przyzwyczaić się do japońskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowaliśmy się w stronę pustego stolika, gdy tylko otrzymaliśmy swoje zamówienia; cały czas dodawałem przygnębionej Asi otuchy. Kiedy poruszaliśmy się wewnątrz baru, większość klientów płci męskiej patrzyło na Asię. To dlatego, że jest zakonnicą, ale również dlatego, że jest naprawdę śliczna. Cóż, każdy facet będzie na nią spoglądał, gdy ją spotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiedliśmy naprzeciw siebie, jednak Asia przygląda się bacznie hamburgerowi i go nie je. Czy ona w ogóle wie, jak go zjeść? Łał, dziwny rozwój wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko, je się to, zdejmując tak folię. – Pokazałem jej to, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę jest taki sposób jedzenia!? N-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co za niespotykana reakcja. Poważnie jesteś urocza, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki je się tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Obserwuje mnie jedzącego frytki bardzo entuzjastycznym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, ty również jesz, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest. – Zrobiła mały kęs hamburgera. Zaczęła żuć. – P-przepyszne! Ta kanapka jest bardzo pyszna! – powiedziała ze świecącymi oczyma. Co ona normalnie jada?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Widywałam go często w telewizji, ale jem go po raz pierwszy. Jestem wzruszona! Jest przepyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. Więc co normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupę. Jadam także warzywa i makarony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie nieskomplikowane jedzenie. Czy Kościół taki jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy? No to jedz powoli, żeby zapamiętać smak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Zjem z przyjemnością. – Zaczęła jeść ochoczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dlaczego była w parku? Powiedziała, że ma czas wolny, ale wyglądało to tak, jakby od czegoś uciekała. Kiedy mnie ujrzała, wyglądała, jakby odetchnęła z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem ją zapytać, ale mogłoby to wyglądać na bezmyślne pytanie. Chyba powinienem zaczekać, aż sama będzie chciała mi powiedzieć. Pomogę jej w każdej chwili. Pozostaje również kwestia Buchou i reszty, ale tego nie mogę jej powiedzieć. To takie denerwujące. No cóż, bardzo podoba się jej jedzenie hamburgera, czułbym się źle, gdybym zapytał ją o coś, co by ją przygnębiło. Ta, właśnie. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o wszystkim. Taką mam odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdziemy się teraz trochę zabawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Booom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz i pośpiesznie zmieniłem bieg! Następnie minąłem oba samochody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, patrzysz na mnie, Asiu? A teraz zakochaj się w mojej technice prowadzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie grałem w wyścigówkę w centrum gier. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to nigdy przed wstąpieniem do Klubu Okultystycznego nie należałem do innego klubu. Nasza trójka, Motohama, Matsuda i ja chodziliśmy po pobliskich centrach gier. Wyścigówka czy nie, potrafię pokonać każdą grę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znak obwieszczający moją wygraną pojawił się na ekranie. Ta, wygląda na to, że znowu ustaliłem nowy rekord trasy… W ten sposób sam traciłem dla siebie głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle straciłem z oczu Asię. Gdy się rozejrzałem, stała przed automatem z łapą szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hau! N-nie… Nic – zbyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz coś? – Kiedy zajrzałem do środka automatu, wewnątrz była lalka „Rache-kun”. Jest to śliczna maskotka w kształcie myszy. Jeżeli dobrze pamiętam, to ta postać pochodzi z Japonii, ale jest znana na świecie, dlatego też Asia również ją zna. – Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? N-nie, to…  – Zaczerwieniła się i nieśmiało kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Włożyłem natychmiast monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to jestem w tej grze całkiem dobry. No cóż, tak przynajmniej myślałem, ale miałem trudności ze zdobyciem go. Przy pierwszej próbie upuściłem lalkę w dobrym miejscu, przy drugim podejściu totalnie spudłowałem. Tak samo przy trzecim i czwartym, ale kiedy Asia zaczęła się martwić przy piątym podejściu, to wreszcie mi się udało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta! – Przyjąłem zwycięską pozę i wziąłem Rache’a-kun, którego właśnie upuściłem. Dałem go następnie Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się ucieszyła, że przytuliła lalkę do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo ci dziękuję, Ise-san. Będę się nim opiekowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, jeżeli lalka sprawia ci tyle radości, to następnym razem zdobędę dla ciebie ich więcej – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – potrząsnęła głową – ten Rache’a kun, którego mi dałeś, reprezentuje piękny dzień naszego spotkania. Jako że spotkałam cię dzisiaj, bardzo dobrze zaopiekuję się tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jej słowa mnie onieśmieliły. Ale, gdy mówi to dziewczyna, wydaje się to w sumie czymś naturalnym. No cóż, nieważne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Jeszcze się nie rozkręciliśmy! Asiu, będziemy bawić się przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń i wkroczyłem w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się dzisiaj wybawiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się… Jestem trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idziemy ulicą i się śmiejemy. Jest już wieczór. Hahaha, nie poszedłem dzisiaj do szkoły i bawiłem się do samego zmierzchu. Mamy szczęście, że nie złapała nas policja. W przeciwnym wypadku od razu zgarnęliby nas na komendę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że jesteśmy zmęczeni. Zarówno Asia, jak i ja. Fajnie było zobaczyć jej reakcję, gdy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Mam za to wrażenie, że plan, który ułożyłem na randkę z Yuumą-chan, okazał się mieć dobre zastosowanie. Naprawdę nigdy nie można przewidzieć, co się przydarzy w życiu, ponieważ nigdy nie oczekiwałem, że będą ze mnie ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. – Prawie się potknąłem przez dyskomfort w nodze. – Ała. – Następnie poczułem również lekki ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony przez tego pieprzonego księżulka, wciąż boli. Wygląda na to, że dzień, w którym się zagoi, znów się oddalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-sann, jesteś ranny? Czy to z wczoraj…  – Mina Asi spochmurniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie coś bolesnego. Ale ona pochyliła się i zaczęła sprawdzać moje zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podnieść proszę swoje spodnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem nogawkę tak, by łydka była na wierzchu. Ślad po pocisku nadal tam był. Następnie Asia przyłożyła tam swoją dłoń. Ciepłe i delikatne światło spowiło moją łydkę. Jest naprawdę ciepłe. To zielone światło. Jest jak oczy Asi i wygląda tak pięknie. Zdaje się, że wewnątrz niego jest jej dobroć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak? – Przestała świecić i zaleciła, by się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem lekko nogą. O? Łał. Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niesamowite, Asiu. Nie czuję już dyskomfortu! Nie czuję już w ogóle żadnego bólu! – Pobiegałem trochę w kółko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się radośnie, widząc mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś wspaniała, Asiu. Ta lecząca moc to niesamowita moc. …To Boski Dar, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze powiedziawszy, również mam Boski Dar. Chociaż nie ma z niego większego pożytku. Nie ma teraz, się znaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa zrobiła zaskoczoną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, również masz Boski Dar? W ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, nawet nie znam jego działania. I w porównaniu z tobą, Asiu, twoja moc jest niesamowita. Może leczyć ludzi, zwierzęta, a także diabły jak ja, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiła zmieszaną minę, a potem posmutniała. Wkrótce po tym pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Następnie jeszcze więcej łez wypływało jej z oczu. Zrobiła się przygnębiona i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co zrobić, więc zabrałem ją dokądś, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławce na przydrożu. Opowiedziała mi wtedy historię o dziewczynie, którą nazywano Świętą Dziewicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Została wychowana, wraz z innymi sierotami, przez zakonnicę w pobliskim kościele.  Dziewczyna ta była gorliwą zwolenniczką Kościoła i w wieku ośmiu lat otrzymała specjalną moc. Uleczyła zranionego szczeniaka i przez przypadek widziała to osoba z Kościoła. Wtedy to jej życie się zmieniło. Została zabrana do centrum Kościoła katolickiego i przez swoją moc wielu osobom symbolizowała Świętą Dziewicę. Używała jej do leczenia wiernych i mówiono, że ta moc jest boską opieką. Plotki goniły plotki i zyskała szacunek jak Święta Dziewica. Nawet bez jej akceptacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miała żadnych zażaleń w sprawie tego, jak była traktowana. Ludzie z Kościoła byli uprzejmi, a leczenie ludzi nie sprawiało jej przykrości. Była za to szczęśliwa, że jej moc była przydatna. Była wdzięczna za moc, którą obdarzył ją Bóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuła się jednak trochę samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, przed którymi mogłaby się otworzyć. Wszyscy odnosili się do niej uprzejmie, ale nikt nie miał zamiaru zostać jej przyjacielem. Zrozumiała dlaczego. Wiedziała, że postrzegali jej moc jako coś nienormalnego. Nie postrzegali jej jako człowieka, ale jako istotę potrafiącą leczyć ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego jednak dnia uległo to zmianie. Przypadkiem w okolicy był diabeł i uleczyła go. Dziewczyna nie mogła zignorować rannego diabła. Pomyślała, że mimo nawet, że jest to diabeł, to jeżeli jest ranny, to musi go uzdrowić. Podjęła taka decyzję przez swoją uprzejmość. To jednak zmieniło jej życie na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś z Kościoła widział to zajście i poinformował innych. Dostojnicy kościelni byli tym zaskoczeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która leczy diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie może się zdarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc leczenia może uzdrawiać tylko wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, było kilka osób, które miały moc uzdrawiania. Moc, która leczy diabły, była jednak wykluczona. Ludzie z Kościoła myśleli, że to logiczne, że efekt uzdrowienia nie dotyczy upadłych aniołów i diabłów. Podobno coś takiego miało miejsce w przeszłości. Moc leczenia upadłych aniołów i diabłów, która nie znajdowała się pod boską opieką. Takich obawiano się jako „wiedźm”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie więc postrzegali ją jako heretyczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeklęta wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna szanowana jako Święta Dziewica zaczęła siać strach jako wiedźma i Kościół katolicki porzucił ją. Nie miała dokąd się udać i przygarnęła ją organizacja bezpańskich egzorcystów. Innymi słowy, musiała zdobyć boską opiekę od upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta jednak nigdy nie zapomniała o modlitwie do Boga. Nigdy również nie zapomniała, by dziękować Bogu. Mimo to została porzucona. Bóg jej nie uratował. Co ją zaskoczyło najbardziej, to fakt, że w Kościele nie znalazła się żadna osoba, która stawiłaby  się w jej obronie. Nie było nikogo, kto by się nią przejmował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dlatego, że nie modliłam się wystarczająco dużo. Bo jestem fajtłapą. Jestem tak głupia, że nie potrafię sama zjeść hamburgera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta, Asia, śmiejąc się, ociera łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co jej powiedzieć. Nie wiedziałem, co powiedzieć, po poznaniu jej druzgocącej przeszłości. Tak jak pokazała wcześniej, posiada Boski Dar, który ma moc leczenia nawet diabłów.&lt;br /&gt;
– To również jest próba, którą raczył mnie Pan. Jestem niezdarną zakonnicą, więc Bóg poddał mnie próbie. Muszę więc ją wytrzymać – mówiąc do siebie, śmiała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz mówić już nic więcej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam marzenie. Chcę z przyjacielem iść kupić kwiaty, książki i… rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest cała zapłakana. Nie mogę na nią już patrzeć. Musiała to znosić przez cały czas. Czekała na Boga, by ją uratował, i dusiła w sobie te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć!? Czemu nie uratowałeś tej dziewczyny!? Czekała na twoją pomoc! Szanowała cie bardziej niż ktokolwiek inny! Co ty robisz!? Dlaczego ty nic nie robisz!? Nic nie wiem o tobie i nie wyznaję żadnej religii. Na dodatek jestem diabłem! Ale nawet taki diabeł jak ja może z nią porozmawiać! Czy to nie ty, który dałeś nam te Boskie Dary? To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wiem. To właśnie zrobię! Patrz na mnie, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń. Patrząc na jej zapłakane oczy, powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostanę twoim przyjacielem. Nie, my już jesteśmy przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoi jak słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem d-diabłem, ale to nic takiego. Nie zabiorę ci życia ani niczego innego! Możesz mnie wezwać, gdy tylko będziesz chciała! Ach, dam ci również swój numer. – Włożyłem dłoń do kieszeni, by wyjąć swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma „dlaczego”! Asiu, bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy, tak? Śmialiśmy się razem, tak? W takim razie jesteśmy przyjaciółmi! Człowiek, diabeł, Bóg – to nie ma znaczenia! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zostaniemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie będą nas obchodziły! Będziemy rozmawiać wtedy, kiedy będziemy chcieli, będziemy się bawić, kiedy będziemy chcieli i, tak, pójdę z tobą na zakupy! Czy to książki, czy to kwiaty, pójdziemy na zakupy wtedy, kiedy będziesz chciała! Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja uważam, że jestem do dupy w rozmawianiu. To nie było nawet romantyczne. Kiba pewnie wie, co powiedzieć w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia jednak zasłoniła usta dłonią i znów zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie były łzami smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się uczyć, przechadzając po mieście! Jak będziesz tak chodziła i widziała różne rzeczy, to w końcu się nauczysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie potrafię mówić po japońsku. Nie wiem również nic o japońskiej kulturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię, że będziesz używała powiedzeń! Pozostaw to mnie! Możemy nawet iść do muzeum i pooglądać japońskie zabytki narodowe! Samurajowie! Sushi i gejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem, o czym rozmawiać z przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścisnąłem mocno jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. Było w porządku. Rozmawialiśmy już jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zostaniesz moim przyjacielem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak więc od teraz opiekujmy się sobą, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową i się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak będzie w porządku. Asia i ja jesteśmy przyjaciółmi! Ale nie ma co, ta sytuacja przyprawia mnie o rumieńca. Pewnie będę trząsł się z zażenowania, gdy tylko będę już w łóżku. Nie ma to jednak znaczenia. Jeżeli Asia się uśmiecha, to jest w porządku. To wydarzenie z jej smutnej przeszłości – nie dowiem się, jak bardzo było bolesne. Wiem jednak, że mogę teraz sprawić, że będzie się uśmiechała! Nawet człowiek i diabeł mogą być przyjaciółmi! Na początku myślałem, że to niemożliwe, ale teraz już mnie to nie obchodzi. Z pewnością postrzegam ją teraz jako przyjaciółkę. Nie pozwolę nikomu stanąć na naszej drodze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę chronił Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe –  rozbrzmiał głos, który zaprzeczył wszystkim moim myślom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w kierunku, skąd dochodził, oniemiałem, bo stała tam znajoma mi osoba. Smukła dziewczyna z czarnymi, jedwabistymi słowami. Stała tam Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Y-Yuuma-chan…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się rozbawiona, gdy usłyszała mój drżący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przeżyłeś. I to jako diabeł? Serio, gorzej być nie może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie jest tym słodkim głosikiem Yuumy-chan. Brzmi bardziej jak urzekający głos dorosłej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szanowna Raynare… – zwróciła się do niej Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare? Ta, zgadza się. Całkowicie zapomniałem. Amano Yuuma jest upadłą anielicą. Właśnie. Prawie o tym zapomniałem. Rozumiem – więc jest to upadła anielica Raynare. Tak brzmi jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co taka upadła anielica jak ty może chcieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie życzę sobie – uśmiechnęła się szyderczo – by taki obrzydliwy, niskoklasowy diabeł twojego pokroju tak się do mnie zwracał. – Patrzyła się na mnie, jakby spoglądała na coś bardzo obrzydliwego. – Ta dziewczyna, Asia, jest naszą osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, wiesz, że uciekanie jest bezcelowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekanie? Co przez to ma na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie. Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych ludzi… Poza tym zrobiliście mi tyle rzeczy… – odpowiedziała Asia ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się stało? Co się stało wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę nie mów tak, Asiu. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Proszę więc chodź ze mną. Trochę mi zajęło szukanie ciebie. Nie sprawiaj mi kłopotów. – Raynare zbliżyła się do nas. Asia schowała się za mną. Trzęsła się ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, by ją obronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwileczkę. Nie widzisz, że nie chce? Yu… nie, Raynare, co macie z nią zamiar zrobić, gdy zabierzesz ją z powrotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, nie zwracaj się do mnie po imieniu. Zostanie splamione. To, co jest pomiędzy nami, guzik cię obchodzi. Wiesz, że jeżeli szybko nie wrócisz do swojego pana, to zginiesz? – Zaczęła zbierać światło w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to włócznia? Już raz od niej zginąłem. Muszę pierwszy wykonać ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Boski Darze! – Gdy krzyknąłem głośno ku niebu, moją lewą rękę pokryło światło i przyjęło postać czerwonej rękawicy. Ta! Udało się! Wygląda na to, że potajemne ćwiczenie przywołania Boskiego Daru bez przyjmowania tej postury się opłaciło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare, zobaczywszy go, miała przez moment zaskoczoną minę, po czym zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że twój Boski Dar jest groźny, ale najwyraźniej byli w niesamowitym błędzie! – Śmieje się, jak gdyby naprawdę ją to bawiło. Co? Co jest takiego śmiesznego? – Twój Boski Dar jest jednym z najbardziej popularnych. Nazywa się Podwójnym Krytycznym. Na określony czas podwaja moc posiadacza, ale twoja podwojona moc nie stanowi dla mnie zagrożenia. Zaprawdę, bardzo pasuje do takiego niskoklasowego diabła jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolność podwojenia mocy posiadacza? To jest moc mojego Boskiego Daru? I powiedziała, że jest jednym z najbardziej popularnych… Ale teraz mi to wystarczy. Muszę pozbyć się jakoś Raynare i uciec z Asią! Ale dokąd? Do szkoły? Nie mogę. Nie mogę spowodować Buchou i reszcie kłopotów. Do mojego domu? A jak to wytłumaczę rodzicom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Mimo że jestem jej przyjacielem, to nie wiem, dokąd ją zabrać! Niech to! Potem się nad tym zastanowię! Muszę się przede wszystkim rozprawić z tą upadłą anielicą stojącą przede mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Muszę walczyć ze swoją byłą, gorzej być nie może! Dlaczego zawsze wpakowuje się w takie bagno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Darze! Aktywuj się! Możesz podwoić moją moc, tak!? To się aktywuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydał dźwięk. W następnej chwili poczułem napływ mocy. Czy to właśnie jest podwojenie mojej mocy? Ta! Teraz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹGNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Coś ugodziło mnie w brzuch. Pchnęła mnie świetlistą włócznią. Znowu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet z podwojoną mocą nie potrafisz uchylić się od tej małej stworzonej przeze mnie włóczni. Jeżeli podwoisz jeden, to wciąż będzie to tylko dwa. Nie możesz zmniejszyć tej przepaści między nami. Już teraz, niskoklasowy diabełku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem. Jest niedobrze. Światło jest dla diabłów trujące. I zostałem trafiony w brzuch. To… Byłem gotów na intensywny ból, który poprzedzał pewną śmierć, ale nie doznałem w ogóle żadnego bólu. A to dlatego, że moje ciało spowija zielone światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem, Asia leczyła moje rany. Trzyma ręce na moim brzuchu i leczy rany. Świetlista włócznia stopniowo staje się coraz mniejsza, aż w końcu znika. Nie czuję najmniejszego bólu, czuję za to ciepło Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz śmierci tego diabła, to chodź ze mną. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Twoja moc, Zmierzch Uzdrawiania, jest rzadkim Darem w przeciwieństwie do Daru tego tutaj diabła. Jeżeli ze mną nie pójdziesz, zabiję go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydała taki okrutny rozkaz. Jestem zakładnikiem? Bo się tak dam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zamknij się! Jestem w stanie cię pokonać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, rozumiem – przerwała mi Asia, zgadzając się na rozkaz upadłej anielicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za dzisiaj. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój brzuch został całkowicie uleczony. Po tym podeszła do Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. Właśnie tak – problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego cierpienia. – Na twarzy Raynare pojawił się podły uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wygląda w ogóle jak Yuuma-chan, którą znam! I co ma na myśli przez ten rytuał!? Brzmi jak coś złego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem do niej. – Zaczekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dziękuję, że zostałeś przyjacielem kogoś takiego jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-muszę cię obronić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się do mnie uśmiechała. Byłem przez chwilę urzeczony jej uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żegnaj – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare zakryła ją swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, wygląda na to, że zostałeś ocalony przez tę dziewczynę. Jeżeli znów wejdziesz mi w drogę, nic nie powstrzyma mnie od zabicia cię. Żegnaj, Ise. – Uśmiechnęła się złośliwie i odleciała w górę, trzymając Asię. Zniknęły w niebie. Pozostały tylko ja, czarne pióra i zostawiony przez Asię Rache-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic nie mogłem zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę chronił Asię!” – śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana i zacząłem uderzać pięściami w ziemię. Zagryzłem zęby i płakałem ze złości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to. Niech to. A niech toooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…! – wykrzyczałem w niebo imię mojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem samego siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=532989</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3&amp;diff=532989"/>
		<updated>2018-01-06T11:54:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Mam przyjaciela==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Haa… Nie ma co, droga do osiągnięcia udanej kariery jest trudna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w swoim pokoju, spoglądam w sufit i stroję humory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pion… To moja cecha i rola. Pion, ten najniższy. Muszę więc celować aż stąd… Moja droga do parostwa zaczyna się od wyboistej ścieżki. Ścieżka do stania się właściwym diabłem jest pełna ostrych zakrętów.&lt;br /&gt;
Przy okazji, jest jeszcze ktoś, kto jest Gońcem przewodniczącej. Powiedziała mi to jeszcze tego samego dnia, którego poznałem swoją rolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mój Goniec już istnieje, nie jest jednak tutaj. Znajduje się w innym miejscu i mając wydany inny rozkaz, pracuje dla mnie. Jeżeli nadarzy się okazja, to ci go przedstawię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak powiedziała. Kto jest tą osobą? Może już wkrótce ją poznam. Mam nadzieję, że to dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem więc wybrany jako jedyny pozostały Pion.  Przede mną dużo trudności do przezwyciężenia. Kiedy się nad tym zastanowię, to czy ja właściwie nie miałem nic przeciwko temu? Zostałem zabity przez upadłego anioła z powodu urządzenia umożliwiającego kamehameha, Boskiego Daru. Wykorzystała moją miłość. A potem stałem się diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem przygarnięty przez piękną diablicę, która powiedziała, że jestem jej „podwładnym”, a potem zwiodła mnie, że „mogę stworzyć własny harem, jeżeli wespnę się do góry”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Codziennie wypruwam z siebie flaki jako służący Buchou. Rozdaję ulotki. I zawieram kontrakty. Ale moja demoniczna moc jest tak słaba, że nie mogę używać magicznego kręgu, by się przenieść do domu klienta. Nic takiego nigdy się nie zdarzyło – najgorszy diabeł wszech czasów. To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WDECH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wciągnąłem trochę powietrza. Jeżeli się nad tym zastanowię, to przed zastaniem diabłem nie miałem nigdy żadnych specjalnych umiejętności. Próbowałem wielu rzeczy, by stać się popularny wśród dziewczyn, ale koniec końców nie mogłem wygrać w starciu z przystojniakami. Nie miałem również żadnych marzeń. Cóż, może to dobrze, że stałem się diabłem, bo teraz mam marzenie. Zaraz, czy stanie się nim to coś dobrego? Dobra, jeżeli Buchou by mnie wtedy nie ocaliła, to moje życie dobiegłoby końca. I w taki sposób nie mam czasu, by cieszyć się swoją młodością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, jest tak jakby… fajnie. Jestem otoczony przez grono pięknych dziewcząt i wszyscy są mili. To jest – dla diabła. Przewodnicząca Rias jest piękna, a z Akeno-san jest w porządku dopóty, dopóki się jej nie wkurzy… chyba. Koneko-chan również nie stanowi problemu tak długo, jak zachowuję się normalnie. Kiba mnie denerwuje, ale rozmawia ze mną normalnie, mimo że jest przystojniakiem… W sumie jest dobrym gościem. Cholerny przystojniak. Naprawdę nie można oceniać książki po okładce. Wygląda na to, że moje wyobrażenie o przystojniakach się zmienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie piękną blond siostrę, Asię. Była piękną dziewczyną. Gdybym miał mieć dziewczynę… Urywam tutaj i zakrywam twarz w dłoniach. Zaraz, właśnie przeszedłem przez tę brutalną nieodwzajemnioną miłość. A niech to, igrać z moimi uczuciami… Yuuma-chan, ja cię właściwie kochałem. Kurna. Czemu moje życie jest kontrolowane przez kogoś innego? Może tak właśnie ono działa. Wokół mnie wydarzyło się wiele tajemniczych rzeczy, więc mam wrażenie, że zostałem w to wciągnięty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia… Siostra zakonna, hm. Osoba stojąca po drugiej stronie barykady. Pewnie nie spotkam jej już ponownie. Ta dziewczyna kroczy swoją ścieżką, a ja swoją. Po prostu tak się złożyło, że jestem podwładnym diabła, a ona Boga. Spotkaliśmy się przypadkiem. Chyba nie powinniśmy się już więcej spotkać. Mogłoby to doprowadzić do pechowego wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie myślę sobie coś fajnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaach, tak, tak, jestem tylko słabym Pionem. Nie ma we mnie nic dobrego, więc mogę w ogóle otrzymać parostwo…? Co ty na to, czcigodny Szatanie? Cóż, pewnie rozmowa z czcigodnym Szatanem i tak nie ma sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiałem się gorzko z siebie. Mam zamiar posiadać cel. Właśnie tak. Przede wszystkim będzie to użycie magicznego kręgu do teleportacji. To będzie mój pierwszy krok. Tak, właśnie tak. Ta! Emocje wewnątrz mnie rosną. Czas na płakanie minął. Stałem się diabłem i już tego nie zmienię. Muszę zatem żyć jako diabeł. I jako diabeł sprawię, że moje marzenie się spełni. Nawet jeżeli nie potrafię, to dawanie z siebie wszystkiego, by to osiągnąć, będzie moim celem życiowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta! Dam radę! Dam radę to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Jest późna noc, a ja jestem na swoim rowerze, zmierzając do pewnego domu. Nie posiadłości czy mieszkania, ale zwykłego domu. To mój pierwszy raz, więc co mam zrobić? Jako że klient nie mieszka sam, czy jego rodzina mnie nie zauważy? W końcu właściwie muszę odwiedzić dom klienta, by zawrzeć kontrakt. Już mi powiedziano wcześniej, że zwykły człowiek nie może mnie dostrzec, ale czy znajduje to zastosowanie również w takiej sytuacji? Martwi mnie to, ale zdaję sobie z czegoś sprawę, gdy naciskam dzwonek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi wejściowe są otwarte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Serio, zostawić otwarte drzwi w środku nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BICIE SERCA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle czuję się nieswojo. A to co? Mam naprawdę złe przeczucie. Ale wchodzę już do domu. W drzwiach spoglądam do środka. W przedpokoju nie ma żadnych świateł. Są schody prowadzące na piętro, ale żadnych świateł. Na końcu parteru znajduje się jeden pokój z jakimś zapalonym światłem i jest ono dosyć słabe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, coś tu stanowczo nie gra. Nie wyczuwam obecności żadnego człowieka. Śpią? Niemożliwe. Wtedy nie czułbym się tak nieswojo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ściągnąłem buty przy wejściu i niosę je w dłoni. Kroczę w stronę pokoju, nie wydając żadnego dźwięku. Jestem diabłem, nie złodziejem – taka wymówka chodzi mi po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaglądam do pokoju przez lekko uchylone drzwi. Światło pochodzi od świeczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobry wieczór. Jestem diabłem z rodu Gremory… Eeem, zastałem tutaj klienta? – zapytałem cicho, ale nie otrzymałem odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogąc zrobić nic innego, wkroczyłem do środka. Był to salon i były tutaj telewizor, kanapa, stół i takie tam. Wyglądał jak normalny salon…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstrzymałem swój oddech. Mój wzrok przykleił się do ściany. Ściany. Do ściany są przybite zwłoki. Do góry nogami. …To ludzkie zwłoki. To facet. Czy to osoba mieszkająca tutaj? Ale dlaczego…? Ciało zostało brutalnie okaleczone. Z ran wystawało coś, co wyglądało jak jakieś flaki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khaa. – Zwymiotowałem na miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdarzyło się to przy spotkaniu z potworem, ale moje ciało zareagowało na widok zwłok. Nie mogłem już znieść ich widoku. Są one przybite do ściany gwoździami, tworząc kształt odwróconego krzyża. W każdą dłoń, stopę oraz w środek tułowia wbito duże i grube gwoździe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest normalne. W ogóle nie jest normalne! Nikt o zdrowych zmysłach nie zabiłby tak człowieka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kapiącej krwi utworzyła się na podłodze kałuża. Coś jest napisane na ścianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to jest…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest napisane „Kara dla tych, którzy popełnili złe uczynki!”. Zapożyczyłem to zdanie od kogoś ważnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doszedł mnie zza pleców głos młodego mężczyzny. Gdy się odwróciłem, stał tam człowiek o białych włosach. Wydaje się cudzoziemcem i wygląda, jakby był nastolatkiem. Jest ubrany jak ksiądz. Wygląda również jak piękniś&amp;lt;ref name=&amp;quot;bishounen&amp;quot;&amp;gt;W japońskim koncepcie estetyki termin ten (bishōnen) oznacza idealnego pięknego młodego mężczyznę. Więcej informacji dostępnych [https://pl.wikipedia.org/wiki/Bish%C5%8Dnen tutaj] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/Bishonen?from=Main.Bishounen tutaj] (po angielsku).&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczywszy mnie, zrobił złowieszczy uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, hmm. No, no, czyż to nie jest diabełek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądał na naprawdę zadowolonego. Wtedy też w myślach rozbrzmiały mi słowa Buchou: „Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
On jest księdzem, więc ma powiązania z Kościołem. Niedobrze… Nawet wie, że jestem diabłem, więc znalazłem się w najgorszej z możliwych sytuacji. Znowu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem księdzem~♪. Nastoletnim księdzem~♪ Wycinam w pień diabelskich ludzi~♪ i się z nich śmieję~♪. Obcinam wam, diabłom, łby i dostaję swój posiłek ~♪ - zaczął śpiewać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie łapię tego. Co jest z nim nie tak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Freed Sellzen. Należę do pewnej organizacji egzorcystów. Ach, to, że właśnie się przedstawiłem, nie oznacza, że ty też musisz. Nie chcę mieć w swojej pamięci twojego imienia, więc nie rób tego. Nie ma w tym niczego złego, bo zaraz umrzesz. Ja się już tym zajmę. Na początku może boleć, ale potem będzie ci tak dobrze, że będziesz płakał. A teraz pora przełamać pierwsze lody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie spotkałem kogoś takiego jak on. Jego słowa nie mają sensu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest więc egzorcystą. Mam kłopoty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chcę jednak coś mu powiedzieć. Przełknąłem ślinę i zapytałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, to ty? Zabiłeś tę osobę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Zabiłem go. Bo~ był zwykłym przestępcą wzywającym diabły, więc musiałem go zabić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za u-usprawiedliwienie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hę? Jesteś zaskoczony? Nie uciekasz? To dziwne? Bardzo dziwne. Mam na myśli, że ludzie, którzy zawierają przymierze z diabłami, są zwykłymi gnidami. Istotnie – gnidami. Nie możesz tego zrozumieć? Nie? Poważnie? No cóż, jesteś w końcu gównianym diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość jest szalony! Nie można z nim nawet normalnie porozmawiać! Ale powiem to, co mam do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak zatem jeden człowiek może zabić drugiego!? Nie powinieneś zabijać tylko diabłów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaa? A co to, do kurwy, jest? Jakiś tam diabełek twojego pokroju poucza mnie? Hahaha, śmiechu warte. Chyba mógłbyś dostać jakiś medal za bycie kawalarzem. No dobra, słuchaj uważnie, gówniany diable. Diabły używają ludzkiej chciwości do przetrwania. Poleganie na diabłach dowodzi, że nie jest się już człowiekiem. Koniec. Właśnie dlatego go zabiłem~. Żyję z zabijania diabłów i ludzi, którzy zawierają z nimi kontrakty. To moja robota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły nie posunęłyby się tak daleko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haa~? O czym ty bredzisz? Diabły to śmieci. Wiesz, że są gównianymi stworzeniami? Wiesz, że tak podpowiada zdrowy rozsądek? Nie wiedziałeś? Poważnie, powinieneś zacząć od nowa jako niemowlak. Zara, mówienie tego wskrzeszonemu diabłu twojego pokroju nie ma sensu. Ba, muszę cię zabić! Hahaha. Niesamowite, nie? Lepiej być nie może, nie? – Wyjął miecz bez ostrza i pistolet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powietrze zawibrowało od dźwięku. Miecz, który był tylko rękojeścią, zamienił się w coś na wzór miecza świetlnego. A to co? Wygląda, jakby został żywcem wyciągnięty z „Gundamu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę mnie irytujesz, więc mogę cię pociąć? Zastrzelić? Nie masz nic przeciwko? No to dobrze. Teraz przebiję twoje serce tym ostrzem światła i wysadzę głowę tym zajebiaszczym gnatem! Stary, naprawdę się zakocham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszył sprintem w moim kierunku! Ciął mnie swoim ostrzem światła. O kurka! Ominąłem jego atak, ale intensywny ból zaatakował moją nogę. Z pistoletu księżulka wydobywał się dym. Zostałem postrzelony? Nie słyszałem żadnych wystrzałów. Nagle poczułem kolejny atak bólu w nodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jęcząc, upadłem na kolana. Tym razem trafił mnie w lewą łydkę! Boli! Ale ja znam ten ból!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak!? Specjalny pocisk wytwarzany dla egzorcystów, pocisk światła! I nie wydaje żadnego dźwięku, no bo w końcu to światło. Ta cała sytuacja podnieca nas obu, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ból światła. Ta, to jest ból światła. Dla diabła światło jest trucizną. Gdy trafi cię raz, to ból roznosi się po całym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdychaj, zdychaj, diable! Zdychaj, diable! Obróć się w proch i przepadnij! Wyłącznie ku mojej uciesze! – Śmiał się obłąkanie i miał zamiar mnie wykończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę przestań! – rozległ się nagle znajomy mi kobiecy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek zastygł w pozycji gotowej do zaatakowania mnie i spojrzał w kierunku, skąd doszedł głos. Również tam popatrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Stoi tam dziewczyna, którą znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, stoi tam blond siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A któż to, jeżeli nie moja asystentka, Asia-chan. Co się stało? Skończyłaś stawiać barierę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nieeeeeeee! – krzyknęła, zauważywszy zwłoki przybite do ściany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za ten uroczy krzyk! A tak, po raz pierwszy widzisz takiego trupa, co nie, Asiu-chan? No to patrz uważnie. Ludziom urzeczonym diabłami zapewniamy taką śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie…  – Spojrzała na nas i była zaskoczona moim widokiem. – …Ojcze Freedzie… ta osoba… – Popatrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Osoba? Nie, nie. To gówno tutaj to diabeł. Hahaha, czego nie rozumiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …! Ise-san jest… diabłem…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje się zaskoczona prawdą i nie wie, co powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co, co? Znacie się? Łał. No to ci niespodzianka. Czy to ta zakazana miłość między zakonnicą a diabłem? Poważnie? Serio?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed, ten księżulek, spojrzał na Asię i mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie chciałem, by wiedziała. Powinno było pozostać tak, jak było. Lepiej by było, jakby nie wiedziała. Nie miałem zamiaru ponownie ją spotkać. Chciałem, by zapamiętała mnie jako uprzejmego licealistę z tego miasteczka. Stary, nie wiem, co powiedzieć. Co za chory los. Wzrok Asi sprawia, że się źle czuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam. Przepraszam za bycie diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahaha! Diabły i ludzie nigdy nie będą mogli współistnieć! Szczególnie ludzie z Kościoła i diabły są dla siebie największymi wrogami! A właśnie, jesteśmy grupą heretyków porzuconych przez Boga. Asia-tan oraz ja jesteśmy ludźmi, którzy nie potrafią przetrwać bez wsparcia czcigodnych upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłych aniołów? Co on ma myśli? Czy księża i zakonnice nie pracują dla Boga?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, a teraz, pozostawiając to na boku, muszę zabić tego śmiecia o tutaj, bo w przeciwnym razie nie będę mógł wywiązać się ze swojego zadania, no to więc do dzieła. Gotowy? – Znów pchnął mieczem w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli rani mnie w klatkę piersiową, to zginę… Nawet jeżeli przeżyję, to skończę jak klient, który jest przybity do ściany, i poćwiartują moje ciało. Ogarnia mnie strach, kiedy o tym myślę. Jest źle. Jest naprawdę źle! Zostanę zabity, nie będąc w stanie się ruszyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy nad tym myślałem, blond siostra wkroczyła pomiędzy nas. Stanęła przede mną z rozłożonymi rękoma, jak gdyby mnie chroniła. Widząc to, księżulek zrobił srogą minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hej, hej. Poważnie? Asiu-tan, wiesz, co robisz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem. Ojcze Freedzie, błagam cię. Przebacz mu. Puść go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc ją, oniemiałem. Asiu? Bronisz mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę już tego dłużej znieść… Nie można zabijać sobie ludzi, bo są urzeczeni diabłami, i nie można zabijać diabłów! To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaaaaaaaaaaaaah!? Nie pieprz głupot, dziwko! W Kościele również was uczyli, że diabły to śmiecie! Poważnie, czy z twoim mózgiem jest coś nie tak!? – Na twarzy Freeda widniała teraz rozzłoszczona mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są dobrzy ludzie, nawet wśród diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma, idiotkoooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak myślałam do niedawna… Ale Ise-san jest dobrą osobą. To nie uległo zmianie, nawet gdy dowiedziałam się, że jest diabłem! Zabicie kogoś jest niewybaczalne! Na takie coś… Na takie coś Bóg by nie pozwolił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zobaczyła te zwłoki i dowiedziała się, że jestem diabłem, więc powinna być zaskoczona. Ona jednak nie cofnęła się przed powiedzeniem księżulkowi tego, co myśli. Co za siła woli. Ta dziewczyna jest niesamowita.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! – Ten pieprzony księżulek uderzył ją bokiem swojej broni. Asia upadła na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia! – Podszedłem do niej. …Na jej twarzy widnieje krwiak. Ten drań naprawdę ją uderzył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ta upadła anielica powiedziała mi bardzo dosadnie, że nie mogę cię zabić. Ale zaczynam się trochę wkurzać. Jako że nie mogę cię zabić, to mogę zgwałcić czy coś? W przeciwnym wypadku nie będę mógł uzdrowić swojego serca. Ale przed tym muszę zabić o tego tutaj śmiecia. – Wycelował we mnie swoim świetlistym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie mogę uciec, pozostawiając tutaj Asię. Nie mogę jej tutaj z nim zostawić, gdy co dopiero opowiadał  takie straszne rzeczy! Jeżeli mam uciekać, to z Asią. Muszę więc walczyć… Mogę walczyć przy użyciu mojego Boskiego Daru? Mimo że nie znam jego działania? Jestem również najsłabszą Figurą, Pionem. Mam nikłą szansę na zwycięstwo. Ale muszę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę opuścić dziewczyny, które właśnie mnie obroniła. No to dajesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stojąc przed nim, przyjąłem pozycję do walki. Księżulek zagwizdał i wydawał się naprawdę zadowolony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Co? Poważnie? Poważnie? Masz zamiar ze mną walczyć? Umrzesz, wiesz? Umrzesz w męczarniach? Nie zabiję cię bezboleśnie, dobrze? No cóż zatem. Zobaczmy, czy mogę ustanowić nowy rekord najmniejszych kawałków siekanego mięsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu mówi coś tak przerażającego. Ale nie mogę zachować się jak tchórz na oczach Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek wyskoczył wysoko… i wtem podłoga zaświeciła na niebiesko-biało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to co? – Zrodziło to w nim podejrzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niebieskie światło zaczęło przyjmować kształt. …To magiczny krąg. I już go wcześniej widziałem. To magiczny krąg rodu Gremory! T-to…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaświecił mocno. Wyłonili się z niego ludzie, których znam. Znaczy się diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun, przybyliśmy cię uratować. – Uśmiechnął się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ksiądz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san i Koneko-chan! Tak, moi towarzysze. Kuu! Przybyli mnie uratować! Jestem tak wzruszony, że mam ochotę płakać! To dzieje się naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyahou! Oto prezent dla grupki diabłów! – Księżulek zaczął wymachiwać mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KAGIN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metaliczny dźwięk rozbrzmiał w pomieszczeniu. Kiba zablokował atak księżulka własnym mieczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Jest jednym z nas! Nie możemy pozwolić, byś go tknął!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O, o! Zwykły diabeł martwi się o swojego towarzysza? Czym wy jesteście? Diabelską eskadrą, Diabeł Rangersi? Nieźle. Czuję ten gorąc. Zaczynam się podniecać! No to jak jest? Ty wkładasz, a on się wypina? Jesteście w takim związku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walczą mieczami, jednak księżulek jest pewien siebie i pokazuje język, potrząsając głową. Ten gościu kompletnie nami gardzi! Nawet Kiba ma rozzłoszczoną minę. Ta, nie ma co, ten typek jest ohydny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co za wyszukane słowa. Trudno uwierzyć, że jesteś księdzem… Och, to dlatego jesteś bezpańskim egzorcystą, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, ta! Jestem paskudny! Wybaczcie! Bo nawiałem! Zostałem wyrzucony! Dlatego pieprzyć Watykan! Wszystko jest w porządku tak długo, jak długo mogę sobie ciąć diabły podług własnego widzimisię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj wciąż pojedynkują się na miecze. Twarz Kiby jest spokojna, ale jego oczy już uchwyciły przeciwnika. Księżulek, Freed, wciąż się śmieje i walka sprawia mu przyjemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś typem osoby, z którą najgorzej się radzi. Wydaje ci się, że żyjesz, wycinając w pień diabły… Wyrządzasz nam najwięcej krzywd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haaaaah!? Wiesz, nie chcę być upominany przez diabła. Próbuję żyć jak pozostali! Nie jestem kimś takim, żeby taka wesz jak ty mówiła do mnie z poczuciem wyższości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet diabły mają swoje zasady. – Akeno-san się uśmiecha, ale jej wzrok jest poważny. Widać, że wykazuje wolę walki oraz wrogość do Freeda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle. Podobają mi się te namiętna oczka. Panienko, jesteś najlepsza. Czuję twoje pragnienie, by mnie zabić. Czy to miłość? Nie. Wydaje mi się, że to żądza krwi! Świetnie! Znakomicie! Kocham to uczucie, gdy chcę kogoś zabić i gdy ktoś chce zabić ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie przepadnij. – Przy moim boku pojawiła się szkarłatnowłosa dziewczyna, przewodnicząca Rias! – Ise, przepraszam. Nigdy bym się nie spodziewała, że bezpański egzorcysta będzie w domu klienta. – Przepraszając, zwęziła oczy, gdy zobaczyła moje rany. – …Ise, jesteś ranny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, przepraszam… Zostałem postrzelony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem ją zmylić śmiechem. Ach, wygląda na to, że będzie na mnie potem krzyczała. Wybacz za bycie słabym, Buchou. Ale ona nic nie mówi i raczy księżulka chłodną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że zająłeś się moim uroczym podwładnym? – Jej głos jest niski i przerażający. Łał, jest wkurzona. Czy ja jestem tego powodem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak. Bawiłem się z nim. Planowałem, by wszędzie go pociąć, ale przeszkodzono mi i pozostało to w sferze marzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Część mebli za księżulkiem zostało wysadzonych. To Buchou. Wystrzeliła kulę demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja w tym głowa, że nigdy nie zostanie przebaczone tym, którzy zranili moich podwładnych. Zwłaszcza nie odpuszczę takiemu zwyrodnialcowi jak ty, który niszczy moją osobistą własność. – Jej intensywny chłód powoduje, że atmosfera w pomieszczeniu zostaje zamrożona. Jej żądza krwi błąka się po pokoju. Dookoła niej jest coś, co przypomina fale demonicznej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, chyba kilku upadłych aniołów zmierza do tego domu. W takim wypadku znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji. – Najwyraźniej Akeno-san coś wykryła i nas o tym poinformowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżają się tutaj upadli aniołowie? Ci goście z czarnymi skrzydłami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou obdarzyła księżulka kolejnym spojrzeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Akeno, powrócimy do siedziby, gdy tylko odzyskamy Ise. Przygotuj teleport.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zaczyna inkantować zaklęcie, gdy tylko Buchou jej to rozkazała. Teleport? Uciekamy? Spojrzałem na Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Musimy ją również zabrać! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Tylko diabły mogą używać magicznego kręgu, by się przemieszczać. Poza tym ten może teleportować tylko mnie i moich podwładnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nie… Moje oczy spotkały wzrok Asi. Uśmiecha się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, spotkamy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To były ostatnie słowa wypowiedziane między nami w tym miejscu. W kolejnej sekundzie Akeno-san skończyła wypowiadać czar i magiczny krąg na podłodze znów zaczął świecić na niebiesko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo pozwolę wam uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżulek ruszył na nas, ciachając mieczem, ale Koneko-chan rzuciła w niego kanapą. Gdy zdążył przeciąć ją mieczem, byliśmy już w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam czasu na rozmyślanie o mojej pierwszej teleportacji przez magiczny krąg. Pamiętam tylko uśmiech, którym Asia raczyła mnie na koniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Są dwa rodzaje egzorcystów. – Wysłuchuję objaśnienia Buchou, podczas gdy ona leczy moje nogi. – Pierwszym są egzorcyści, którzy otrzymali błogosławieństwo Boże, by przeprowadzać egzorcyzmy w imię sprawiedliwości. Ta grupa zapożycza swoje moce od Boga i aniołów, by eliminować diabły. Jest jeszcze jedna grupa – bezpańscy egzorcyści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpańscy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu to „bezpańscy”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Egzorcyzm jest święta ceremonią przeprowadzaną w imieniu Bożym. Czasami jednak znajdą się egzorcyści, którym zabijanie diabłów zaczyna sprawiać przyjemność. Są to istoty, dla których jest to uciechą i stanowi sens ich życia. Zostają więc bez wyjątków wyrzucani z Kościoła.  Albo też usunięci za bycie uznanymi winnymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Usunięci… zostają więc zabici.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są jednak tacy, którzy przeżywają. Jak myślisz, co się dzieje z takimi egzorcystami? To proste. Idą do upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadli aniołowie to ci z czarnymi skrzydłami, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Mimo że upadłe anioły są stworzeniami, które zostały wykopane z nieba, to wciąż posiadają moc światła – moc, by zabijać diabły. Utraciły również dużo swoich druhów i ludzi w poprzedniej wojnie. Właśnie dlatego zaczęły zbierać podwładnych, podobnie jak my.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pojąłem sytuację, gdy tylko powiedziała mi tak dużo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc upadłe anioły, dla których diabły są utrapieniem, i egzorcyści, którzy chcą zabijać diabły, mają ten sam cel, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dlatego właśnie są nazywani bezpańskimi egzorcystami. Tak więc niebezpieczni egzorcyści, którzy uzależnili się od polowań na diabły, zaczęli atakować diabły i ludzi, którzy mają połączenia z diabłami, poprzez zapożyczenie mocy od upadłych aniołów. Ten młody ksiądz z wcześniej jest dokładnie kimś takim. Jest bezpańskim, należącym do organizacji wspieraniem przez upadłe anioły. Nie są prawdziwymi egzorcystami, ale wciąż są niebezpieczni jak ci prawdziwi. Nie, jako że nie mają narzuconych żadnych ograniczeń, to radzenie sobie z nimi jest znacznie trudniejsze niż z faktycznymi egzorcystami. Rozprawianie się z nimi nie jest rozsądne. Tak więc kościół, do którego się udałeś, nie należy do Boga, ale upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Wiedziałem, że są zagrożeniem. Zdałem sobie sprawę, jak są niebezpieczni, gdy walczyłem z tym pieprzonym księżulkiem. Jest naprawdę zły. Myślał tylko o walce i czerpał przyjemność z zabijania diabłów. Związanie się z grupą, gdzie jest więcej takich gówien, jest niebezpieczne. Wiem to. Naprawdę wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale. Ale! Muszę więc powiedzieć to Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, muszę uratować tę dziewczynę, Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe. Jak będziesz z nimi walczył? Jesteś diabłem. A ona podwładną upadłych aniołów. To dwa gatunki, które nie mogą współistnieć. Ratowanie jej oznacza uczynienie z upadłych aniołów twoich wrogów… Gdyby się to stało, my również musielibyśmy walczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie mogłem jej odpowiedzieć. Przez swój egoizm sprawię kłopoty Buchou i innym. Porównałem Asię z Buchou i resztą. Ale nie mogę znaleźć odpowiedzi. Co jest ważniejsze? To… to będzie… &lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, jakim jestem wątłym człowiekiem, ponieważ nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Nie mogę uratować nawet pojedynczej dziewczyny. Jestem zbyt słaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest południe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuściłem dzisiaj lekcje i siedzę obecnie na ławce na placu zabaw, wzdychając.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany na mojej nodze, zadane wczoraj przez księżulka, nie zostały całkowicie wyleczone. Według Buchou „upadły anioł, który dał księdzu swoją moc, musiał mieć silną moc światła”, więc wygląda na to, że będą stanowili dla nas kłopot, jako że światło jest dla nas trucizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z taką nogą nie mogę przez jakiś czas wykonywać diabelskiej roboty, więc Buchou powiedziała mi, żebym zrobił sobie wolne. Pewnie rozmawiała z nauczycielem, więc wszystko powinno być w porządku, ponieważ rządzi ona szkołą z ukrycia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GUU~&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Burczy mi w brzuchu. Jak się teraz nad tym zastanowię, to od rana nic nie jadłem. Myślałem przez cały czas o Asi i mojej diabelskiej karierze. Jak mogę uratować Asię?  Ale czy jej w ogóle podoba się swoja obecna sytuacja? Tego nie wiem. Wyszedłem jednak z własnego założenia, że nie będzie się jej podobała praca w miejscu z psychicznym księżulkiem, który ją bije.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Emm. Jeżeli będę robił rzeczy po swojemu, to sprawię Buchou i reszcie wiele kłopotów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chcę być silniejszy. Tylko tę jedną rzecz mam teraz na głowie. Jest wiele rzeczy możliwych do zrobienia, jeżeli tylko jest się silnym. W moim krótkim życiu jako diabeł jest to jedyna rzecz, którą jestem pewien. Wygląda na to, że muszę stać się silniejszy, by ziścić swoje marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tamtej pory nauczyłem się, jak sprawić, by mój Boski Dar pojawił się, gdy tylko tego zechcę. Ale jako że nie wiem, jak go używać, idzie to wszystko na marne. Może jednak poleganie na Boskim Darze czyni mnie słabeuszem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku. Gdy tylko moje rany się zagoją, to zacznę budować muskulaturę! Spytam również Buchou i Akeno-san, jak używać demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie jestem z tego zadowolony, ale może poproszę Kibę, by nauczył mnie posługiwać się mieczem. Tak czy inaczej, mam teraz swoje plany. Stanę się silniejszy niż ten zasrany księżulek. Nie, muszę być wystarczająco silny, by samemu uciec upadłemu aniołowi. Jestem Pionem, ale dam radę to zrobić, gdy tylko będę dawał z siebie wszystko. Chcę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, jako że mam nowy plan, to kupię sobie gdzieś obiad i pójdę do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wstałem z ławki, przed oczyma pojawił mi się złoty kolor. Gdy się przyjrzałem uważnie, była tam dziewczyna o blond włosach, którą znam. Również mnie zauważyła. Oboje jesteśmy zaskoczeni tym spotkaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Asia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
– ……Auu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to dziwne westchnięcie. Siostra zakonna jest zdezorientowana przez menu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co chciałaby pani zamówić…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet pracownik nie wie, jak sobie poradzić z tą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest pora obiadowa i zabrałem Asię do baru szybkiej obsługi w dzielnicy biznesowej. Wygląda na to, że nigdy wcześniej nie była w takim miejscu, więc ma problemy z wybraniem jedzenia.  Zaoferowałem pomoc, ale odpowiedziała dumnie „Spokojnie, jakoś sobie poradzę”, więc przyglądałem się jej przez cały czas…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się uważnie, zauważyłem, że nie potrafi mówić po japońsku. Znalazłszy okazję, pomogłem jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, weźmie to samo co ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pracownik przyjął zamówienie. Asia natomiast jest zaskoczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu, głupio mi. Nie potrafię nawet kupić sama pojedynczego hamburgera…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, wpierw musisz przyzwyczaić się do japońskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowaliśmy się w stronę pustego stolika, gdy tylko otrzymaliśmy swoje zamówienia; cały czas dodawałem przygnębionej Asi otuchy. Kiedy poruszaliśmy się wewnątrz baru, większość klientów płci męskiej patrzyło na Asię. To dlatego, że jest zakonnicą, ale również dlatego, że jest naprawdę śliczna. Cóż, każdy facet będzie na nią spoglądał, gdy ją spotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiedliśmy naprzeciw siebie, jednak Asia przygląda się bacznie hamburgerowi i go nie je. Czy ona w ogóle wie, jak go zjeść? Łał, dziwny rozwój wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Księżniczko, je się to, zdejmując tak folię. – Pokazałem jej to, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę jest taki sposób jedzenia!? N-niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co za niespotykana reakcja. Poważnie jesteś urocza, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A frytki je się tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany! – Obserwuje mnie jedzącego frytki bardzo entuzjastycznym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, ty również jesz, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest. – Zrobiła mały kęs hamburgera. Zaczęła żuć. – P-przepyszne! Ta kanapka jest bardzo pyszna! – powiedziała ze świecącymi oczyma. Co ona normalnie jada?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłaś hamburgera?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. Widywałam go często w telewizji, ale jem go po raz pierwszy. Jestem wzruszona! Jest przepyszny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. Więc co normalnie jadasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głównie chleb i zupę. Jadam także warzywa i makarony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie nieskomplikowane jedzenie. Czy Kościół taki jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy? No to jedz powoli, żeby zapamiętać smak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze. Zjem z przyjemnością. – Zaczęła jeść ochoczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale dlaczego była w parku? Powiedziała, że ma czas wolny, ale wyglądało to tak, jakby od czegoś uciekała. Kiedy mnie ujrzała, wyglądała, jakby odetchnęła z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem ją zapytać, ale mogłoby to wyglądać na bezmyślne pytanie. Chyba powinienem zaczekać, aż sama będzie chciała mi powiedzieć. Pomogę jej w każdej chwili. Pozostaje również kwestia Buchou i reszty, ale tego nie mogę jej powiedzieć. To takie denerwujące. No cóż, bardzo podoba się jej jedzenie hamburgera, czułbym się źle, gdybym zapytał ją o coś, co by ją przygnębiło. Ta, właśnie. Dzisiaj powinniśmy zapomnieć o wszystkim. Taką mam odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdziemy się teraz trochę zabawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy do centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najszybszy downhillowy kierowca, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Booom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Docisnąłem gaz i pośpiesznie zmieniłem bieg! Następnie minąłem oba samochody!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale jesteś szybki, Ise-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, patrzysz na mnie, Asiu? A teraz zakochaj się w mojej technice prowadzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak właśnie grałem w wyścigówkę w centrum gier. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to nigdy przed wstąpieniem do Klubu Okultystycznego nie należałem do innego klubu. Nasza trójka, Motohama, Matsuda i ja chodziliśmy po pobliskich centrach gier. Wyścigówka czy nie, potrafię pokonać każdą grę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ZWYCIĘSTWO!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znak obwieszczający moją wygraną pojawił się na ekranie. Ta, wygląda na to, że znowu ustaliłem nowy rekord trasy… W ten sposób sam traciłem dla siebie głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle straciłem z oczu Asię. Gdy się rozejrzałem, stała przed automatem z łapą szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co jest? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hau! N-nie… Nic – zbyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz coś? – Kiedy zajrzałem do środka automatu, wewnątrz była lalka „Rache-kun”. Jest to śliczna maskotka w kształcie myszy. Jeżeli dobrze pamiętam, to ta postać pochodzi z Japonii, ale jest znana na świecie, dlatego też Asia również ją zna. – Asiu, lubisz Rache’a-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? N-nie, to…  – Zaczerwieniła się i nieśmiało kiwnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zdobędę go dla ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? A-ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, zdobędę go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Włożyłem natychmiast monetę i zacząłem kontrolować łapę. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to jestem w tej grze całkiem dobry. No cóż, tak przynajmniej myślałem, ale miałem trudności ze zdobyciem go. Przy pierwszej próbie upuściłem lalkę w dobrym miejscu, przy drugim podejściu totalnie spudłowałem. Tak samo przy trzecim i czwartym, ale kiedy Asia zaczęła się martwić przy piątym podejściu, to wreszcie mi się udało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta! – Przyjąłem zwycięską pozę i wziąłem Rache’a-kun, którego właśnie upuściłem. Dałem go następnie Asi. – Proszę bardzo, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się ucieszyła, że przytuliła lalkę do piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo ci dziękuję, Ise-san. Będę się nim opiekowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, jeżeli lalka sprawia ci tyle radości, to następnym razem zdobędę dla ciebie ich więcej – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie – potrząsnęła głową – ten Rache’a kun, którego mi dałeś, reprezentuje piękny dzień naszego spotkania. Jako że spotkałam cię dzisiaj, bardzo dobrze zaopiekuję się tą lalką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jej słowa mnie onieśmieliły. Ale, gdy mówi to dziewczyna, wydaje się to w sumie czymś naturalnym. No cóż, nieważne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Jeszcze się nie rozkręciliśmy! Asiu, będziemy bawić się przez cały dzień! Za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń i wkroczyłem w głąb centrum gier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Ach, ale się dzisiaj wybawiliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zgadza się… Jestem trochę zmęczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idziemy ulicą i się śmiejemy. Jest już wieczór. Hahaha, nie poszedłem dzisiaj do szkoły i bawiłem się do samego zmierzchu. Mamy szczęście, że nie złapała nas policja. W przeciwnym wypadku od razu zgarnęliby nas na komendę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończyło się na tym, że jesteśmy zmęczeni. Zarówno Asia, jak i ja. Fajnie było zobaczyć jej reakcję, gdy poszliśmy do centrum gier i innych sklepów. Mam za to wrażenie, że plan, który ułożyłem na randkę z Yuumą-chan, okazał się mieć dobre zastosowanie. Naprawdę nigdy nie można przewidzieć, co się przydarzy w życiu, ponieważ nigdy nie oczekiwałem, że będą ze mnie ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och. – Prawie się potknąłem przez dyskomfort w nodze. – Ała. – Następnie poczułem również lekki ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To rana z wczoraj. Miejsce, w które zostałem postrzelony przez tego pieprzonego księżulka, wciąż boli. Wygląda na to, że dzień, w którym się zagoi, znów się oddalił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-sann, jesteś ranny? Czy to z wczoraj…  – Mina Asi spochmurniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba spieprzyłem. Dobrze się bawiliśmy, ale sprawiłem, że przypomniała sobie coś bolesnego. Ale ona pochyliła się i zaczęła sprawdzać moje zranienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz podnieść proszę swoje spodnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jasne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem nogawkę tak, by łydka była na wierzchu. Ślad po pocisku nadal tam był. Następnie Asia przyłożyła tam swoją dłoń. Ciepłe i delikatne światło spowiło moją łydkę. Jest naprawdę ciepłe. To zielone światło. Jest jak oczy Asi i wygląda tak pięknie. Zdaje się, że wewnątrz niego jest jej dobroć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak? – Przestała świecić i zaleciła, by się poruszać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyłem lekko nogą. O? Łał. Niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niesamowite, Asiu. Nie czuję już dyskomfortu! Nie czuję już w ogóle żadnego bólu! – Pobiegałem trochę w kółko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia uśmiechnęła się radośnie, widząc mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś wspaniała, Asiu. Ta lecząca moc to niesamowita moc. …To Boski Dar, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczerze powiedziawszy, również mam Boski Dar. Chociaż nie ma z niego większego pożytku. Nie ma teraz, się znaczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje słowa zrobiła zaskoczoną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, również masz Boski Dar? W ogóle nie zdawałem sobie z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, nawet nie znam jego działania. I w porównaniu z tobą, Asiu, twoja moc jest niesamowita. Może leczyć ludzi, zwierzęta, a także diabły jak ja, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiła zmieszaną minę, a potem posmutniała. Wkrótce po tym pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Następnie jeszcze więcej łez wypływało jej z oczu. Zrobiła się przygnębiona i zaczęła płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co zrobić, więc zabrałem ją dokądś, gdzie mogliśmy usiąść. Usiedliśmy na ławce na przydrożu. Opowiedziała mi wtedy historię o dziewczynie, którą nazywano Świętą Dziewicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pewnym regionie Europy była dziewczyna porzucona przez rodziców. Została wychowana, wraz z innymi sierotami, przez zakonnicę w pobliskim kościele.  Dziewczyna ta była gorliwą zwolenniczką Kościoła i w wieku ośmiu lat otrzymała specjalną moc. Uleczyła zranionego szczeniaka i przez przypadek widziała to osoba z Kościoła. Wtedy to jej życie się zmieniło. Została zabrana do centrum Kościoła katolickiego i przez swoją moc wielu osobom symbolizowała Świętą Dziewicę. Używała jej do leczenia wiernych i mówiono, że ta moc jest boską opieką. Plotki goniły plotki i zyskała szacunek jak Święta Dziewica. Nawet bez jej akceptacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miała żadnych zażaleń w sprawie tego, jak była traktowana. Ludzie z Kościoła byli uprzejmi, a leczenie ludzi nie sprawiało jej przykrości. Była za to szczęśliwa, że jej moc była przydatna. Była wdzięczna za moc, którą obdarzył ją Bóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czuła się jednak trochę samotna. Nie miała żadnych przyjaciół, przed którymi mogłaby się otworzyć. Wszyscy odnosili się do niej uprzejmie, ale nikt nie miał zamiaru zostać jej przyjacielem. Zrozumiała dlaczego. Wiedziała, że postrzegali jej moc jako coś nienormalnego. Nie postrzegali jej jako człowieka, ale jako istotę potrafiącą leczyć ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego jednak dnia uległo to zmianie. Przypadkiem w okolicy był diabeł i uleczyła go. Dziewczyna nie mogła zignorować rannego diabła. Pomyślała, że mimo nawet, że jest to diabeł, to jeżeli jest ranny, to musi go uzdrowić. Podjęła taka decyzję przez swoją uprzejmość. To jednak zmieniło jej życie na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś z Kościoła widział to zajście i poinformował innych. Dostojnicy kościelni byli tym zaskoczeni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc, która leczy diabły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś tak absurdalnego nie może się zdarzyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moc leczenia może uzdrawiać tylko wyznawców Boga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, było kilka osób, które miały moc uzdrawiania. Moc, która leczy diabły, była jednak wykluczona. Ludzie z Kościoła myśleli, że to logiczne, że efekt uzdrowienia nie dotyczy upadłych aniołów i diabłów. Podobno coś takiego miało miejsce w przeszłości. Moc leczenia upadłych aniołów i diabłów, która nie znajdowała się pod boską opieką. Takich obawiano się jako „wiedźm”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie więc postrzegali ją jako heretyczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeklęta wiedźma, która leczy diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna szanowana jako Święta Dziewica zaczęła siać strach jako wiedźma i Kościół katolicki porzucił ją. Nie miała dokąd się udać i przygarnęła ją organizacja bezpańskich egzorcystów. Innymi słowy, musiała zdobyć boską opiekę od upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta jednak nigdy nie zapomniała o modlitwie do Boga. Nigdy również nie zapomniała, by dziękować Bogu. Mimo to została porzucona. Bóg jej nie uratował. Co ją zaskoczyło najbardziej, to fakt, że w Kościele nie znalazła się żadna osoba, która stawiłaby  się w jej obronie. Nie było nikogo, kto by się nią przejmował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …To dlatego, że nie modliłam się wystarczająco dużo. Bo jestem fajtłapą. Jestem tak głupia, że nie potrafię sama zjeść hamburgera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna ta, Asia, śmiejąc się, ociera łzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiedziałem, co jej powiedzieć. Nie wiedziałem, co powiedzieć, po poznaniu jej druzgocącej przeszłości. Tak jak pokazała wcześniej, posiada Boski Dar, który ma moc leczenia nawet diabłów.&lt;br /&gt;
– To również jest próba, którą raczył mnie Pan. Jestem niezdarną zakonnicą, więc Bóg poddał mnie próbie. Muszę więc ją wytrzymać – mówiąc do siebie, śmiała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz mówić już nic więcej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pewna, że pewnego dnia będę miała pełno przyjaciół. Mam marzenie. Chcę z przyjacielem iść kupić kwiaty, książki i… rozmawiać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest cała zapłakana. Nie mogę na nią już patrzeć. Musiała to znosić przez cały czas. Czekała na Boga, by ją uratował, i dusiła w sobie te uczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć!? Czemu nie uratowałeś tej dziewczyny!? Czekała na twoją pomoc! Szanowała cie bardziej niż ktokolwiek inny! Co ty robisz!? Dlaczego ty nic nie robisz!? Nic nie wiem o tobie i nie wyznaję żadnej religii. Na dodatek jestem diabłem! Ale nawet taki diabeł jak ja może z nią porozmawiać! Czy to nie ty, który dałeś nam te Boskie Dary? To jest złe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, wiem. To właśnie zrobię! Patrz na mnie, Boże!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwyciłem jej dłoń. Patrząc na jej zapłakane oczy, powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostanę twoim przyjacielem. Nie, my już jesteśmy przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoi jak słup soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem d-diabłem, ale to nic takiego. Nie zabiorę ci życia ani niczego innego! Możesz mnie wezwać, gdy tylko będziesz chciała! Ach, dam ci również swój numer. – Włożyłem dłoń do kieszeni, by wyjąć swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma „dlaczego”! Asiu, bawiłaś się ze mną przez cały dzień, tak? Rozmawialiśmy, tak? Śmialiśmy się razem, tak? W takim razie jesteśmy przyjaciółmi! Człowiek, diabeł, Bóg – to nie ma znaczenia! Jesteśmy przyjaciółmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy to pakt z diabłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Zostaniemy prawdziwymi przyjaciółmi! Inne rzeczy nie będą nas obchodziły! Będziemy rozmawiać wtedy, kiedy będziemy chcieli, będziemy się bawić, kiedy będziemy chcieli i, tak, pójdę z tobą na zakupy! Czy to książki, czy to kwiaty, pójdziemy na zakupy wtedy, kiedy będziesz chciała! Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja uważam, że jestem do dupy w rozmawianiu. To nie było nawet romantyczne. Kiba pewnie wie, co powiedzieć w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia jednak zasłoniła usta dłonią i znów zaczęła płakać. Tym razem jej łzy nie były łzami smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san. Jestem dosyć opóźniona względem współczesnego świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będziemy się uczyć, przechadzając po mieście! Jak będziesz tak chodziła i widziała różne rzeczy, to w końcu się nauczysz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie potrafię mówić po japońsku. Nie wiem również nic o japońskiej kulturze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczę cię! Sprawię, że będziesz używała powiedzeń! Pozostaw to mnie! Możemy nawet iść do muzeum i pooglądać japońskie zabytki narodowe! Samurajowie! Sushi i gejsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem, o czym rozmawiać z przyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścisnąłem mocno jej dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałaś ze mną normalnie przez cały dzień. Było w porządku. Rozmawialiśmy już jak przyjaciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zostaniesz moim przyjacielem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak więc od teraz opiekujmy się sobą, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową i się uśmiecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak będzie w porządku. Asia i ja jesteśmy przyjaciółmi! Ale nie ma co, ta sytuacja przyprawia mnie o rumieńca. Pewnie będę trząsł się z zażenowania, gdy tylko będę już w łóżku. Nie ma to jednak znaczenia. Jeżeli Asia się uśmiecha, to jest w porządku. To wydarzenie z jej smutnej przeszłości – nie dowiem się, jak bardzo było bolesne. Wiem jednak, że mogę teraz sprawić, że będzie się uśmiechała! Nawet człowiek i diabeł mogą być przyjaciółmi! Na początku myślałem, że to niemożliwe, ale teraz już mnie to nie obchodzi. Z pewnością postrzegam ją teraz jako przyjaciółkę. Nie pozwolę nikomu stanąć na naszej drodze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę chronił Asię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe –  rozbrzmiał głos, który zaprzeczył wszystkim moim myślom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem w kierunku, skąd dochodził, oniemiałem, bo stała tam znajoma mi osoba. Smukła dziewczyna z czarnymi, jedwabistymi słowami. Stała tam Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Y-Yuuma-chan…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się rozbawiona, gdy usłyszała mój drżący głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh. Przeżyłeś. I to jako diabeł? Serio, gorzej być nie może.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej głos nie jest tym słodkim głosikiem Yuumy-chan. Brzmi bardziej jak urzekający głos dorosłej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szanowna Raynare… – zwróciła się do niej Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare? Ta, zgadza się. Całkowicie zapomniałem. Amano Yuuma jest upadłą anielicą. Właśnie. Prawie o tym zapomniałem. Rozumiem – więc jest to upadła anielica Raynare. Tak brzmi jej prawdziwe imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Co taka upadła anielica jak ty może chcieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie życzę sobie – uśmiechnęła się szyderczo – by taki obrzydliwy, niskoklasowy diabeł twojego pokroju tak się do mnie zwracał. – Patrzyła się na mnie, jakby spoglądała na coś bardzo obrzydliwego. – Ta dziewczyna, Asia, jest naszą osobistą własnością. Mogę dostać ją z powrotem? Asiu, wiesz, że uciekanie jest bezcelowe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uciekanie? Co przez to ma na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie. Nie chcę wracać do tego kościoła. Nie chcę wracać do ludzi, którzy zabijają innych ludzi… Poza tym zrobiliście mi tyle rzeczy… – odpowiedziała Asia ze wstrętem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się stało? Co się stało wewnątrz tego kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę nie mów tak, Asiu. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Proszę więc chodź ze mną. Trochę mi zajęło szukanie ciebie. Nie sprawiaj mi kłopotów. – Raynare zbliżyła się do nas. Asia schowała się za mną. Trzęsła się ze strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem krok naprzód, by ją obronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwileczkę. Nie widzisz, że nie chce? Yu… nie, Raynare, co macie z nią zamiar zrobić, gdy zabierzesz ją z powrotem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, nie zwracaj się do mnie po imieniu. Zostanie splamione. To, co jest pomiędzy nami, guzik cię obchodzi. Wiesz, że jeżeli szybko nie wrócisz do swojego pana, to zginiesz? – Zaczęła zbierać światło w swojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to włócznia? Już raz od niej zginąłem. Muszę pierwszy wykonać ruch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Boski Darze! – Gdy krzyknąłem głośno ku niebu, moją lewą rękę pokryło światło i przyjęło postać czerwonej rękawicy. Ta! Udało się! Wygląda na to, że potajemne ćwiczenie przywołania Boskiego Daru bez przyjmowania tej postury się opłaciło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare, zobaczywszy go, miała przez moment zaskoczoną minę, po czym zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szefostwo powiedziało mi, że twój Boski Dar jest groźny, ale najwyraźniej byli w niesamowitym błędzie! – Śmieje się, jak gdyby naprawdę ją to bawiło. Co? Co jest takiego śmiesznego? – Twój Boski Dar jest jednym z najbardziej popularnych. Nazywa się Podwójnym Krytycznym. Na określony czas podwaja moc posiadacza, ale twoja podwojona moc nie stanowi dla mnie zagrożenia. Zaprawdę, bardzo pasuje do takiego niskoklasowego diabła jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdolność podwojenia mocy posiadacza? To jest moc mojego Boskiego Daru? I powiedziała, że jest jednym z najbardziej popularnych… Ale teraz mi to wystarczy. Muszę pozbyć się jakoś Raynare i uciec z Asią! Ale dokąd? Do szkoły? Nie mogę. Nie mogę spowodować Buchou i reszcie kłopotów. Do mojego domu? A jak to wytłumaczę rodzicom?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Cholera. Mimo że jestem jej przyjacielem, to nie wiem, dokąd ją zabrać! Niech to! Potem się nad tym zastanowię! Muszę się przede wszystkim rozprawić z tą upadłą anielicą stojącą przede mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Muszę walczyć ze swoją byłą, gorzej być nie może! Dlaczego zawsze wpakowuje się w takie bagno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Darze! Aktywuj się! Możesz podwoić moją moc, tak!? To się aktywuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na rękawicy zaczął świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wzmocnienie!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydał dźwięk. W następnej chwili poczułem napływ mocy. Czy to właśnie jest podwojenie mojej mocy? Ta! Teraz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹGNIĘCIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Coś ugodziło mnie w brzuch. Pchnęła mnie świetlistą włócznią. Znowu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet z podwojoną mocą nie potrafisz uchylić się od tej małej stworzonej przeze mnie włóczni. Jeżeli podwoisz jeden, to wciąż będzie to tylko dwa. Nie możesz zmniejszyć tej przepaści między nami. Już teraz, niskoklasowy diabełku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem. Jest niedobrze. Światło jest dla diabłów trujące. I zostałem trafiony w brzuch. To… Byłem gotów na intensywny ból, który poprzedzał pewną śmierć, ale nie doznałem w ogóle żadnego bólu. A to dlatego, że moje ciało spowija zielone światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem, Asia leczyła moje rany. Trzyma ręce na moim brzuchu i leczy rany. Świetlista włócznia stopniowo staje się coraz mniejsza, aż w końcu znika. Nie czuję najmniejszego bólu, czuję za to ciepło Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jeżeli nie chcesz śmierci tego diabła, to chodź ze mną. Twój Boski Dar jest kluczowy w naszym planie. Twoja moc, Zmierzch Uzdrawiania, jest rzadkim Darem w przeciwieństwie do Daru tego tutaj diabła. Jeżeli ze mną nie pójdziesz, zabiję go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydała taki okrutny rozkaz. Jestem zakładnikiem? Bo się tak dam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zamknij się! Jestem w stanie cię pokonać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, rozumiem – przerwała mi Asia, zgadzając się na rozkaz upadłej anielicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, dziękuję za dzisiaj. Było naprawdę fajnie. – Uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój brzuch został całkowicie uleczony. Po tym podeszła do Raynare.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra z ciebie dziewczynka, Asiu. Właśnie tak – problem rozwiązany. Wraz z dzisiejszym rytuałem zostaniesz uwolniona od swojego cierpienia. – Na twarzy Raynare pojawił się podły uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Nie wygląda w ogóle jak Yuuma-chan, którą znam! I co ma na myśli przez ten rytuał!? Brzmi jak coś złego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu! – krzyknąłem do niej. – Zaczekaj! Jesteśmy przyjaciółmi, czyż nie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Dziękuję, że zostałeś przyjacielem kogoś takiego jak ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obiecałem ją chronić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-muszę cię obronić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciła się, ale wciąż się do mnie uśmiechała. Byłem przez chwilę urzeczony jej uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żegnaj – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raynare zakryła ją swoimi czarnymi skrzydłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niskoklasowy diable, wygląda na to, że zostałeś ocalony przez tę dziewczynę. Jeżeli znów wejdziesz mi w drogę, nic nie powstrzyma mnie od zabicia cię. Żegnaj, Ise. – Uśmiechnęła się złośliwie i odleciała w górę, trzymając Asię. Zniknęły w niebie. Pozostały tylko ja, czarne pióra i zostawiony przez Asię Rache-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic nie mogłem zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Będę chronił Asię!” – śmiechu warte.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem na kolana i zacząłem uderzać pięściami w ziemię. Zagryzłem zęby i płakałem ze złości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niech to. Niech to. A niech toooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia…! – wykrzyczałem w niebo imię mojej przyjaciółki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma żadnej odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy w moim życiu przeklinałem samego siebie za bycie słabym.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4|rozdziału IV]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2&amp;diff=532731</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2&amp;diff=532731"/>
		<updated>2018-01-02T12:23:10Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 8 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Jest północ, a ja jadę na rowerze, pedałując ze wszystkich sił. Powód jest prosty: roznoszę ulotki. Mają na sobie łatwy w użyciu magiczny krąg i gdy dostaną się w ręce chciwców, wraz z ich życzeniem zostaniemy – my, czyli diabły – do nich wezwani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciłem okiem na przenośne urządzenie trzymane w dłoni. Na wyświetlaczu widniała mapa miasteczka, w którym obecnie przebywam, a na niej zaś świecące się czerwone punkty. Udaję się do tych obszarów na rowerze. Gdy dojadę do jednego z tych punktów, które są prywatnymi domami, zostawiam w skrzynce ulotkę, po czym zmierzam do następnego miejsca. Robię tak w kółko. Bez końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurwa! Nic tego nie zmieni! Kompletnie nic! Koniec końców jestem diabłem! – pedałując na rowerze, krzyczę głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślami wróciłem do dnia, gdy dowiedziałem się, że jestem diabłem. Tego dnia odkryłem również, że posiadam Boski Dar, że Yuuma-chan to upadła anielica i że Rias-senpai to diablica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak już przy tym jesteśmy, to moje diabelskie skrzydła zniknęły od razu. W końcu stałyby się czymś uniemożliwiającym mi normalne życie. Powiedziano mi, że przy ich pomocy można latać, jeśli tylko się do nich przyzwyczaję. Uczucie posiadania skrzydeł jest niesamowicie wstrętne… Ich wyrośnięcie z pleców było naprawdę czymś wstrząsającym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracując dla mnie, możesz zyskać świetlaną przyszłość w nowym życiu, wiesz? – powiedziała Rias-senpai, puszczając oczko, podczas gdy patrzyłem w ziemię, bo właśnie co dowiedziałem się, że jestem diabłem. Za bycie wskrzeszonym pod postacią diabła muszę zacząć żyć jako jej sługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak to wygląda. Za zyskanie nowego życia jako diabeł trzeba służyć temu, który cię wskrzesił. Jest to wśród nich regułą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Jestem jej podwładnym…? No może bycie służącym piękności nie będzie takie złe, wciąż jednak nie mogę tego zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, wśród diabłów są rangi. Nazywa się to tytułem szlacheckim. Sama go posiadam. W jego uzyskaniu dużą rolę odgrywają pochodzenie oraz miejsce urodzenia, są jednak również i tacy, którzy zdobyli go sami. Wszyscy zaczynają jako żółtodzioby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz proszę nie brzmieć jak gość z kampanii reklamowej!? Ale mówisz serio? Nadal nie mogę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy narzekałem, Senpai zaczęła szeptać do mojego ucha. Jej szkarłatne włosy pachniały tak pięknie. Mój mózg został sparaliżowany. Och, czy to również demoniczna moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, wiesz, że możesz rozpocząć nowe życie, w którym będziesz miał powodzenie wśród dziewczyn?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa te zaczęły krążyć po mojej głowie. Nim zdążyłem się nad tym zastanowić, z moich ust samo się wydobyło:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego zboczonego „ja”: to godne uwagi, jeżeli jest ze mną tak źle. No ale chwileczkę – to może być sprawka demonicznych mocy, których Senpai używa na mnie. Jeśli się dobrze zastanowię, to jestem nabuzowany o wiele bardziej niż zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość diabłów czystej krwi zginęła w wojnie, która miała miejsce dawno temu. Z tego powodu zaczęły desperacko poszukiwać podwładnych. Wiesz, nie mają one ani siły, ani wpływów, które posiadały pierwotnie, gdy dowodziły swoimi armiami. Mimo wszystko musimy ciągle zwiększać swoją liczebność. Diabły, podobnie jak ludzie, dzielą się płciowo na mężczyznę i kobietę i są w stanie wydać na świat potomstwo. Z normalną ilością porodów powrót do dawnej świetności zajmie mnóstwo czasu. W końcu mamy niski współczynnik urodzeń. W takim układzie nie będziemy w stanie przeciwstawić się upadłym aniołom, dlatego znaleźliśmy ludzi, którzy zdają się mieć potencjał, i zrobiliśmy z nich diabłów. Diabelskich podwładnych ma się znaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec końców jestem podwładnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, nie rób takiej miny. Przejdę zatem do rzeczy: taki zabieg zwiększa liczebność podwładnych, a nie potężnych diabłów. Diabły więc zdecydowały się dać szansę na zdobycie mocy wskrzeszeńcom – tym, którzy byli dawniej ludźmi. Postanowiono nadać tytuły szlacheckie tym, którzy są silni. Z tego powodu w ludzkim społeczeństwie jest mnóstwo diabłów. Są również i takie diabły jak ja, które same się do niego włączają. Ise, mimo że nie zdajesz sobie z tego sprawy, to jestem pewna, że minąłeś na ulicy parę diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły zawsze były tak blisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ludzie dzielą się na takich, którzy są w stanie ich rozpoznać, i takich, którzy tego nie potrafią. Osoby chciwe lub chcące uzyskać pomoc diabłów zazwyczaj bez problemu nas poznają. Zostajemy przez takich przyzwani przy pomocy ulotek z magicznym kręgiem, które rozdajemy. Są również i tacy jak ty, Ise, będący w stanie nas rozpoznać, ale nie wierzący w nasze istnienie, większość jednak daje wiary po zobaczeniu naszych demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Przyzwałem Senpai, bo miałem wielką żądzę ku temu! Rozumiem, że w diabelskim społeczeństwie zachodzą zmiany! Musi to być coś skomplikowanego, ale nie ma to teraz znaczenia. Istotne jest teraz to, że istnieje dla mnie szansa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w takim razie oznacza to, że mogę zdobyć tytuł, robiąc swoje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie jest to niemożliwe, ale oczywiście wymaga dużo czasu i wysiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaaaaaaaaaaaaaaaa! – krzyknąłem, będąc w pokoju klubowym. – Poważnie!? Ja!? Mogę stworzyć własny harem!? M-mogę uprawiać z nimi wszystkimi seks, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wydaje mi się, że jeśli będą to twoje służące, to nie ma żadnych przeciwwskazań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moje ciało walnął piorun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego jest realne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W prawdziwym świecie człowiekowi jest bardzo trudno zbudować harem. Nie ma mowy, by zebrać tłumy dziewczyn, będąc zwykłym człowiekiem. A ja jestem w bardzo złej sytuacji. Nie mam nawet dziewczyny. No dobra, miałem jedną, ale zostałem przez nią zabity. Ale teraz jest inaczej! Teraz mogę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łoooooooooooo! Bycie diabłem rządzi! O tak! Nie potrafię być spokojny ani chwili dłużej! Chyba mogę wyrzucić swoje świerszczyki, skrywane w tajemnicy… – urwałem w połowie i zacząłem myśleć o decyzji, którą chciałem podjąć. – Nie. Nie one. Nie. Nie mogę ich wyrzucić. To mój skarb. Mogę ich nadal używać, aż mama ich nie znajdzie! To dwie różne sprawy. Tak, dwie różne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufu. Ten chłopiec jest naprawdę zabawny – zaśmiała się Rias-senpai, jak gdybym był naprawdę śmieszny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, masz rację, Buchou. Sprawia wrażenie naprawdę głupiego braciszka. – Nawet Himejima-senpai się śmieje. Ahaha, jest nawet miła, mówiąc o mnie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, tak czy inaczej, nie masz nic przeciwko byciu moim podwładnym, tak? Jeśli masz potencjał, zostaniesz w końcu zauważony. A wtedy będziesz mógł uzyskać tytuł szlachecki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Rias-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Źle. Zwracaj się do mnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou? Nie mogę nazywać cię Onee-sama? – zapytałem, dając się ponieść emocjom. Zawsze chciałem mieć swoją Onee-sama – co prawda nie była to żadna sytuacja erotyczna, ale każdy chłopak pragnie, by nazywać tak starszą od siebie piękność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła się nad tym poważnie zastanawiać, po czym potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, brzmi cudownie, ale jako że działam głównie w szkole, to Buchou będzie brzmiało lepiej. W końcu jest to Klub Okultystyczny i wszyscy tutaj tak się do mnie zwracają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Zatem, Buchou! Naucz mnie, jak być diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moimi słowami… na jej twarzy zagościł diabelski uśmieszek. Wyglądała na naprawdę szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, prawidłowa odpowiedź. Dobry z ciebie chłopiec, Ise. Dobrze, zrobię z ciebie mężczyznę. – Złapała mnie za podbródek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-onee-sama! To moja Onee-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacznę żyć od nowa jako diabeł i służyć jej! Nie, wybiję się! Chyba będzie to w porządku! W końcu nie ma już powrotu do bycia człowiekiem, nie? No to muszę kroczyć przed siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaakceptowałem sytuację, w której się znalazłem. Może zabrzmi to głupio, ale chyba jest w porzo. Już się do tego przekonałem. A raczej to moje zboczone „ja” działa na MAKSA! Jestem niezwykle pobudzony. Ulżyło mi, że jestem osobą, która pracuje dla swoich dążeń seksualnych! Zamiast myśleć o tym nowym świecie, w który właśnie wkroczyłem, będę cieszył się swoim obecnym życiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam zamiar zostać królem haremu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pomyślę na spokojnie o tym dniu, to mogłem zostać wywiedziony w pole przez demoniczne moce Buchou. No cóż, to chyba nic złego. W końcu mowa tutaj o haremie. Stworzenie go jest niesamowite.&lt;br /&gt;
I w taki sposób stałem się członkiem Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło kilka dni, odkąd zostałem diabłem. Środek nocy, a ja pedałuję jak szalony na rowerze. Od tamtego dnia jestem podwładnym przewodniczącej Rias i muszę dużo pracować. Zbieramy się po zapadnięciu zmroku w budynku starej szkoły, dlatego że możemy używać efektywniej swoich mocy w ciągu nocy. Ten niewyjaśniony fenomen, który mi się przytrafiał, to właśnie moc diabła. Jako że się nim stałem, moja siła wzrasta po zmierzchu. Wspaniała rzecz. Jednocześnie powodem, przez który z rana czuję się słaby, również jest bycie diabłem. Diabły nienawidzą światła. Zrozumiałem, że im silniejsze źródło światła, tym bardziej śmiertelne staje się dla naszych ciał. Wszelkiego rodzaju światła są obrzydliwe… To powiedziała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bronią upadłych aniołów i zwykłych aniołów jest światło, które jest naturalnym wrogiem diabłów. Powiedziano mi, bym uciekał jak najdalej, gdy ich spotkam. Po przyzwyczajeniu się do promieni słonecznych nie będą one czynić żadnej szkody. Jestem rano osłabiony, ponieważ zostałem wskrzeszony pod postacią diabła i moje ciało nie może znieść porannego światła. Najwyraźniej potrzebuję trochę czasu, nim się do tego przyzwyczaję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem pozostawiony samemu sobie po wskrzeszeniu, dlatego że Buchou chciała, bym sam zauważył zmiany w swoim ciele. Miała zamiar mi o tym powiedzieć i czekała tylko na odpowiedni moment. Zaatakował mnie wtedy ten gość w garniturze, więc wydaje mi się, że to przeznaczenie. Tak czy owak, daję z siebie wszystko jako diabelski sługa Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkąd stałem się diabłem, powiedziano mi, bym uczył się o diabelskim społeczeństwie i jego funkcjonowaniu. Kazano mi w nocy rozdawać te ulotki, abym mógł się przyzwyczaić do tego wszystkiego. Myślałem, że rodzice zaniepokoją się moimi nocnymi eskapadami, jednak Buchou powiedziała mi z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczyniłam przy spotkaniu z twoimi rodzicami wszelkie niezbędne rzeczy, więc spokojna głowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, nie wkurzali się, kiedy wracałem późno po robocie. Mówili po prostu „Witaj z powrotem”. Hmm, demoniczne moce Buchou są niesamowite. Jak już jesteśmy przy niesamowitości: byłem naprawdę zdumiony tym, jaki autorytet dzierży Buchou w Akademii, która wchodzi w skład jej terytorium, dlatego też jest jak zarządca szkoły działający z ukrycia. Najwyraźniej najważniejsza osoba w naszej szkole ma koneksje z diabłami i z tego powodu nie może sprzeciwić się osobom z rodu Gremory. Mówiąc inaczej: Akademia jest praktycznie prywatną własnością Buchou. Właśnie przez to możemy wchodzić tutaj w nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz z powrotem do mojej obecnej roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdego dnia jeżdżę na rowerze,  zostawiając w skrzynkach ulotki mogące przyzwać grupę Rias Gremory, a pomaga mi w tym tajemnicze urządzenie. Wygląda na to, że jest ono sekretnym przyrządem rozwijanym przez diabelską technologię. Ma kształt przenośnej konsoli do gier. Posiada wyświetlacz oraz guziki. Jest dotykowe, więc w zestawie jest pióro dotykowe. Używam go w taki sposób, jaki mnie poinstruowano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyświetlacz pokazuje mapę miasteczka, w którym mieszkam – jest to terytorium Buchou. Każdy diabeł otrzymuje pewien obszar w ludzkim świecie i tylko na nim może wykonywać swoją robotę. Robota ta… Zostajemy przyzwani, zawieramy kontrakt i spełniamy życzenie klienta. W zamian otrzymujemy nagrodę równoważną do życzenia. Mogą to być pieniądze, jakaś rzecz, a czasami nawet życie klienta. No dobra, obecnie nie ma śmiałków, którzy oddaliby swoje życie za spełnienie życzenia. Nawet jeśli ktoś taki się znajdzie, to umowa zazwyczaj zostaje zerwana, jako że cena nie odpowiada życzeniu. Jak powiedziała Buchou: „Człowiek człowiekowi nierówny”. Tak, to okrutne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Punkciki na wyświetlaczu wskazują domy chciwych ludzi. Jeżdżę więc do tych domów i zostawiam ulotki z magicznym kręgiem. Moja praca nie skończy się, dopóki nie przestaną pojawiać się te punkty. Inne osoby, a nawet policja nie zwracają na mnie uwagi, ponieważ stałem się diabłem. Jako że aktywnie działam pod tą postacią, ludzie nie zdają sobie sprawy z mojej obecności, gdy pracuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżdżę na rowerze każdego dnia, ale punkty nie znikają. Tak bardzo chciwi są właśnie ludzie. Gdy spełnisz swoje życzenie, od razu masz tysiące innych. Zawieranie kontraktu jest ograniczone do nocy, a to z tego powodu, że diabły mogą pracować tylko wtedy. Pora dzienna jest dla aniołów i Boga. Tej części wciąż nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ulotki mogą zostać użyte tylko raz, więc po przyzwaniu będzie trzeba dostarczyć je ponownie. Innymi słowy, moja robota nigdy się nie skończy. No cóż, dzięki temu przewodnicząca Rias i reszta mogą być aktywni i nigdy nie zabraknie dla nas pracy. Wzmacniamy więc z pewnością swoją pozycję jako diabły. Zdobędziemy uznanie Króla Diabłów, jeżeli będziemy cały czas zawierać kontrakty i spełniać życzenia ludzi.&lt;br /&gt;
Rozumiem. Zatem jeśli będę pracował tak dalej, to będę w stanie uzyskać tytuł szlachecki od Króla! Lepiej więc jest brać się za większe zlecenia. Chcę go! Chcę zawrzeć kontrakt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaaaaaaaaaaaaaa! Chcę jak najszybciej być otoczony zewsząd przez dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak muszę być cierpliwy i wykonywać te proste polecenia. Ale jak długo będzie to jeszcze trwało…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Pewnego dnia po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od moich dwóch kumpli ruszyłem w stronę starego budynku szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Należy zacząć od tego, że rozdawanie ulotek tak naprawdę było zajęciem przydzielanym chowańcom Buchou. Zmieniała mysz i nietoperza w ludzi i kazała im rozdawać ulotki, podobnie jak mnie. Mówiła, że robią to zarówno za dnia, jak i w nocy. Dostała mi się ta robota tylko dlatego, że Buchou chciała, bym wiedział, czym diabły zajmują się na samym początku. Kiba i inni też to robili. On, Toujou Koneko-chan, Himejima-senpai są diabelskimi podwładnymi przewodniczącej Rias. Są więc starsi rangą ode mnie. Mają doświadczenie w tym, co ja robię. Każdy człowiek ma zatem z tym do czynienia. Ach, nie człowiek, a diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nie jest to takie ważne, jednak dostałem pozwolenie od Toujou Koneko-chan i Himejimy-senpai, by nazywać je odpowiednio „Koneko-chan” i „Akeno-san”. Wygląda na to, że zrobiłem krok do przodu w relacjach z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, celowo zwróciłem się tak do nich przy Matsudzie i Motohamie. Miny tych dwóch były bezcenne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziałem im o sobie. Nie uwierzyliby mi, gdybym i tak to zrobił, a myślę, że znaleźliby się w prawdziwym niebezpieczeństwie po wkroczeniu w ten świat. Umarłem przecież raz, więc nie mogę ich w to wciągać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji: nadal zwracam się do Kiby „Kiba”. Strać się, przystojniaku, nigdy nie będę cię wołał „Kiba-kun”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak zostałem wezwany dzisiaj do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkroczyłem do środka starego budynku, z którym cały czas się zaznajamiam, i ruszyłem w stronę pomieszczenia na drugim piętrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszedłem po powiedzeniu tego, wszyscy już byli tutaj. Och, przyszedłem jako ostatni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku panowała ciemność, a okno było zasłonięte tak, by nie wpadł żaden promień słoneczny. Jedyne światło w pokoju pochodziło ze świeczek rozsianych losowo po podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc przyszedłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko Buchou mnie ujrzała, wydała rozkaz Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou – odpowiedziała. – Ise-kun, proszę ustaw się w środku magicznego kręgu – powiedziała, przywołując mnie dłonią. Piękność kiwa do mnie! A dziękuję bardzo! To samo w sobie jest dla mnie nagrodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanąłem po środku kręgu. Co teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, twoja praca polegająca na rozdawaniu ulotek dobiegła końca. Dobra robota. – Buchou się uśmiechała. Rozumiem, więc już nie muszę ich rozdawać. – Teraz zajmiesz się prawdziwą pracą diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O! Mogę zawierać kontrakty!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się. Z racji jednak, że to twój pierwszy raz, będzie to kontrakt z kimś mającym jakieś niewygórowane życzenie. Są dwie rezerwacje kontraktów z Koneko. Jako że trudne jest wykonanie ich dwóch, pozostawiam jedno tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Proszę mi pomóc. – Koneko-chan się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idę więc w imieniu Koneko-chan. No dobra. Już mnie zmęczyło to rozdawanie ulotek. Kto by pomyślał, że jazda na rowerze każdej nocy i rozdawanie papierków wzbudzi we mnie samotność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali stali na zewnątrz kręgu. Akeno-san, znajdująca się w jego wnętrzu, wypowiadała jakieś zaklęcie. Wtem magiczny krąg zaczął emitować niebiesko-białe światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-eeem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho, Ise. Akeno umieszcza twoją pieczęć w magicznym kręgu – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją pieczęć? Krąg w pokoju symbolizował „Gremory”. Powiedziano mi, że dla nas, podwładnych Buchou, jest to coś na kształt herbu. I tak dla tych, którzy chcą nas przyzwać i zawrzeć z nami kontrakt, ten znak jest naszym symbolem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc powiązana jest z tym aktywacja tak zwanej demonicznej mocy. Kiba i inni mają te znaki na swoich ciałach w różnych rozmiarach i działają one, gdy tylko używają demonicznych mocy. Tak mi to wytłumaczono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem o tym, że na moim ciele również zostanie wyryty ten symbol, wyglądało jednak na to, że po zostaniu diabłem trzeba wpierw nauczyć się kontrolować demoniczne moce, a potem doprowadzać do różnych zjawisk poprzez wpływanie mocą na magiczny krąg. No cóż, tak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wyciągnij swoją lewą dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowałem lewą rękę w stronę Buchou, tak jak poprosiła. Napisała coś palcami na wewnętrznej części mojej dłoni. Czy to jakieś zaklęcie? Miałem wrażenie, że rysuje coś na kształt okręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem moja dłoń się zaświeciła. Był to okrąg – magiczny krąg wyryty na mojej kończynie. Świecił się na niebiesko-biały kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łał, magiczny krąg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwala na natychmiastowy transport do klienta przy użyciu magicznego kręgu do teleportacji. A wraz z wypełnieniem kontraktu umożliwi ci również powrót do tego pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, łapię już. Posiada zatem taką umiejętność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, gotowa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. – Akeno-san wyszła z magicznego kręgu. – Stań w jego środku. – Zrobiłem tak, jak mi kazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wyczuwałem moc wydobywającą się z niego. Gdy go dotykałem, wypływała ze mnie moc. Czy to jedna z cech przynależności do grupy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg odpowiada na wezwanie klienta. Zostaniesz do niego teleportowany. Wiesz, co masz robić po teleportacji, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra odpowiedź. A teraz ruszaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napięcie sięga zenitu! Moja pierwsza praca! Wykonam ją bez szwanku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaczął świecić jeszcze mocniej. Wygląda na to, że zaraz się tam przeniosę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dużo promieni świetlnych pokrywa moje ciało. Zamknąłem oczy z powodu tej jasności. Gdy tylko je otworzę, będę u klienta! Kuu! Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teleportowany…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Teleportowałem się? Już po wszystkim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem niepewnie oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaniemówiłem na widok mojego otoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To pokój klubowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? A co z natychmiastową teleportacją? Gdzie klient?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem na Buchou, wyglądała na zmartwioną i trzymała się za czoło. Akeno-san mówiła „Ojeju” z rozczarowaniem na twarzy. Drań Kiba westchnął. Wkurza mnie, ale czy coś się ze mną stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise – zwróciła się do mnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To przykre, ale wygląda na to, że nie możesz użyć magicznego kręgu, by dostać się do klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to oznacza? Na mojej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, a Senpai zaczęła tłumaczyć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg wymaga określonej ilości demonicznej mocy… Nie za dużo. Nie, może go używać każdy diabeł. Nawet dziecko. Transport przy pomocy magicznego kręgu jest pierwszym i najłatwiejszym krokiem w byciu diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to znaczy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy, Ise, twoja demoniczna moc jest mniejsza niż dziecka. Nie, jest tak niska, że nawet magiczny krąg na nią nie reaguje. Ise, twoja demoniczna moc jest niesamowicie mała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C…! Cooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do diabłaaaaaaa!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem. Cooo! Czy to oznaczało, że nie mogłem użyć magicznego kręgu, by teleportować się do klienta, bo nie posiadałem demonicznych mocy!? Nie jestem diabłem? Jestem diabłem, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Odrażające – powiedziała Koneko-chan apatycznie. To poważny cios, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, no to mamy kłopot. Co teraz zrobimy, Buchou? – zapytała również z zaniepokoją twarzą Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uggh. Mój diabelski debiut trudno się zaczyna…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała bez ogródek po chwili zastanowienia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mając klienta, nie możemy pozwolić mu czekać. Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej coś takiego nie miało miejsca, ale będziesz musiał się tam dostać o własnych nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samemu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w szoku. Tego nie przewidywałem, proszę pani przewodniczącej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, podobnie jak rozdawałeś ulotki, będziesz musiał dostać się do domu klienta na rowerze. Nic na to nie poradzimy. Koniec końców nie masz żadnych demonicznych mocy. Będziesz musiał nadrobić to własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rowerem!? Do domu klienta na rowerze!? Są w ogóle diabły, które tak robią!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PALUCH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wskazała na mnie palcem, nie mówiąc ani słowa. Koneko-chaaaan, ty naprawdę lubisz sprawiać, że czuję się żałośnie, co…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się i jazda! Diabelska robota to zawieranie kontraktów! Nie możesz pozwolić ludziom czekać! – ponagliła mnie Buchou. Miała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ugggh, mój cel zdobycia tytułu szlacheckiego zaczyna się wyboistą ścieżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-uwaaaaa! Dam z siebie wszystko~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem z pomieszczenia, zanosząc się płaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Była północ, a ja pedałowałem na rowerze, ile sił w nogach. Łzy zasłaniały mi widok. Płakałem. Tak, płakałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł, którego nie można przyzwać magicznym kręgiem. To właśnie ja. Panowie oraz panie, oto pierwszy taki przypadek w historii. Dzięki właśnie temu zajściu moim łzom nie ma końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co miała na myśli, mówiąc, że nie mam demonicznych mocy!? A niech to! Czy w takim tempie będę mógł zdobyć tytuł szlachecki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając przenośnego urządzenia diabłów, zmierzam do osoby, która mnie wezwała. Moim celem był  miniblok mieszkalny znajdujący się dwadzieścia minut drogi od szkoły. Klient wynajmował tam jeden z pokoi.&lt;br /&gt;
W przypadku usługi polegającej na dostawie klienci z pewnością by się wkurzyli z powodu takiego opóźnienia. Zazwyczaj następowała natychmiastowa teleportacja, teraz jednak sprawiłem, że klient musi czekać dwadzieścia minut. W takim przypadku, gdyby pracowało się w sklepie, szef byłby wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój był zakłopotany. Czy pozostawiłem po sobie złe wrażenie? Hmm, bycie diabłem serio jest trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapukałem do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór! Jestem tu z polecenia czcigodnej diablicy Gremory! Proszę wybaczyć, ale to właśnie to mieszkanie nas wezwało, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba takie coś powinno być w porządku. Diabły mogą być wykryte tylko przez ludzi, którzy chcą zawrzeć kontrakt. Nawet robiąc coś takiego, nie dam poznać sąsiadom tego człowieka, co się dzieje. Najwyraźniej tylko klient mógł słyszeć to, co właśnie powiedziałem. W czasie wykonywania diabelskiej roboty aktywuje się specjalna demoniczna moc i nikt, kogo to nie dotyczy, nie będzie tym niepokojony. Tak powiedziała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-kto tam!? – doszedł mnie głos spanikowanego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eem, jestem diabłem. Diabłem nowicjuszem i przyszedłem tutaj, ponieważ zostałem przez pana wezwany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie kłam! Diabły nie pukają do drzwi! One wychodzą z tej ulotki! Właśnie tak to wyglądało poprzednim razem! Poza tym chciałem Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, miał rację. Bardzo przepraszam za to. Przepraszam. Był to niespodziewany obrót spraw zarówno dla mnie, jak i innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, proszę wybaczyć. Po prostu nie mam wystarczająco dużo demonicznych mocy, tak więc nie mogłem pojawić się z magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może jesteś jakimś zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzył mnie tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jestem! Również sam tego nie rozumiem! Gdybym tylko mógł, to pojawiłbym się przez magiczny krąg! Co za lamus jeździłby po mieście na rowerze w środku nocy?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty czym się tak denerwujesz, zboczeńcu jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczeńcu jeden!? Pieprz się! Mówię ci, że jestem diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klient otwiera drzwi. Klient ma wąty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chudy mężczyzna. Wygląda na niezbyt zdrowego. Wydawał się wkurzony, ale gdy tylko popatrzył na moją twarz, jego mina złagodniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Płaczesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Że ja? – Gdy dotknąłem policzka, poczułem wilgoć. Płakałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Tak cię zaskoczyło to, że nie możesz użyć magicznego kręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwolił mi wejść. Nawet przygotował herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzenie z teleportacją i kłótnia uderzyły mnie znacznie bardziej, niż się spodziewałem, i nieświadomie płakałem. Oczywiście, że chciałem płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój klient, Morisawa-san, zobaczywszy mnie, poczuł żal i pozwolił mi wejść. Jego pokój wyglądał czysto. Było to dosyć schludne pomieszczenie jak na samotnego gościa. Powiedział mi, że za dnia pracuje dla rządu. Wykonywał swoją robotę bardzo skrupulatnie, ale pragnął kontaktu z innymi ludźmi, tak więc skończył na przyzwaniu diabła z ulotki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc nie jesteś Koneko-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Była pierwszym diabłem, z którym zawarł kontrakt, i od tamtej pory wzywał właśnie ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo mi przykro, jest ona jednak bardzo rozchwytywana przez innych klientów. Najwyraźniej odpowiada za wydział „śliczności”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając diabła, możesz sobie zażyczyć, kogo chcesz, wymawiając jego imię. No cóż, tak mi to wytłumaczono. A dzisiaj przekazano mi dolę Koneko-chan. Zdarzają się przypadki, że wybrany diabeł nie może się stawić, i wtedy, jako jego zmiennik, idzie ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używając ulotki, życzyłem sobie właśnie diabła z tej ślicznej kategorii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem ślicznym nowicjuszem, więc chyba wszystko w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Mówisz niestworzone rzeczy! Gdybym tylko miał srebrny miecz, to ciąłbym cię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brachu, śmiejesz się, jednak twój wzrok pozostaje poważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, o co chciałeś prosić, wzywając Koneko-chan? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może będę umiał spełnić to jego życzenie. Moje złudzenia zostają jednak szybko rozwiane, gdy Morisawa-san wyciągnął z rogu pokoju pewną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem, by to włożyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za mundurek szkolny? Wydaje mi się, że już go gdzieś widziałem. A może i nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mundurek Nagato Yuki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagato… Ach! Z Suzumii Haruhi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja to znam – Melancholia Haruhi Suzumii. Rok temu było popularnym anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabełku, a czy ty też lubisz Nagato?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jestem bardziej fanem Asakury Ryuoko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu jej piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Morisawa-san zaniemówił, słysząc moją odpowiedź, która padła bez chwili zawahania. Asakura Ryouko – postać z Suzumii Haruhi i piękna dziewczyna o wspaniałym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś więc miłośnikiem dużych piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, cycuszki są wypełnione marzeniami. Jestem tego bardzo pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie nagie, podskakujące cycki Buchou. Zakochałem się w twoich cycuszkach od pierwszego wejrzenia. Było to zbyt żenujące, by bezpośrednio ci o tym powiedzieć, ale na pewno będę bronił twoich cycuszków, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Morisawa-san zrobił lubieżną minę, uśmiechając się znacząco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz spostrzegawcze oko. Zdajesz się darzyć cycuszki niezwykłe namiętnym uczuciem. Rozumiem, twój fetysz jest przeciwny do mojego. Lubię dziewczyny o małych piersiach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w stanie to zrozumieć. Mam przyjaciela o podobnym guście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mojej głowie pojawia się piekielny kumpel w okularach, Motohama. Jest prawdziwym zboczeńcem. Tego jestem pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie uważasz, że ona wygląda, to znaczy Koneko-chan, podobnie do Nagato? Choćby atmosfera wokół niej. Chociaż jest trochę niska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym wspominasz, to Koneko-chan ma drobne ciało, nie okazuje emocji, nie ma kształtów, ma krótkie włosy i można wymieniać tak dalej. Nagato Yuki również jest taką postacią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego chciałem, żeby to założyła. Bardzo tego chciałem! – Morisawa-san zalał się łzami smutku. Mocno tego żałował. Naprawdę chciał, żeby to na siebie włożyła, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo mi przykro. No ale dobra, niech no to na siebie włożę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja cię, kurwa, zabiję, draniu! – odrzucił moją uprzejmą ofertę, krzycząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się proszę nie denerwuj, zalewając się tak łzami. To żart. Tylko robię sobie jaja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłszy łzy, Morisawa-san próbował się uspokoić. Wziął głęboki wdech i ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nieważne. Więc jaka jest twoja specjalna umiejętność? Jesteś diabłem, więc powinieneś w czymś być dobry, nie? W czymś takim jak używanie tajemniczej mocy. Powiem ci, że Koneko-chan jest niezwykle silna. Wzięła mnie na ręce niczym księżniczkę – powiedział to z dumą. A gdzie podziała się twoja męska godność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, najwidoczniej istnieją osoby, których podnieca, gdy podnosi ich dziewczyna. Ale, ale – moja specjalna zdolność? Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyżowałem ramiona i powiedziałem poważnym tonem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moją specjalną umiejętnością jest kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź się zabij.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego! Czemu tak odpowiadasz? Nie powinno się mówić tak prosto z mostu! A w twoich słowach dało się wyczuć istną żądze krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że się dało! Bo gdzie znajdziesz diabła, którego specjalną umiejętnością jest kamehameha!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj! Właśnie t~u~t~a~j! – powiedziałem pewnie, wskazując na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie zrób to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli potrafisz go użyć, to go użyj! Nie patrz z góry na nas, na pokolenie, które wychowało się na Dragon Ballu! Będąc w gimnazjum, każdy z nas ćwiczył kamehameha w poniedziałki na przerwie. Próbowaliśmy nawet zbierać energię, by użyć kuli Genki, choć nic to nie dało! Nie gardź naszym pokoleniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Kogo to obchodzi, że zostaliście wychowali na Dragon Ballu? Mam wszystkie tomy mangi! Kupiłem nawet pierwsze wydanie ze specjalną okładką! Z kumplami bawiliśmy się w chowaka, szukając się na podstawie naszego ki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stawiłem czoła wszystkim jego zarzutom. Wkurzyłem się! Ta, nawet bardzo! W takim razie pokażę ci! Kamehameha w wykonaniu Hyoudou Isseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywuję swój Boski Dar! Wpierw zamknąłem oczy, a potem podniosłem lewą rękę. Przed oczyma miałem postać Son Goku… Włożyłem w to całą swoją energię! Kurna! Spróbuj tego, pokolenie Dragon Balla! To mój najpotężniejszy atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błysk! Wtem moja lewa ręka zaczęła się świecić! Boski Dar, którym była czerwona rękawica, pojawił się, pokrywając całą kończynę. I co powiesz na to? To mój Boski Dar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Morisawę-san. Beczał jak dziecko. Pochwycił nagle z półki pierwszy tom Dragon Balla, po czym złapał moją dłoń i namiętnie ją ścisnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z moich oczu również płynęły łzy. Powiedział wystarczająco, by go zrozumieć. Każdy fan Dragon Balla by go zrozumiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Porozmawiajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc długa noc się rozpoczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha. Ja też. Również uważam to za dobre, że pan Wakamoto podkładał głos Cellowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Właśnie tak wyobrażałem sobie jego głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak wziął swoją mangę, gadaliśmy i śmialiśmy się wspólnie przez przeszło dwie godziny. Rozmawiając, zapomnieliśmy o różnicy wieku między nami i się zaprzyjaźniliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha, na początku wywarł na mnie złe wrażenie, ale im więcej rozmawialiśmy, tym bardziej docierało do nas, że możemy się nieźle dogadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! To może zawrę z tobą kontrakt?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne! Kierowniku! Niechaj tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Tak, tak, tak, tak! Mam swój pierwszy kontrakt! Moja droga do parostwa się rozpoczęła! Moja legenda zaczyna się właśnie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, może to być trochę standardowe życzenie, ale mogę sobie zażyczyć bycie bogatym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Rzeczywiście jest to normalne, ale całkiem popularne wśród ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, sprawdzę. – Włączyłem przenośne urządzenie diabłów i zacząłem działać. Wpisałem jego życzenie i pojawiła się odpowiedź. – Ach, emm, w twoim przypadku ceną za takie życzenie byłoby twoje życie. Umrzesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umrę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mówią, że „życie życiu nierówne”. Przykro mi. Aby być bogaty, Morisawo-san, musiałbyś umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się tak, jakby wydarto mi serce, ale okej. Bądź co bądź, gdybym sobie tego zażyczył, to kiedy i gdzie bym umarł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Emm. Umarłbyś, gdy tylko pieniądze zaczęłyby spadać z nieba. Wygląda na to, że nawet nie mógłbyś ich dotknąć. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ghaa! To nie mógłbym nawet rozsmarować tej forsy na twojej  mordzie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, nawet tego nie próbuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, właśnie byłem świadkiem, jak czyjeś marzenie zostało zmiażdżone. Rozumiem. Tak jak myślałem, spełnienie takiego życzenia Morisawie-san jest praktycznie niemożliwe. To więc miała na myśli Buchou, mówiąc, że ludzkie życia nie są sobie równe. W jakim niesprawiedliwym świecie przyszło nam żyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W t-takim razie co z haremem!? Mogę sobie zażyczyć pełno dziewczynek do schrupania niczym wystawnej uczty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Jesteśmy więc przy tym, hę? Trochę się wzruszyłem. W końcu jest facetem. Nic dziwnego, że pokusił się o takie życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Morisawa-san! Również kocham haremy! W końcu to marzenie każdego mężczyzny! Niesamowite! Chyba będziemy musieli iść kiedyś na kielicha! Mimo że jestem niepełnoletni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie obchodzi mnie to. Co mówi urządzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisałem jego życzenie. O rany, to ci odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, mówi, że gdy tylko w zasięgu twojego wzroku pojawiłyby się piękne dziewczyny i kobiety, to umarłbyś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umarłbym na sam ich widok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, gdy tylko znalazłyby się w zasięgu twojego wzroku, nie byłbyś więc w stanie powiedzieć, czy są piękne, czy nie. Brutalne. To już nie lepiej minąć na ulicy jakieś dziewczyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dorosły Morisawa-san zaczął płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem byłem człowiekiem, który nie jest dużo wart!? Ughh, mogę tylko powiedzieć, że żałuję, że się urodziłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poklepałem go lekko po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kontynuujmy naszą rozmowę o Dragon Ballu do rana. Chcesz odegrać walkę z Dragon Balla? Będę Goku, a ty Freezą. Stoi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płacząc, kiwnął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki sposób mój pierwszy kontrakt nie doszedł do skutku, bo musiałem zająć się swoim klientem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===	&lt;br /&gt;
Następnego dnia po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest rozłoszczona. Ma uniesione brwi i milczy bez słowa. Stoję przed jej obliczem z bladą twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bawiłem się wczoraj ze swoim klientem w Dragon Balla i tak spędziłem noc. A tak, Kiba powiedział z gorzkim uśmiechem „Taki przypadek nigdy wcześniej się nie przytrafił” czy coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise – powiedziała głębokim i przerażającym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słucham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałeś z klientem o mandze, a co stało się potem? Co z kontraktem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszła od razu do sedna. Zacząłem się pocić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie doszedł do skutku… Odgrywaliśmy pojedynki z pewnej mangi do samego rana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odgrywaliście pojedynki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zachowujesz się jak postać z danej mangi i walczysz na niby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czemu tłumaczę to z taką powagą? Wyjaśnianie jej tego doprowadza mnie do płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wiem, że jako licealista powinienem się wstydzić… nie, jako profesjonalny diabeł również powinienem się wstydzić! Bardzo mi przykro! Najmocniej przepraszam! – Skłoniłem się ze spuszczoną głową.&lt;br /&gt;
No serio, co ja robiłem przez całą noc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po wykonanej robocie prosimy klienta o wypełnienie ankiety na danej mu przez nas ulotce. Pytamy „Jak przebiegł kontrakt z diabłem?”. Wypełniona pojawia się na tej ulotce, ale… – Buchou pokazała mi tę kartkę z opinią. Jest więc coś takiego, hm. Diabelska robota jest bardziej skomplikowana, niż myślałem. – „Było fajnie. Po raz pierwszy się tak dobrze bawiłem. Chciałbym spotkać się z Ise-kun jeszcze raz. Mam nadzieję, że następnym razem uda mi się z nim zawrzeć udany kontrakt.”… To ankieta wypełniona przez klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Poczułem ciepło w piersiach. Morisawa-san… Nie byłem w stanie nic dla ciebie zrobić, a ty jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po raz pierwszy dostałam taką opinię. Na początku nie wiedziałam, co zrobić. Właśnie dlatego mam taką dziwną minę, bo nie miałam pojęcia, jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie jest wściekła? Faktem jednak pozostaje, że nie zawarłem kontraktu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla diabłów ważną rzeczą jest zawieranie kontraktów z ludźmi, którzy nas przyzwali. Otrzymujemy od nich wynagrodzenie. Tak żyją diabły od dawien dawna… Nie wiedziałam, jak na to zareagować, bo spotkałam się z tym po raz pierwszy. Jako diabeł może i zawiodłeś, ale klient był z ciebie zadowolony… – Na jej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, ale potem ustąpiło uśmiechowi. – Jest to jednak interesujące. To z pewnością. Nie było żadnego diabła podobnego do ciebie, jesteś jednak naprawdę interesującym chłopcem. Możesz stać się diabłem numer jeden od niespodzianek. Pamiętaj jednak, by wypełniać podstawowe rzeczy. Zawierasz kontrakty z klientami, spełniasz ich życzenia, a potem otrzymujesz wynagrodzenie. Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przebaczyła mi moje występki. To samo w sobie uszczęśliwia mnie tak bardzo, że mam ochotę tańczyć. Buchou, następnym razem na pewno mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
W noc po tym, jak złożyłem obietnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raz jeszcze wypełniam swoją robotę. Jest noc, a ja pedałuję na rowerze ze wszystkich sił, jadąc w kierunku domu klienta. Tym razem zmierzam do posiadłości oddalonej o trzydzieści minut od szkoły. Zajęło mi to aż tyle, mimo że pędziłem, ile sił w nogach. Klient nie jest wkurzony, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanąłem przed drzwiami i zadzwoniłem. Diabeł muszący dzwonić do drzwi serio smuci. Też chcę zostać wezwany przez magiczny krąg. Po niedługiej chwili otrzymałem odpowiedź przez domofon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otwarte. Wejdź-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę niski głos. To facet. Co takiego? „Nyou”? Czy on właśnie tak powiedział? Nie, musiałem się przesłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy otworzyłem drzwi, zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymie cielsko. Przemożna prezencja. Typ z niesamowitą muskulaturą noszący strój gotyckiej loli. Przyglądając się uważnie, dostrzegłem, że guziki wyglądają tak, jakby miały odpaść. Były również skrawki materiału wyglądające tak, jakby miały się rozerwać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, oczy tej osoby są wypełnione przytłaczającą żądzą krwi – jednak był w nich błysk czystej niewinności. Nie, to jednak głowa jest najdziwniejsza. Nosi kocie uszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę. Pojedyncza kropla potu skapnęła z mojego polika. Dłonie drżały mi ze zdenerwowania. To nie mężczyzna. To nadmężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam przeczucie. Przeczucie, że zostanę zabity w niedorzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-em… diabła… przyzywał pan diabła z grupy Gremory…? – zapytałem go niepewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oczy zabłysły, wydając przy tym dźwięk. Mam wrażenie, że toczy się między nami zacięta walka duchowa. Zabije mnieeee! Hii! Mimo że jestem diabłem, to przybrałem pozycję do obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się-nyou. Wezwałam pana Diabła, ponieważ chcę spełnić swoje życzenie-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spomiędzy jego grubych warg wypłynęły niespodziewane słowa. Kończy każdą wypowiedź tym „nyou”! Niemożliwe… tak w ogóle można?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę, byś uczynił z Mil-tan&amp;lt;ref name=&amp;quot;tan&amp;quot;&amp;gt;Zniekształcona wersja sufiksu &#039;&#039;chan&#039;&#039;.&amp;lt;/ref&amp;gt; czarodziejkę-nyou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę się zatem przenieść do innego świata – odpowiedziałem mu od razu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie możliwe. Naprawdę. Bardzo poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spuściłem głowę, ponieważ jego życzenie przekracza wszelkie moje wyobrażenia. Mil-tan!? Co to kurna jest Mil-tan!? Jego słowa zaczynają mącić mi w głowie. Z takim ciałem możesz iść do innego wymiaru i wrócić bez zadrapania! Pewnie pokonałbyś samego Króla Demonów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już tego próbowałem-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już próbowałeś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale było to niemożliwe-nyou. Nie znalazł się nikt, kto obdarzyłby Mil-tan magicznymi mocami-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, można powiedzieć, że ta sytuacja jest trochę „magiczna”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostało tylko zapytać mojego największego wroga, pana Diabła-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdając sobie sprawy, już zacząłem traktować siebie jako jego wroga… Ale nic mu o tym nie powiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Panie Diable~! – głos tego mężczyzny, Mil-tan, zatrząsnął ścianami pokoju. A to co!? Magiczny dźwięk!? – Daj proszę Mil-tan fantastyczne moce-nyoooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, już wyglądasz wystarczająco fantastycznie! To ja czuję się, jakbym chciał płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę się rozpłakałem. A niech to! Jakim cudem wszyscy klienci, za których odpowiadam, są bandą zboczków!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mil-tan! Mil-tan, spokojnie! Posłucham, co masz do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko po kolei. Chyba powinienem go uspokoić i wysłuchać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przerażającej twarzy Mil-tan, gdy otarł ją z łez, pojawił się duży uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obejrzyjmy wpierw „Czarodziejkę z Mlecznej Orbity 7”-nyou. Historia o magii zaczyna się właśnie tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja długa noc się rozpoczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Jest już następny dzień, a ja jestem w drodze do domu po skończonych zajęciach klubowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa. Westchnąłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dzisiaj na twarzy Buchou widniała dziwna mina. Mój kontrakt nie doszedł do skutku dwa razy z rzędu. Otrzymałem jednak najlepszą z możliwych opinii. Przewodnicząca znowu była zmieszana z powodu natknięcia się na nieznany sobie przypadek już drugi raz. Bardzo przepraszam za uczestniczenie w tych dziwacznych incydentach. Czuję się przez to źle i wygląda na to, że moja droga do uzyskania parostwa będzie znacznie trudniejsza, niż myślałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zeszłej nocy oglądałem anime z Mil-tan do samego rana. Początkowo nie brałem tego na serio, ale potem wciągnęła mnie ta seria o czarodziejkach z powodu swoich pikantnych scen oraz historii, która wprawiła mnie w płacz, tak więc oglądałem ją do samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, to czemu moi klienci to banda zboczków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ahaha, Hyoudou-kun musi posiadać demoniczne moce, które przyciągają takich ludzi” – coś takiego powiedział Kiba, mając na twarzy swój pokrzepiający uśmiech. Zdechnij, przystojniaku. Słyszałem, że często przyzywają go piękne starsze kobiety. A niech to! Jakie kontrakty zawiera z nimi? Seks!? Czy powiązane z seksem!? Na samą myśl o tym mam ochotę go zamordować. Kurna! Niech cię, Kibaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Niespodziewany głos. Doszedł mnie on z tyłu, a wraz z nim dźwięk czegoś lecącego na ziemię. Gdy się odwróciłem, na ziemi leżała siostra zakonna. Ramiona miała szeroko otwarte, a twarz wbitą w ziemię. Z całą pewnością do zgrabnych upadków to nie należało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …N-nic się nie stało? – Podszedłem do niej i podałem rękę, co by mogła wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu. Czemu cały czas się potykam… Och, proszę wybaczyć. Bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnioskując po głosie, można stwierdzić, że jest młoda. Czyżby w tym samym wieku co ja? Podawszy dłoń, pomogłem jej wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PODMUCH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z podmuchem wiatru odleciał siostrzany welon. Dotąd skryte blond włosy opadły na jej ramiona. Iskrzyły się w świetle słońca. Mój wzrok powędrował następnie w kierunku jej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo zdobyła moje serce. Przede mną stoi blond piękność. Jej zielone oczy wyglądają tak pięknie, że sprawiają wrażenie, że mnie wessą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
Przez chwilę gapiłem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-emm… czy coś się stało…? – Spojrzała prosto na mnie ze zmartwioną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. P-proszę wybaczyć. Eee…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiem tego. Nie ma mowy, bym powiedział jej, że zafascynowała mnie sobą. Raczej to ta dziewczyna jest „nią”. Tak, mówię o tym. Tak, o tym. Wygląda dokładnie jak moja wymarzona dziewczyna – wersja z blond laseczką! Oczywiście, że będzie mnie do niej ciągnęło! Czuję, że potrzebuję podtrzymać z nią rozmowę! Czy to flaga&amp;lt;ref name=&amp;quot;flag&amp;quot;&amp;gt;Termin wywodzący się z gier &#039;&#039;visual novel&#039;&#039;, w których oznacza ważne wydarzenie mające wpływ na bieg historii.&amp;lt;/ref&amp;gt;? Myślę o czymś tak egoistycznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD_vol_01_137.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuca mi się w oczy podróżna torba, którą niesie na ramieniu. Jak się nad tym zastanowić, to niezbyt często widuje się w miasteczku zakonnicę. To mój pierwszy raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw jednak muszę podnieść jej welon. Na szczęście wylądował nieopodal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W p-podróży?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Zostałam przydzielona do parafii w tym miasteczku… Musi pan być tutejszym mieszkańcem. Bardzo mi miło pana poznać. – Pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Przydzielona do tutejszej parafii. Roszady w Kościele? Wygląda na to, że Kościół również nie ma łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odkąd się tylko tutaj zjawiłam, to wpadam w kłopoty. Eee… Nie potrafię mówić tak dobrze po japońsku… Zgubiłam się, a inni nie potrafili zrozumieć, co mówiłam… – Trzyma dłonie złączone na wysokości piersi i wygląda na naprawdę smutną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Osoba ta więc nie potrafi mówić po japońsku. Potrafi ze mną rozmawiać z powodu diabelskiej mocy. Buchou mówiła mi o tym wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy stajesz się diabłem, jedną z wyjątkowych umiejętności, które pozyskujesz, jest »Język«. Po staniu się jednym z nas każda osoba na świecie może ciebie zrozumieć. Ludzie, słuchając ciebie, usłyszą ten język, który jest im najbardziej bliski. Jeżeli będą to Amerykanie – usłyszą angielski; Hiszpanie – hiszpański. I vice versa: gdy będą mówić językiem innym niż japoński, to usłyszysz japoński”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dzieje się tak, jak powiedziała przewodnicząca. Podczas lekcji angielskiego słyszałem wszystko po japońsku. Bardzo mnie to zaskoczyło. Gdy nauczyciel kazał mi przeczytać jeden akapit po angielsku, to jakoś mi się to udało, a cała moja klasa wyglądała na zdumioną! Nawet nauczyciel zaniemówił. No cóż, litery i słownictwo nie zamieniły się na japoński, ponieważ ogranicza się to tylko do mowy. Ale dobre i tyle, ponieważ już sam fakt, że jestem w stanie porozumieć się z kimkolwiek w każdym zakątku świata, był fantastyczny. Tak jakbym stał się „międzynarodowym” licealistą bez żadnych specjalnych wymogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że chyba wiem, gdzie jest kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba na peryferiach miasteczka jest stary kościół. Tak myślę, że jest to kościół. Ale czy on jest w ogóle używany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wie pan! D-dziękuję~! To wszystko za sprawą Boga! – uśmiechnęła się do mnie ze łzami w oczach. Jest naprawdę urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jednak spojrzałem na krzyż skrzący się na jej piersi, doznałem niesamowicie negatywnych odczuć. No cóż, nic dziwnego, w końcu jestem diabłem. Jest ona takim człowiekiem, z którym nie powinienem ani rozmawiać, ani w ogóle się zadawać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zostawić dziewczyny w potrzebie samej sobie. I w ten sposób zabrałem siostrę zakonną do kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do niego przechodziliśmy obok parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałaaaaa! – doszedł mnie krzyk chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest, Yosh?&lt;br /&gt;
Jest ze swoją mamą, więc nic mu nie będzie. Wygląda na to, że się potknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jednak krocząca obok mnie zakonnica skręciła w stronę parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej. – Weszła do parku i podeszła do chłopaka, siedzącego na ziemi i płaczącego. Podążyłem za nią. – Nic ci nie jest? Chłopaki nie płaczą od takich małych skaleczeń. – Pogłaskała go delikatnie po głowie.&lt;br /&gt;
Chłopiec prawdopodobnie nie zrozumiał, co powiedziała. Miała jednak bardzo przyjacielską minę. Przyłożyła dłoń do miejsca, w które skaleczył się chłopiec. W następnej chwili zostałem wprawiony w zdziwienie. Z siostrzanej dłoni wyłoniła się zielona kula światła i zaczęła oświetlać kolano chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? Demoniczne moce? Buchou powiedziała, że używać ich mogą tylko diabły i ktoś tam z nimi powiązany, więc to nie one. Patrząc uważniej, zauważyłem, że zranienie chłopca zaczyna znikać. Czy to światło z jej dłoni uleczyło jego ranę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przyszło mi na myśl… Boski Dar. Wyjątkowa moc, którą są obdarzony pewni ludzie. Chyba tak to wcześniej powiedział Kiba. W jakiś sposób również go odczułem. Obserwowanie tego światła wywołało ból w mojej lewej  ręce. Musi to mieć jakiś związek. Czyżby mój Boski Dar zareagował na jej Dar? Odpowiedział mu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy znów się spojrzałem, po zranieniu chłopca nie było śladu. Niesamowite. To również jest moc Boskiego Daru… Jest ich tak wiele i każdy jest inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka chłopca jest zdumiona. Każdy byłby, gdyby zobaczył coś tak niewyobrażalnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoje skaleczenie zostało wyleczone. Ból powinien już minąć. – Pogłaskała go po głowie i spojrzała na mnie. – Przepraszam, ale musiałam. – Uśmiechnęła się, pokazując język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka chłopca, która już wcześniej była zaskoczona, potrząsnęła głową, po czym chwyciła za rękę chłopca, by szybko stąd odejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, siostrzyczko! – powiedział chłopiec. Słowa wdzięczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedział: dziękuję, siostrzyczko. – Uśmiechnęła się po tym, jak jej to przetłumaczyłem. – …Ta moc…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jest to moc, która leczy. To wspaniały dar, który dał mi Bóg. – Wyglądała na trochę smutną, mimo że się uśmiechała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ma mroczną przeszłość czy coś. Chyba nie powinienem się w to zagłębiać. Nie jest to w końcu dobry moment, by powiedzieć: „Tak właściwie to również mam Boski Dar!”. Nie jest to normalne, a niektórzy ludzie mogą z tego tytułu cierpieć. Nawet ja nie czułem się szczęśliwy, że Boski Dar pokrywał moją rękę. Ba, czułem się zaskoczony. Wciąż nie wiedziałem, jak go używać, więc w ogóle mnie to nie cieszyło. Przydawał mi się tylko do małpowania kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa dobiegła końca i zaczęliśmy ponownie zmierzać w stronę parafii. Po kilku minutach marszu dotarliśmy do starego kościoła. Tak, znam tylko ten. Jest tak stary, jak właśnie go zapamiętałem. Nigdy nie słyszałem, żeby był używany, jednak wewnątrz dało się dostrzec światło, więc oznaczało to, że byli tam jacyś ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI CIARKI CIARKI&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszły mnie ciarki i zacząłem się pocić. Było tak jak wcześniej. Wiedziałem. Jestem diabłem, więc kościół, który należy do Boga i aniołów, będzie dla mnie wrogim terytorium. Nawet Buchou powiedziała dosyć wyraźnie, że nie powinienem nigdy zbliżać się do kościoła albo chramu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to tutaj! Tak się cieszę. – Porównawszy nasze położenie z mapą, którą miała, wydała z siebie westchnienie ulgi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, jesteśmy więc we właściwym miejscu. To dobrze. Nie powinienem zostawać tutaj ani chwili dłużej. Robi się już ciemno, więc powinienem iść. Szkoda, by nie pożegnać się z taką pięknością, ale jestem diabłem, a ona zakonnicą… Miłość między dwiema stronami konfliktu może brzmieć romantycznie, ale w tym przypadku byłoby inaczej. A to dlatego, że naprawdę zaczynam się bać tego kościoła. Moje ciało nie przestaje się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oznaka strachu musi być charakterystyczną cechą diabłów. Czuję się jak żaba obserwowana przez bociana. Nie, raczej żaba, która nie wie, co zrobić, gdy bocian ją znajdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę szedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę zaczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnawszy się, chciałem odejść, jednak zatrzymała mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym poczęstować pana herbatą jako wyraz wdzięczności za przyprowadzenie mnie tutaj…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, śpieszę się, więc muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zakłopotana. Pewnie chce zaprosić mnie na herbatę w ramach podziękowania, ale skuszenie się na parzenie herbaty tam byłoby niebezpieczne. Szkoda, ale muszę odmówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Hyoudou Issei. Wszyscy nazywają mnie Ise, możesz więc również zwracać się do mnie Ise. Jak się nazywasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podałem jej moje imię, odpowiedziała z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Asia Argento! Proszę nazywać mnie Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie, siostro Asiu, spotkajmy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Ise-san, na pewno przyjdę i się z tobą zobaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odszedłem stamtąd, machając do niej. Patrzyła za mną, aż nie zniknąłem z zasięgu jej wzroku. Zrozumiałem, że jest dobrą dziewczyną. A to było nasze fatalne przeznaczenie i pierwsze spotkanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Nocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zbliżaj się do tego kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostaję opieprz od Buchou w pokoju klubowym. Jej mina jest bardziej poważna niż zawsze. Ba, jest na mnie naprawdę wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla nas, diabłów, kościół jest wrogim terytorium. Wchodząc do niego, spowodujesz walki między Bogiem a diabłami. Jako że odprowadzenie zakonnicy do kościoła było uczynkiem uprzejmym, nic ci nie zrobili, ale anioły zawsze czuwają. Byłeś w takiej sytuacji, w której niczym dziwnym nie byłoby, gdyby zaatakowały cię świetlistą włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Znalazłem się w takiej sytuacji…? Jeżeli się nad tym zastanowię, to dreszcze, których dostałem, nie były normalne. Czułem wtedy tylko strach. Więc właśnie to oznacza wykrywanie niebezpieczeństwa. Mój diabelski instynkt podpowiadał mi, że znalazłem się w niebezpiecznym położeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą. A już zupełnie, gdy jest to egzorcysta z Boskim Darem. Byłoby to jak kroczenie po cienkiej krawędzi między życiem a śmiercią. – Spojrzała swoimi niebiskimi oczyma na mnie, odgarniając włosy. Jej wzrok jest poważny. Nie żartuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako człowiek mogłeś uniknąć śmierci, będąc wskrzeszony pod postacią diabła. Ale już diabły poddane egzorcyzmom są likwidowane raz na zawsze. Obracają się w nicość… Nicość. Nic po tobie nie pozostaje i niczego nie czujesz. Zdajesz sobie sprawę z powagi tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic? Mówiąc prawdę: nie, nie zdaję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnęła głową, zobaczywszy moją zdezorientowaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, trochę mnie poniosło. Tak czy inaczej, bądź od teraz uważniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, skończyłaś już go pouczać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san stoi za mną, a ja nawet jej nie zauważyłem. Uśmiecha się jak zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, stało się coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym pytaniem jej mina się zmieniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymaliśmy rozkaz upolowania od Arcyksięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Bezpańskie diabły. Istnieją istoty tak nazywane. Są to diabły, które stały się poddanymi diabła z parostwem, ale zdradziły lub zabiły swojego pana. Takie przypadki zdarzają się rzadko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc diabłów jest przepotężna. Nie ma co jej porównywać do tego, gdy było się człowiekiem. Znajdą się więc tacy, którzy będą chcieli ją wykorzystać do własnych celów. Osoby te odchodzą od swojego pana i sieją spustoszenie. To właśnie nazywa się „bezpańskim diabłem”. Ten upadły anioł w garniturze, Dohnaseek, wziął mnie za takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, bezpańskie psy. Powodują one problemy. Gdy zostaną znalezione, ich pan albo inne diabły wydają polecenie zlikwidowania. Takie jest prawo diabłów. Różne istoty, jak na przykład anioły i upadłe anioły, widzą w nich zagrożenie i, gdy tylko je znajdą, zabijają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma nic straszniejszego od diabła, który nie przestrzega żadnych reguł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z Buchou, Akeno-san, Kibą i Koneko-chan udałem się do nieużywanego budynku, znajdującego się na przedmieściach. Co noc bezpański diabeł zwabia do niego ludzi i się nimi żywi. Z tego właśnie powodu przyszło polecenie od wysokoklasowego diabła, by go upolować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako że uciekł na terytorium Rias Gremory, prosiłbym was o pozbycie się go”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że to również podpada pod diabelską robotę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zjadanie ludzi… Istnieją również i takie złe diabły… Nie, to oczywiste. One takie są. Jedynym powodem, przez który siedzą cicho, to fakt, że przestrzegają prawa… Ta, koniec końców to diabły…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ. Świat ciemności. Dookoła mnie jest pełno wysokiej trawy, a w oddali dostrzegam ten nieużywany budynek. To jedna z diabelskich cech, by w nocy wyraźnie widzieć. Hmm, przejrzysty widok takiego przerażającego miejsca nie jest za dobry…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zapach krwi – powiedziała Koneko-chan, po czym zakryła nos mundurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapach krwi? Niczego nie czuję. Oznacza to więc, że Koneko-chan ma zaostrzony zmysł węchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiło się cicho. Wyczuwam obecność wroga w pobliżu i jego żądza krwi skierowana w naszą stronę nie jest normalna. Moje nogi się trzęsą. Naprawdę się boję. Gdyby nie inni, to bym uciekł. Buchou, stojąca z przodu i trzymającą dłonie na biodrach, podnosi bardzo na duchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to dobra okazja, aby zdobyć choć trochę doświadczenia w walce – powiedziała Buchou, na co trudno było się zgodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekaj, naprawdę? Jestem przekonany, że nie będzie ze mnie żadnego pożytku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Twój udział w walce jest wciąż niemożliwy – powiedziała prosto z mostu. Czuję się trochę zasmucony. – Możesz jednak obserwować naszą walkę. Dzisiaj po prostu skup się i patrz, jak walczymy. Ach, tak. Opowiem ci też coś o cechach, które posiadają podwładni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Opowiesz? O cechach, które posiadają podwładni? – Na mojej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, ale Buchou ciągnęła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, które są panami, rozdają cechy tym, którzy stali się ich podwładnymi… Tak, to najwyższa pora, bym wytłumaczyła to oraz historię diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zaczęła objaśniać obecną sytuację diabłów:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno temu toczyła się trzystronna wojna pomiędzy diabłami, upadłymi aniołami oraz Bogiem i jego anielskimi zwolennikami. Wszystkie trzy strony miały duże armie i walczyły prawie że w nieskończoność. Wskutek tego wszystkie trzy strony straciły większość swoich żołnierzy, a wojna zakończyła się kilkaset lat temu bez wyłonienia zwycięzcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły –  ciągnął Kiba, gdy skończyła przewodnicząca – nie były wyjątkiem. Ważne diabły z parostwem, które miały pod sobą dwadzieścia albo trzydzieści oddziałów, straciły większość swoich podwładnych z powodu wojny. Straty były tak wielkie, że nie można było utworzyć nowych armii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam – zaczęła Akeno-san – że większość diabłów czystej krwi straciło życie w tej wojnie. Nawet po niej samej wciąż istnieją konflikty między diabłami, upadłymi aniołami i aniołami. Mimo że upadłe anioły i Bóg utracili większość swoich żołnierzy, to znajdujemy się w takim położeniu, że musimy się mieć na baczności, bo w przeciwnym wypadku znajdziemy się w tarapatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem diabły – odezwała się znów Buchou – postanowiły użyć systemu do tworzenia małych oddziałów żołnierzy. Nazwano go Diabelskim Pionkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabelskim Pionkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że będzie się robiło coraz bardziej zawile, ale chyba muszę uważnie tego słuchać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły z parostwem zdecydowały się na zastosowanie właściwości ludzkiej gry – szachów – na swoich podwładnych. Było to trochę ironiczne, ponieważ większość z tych podwładnych to wskrzeszeni ludzie. Od tamtej pory szachy są popularną grą w diabelskim świecie. Zostawmy jednak ten temat na kiedy indziej. Diabły, które są panami, są Królami. W naszym przypadku jestem to ja. Stąd utworzyli pięć specjalnych cech, na które składają się Królowa, Skoczek, Wieża, Goniec oraz Pion. Jako że diabły nie mogły uformować armii, postawiły na posiadanie małej liczby diabłów i danie ich przepotężnych mocy. System ten został stworzony kilkaset lat temu i nieoczekiwanie stało się to popularne wśród diabłów z parostwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popularne? Masz na myśli zasady gry w szachy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczęły konkurować między sobą. Przykładowo: „Mój skoczek jest silniejszy!”, „Nie, bo moja Wieża!”. Wskutek tego diabły rozpoczęły grać w grę na wzór szachów przy użyciu swoich diabelskich podwładnych. Nazywamy to Królewską Grą. Tak czy inaczej, stała się ona bardzo popularna. Obecnie są nawet turnieje bazujące na niej. Siła ich Figur oraz ich samych w grze wpływa na pozycję w społeczeństwie i parostwo. Jest takie coś, co nazywają „Zbieraniem Figur”. Wyszukują utalentowanych ludzi i czynią z nich swoich służących. Ostatnimi czasy jest to popularny zabieg. W końcu utalentowani podwładni odpowiadają za ich prestiż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Bycie więc silnym diabłem w tej grze oznacza, że jest się znakomitym diabłem. Stanowi to zatem również o twojej dumie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Emm, więc podwładni są byłymi ludźmi i funkcjonują, zostając Figurami w grze. Czuję, że to skomplikowane. Więc pewnego dnia będę zmuszony do walki w tej grze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie osiągnęłam jeszcze pełnoletności, więc nie mogę brać udziału w oficjalnych rozgrywkach. Nawet jeślibym mogła, to są pewne rzeczy, które muszę spełnić przed przystąpieniem do gry. W skrócie, Ise, ja i moi inni podwładni tutaj nie będziemy uczestniczyć jeszcze przez jakiś czas w grze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy oznacza to, że Kiba i inni jeszcze nie grali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta – odpowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świat diabłów jest dziwny. Wyobrażałem ich jako przerażające i straszliwe istoty, ale najwyraźniej moje wyobrażenia były niepoprawne. A może tak mi się wydaje, ponieważ wciąż jestem zamknięty na ich świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie trapi. Ta, moja pozycja to jakaś Figura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, jakie są moje cechy oraz rola? Jaką jestem Figurą?&lt;br /&gt;
– Ise, jesteś…  – urwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem dlaczego. Przez moje całe ciało przebiegły dreszcze spowodowane obecnością wroga, a jego żądza krwi stała się jeszcze większa. Coś się do nas zbliża! Nawet taki gość, który dopiero co stał się diabłem, wie to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję coś odrażającego. Ale czuję również coś przepysznego. Czy to coś słodkiego? A może kwaśnego? – doszedł nas niski głos skądś spod nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwactwo nie jest normalne. Już sam jego głos przeraża mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpański diable Viser – powiedziała Buchou. – Jesteśmy tu, by się ciebie pozbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kwakwakwakwakwakwa… – rozbrzmiał przeraźliwy śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz już w pełni rozumiem. To nie jest śmiech człowieka ani również diabła takiego, jakiego znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh… Z cienia wyłoniła się kobieta z odsłoniętą klatką piersiową. Jej ciało jednak unosiło się w powietrzu. Nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężkie kroki. Następną rzeczą, która się pojawia, jest cielsko ogromnej bestii. Jest to groteskowa istota o nienaturalnej postaci: powyżej pasa kobieta, poniżej ciało potwora. W obu swych dłoniach trzyma coś, co wygląda jak włócznia. Dolna część ciała ma cztery grube nogi z ostrymi pazurami. Czy to ogon węża? Łał! Ten ogon sam się rusza! Wnioskując po wymiarach, można stwierdzić, że ma co najmniej pięć metrów wysokości.  Gdyby stanął na tylnych nogach, nie byłby znacznie wyższy? Tak czy inaczej, to potwór. Czy jest to również diabeł? Ech, cóż, w końcu Buchou nazwała go „bezpańskim diabłem”. Stary, takie rzeczy istnieją!? Jeszcze raz utwierdzam się w przekonaniu: diabły są przerażające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprzez pozostawienie swojego pana i sianie spustoszenia według własnego widzimisię z pewnością zasługujesz na śmierć. W imieniu księcia Gremory z przyjemnością cię zlikwiduję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezła z ciebie cwaniara jak na małą dziewczynkęęęę! Rozerwę twoje ciało i pomaluję na czerwono, tak jak twoje włoooosyy!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór zaszczekał, ale Buchou tylko prychnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma co, pędraki mówią stylowo. Yuuto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był obok mnie, wybiegł naprzód zaraz po otrzymaniu rozkazu od Buchou. Jest szybki. Niesamowicie szybki. Nawet nie jestem w stanie zareagować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, będę kontynuowała wykład z wcześniej – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykład? To o cechach Diabelskich Pionków czy jakoś tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto jest Skoczkiem. Jego cechą jest szybkość. Prędkość ruchu osób, które stały się Skoczkami, wzrasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak właśnie powiedziała, prędkość Kiby wzrosła i koniec końców nie byłem w stanie śledzić jego ruchów. Potwór użył włóczni do ataku, ale nie wygląda na to, żeby trafił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najważniejszą bronią Yuuta są miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba zatrzymał się i niespodziewanie dzierżył europejski miecz. Wyjął go z pochwy, a ostrze odbijało blask księżyca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Tfff!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle znów zniknął. W następnej chwili rozległ się krzyk potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się spojrzałem, obie ręce zostały odcięte od tułowia wraz z dzierżonymi przez nie włócznią. Z ran wytrysnęła krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moc Yuuta, prędkość, której nie można śledzić oczyma, oraz umiejętność posługiwania się mieczem niczym zawodowiec. Dzięki połączeniu tych dwóch staje się najszybszym Skoczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nogi bestii pojawił się cień… Zaraz! To Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejna jest Koneko. Jest Wieżą. Cechą Wieży jest jej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerne robactwoooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TUP!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepotężny potwór próbuje zdeptać Koneko-chan! K-Koneko-chan! Hej, jest w niebezpieczeństwie… Stopa potwora jednak nie wylądowała na ziemi. Nie była w stanie postawić stopy na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gugugu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna o drobnym ciele dźwiga stopę potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cecha Wieży jest prosta. Niesamowita siła, a także wysoka obrona. Dla diabła takiego kalibru niemożliwe jest nadepnięcie Koneko. Nie jest w stanie jej zmiażdżyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹWIGNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zupełnie podniosła całego potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Leć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podskoczyła wysoko i mocno uderzyła bestię  w brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne cielsko bestii zostało odrzucone w tył. Przez to przypomniałem sobie słowa klienta, który kocha Koneko-chan, Morisawy-san: „Koneko-chan jest niezwykle silna. Wzięła mnie na ręce niczym księżniczkę”. Tego nie można nazwać niezwykłą siłą! Ten potwór wzbił się w powietrze po jednym ciosie! Tak, będę się starał z nią nie zadzierać. Pewnie zginę od pstryknięcia jej palca. Nadludzka dziewczyna. Naprawdę przerażające. Zakochany w niej Morisawa-san również jest przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I na koniec Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. Ojeju, co powinnam zrobić? – Śmiejąc się, kroczy w stronę potwora, leżącego na ziemi po ciosie Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno jest Królową. Jest najsilniejsza zaraz po mnie. Jest niepokonaną wiceprzewodniczącą naszego klubu, która posiada cechy Piona, Skoczka, Gońca oraz Wieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guuuu…! – Potwór wpatruje się w Akeno-san. Ta, widząc jego spojrzenie, raczy go śmiechem, w którym próżno szukać strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, chyba pozostało w tobie trochę sił. A co powiesz na to? – Wyciągnęła ręce ku górze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później niebo zaiskrzyło, a na potwora spadł piorun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gagagagagagagagagagaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bestia została brutalnie rażona prądem. Jej całe ciało zostało przypalone i wydobywał się z niego dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, wygląda na to, że nadal masz w sobie co nieco. Chyba możesz przyjąć na siebie coś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejny piorun trafił potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu został rażony prądem. Już brzmi tak, jakby umierał. Mimo to Akeno-san uderza go piorunem po raz trzeci. Jej twarz przy uderzaniu piorunem wygląda strasznie i chłodno, mimo że się uśmiecha. Uwaaa. Jej się to podoba… W końcu się śmieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno jest najlepsza w używaniu demonicznych mocy. Może używać naturalnych żywiołów, takich jak błyskawice, lód i ogień. I, co ważniejsze, jest niesamowitą sadystką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to tak, jakby nic to nie znaczyło. Sadystka!? Takiego czegoś nie nazywa się sadyzmem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie jest bardzo uprzejma, ale gdy tylko zacznie się walka, nie popuści dopóty, dopóki się nie uspokoi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chlip, boję się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodu, Ise. Akeno jest bardzo miła dla swoich towarzyszy, więc nie jest to żaden problem. Powiedziała nawet, że jesteś uroczy. Przy następnej okazji daj się jej popieścić. Na pewno życzliwie cię przytuli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufufufufufufu. Ile możesz wytrzymać moje błyskawice? Tak, panie potworze? Nie możesz jeszcze umrzeć, dobrze? Moja pani cię wykończy. Ohohohohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 [[Image:HSDxD_vol_01_161.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Buchou. Zaczynam bardzo się bać tej osoby przede mną, która zanosi się głośno śmiechem… A myślałem, że to ona ma w sobie najwięcej rozsądku… Koniec końców jest diabłem. Tak musi być. Diabeł, powiadam wam. Będzie więc straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawice Akeno-san atakowały jeszcze przez kilka minut. Gdy się uspokoiła, Buchou się upewniła i kiwnęła głową. Zbliżyła się do potwora, który już zdążył stracić wszelką wolę walki. Wyciągnęła ku niemu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakieś ostatnie słowo? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabij mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko tyle jej odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okrutna odpowiedź. Od jej głosu przeszły mnie ciarki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Buchou wystrzeliła olbrzymia ilość czarnej demonicznej mocy. Było jej tak wiele, że mogła pokryć całe cielsko bestii. Gdy zniknęła, to samo stało się z ciałem potwora. Tak jak powiedziała Buchou, zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewność, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec. Dobra robota – powiedziała do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy powrócili do swoich normalnych osobowości. Polowanie na „bezpańskiego diabła” dobiegło zatem końca, co? Los bezpańskich diabłów – nie wiem, co powiedzieć. To coś pozostawiło swojego pana, bo miało coś w głowie… Tak wygląda więc bitwa diabłów… Była to zacięta walka. Wraz z bezpańskimi diabłami na świecie jest tyle rzeczy, które nie są mi znane. Muszę zatem celować stąd wysoko… Może powinienem myśleć długoterminowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem przypomniałem sobie o problemie. Ta sprawa o hierarchii w Diabelskim Pionku z wcześniej. Jako że jestem podwładnym diabła z parostwem, to powinienem również posiadać pewną Figurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, wciąż mi nie powiedziałaś pewnej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to takiego? – odpowiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaka jest moja Figura… a raczej moja rola jako podwładny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze powiedziawszy, przewidziałem już najgorszy przypadek. Co więcej, wiedziałem, że to jest to. Żywiłem jednak wciąż naiwną nadzieję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały dwie Figury, jako że Akeno-san jest Królową, Koneko-chan Wieżą, a Kiba Skoczkiem: Goniec oraz… Pion.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Liczyłem na to, lecz moje wątpliwości zostały natychmiastowo rozwiane. Szkarłatnowłosa piękność uśmiechnęła się i powiedziała do mnie wyraźnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Pionem, Ise, jesteś Pionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem najniżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 1|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2&amp;diff=532730</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2&amp;diff=532730"/>
		<updated>2018-01-02T11:58:55Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Jest północ, a ja jadę na rowerze, pedałując ze wszystkich sił. Powód jest prosty: roznoszę ulotki. Mają na sobie łatwy w użyciu magiczny krąg i gdy dostaną się w ręce chciwców, wraz z ich życzeniem zostaniemy – my, czyli diabły – do nich wezwani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciłem okiem na przenośne urządzenie trzymane w dłoni. Na wyświetlaczu widniała mapa miasteczka, w którym obecnie przebywam, a na niej zaś świecące się czerwone punkty. Udaję się do tych obszarów na rowerze. Gdy dojadę do jednego z tych punktów, które są prywatnymi domami, zostawiam w skrzynce ulotkę, po czym zmierzam do następnego miejsca. Robię tak w kółko. Bez końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurwa! Nic tego nie zmieni! Kompletnie nic! Koniec końców jestem diabłem! – pedałując na rowerze, krzyczę głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślami wróciłem do dnia, gdy dowiedziałem się, że jestem diabłem. Tego dnia odkryłem również, że posiadam Boski Dar, że Yuuma-chan to upadła anielica i że Rias-senpai to diablica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak już przy tym jesteśmy, to moje diabelskie skrzydła zniknęły od razu. W końcu stałyby się czymś uniemożliwiającym mi normalne życie. Powiedziano mi, że przy ich pomocy można latać, jeśli tylko się do nich przyzwyczaję. Uczucie posiadania skrzydeł jest niesamowicie wstrętne… Ich wyrośnięcie z pleców było naprawdę czymś wstrząsającym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracując dla mnie, możesz zyskać świetlaną przyszłość w nowym życiu, wiesz? – powiedziała Rias-senpai, puszczając oczko, podczas gdy patrzyłem w ziemię, bo właśnie co dowiedziałem się, że jestem diabłem. Za bycie wskrzeszonym pod postacią diabła muszę zacząć żyć jako jej sługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak to wygląda. Za zyskanie nowego życia jako diabeł trzeba służyć temu, który cię wskrzesił. Jest to wśród nich regułą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Jestem jej podwładnym…? No może bycie służącym piękności nie będzie takie złe, wciąż jednak nie mogę tego zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, wśród diabłów są rangi. Nazywa się to tytułem szlacheckim. Sama go posiadam. W jego uzyskaniu dużą rolę odgrywają pochodzenie oraz miejsce urodzenia, są jednak również i tacy, którzy zdobyli go sami. Wszyscy zaczynają jako żółtodzioby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz proszę nie brzmieć jak gość z kampanii reklamowej!? Ale mówisz serio? Nadal nie mogę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy narzekałem, Senpai zaczęła szeptać do mojego ucha. Jej szkarłatne włosy pachniały tak pięknie. Mój mózg został sparaliżowany. Och, czy to również demoniczna moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, wiesz, że możesz rozpocząć nowe życie, w którym będziesz miał powodzenie wśród dziewczyn?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa te zaczęły krążyć po mojej głowie. Nim zdążyłem się nad tym zastanowić, z moich ust samo się wydobyło:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego zboczonego „ja”: to godne uwagi, jeżeli jest ze mną tak źle. No ale chwileczkę – to może być sprawka demonicznych mocy, których Senpai używa na mnie. Jeśli się dobrze zastanowię, to jestem nabuzowany o wiele bardziej niż zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość diabłów czystej krwi zginęła w wojnie, która miała miejsce dawno temu. Z tego powodu zaczęły desperacko poszukiwać podwładnych. Wiesz, nie mają one ani siły, ani wpływów, które posiadały pierwotnie, gdy dowodziły swoimi armiami. Mimo wszystko musimy ciągle zwiększać swoją liczebność. Diabły, podobnie jak ludzie, dzielą się płciowo na mężczyznę i kobietę i są w stanie wydać na świat potomstwo. Z normalną ilością porodów powrót do dawnej świetności zajmie mnóstwo czasu. W końcu mamy niski współczynnik urodzeń. W takim układzie nie będziemy w stanie przeciwstawić się upadłym aniołom, dlatego znaleźliśmy ludzi, którzy zdają się mieć potencjał, i zrobiliśmy z nich diabłów. Diabelskich podwładnych ma się znaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec końców jestem podwładnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, nie rób takiej miny. Przejdę zatem do rzeczy: taki zabieg zwiększa liczebność podwładnych, a nie potężnych diabłów. Diabły więc zdecydowały się dać szansę na zdobycie mocy wskrzeszeńcom – tym, którzy byli dawniej ludźmi. Postanowiono nadać tytuły szlacheckie tym, którzy są silni. Z tego powodu w ludzkim społeczeństwie jest mnóstwo diabłów. Są również i takie diabły jak ja, które same się do niego włączają. Ise, mimo że nie zdajesz sobie z tego sprawy, to jestem pewna, że minąłeś na ulicy parę diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły zawsze były tak blisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ludzie dzielą się na takich, którzy są w stanie ich rozpoznać, i takich, którzy tego nie potrafią. Osoby chciwe lub chcące uzyskać pomoc diabłów zazwyczaj bez problemu nas poznają. Zostajemy przez takich przyzwani przy pomocy ulotek z magicznym kręgiem, które rozdajemy. Są również i tacy jak ty, Ise, będący w stanie nas rozpoznać, ale nie wierzący w nasze istnienie, większość jednak daje wiary po zobaczeniu naszych demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Przyzwałem Senpai, bo miałem wielką żądzę ku temu! Rozumiem, że w diabelskim społeczeństwie zachodzą zmiany! Musi to być coś skomplikowanego, ale nie ma to teraz znaczenia. Istotne jest teraz to, że istnieje dla mnie szansa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w takim razie oznacza to, że mogę zdobyć tytuł, robiąc swoje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie jest to niemożliwe, ale oczywiście wymaga dużo czasu i wysiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaaaaaaaaaaaaaaaa! – krzyknąłem, będąc w pokoju klubowym. – Poważnie!? Ja!? Mogę stworzyć własny harem!? M-mogę uprawiać z nimi wszystkimi seks, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wydaje mi się, że jeśli będą to twoje służące, to nie ma żadnych przeciwwskazań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moje ciało walnął piorun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego jest realne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W prawdziwym świecie człowiekowi jest bardzo trudno zbudować harem. Nie ma mowy, by zebrać tłumy dziewczyn, będąc zwykłym człowiekiem. A ja jestem w bardzo złej sytuacji. Nie mam nawet dziewczyny. No dobra, miałem jedną, ale zostałem przez nią zabity. Ale teraz jest inaczej! Teraz mogę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łoooooooooooo! Bycie diabłem rządzi! O tak! Nie potrafię być spokojny ani chwili dłużej! Chyba mogę wyrzucić swoje świerszczyki, skrywane w tajemnicy… – urwałem w połowie i zacząłem myśleć o decyzji, którą chciałem podjąć. – Nie. Nie one. Nie. Nie mogę ich wyrzucić. To mój skarb. Mogę ich nadal używać, aż mama ich nie znajdzie! To dwie różne sprawy. Tak, dwie różne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufu. Ten chłopiec jest naprawdę zabawny – zaśmiała się Rias-senpai, jak gdybym był naprawdę śmieszny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, masz rację, Buchou. Sprawia wrażenie naprawdę głupiego braciszka. – Nawet Himejima-senpai się śmieje. Ahaha, jest nawet miła, mówiąc o mnie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, tak czy inaczej, nie masz nic przeciwko byciu moim podwładnym, tak? Jeśli masz potencjał, zostaniesz w końcu zauważony. A wtedy będziesz mógł uzyskać tytuł szlachecki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Rias-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Źle. Zwracaj się do mnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou? Nie mogę nazywać cię Onee-sama? – zapytałem, dając się ponieść emocjom. Zawsze chciałem mieć swoją Onee-sama – co prawda nie była to żadna sytuacja erotyczna, ale każdy chłopak pragnie, by nazywać tak starszą od siebie piękność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła się nad tym poważnie zastanawiać, po czym potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, brzmi cudownie, ale jako że działam głównie w szkole, to Buchou będzie brzmiało lepiej. W końcu jest to Klub Okultystyczny i wszyscy tutaj tak się do mnie zwracają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Zatem, Buchou! Naucz mnie, jak być diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moimi słowami… na jej twarzy zagościł diabelski uśmieszek. Wyglądała na naprawdę szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, prawidłowa odpowiedź. Dobry z ciebie chłopiec, Ise. Dobrze, zrobię z ciebie mężczyznę. – Złapała mnie za podbródek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-onee-sama! To moja Onee-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacznę żyć od nowa jako diabeł i służyć jej! Nie, wybiję się! Chyba będzie to w porządku! W końcu nie ma już powrotu do bycia człowiekiem, nie? No to muszę kroczyć przed siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaakceptowałem sytuację, w której się znalazłem. Może zabrzmi to głupio, ale chyba jest w porzo. Już się do tego przekonałem. A raczej to moje zboczone „ja” działa na MAKSA! Jestem niezwykle pobudzony. Ulżyło mi, że jestem osobą, która pracuje dla swoich dążeń seksualnych! Zamiast myśleć o tym nowym świecie, w który właśnie wkroczyłem, będę cieszył się swoim obecnym życiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam zamiar zostać królem haremu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pomyślę na spokojnie o tym dniu, to mogłem zostać wywiedziony w pole przez demoniczne moce Buchou. No cóż, to chyba nic złego. W końcu mowa tutaj o haremie. Stworzenie go jest niesamowite.&lt;br /&gt;
I w taki sposób stałem się członkiem Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło kilka dni, odkąd zostałem diabłem. Środek nocy, a ja pedałuję jak szalony na rowerze. Od tamtego dnia jestem podwładnym przewodniczącej Rias i muszę dużo pracować. Zbieramy się po zapadnięciu zmroku w budynku starej szkoły, dlatego że możemy używać efektywniej swoich mocy w ciągu nocy. Ten niewyjaśniony fenomen, który mi się przytrafiał, to właśnie moc diabła. Jako że się nim stałem, moja siła wzrasta po zmierzchu. Wspaniała rzecz. Jednocześnie powodem, przez który z rana czuję się słaby, również jest bycie diabłem. Diabły nienawidzą światła. Zrozumiałem, że im silniejsze źródło światła, tym bardziej śmiertelne staje się dla naszych ciał. Wszelkiego rodzaju światła są obrzydliwe… To powiedziała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bronią upadłych aniołów i zwykłych aniołów jest światło, które jest naturalnym wrogiem diabłów. Powiedziano mi, bym uciekał jak najdalej, gdy ich spotkam. Po przyzwyczajeniu się do promieni słonecznych nie będą one czynić żadnej szkody. Jestem rano osłabiony, ponieważ zostałem wskrzeszony pod postacią diabła i moje ciało nie może znieść porannego światła. Najwyraźniej potrzebuję trochę czasu, nim się do tego przyzwyczaję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem pozostawiony samemu sobie po wskrzeszeniu, dlatego że Buchou chciała, bym sam zauważył zmiany w swoim ciele. Miała zamiar mi o tym powiedzieć i czekała tylko na odpowiedni moment. Zaatakował mnie wtedy ten gość w garniturze, więc wydaje mi się, że to przeznaczenie. Tak czy owak, daję z siebie wszystko jako diabelski sługa Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkąd stałem się diabłem, powiedziano mi, bym uczył się o diabelskim społeczeństwie i jego funkcjonowaniu. Kazano mi w nocy rozdawać te ulotki, abym mógł się przyzwyczaić do tego wszystkiego. Myślałem, że rodzice zaniepokoją się moimi nocnymi eskapadami, jednak Buchou powiedziała mi z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczyniłam przy spotkaniu z twoimi rodzicami wszelkie niezbędne rzeczy, więc spokojna głowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, nie wkurzali się, kiedy wracałem późno po robocie. Mówili po prostu „Witaj z powrotem”. Hmm, demoniczne moce Buchou są niesamowite. Jak już jesteśmy przy niesamowitości: byłem naprawdę zdumiony tym, jaki autorytet dzierży Buchou w Akademii, która wchodzi w skład jej terytorium, dlatego też jest jak zarządca szkoły działający z ukrycia. Najwyraźniej najważniejsza osoba w naszej szkole ma koneksje z diabłami i z tego powodu nie może sprzeciwić się osobom z rodu Gremory. Mówiąc inaczej: Akademia jest praktycznie prywatną własnością Buchou. Właśnie przez to możemy wchodzić tutaj w nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz z powrotem do mojej obecnej roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdego dnia jeżdżę na rowerze,  zostawiając w skrzynkach ulotki mogące przyzwać grupę Rias Gremory, a pomaga mi w tym tajemnicze urządzenie. Wygląda na to, że jest ono sekretnym przyrządem rozwijanym przez diabelską technologię. Ma kształt przenośnej konsoli do gier. Posiada wyświetlacz oraz guziki. Jest dotykowe, więc w zestawie jest pióro dotykowe. Używam go w taki sposób, jaki mnie poinstruowano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyświetlacz pokazuje mapę miasteczka, w którym mieszkam – jest to terytorium Buchou. Każdy diabeł otrzymuje pewien obszar w ludzkim świecie i tylko na nim może wykonywać swoją robotę. Robota ta… Zostajemy przyzwani, zawieramy kontrakt i spełniamy życzenie klienta. W zamian otrzymujemy nagrodę równoważną do życzenia. Mogą to być pieniądze, jakaś rzecz, a czasami nawet życie klienta. No dobra, obecnie nie ma śmiałków, którzy oddaliby swoje życie za spełnienie życzenia. Nawet jeśli ktoś taki się znajdzie, to umowa zazwyczaj zostaje zerwana, jako że cena nie odpowiada życzeniu. Jak powiedziała Buchou: „Człowiek człowiekowi nierówny”. Tak, to okrutne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Punkciki na wyświetlaczu wskazują domy chciwych ludzi. Jeżdżę więc do tych domów i zostawiam ulotki z magicznym kręgiem. Moja praca nie skończy się, dopóki nie przestaną pojawiać się te punkty. Inne osoby, a nawet policja nie zwracają na mnie uwagi, ponieważ stałem się diabłem. Jako że aktywnie działam pod tą postacią, ludzie nie zdają sobie sprawy z mojej obecności, gdy pracuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżdżę na rowerze każdego dnia, ale punkty nie znikają. Tak bardzo chciwi są właśnie ludzie. Gdy spełnisz swoje życzenie, od razu masz tysiące innych. Zawieranie kontraktu jest ograniczone do nocy, a to z tego powodu, że diabły mogą pracować tylko wtedy. Pora dzienna jest dla aniołów i Boga. Tej części wciąż nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ulotki mogą zostać użyte tylko raz, więc po przyzwaniu będzie trzeba dostarczyć je ponownie. Innymi słowy, moja robota nigdy się nie skończy. No cóż, dzięki temu przewodnicząca Rias i reszta mogą być aktywni i nigdy nie zabraknie dla nas pracy. Wzmacniamy więc z pewnością swoją pozycję jako diabły. Zdobędziemy uznanie Króla Diabłów, jeżeli będziemy cały czas zawierać kontrakty i spełniać życzenia ludzi.&lt;br /&gt;
Rozumiem. Zatem jeśli będę pracował tak dalej, to będę w stanie uzyskać tytuł szlachecki od Króla! Lepiej więc jest brać się za większe zlecenia. Chcę go! Chcę zawrzeć kontrakt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaaaaaaaaaaaaaa! Chcę jak najszybciej być otoczony zewsząd przez dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak muszę być cierpliwy i wykonywać te proste polecenia. Ale jak długo będzie to jeszcze trwało…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Pewnego dnia po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od moich dwóch kumpli ruszyłem w stronę starego budynku szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Należy zacząć od tego, że rozdawanie ulotek tak naprawdę było zajęciem przydzielanym chowańcom Buchou. Zmieniała mysz i nietoperza w ludzi i kazała im rozdawać ulotki, podobnie jak mnie. Mówiła, że robią to zarówno za dnia, jak i w nocy. Dostała mi się ta robota tylko dlatego, że Buchou chciała, bym wiedział, czym diabły zajmują się na samym początku. Kiba i inni też to robili. On, Toujou Koneko-chan, Himejima-senpai są diabelskimi podwładnymi przewodniczącej Rias. Są więc starsi rangą ode mnie. Mają doświadczenie w tym, co ja robię. Każdy człowiek ma zatem z tym do czynienia. Ach, nie człowiek, a diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nie jest to takie ważne, jednak dostałem pozwolenie od Toujou Koneko-chan i Himejimy-senpai, by nazywać je odpowiednio „Koneko-chan” i „Akeno-san”. Wygląda na to, że zrobiłem krok do przodu w relacjach z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, celowo zwróciłem się tak do nich przy Matsudzie i Motohamie. Miny tych dwóch były bezcenne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziałem im o sobie. Nie uwierzyliby mi, gdybym i tak to zrobił, a myślę, że znaleźliby się w prawdziwym niebezpieczeństwie po wkroczeniu w ten świat. Umarłem przecież raz, więc nie mogę ich w to wciągać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji: nadal zwracam się do Kiby „Kiba”. Strać się, przystojniaku, nigdy nie będę cię wołał „Kiba-kun”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak zostałem wezwany dzisiaj do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkroczyłem do środka starego budynku, z którym cały czas się zaznajamiam, i ruszyłem w stronę pomieszczenia na drugim piętrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszedłem po powiedzeniu tego, wszyscy już byli tutaj. Och, przyszedłem jako ostatni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku panowała ciemność, a okno było zasłonięte tak, by nie wpadł żaden promień słoneczny. Jedyne światło w pokoju pochodziło ze świeczek rozsianych losowo po podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc przyszedłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko Buchou mnie ujrzała, wydała rozkaz Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou – odpowiedziała. – Ise-kun, proszę ustaw się w środku magicznego kręgu – powiedziała, przywołując mnie dłonią. Piękność kiwa do mnie! A dziękuję bardzo! To samo w sobie jest dla mnie nagrodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanąłem po środku kręgu. Co teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, twoja praca polegająca na rozdawaniu ulotek dobiegła końca. Dobra robota. – Buchou się uśmiechała. Rozumiem, więc już nie muszę ich rozdawać. – Teraz zajmiesz się prawdziwą pracą diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O! Mogę zawierać kontrakty!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się. Z racji jednak, że to twój pierwszy raz, będzie to kontrakt z kimś mającym jakieś niewygórowane życzenie. Są dwie rezerwacje kontraktów z Koneko. Jako że trudne jest wykonanie ich dwóch, pozostawiam jedno tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Proszę mi pomóc. – Koneko-chan się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idę więc w imieniu Koneko-chan. No dobra. Już mnie zmęczyło to rozdawanie ulotek. Kto by pomyślał, że jazda na rowerze każdej nocy i rozdawanie papierków wzbudzi we mnie samotność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali stali na zewnątrz kręgu. Akeno-san, znajdująca się w jego wnętrzu, wypowiadała jakieś zaklęcie. Wtem magiczny krąg zaczął emitować niebiesko-białe światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-eeem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho, Ise. Akeno umieszcza twoją pieczęć w magicznym kręgu – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją pieczęć? Krąg w pokoju symbolizował „Gremory”. Powiedziano mi, że dla nas, podwładnych Buchou, jest to coś na kształt herbu. I tak dla tych, którzy chcą nas przyzwać i zawrzeć z nami kontrakt, ten znak jest naszym symbolem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc powiązana jest z tym aktywacja tak zwanej demonicznej mocy. Kiba i inni mają te znaki na swoich ciałach w różnych rozmiarach i działają one, gdy tylko używają demonicznych mocy. Tak mi to wytłumaczono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem o tym, że na moim ciele również zostanie wyryty ten symbol, wyglądało jednak na to, że po zostaniu diabłem trzeba wpierw nauczyć się kontrolować demoniczne moce, a potem doprowadzać do różnych zjawisk poprzez wpływanie mocą na magiczny krąg. No cóż, tak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wyciągnij swoją lewą dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowałem lewą rękę w stronę Buchou, tak jak poprosiła. Napisała coś palcami na wewnętrznej części mojej dłoni. Czy to jakieś zaklęcie? Miałem wrażenie, że rysuje coś na kształt okręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem moja dłoń się zaświeciła. Był to okrąg – magiczny krąg wyryty na mojej kończynie. Świecił się na niebiesko-biały kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łał, magiczny krąg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwala na natychmiastowy transport do klienta przy użyciu magicznego kręgu do teleportacji. A wraz z wypełnieniem kontraktu umożliwi ci również powrót do tego pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, łapię już. Posiada zatem taką umiejętność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, gotowa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. – Akeno-san wyszła z magicznego kręgu. – Stań w jego środku. – Zrobiłem tak, jak mi kazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wyczuwałem moc wydobywającą się z niego. Gdy go dotykałem, wypływała ze mnie moc. Czy to jedna z cech przynależności do grupy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg odpowiada na wezwanie klienta. Zostaniesz do niego teleportowany. Wiesz, co masz robić po teleportacji, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra odpowiedź. A teraz ruszaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napięcie sięga zenitu! Moja pierwsza praca! Wykonam ją bez szwanku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaczął świecić jeszcze mocniej. Wygląda na to, że zaraz się tam przeniosę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dużo promieni świetlnych pokrywa moje ciało. Zamknąłem oczy z powodu tej jasności. Gdy tylko je otworzę, będę u klienta! Kuu! Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teleportowany…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Teleportowałem się? Już po wszystkim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem niepewnie oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaniemówiłem na widok mojego otoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To pokój klubowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? A co z natychmiastową teleportacją? Gdzie klient?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem na Buchou, wyglądała na zmartwioną i trzymała się za czoło. Akeno-san mówiła „Ojeju” z rozczarowaniem na twarzy. Drań Kiba westchnął. Wkurza mnie, ale czy coś się ze mną stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise – zwróciła się do mnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To przykre, ale wygląda na to, że nie możesz użyć magicznego kręgu, by dostać się do klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to oznacza? Na mojej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, a Senpai zaczęła tłumaczyć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg wymaga określonej ilości demonicznej mocy… Nie za dużo. Nie, może go używać każdy diabeł. Nawet dziecko. Transport przy pomocy magicznego kręgu jest pierwszym i najłatwiejszym krokiem w byciu diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to znaczy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy, Ise, twoja demoniczna moc jest mniejsza niż dziecka. Nie, jest tak niska, że nawet magiczny krąg na nią nie reaguje. Ise, twoja demoniczna moc jest niesamowicie mała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C…! Cooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do diabłaaaaaaa!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem. Cooo! Czy to oznaczało, że nie mogłem użyć magicznego kręgu, by teleportować się do klienta, bo nie posiadałem demonicznych mocy!? Nie jestem diabłem? Jestem diabłem, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Odrażające – powiedziała Koneko-chan apatycznie. To poważny cios, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, no to mamy kłopot. Co teraz zrobimy, Buchou? – zapytała również z zaniepokoją twarzą Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uggh. Mój diabelski debiut trudno się zaczyna…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała bez ogródek po chwili zastanowienia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mając klienta, nie możemy pozwolić mu czekać. Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej coś takiego nie miało miejsca, ale będziesz musiał się tam dostać o własnych nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samemu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w szoku. Tego nie przewidywałem, proszę pani przewodniczącej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, podobnie jak rozdawałeś ulotki, będziesz musiał dostać się do domu klienta na rowerze. Nic na to nie poradzimy. Koniec końców nie masz żadnych demonicznych mocy. Będziesz musiał nadrobić to własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rowerem!? Do domu klienta na rowerze!? Są w ogóle diabły, które tak robią!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PALUCH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wskazała na mnie palcem, nie mówiąc ani słowa. Koneko-chaaaan, ty naprawdę lubisz sprawiać, że czuję się żałośnie, co…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się i jazda! Diabelska robota to zawieranie kontraktów! Nie możesz pozwolić ludziom czekać! – ponagliła mnie Buchou. Miała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ugggh, mój cel zdobycia tytułu szlacheckiego zaczyna się wyboistą ścieżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-uwaaaaa! Dam z siebie wszystko~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem z pomieszczenia, zanosząc się płaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Była północ, a ja pedałowałem na rowerze, ile sił w nogach. Łzy zasłaniały mi widok. Płakałem. Tak, płakałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł, którego nie można przyzwać magicznym kręgiem. To właśnie ja. Panowie oraz panie, oto pierwszy taki przypadek w historii. Dzięki właśnie temu zajściu moim łzom nie ma końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co miała na myśli, mówiąc, że nie mam demonicznych mocy!? A niech to! Czy w takim tempie będę mógł zdobyć tytuł szlachecki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając przenośnego urządzenia diabłów, zmierzam do osoby, która mnie wezwała. Moim celem był  miniblok mieszkalny znajdujący się dwadzieścia minut drogi od szkoły. Klient wynajmował tam jeden z pokoi.&lt;br /&gt;
W przypadku usługi polegającej na dostawie klienci z pewnością by się wkurzyli z powodu takiego opóźnienia. Zazwyczaj następowała natychmiastowa teleportacja, teraz jednak sprawiłem, że klient musi czekać dwadzieścia minut. W takim przypadku, gdyby pracowało się w sklepie, szef byłby wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój był zakłopotany. Czy pozostawiłem po sobie złe wrażenie? Hmm, bycie diabłem serio jest trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapukałem do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór! Jestem tu z polecenia czcigodnej diablicy Gremory! Proszę wybaczyć, ale to właśnie to mieszkanie nas wezwało, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba takie coś powinno być w porządku. Diabły mogą być wykryte tylko przez ludzi, którzy chcą zawrzeć kontrakt. Nawet robiąc coś takiego, nie dam poznać sąsiadom tego człowieka, co się dzieje. Najwyraźniej tylko klient mógł słyszeć to, co właśnie powiedziałem. W czasie wykonywania diabelskiej roboty aktywuje się specjalna demoniczna moc i nikt, kogo to nie dotyczy, nie będzie tym niepokojony. Tak powiedziała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-kto tam!? – doszedł mnie głos spanikowanego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eem, jestem diabłem. Diabłem nowicjuszem i przyszedłem tutaj, ponieważ zostałem przez pana wezwany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie kłam! Diabły nie pukają do drzwi! One wychodzą z tej ulotki! Właśnie tak to wyglądało poprzednim razem! Poza tym chciałem Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, miał rację. Bardzo przepraszam za to. Przepraszam. Był to niespodziewany obrót spraw zarówno dla mnie, jak i innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, proszę wybaczyć. Po prostu nie mam wystarczająco dużo demonicznych mocy, tak więc nie mogłem pojawić się z magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może jesteś jakimś zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzył mnie tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jestem! Również sam tego nie rozumiem! Gdybym tylko mógł, to pojawiłbym się przez magiczny krąg! Co za lamus jeździłby po mieście na rowerze w środku nocy?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty czym się tak denerwujesz, zboczeńcu jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczeńcu jeden!? Pieprz się! Mówię ci, że jestem diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klient otwiera drzwi. Klient ma wąty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chudy mężczyzna. Wygląda na niezbyt zdrowego. Wydawał się wkurzony, ale gdy tylko popatrzył na moją twarz, jego mina złagodniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Płaczesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Że ja? – Gdy dotknąłem policzka, poczułem wilgoć. Płakałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Tak cię zaskoczyło to, że nie możesz użyć magicznego kręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwolił mi wejść. Nawet przygotował herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzenie z teleportacją i kłótnia uderzyły mnie znacznie bardziej, niż się spodziewałem, i nieświadomie płakałem. Oczywiście, że chciałem płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój klient, Morisawa-san, zobaczywszy mnie, poczuł żal i pozwolił mi wejść. Jego pokój wyglądał czysto. Było to dosyć schludne pomieszczenie jak na samotnego gościa. Powiedział mi, że za dnia pracuje dla rządu. Wykonywał swoją robotę bardzo skrupulatnie, ale pragnął kontaktu z innymi ludźmi, tak więc skończył na przyzwaniu diabła z ulotki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc nie jesteś Koneko-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Była pierwszym diabłem, z którym zawarł kontrakt, i od tamtej pory wzywał właśnie ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo mi przykro, jest ona jednak bardzo rozchwytywana przez innych klientów. Najwyraźniej odpowiada za wydział „śliczności”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając diabła, możesz sobie zażyczyć, kogo chcesz, wymawiając jego imię. No cóż, tak mi to wytłumaczono. A dzisiaj przekazano mi dolę Koneko-chan. Zdarzają się przypadki, że wybrany diabeł nie może się stawić, i wtedy, jako jego zmiennik, idzie ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używając ulotki, życzyłem sobie właśnie diabła z tej ślicznej kategorii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem ślicznym nowicjuszem, więc chyba wszystko w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Mówisz niestworzone rzeczy! Gdybym tylko miał srebrny miecz, to ciąłbym cię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brachu, śmiejesz się, jednak twój wzrok pozostaje poważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, o co chciałeś prosić, wzywając Koneko-chan? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może będę umiał spełnić to jego życzenie. Moje złudzenia zostają jednak szybko rozwiane, gdy Morisawa-san wyciągnął z rogu pokoju pewną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem, by to włożyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za mundurek szkolny? Wydaje mi się, że już go gdzieś widziałem. A może i nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mundurek Nagato Yuki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagato… Ach! Z Suzumii Haruhi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja to znam – Melancholia Haruhi Suzumii. Rok temu było popularnym anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabełku, a czy ty też lubisz Nagato?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jestem bardziej fanem Asakury Ryuoko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu jej piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Morisawa-san zaniemówił, słysząc moją odpowiedź, która padła bez chwili zawahania. Asakura Ryouko – postać z Suzumii Haruhi i piękna dziewczyna o wspaniałym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś więc miłośnikiem dużych piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, cycuszki są wypełnione marzeniami. Jestem tego bardzo pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie nagie, podskakujące cycki Buchou. Zakochałem się w twoich cycuszkach od pierwszego wejrzenia. Było to zbyt żenujące, by bezpośrednio ci o tym powiedzieć, ale na pewno będę bronił twoich cycuszków, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Morisawa-san zrobił lubieżną minę, uśmiechając się znacząco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz spostrzegawcze oko. Zdajesz się darzyć cycuszki niezwykłe namiętnym uczuciem. Rozumiem, twój fetysz jest przeciwny do mojego. Lubię dziewczyny o małych piersiach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w stanie to zrozumieć. Mam przyjaciela o podobnym guście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mojej głowie pojawia się piekielny kumpel w okularach, Motohama. Jest prawdziwym zboczeńcem. Tego jestem pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie uważasz, że ona wygląda, to znaczy Koneko-chan, podobnie do Nagato? Choćby atmosfera wokół niej. Chociaż jest trochę niska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym wspominasz, to Koneko-chan ma drobne ciało, nie okazuje emocji, nie ma kształtów, ma krótkie włosy i można wymieniać tak dalej. Nagato Yuki również jest taką postacią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego chciałem, żeby to założyła. Bardzo tego chciałem! – Morisawa-san zalał się łzami smutku. Mocno tego żałował. Naprawdę chciał, żeby to na siebie włożyła, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo mi przykro. No ale dobra, niech no to na siebie włożę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja cię, kurwa, zabiję, draniu! – odrzucił moją uprzejmą ofertę, krzycząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się proszę nie denerwuj, zalewając się tak łzami. To żart. Tylko robię sobie jaja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłszy łzy, Morisawa-san próbował się uspokoić. Wziął głęboki wdech i ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nieważne. Więc jaka jest twoja specjalna umiejętność? Jesteś diabłem, więc powinieneś w czymś być dobry, nie? W czymś takim jak używanie tajemniczej mocy. Powiem ci, że Koneko-chan jest niezwykle silna. Wzięła mnie na ręce niczym księżniczkę – powiedział to z dumą. A gdzie podziała się twoja męska godność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, najwidoczniej istnieją osoby, których podnieca, gdy podnosi ich dziewczyna. Ale, ale – moja specjalna zdolność? Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyżowałem ramiona i powiedziałem poważnym tonem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moją specjalną umiejętnością jest kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź się zabij.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego! Czemu tak odpowiadasz? Nie powinno się mówić tak prosto z mostu! A w twoich słowach dało się wyczuć istną żądze krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że się dało! Bo gdzie znajdziesz diabła, którego specjalną umiejętnością jest kamehameha!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj! Właśnie t~u~t~a~j! – powiedziałem pewnie, wskazując na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie zrób to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli potrafisz go użyć, to go użyj! Nie patrz z góry na nas, na pokolenie, które wychowało się na Dragon Ballu! Będąc w gimnazjum, każdy z nas ćwiczył kamehameha w poniedziałki na przerwie. Próbowaliśmy nawet zbierać energię, by użyć kuli Genki, choć nic to nie dało! Nie gardź naszym pokoleniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Kogo to obchodzi, że zostaliście wychowali na Dragon Ballu? Mam wszystkie tomy mangi! Kupiłem nawet pierwsze wydanie ze specjalną okładką! Z kumplami bawiliśmy się w chowaka, szukając się na podstawie naszego ki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stawiłem czoła wszystkim jego zarzutom. Wkurzyłem się! Ta, nawet bardzo! W takim razie pokażę ci! Kamehameha w wykonaniu Hyoudou Isseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywuję swój Boski Dar! Wpierw zamknąłem oczy, a potem podniosłem lewą rękę. Przed oczyma miałem postać Son Goku… Włożyłem w to całą swoją energię! Kurna! Spróbuj tego, pokolenie Dragon Balla! To mój najpotężniejszy atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błysk! Wtem moja lewa ręka zaczęła się świecić! Boski Dar, którym była czerwona rękawica, pojawił się, pokrywając całą kończynę. I co powiesz na to? To mój Boski Dar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Morisawę-san. Beczał jak dziecko. Pochwycił nagle z półki pierwszy tom Dragon Balla, po czym złapał moją dłoń i namiętnie ją ścisnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z moich oczu również płynęły łzy. Powiedział wystarczająco, by go zrozumieć. Każdy fan Dragon Balla by go zrozumiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Porozmawiajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc długa noc się rozpoczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha. Ja też. Również uważam to za dobre, że pan Wakamoto podkładał głos Cellowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Właśnie tak wyobrażałem sobie jego głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak wziął swoją mangę, gadaliśmy i śmialiśmy się wspólnie przez przeszło dwie godziny. Rozmawiając, zapomnieliśmy o różnicy wieku między nami i się zaprzyjaźniliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha, na początku wywarł na mnie złe wrażenie, ale im więcej rozmawialiśmy, tym bardziej docierało do nas, że możemy się nieźle dogadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! To może zawrę z tobą kontrakt?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne! Kierowniku! Niechaj tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Tak, tak, tak, tak! Mam swój pierwszy kontrakt! Moja droga do parostwa się rozpoczęła! Moja legenda zaczyna się właśnie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, może to być trochę standardowe życzenie, ale mogę sobie zażyczyć bycie bogatym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Rzeczywiście jest to normalne, ale całkiem popularne wśród ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, sprawdzę. – Włączyłem przenośne urządzenie diabłów i zacząłem działać. Wpisałem jego życzenie i pojawiła się odpowiedź. – Ach, emm, w twoim przypadku ceną za takie życzenie byłoby twoje życie. Umrzesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umrę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mówią, że „życie życiu nierówne”. Przykro mi. Aby być bogaty, Morisawo-san, musiałbyś umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się tak, jakby wydarto mi serce, ale okej. Bądź co bądź, gdybym sobie tego zażyczył, to kiedy i gdzie bym umarł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Emm. Umarłbyś, gdy tylko pieniądze zaczęłyby spadać z nieba. Wygląda na to, że nawet nie mógłbyś ich dotknąć. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ghaa! To nie mógłbym nawet rozsmarować tej forsy na twojej  mordzie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, nawet tego nie próbuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, właśnie byłem świadkiem, jak czyjeś marzenie zostało zmiażdżone. Rozumiem. Tak jak myślałem, spełnienie takiego życzenia Morisawie-san jest praktycznie niemożliwe. To więc miała na myśli Buchou, mówiąc, że ludzkie życia nie są sobie równe. W jakim niesprawiedliwym świecie przyszło nam żyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W t-takim razie co z haremem!? Mogę sobie zażyczyć pełno dziewczynek do schrupania niczym wystawnej uczty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Jesteśmy więc przy tym, hę? Trochę się wzruszyłem. W końcu jest facetem. Nic dziwnego, że pokusił się o takie życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Morisawa-san! Również kocham haremy! W końcu to marzenie każdego mężczyzny! Niesamowite! Chyba będziemy musieli iść kiedyś na kielicha! Mimo że jestem niepełnoletni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie obchodzi mnie to. Co mówi urządzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisałem jego życzenie. O rany, to ci odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, mówi, że gdy tylko w zasięgu twojego wzroku pojawiłyby się piękne dziewczyny i kobiety, to umarłbyś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umarłbym na sam ich widok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, gdy tylko znalazłyby się w zasięgu twojego wzroku, nie byłbyś więc w stanie powiedzieć, czy są piękne, czy nie. Brutalne. To już nie lepiej minąć na ulicy jakieś dziewczyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dorosły Morisawa-san zaczął płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem byłem człowiekiem, który nie jest dużo wart!? Ughh, mogę tylko powiedzieć, że żałuję, że się urodziłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poklepałem go lekko po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kontynuujmy naszą rozmowę o Dragon Ballu do rana. Chcesz odegrać walkę z Dragon Balla? Będę Goku, a ty Freezą. Stoi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płacząc, kiwnął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki sposób mój pierwszy kontrakt nie doszedł do skutku, bo musiałem zająć się swoim klientem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===	&lt;br /&gt;
Następnego dnia po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest rozłoszczona. Ma uniesione brwi i milczy bez słowa. Stoję przed jej obliczem z bladą twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bawiłem się wczoraj ze swoim klientem w Dragon Balla i tak spędziłem noc. A tak, Kiba powiedział z gorzkim uśmiechem „Taki przypadek nigdy wcześniej się nie przytrafił” czy coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise – powiedziała głębokim i przerażającym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słucham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałeś z klientem o mandze, a co stało się potem? Co z kontraktem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszła od razu do sedna. Zacząłem się pocić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie doszedł do skutku… Odgrywaliśmy pojedynki z pewnej mangi do samego rana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odgrywaliście pojedynki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zachowujesz się jak postać z danej mangi i walczysz na niby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czemu tłumaczę to z taką powagą? Wyjaśnianie jej tego doprowadza mnie do płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wiem, że jako licealista powinienem się wstydzić… nie, jako profesjonalny diabeł również powinienem się wstydzić! Bardzo mi przykro! Najmocniej przepraszam! – Skłoniłem się ze spuszczoną głową.&lt;br /&gt;
No serio, co ja robiłem przez całą noc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po wykonanej robocie prosimy klienta o wypełnienie ankiety na danej mu przez nas ulotce. Pytamy „Jak przebiegł kontrakt z diabłem?”. Wypełniona pojawia się na tej ulotce, ale… – Buchou pokazała mi tę kartkę z opinią. Jest więc coś takiego, hm. Diabelska robota jest bardziej skomplikowana, niż myślałem. – „Było fajnie. Po raz pierwszy się tak dobrze bawiłem. Chciałbym spotkać się z Ise-kun jeszcze raz. Mam nadzieję, że następnym razem uda mi się z nim zawrzeć udany kontrakt.”… To ankieta wypełniona przez klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Poczułem ciepło w piersiach. Morisawa-san… Nie byłem w stanie nic dla ciebie zrobić, a ty jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po raz pierwszy dostałam taką opinię. Na początku nie wiedziałam, co zrobić. Właśnie dlatego mam taką dziwną minę, bo nie miałam pojęcia, jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie jest wściekła? Faktem jednak pozostaje, że nie zawarłem kontraktu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla diabłów ważną rzeczą jest zawieranie kontraktów z ludźmi, którzy nas przyzwali. Otrzymujemy od nich wynagrodzenie. Tak żyją diabły od dawien dawna… Nie wiedziałam, jak na to zareagować, bo spotkałam się z tym po raz pierwszy. Jako diabeł może i zawiodłeś, ale klient był z ciebie zadowolony… – Na jej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, ale potem ustąpiło uśmiechowi. – Jest to jednak interesujące. To z pewnością. Nie było żadnego diabła podobnego do ciebie, jesteś jednak naprawdę interesującym chłopcem. Możesz stać się diabłem numer jeden od niespodzianek. Pamiętaj jednak, by wypełniać podstawowe rzeczy. Zawierasz kontrakty z klientami, spełniasz ich życzenia, a potem otrzymujesz wynagrodzenie. Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przebaczyła mi moje występki. To samo w sobie uszczęśliwia mnie tak bardzo, że mam ochotę tańczyć. Buchou, następnym razem na pewno mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
W noc po tym, jak złożyłem obietnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raz jeszcze wypełniam swoją robotę. Jest noc, a ja pedałuję na rowerze ze wszystkich sił, jadąc w kierunku domu klienta. Tym razem zmierzam do posiadłości oddalonej o trzydzieści minut od szkoły. Zajęło mi to aż tyle, mimo że pędziłem, ile sił w nogach. Klient nie jest wkurzony, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanąłem przed drzwiami i zadzwoniłem. Diabeł muszący dzwonić do drzwi serio smuci. Też chcę zostać wezwany przez magiczny krąg. Po niedługiej chwili otrzymałem odpowiedź przez domofon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otwarte. Wejdź-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę niski głos. To facet. Co takiego? „Nyou”? Czy on właśnie tak powiedział? Nie, musiałem się przesłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy otworzyłem drzwi, zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymie cielsko. Przemożna prezencja. Typ z niesamowitą muskulaturą noszący strój gotyckiej loli. Przyglądając się uważnie, dostrzegłem, że guziki wyglądają tak, jakby miały odpaść. Były również skrawki materiału wyglądające tak, jakby miały się rozerwać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, oczy tej osoby są wypełnione przytłaczającą żądzą krwi – jednak był w nich błysk czystej niewinności. Nie, to jednak głowa jest najdziwniejsza. Nosi kocie uszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę. Pojedyncza kropla potu skapnęła z mojego polika. Dłonie drżały mi ze zdenerwowania. To nie mężczyzna. To nadmężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam przeczucie. Przeczucie, że zostanę zabity w niedorzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-em… diabła… przyzywał pan diabła z grupy Gremory…? – zapytałem go niepewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oczy zabłysły, wydając przy tym dźwięk. Mam wrażenie, że toczy się między nami zacięta walka duchowa. Zabije mnieeee! Hii! Mimo że jestem diabłem, to przybrałem pozycję do obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się-nyou. Wezwałam pana Diabła, ponieważ chcę spełnić swoje życzenie-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spomiędzy jego grubych warg wypłynęły niespodziewane słowa. Kończy każdą wypowiedź tym „nyou”! Niemożliwe… tak w ogóle można?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę, byś uczynił z Mil-tan&amp;lt;ref name=&amp;quot;tan&amp;quot;&amp;gt;Zniekształcona wersja sufiksu &#039;&#039;chan&#039;&#039;.&amp;lt;/ref&amp;gt; czarodziejkę-nyou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę się zatem przenieść do innego świata – odpowiedziałem mu od razu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie możliwe. Naprawdę. Bardzo poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spuściłem głowę, ponieważ jego życzenie przekracza wszelkie moje wyobrażenia. Mil-tan!? Co to kurna jest Mil-tan!? Jego słowa zaczynają mącić mi w głowie. Z takim ciałem możesz iść do innego wymiaru i wrócić bez zadrapania! Pewnie pokonałbyś samego Króla Demonów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już tego próbowałem-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już próbowałeś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale było to niemożliwe-nyou. Nie znalazł się nikt, kto obdarzyłby Mil-tan magicznymi mocami-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, można powiedzieć, że ta sytuacja jest trochę „magiczna”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostało tylko zapytać mojego największego wroga, pana Diabła-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdając sobie sprawy, już zacząłem traktować siebie jako jego wroga… Ale nic mu o tym nie powiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Panie Diable~! – głos tego mężczyzny, Mil-tan, zatrząsnął ścianami pokoju. A to co!? Magiczny dźwięk!? – Daj proszę Mil-tan fantastyczne moce-nyoooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, już wyglądasz wystarczająco fantastycznie! To ja czuję się, jakbym chciał płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę się rozpłakałem. A niech to! Jakim cudem wszyscy klienci, za których odpowiadam, są bandą zboczków!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mil-tan! Mil-tan, spokojnie! Posłucham, co masz do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko po kolei. Chyba powinienem go uspokoić i wysłuchać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przerażającej twarzy Mil-tan, gdy otarł ją z łez, pojawił się duży uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obejrzyjmy wpierw „Czarodziejkę z Mlecznej Orbity 7”-nyou. Historia o magii zaczyna się właśnie tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja długa noc się rozpoczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Jest już następny dzień, a ja jestem w drodze do domu po skończonych zajęciach klubowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa. Westchnąłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dzisiaj na twarzy Buchou widniała dziwna mina. Mój kontrakt nie doszedł do skutku dwa razy z rzędu. Otrzymałem jednak najlepszą z możliwych opinii. Przewodnicząca znowu była zmieszana z powodu natknięcia się na nieznany sobie przypadek już drugi raz. Bardzo przepraszam za uczestniczenie w tych dziwacznych incydentach. Czuję się przez to źle i wygląda na to, że moja droga do uzyskania parostwa będzie znacznie trudniejsza, niż myślałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zeszłej nocy oglądałem anime z Mil-tan do samego rana. Początkowo nie brałem tego na serio, ale potem wciągnęła mnie ta seria o czarodziejkach z powodu swoich pikantnych scen oraz historii, która wprawiła mnie w płacz, tak więc oglądałem ją do samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, to czemu moi klienci to banda zboczków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ahaha, Hyoudou-kun musi posiadać demoniczne moce, które przyciągają takich ludzi” – coś takiego powiedział Kiba, mając na twarzy swój pokrzepiający uśmiech. Zdechnij, przystojniaku. Słyszałem, że często przyzywają go piękne starsze kobiety. A niech to! Jakie kontrakty zawiera z nimi? Seks!? Czy powiązane z seksem!? Na samą myśl o tym mam ochotę go zamordować. Kurna! Niech cię, Kibaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Niespodziewany głos. Doszedł mnie on z tyłu, a wraz z nim dźwięk czegoś lecącego na ziemię. Gdy się odwróciłem, na ziemi leżała siostra zakonna. Ramiona miała szeroko otwarte, a twarz wbitą w ziemię. Z całą pewnością do zgrabnych upadków to nie należało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …N-nic się nie stało? – Podszedłem do niej i podałem rękę, co by mogła wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu. Czemu cały czas się potykam… Och, proszę wybaczyć. Bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnioskując po głosie, można stwierdzić, że jest młoda. Czyżby w tym samym wieku co ja? Podawszy dłoń, pomogłem jej wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PODMUCH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z podmuchem wiatru odleciał siostrzany welon. Dotąd skryte blond włosy opadły na jej ramiona. Iskrzyły się w świetle słońca. Mój wzrok powędrował następnie w kierunku jej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo zdobyła moje serce. Przede mną stoi blond piękność. Jej zielone oczy wyglądają tak pięknie, że sprawiają wrażenie, że mnie wessą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
Przez chwilę gapiłem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-emm… czy coś się stało…? – Spojrzała prosto na mnie ze zmartwioną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. P-proszę wybaczyć. Eee…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiem tego. Nie ma mowy, bym powiedział jej, że zafascynowała mnie sobą. Raczej to ta dziewczyna jest „nią”. Tak, mówię o tym. Tak, o tym. Wygląda dokładnie jak moja wymarzona dziewczyna – wersja z blond laseczką! Oczywiście, że będzie mnie do niej ciągnęło! Czuję, że potrzebuję podtrzymać z nią rozmowę! Czy to flaga&amp;lt;ref name=&amp;quot;flag&amp;quot;&amp;gt;Termin wywodzący się z gier &#039;&#039;visual novel&#039;&#039;, w których oznacza ważne wydarzenie mające wpływ na bieg historii.&amp;lt;/ref&amp;gt;? Myślę o czymś tak egoistycznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD_vol_01_137.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuca mi się w oczy podróżna torba, którą niesie na ramieniu. Jak się nad tym zastanowić, to niezbyt często widuje się w miasteczku zakonnicę. To mój pierwszy raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw jednak muszę podnieść jej welon. Na szczęście wylądował nieopodal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W p-podróży?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Zostałam przydzielona do parafii w tym miasteczku… Musi pan być tutejszym mieszkańcem. Bardzo mi miło pana poznać. – Pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Przydzielona do tutejszej parafii. Roszady w Kościele? Wygląda na to, że Kościół również nie ma łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odkąd się tylko tutaj zjawiłam, to wpadam w kłopoty. Eee… Nie potrafię mówić tak dobrze po japońsku… Zgubiłam się, a inni nie potrafili zrozumieć, co mówiłam… – Trzyma dłonie złączone na wysokości piersi i wygląda na naprawdę smutną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Osoba ta więc nie potrafi mówić po japońsku. Potrafi ze mną rozmawiać z powodu diabelskiej mocy. Buchou mówiła mi o tym wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy stajesz się diabłem, jedną z wyjątkowych umiejętności, które pozyskujesz, jest »Język«. Po staniu się jednym z nas każda osoba na świecie może ciebie zrozumieć. Ludzie, słuchając ciebie, usłyszą ten język, który jest im najbardziej bliski. Jeżeli będą to Amerykanie – usłyszą angielski; Hiszpanie – hiszpański. I vice versa: gdy będą mówić językiem innym niż japoński, to usłyszysz japoński”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dzieje się tak, jak powiedziała przewodnicząca. Podczas lekcji angielskiego słyszałem wszystko po japońsku. Bardzo mnie to zaskoczyło. Gdy nauczyciel kazał mi przeczytać jeden akapit po angielsku, to jakoś mi się to udało, a cała moja klasa wyglądała na zdumioną! Nawet nauczyciel zaniemówił. No cóż, litery i słownictwo nie zamieniły się na japoński, ponieważ ogranicza się to tylko do mowy. Ale dobre i tyle, ponieważ już sam fakt, że jestem w stanie porozumieć się z kimkolwiek w każdym zakątku świata, był fantastyczny. Tak jakbym stał się „międzynarodowym” licealistą bez żadnych specjalnych wymogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że chyba wiem, gdzie jest kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba na peryferiach miasteczka jest stary kościół. Tak myślę, że jest to kościół. Ale czy on jest w ogóle używany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wie pan! D-dziękuję~! To wszystko za sprawą Boga! – uśmiechnęła się do mnie ze łzami w oczach. Jest naprawdę urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jednak spojrzałem na krzyż skrzący się na jej piersi, doznałem niesamowicie negatywnych odczuć. No cóż, nic dziwnego, w końcu jestem diabłem. Jest ona takim człowiekiem, z którym nie powinienem ani rozmawiać, ani w ogóle się zadawać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zostawić dziewczyny w potrzebie samej sobie. I w ten sposób zabrałem siostrę zakonną do kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do niego przechodziliśmy obok parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałaaaaa! – doszedł mnie krzyk chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest, Yosh?&lt;br /&gt;
Jest ze swoją mamą, więc nic mu nie będzie. Wygląda na to, że się potknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jednak krocząca obok mnie zakonnica skręciła w stronę parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej. – Weszła do parku i podeszła do chłopaka, siedzącego na ziemi i płaczącego. Podążyłem za nią. – Nic ci nie jest? Chłopaki nie płaczą od takich małych skaleczeń. – Pogłaskała go delikatnie po głowie.&lt;br /&gt;
Chłopiec prawdopodobnie nie zrozumiał, co powiedziała. Miała jednak bardzo przyjacielską minę. Przyłożyła dłoń do miejsca, w które skaleczył się chłopiec. W następnej chwili zostałem wprawiony w zdziwienie. Z siostrzanej dłoni wyłoniła się zielona kula światła i zaczęła oświetlać kolano chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? Demoniczne moce? Buchou powiedziała, że używać ich mogą tylko diabły i ktoś tam z nimi powiązany, więc to nie one. Patrząc uważniej, zauważyłem, że zranienie chłopca zaczyna znikać. Czy to światło z jej dłoni uleczyło jego ranę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przyszło mi na myśl… Boski Dar. Wyjątkowa moc, którą są obdarzony pewni ludzie. Chyba tak to wcześniej powiedział Kiba. W jakiś sposób również go odczułem. Obserwowanie tego światła wywołało ból w mojej lewej  ręce. Musi to mieć jakiś związek. Czyżby mój Boski Dar zareagował na jej Dar? Odpowiedział mu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy znów się spojrzałem, po zranieniu chłopca nie było śladu. Niesamowite. To również jest moc Boskiego Daru… Jest ich tak wiele i każdy jest inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka chłopca jest zdumiona. Każdy byłby, gdyby zobaczył coś tak niewyobrażalnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoje skaleczenie zostało wyleczone. Ból powinien już minąć. – Pogłaskała go po głowie i spojrzała na mnie. – Przepraszam, ale musiałam. – Uśmiechnęła się, pokazując język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka chłopca, która już wcześniej była zaskoczona, potrząsnęła głową, po czym chwyciła za rękę chłopca, by szybko stąd odejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, siostrzyczko! – powiedział chłopiec. Słowa wdzięczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedział: dziękuję, siostrzyczko. – Uśmiechnęła się po tym, jak jej to przetłumaczyłem. – …Ta moc…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jest to moc, która leczy. To wspaniały dar, który dał mi Bóg. – Wyglądała na trochę smutną, mimo że się uśmiechała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ma mroczną przeszłość czy coś. Chyba nie powinienem się w to zagłębiać. Nie jest to w końcu dobry moment, by powiedzieć: „Tak właściwie to również mam Boski Dar!”. Nie jest to normalne, a niektórzy ludzie mogą z tego tytułu cierpieć. Nawet ja nie czułem się szczęśliwy, że Boski Dar pokrywał moją rękę. Ba, czułem się zaskoczony. Wciąż nie wiedziałem, jak go używać, więc w ogóle mnie to nie cieszyło. Przydawał mi się tylko do małpowania kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa dobiegła końca i zaczęliśmy ponownie zmierzać w stronę parafii. Po kilku minutach marszu dotarliśmy do starego kościoła. Tak, znam tylko ten. Jest tak stary, jak właśnie go zapamiętałem. Nigdy nie słyszałem, żeby był używany, jednak wewnątrz dało się dostrzec światło, więc oznaczało to, że byli tam jacyś ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI CIARKI CIARKI&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszły mnie ciarki i zacząłem się pocić. Było tak jak wcześniej. Wiedziałem. Jestem diabłem, więc kościół, który należy do Boga i aniołów, będzie dla mnie wrogim terytorium. Nawet Buchou powiedziała dosyć wyraźnie, że nie powinienem nigdy zbliżać się do kościoła albo chramu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to tutaj! Tak się cieszę. – Porównawszy nasze położenie z mapą, którą miała, wydała z siebie westchnienie ulgi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, jesteśmy więc we właściwym miejscu. To dobrze. Nie powinienem zostawać tutaj ani chwili dłużej. Robi się już ciemno, więc powinienem iść. Szkoda, by nie pożegnać się z taką pięknością, ale jestem diabłem, a ona zakonnicą… Miłość między dwiema stronami konfliktu może brzmieć romantycznie, ale w tym przypadku byłoby inaczej. A to dlatego, że naprawdę zaczynam się bać tego kościoła. Moje ciało nie przestaje się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oznaka strachu musi być charakterystyczną cechą diabłów. Czuję się jak żaba obserwowana przez bociana. Nie, raczej żaba, która nie wie, co zrobić, gdy bocian ją znajdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę szedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę zaczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnawszy się, chciałem odejść, jednak zatrzymała mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym poczęstować pana herbatą jako wyraz wdzięczności za przyprowadzenie mnie tutaj…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, śpieszę się, więc muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zakłopotana. Pewnie chce zaprosić mnie na herbatę w ramach podziękowania, ale skuszenie się na parzenie herbaty tam byłoby niebezpieczne. Szkoda, ale muszę odmówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Hyoudou Issei. Wszyscy nazywają mnie Ise, możesz więc również zwracać się do mnie Ise. Jak się nazywasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podałem jej moje imię, odpowiedziała z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Asia Argento! Proszę nazywać mnie Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie, siostro Asiu, spotkajmy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Ise-san, na pewno przyjdę i się z tobą zobaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odszedłem stamtąd, machając do niej. Patrzyła za mną, aż nie zniknąłem z zasięgu jej wzroku. Zrozumiałem, że jest dobrą dziewczyną. A to było nasze fatalne przeznaczenie i pierwsze spotkanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Nocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zbliżaj się do tego kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostaję opieprz od Buchou w pokoju klubowym. Jej mina jest bardziej poważna niż zawsze. Ba, jest na mnie naprawdę wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla nas, diabłów, kościół jest wrogim terytorium. Wchodząc do niego, spowodujesz walki między Bogiem a diabłami. Jako że odprowadzenie zakonnicy do kościoła było uczynkiem uprzejmym, nic ci nie zrobili, ale anioły zawsze czuwają. Byłeś w takiej sytuacji, w której niczym dziwnym nie byłoby, gdyby zaatakowały cię świetlistą włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Znalazłem się w takiej sytuacji…? Jeżeli się nad tym zastanowię, to dreszcze, których dostałem, nie były normalne. Czułem wtedy tylko strach. Więc właśnie to oznacza wykrywanie niebezpieczeństwa. Mój diabelski instynkt podpowiadał mi, że znalazłem się w niebezpiecznym położeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą. A już zupełnie, gdy jest to egzorcysta z Boskim Darem. Byłoby to jak kroczenie po cienkiej krawędzi między życiem a śmiercią. – Spojrzała swoimi niebiskimi oczyma na mnie, odgarniając włosy. Jej wzrok jest poważny. Nie żartuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako człowiek mogłeś uniknąć śmierci, będąc wskrzeszony pod postacią diabła. Ale już diabły poddane egzorcyzmom są likwidowane raz na zawsze. Obracają się w nicość… Nicość. Nic po tobie nie pozostaje i niczego nie czujesz. Zdajesz sobie sprawę z powagi tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic? Mówiąc prawdę: nie, nie zdaję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnęła głową, zobaczywszy moją zdezorientowaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, trochę mnie poniosło. Tak czy inaczej, bądź od teraz uważniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, skończyłaś już go pouczać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san stoi za mną, a ja nawet jej nie zauważyłem. Uśmiecha się jak zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, stało się coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym pytaniem jej mina się zmieniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymaliśmy rozkaz upolowania od Arcyksięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Bezpańskie diabły. Istnieją istoty tak nazywane. Są to diabły, które stały się poddanymi diabła z parostwem, ale zdradziły lub zabiły swojego pana. Takie przypadki zdarzają się rzadko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc diabłów jest przepotężna. Nie ma co jej porównywać do tego, gdy było się człowiekiem. Znajdą się więc tacy, którzy będą chcieli ją wykorzystać do własnych celów. Osoby te odchodzą od swojego pana i sieją spustoszenie. To właśnie nazywa się „bezpańskim diabłem”. Ten upadły anioł w garniturze, Dohnaseek, wziął mnie za takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, bezpańskie psy. Powodują one problemy. Gdy zostaną znalezione, ich pan albo inne diabły wydają polecenie zlikwidowania. Takie jest prawo diabłów. Różne istoty, jak na przykład anioły i upadłe anioły, widzą w nich zagrożenie i, gdy tylko je znajdą, zabijają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma nic straszniejszego od diabła, który nie przestrzega żadnych reguł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z Buchou, Akeno-san, Kibą i Koneko-chan udałem się do nieużywanego budynku, znajdującego się na przedmieściach. Co noc bezpański diabeł zwabia do niego ludzi i się nimi żywi. Z tego właśnie powodu przyszło polecenie od wysokoklasowego diabła, by go upolować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako że uciekł na terytorium Rias Gremory, prosiłbym was o pozbycie się go”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że to również podpada pod diabelską robotę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zjadanie ludzi… Istnieją również i takie złe diabły… Nie, to oczywiste. One takie są. Jedynym powodem, przez który siedzą cicho, to fakt, że przestrzegają prawa… Ta, koniec końców to diabły…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ. Świat ciemności. Dookoła mnie jest pełno wysokiej trawy, a w oddali dostrzegam ten nieużywany budynek. To jedna z diabelskich cech, by w nocy wyraźnie widzieć. Hmm, przejrzysty widok takiego przerażającego miejsca nie jest za dobry…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zapach krwi – powiedziała Koneko-chan, po czym zakryła nos mundurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapach krwi? Niczego nie czuję. Oznacza to więc, że Koneko-chan ma zaostrzony zmysł węchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiło się cicho. Wyczuwam obecność wroga w pobliżu i jego żądza krwi skierowana w naszą stronę nie jest normalna. Moje nogi się trzęsą. Naprawdę się boję. Gdyby nie inni, to bym uciekł. Buchou, stojąca z przodu i trzymającą dłonie na biodrach, podnosi bardzo na duchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to dobra okazja, aby zdobyć choć trochę doświadczenia w walce – powiedziała Buchou, na co trudno było się zgodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekaj, naprawdę? Jestem przekonany, że nie będzie ze mnie żadnego pożytku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Twój udział w walce jest wciąż niemożliwy – powiedziała prosto z mostu. Czuję się trochę zasmucony. – Możesz jednak obserwować naszą walkę. Dzisiaj po prostu skup się i patrz, jak walczymy. Ach, tak. Opowiem ci też coś o cechach, które posiadają podwładni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Opowiesz? O cechach, które posiadają podwładni? – Na mojej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, ale Buchou ciągnęła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, które są panami, rozdają cechy tym, którzy stali się ich podwładnymi… Tak, to najwyższa pora, bym wytłumaczyła to oraz historię diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zaczęła objaśniać obecną sytuację diabłów:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno temu toczyła się trzystronna wojna pomiędzy diabłami, upadłymi aniołami oraz Bogiem i jego anielskimi zwolennikami. Wszystkie trzy strony miały duże armie i walczyły prawie że w nieskończoność. Wskutek tego wszystkie trzy strony straciły większość swoich żołnierzy, a wojna zakończyła się kilkaset lat temu bez wyłonienia zwycięzcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły –  ciągnął Kiba, gdy skończyła przewodnicząca – nie były wyjątkiem. Ważne diabły z parostwem, które miały pod sobą dwadzieścia albo trzydzieści oddziałów, straciły większość swoich podwładnych z powodu wojny. Straty były tak wielkie, że nie można było utworzyć nowych armii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam – zaczęła Akeno-san – że większość diabłów czystej krwi straciło życie w tej wojnie. Nawet po niej samej wciąż istnieją konflikty między diabłami, upadłymi aniołami i aniołami. Mimo że upadłe anioły i Bóg utracili większość swoich żołnierzy, to znajdujemy się w takim położeniu, że musimy się mieć na baczności, bo w przeciwnym wypadku znajdziemy się w tarapatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem diabły – odezwała się znów Buchou – postanowiły użyć systemu do tworzenia małych oddziałów żołnierzy. Nazwano go Diabelskim Pionkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabelskim Pionkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że będzie się robiło coraz bardziej zawile, ale chyba muszę uważnie tego słuchać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły z parostwem zdecydowały się na zastosowanie właściwości ludzkiej gry – szachów – na swoich podwładnych. Było to trochę ironiczne, ponieważ większość z tych podwładnych to wskrzeszeni ludzie. Od tamtej pory szachy są popularną grą w diabelskim świecie. Zostawmy jednak ten temat na kiedy indziej. Diabły, które są panami, są Królami. W naszym przypadku jestem to ja. Stąd utworzyli pięć specjalnych cech, na które składają się Królowa, Skoczek, Wieża, Goniec oraz Pion. Jako że diabły nie mogły uformować armii, postawiły na posiadanie małej liczby diabłów i danie ich przepotężnych mocy. System ten został stworzony kilkaset lat temu i nieoczekiwanie stało się to popularne wśród diabłów z parostwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popularne? Masz na myśli zasady gry w szachy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczęły konkurować między sobą. Przykładowo: „Mój skoczek jest silniejszy!”, „Nie, bo moja Wieża!”. Wskutek tego diabły rozpoczęły grać w grę na wzór szachów przy użyciu swoich diabelskich podwładnych. Nazywamy to Królewską Grą. Tak czy inaczej, stała się ona bardzo popularna. Obecnie są nawet turnieje bazujące na niej. Siła ich Figur oraz ich samych w grze wpływa na pozycję w społeczeństwie i parostwo. Jest takie coś, co nazywają „Zbieraniem Figur”. Wyszukują utalentowanych ludzi i czynią z nich swoich służących. Ostatnimi czasy jest to popularny zabieg. W końcu utalentowani podwładni odpowiadają za ich prestiż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Bycie więc silnym diabłem w tej grze oznacza, że jest się znakomitym diabłem. Stanowi to zatem również o twojej dumie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Emm, więc podwładni są byłymi ludźmi i funkcjonują, zostając Figurami w grze. Czuję, że to skomplikowane. Więc pewnego dnia będę zmuszony do walki w tej grze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie osiągnęłam jeszcze pełnoletności, więc nie mogę brać udziału w oficjalnych rozgrywkach. Nawet jeślibym mogła, to są pewne rzeczy, które muszę spełnić przed przystąpieniem do gry. W skrócie, Ise, ja i moi inni podwładni tutaj nie będziemy uczestniczyć jeszcze przez jakiś czas w grze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy oznacza to, że Kiba i inni jeszcze nie grali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta – odpowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świat diabłów jest dziwny. Wyobrażałem ich jako przerażające i straszliwe istoty, ale najwyraźniej moje wyobrażenia były niepoprawne. A może tak mi się wydaje, ponieważ wciąż jestem zamknięty na ich świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie trapi. Ta, moja pozycja to jakaś Figura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, jakie są moje cechy oraz rola? Jaką jestem Figurą?&lt;br /&gt;
– Ise, jesteś…  – urwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem dlaczego. Przez moje całe ciało przebiegły dreszcze spowodowane obecnością wroga, a jego żądza krwi stała się jeszcze większa. Coś się do nas zbliża! Nawet taki gość, który dopiero co stał się diabłem, wie to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję coś odrażającego. Ale czuję również coś przepysznego. Czy to coś słodkiego? A może kwaśnego? – doszedł nas niski głos skądś spod nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwactwo nie jest normalne. Już sam jego głos przeraża mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpański diable Viser – powiedziała Buchou. – Jesteśmy tu, by się ciebie pozbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kwakwakwakwakwakwa… – rozbrzmiał przeraźliwy śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz już w pełni rozumiem. To nie jest śmiech człowieka ani również diabła takiego, jakiego znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh… Z cienia wyłoniła się kobieta z odsłoniętą klatką piersiową. Jej ciało jednak unosiło się w powietrzu. Nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężkie kroki. Następną rzeczą, która się pojawia, jest cielsko ogromnej bestii. Jest to groteskowa istota o nienaturalnej postaci: powyżej pasa kobieta, poniżej ciało potwora. W obu swych dłoniach trzyma coś, co wygląda jak włócznia. Dolna część ciała ma cztery grube nogi z ostrymi pazurami. Czy to ogon węża? Łał! Ten ogon sam się rusza! Wnioskując po wymiarach, można stwierdzić, że ma co najmniej pięć metrów wysokości.  Gdyby stanął na tylnych nogach, nie byłby znacznie wyższy? Tak czy inaczej, to potwór. Czy jest to również diabeł? Ech, cóż, w końcu Buchou nazwała go „bezpańskim diabłem”. Stary, takie rzeczy istnieją!? Jeszcze raz utwierdzam się w przekonaniu: diabły są przerażające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprzez pozostawienie swojego pana i sianie spustoszenia według własnego widzimisię z pewnością zasługujesz na śmierć. W imieniu księcia Gremory z przyjemnością cię zlikwiduję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezła z ciebie cwaniara jak na małą dziewczynkęęęę! Rozerwę twoje ciało i pomaluję na czerwono, tak jak twoje włoooosyy!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór zaszczekał, ale Buchou tylko prychnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma co, pędraki mówią stylowo. Yuuto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był obok mnie, wybiegł naprzód zaraz po otrzymaniu rozkazu od Buchou. Jest szybki. Niesamowicie szybki. Nawet nie jestem w stanie zareagować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, będę kontynuowała wykład z wcześniej – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykład? To o cechach Diabelskich Pionków czy jakoś tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto jest Skoczkiem. Jego cechą jest szybkość. Prędkość ruchu osób, które stały się Skoczkami, wzrasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak właśnie powiedziała, prędkość Kiby wzrosła i koniec końców nie byłem w stanie śledzić jego ruchów. Potwór użył włóczni do ataku, ale nie wygląda na to, żeby trafił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najważniejszą bronią Yuuta są miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba zatrzymał się i niespodziewanie dzierżył europejski miecz. Wyjął go z pochwy, a ostrze odbijało blask księżyca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Tfff!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle znów zniknął. W następnej chwili rozległ się krzyk potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się spojrzałem, obie ręce zostały odcięte od tułowia wraz z dzierżonymi przez nie włócznią. Z ran wytrysnęła krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moc Yuuta, prędkość, której nie można śledzić oczyma, oraz umiejętność posługiwania się mieczem niczym zawodowiec. Dzięki połączeniu tych dwóch staje się najszybszym Skoczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nogi bestii pojawił się cień… Zaraz! To Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejna jest Koneko. Jest Wieżą. Cechą Wieży jest jej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerne robactwoooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TUP!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepotężny potwór próbuje zdeptać Koneko-chan! K-Koneko-chan! Hej, jest w niebezpieczeństwie… Stopa potwora jednak nie wylądowała na ziemi. Nie była w stanie postawić stopy na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gugugu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna o drobnym ciele dźwiga stopę potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cecha Wieży jest prosta. Niesamowita siła, a także wysoka obrona. Dla diabła takiego kalibru niemożliwe jest nadepnięcie Koneko. Nie jest w stanie jej zmiażdżyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹWIGNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zupełnie podniosła całego potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Leć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podskoczyła wysoko i mocno uderzyła bestię  w brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne cielsko bestii zostało odrzucone w tył. Przez to przypomniałem sobie słowa klienta, który kocha Koneko-chan, Morisawy-san: „Koneko-chan jest niezwykle silna. Wzięła mnie na ręce niczym księżniczkę”. Tego nie można nazwać niezwykłą siłą! Ten potwór wzbił się w powietrze po jednym ciosie! Tak, będę się starał z nią nie zadzierać. Pewnie zginę od pstryknięcia jej palca. Nadludzka dziewczyna. Naprawdę przerażające. Zakochany w niej Morisawa-san również jest przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I na koniec Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. Ojeju, co powinnam zrobić? – Śmiejąc się, kroczy w stronę potwora, leżącego na ziemi po ciosie Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno jest Królową. Jest najsilniejsza zaraz po mnie. Jest niepokonaną wiceprzewodniczącą naszego klubu, która posiada cechy Piona, Skoczka, Gońca oraz Wieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guuuu…! – Potwór wpatruje się w Akeno-san. Ta, widząc jego spojrzenie, raczy go śmiechem, w którym próżno szukać strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, chyba pozostało w tobie trochę sił. A co powiesz na to? – Wyciągnęła ręce ku górze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później niebo zaiskrzyło, a na potwora spadł piorun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gagagagagagagagagagaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bestia została brutalnie rażona prądem. Jej całe ciało zostało przypalone i wydobywał się z niego dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, wygląda na to, że nadal masz w sobie co nieco. Chyba możesz przyjąć na siebie jeszcze coś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejny piorun trafił potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu został rażony prądem. Już brzmi tak, jakby umierał. Mimo to Akeno-san uderza go piorunem po raz trzeci. Jej twarz przy uderzaniu piorunem wygląda strasznie i chłodno, mimo że się uśmiecha. Uwaaa. Jej się to podoba… W końcu się śmieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno jest najlepsza w używaniu demonicznych mocy. Może używać naturalnych żywiołów, takich jak błyskawice, lód i ogień. I, co ważniejsze, jest niesamowitą sadystką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to tak, jakby nic to nie znaczyło. Sadystka!? Takiego czegoś nie nazywa się sadyzmem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie jest bardzo uprzejma, ale gdy tylko zacznie się walka, nie popuści dopóty, dopóki się nie uspokoi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chlip, boję się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodu, Ise. Akeno jest bardzo miła dla swoich towarzyszy, więc nie jest to żaden problem. Powiedziała nawet, że jesteś uroczy. Przy następnej okazji daj się jej popieścić. Na pewno życzliwie cię przytuli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufufufufufufu. Ile możesz wytrzymać moje błyskawice? Tak, panie potworze? Nie możesz jeszcze umrzeć, dobrze? Moja pani cię wykończy. Ohohohohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 [[Image:HSDxD_vol_01_161.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Buchou. Zaczynam bardzo się bać tej osoby przede mną, która zanosi się głośno śmiechem… A myślałem, że to ona ma w sobie najwięcej rozsądku… Koniec końców jest diabłem. Tak musi być. Diabeł, powiadam wam. Będzie więc straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawice Akeno-san atakowały jeszcze przez kilka minut. Gdy się uspokoiła, Buchou się upewniła i kiwnęła głową. Zbliżyła się do potwora, który już zdążył stracić wszelką wolę walki. Wyciągnęła ku niemu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakieś ostatnie słowo? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabij mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko tyle jej odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okrutna odpowiedź. Od jej głosu przeszły mnie ciarki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Buchou wystrzeliła olbrzymia ilość czarnej demonicznej mocy. Było jej tak wiele, że mogła pokryć całe cielsko bestii. Gdy zniknęła, to samo stało się z ciałem potwora. Tak jak powiedziała Buchou, zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewność, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec. Dobra robota – powiedziała do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy powrócili do swoich normalnych osobowości. Polowanie na „bezpańskiego diabła” dobiegło zatem końca, co? Los bezpańskich diabłów – nie wiem, co powiedzieć. To coś pozostawiło swojego pana, bo miało coś w głowie… Tak wygląda więc bitwa diabłów… Była to zacięta walka. Wraz z bezpańskimi diabłami na świecie jest tyle rzeczy, które nie są mi znane. Muszę zatem celować stąd wysoko… Może powinienem myśleć długoterminowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem przypomniałem sobie o problemie. Ta sprawa o hierarchii w Diabelskim Pionku z wcześniej. Jako że jestem podwładnym diabła z parostwem, to powinienem również posiadać pewną Figurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, wciąż mi nie powiedziałaś pewnej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to takiego? – odpowiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaka jest moja Figura… a raczej moja rola jako podwładny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze powiedziawszy, przewidziałem już najgorszy przypadek. Co więcej, wiedziałem, że to jest to. Żywiłem jednak wciąż naiwną nadzieję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały dwie Figury, jako że Akeno-san jest Królową, Koneko-chan Wieżą, a Kiba Skoczkiem: Goniec oraz… Pion.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Liczyłem na to, lecz moje wątpliwości zostały natychmiastowo rozwiane. Szkarłatnowłosa piękność uśmiechnęła się i powiedziała do mnie wyraźnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Pionem, Ise, jesteś Pionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem najniżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 1|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2&amp;diff=532729</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2&amp;diff=532729"/>
		<updated>2018-01-02T11:49:27Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Jest północ, a ja jadę na rowerze, pedałując ze wszystkich sił. Powód jest prosty: roznoszę ulotki. Mają na sobie łatwy w użyciu magiczny krąg i gdy dostaną się w ręce chciwców, wraz z ich życzeniem zostaniemy – my, czyli diabły – do nich wezwani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciłem okiem na przenośne urządzenie trzymane w dłoni. Na wyświetlaczu widniała mapa miasteczka, w którym obecnie przebywam, a na niej zaś świecące się czerwone punkty. Udaję się do tych obszarów na rowerze. Gdy dojadę do jednego z tych punktów, które są prywatnymi domami, zostawiam w skrzynce ulotkę, po czym zmierzam do następnego miejsca. Robię tak w kółko. Bez końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurwa! Nic tego nie zmieni! Kompletnie nic! Koniec końców jestem diabłem! – pedałując na rowerze, krzyczę głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślami wróciłem do dnia, gdy dowiedziałem się, że jestem diabłem. Tego dnia odkryłem również, że posiadam Boski Dar, że Yuuma-chan to upadła anielica i że Rias-senpai to diablica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak już przy tym jesteśmy, to moje diabelskie skrzydła zniknęły od razu. W końcu stałyby się czymś uniemożliwiającym mi normalne życie. Powiedziano mi, że przy ich pomocy można latać, jeśli tylko się do nich przyzwyczaję. Uczucie posiadania skrzydeł jest niesamowicie wstrętne… Ich wyrośnięcie z pleców było naprawdę czymś wstrząsającym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracując dla mnie, możesz zyskać świetlaną przyszłość w nowym życiu, wiesz? – powiedziała Rias-senpai, puszczając oczko, podczas gdy patrzyłem w ziemię, bo właśnie co dowiedziałem się, że jestem diabłem. Za bycie wskrzeszonym pod postacią diabła muszę zacząć żyć jako jej sługa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie tak to wygląda. Za zyskanie nowego życia jako diabeł trzeba służyć temu, który cię wskrzesił. Jest to wśród nich regułą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Jestem jej podwładnym…? No może bycie służącym piękności nie będzie takie złe, wciąż jednak nie mogę tego zaakceptować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiesz, wśród diabłów są rangi. Nazywa się to tytułem szlacheckim. Sama go posiadam. W jego uzyskaniu dużą rolę odgrywają pochodzenie oraz miejsce urodzenia, są jednak również i tacy, którzy zdobyli go sami. Wszyscy zaczynają jako żółtodzioby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz proszę nie brzmieć jak gość z kampanii reklamowej!? Ale mówisz serio? Nadal nie mogę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy narzekałem, Senpai zaczęła szeptać do mojego ucha. Jej szkarłatne włosy pachniały tak pięknie. Mój mózg został sparaliżowany. Och, czy to również demoniczna moc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, wiesz, że możesz rozpocząć nowe życie, w którym będziesz miał powodzenie wśród dziewczyn?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa te zaczęły krążyć po mojej głowie. Nim zdążyłem się nad tym zastanowić, z moich ust samo się wydobyło:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do mojego zboczonego „ja”: to godne uwagi, jeżeli jest ze mną tak źle. No ale chwileczkę – to może być sprawka demonicznych mocy, których Senpai używa na mnie. Jeśli się dobrze zastanowię, to jestem nabuzowany o wiele bardziej niż zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Większość diabłów czystej krwi zginęła w wojnie, która miała miejsce dawno temu. Z tego powodu zaczęły desperacko poszukiwać podwładnych. Wiesz, nie mają one ani siły, ani wpływów, które posiadały pierwotnie, gdy dowodziły swoimi armiami. Mimo wszystko musimy ciągle zwiększać swoją liczebność. Diabły, podobnie jak ludzie, dzielą się płciowo na mężczyznę i kobietę i są w stanie wydać na świat potomstwo. Z normalną ilością porodów powrót do dawnej świetności zajmie mnóstwo czasu. W końcu mamy niski współczynnik urodzeń. W takim układzie nie będziemy w stanie przeciwstawić się upadłym aniołom, dlatego znaleźliśmy ludzi, którzy zdają się mieć potencjał, i zrobiliśmy z nich diabłów. Diabelskich podwładnych ma się znaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec końców jestem podwładnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, nie rób takiej miny. Przejdę zatem do rzeczy: taki zabieg zwiększa liczebność podwładnych, a nie potężnych diabłów. Diabły więc zdecydowały się dać szansę na zdobycie mocy wskrzeszeńcom – tym, którzy byli dawniej ludźmi. Postanowiono nadać tytuły szlacheckie tym, którzy są silni. Z tego powodu w ludzkim społeczeństwie jest mnóstwo diabłów. Są również i takie diabły jak ja, które same się do niego włączają. Ise, mimo że nie zdajesz sobie z tego sprawy, to jestem pewna, że minąłeś na ulicy parę diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły zawsze były tak blisko!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ludzie dzielą się na takich, którzy są w stanie ich rozpoznać, i takich, którzy tego nie potrafią. Osoby chciwe lub chcące uzyskać pomoc diabłów zazwyczaj bez problemu nas poznają. Zostajemy przez takich przyzwani przy pomocy ulotek z magicznym kręgiem, które rozdajemy. Są również i tacy jak ty, Ise, będący w stanie nas rozpoznać, ale nie wierzący w nasze istnienie, większość jednak daje wiary po zobaczeniu naszych demonicznych mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Przyzwałem Senpai, bo miałem wielką żądzę ku temu! Rozumiem, że w diabelskim społeczeństwie zachodzą zmiany! Musi to być coś skomplikowanego, ale nie ma to teraz znaczenia. Istotne jest teraz to, że istnieje dla mnie szansa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w takim razie oznacza to, że mogę zdobyć tytuł, robiąc swoje!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nie jest to niemożliwe, ale oczywiście wymaga dużo czasu i wysiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaaaaaaaaaaaaaaaa! – krzyknąłem, będąc w pokoju klubowym. – Poważnie!? Ja!? Mogę stworzyć własny harem!? M-mogę uprawiać z nimi wszystkimi seks, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wydaje mi się, że jeśli będą to twoje służące, to nie ma żadnych przeciwwskazań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moje ciało walnął piorun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś takiego jest realne!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W prawdziwym świecie człowiekowi jest bardzo trudno zbudować harem. Nie ma mowy, by zebrać tłumy dziewczyn, będąc zwykłym człowiekiem. A ja jestem w bardzo złej sytuacji. Nie mam nawet dziewczyny. No dobra, miałem jedną, ale zostałem przez nią zabity. Ale teraz jest inaczej! Teraz mogę…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łoooooooooooo! Bycie diabłem rządzi! O tak! Nie potrafię być spokojny ani chwili dłużej! Chyba mogę wyrzucić swoje świerszczyki, skrywane w tajemnicy… – urwałem w połowie i zacząłem myśleć o decyzji, którą chciałem podjąć. – Nie. Nie one. Nie. Nie mogę ich wyrzucić. To mój skarb. Mogę ich nadal używać, aż mama ich nie znajdzie! To dwie różne sprawy. Tak, dwie różne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufu. Ten chłopiec jest naprawdę zabawny – zaśmiała się Rias-senpai, jak gdybym był naprawdę śmieszny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, masz rację, Buchou. Sprawia wrażenie naprawdę głupiego braciszka. – Nawet Himejima-senpai się śmieje. Ahaha, jest nawet miła, mówiąc o mnie złe rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, tak czy inaczej, nie masz nic przeciwko byciu moim podwładnym, tak? Jeśli masz potencjał, zostaniesz w końcu zauważony. A wtedy będziesz mógł uzyskać tytuł szlachecki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Rias-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Źle. Zwracaj się do mnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou? Nie mogę nazywać cię Onee-sama? – zapytałem, dając się ponieść emocjom. Zawsze chciałem mieć swoją Onee-sama – co prawda nie była to żadna sytuacja erotyczna, ale każdy chłopak pragnie, by nazywać tak starszą od siebie piękność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła się nad tym poważnie zastanawiać, po czym potrząsnęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, brzmi cudownie, ale jako że działam głównie w szkole, to Buchou będzie brzmiało lepiej. W końcu jest to Klub Okultystyczny i wszyscy tutaj tak się do mnie zwracają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! Zatem, Buchou! Naucz mnie, jak być diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z moimi słowami… na jej twarzy zagościł diabelski uśmieszek. Wyglądała na naprawdę szczęśliwą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, prawidłowa odpowiedź. Dobry z ciebie chłopiec, Ise. Dobrze, zrobię z ciebie mężczyznę. – Złapała mnie za podbródek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-onee-sama! To moja Onee-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacznę żyć od nowa jako diabeł i służyć jej! Nie, wybiję się! Chyba będzie to w porządku! W końcu nie ma już powrotu do bycia człowiekiem, nie? No to muszę kroczyć przed siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaakceptowałem sytuację, w której się znalazłem. Może zabrzmi to głupio, ale chyba jest w porzo. Już się do tego przekonałem. A raczej to moje zboczone „ja” działa na MAKSA! Jestem niezwykle pobudzony. Ulżyło mi, że jestem osobą, która pracuje dla swoich dążeń seksualnych! Zamiast myśleć o tym nowym świecie, w który właśnie wkroczyłem, będę cieszył się swoim obecnym życiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam zamiar zostać królem haremu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli pomyślę na spokojnie o tym dniu, to mogłem zostać wywiedziony w pole przez demoniczne moce Buchou. No cóż, to chyba nic złego. W końcu mowa tutaj o haremie. Stworzenie go jest niesamowite.&lt;br /&gt;
I w taki sposób stałem się członkiem Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło kilka dni, odkąd zostałem diabłem. Środek nocy, a ja pedałuję jak szalony na rowerze. Od tamtego dnia jestem podwładnym przewodniczącej Rias i muszę dużo pracować. Zbieramy się po zapadnięciu zmroku w budynku starej szkoły, dlatego że możemy używać efektywniej swoich mocy w ciągu nocy. Ten niewyjaśniony fenomen, który mi się przytrafiał, to właśnie moc diabła. Jako że się nim stałem, moja siła wzrasta po zmierzchu. Wspaniała rzecz. Jednocześnie powodem, przez który z rana czuję się słaby, również jest bycie diabłem. Diabły nienawidzą światła. Zrozumiałem, że im silniejsze źródło światła, tym bardziej śmiertelne staje się dla naszych ciał. Wszelkiego rodzaju światła są obrzydliwe… To powiedziała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bronią upadłych aniołów i zwykłych aniołów jest światło, które jest naturalnym wrogiem diabłów. Powiedziano mi, bym uciekał jak najdalej, gdy ich spotkam. Po przyzwyczajeniu się do promieni słonecznych nie będą one czynić żadnej szkody. Jestem rano osłabiony, ponieważ zostałem wskrzeszony pod postacią diabła i moje ciało nie może znieść porannego światła. Najwyraźniej potrzebuję trochę czasu, nim się do tego przyzwyczaję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem pozostawiony samemu sobie po wskrzeszeniu, dlatego że Buchou chciała, bym sam zauważył zmiany w swoim ciele. Miała zamiar mi o tym powiedzieć i czekała tylko na odpowiedni moment. Zaatakował mnie wtedy ten gość w garniturze, więc wydaje mi się, że to przeznaczenie. Tak czy owak, daję z siebie wszystko jako diabelski sługa Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkąd stałem się diabłem, powiedziano mi, bym uczył się o diabelskim społeczeństwie i jego funkcjonowaniu. Kazano mi w nocy rozdawać te ulotki, abym mógł się przyzwyczaić do tego wszystkiego. Myślałem, że rodzice zaniepokoją się moimi nocnymi eskapadami, jednak Buchou powiedziała mi z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczyniłam przy spotkaniu z twoimi rodzicami wszelkie niezbędne rzeczy, więc spokojna głowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywiście, nie wkurzali się, kiedy wracałem późno po robocie. Mówili po prostu „Witaj z powrotem”. Hmm, demoniczne moce Buchou są niesamowite. Jak już jesteśmy przy niesamowitości: byłem naprawdę zdumiony tym, jaki autorytet dzierży Buchou w Akademii, która wchodzi w skład jej terytorium, dlatego też jest jak zarządca szkoły działający z ukrycia. Najwyraźniej najważniejsza osoba w naszej szkole ma koneksje z diabłami i z tego powodu nie może sprzeciwić się osobom z rodu Gremory. Mówiąc inaczej: Akademia jest praktycznie prywatną własnością Buchou. Właśnie przez to możemy wchodzić tutaj w nocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz z powrotem do mojej obecnej roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdego dnia jeżdżę na rowerze,  zostawiając w skrzynkach ulotki mogące przyzwać grupę Rias Gremory, a pomaga mi w tym tajemnicze urządzenie. Wygląda na to, że jest ono sekretnym przyrządem rozwijanym przez diabelską technologię. Ma kształt przenośnej konsoli do gier. Posiada wyświetlacz oraz guziki. Jest dotykowe, więc w zestawie jest pióro dotykowe. Używam go w taki sposób, jaki mnie poinstruowano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyświetlacz pokazuje mapę miasteczka, w którym mieszkam – jest to terytorium Buchou. Każdy diabeł otrzymuje pewien obszar w ludzkim świecie i tylko na nim może wykonywać swoją robotę. Robota ta… Zostajemy przyzwani, zawieramy kontrakt i spełniamy życzenie klienta. W zamian otrzymujemy nagrodę równoważną do życzenia. Mogą to być pieniądze, jakaś rzecz, a czasami nawet życie klienta. No dobra, obecnie nie ma śmiałków, którzy oddaliby swoje życie za spełnienie życzenia. Nawet jeśli ktoś taki się znajdzie, to umowa zazwyczaj zostaje zerwana, jako że cena nie odpowiada życzeniu. Jak powiedziała Buchou: „Człowiek człowiekowi nierówny”. Tak, to okrutne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Punkciki na wyświetlaczu wskazują domy chciwych ludzi. Jeżdżę więc do tych domów i zostawiam ulotki z magicznym kręgiem. Moja praca nie skończy się, dopóki nie przestaną pojawiać się te punkty. Inne osoby, a nawet policja nie zwracają na mnie uwagi, ponieważ stałem się diabłem. Jako że aktywnie działam pod tą postacią, ludzie nie zdają sobie sprawy z mojej obecności, gdy pracuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżdżę na rowerze każdego dnia, ale punkty nie znikają. Tak bardzo chciwi są właśnie ludzie. Gdy spełnisz swoje życzenie, od razu masz tysiące innych. Zawieranie kontraktu jest ograniczone do nocy, a to z tego powodu, że diabły mogą pracować tylko wtedy. Pora dzienna jest dla aniołów i Boga. Tej części wciąż nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ulotki mogą zostać użyte tylko raz, więc po przyzwaniu będzie trzeba dostarczyć je ponownie. Innymi słowy, moja robota nigdy się nie skończy. No cóż, dzięki temu przewodnicząca Rias i reszta mogą być aktywni i nigdy nie zabraknie dla nas pracy. Wzmacniamy więc z pewnością swoją pozycję jako diabły. Zdobędziemy uznanie Króla Diabłów, jeżeli będziemy cały czas zawierać kontrakty i spełniać życzenia ludzi.&lt;br /&gt;
Rozumiem. Zatem jeśli będę pracował tak dalej, to będę w stanie uzyskać tytuł szlachecki od Króla! Lepiej więc jest brać się za większe zlecenia. Chcę go! Chcę zawrzeć kontrakt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaaaaaaaaaaaaaa! Chcę jak najszybciej być otoczony zewsząd przez dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak muszę być cierpliwy i wykonywać te proste polecenia. Ale jak długo będzie to jeszcze trwało…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Pewnego dnia po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od moich dwóch kumpli ruszyłem w stronę starego budynku szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Należy zacząć od tego, że rozdawanie ulotek tak naprawdę było zajęciem przydzielanym chowańcom Buchou. Zmieniała mysz i nietoperza w ludzi i kazała im rozdawać ulotki, podobnie jak mnie. Mówiła, że robią to zarówno za dnia, jak i w nocy. Dostała mi się ta robota tylko dlatego, że Buchou chciała, bym wiedział, czym diabły zajmują się na samym początku. Kiba i inni też to robili. On, Toujou Koneko-chan, Himejima-senpai są diabelskimi podwładnymi przewodniczącej Rias. Są więc starsi rangą ode mnie. Mają doświadczenie w tym, co ja robię. Każdy człowiek ma zatem z tym do czynienia. Ach, nie człowiek, a diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nie jest to takie ważne, jednak dostałem pozwolenie od Toujou Koneko-chan i Himejimy-senpai, by nazywać je odpowiednio „Koneko-chan” i „Akeno-san”. Wygląda na to, że zrobiłem krok do przodu w relacjach z nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, celowo zwróciłem się tak do nich przy Matsudzie i Motohamie. Miny tych dwóch były bezcenne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziałem im o sobie. Nie uwierzyliby mi, gdybym i tak to zrobił, a myślę, że znaleźliby się w prawdziwym niebezpieczeństwie po wkroczeniu w ten świat. Umarłem przecież raz, więc nie mogę ich w to wciągać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji: nadal zwracam się do Kiby „Kiba”. Strać się, przystojniaku, nigdy nie będę cię wołał „Kiba-kun”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak zostałem wezwany dzisiaj do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkroczyłem do środka starego budynku, z którym cały czas się zaznajamiam, i ruszyłem w stronę pomieszczenia na drugim piętrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wchodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszedłem po powiedzeniu tego, wszyscy już byli tutaj. Och, przyszedłem jako ostatni?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku panowała ciemność, a okno było zasłonięte tak, by nie wpadł żaden promień słoneczny. Jedyne światło w pokoju pochodziło ze świeczek rozsianych losowo po podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc przyszedłeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko Buchou mnie ujrzała, wydała rozkaz Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou – odpowiedziała. – Ise-kun, proszę ustaw się w środku magicznego kręgu – powiedziała, przywołując mnie dłonią. Piękność kiwa do mnie! A dziękuję bardzo! To samo w sobie jest dla mnie nagrodą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanąłem po środku kręgu. Co teraz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, twoja praca polegająca na rozdawaniu ulotek dobiegła końca. Dobra robota. – Buchou się uśmiechała. Rozumiem, więc już nie muszę ich rozdawać. – Teraz zajmiesz się prawdziwą pracą diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O! Mogę zawierać kontrakty!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zgadza się. Z racji jednak, że to twój pierwszy raz, będzie to kontrakt z kimś mającym jakieś niewygórowane życzenie. Są dwie rezerwacje kontraktów z Koneko. Jako że trudne jest wykonanie ich dwóch, pozostawiam jedno tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Proszę mi pomóc. – Koneko-chan się ukłoniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idę więc w imieniu Koneko-chan. No dobra. Już mnie zmęczyło to rozdawanie ulotek. Kto by pomyślał, że jazda na rowerze każdej nocy i rozdawanie papierków wzbudzi we mnie samotność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali stali na zewnątrz kręgu. Akeno-san, znajdująca się w jego wnętrzu, wypowiadała jakieś zaklęcie. Wtem magiczny krąg zaczął emitować niebiesko-białe światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-eeem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho, Ise. Akeno umieszcza twoją pieczęć w magicznym kręgu – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją pieczęć? Krąg w pokoju symbolizował „Gremory”. Powiedziano mi, że dla nas, podwładnych Buchou, jest to coś na kształt herbu. I tak dla tych, którzy chcą nas przyzwać i zawrzeć z nami kontrakt, ten znak jest naszym symbolem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc powiązana jest z tym aktywacja tak zwanej demonicznej mocy. Kiba i inni mają te znaki na swoich ciałach w różnych rozmiarach i działają one, gdy tylko używają demonicznych mocy. Tak mi to wytłumaczono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem o tym, że na moim ciele również zostanie wyryty ten symbol, wyglądało jednak na to, że po zostaniu diabłem trzeba wpierw nauczyć się kontrolować demoniczne moce, a potem doprowadzać do różnych zjawisk poprzez wpływanie mocą na magiczny krąg. No cóż, tak myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wyciągnij swoją lewą dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skierowałem lewą rękę w stronę Buchou, tak jak poprosiła. Napisała coś palcami na wewnętrznej części mojej dłoni. Czy to jakieś zaklęcie? Miałem wrażenie, że rysuje coś na kształt okręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem moja dłoń się zaświeciła. Był to okrąg – magiczny krąg wyryty na mojej kończynie. Świecił się na niebiesko-biały kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łał, magiczny krąg!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwala na natychmiastowy transport do klienta przy użyciu magicznego kręgu do teleportacji. A wraz z wypełnieniem kontraktu umożliwi ci również powrót do tego pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O, łapię już. Posiada zatem taką umiejętność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, gotowa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. – Akeno-san wyszła z magicznego kręgu. – Stań w jego środku. – Zrobiłem tak, jak mi kazała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś wyczuwałem moc wydobywającą się z niego. Gdy go dotykałem, wypływała ze mnie moc. Czy to jedna z cech przynależności do grupy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg odpowiada na wezwanie klienta. Zostaniesz do niego teleportowany. Wiesz, co masz robić po teleportacji, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra odpowiedź. A teraz ruszaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napięcie sięga zenitu! Moja pierwsza praca! Wykonam ją bez szwanku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaczął świecić jeszcze mocniej. Wygląda na to, że zaraz się tam przeniosę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dużo promieni świetlnych pokrywa moje ciało. Zamknąłem oczy z powodu tej jasności. Gdy tylko je otworzę, będę u klienta! Kuu! Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teleportowany…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Teleportowałem się? Już po wszystkim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem niepewnie oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaniemówiłem na widok mojego otoczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To pokój klubowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? A co z natychmiastową teleportacją? Gdzie klient?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy spojrzałem na Buchou, wyglądała na zmartwioną i trzymała się za czoło. Akeno-san mówiła „Ojeju” z rozczarowaniem na twarzy. Drań Kiba westchnął. Wkurza mnie, ale czy coś się ze mną stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise – zwróciła się do mnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To przykre, ale wygląda na to, że nie możesz użyć magicznego kręgu, by dostać się do klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co to oznacza? Na mojej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, a Senpai zaczęła tłumaczyć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Magiczny krąg wymaga określonej ilości demonicznej mocy… Nie za dużo. Nie, może go używać każdy diabeł. Nawet dziecko. Transport przy pomocy magicznego kręgu jest pierwszym i najłatwiejszym krokiem w byciu diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to znaczy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowy, Ise, twoja demoniczna moc jest mniejsza niż dziecka. Nie, jest tak niska, że nawet magiczny krąg na nią nie reaguje. Ise, twoja demoniczna moc jest niesamowicie mała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C…! Cooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co do diabłaaaaaaa!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaniemówiłem. Cooo! Czy to oznaczało, że nie mogłem użyć magicznego kręgu, by teleportować się do klienta, bo nie posiadałem demonicznych mocy!? Nie jestem diabłem? Jestem diabłem, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Odrażające – powiedziała Koneko-chan apatycznie. To poważny cios, Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, no to mamy kłopot. Co teraz zrobimy, Buchou? – zapytała również z zaniepokoją twarzą Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uggh. Mój diabelski debiut trudno się zaczyna…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała bez ogródek po chwili zastanowienia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mając klienta, nie możemy pozwolić mu czekać. Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej coś takiego nie miało miejsca, ale będziesz musiał się tam dostać o własnych nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samemu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem w szoku. Tego nie przewidywałem, proszę pani przewodniczącej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, podobnie jak rozdawałeś ulotki, będziesz musiał dostać się do domu klienta na rowerze. Nic na to nie poradzimy. Koniec końców nie masz żadnych demonicznych mocy. Będziesz musiał nadrobić to własnym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rowerem!? Do domu klienta na rowerze!? Są w ogóle diabły, które tak robią!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PALUCH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan wskazała na mnie palcem, nie mówiąc ani słowa. Koneko-chaaaan, ty naprawdę lubisz sprawiać, że czuję się żałośnie, co…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się i jazda! Diabelska robota to zawieranie kontraktów! Nie możesz pozwolić ludziom czekać! – ponagliła mnie Buchou. Miała poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ugggh, mój cel zdobycia tytułu szlacheckiego zaczyna się wyboistą ścieżką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-uwaaaaa! Dam z siebie wszystko~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem z pomieszczenia, zanosząc się płaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Była północ, a ja pedałowałem na rowerze, ile sił w nogach. Łzy zasłaniały mi widok. Płakałem. Tak, płakałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł, którego nie można przyzwać magicznym kręgiem. To właśnie ja. Panowie oraz panie, oto pierwszy taki przypadek w historii. Dzięki właśnie temu zajściu moim łzom nie ma końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co miała na myśli, mówiąc, że nie mam demonicznych mocy!? A niech to! Czy w takim tempie będę mógł zdobyć tytuł szlachecki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Używając przenośnego urządzenia diabłów, zmierzam do osoby, która mnie wezwała. Moim celem był  miniblok mieszkalny znajdujący się dwadzieścia minut drogi od szkoły. Klient wynajmował tam jeden z pokoi.&lt;br /&gt;
W przypadku usługi polegającej na dostawie klienci z pewnością by się wkurzyli z powodu takiego opóźnienia. Zazwyczaj następowała natychmiastowa teleportacja, teraz jednak sprawiłem, że klient musi czekać dwadzieścia minut. W takim przypadku, gdyby pracowało się w sklepie, szef byłby wściekły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój był zakłopotany. Czy pozostawiłem po sobie złe wrażenie? Hmm, bycie diabłem serio jest trudne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapukałem do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór! Jestem tu z polecenia czcigodnej diablicy Gremory! Proszę wybaczyć, ale to właśnie to mieszkanie nas wezwało, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba takie coś powinno być w porządku. Diabły mogą być wykryte tylko przez ludzi, którzy chcą zawrzeć kontrakt. Nawet robiąc coś takiego, nie dam poznać sąsiadom tego człowieka, co się dzieje. Najwyraźniej tylko klient mógł słyszeć to, co właśnie powiedziałem. W czasie wykonywania diabelskiej roboty aktywuje się specjalna demoniczna moc i nikt, kogo to nie dotyczy, nie będzie tym niepokojony. Tak powiedziała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-kto tam!? – doszedł mnie głos spanikowanego mężczyzny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eem, jestem diabłem. Diabłem nowicjuszem i przyszedłem tutaj, ponieważ zostałem przez pana wezwany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie kłam! Diabły nie pukają do drzwi! One wychodzą z tej ulotki! Właśnie tak to wyglądało poprzednim razem! Poza tym chciałem Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, miał rację. Bardzo przepraszam za to. Przepraszam. Był to niespodziewany obrót spraw zarówno dla mnie, jak i innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, proszę wybaczyć. Po prostu nie mam wystarczająco dużo demonicznych mocy, tak więc nie mogłem pojawić się z magicznego kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może jesteś jakimś zboczeńcem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzył mnie tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jestem! Również sam tego nie rozumiem! Gdybym tylko mógł, to pojawiłbym się przez magiczny krąg! Co za lamus jeździłby po mieście na rowerze w środku nocy?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty czym się tak denerwujesz, zboczeńcu jeden!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczeńcu jeden!? Pieprz się! Mówię ci, że jestem diabłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klient otwiera drzwi. Klient ma wąty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chudy mężczyzna. Wygląda na niezbyt zdrowego. Wydawał się wkurzony, ale gdy tylko popatrzył na moją twarz, jego mina złagodniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Płaczesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? Że ja? – Gdy dotknąłem policzka, poczułem wilgoć. Płakałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę? Tak cię zaskoczyło to, że nie możesz użyć magicznego kręgu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozwolił mi wejść. Nawet przygotował herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzenie z teleportacją i kłótnia uderzyły mnie znacznie bardziej, niż się spodziewałem, i nieświadomie płakałem. Oczywiście, że chciałem płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój klient, Morisawa-san, zobaczywszy mnie, poczuł żal i pozwolił mi wejść. Jego pokój wyglądał czysto. Było to dosyć schludne pomieszczenie jak na samotnego gościa. Powiedział mi, że za dnia pracuje dla rządu. Wykonywał swoją robotę bardzo skrupulatnie, ale pragnął kontaktu z innymi ludźmi, tak więc skończył na przyzwaniu diabła z ulotki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc nie jesteś Koneko-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Była pierwszym diabłem, z którym zawarł kontrakt, i od tamtej pory wzywał właśnie ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo mi przykro, jest ona jednak bardzo rozchwytywana przez innych klientów. Najwyraźniej odpowiada za wydział „śliczności”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzywając diabła, możesz sobie zażyczyć, kogo chcesz, wymawiając jego imię. No cóż, tak mi to wytłumaczono. A dzisiaj przekazano mi dolę Koneko-chan. Zdarzają się przypadki, że wybrany diabeł nie może się stawić, i wtedy, jako jego zmiennik, idzie ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używając ulotki, życzyłem sobie właśnie diabła z tej ślicznej kategorii…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem ślicznym nowicjuszem, więc chyba wszystko w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! Mówisz niestworzone rzeczy! Gdybym tylko miał srebrny miecz, to ciąłbym cię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brachu, śmiejesz się, jednak twój wzrok pozostaje poważny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, o co chciałeś prosić, wzywając Koneko-chan? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może będę umiał spełnić to jego życzenie. Moje złudzenia zostają jednak szybko rozwiane, gdy Morisawa-san wyciągnął z rogu pokoju pewną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałem, by to włożyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to za mundurek szkolny? Wydaje mi się, że już go gdzieś widziałem. A może i nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mundurek Nagato Yuki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagato… Ach! Z Suzumii Haruhi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja to znam – Melancholia Haruhi Suzumii. Rok temu było popularnym anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabełku, a czy ty też lubisz Nagato?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jestem bardziej fanem Asakury Ryuoko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z powodu jej piersi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Morisawa-san zaniemówił, słysząc moją odpowiedź, która padła bez chwili zawahania. Asakura Ryouko – postać z Suzumii Haruhi i piękna dziewczyna o wspaniałym ciele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś więc miłośnikiem dużych piersi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, cycuszki są wypełnione marzeniami. Jestem tego bardzo pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie nagie, podskakujące cycki Buchou. Zakochałem się w twoich cycuszkach od pierwszego wejrzenia. Było to zbyt żenujące, by bezpośrednio ci o tym powiedzieć, ale na pewno będę bronił twoich cycuszków, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Morisawa-san zrobił lubieżną minę, uśmiechając się znacząco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz spostrzegawcze oko. Zdajesz się darzyć cycuszki niezwykłe namiętnym uczuciem. Rozumiem, twój fetysz jest przeciwny do mojego. Lubię dziewczyny o małych piersiach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem w stanie to zrozumieć. Mam przyjaciela o podobnym guście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mojej głowie pojawia się piekielny kumpel w okularach, Motohama. Jest prawdziwym zboczeńcem. Tego jestem pewien.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie uważasz, że ona wygląda, to znaczy Koneko-chan, podobnie do Nagato? Choćby atmosfera wokół niej. Chociaż jest trochę niska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy o tym wspominasz, to Koneko-chan ma drobne ciało, nie okazuje emocji, nie ma kształtów, ma krótkie włosy i można wymieniać tak dalej. Nagato Yuki również jest taką postacią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego chciałem, żeby to założyła. Bardzo tego chciałem! – Morisawa-san zalał się łzami smutku. Mocno tego żałował. Naprawdę chciał, żeby to na siebie włożyła, hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo mi przykro. No ale dobra, niech no to na siebie włożę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja cię, kurwa, zabiję, draniu! – odrzucił moją uprzejmą ofertę, krzycząc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się proszę nie denerwuj, zalewając się tak łzami. To żart. Tylko robię sobie jaja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarłszy łzy, Morisawa-san próbował się uspokoić. Wziął głęboki wdech i ucichł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra, nieważne. Więc jaka jest twoja specjalna umiejętność? Jesteś diabłem, więc powinieneś w czymś być dobry, nie? W czymś takim jak używanie tajemniczej mocy. Powiem ci, że Koneko-chan jest niezwykle silna. Wzięła mnie na ręce niczym księżniczkę – powiedział to z dumą. A gdzie podziała się twoja męska godność?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, najwidoczniej istnieją osoby, których podnieca, gdy podnosi ich dziewczyna. Ale, ale – moja specjalna zdolność? Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skrzyżowałem ramiona i powiedziałem poważnym tonem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moją specjalną umiejętnością jest kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź się zabij.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego! Czemu tak odpowiadasz? Nie powinno się mówić tak prosto z mostu! A w twoich słowach dało się wyczuć istną żądze krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że się dało! Bo gdzie znajdziesz diabła, którego specjalną umiejętnością jest kamehameha!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj! Właśnie t~u~t~a~j! – powiedziałem pewnie, wskazując na siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie zrób to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli potrafisz go użyć, to go użyj! Nie patrz z góry na nas, na pokolenie, które wychowało się na Dragon Ballu! Będąc w gimnazjum, każdy z nas ćwiczył kamehameha w poniedziałki na przerwie. Próbowaliśmy nawet zbierać energię, by użyć kuli Genki, choć nic to nie dało! Nie gardź naszym pokoleniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się! Kogo to obchodzi, że zostaliście wychowali na Dragon Ballu? Mam wszystkie tomy mangi! Kupiłem nawet pierwsze wydanie ze specjalną okładką! Z kumplami bawiliśmy się w chowaka, szukając się na podstawie naszego ki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stawiłem czoła wszystkim jego zarzutom. Wkurzyłem się! Ta, nawet bardzo! W takim razie pokażę ci! Kamehameha w wykonaniu Hyoudou Isseia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktywuję swój Boski Dar! Wpierw zamknąłem oczy, a potem podniosłem lewą rękę. Przed oczyma miałem postać Son Goku… Włożyłem w to całą swoją energię! Kurna! Spróbuj tego, pokolenie Dragon Balla! To mój najpotężniejszy atak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błysk! Wtem moja lewa ręka zaczęła się świecić! Boski Dar, którym była czerwona rękawica, pojawił się, pokrywając całą kończynę. I co powiesz na to? To mój Boski Dar!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Morisawę-san. Beczał jak dziecko. Pochwycił nagle z półki pierwszy tom Dragon Balla, po czym złapał moją dłoń i namiętnie ją ścisnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;POTOK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z moich oczu również płynęły łzy. Powiedział wystarczająco, by go zrozumieć. Każdy fan Dragon Balla by go zrozumiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Porozmawiajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc długa noc się rozpoczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha. Ja też. Również uważam to za dobre, że pan Wakamoto podkładał głos Cellowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Właśnie tak wyobrażałem sobie jego głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym, jak wziął swoją mangę, gadaliśmy i śmialiśmy się wspólnie przez przeszło dwie godziny. Rozmawiając, zapomnieliśmy o różnicy wieku między nami i się zaprzyjaźniliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha, na początku wywarł na mnie złe wrażenie, ale im więcej rozmawialiśmy, tym bardziej docierało do nas, że możemy się nieźle dogadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze! To może zawrę z tobą kontrakt?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne! Kierowniku! Niechaj tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak! Tak, tak, tak, tak! Mam swój pierwszy kontrakt! Moja droga do parostwa się rozpoczęła! Moja legenda zaczyna się właśnie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, może to być trochę standardowe życzenie, ale mogę sobie zażyczyć bycie bogatym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Rzeczywiście jest to normalne, ale całkiem popularne wśród ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, sprawdzę. – Włączyłem przenośne urządzenie diabłów i zacząłem działać. Wpisałem jego życzenie i pojawiła się odpowiedź. – Ach, emm, w twoim przypadku ceną za takie życzenie byłoby twoje życie. Umrzesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umrę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mówią, że „życie życiu nierówne”. Przykro mi. Aby być bogaty, Morisawo-san, musiałbyś umrzeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się tak, jakby wydarto mi serce, ale okej. Bądź co bądź, gdybym sobie tego zażyczył, to kiedy i gdzie bym umarł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Emm. Umarłbyś, gdy tylko pieniądze zaczęłyby spadać z nieba. Wygląda na to, że nawet nie mógłbyś ich dotknąć. To okropne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ghaa! To nie mógłbym nawet rozsmarować tej forsy na twojej  mordzie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, nawet tego nie próbuj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, właśnie byłem świadkiem, jak czyjeś marzenie zostało zmiażdżone. Rozumiem. Tak jak myślałem, spełnienie takiego życzenia Morisawie-san jest praktycznie niemożliwe. To więc miała na myśli Buchou, mówiąc, że ludzkie życia nie są sobie równe. W jakim niesprawiedliwym świecie przyszło nam żyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W t-takim razie co z haremem!? Mogę sobie zażyczyć pełno dziewczynek do schrupania niczym wystawnej uczty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Jesteśmy więc przy tym, hę? Trochę się wzruszyłem. W końcu jest facetem. Nic dziwnego, że pokusił się o takie życzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Morisawa-san! Również kocham haremy! W końcu to marzenie każdego mężczyzny! Niesamowite! Chyba będziemy musieli iść kiedyś na kielicha! Mimo że jestem niepełnoletni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie obchodzi mnie to. Co mówi urządzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisałem jego życzenie. O rany, to ci odpowiedź.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, mówi, że gdy tylko w zasięgu twojego wzroku pojawiłyby się piękne dziewczyny i kobiety, to umarłbyś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umarłbym na sam ich widok!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, gdy tylko znalazłyby się w zasięgu twojego wzroku, nie byłbyś więc w stanie powiedzieć, czy są piękne, czy nie. Brutalne. To już nie lepiej minąć na ulicy jakieś dziewczyny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dorosły Morisawa-san zaczął płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem byłem człowiekiem, który nie jest dużo wart!? Ughh, mogę tylko powiedzieć, że żałuję, że się urodziłem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poklepałem go lekko po ramieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kontynuujmy naszą rozmowę o Dragon Ballu do rana. Chcesz odegrać walkę z Dragon Balla? Będę Goku, a ty Freezą. Stoi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płacząc, kiwnął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w taki sposób mój pierwszy kontrakt nie doszedł do skutku, bo musiałem zająć się swoim klientem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===	&lt;br /&gt;
Następnego dnia po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest rozłoszczona. Ma uniesione brwi i milczy bez słowa. Stoję przed jej obliczem z bladą twarzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bawiłem się wczoraj ze swoim klientem w Dragon Balla i tak spędziłem noc. A tak, Kiba powiedział z gorzkim uśmiechem „Taki przypadek nigdy wcześniej się nie przytrafił” czy coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise – powiedziała głębokim i przerażającym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słucham!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozmawiałeś z klientem o mandze, a co stało się potem? Co z kontraktem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszła od razu do sedna. Zacząłem się pocić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie doszedł do skutku… Odgrywaliśmy pojedynki z pewnej mangi do samego rana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odgrywaliście pojedynki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zachowujesz się jak postać z danej mangi i walczysz na niby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czemu tłumaczę to z taką powagą? Wyjaśnianie jej tego doprowadza mnie do płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wiem, że jako licealista powinienem się wstydzić… nie, jako profesjonalny diabeł również powinienem się wstydzić! Bardzo mi przykro! Najmocniej przepraszam! – Skłoniłem się ze spuszczoną głową.&lt;br /&gt;
No serio, co ja robiłem przez całą noc?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po wykonanej robocie prosimy klienta o wypełnienie ankiety na danej mu przez nas ulotce. Pytamy „Jak przebiegł kontrakt z diabłem?”. Wypełniona pojawia się na tej ulotce, ale… – Buchou pokazała mi tę kartkę z opinią. Jest więc coś takiego, hm. Diabelska robota jest bardziej skomplikowana, niż myślałem. – „Było fajnie. Po raz pierwszy się tak dobrze bawiłem. Chciałbym spotkać się z Ise-kun jeszcze raz. Mam nadzieję, że następnym razem uda mi się z nim zawrzeć udany kontrakt.”… To ankieta wypełniona przez klienta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Poczułem ciepło w piersiach. Morisawa-san… Nie byłem w stanie nic dla ciebie zrobić, a ty jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po raz pierwszy dostałam taką opinię. Na początku nie wiedziałam, co zrobić. Właśnie dlatego mam taką dziwną minę, bo nie miałam pojęcia, jak na to zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie jest wściekła? Faktem jednak pozostaje, że nie zawarłem kontraktu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla diabłów ważną rzeczą jest zawieranie kontraktów z ludźmi, którzy nas przyzwali. Otrzymujemy od nich wynagrodzenie. Tak żyją diabły od dawien dawna… Nie wiedziałam, jak na to zareagować, bo spotkałam się z tym po raz pierwszy. Jako diabeł może i zawiodłeś, ale klient był z ciebie zadowolony… – Na jej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, ale potem ustąpiło uśmiechowi. – Jest to jednak interesujące. To z pewnością. Nie było żadnego diabła podobnego do ciebie, jesteś jednak naprawdę interesującym chłopcem. Możesz stać się diabłem numer jeden od niespodzianek. Pamiętaj jednak, by wypełniać podstawowe rzeczy. Zawierasz kontrakty z klientami, spełniasz ich życzenia, a potem otrzymujesz wynagrodzenie. Dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przebaczyła mi moje występki. To samo w sobie uszczęśliwia mnie tak bardzo, że mam ochotę tańczyć. Buchou, następnym razem na pewno mi się uda!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
W noc po tym, jak złożyłem obietnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raz jeszcze wypełniam swoją robotę. Jest noc, a ja pedałuję na rowerze ze wszystkich sił, jadąc w kierunku domu klienta. Tym razem zmierzam do posiadłości oddalonej o trzydzieści minut od szkoły. Zajęło mi to aż tyle, mimo że pędziłem, ile sił w nogach. Klient nie jest wkurzony, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stanąłem przed drzwiami i zadzwoniłem. Diabeł muszący dzwonić do drzwi serio smuci. Też chcę zostać wezwany przez magiczny krąg. Po niedługiej chwili otrzymałem odpowiedź przez domofon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otwarte. Wejdź-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę niski głos. To facet. Co takiego? „Nyou”? Czy on właśnie tak powiedział? Nie, musiałem się przesłyszeć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy otworzyłem drzwi, zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobry wieczór-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymie cielsko. Przemożna prezencja. Typ z niesamowitą muskulaturą noszący strój gotyckiej loli. Przyglądając się uważnie, dostrzegłem, że guziki wyglądają tak, jakby miały odpaść. Były również skrawki materiału wyglądające tak, jakby miały się rozerwać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, oczy tej osoby są wypełnione przytłaczającą żądzą krwi – jednak był w nich błysk czystej niewinności. Nie, to jednak głowa jest najdziwniejsza. Nosi kocie uszka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przełknąłem ślinę. Pojedyncza kropla potu skapnęła z mojego polika. Dłonie drżały mi ze zdenerwowania. To nie mężczyzna. To nadmężczyzna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam przeczucie. Przeczucie, że zostanę zabity w niedorzeczny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-em… diabła… przyzywał pan diabła z grupy Gremory…? – zapytałem go niepewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego oczy zabłysły, wydając przy tym dźwięk. Mam wrażenie, że toczy się między nami zacięta walka duchowa. Zabije mnieeee! Hii! Mimo że jestem diabłem, to przybrałem pozycję do obrony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się-nyou. Wezwałam pana Diabła, ponieważ chcę spełnić swoje życzenie-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spomiędzy jego grubych warg wypłynęły niespodziewane słowa. Kończy każdą wypowiedź tym „nyou”! Niemożliwe… tak w ogóle można?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę, byś uczynił z Mil-tan&amp;lt;ref name=&amp;quot;tan&amp;quot;&amp;gt;Zniekształcona wersja sufiksu &#039;&#039;chan&#039;&#039;.&amp;lt;/ref&amp;gt; czarodziejkę-nyou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę się zatem przenieść do innego świata – odpowiedziałem mu od razu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie możliwe. Naprawdę. Bardzo poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spuściłem głowę, ponieważ jego życzenie przekracza wszelkie moje wyobrażenia. Mil-tan!? Co to kurna jest Mil-tan!? Jego słowa zaczynają mącić mi w głowie. Z takim ciałem możesz iść do innego wymiaru i wrócić bez zadrapania! Pewnie pokonałbyś samego Króla Demonów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już tego próbowałem-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już próbowałeś!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale było to niemożliwe-nyou. Nie znalazł się nikt, kto obdarzyłby Mil-tan magicznymi mocami-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, można powiedzieć, że ta sytuacja jest trochę „magiczna”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostało tylko zapytać mojego największego wroga, pana Diabła-nyou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdając sobie sprawy, już zacząłem traktować siebie jako jego wroga… Ale nic mu o tym nie powiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Panie Diable~! – głos tego mężczyzny, Mil-tan, zatrząsnął ścianami pokoju. A to co!? Magiczny dźwięk!? – Daj proszę Mil-tan fantastyczne moce-nyoooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, już wyglądasz wystarczająco fantastycznie! To ja czuję się, jakbym chciał płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę się rozpłakałem. A niech to! Jakim cudem wszyscy klienci, za których odpowiadam, są bandą zboczków!? Co to ma znaczyć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mil-tan! Mil-tan, spokojnie! Posłucham, co masz do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko po kolei. Chyba powinienem go uspokoić i wysłuchać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przerażającej twarzy Mil-tan, gdy otarł ją z łez, pojawił się duży uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obejrzyjmy wpierw „Czarodziejkę z Mlecznej Orbity 7”-nyou. Historia o magii zaczyna się właśnie tu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja długa noc się rozpoczęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Jest już następny dzień, a ja jestem w drodze do domu po skończonych zajęciach klubowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa. Westchnąłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dzisiaj na twarzy Buchou widniała dziwna mina. Mój kontrakt nie doszedł do skutku dwa razy z rzędu. Otrzymałem jednak najlepszą z możliwych opinii. Przewodnicząca znowu była zmieszana z powodu natknięcia się na nieznany sobie przypadek już drugi raz. Bardzo przepraszam za uczestniczenie w tych dziwacznych incydentach. Czuję się przez to źle i wygląda na to, że moja droga do uzyskania parostwa będzie znacznie trudniejsza, niż myślałem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zeszłej nocy oglądałem anime z Mil-tan do samego rana. Początkowo nie brałem tego na serio, ale potem wciągnęła mnie ta seria o czarodziejkach z powodu swoich pikantnych scen oraz historii, która wprawiła mnie w płacz, tak więc oglądałem ją do samego rana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym, to czemu moi klienci to banda zboczków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ahaha, Hyoudou-kun musi posiadać demoniczne moce, które przyciągają takich ludzi” – coś takiego powiedział Kiba, mając na twarzy swój pokrzepiający uśmiech. Zdechnij, przystojniaku. Słyszałem, że często przyzywają go piękne starsze kobiety. A niech to! Jakie kontrakty zawiera z nimi? Seks!? Czy powiązane z seksem!? Na samą myśl o tym mam ochotę go zamordować. Kurna! Niech cię, Kibaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Niespodziewany głos. Doszedł mnie on z tyłu, a wraz z nim dźwięk czegoś lecącego na ziemię. Gdy się odwróciłem, na ziemi leżała siostra zakonna. Ramiona miała szeroko otwarte, a twarz wbitą w ziemię. Z całą pewnością do zgrabnych upadków to nie należało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …N-nic się nie stało? – Podszedłem do niej i podałem rękę, co by mogła wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auu. Czemu cały czas się potykam… Och, proszę wybaczyć. Bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wnioskując po głosie, można stwierdzić, że jest młoda. Czyżby w tym samym wieku co ja? Podawszy dłoń, pomogłem jej wstać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PODMUCH&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z podmuchem wiatru odleciał siostrzany welon. Dotąd skryte blond włosy opadły na jej ramiona. Iskrzyły się w świetle słońca. Mój wzrok powędrował następnie w kierunku jej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiastowo zdobyła moje serce. Przede mną stoi blond piękność. Jej zielone oczy wyglądają tak pięknie, że sprawiają wrażenie, że mnie wessą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
Przez chwilę gapiłem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– E-emm… czy coś się stało…? – Spojrzała prosto na mnie ze zmartwioną miną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. P-proszę wybaczyć. Eee…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiem tego. Nie ma mowy, bym powiedział jej, że zafascynowała mnie sobą. Raczej to ta dziewczyna jest „nią”. Tak, mówię o tym. Tak, o tym. Wygląda dokładnie jak moja wymarzona dziewczyna – wersja z blond laseczką! Oczywiście, że będzie mnie do niej ciągnęło! Czuję, że potrzebuję podtrzymać z nią rozmowę! Czy to flaga&amp;lt;ref name=&amp;quot;flag&amp;quot;&amp;gt;Termin wywodzący się z gier &#039;&#039;visual novel&#039;&#039;, w których oznacza ważne wydarzenie mające wpływ na bieg historii.&amp;lt;/ref&amp;gt;? Myślę o czymś tak egoistycznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD_vol_01_137.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuca mi się w oczy podróżna torba, którą niesie na ramieniu. Jak się nad tym zastanowić, to niezbyt często widuje się w miasteczku zakonnicę. To mój pierwszy raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpierw jednak muszę podnieść jej welon. Na szczęście wylądował nieopodal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W p-podróży?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie. Zostałam przydzielona do parafii w tym miasteczku… Musi pan być tutejszym mieszkańcem. Bardzo mi miło pana poznać. – Pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm. Przydzielona do tutejszej parafii. Roszady w Kościele? Wygląda na to, że Kościół również nie ma łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odkąd się tylko tutaj zjawiłam, to wpadam w kłopoty. Eee… Nie potrafię mówić tak dobrze po japońsku… Zgubiłam się, a inni nie potrafili zrozumieć, co mówiłam… – Trzyma dłonie złączone na wysokości piersi i wygląda na naprawdę smutną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Osoba ta więc nie potrafi mówić po japońsku. Potrafi ze mną rozmawiać z powodu diabelskiej mocy. Buchou mówiła mi o tym wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Kiedy stajesz się diabłem, jedną z wyjątkowych umiejętności, które pozyskujesz, jest »Język«. Po staniu się jednym z nas każda osoba na świecie może ciebie zrozumieć. Ludzie, słuchając ciebie, usłyszą ten język, który jest im najbardziej bliski. Jeżeli będą to Amerykanie – usłyszą angielski; Hiszpanie – hiszpański. I vice versa: gdy będą mówić językiem innym niż japoński, to usłyszysz japoński”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, dzieje się tak, jak powiedziała przewodnicząca. Podczas lekcji angielskiego słyszałem wszystko po japońsku. Bardzo mnie to zaskoczyło. Gdy nauczyciel kazał mi przeczytać jeden akapit po angielsku, to jakoś mi się to udało, a cała moja klasa wyglądała na zdumioną! Nawet nauczyciel zaniemówił. No cóż, litery i słownictwo nie zamieniły się na japoński, ponieważ ogranicza się to tylko do mowy. Ale dobre i tyle, ponieważ już sam fakt, że jestem w stanie porozumieć się z kimkolwiek w każdym zakątku świata, był fantastyczny. Tak jakbym stał się „międzynarodowym” licealistą bez żadnych specjalnych wymogów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że chyba wiem, gdzie jest kościół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba na peryferiach miasteczka jest stary kościół. Tak myślę, że jest to kościół. Ale czy on jest w ogóle używany?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wie pan! D-dziękuję~! To wszystko za sprawą Boga! – uśmiechnęła się do mnie ze łzami w oczach. Jest naprawdę urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy jednak spojrzałem na krzyż skrzący się na jej piersi, doznałem niesamowicie negatywnych odczuć. No cóż, nic dziwnego, w końcu jestem diabłem. Jest ona takim człowiekiem, z którym nie powinienem ani rozmawiać, ani w ogóle się zadawać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę jednak zostawić dziewczyny w potrzebie samej sobie. I w ten sposób zabrałem siostrę zakonną do kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do niego przechodziliśmy obok parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ałaaaaa! – doszedł mnie krzyk chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic ci nie jest, Yosh?&lt;br /&gt;
Jest ze swoją mamą, więc nic mu nie będzie. Wygląda na to, że się potknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle jednak krocząca obok mnie zakonnica skręciła w stronę parku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej. – Weszła do parku i podeszła do chłopaka, siedzącego na ziemi i płaczącego. Podążyłem za nią. – Nic ci nie jest? Chłopaki nie płaczą od takich małych skaleczeń. – Pogłaskała go delikatnie po głowie.&lt;br /&gt;
Chłopiec prawdopodobnie nie zrozumiał, co powiedziała. Miała jednak bardzo przyjacielską minę. Przyłożyła dłoń do miejsca, w które skaleczył się chłopiec. W następnej chwili zostałem wprawiony w zdziwienie. Z siostrzanej dłoni wyłoniła się zielona kula światła i zaczęła oświetlać kolano chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? Demoniczne moce? Buchou powiedziała, że używać ich mogą tylko diabły i ktoś tam z nimi powiązany, więc to nie one. Patrząc uważniej, zauważyłem, że zranienie chłopca zaczyna znikać. Czy to światło z jej dłoni uleczyło jego ranę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przyszło mi na myśl… Boski Dar. Wyjątkowa moc, którą są obdarzony pewni ludzie. Chyba tak to wcześniej powiedział Kiba. W jakiś sposób również go odczułem. Obserwowanie tego światła wywołało ból w mojej lewej  ręce. Musi to mieć jakiś związek. Czyżby mój Boski Dar zareagował na jej Dar? Odpowiedział mu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy znów się spojrzałem, po zranieniu chłopca nie było śladu. Niesamowite. To również jest moc Boskiego Daru… Jest ich tak wiele i każdy jest inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka chłopca jest zdumiona. Każdy byłby, gdyby zobaczył coś tak niewyobrażalnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoje skaleczenie zostało wyleczone. Ból powinien już minąć. – Pogłaskała go po głowie i spojrzała na mnie. – Przepraszam, ale musiałam. – Uśmiechnęła się, pokazując język.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matka chłopca, która już wcześniej była zaskoczona, potrząsnęła głową, po czym chwyciła za rękę chłopca, by szybko stąd odejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, siostrzyczko! – powiedział chłopiec. Słowa wdzięczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedział: dziękuję, siostrzyczko. – Uśmiechnęła się po tym, jak jej to przetłumaczyłem. – …Ta moc…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jest to moc, która leczy. To wspaniały dar, który dał mi Bóg. – Wyglądała na trochę smutną, mimo że się uśmiechała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ma mroczną przeszłość czy coś. Chyba nie powinienem się w to zagłębiać. Nie jest to w końcu dobry moment, by powiedzieć: „Tak właściwie to również mam Boski Dar!”. Nie jest to normalne, a niektórzy ludzie mogą z tego tytułu cierpieć. Nawet ja nie czułem się szczęśliwy, że Boski Dar pokrywał moją rękę. Ba, czułem się zaskoczony. Wciąż nie wiedziałem, jak go używać, więc w ogóle mnie to nie cieszyło. Przydawał mi się tylko do małpowania kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa dobiegła końca i zaczęliśmy ponownie zmierzać w stronę parafii. Po kilku minutach marszu dotarliśmy do starego kościoła. Tak, znam tylko ten. Jest tak stary, jak właśnie go zapamiętałem. Nigdy nie słyszałem, żeby był używany, jednak wewnątrz dało się dostrzec światło, więc oznaczało to, że byli tam jacyś ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIARKI CIARKI CIARKI&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszły mnie ciarki i zacząłem się pocić. Było tak jak wcześniej. Wiedziałem. Jestem diabłem, więc kościół, który należy do Boga i aniołów, będzie dla mnie wrogim terytorium. Nawet Buchou powiedziała dosyć wyraźnie, że nie powinienem nigdy zbliżać się do kościoła albo chramu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to tutaj! Tak się cieszę. – Porównawszy nasze położenie z mapą, którą miała, wydała z siebie westchnienie ulgi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, jesteśmy więc we właściwym miejscu. To dobrze. Nie powinienem zostawać tutaj ani chwili dłużej. Robi się już ciemno, więc powinienem iść. Szkoda, by nie pożegnać się z taką pięknością, ale jestem diabłem, a ona zakonnicą… Miłość między dwiema stronami konfliktu może brzmieć romantycznie, ale w tym przypadku byłoby inaczej. A to dlatego, że naprawdę zaczynam się bać tego kościoła. Moje ciało nie przestaje się trząść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oznaka strachu musi być charakterystyczną cechą diabłów. Czuję się jak żaba obserwowana przez bociana. Nie, raczej żaba, która nie wie, co zrobić, gdy bocian ją znajdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie będę szedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę zaczekać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożegnawszy się, chciałem odejść, jednak zatrzymała mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym poczęstować pana herbatą jako wyraz wdzięczności za przyprowadzenie mnie tutaj…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, śpieszę się, więc muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest zakłopotana. Pewnie chce zaprosić mnie na herbatę w ramach podziękowania, ale skuszenie się na parzenie herbaty tam byłoby niebezpieczne. Szkoda, ale muszę odmówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Hyoudou Issei. Wszyscy nazywają mnie Ise, możesz więc również zwracać się do mnie Ise. Jak się nazywasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy podałem jej moje imię, odpowiedziała z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywam się Asia Argento! Proszę nazywać mnie Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie, siostro Asiu, spotkajmy się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! Ise-san, na pewno przyjdę i się z tobą zobaczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odszedłem stamtąd, machając do niej. Patrzyła za mną, aż nie zniknąłem z zasięgu jej wzroku. Zrozumiałem, że jest dobrą dziewczyną. A to było nasze fatalne przeznaczenie i pierwsze spotkanie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Nocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy więcej nie zbliżaj się do tego kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostaję opieprz od Buchou w pokoju klubowym. Jej mina jest bardziej poważna niż zawsze. Ba, jest na mnie naprawdę wściekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dla nas, diabłów, kościół jest wrogim terytorium. Wchodząc do niego, spowodujesz walki między Bogiem a diabłami. Jako że odprowadzenie zakonnicy do kościoła było uczynkiem uprzejmym, nic ci nie zrobili, ale anioły zawsze czuwają. Byłeś w takiej sytuacji, w której niczym dziwnym nie byłoby, gdyby zaatakowały cię świetlistą włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Znalazłem się w takiej sytuacji…? Jeżeli się nad tym zastanowię, to dreszcze, których dostałem, nie były normalne. Czułem wtedy tylko strach. Więc właśnie to oznacza wykrywanie niebezpieczeństwa. Mój diabelski instynkt podpowiadał mi, że znalazłem się w niebezpiecznym położeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zadawaj się z ludźmi z Kościoła. Zwłaszcza z egzorcystami, którzy są naszymi największymi wrogami. Z łatwością mogliby się nas pozbyć, ponieważ ich moce są wspierane Bożą modlitwą. A już zupełnie, gdy jest to egzorcysta z Boskim Darem. Byłoby to jak kroczenie po cienkiej krawędzi między życiem a śmiercią. – Spojrzała swoimi niebiskimi oczyma na mnie, odgarniając włosy. Jej wzrok jest poważny. Nie żartuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako człowiek mogłeś uniknąć śmierci, będąc wskrzeszony pod postacią diabła. Ale już diabły poddane egzorcyzmom są likwidowane raz na zawsze. Obracają się w nicość… Nicość. Nic po tobie nie pozostaje i niczego nie czujesz. Zdajesz sobie sprawę z powagi tej sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nic? Mówiąc prawdę: nie, nie zdaję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnęła głową, zobaczywszy moją zdezorientowaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, trochę mnie poniosło. Tak czy inaczej, bądź od teraz uważniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, skończyłaś już go pouczać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san stoi za mną, a ja nawet jej nie zauważyłem. Uśmiecha się jak zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, stało się coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym pytaniem jej mina się zmieniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymaliśmy rozkaz upolowania od Arcyksięcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Bezpańskie diabły. Istnieją istoty tak nazywane. Są to diabły, które stały się poddanymi diabła z parostwem, ale zdradziły lub zabiły swojego pana. Takie przypadki zdarzają się rzadko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc diabłów jest przepotężna. Nie ma co jej porównywać do tego, gdy było się człowiekiem. Znajdą się więc tacy, którzy będą chcieli ją wykorzystać do własnych celów. Osoby te odchodzą od swojego pana i sieją spustoszenie. To właśnie nazywa się „bezpańskim diabłem”. Ten upadły anioł w garniturze, Dohnaseek, wziął mnie za takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Innymi słowy, bezpańskie psy. Powodują one problemy. Gdy zostaną znalezione, ich pan albo inne diabły wydają polecenie zlikwidowania. Takie jest prawo diabłów. Różne istoty, jak na przykład anioły i upadłe anioły, widzą w nich zagrożenie i, gdy tylko je znajdą, zabijają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma nic straszniejszego od diabła, który nie przestrzega żadnych reguł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z Buchou, Akeno-san, Kibą i Koneko-chan udałem się do nieużywanego budynku, znajdującego się na przedmieściach. Co noc bezpański diabeł zwabia do niego ludzi i się nimi żywi. Z tego właśnie powodu przyszło polecenie od wysokoklasowego diabła, by go upolować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Jako że uciekł na terytorium Rias Gremory, prosiłbym was o pozbycie się go”. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że to również podpada pod diabelską robotę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zjadanie ludzi… Istnieją również i takie złe diabły… Nie, to oczywiste. One takie są. Jedynym powodem, przez który siedzą cicho, to fakt, że przestrzegają prawa… Ta, koniec końców to diabły…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest północ. Świat ciemności. Dookoła mnie jest pełno wysokiej trawy, a w oddali dostrzegam ten nieużywany budynek. To jedna z diabelskich cech, by w nocy wyraźnie widzieć. Hmm, przejrzysty widok takiego przerażającego miejsca nie jest za dobry…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zapach krwi – powiedziała Koneko-chan, po czym zakryła nos mundurkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapach krwi? Niczego nie czuję. Oznacza to więc, że Koneko-chan ma zaostrzony zmysł węchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiło się cicho. Wyczuwam obecność wroga w pobliżu i jego żądza krwi skierowana w naszą stronę nie jest normalna. Moje nogi się trzęsą. Naprawdę się boję. Gdyby nie inni, to bym uciekł. Buchou, stojąca z przodu i trzymającą dłonie na biodrach, podnosi bardzo na duchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to dobra okazja, aby zdobyć choć trochę doświadczenia w walce – powiedziała Buchou, na co trudno było się zgodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czekaj, naprawdę? Jestem przekonany, że nie będzie ze mnie żadnego pożytku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Twój udział w walce jest wciąż niemożliwy – powiedziała prosto z mostu. Czuję się trochę zasmucony. – Możesz jednak obserwować naszą walkę. Dzisiaj po prostu skup się i patrz, jak walczymy. Ach, tak. Opowiem ci też coś o cechach, które posiadają podwładni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Opowiesz? O cechach, które posiadają podwładni? – Na mojej twarzy pojawiło się zdezorientowanie, ale Buchou ciągnęła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły, które są panami, rozdają cechy tym, którzy stali się ich podwładnymi… Tak, to najwyższa pora, bym wytłumaczyła to oraz historię diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zaczęła objaśniać obecną sytuację diabłów:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawno temu toczyła się trzystronna wojna pomiędzy diabłami, upadłymi aniołami oraz Bogiem i jego anielskimi zwolennikami. Wszystkie trzy strony miały duże armie i walczyły prawie że w nieskończoność. Wskutek tego wszystkie trzy strony straciły większość swoich żołnierzy, a wojna zakończyła się kilkaset lat temu bez wyłonienia zwycięzcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły –  ciągnął Kiba, gdy skończyła przewodnicząca – nie były wyjątkiem. Ważne diabły z parostwem, które miały pod sobą dwadzieścia albo trzydzieści oddziałów, straciły większość swoich podwładnych z powodu wojny. Straty były tak wielkie, że nie można było utworzyć nowych armii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam – zaczęła Akeno-san – że większość diabłów czystej krwi straciło życie w tej wojnie. Nawet po niej samej wciąż istnieją konflikty między diabłami, upadłymi aniołami i aniołami. Mimo że upadłe anioły i Bóg utracili większość swoich żołnierzy, to znajdujemy się w takim położeniu, że musimy się mieć na baczności, bo w przeciwnym wypadku znajdziemy się w tarapatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem diabły – odezwała się znów Buchou – postanowiły użyć systemu do tworzenia małych oddziałów żołnierzy. Nazwano go Diabelskim Pionkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabelskim Pionkiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że będzie się robiło coraz bardziej zawile, ale chyba muszę uważnie tego słuchać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły z parostwem zdecydowały się na zastosowanie właściwości ludzkiej gry – szachów – na swoich podwładnych. Było to trochę ironiczne, ponieważ większość z tych podwładnych to wskrzeszeni ludzie. Od tamtej pory szachy są popularną grą w diabelskim świecie. Zostawmy jednak ten temat na kiedy indziej. Diabły, które są panami, są Królami. W naszym przypadku jestem to ja. Stąd utworzyli pięć specjalnych cech, na które składają się Królowa, Skoczek, Wieża, Goniec oraz Pion. Jako że diabły nie mogły uformować armii, postawiły na posiadanie małej liczby diabłów i danie ich przepotężnych mocy. System ten został stworzony kilkaset lat temu i nieoczekiwanie stało się to popularne wśród diabłów z parostwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popularne? Masz na myśli zasady gry w szachy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczęły konkurować między sobą. Przykładowo: „Mój skoczek jest silniejszy!”, „Nie, bo moja Wieża!”. Wskutek tego diabły rozpoczęły grać w grę na wzór szachów przy użyciu swoich diabelskich podwładnych. Nazywamy to Królewską Grą. Tak czy inaczej, stała się ona bardzo popularna. Obecnie są nawet turnieje bazujące na niej. Siła ich Figur oraz ich samych w grze wpływa na pozycję w społeczeństwie i parostwo. Jest takie coś, co nazywają „Zbieraniem Figur”. Wyszukują utalentowanych ludzi i czynią z nich swoich służących. Ostatnimi czasy jest to popularny zabieg. W końcu utalentowani podwładni odpowiadają za ich prestiż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem. Bycie więc silnym diabłem w tej grze oznacza, że jest się znakomitym diabłem. Stanowi to zatem również o twojej dumie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Emm, więc podwładni są byłymi ludźmi i funkcjonują, zostając Figurami w grze. Czuję, że to skomplikowane. Więc pewnego dnia będę zmuszony do walki w tej grze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie osiągnęłam jeszcze pełnoletności, więc nie mogę brać udziału w oficjalnych rozgrywkach. Nawet jeślibym mogła, to są pewne rzeczy, które muszę spełnić przed przystąpieniem do gry. W skrócie, Ise, ja i moi inni podwładni tutaj nie będziemy uczestniczyć jeszcze przez jakiś czas w grze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy oznacza to, że Kiba i inni jeszcze nie grali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta – odpowiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świat diabłów jest dziwny. Wyobrażałem ich jako przerażające i straszliwe istoty, ale najwyraźniej moje wyobrażenia były niepoprawne. A może tak mi się wydaje, ponieważ wciąż jestem zamknięty na ich świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie trapi. Ta, moja pozycja to jakaś Figura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, jakie są moje cechy oraz rola? Jaką jestem Figurą?&lt;br /&gt;
– Ise, jesteś…  – urwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem dlaczego. Przez moje całe ciało przebiegły dreszcze spowodowane obecnością wroga, a jego żądza krwi stała się jeszcze większa. Coś się do nas zbliża! Nawet taki gość, który dopiero co stał się diabłem, wie to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję coś odrażającego. Ale czuję również coś przepysznego. Czy to coś słodkiego? A może kwaśnego? – doszedł nas niski głos skądś spod nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwactwo nie jest normalne. Już sam jego głos przeraża mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezpański diable Viser – powiedziała Buchou. – Jesteśmy tu, by się ciebie pozbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kwakwakwakwakwakwa… – rozbrzmiał przeraźliwy śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, teraz już w pełni rozumiem. To nie jest śmiech człowieka ani również diabła takiego, jakiego znam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nggh… Z cienia wyłoniła się kobieta z odsłoniętą klatką piersiową. Jej ciało jednak unosiło się w powietrzu. Nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężkie kroki. Następną rzeczą, która się pojawia, jest cielsko ogromnej bestii. Jest to groteskowa istota o nienaturalnej postaci: powyżej pasa kobieta, poniżej ciało potwora. W obu swych dłoniach trzyma coś, co wygląda jak włócznia. Dolna część ciała ma cztery grube nogi z ostrymi pazurami. Czy to ogon węża? Łał! Ten ogon sam się rusza! Wnioskując po wymiarach, można stwierdzić, że ma co najmniej pięć metrów wysokości.  Gdyby stanął na tylnych nogach, nie byłby znacznie wyższy? Tak czy inaczej, to potwór. Czy jest to również diabeł? Ech, cóż, w końcu Buchou nazwała go „bezpańskim diabłem”. Stary, takie rzeczy istnieją!? Jeszcze raz utwierdzam się w przekonaniu: diabły są przerażające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprzez pozostawienie swojego pana i sianie spustoszenia według własnego widzimisię z pewnością zasługujesz na śmierć. W imieniu księcia Gremory z przyjemnością cię zlikwiduję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niezła z ciebie cwaniara jak na małą dziewczynkęęęę! Rozerwę twoje ciało i pomaluję na czerwono, tak jak twoje włoooosyy!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwór zaszczekał, ale Buchou tylko prychnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma co, pędraki mówią stylowo. Yuuto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, który był obok mnie, wybiegł naprzód zaraz po otrzymaniu rozkazu od Buchou. Jest szybki. Niesamowicie szybki. Nawet nie jestem w stanie zareagować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, będę kontynuowała wykład z wcześniej – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykład? To o cechach Diabelskich Pionków czy jakoś tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto jest Skoczkiem. Jego cechą jest szybkość. Prędkość ruchu osób, które stały się Skoczkami, wzrasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak właśnie powiedziała, prędkość Kiby wzrosła i koniec końców nie byłem w stanie śledzić jego ruchów. Potwór użył włóczni do ataku, ale nie wygląda na to, żeby trafił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najważniejszą bronią Yuuta są miecze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba zatrzymał się i niespodziewanie dzierżył europejski miecz. Wyjął go z pochwy, a ostrze odbijało blask księżyca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Tfff!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle znów zniknął. W następnej chwili rozległ się krzyk potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się spojrzałem, obie ręce zostały odcięte od tułowia wraz z dzierżonymi przez nie włócznią. Z ran wytrysnęła krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moc Yuuta, prędkość, której nie można śledzić oczyma, oraz umiejętność posługiwania się mieczem niczym zawodowiec. Dzięki połączeniu tych dwóch staje się najszybszym Skoczkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nogi bestii pojawił się cień… Zaraz! To Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kolejna jest Koneko. Jest Wieżą. Cechą Wieży jest jej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholerne robactwoooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TUP!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepotężny potwór próbuje zdeptać Koneko-chan! K-Koneko-chan! Hej, jest w niebezpieczeństwie… Stopa potwora jednak nie wylądowała na ziemi. Nie była w stanie postawić stopy na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gugugu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna o drobnym ciele dźwiga stopę potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cecha Wieży jest prosta. Niesamowita siła, a także wysoka obrona. Dla diabła takiego kalibru niemożliwe jest nadepnięcie Koneko. Nie jest w stanie jej zmiażdżyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DŹWIGNIĘCIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan zupełnie podniosła całego potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Leć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podskoczyła wysoko i mocno uderzyła bestię  w brzuch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne cielsko bestii zostało odrzucone w tył. Przez to przypomniałem sobie słowa klienta, który kocha Koneko-chan, Morisawy-san: „Koneko-chan jest niezwykle silna. Wzięła mnie na ręce niczym księżniczkę”. Tego nie można nazwać niezwykłą siłą! Ten potwór wzbił się w powietrze po jednym ciosie! Tak, będę się starał z nią nie zadzierać. Pewnie zginę od pstryknięcia jej palca. Nadludzka dziewczyna. Naprawdę przerażające. Zakochany w niej Morisawa-san również jest przerażający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I na koniec Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. Ojeju, co powinnam zrobić? – Śmiejąc się, kroczy w stronę potwora, leżącego na ziemi po ciosie Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno jest Królową. Jest najsilniejsza zaraz po mnie. Jest niepokonaną wiceprzewodniczącą naszego klubu, która posiada cechy Piona, Skoczka, Gońca oraz Wieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guuuu…! – Potwór wpatruje się w Akeno-san. Ta, widząc jego spojrzenie, raczy go śmiechem, w którym próżno szukać strachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, chyba pozostało w tobie trochę sił. A co powiesz na to? – Wyciągnęła ręce ku górze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę później niebo zaiskrzyło, a na potwora spadł piorun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gagagagagagagagagagaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bestia została brutalnie rażona prądem. Jej całe ciało zostało przypalone i wydobywał się z niego dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojeju, wygląda na to, że nadal masz w sobie co nieco. Chyba możesz przyjąć na siebie jeszcze coś jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejny piorun trafił potwora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gyaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu został rażony prądem. Już brzmi tak, jakby umierał. Mimo to Akeno-san uderza go piorunem po raz trzeci. Jej twarz przy uderzaniu piorunem wygląda strasznie i chłodno, mimo że się uśmiecha. Uwaaa. Jej się to podoba… W końcu się śmieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno jest najlepsza w używaniu demonicznych mocy. Może używać naturalnych żywiołów, takich jak błyskawice, lód i ogień. I, co ważniejsze, jest niesamowitą sadystką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała to tak, jakby nic to nie znaczyło. Sadystka!? Takiego czegoś nie nazywa się sadyzmem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Normalnie jest bardzo uprzejma, ale gdy tylko zacznie się walka, nie popuści dopóty, dopóki się nie uspokoi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Chlip, boję się jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodu, Ise. Akeno jest bardzo miła dla swoich towarzyszy, więc nie jest to żaden problem. Powiedziała nawet, że jesteś uroczy. Przy następnej okazji daj się jej popieścić. Na pewno życzliwie cię przytuli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufufufufufufu. Ile możesz wytrzymać moje błyskawice? Tak, panie potworze? Nie możesz jeszcze umrzeć, dobrze? Moja pani cię wykończy. Ohohohohohoho!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 [[Image:HSDxD_vol_01_161.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Buchou. Zaczynam bardzo się bać tej osoby przede mną, która zanosi się głośno śmiechem… A myślałem, że to ona ma w sobie najwięcej rozsądku… Koniec końców jest diabłem. Tak musi być. Diabeł, powiadam wam. Będzie więc straszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawice Akeno-san atakowały jeszcze przez kilka minut. Gdy się uspokoiła, Buchou się upewniła i kiwnęła głową. Zbliżyła się do potwora, który już zdążył stracić wszelką wolę walki. Wyciągnęła ku niemu dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakieś ostatnie słowo? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabij mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko tyle jej odpowiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij zatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okrutna odpowiedź. Od jej głosu przeszły mnie ciarki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Buchou wystrzeliła olbrzymia ilość czarnej demonicznej mocy. Było jej tak wiele, że mogła pokryć całe cielsko bestii. Gdy zniknęła, to samo stało się z ciałem potwora. Tak jak powiedziała Buchou, zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając pewność, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koniec. Dobra robota – powiedziała do nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy powrócili do swoich normalnych osobowości. Polowanie na „bezpańskiego diabła” dobiegło zatem końca, co? Los bezpańskich diabłów – nie wiem, co powiedzieć. To coś pozostawiło swojego pana, bo miało coś w głowie… Tak wygląda więc bitwa diabłów… Była to zacięta walka. Wraz z bezpańskimi diabłami na świecie jest tyle rzeczy, które nie są mi znane. Muszę zatem celować stąd wysoko… Może powinienem myśleć długoterminowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem przypomniałem sobie o problemie. Ta sprawa o hierarchii w Diabelskim Pionku z wcześniej. Jako że jestem podwładnym diabła z parostwem, to powinienem również posiadać pewną Figurę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, wciąż mi nie powiedziałaś pewnej rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to takiego? – odpowiedziała z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jaka jest moja Figura… a raczej moja rola jako podwładny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze powiedziawszy, przewidziałem już najgorszy przypadek. Co więcej, wiedziałem, że to jest to. Żywiłem jednak wciąż naiwną nadzieję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały dwie Figury, jako że Akeno-san jest Królową, Koneko-chan Wieżą, a Kiba Skoczkiem: Goniec oraz… Pion.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Liczyłem na to, lecz moje wątpliwości zostały natychmiastowo rozwiane. Szkarłatnowłosa piękność uśmiechnęła się i powiedziała do mnie wyraźnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś Pionem, Ise, jesteś Pionem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem najniżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 1|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532627</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532627"/>
		<updated>2017-12-31T11:37:05Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 8 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegowego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere. Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdleli. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy, Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boski Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532625</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532625"/>
		<updated>2017-12-31T11:02:48Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 7 */ Obok Matsudy stał Motohama nie Matsuda.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegowego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere. Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdleli. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Motohama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy, Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boskim Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532624</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532624"/>
		<updated>2017-12-31T10:59:21Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 7 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegowego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere. Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdleli. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boskim Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532623</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532623"/>
		<updated>2017-12-31T10:52:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegowego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere. Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdlali. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boskim Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532567</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532567"/>
		<updated>2017-12-29T20:56:49Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegowego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere. Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdlali. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boskim Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532564</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532564"/>
		<updated>2017-12-29T20:14:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegowego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere . Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdlali. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boskim Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532563</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1&amp;diff=532563"/>
		<updated>2017-12-29T20:11:22Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[WSTAWAJ! WSTAWAJ! JEŻELI NIE WSTANIESZ, TO CIĘ P-POCAŁUJĘ…]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Eeee.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budzik budzący dziewczęcym głosem tsundere&amp;lt;ref name=&amp;quot;tsundere&amp;quot;&amp;gt;Tu: głos z zimnego i oschłego robi się bardziej przyjazny.&amp;lt;/ref&amp;gt; nie posiada, niestety, funkcji wybudzenia swojego właściciela. Ten właściciel spadł na podłogę i właśnie dopiero co śnił mu się koszmar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miałem ten paskudny sen. Sen, w którym zabija mnie Yuuma-chan. Skoro jednak byłem tutaj cały i zdrów, to musiał to być sen.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wstawaj, Ise! – głos mamy dochodził ze schodów jak każdego ranka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem! Już wstaję! – Po odpowiedzi dźwignąłem się z podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień znów zaczyna się źle. Jestem taki przygnębiony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakładając szkolny mundurek, westchnąłem głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– To ja idę. – Ziewając, wyszedłem z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas drogi do szkoły nie mogłem powstrzymać się od mrużenia oczu z powodu światła słonecznego. Aaach, to bardzo uprzykrzające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi czasy czułem się słaby pod wpływem słońca. Zupełnie tak, jakby promienie słoneczne przebijały się przez moją skórkę, doprowadzając mnie do szewskiej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, poranne światło nie było dla mnie niczym dobrym. Nie mogłem rano się w ogóle wybudzić. Z tego powodu każdego dnia do mojego pokoju przychodziła mama i budziła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, stałem się aktywniejszy nocą. Coś wewnątrz mnie powoduje, że nie mogę w nocy wysiedzieć w miejscu. Stałem się całkowicie nocnym typem osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś było nie tak. Często chodziłem późno spać, rzadkością jednak było, żebym dał radę wysiedzieć do pierwszej. Jednak teraz bez większych problemów mogę dociągnąć do trzeciej lub czwartej. Idę spać krótko po wschodzie słońca. I tak wygląda mój dzień. Nie jestem uzależniony od gier internetowych ani nocnych programów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co się dzieje z moim ciałem? Czy to mój mózg sprawia, że nie śpię, żeby nie śniło mi się, że zabija mnie moja dziewczyna? …Cóż, to były moje osobiste przeżycia, więc nie mogła to być prawda, bo w końcu naturalne dla ciała jest, że potrzebuje snu. Uczucie towarzyszące mi w nocy… wydaje mi się, że było całkiem inne niż dotychczas. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale energia rozpiera moje cialo i mam uczucie, że coś tajemniczego wydobywa się z głębi mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyszedłem więc w nocy, żeby to sprawdzić. Tempo mojego chodu wzrosło, a moje serce podskoczyło z radości, gdy zmieszałem się z ciemnością nocy. Postanowiłem pobiegać i, ku mojemu zaskoczeniu, uzyskałem niesamowitą prędkość. Gdybym wstąpił do klubu biegackiego, byłbym w nim najlepszy. Właśnie, również się nie męczę. Mam taką kondycję, że mógłbym przebiec kilka długości równych maratonowi, męcząc się przy tym tyle, jakbym uprawiał jogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebiegłem się za dnia, bo zyskałem aż tak na pewności siebie, ale szybko zacząłem myśleć, że ta nocna wytrzymałość była tylko snem, bo bieg sprawiał mi tyle bólu. Nie, osiągam przeciętną jak na licealistę prędkość, jednak pomiędzy nocnym mną a dziennym istnieje spora różnica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy staję się dziwny. Może to brzmieć jak słowa walniętej osoby plotącej od rzeczy, ale to uczucie, którego doznaję w nocy, uczucie bycia wolnym i to podniecenie zmieniają mnie w inną osobę.&lt;br /&gt;
Uggh… Tak jak myślałem, nie mam za łatwo z tym słońcem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dnia, w przeciwieństwie do nocy, staję się totalnie słaby. Nieważne, ile bym się nad tym zastanawiał, to z moim ciałem stanowczo jest coś nie tak. Nie mogę się odpędzić od myśli, że uległo ono zmianie w dniu, gdy poszedłem na randkę z Yuumą-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Prywatna szkoła, Akademia Kuou – to szkoła, do której chodzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest teraz koedukacyjna, ale jeszcze kilka lat temu była tylko dla dziewcząt, dlatego właśnie jest ich więcej niż chłopaków. Im młodsza klasa, tym ilość przedstawicieli płci męskiej wzrasta, ale w ogólnym rozrachunku przeważają dziewczyny. Jestem w drugiej klasie liceum i stosunek dziewczyn do chłopaków w mojej klasie ma się jak siedem do trzech. Dla klas trzecich ma się on jak osiem do dwóch. Nawet teraz dziewczyny dzierżą większy autorytet i lwia część samorządu uczniowskiego składa się właśnie z nich, a urząd przewodniczącego jest pełniony przez dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szkoła, w której chłopacy nie mogliby chodzić z podniesioną głową, jednak mimo to zdecydowałem się na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prosta sprawa. Jest tutaj więcej dziewczyn. To samo w sobie jest cudowne! Przeszedłem przez egzamin wstępny, który uchodzi za bardzo trudny, dzięki mojej zboczonej naturze. Chcę uczyć się w towarzystwie dziewczyn… Przez ten tylko powód chodzę właśnie tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co w tym złego? Co jest złego w byciu zboczkiem!? To moje życie! Nie dam sobie dmuchać w kaszę! Mam zamiar stworzyć w tej szkole harem! I w taki sposób było to moją misją, gdy tylko przekroczyłem próg tej szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jednak czułem przygnębienie. Wykazałem się naiwnością, myśląc, że będę w stanie zdobyć tutaj dwie lub trzy dziewczyny, jako że większość uczniów to właśnie płeć piękna. Tylko wąska grupa przystojniaków jest popularna, a dziewczyny nawet się na mnie nie spojrzą. By być precyzyjnym, ignorują mnie jak śmiecia leżącego na ziemi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Mój plan tak nie wyglądał! Bezsens! W moim zamyśle powinienem był zdobyć pierwszą dziewczynę zaraz po dostaniu się tutaj! A potem zerwać z nią i zacząć umawiać się z nową i do czasu mojego odejścia dziewczyny powinny bić się o mnie w Battle Royale&amp;lt;ref name=&amp;quot;battle royale&amp;quot;&amp;gt;B&#039;&#039;attle Royale&#039;&#039; to typ meczu w profesjonalnym wrestlingu, w którym udział bierze co najmniej kilku zawodników ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_Royal tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tak dalej pójdzie, to mój cel pozostanie w sferze marzeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czy to już jest marzenie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jest nie tak!? Urodziłem się w złej epoce? Prawo jest złe? A może… to coś ze mną jest źle…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaa! Nie chcę nawet o tym myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takie rzeczy przechodziły mi przez myśl każdego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem do swojej klasy, robiąc głębokie westchnienie, i usiadłem na swoim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, stary, jak ta płytka DVD, którą ci pożyczyłem? Dobra, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łysol, który się do mnie odezwał, to mój kumpel numer jeden, Matsuda. Wyglądał trochę jak sportowiec, był jednak zboczeńcem nie szczędzącym w dokuczliwych, zboczonych komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum był wysportowany, kiedy to pobił również wiele rekordów, teraz jednak był w klubie fotograficznym. Mówił naprawdę otwarcie o swojej chęci uchwycenia obiektywem aparatu każdego zakątku dziewczęcego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był nazywany Zboczonym Łysolem lub Molestującym Paparazzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fu… mieliśmy dzisiaj rano niezły wiatr. Dzięki niemu miałem dobry widok na damskie majtki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koleś w okularach, próbujący pozować na fajnego, to mój kumpel numer dwa, Motohama. Posiadał specjalną umiejętność, zwaną Detektorem, która umożliwiała mu pozyskanie okularami liczbowych wartości wymiarów dziewczyn. Do tego jego siła spadała na łeb na szyję, gdy tylko ściągnął okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazywano go Zboczonymi Okularami lub Detektorem Trzech Wymiarów&amp;lt;ref name=&amp;quot;bwh&amp;quot;&amp;gt;Trzy wymiary: biust, talia, biodro (angielskie &#039;&#039;BWH&#039;&#039; – &#039;&#039;Bust&#039;&#039;, &#039;&#039;Waist&#039;&#039;, &#039;&#039;Hips&#039;&#039;).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Oto moi dwaj diabelscy koledzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, widok ich twarzy z samego rana przyprawiał mnie o chandrę. O wymioty też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam niezły towar. – Matsuda otworzył swoją torbę i bez żadnego wahania wskazał na rzeczy znajdujące się w środku. Na mojej ławce piętrzyły się stosy książek i płyt DVD, których tytuły były dwuznaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hee! – doszedł nas cichy pisk dziewczyny z oddali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, reakcja oczywista. W końcu dzieje się coś takiego na początku dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust dziewczyn słyszałem wykwintne komentarze jak „Jesteście najgorsi~” i „Straćcie się, przebrzydłe bachory”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cicho tam! – krzyknął Matsuda. – To nasz sposób na rozrywkę! Dziewczyny i dzieci winny odwrócić wzrok i trzymać się z daleka! W przeciwnym wypadku zgwałcę was wszystkie w swojej wyobraźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoje słowa są obrzydliwe jak zawsze, Matsudo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze jakiś czas temu, patrząc na rzeczy na ławce, powiedziałbym „Łał, skąd wytrzasnąłeś te skarby!” z iskrami w oczach. Ale jako że byłem w okropnym nastroju o poranku, to nie miałem ochoty na takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda westchnął na widok mojej beznamiętnej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, hej. Czemu masz taką minę, gdy przed tobą leży tyle skarbów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnio jesteś coś w nie sosie. Dziwne. Bez dwóch zdań jest to dziwne. Nie jesteś taki jak kiedyś – powiedział Motohama, bawiąc się okularami, jakby uważał mnie za stratę czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym powiedzieć „Łał, skąd to wzięliście!? Chcecie, bym stał się małpą!?”, ale jakoś ostatnio nie mam na nic siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś chory? Nie może być. Nie ma mowy, żebyś ty, manifestacja wszelkich seksualnych żądz, zachorował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama nie powstrzymał się od prymitywnego komentarza na mój temat. Naprawdę jest z niego chamska osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Matsuda wykonał ręką gest, jak gdyby zdał sobie z czegoś sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, chodzi o to? Czy to efekt uboczny tej halucynacji z wyimaginowaną dziewczyną? Yuuma-chan, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Naprawdę jej nie pamiętacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oboje spojrzeli na mnie ze współczuciem w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naprawdę jej nie znamy. A ty naprawdę powinieneś pójść na kontrolę do lekarza. Mam rację, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta. Powtórzę się, ale nie zostaliśmy przedstawieni żadnej dziewczynie o imieniu Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Byli tacy zawsze, gdy pytałem ich o Yuumę-chan. Myślałem, że drażnili się ze mną. Gdy porozmawiałem z nimi jednak na serio, to doszedłem do wniosku, że nie o to chodziło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, jak przedstawiałem im Yuumę-chan. Mówili coś w stylu „Jakim prawem taka piękność jest dziewczyną Iseeeee!?” i „W oprogramowaniu rządzącym światem musiał wystąpić jakiś błąd… Ise, nie zrobiłeś niczego sprzecznego z prawem, prawda?” i nie stronili od nieprzyjemnych dogryzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam, że moja pewność siebie rosła i powiedziałem „Wy też powinniście sprawić sobie dziewczyny”. Doskonale to pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale oni nie. Nie, nie pamiętają Yuumy-chan. To tak, jakby Amano Yuuma nigdy nie istniała. Tak jakby chwile, które z nią spędziłem, nie miały miejsca. Wydawało się, że było tak, jak mówili ci dwaj: że to tylko moja wyobraźnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak mówili, w moim telefonie nie było śladu po jej numerze lub e-mailu&amp;lt;ref name=&amp;quot;email&amp;quot;&amp;gt;W Japonii każdy numer telefonu dostaje własny adres e-mail, dlatego też komunikacja najczęściej odbywa się przez wiadomości e-mail. Usługa SMS jest rzadko stosowana.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zostały one usunięty z jego pamięci? Ktoś je wykasował? Niemożliwe! Ja bym tego nie zrobił, więc kto? Dzwoniłem pod numer, który zapamiętałem, jednak był on niedostępny. Czy to oznaczało, że nie istnieje? Czy to wszystko to moja wyobraźnia? Coś tak szalonego nie jest możliwe… Chciałem zaprzeczyć tym faktom, jednak poza moją pamięcią nie było żadnych dowodów na jej istnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanowiwszy się, nie znałem jej adresu. Była uczennicą innej szkoły. Znalazłem szkołę, w której chodzili w tych samych mundurkach co jej, i zapytałem tam o nią. Nie było tam jednak nikogo, kto pasowałby jej opisowi. Nie było jej tam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem kto był moją dziewczyną? Z kim się umawiałem? Sen, który miewałem, był stworzoną przeze mnie fantazją? Rozmawiałem z Matsudą i Motohamą o swoim śnie, jakby był rzeczywistością? Co ja, zwyrodnialec? Wyraźnie pamiętam jej twarz, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Coś w tym wszystkim nie gra. Podobnie jak z tym kopem siły, którego dostaję w nocy. Coś jest stanowczo nie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja rozmyślałem o wydarzeniach z przeszłości, Matsuda złapał mnie za ramiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, jesteśmy w trakcie okresu dojrzewania, więc takie dziwne rzeczy mogą się nam przydarzyć. Cóż zatem, wpadacie dzisiaj do mnie po szkole. Pooglądamy razem moją sekretną kolekcję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To świetny pomysł, Matsuda, powinieneś zaprosić Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, że go zaproszę, Motohama. Jesteśmy licealistami z pragnieniami seksualnymi. Jeżeli nie będziemy robić niczego zboczonego, wykażemy się brakiem szacunku w stosunku do naszych rodziców, którzy dali nam życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na ich twarzach pojawiły się lubieżne uśmieszki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zboczki. Bez względu na wszystko byli po prostu zboczonymi czubkami. A ja, niestety, byłem jednym z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, nieważne. Również żyję dla tych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra! Dzisiaj nie ma „nie”! Skołujemy jakieś picie i czipsy i oglądamy pornole! – powiedziałem, ponieważ nie miałem głowy do myślenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Ta, o to chodzi To jest właśnie ten Ise, którego znamy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak trzymaj. Potrzeba nam cieszyć się naszą młodością jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama zaczęli się podniecać. Pozostawię kwestię Yuumy-chan na boku. Mi również potrzeba chwili odetchnienia! Zapomnę o tym zdarzeniu i zatopię się w świat erotyki tak, jak to robią chłopacy w naszym wieku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko skończyliśmy planować nasze popołudnie, stało się to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moją uwagę przykuł szkarłat. Znakomity szkarłat… Klasowe okno wychodziło na szkolne podwórko. Moje oczy były wlepione w pewną dziewczynę. Dziewczynę ze szkarłatnymi włosami. Naszą szkolną idolkę, której uroda przerastała zwykłego człowieka. Jej szczupła sylwetka nie przypominała kształtem japońskiej dziewczyny. Nic dziwnego. W końcu nią nie była. Słyszałem, że podobno pochodzi z Europy Północnej, a chodzi do japońskiego liceum ze względu na pracę ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była z trzeciej klasy. To czyniło ją moją starszą koleżanką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdałem sobie sprawę, że wszyscy, włączając w to mnie, zarówno chłopacy, jak i dziewczyny, byli w nią wpatrzeni. Matsuda i Motohama także. Zdarzało się to każdego poranka. Każdy spoglądał na nią, gdy ta go mijała. Ludzie przestawali iść. Inni mówić. Wszyscy się za nią oglądali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiatr delikatnie podwiał jej włosy, a każdy się w nią wpatrywał. Jej długie, sięgające do bioder szkarłatne włosy, będąc uniesione przez wiatr, sprawiały wrażenie, że jej otoczenie również przybierało kolor szkarłatu. Godną wspomnienia była jej cudowna, biała jak śnieg cera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko jedyne słowo mogące ją opisać, które przyszło mi do głowy. To tylko jedyne słowo, które potrzeba do jej scharakteryzowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja również byłem zafascynowany jej pięknem i szlachetną atmosferą wokół niej. Do tego stopnia, że za każdym razem, gdy ją widziałem, rzucałem wszystko w kąt i patrzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnimi jednak czasy sposób, w jaki ją postrzegałem, uległ zmianie. Bezsprzecznie była piękna. Była jednak za piękna. Zacząłem się trochę bać jej urody, a z głębi mojego serca wydobywał się lęk przed jej osobą. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale zaczęło się to od zniknięcia Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem jej oczy poruszyły się. Jej nieskazitelne błękitne oczy pochwyciły mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się tak, jakby chwyciła mnie za serce. Co to za uczucie? Takie, gdy stoi przed tobą ktoś wybitny… Zmrużyła swoje dwa błękitne kryształki i wydawało się, że się uśmiecha. Patrzy na mnie? Nie może być. Nic mnie z nią nie łączy. Nagle przypomniałem sobie coś ze swojego snu. Na jego końcu pojawiała się mówiąca do mnie osoba o szkarłatnych włosach. Osoba wydająca się delikatna, ale i chłodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy zacząłem porównywać ją z osobą ze swojego snu, już dawno zniknęła mi z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ale mam ochotę pomacać jakieś cycki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytulam niemogącego odpędzić się od łez Matsudę, podczas gdy na ekranie leci ostatni film z naszego pornomaratonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po szkolę zaczęliśmy z zapałem oglądać pornosy. Byliśmy szczęśliwi i podnieceni oglądaniem pornoli od razu po lekcjach, ale im więcej ich obejrzeliśmy, tym bardziej łapała nas deprecha, ponieważ w naszą rozmowę wkradło się pytanie „Dlaczego nie mamy dziewczyn?”. Chciało mi się płakać, gdy pogadaliśmy o tym na serio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda nie przestawał płakać już od trzech filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama próbował zachować spokój, jednak za okularów dało się dojrzeć łzy wypływające z jego oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół godziny temu Motohama powiedział cichym głosem: „…Dziewczyna poprosiła mnie, bym przyszedł za salę gimnastyczną… To był mój pierwszy raz, kiedy zostałem napadnięty przez dziewczynę…”, więc nawet mnie chciało się po tym płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, kim są trzej przygnębieni chłopacy oglądający porno. Oczywiście odpowiedź brzmi: są nimi trzej niepopularni goście. Niech to. Czuję taką nienawiść do świata, gdy pomyślę, że są osoby w moim wieku, które właśnie uprawiają seks z dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja o tym myślałem, ostatni film dobiegł końca, a na zewnątrz było już ciemno. Kiedy spojrzałem na swój zegarek, była już dwudziesta druga. Powiedziałem rodzicom, że będę u Matsudy, ale będą się martwić, jeżeli zostanę tutaj dłużej, a poza tym spóźnię się jutro do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobra, to ja będę szedł. – Wstałem i zacząłem się zbierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Narka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Matsudy przy wejściu ja i Motohama podążyliśmy do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Piękna noc. Normalna za tym będzie chrapka na oglądanie pornusów, jako że jest to dobra noc. – Motohama, patrząc na niebo z głębokim westchnieniem, powiedział jakąś dziwną pierdołę. Wydawał się przygnębiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, jutro Motohama i Matsuda wrócą do swoich zwykłych „ja”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Do jutra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta, śpij dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drodze do domu odłączyłem się od niego, ale nie zdawał się pałać energią, kiedy kiwał do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba wyślę mu potem e-maila, aby go pocieszyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już kilka minut, od kiedy rozstałem się z Motohamą. Szedłem w kierunku domu, czułem jednak wzrost energii w ciele. Był to symptom tego „przypływu mocy nocą”. Tak jak myślałem, coś stanowczo jest nie tak z moim ciałem. Nie jest to normalne zjawisko. Mój wzrok ulegał zaostrzeniu, tak samo moje pięć innych zmysłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwłaszcza mój wzrok i słuch stały się dobre. Byłem w stanie słyszeć rozmowy z domów i widzieć całą ulicę, mimo że była noc. Było to tym dziwniejsze, że widziałem wyraźnie nawet w miejscach, gdzie nie było żadnych latarni! Miałem wrażenie, że ta siła każdego dnia stawała się większa. A to dlatego, że dreszcze, które miałem na całym ciele, były teraz naprawdę mocne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem, że już od jakiegoś czasu jestem obserwowany. I te dreszcze też czułem. Wyczuwałem przed sobą tajemniczą atmosferę. Trząsłem się niesamowicie. Z każdą chwilą coraz bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To mężczyzna. Jest tu wpatrzony we mnie mężczyzna w garniturze. Patrzy na mnie z zawziętościach w oczach. Wydaje mi się, że od samego patrzenia zamraża moje ciało. Czy czegoś takiego nie nazywa się żądzą krwi&amp;lt;ref name=&amp;quot;blood&amp;quot;&amp;gt;Żądza krwi to popularny motyw we wschodnich dziełach, gdzie osoba chcąca zadać komuś ból lub uśmiercić wzbudza w ofierze przytłoczenie lub dreszcze, nawet jeśli jest nieświadoma obecności oprawcy (więcej, w języku angielskim, [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/KillingIntent tutaj]).&amp;lt;/ref&amp;gt;? Wyczuwam od niego wrogość. Nie, to coś znacznie bardziej niebezpiecznego. To na pewno żądza krwi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mężczyzna zbliżył się, niczego nie mówiąc. Kroczy w moją stronę! Więc to ja jestem jego celem! Zboczeniec!? Niebezpieczny typek!? Jestem w tarapatach!? Niedobrze! A to dlatego, że moje ciało nie przestaje  się trząść! Dlaczego akurat w drodze do domu musiałem napotkać jakiegoś groźnego gościa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to ci rzadkie, by spotkać kogoś takiego w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on mówi? Nie, nie, takie brednie z ust szaleńca nie powinny dziwić. W końcu stwarza niebezpieczeństwo! O kurna! A co mam zrobić, jeśli wyjmie nóż!? Nie znam żadnych technik obronnych ani nigdy wcześniej nie walczyłem! W-wiem! Moja siła, która rośnie w czasie nocy! Właśnie ona! Mogę jej użyć, by stąd uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiwszy kilka kroków w tył, zwiększyłem dzielący nas dystans. Mężczyzna, rozsiewając wokół siebie aurę perwersji, zaczął kroczyć w moim kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Próbujemy uciec? Kto jest twoim panem? Musi być to ktoś nisko postawiony albo z dziwnym hobby, że wybrał na swoje terytorium takie miejsce. No więc kto nim jest?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja nawet nie wiem, co ty, kurna, do mnie mówisz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KROK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwróciłem się i puściłem biegiem z powrotem w kierunku, z którego nadszedłem. Jestem szybki. Niesamowicie szybki. Dziwne, żebym tak mówił, ale prędkość, z jaką poruszają się moje nogi w nocy, jest niesamowita. Biegłem nieustannie, pokonując po ciemku rozmaite ulice. Nie przestawałem poruszać się naprzód, aż wkroczyłem w nieznajome uliczki. Nie straciłem jeszcze oddechu. Mogę biec dalej. Jeżeli ma mnie to uratować, to będę biegł tak długo, aż nie będzie mógł mnie dogonić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po około piętnastu minutach wkroczyłem na otwartą przestrzeń. Był to park. Przestałem biec i zacząłem maszerować. Stojąc pod latarnią, rozejrzałem się dookoła. Coś w tym miejscu wydawało się tajemnicze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znam je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pamiętam ten park…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jest. Byłem tutaj na randce z Yuumą-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stary, ale przypadek, a może raczej powinienem powiedzieć cud? Czy przyszedłem tutaj nieświadomie? Niemożliwe…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DRESZCZE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem przebiegające po moich plecach dreszcze. Ktoś za mną jest… To właśnie czuję. Powoli się odwróciłem. Przed moimi stopami wylądowało czarne pióro. Czy to krucze? Nie, nie krucze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałeś, że pozwolę ci uciec? Z tego właśnie powodu nikt nie lubi zajmować się takimi śmieciami. – Przede mną pojawił się mężczyzna w garniturze i z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ten sam podejrzany typek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Anioł? Nie, nie, to nie żadna baśń, więc to niemożliwe!? Czy to cosplay? Wyglądało to zbyt prawdziwe, by być cosplayem. Czy to p-prawdziwe skrzydła? Nie ma mowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podaj mi imię swojego pana. Zawracanie sobie głowy istotami twojego pokroju to tylko strata czasu. Niemniej jednak… Zaraz, czyżbyś był bezpański? Brak pana tłumaczyłby zmartwienie na twojej twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten typek mamrotał coś do siebie. Nie dopowiadaj sobie sam rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuacja była poważna, ale nagle przypomniałem sobie incydent ze snu. Snu o randce. Na samym końcu zostałem zabity przez Yuumę-chan dokładnie przed tą fontanną. Tak, przez Yuumę-chan z czarnymi skrzydłami wyrastającymi z jej pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przede mną stoi gościu z czarnymi skrzydłami… Czy to właśnie ten moment, kiedy sen staje się prawdziwy? Hej, hej, ale jak gorąca laska stała się facetem!? Nie, to nie jest ważne! Ważna jest sytuacja, w której się teraz znajduję! Jeżeli wszystko potoczy się jak we śnie, to następną rzeczą będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, nie wyczuwam obecności ani twojego pana, ani twoich towarzyszy. Nie widzę również niczego, co by tę obecność mogło ukrywać. Nie pojawiają się także żadne magiczne kręgi. Wnioskując po twojej obecnej sytuacji, stwierdzam, że jesteś bezpański. Zatem nic się nie stanie, jeśli cię zabiję – powiedział coś tak strasznego, po czym podniósł dłoń. Skierował ją w moją stronę, nieważne, jakby się na to popatrzyło! Zacząłem słyszeć jakiś dźwięk. Znałem to zjawisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś przypominającego światło zaczęło gromadzić się w jego dłoni. Chwileczkę, te fantastyczne obrazy powinny pozostać we śnie! Następnie światło przybrało kształt włóczni. Włócznia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to włócznia! We śnie zostałem nią przebity i przeszedłem przez prawdziwe piekło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę zabity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim zdałem sobie z tego sprawę, włócznia już przedziurawiła mój brzuch. Coś wydobyło się z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Khe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno krwi, a wraz z nią intensywny ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli. Strasznie boli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem natychmiast na kolana, a ból był nie do zniesienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny ból… nawet nie sposób go opisać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spróbowałem wyciągnąć włócznie ręką, ale ból zaatakował i ją, gdy tylko dotknąłem włóczni. Była gorąca. Niesamowicie gorąca. Te części mojej kończyny, które miały z nią kontakt, zostały przypalone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guu… aaaaah… – zacząłem jęczeć. Bolało. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako że moja dłoń znalazła się w takim stanie, to czy włócznia pali moje wnętrzności? Kiedy tylko o tym pomyślałem, ból się nasilił. Zatem wypalanie od środka boli właśnie tak? Na skutek tych męczarni moim łzom nie było końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tup, tup. Nagle usłyszałem dźwięk kroków zmierzających w moją stronę. Podniosłem głowę, a tajemniczy mężczyzna utworzył w dłoni kolejną włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musi boleć. Światło jest trucizną dla takich istot jak ty. Bycie trafionym nią jest równoznaczne ze śmiertelnymi ranami. Myślałem, że tamta osłabiona włócznia wystarczy, by cię zabić, jednak twoje ciało jest silniejsze, niż przypuszczałem. Zaatakuję cię więc nią raz jeszcze, jednak włożę w to teraz nieco więcej siły. Tym razem zginiesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on ma zamiar mnie dobić!? Zginę, jeżeli ponownie oberwę od tego! Rozmyślając, wróciłem do snu. Szkarłat. Znakomity szkarłat… Nie, nie ma mowy, żeby mi pomogła. To był sen, więc to też jest sen?&lt;br /&gt;
Jeżeli to sen, to proszę pomóż mi. Nawet jeśli tylko śnię, to nie chcę być w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wydawało mi się, że słyszę dźwięk wiatru, przede mną nastąpiła znikąd eksplozja. Gdy podniosłem głowę, dłoń mężczyzny dymiła i krwawiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się go dotykać. – Obok mnie przeszła kobieta. Szkarłatne włosy. Wiem, kto to jest, mimo że widzę tylko jej plecy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To osoba z mojego snu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We śnie nie byłem w stanie dojrzeć jej twarzy, ale teraz jestem pewien, że to ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Szkarłatne włosy… Musisz być kobietą z rodu Gremory… – Mężczyzna wpatrywał się z nienawiścią w szkarłatnowłosą dziewczynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Rias Gremory. Jak się miewasz, panie upadły aniele? Jeżeli spróbujesz zranić tego chłopca, to nic mnie nie powstrzyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, uczennica najstarszej klasy w mojej szkole. Piękność o szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Fufu. No cóż, więc ten chłopiec należy do ciebie. Miasto również jest częścią twojego terytorium. Cóż zatem, za dzisiaj przepraszam. Dam jednak radę: niepodobna jest pozwolić, by podwładni się gubili. Ludzie mi podobni mogą ich zgładzić podczas spaceru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za radę. To miasteczko znajduje się pod moją jurysdykcją, jeśli zatem staniesz mi na drodze, nic cię przede mną nie uratuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawzajem, przyszła głowo rodu Gremory. Moje imię to Dohnaseek. Mam wielką nadzieję, że nie spotkamy się ponownie. – Mężczyzna rozpostarł swoje czarne skrzydła, a jego ciało zaczęło się unosić. Następnie pofrunął w górę nieba. Wpatrywał się jeszcze w Rias-senpai&amp;lt;ref name=&amp;quot;senpai&amp;quot;&amp;gt;&#039;&#039;Senpai&#039;&#039; jest używane w stosunku do osób relatywnie starszych wiekiem, o większym stażu lub posiadających wyższy stopień szkoleniowy. &#039;&#039;Senpai&#039;&#039; może funkcjonować jako sufiks dołączający się do imienia (Rias-senpai) lub też jako samodzielny wyraz. Z senpai powiązany jest inny tytuł honoryfikatywny: &#039;&#039;kōhai&#039;&#039;, będący przeciwieństwem &#039;&#039;senpai&#039;&#039; z tą różnicą, że nie jest używany w bezpośredniej rozmowie.&amp;lt;/ref&amp;gt; i mnie, a potem zniknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jest już bezpiecznie…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odczułem lekką ulgę, jednak widziałem coraz gorzej i czułem, że tracę przytomność. Obraz stawał się rozmyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Jest źle? Stanowczo jest źle, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jej, mdlejesz? Nie ma co dużo mówić, to śmiertelna rana. Nic tego nie zmieni. Hej, gdzie mieszkasz… – mówiła Senpai do mnie, lecącego na ziemię, ale nie byłem w stanie jej dosłyszeć.&lt;br /&gt;
I wtedy film się urwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
[…ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI NIE WSTANIESZ… POTNĘ CIĘ NA KAWAŁECZKI, JEŻELI SIĘ ZARAZ NIE PODNIESIESZ]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obudziłem, było rano.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Znowu miałem zły sen? Musiało mi się to przyśnić. Ale wyglądało to zbyt realnie. A teraz jestem tutaj i śpię w swoim łóżku. Zostałem obudzony przez budzik z głosem yandere . Koniec końców wychodzi na to, że śniłem. Tym razem nie była to Yuuma-chan, ale dziwny typek, który mnie ścigał. Ale oboje mieli skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weź się w garść. Czemu cały czas mam takie sny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli dobrze pamiętam, wyszedłem wczoraj normalnie do szkoły i wszystko było w porządku. Po lekcjach poszedłem do Matsudy i wraz z nim i Motohamą urządziłem sobie pornomaraton. Potem wracałem do domu. Po drodze zostałem zaatakowany przez dziwaka ze skrzydłami… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zdałem sobie sprawę z nienormalnego stanu, w którym się znajdowałem. Jestem nagi. Nie miałem na sobie niczego! A co to kurna jest? Nie miałem nawet bielizny! Kompletnie nagusieńki! Nie pamiętam. Nie pamiętam, jak wróciłem do domu. Mam zaniki pamięci w takim wieku? Nie mam nawyku spania nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Unn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem słodziutki głosik. Ostrożnie spojrzałem się na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Suu~suu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok mnie śpi szkarłatnowłosa dziewczyna. I jest naga… Jej śnieżnobiała skóra oślepia mnie. Wygląda na bardzo gładką i jest zabójcza dla moich oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby się na nią nie spojrzeć, to Senpai. Nasza szkolna idolka. Jej szkarłatne włosy rozrzucone na poduszce wyglądają nieziemsko pięknie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Hm? Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uspokój się. A tak, w takich sytuacjach dobrze jest policzyć liczby pierwsze, żeby się uspokoić. Dwa, trzy, pięć, siedem, jedenaście, trzynaście, siedemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia trzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daaaaaah!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę! Nie mogę się uspokoić! Dlaczego śpię z Rias-senpai!? Co się stało!? Co się stało!? Nie, co ja zrobiłem!? Czy ja coś zrobiłem!? Nie pamiętam! Nie pamiętam nawet sekundy! Dlaczego!? Muszę pamiętać, co zrobiłem! Nie! Dlaczego jestem w tej sytuacji!? Uprawiałem seks z Senpai!? Co? Czy pierwszy raz wygląda właśnie tak!? Niemożliwe! To jest niemożliwe! Przypomnij sobie! Spróbuj przypomnieć sobie te najważniejsze chwile! Co ja zrobiłem!? Do jakich rzeczy byłem zdolny się posunąć!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja głowa była o krok od eksplodowania, ponieważ byłem coraz bardziej zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Wstawaj! – zabrzmiał głos mamy. – Spóźnisz się do szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, czy Ise nadal jest w swoim pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kochanie, jego buty są przy wejściu, więc wrócił do domu. Rany boskie! Zasiedzieć się tak długo u kolegi! Jakby tego było mało, spóźni się do szkoły! Tego mu nie odpuszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa moich rodziców, będących piętro niżej, dała się słyszeć nawet tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A zaraz po niej na schodach rozbrzmiały kroki. Dało się w nich wyczuć nutkę złości. Kroczyła inaczej, niż to miała w zwyczaju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama idzie tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczekaj! Chwileczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to zobaczy, to będzie naprawdę źle!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poczekaj! Już się obudziłem! Wstaję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany! Nie będę już pobłażliwa! Musimy uciąć sobie małą pogawędkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mama jest wkurwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Idzie tutaj! Zmierza do mojego pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma mowy, żebym pozwolił jej zobaczyć siebie w tej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Unn… Czy to już poranek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Leżąca obok mnie Senpai przecierała swoje oczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obudziła się! Obudziła się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;MAM CIĘ!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 057.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drzwi rozwarły się z hukiem. Jednocześnie Senpai dźwignęła się do góry. Moje oczy napotkały na oczy mamy. Wyglądała na wkurzoną. Bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry – przywitała Senpai moją mamę z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej oczy powędrowały na Senpai, twarz zastygła. Znów skierowała na mnie swój wzrok. Unikałem go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …SZYKUJCIE SIĘ – powiedziała głosem robota, zamykając powoli drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dały się słyszeć jej głośne kroki zmierzające na dół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-k-k-kkkk! Kochanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie, co się stało? Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! Czy Ise znowu robił coś zboczonego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Seeeeeeeeeeee, seeeeeeeeeeeeeeeeeks! Ise uprawiał~! Z cudzoziemką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …!? S-skarbie!? S-skarbie, co się stało!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z innego kraju~! Ise uprawiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skarbie!? Skarbie!? Uspokój się!!! Skarbie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko schować twarz w dłoniach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łatwo sobie wyobrazić, co tam się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mogło do tego dojść? Na pewno po tym wszystkim będzie jakaś pogawędka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiej wymówki mogę użyć, żeby wytłumaczyć, jak doszło do tej sytuacji!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że wcześnie, twoja rodzinka wydaje się całkiem żywa. – Senpai wstała i poszła po swój mundurek leżący na biurku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naga Senpai. Nagie ciało pięknej dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ummm, wiesz, widzę dużo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej wąskie biodra. Długie białe nóżki. Uda. Kształtna pupa. I jej bardzo olbrzymie cycuszki…… Widzę jej sutki! Dlaczego ich nie chowasz!? Dlaczego po tobie nawet nie widać, że chcesz je zasłonić!? Gdybym miał Detektor Motohamy, to z łatwością mógłbym dokonać precyzyjnych pomiarów. Żałuję, że nie posiadam tej umiejętności. Wiem jednak jedno: widziałem dużo nagich kobiet w gazetach i filmach, ale piękno ciała Senpai przerasta je pod każdym względem. Jakby to powiedzieć… Sztuka? Ciało o idealnych kształtach i krągłościach. Wygląda, jakby była z muzealnej wystawy. Doskonała. Mogłem tylko powiedzieć, że jej uroda była wciąż zadziwiająca, nawet gdy była rozebrana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-Senpai! – słowa same wyszły z moich ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cycuszki… Widzę wszystko! – powiedziałem, patrząc na bok. Chciałem ją widzieć, ale odwróciłem głowę i już. Musiałem to znieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz patrzeć, to się nie krępuj – odpowiedziała śmiałym głosem, zakładając na siebie mundurek. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek tryumfu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Istnieją w ogóle takie słowa!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez moje ciało przebiegł prąd! Moim łzom nie było końca z powodu tego zwrotu, którego nie nauczą cię w szkole. Byłem nim dogłębnie poruszony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku z twoim brzuchem? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brzuchem? Dotknąłem go, przyglądając się ubierającej się Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zostałeś wczoraj pchnięty włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tymi słowami zacząłem mieć się na baczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To prawda. Wczoraj w parku zostałem pchnięty włócznią przez gościa ze skrzydłami. Włócznią, która wydawała się być stworzona ze światła. Na moim brzuchu nie było jednak żadnego śladu. Byłem pewien, że była tam dziura… To nie była taka rana, że zagoiłaby się w dzień. Mocno z niej krwawiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie był sen? A może był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przy okazji, ten wczorajszy incydent nie był snem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Powiedziała to tak, jakby czytała w moich myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-byłem pewien, że zostałem ranny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uleczyłam cię. Rana była śmiertelna, ale dzięki twojemu hardemu ciału mogłam wyleczyć ją w nocy swoją mocą. Podzieliłam się z tobą moimi demonicznymi mocami, obejmując cię, kiedy oboje byliśmy kompletnie nadzy. Byłam w stanie to zrobić, ponieważ pochodzimy z tego samego klanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ta osoba… mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przytulanie się, będąc nagim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cooooooooooooooooooo! Zaraz, czy to oznacza…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nadal jestem dziewicą – powiedziała, jakby znowu czytała mi w myślach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Z jakiegoś powodu odetchnąłem z ulgą. Ale czy powinienem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób takiej dziwnej miny. Ten świat jest zewsząd otoczony przez tajemnicze rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażasz. – Zbliżyła się do mnie w samej bieliźnie. Zaczęła głaskać mnie palcem po policzku. Zaczerwieniłem się, na co nie mogłem nic poradzić, bo robiła to taka piękność. – Jestem Rias Gremory. Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabłem? Co? To żart? Nie jestem pewien…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jestem także twoją panią. Miło cię poznać, Hyoudou Isseiu. Mogę nazywać cię Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…ale jej diabelski uśmieszek wygląda na prawdziwy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
– Smacznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do dziadka w niebie. Właśnie teraz, w naszym domu, siedząca przy mnie piękność je zupę miso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepyszne, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, b-bardzo dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice, siedzący naprzeciw mnie, mają dziwne miny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, jak mam zmienić tę kuriozalną atmosferę? Po raz pierwszy jem śniadanie, gdy dookoła panuje taki nastrój, i nie do końca wiem, co mam zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ten posiłek przygotowała twoja Mama. Zjedz go – powiedziała Senpai z gracją. Zachowywała się jak moja starsza siostra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest! – odpowiedziałem pośpiesznie i zacząłem wrzucać jedzenie do buzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jedz w taki brzydki sposób. Powoli, żebyś mógł się delektować. To cenny posiłek przygotowany dla nas przez twoją Mamę.– Senpai wytarła moje usta swoją chusteczką z materiału.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to co? W jakiej znalazłem się sytuacji?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise… – odezwał się tata drżącym głosem. Wyglądasz na zdenerwowanego, tato. Ja również się denerwuję. – S-skąd p-pochodzi ta panna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Senpai odłożyła pałeczki i pochyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O rany, bardzo przepraszam za nieprzedstawienie się… Przyniosłam hańbę rodowi Gremory… Niech państwo pozwolą, że uczynię to teraz. Jestem Rias Gremory i chodzę do tej samej szkoły, co Hyoudou Issei. Miło mi państwa poznać. – Zakończyła uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc to tak… – odpowiedział tata z dziwną miną. – N-niesamowite. Hahaha! Jesteś z zagranicy? Twój japoński jest bardzo dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odparła. – Wskutek pracy ojca mieszkam w Japonii już od jakiegoś czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. Tata wydaje się przekonany. Siedząca obok mama jednak już na taką nie wygląda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy Rias…san&amp;lt;ref name=&amp;quot;san&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;san&#039;&#039;  ma językowe znaczenie równoznaczne z polskimi „pan”/„pani”. W języku japońskim używa się go w stosunku do wszystkich nieznajomych osób.&amp;lt;/ref&amp;gt;  będzie dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co cię łączy z Ise?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To dobre pytanie, które pozwoli wytłumaczyć całe poranne wydarzenie Mama była ciekawa jej odpowiedzi, ale Senpai nie przestawała się uśmiechać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem po prostu jego bliską starszą koleżanką, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwo! – odrzuciła natychmiast tę odpowiedź. Oczywiście, że to zrobiła. Ta wymówka nie podziała, Senpai. Nie podziała, bo widziała całą sytuację! – Po… po… ponieważ! W łóżku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise powiedział, że ma koszmary, więc po prostu spałam z nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po prostu sobie spałaś!? O-oboje byliście nadzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W dzisiejszych czasach ludzie śpią nago, gdy śpią razem, Mamo Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wielkie kłamstwo. Jesteś niesamowita, Senpai. Mama jednak ucichła wraz z tymi słowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc to tak…? Ludzie śpią teraz ze sobą nago.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kochano mamo!? Czy dla ciebie wszystko jest w porządku!? Nie protestujesz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem zdałem sobie sprawę, że jej oczy wyglądają dziwnie. Była w nich pustka, tak jakby coś w nią wstąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Przepraszam – wyszeptała Senpai do mojego ucha. – Szykowały się kłopoty, więc użyłam swojej mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie jej wcześniejsze słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jestem diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Diabeł. Czy to również skutek działania demonicznych mocy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Senpai wróciła do jedzenia śniadania. Kiedy popatrzyłem na tatę, jego oczy również były pusty. Czy na nim także użyła swojej mocy…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Diabeł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
Poranna droga do szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmierzam w kierunku szkoły, ale nie jest mi łatwo, ponieważ patrzą się na mnie inni uczniowie. I nic nie mogę na to poradzić, bo obok mnie kroczy nasza szkolna idolka, Gremory-senpai. A ja idę niczym jej służący, niosąc jej torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego ktoś taki jak on…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czemu przy Rias-oneesama&amp;lt;ref name=&amp;quot;oneesama&amp;quot;&amp;gt;Onee-sama oznacza „starszą siostrę”, w tym jednak przypadku nawiązuje do znaczenia w kontekście &#039;&#039;yuri&#039;&#039; (czyli relacji damsko-damskiej o zabarwieniu erotycznym), przekładając się na „kochana” (więcej informacji, w języku angielskim, [http://www.myetymology.com/encyclopedia/Onee-sama.html tu] oraz [http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/OneeSama tu]). Sam sufiks &#039;&#039;sama&#039;&#039; jest bardziej oficjalną formą &#039;&#039;san&#039;&#039; i jest stosowany względem osób o wyższym statusie.&amp;lt;/ref&amp;gt; znajduje się taki prostak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zewsząd słyszałem krzyki zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Byli też i tacy, którzy z powodu nadmiernego szoku zemdlali. Czy to coś złego!? Czy to coś złego, że idę obok Senpai!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszliśmy przez szkolną bramę i przy wejściu się rozstaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyślę kogoś po ciebie. Spotkamy się później – powiedziała, uśmiechając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyśle kogoś? Co miała na myśli? Nie byłem zbytnio pewien, ale poszedłem w stronę swojej klasy. Gdy otworzyłem drzwi, wszyscy się na mnie patrzyli. No cóż, to normalne, bo byłem z Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś uderzył mnie w tył głowy. Kiedy się odwróciłem, moim oczom ukazał się Matsuda. Był przy nim także Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dawaj nam wyjaśnienie! – krzyknął Matsuda, płacząc. Wnioskując po jego minie, zgaduję, co chce powiedzieć. – Jeszcze wczoraj byliśmy towarzyszami broni z Niepopularnego Przymierza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, po pierwsze, wytłumacz nam: co stało się po tym, jak się wczoraj rozeszliśmy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do wściekłego Matsudy Motohama był spokojny i poprawił swoje okulary, jednakże jego wzrok był naprawdę przeszywający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja się jednak roześmiałem i zapytałem z pewnością w głosie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chłopacy, widzieliście kiedyś prawdziwe cycki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym pytaniem obaj zadrżeli w przerażeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 8===&lt;br /&gt;
Po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć. Co tam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem przymrużonymi oczyma na chłopaka, który do mnie podszedł. Stał przede mną nasz najprzystojniejszy książę w szkole, Kiba Yuuto. Zdobywał serca dziewczyn tym swoim uśmiechem. Przy okazji, był z tego samego rocznika co ja, ale w inne klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sali, jak i na korytarzu dało się słyszeć piski radości dziewczyn. Zamknąć się, zrobiło się tutaj tak głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz tutaj do załatwienia jakąś sprawę? – zapytałem lekceważącym głosem, jednak Kiba, nie przestając się uśmiechać, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyszedłem tutaj z rozkazu Rias Gremory-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym jednym oświadczeniem natychmiast zrozumiałem, po co tu jest. Rozumiem, jest on zatem osobą, którą miała przysłać Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dobrze, dobrze, więc co mam zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iść ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
NIE!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem był to krzyk dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, żeby Hyoudou i Kiba-kun&amp;lt;ref name=&amp;quot;kun&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;kun&#039;&#039; jest używany w stosunku do mężczyzn. Pominięcie go, zwłaszcza przez kobietę, może świadczyć o bliższej relacji. &amp;lt;/ref&amp;gt;  kroczyli obok siebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zarazisz się, Kiba-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zgodzę się na parę Kiba-kun×Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, czy to para Kiba-kun×Hyoudou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiły o jakichś niestworzonych rzeczach. Zamknijcie się. Serio, morda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku – zgodziłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiem to od razu: nienawidzę przystojniaków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, który kroczył tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Ise! – krzyknął Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, przyjacielu. Nie będę się bił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Nie musisz się o mnie martwić, kumplu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co masz zamiar zrobić z tym filmem „Ja, zboczeniec i kluska”!? – powiedział głośno, trzymając w górze płytę DVD.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem wtedy przez okno na niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Kibą, aż doszliśmy do tyłów starego budynku. W miejscu tym, otoczonym przez drzewa, stała budowla nazywana starym budynkiem szkoły. Podobno był używany dawno temu, a teraz nie było tutaj po nikim śladu. Był tak przerażający, że znalazł się na liście „siedmiu cudów szkoły”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Budynek wyglądał na bardzo stary i był wykonany z drewna, jednak żadne okno nie było wybite i trudno było doszukać się jakichś zniszczonych miejsc. Był stary, ale nie był w złym stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou&amp;lt;ref name=&amp;quot;buchou&amp;quot;&amp;gt;Tu: przewodnicząca klubu.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest tu – powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou? Czy on mówi o Senpai? Hę? Buchou? Czyżby należała do jakiegoś klubu? Czy to oznacza, że on również jest jego częścią? Wszystko stawało się coraz bardziej tajemnicze. No cóż, tak długo, jak będę szedł za nim, będę mógł się spotkać z Senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszliśmy do dwupiętrowej budowli i skierowaliśmy się po schodach na górę. Wkroczyliśmy w głąb budynku. Nawet korytarze wyglądały czysto, a  w nieużywanych pomieszczeniach nie było widać kurzu. Kiedy myśli się o starych budowlach, przed oczyma ma się pomieszczenia pełne robaków, pajęczych sieci i brudu. Muszą zatem dosyć często tutaj sprzątać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja nad tym rozmyślałem, dotarliśmy na miejsce. Kiba zatrzymał się przed jedną z klas. Zaskoczyła mnie tabliczka na drzwiach, na której widniał napis… „Klub Okultystyczny”. Klub Okultystyczny!? Już sama nazwa wprawia mnie w zdziwienie. Nie żeby brzmiała dziwnie, ale że Rias-senpai jest członkinią takiego klubu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyprowadziłem go – powiedział Kiba do drewnianych drzwi, wyczekując odpowiedzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wejdźcie – odpowiedział głos Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że jest w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba otworzył drzwi, a ja doznałem szoku, gdy wszedłem za nim do pomieszczenia. W każdym zakątku klasy były dziwne znaki i słowa. Podłoga, ściany i sufit były nimi całe pokryte. Najbardziej w oczy rzucał się krąg narysowany na środku sali. Wyglądał na magiczny i zajmował tutaj najwięcej miejsca. Jego widok napawał mnie czymś przerażającym i dziwacznym. W pokoju było również parę sof i szkolnych ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm? Na jednej z kanap ktoś siedział. Była to drobna dziewczyna… Znam ją. Znam tę dziewczynę! To Toujou Koneko-chan z pierwszej klasy! Chodzi do pierwszej liceum, ale przez swoje drobną budowę i dziecięcą twarz wygląda na uczennicę podstawówki! Cieszy się popularnością wśród niektórych chłopaków, a także i dziewczyn i przez bycie śliczną jest traktowana jak maskotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała spokojnie i jadła youkan&amp;lt;ref name=&amp;quot;youkan&amp;quot;&amp;gt;Tradycyjne japońskie słodycze ([http://pl.wikipedia.org/wiki/Youkan tutaj] więcej informacji).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Na jej twarzy zawsze widnieje zaspana mina. Jeżeli dobrze pamiętam, uchodzi za bardzo apatyczną. Nasze oczy spotkały się po tym, jak zdała sobie sprawę, że tutaj weszliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Hyoudou Issei-kun – przedstawił mnie Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, miło mi cię poznać – odpowiedziała Toujou Koneko-chan, kłaniając się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwzajemniłem ukłon. Po przywitaniu się wróciła do spożywania youkan. Hmm, dokładnie tak, jak mówią plotki. Może jest typem dziewczyny, która nie lubi za dużo mówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;SZA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tyłów pomieszczenia doszedł mnie dźwięk płynącej wody. Czy to prysznic? Nagle zdałem sobie sprawę, że z tyłu znajduje się zasłona prysznicowa, a na niej widnieje cień. Cień dziewczyny. Była tutaj dziewczyna biorąca prysznic. Co takiego!? Prysznic!? Ta klasa ma prysznic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle dźwięk ustał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę? Ktoś tam jeszcze jest? Usłyszałem dziewczęcy głos, który nie należał do Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej Senpai przebiera się po drugiej stronie zasłony. Zaczerwieniłem się na myśl o wydarzeniach z dzisiejszego poranka. Senpai, miałaś naprawdę imponujące ciało. Wygląda na to, że przez jakiś czas będę mógł się obejść bez pornoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jaka zboczona mina – wymamrotał ktoś. Gdy skierowałem wzrok w kierunku, z którego dochodził ten głos, ujrzałem Toujou Koneko-chan. Patrzyłem na nią, ale drobna pierwszoklasistka jadła tylko swoje youkan.&lt;br /&gt;
…Naprawdę. Mam zatem zboczoną minę. Przepraszam więc za to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JYA&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle zasłona się odsunęła. Pojawiła się Senpai w mundurku. Mokre włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę uwodzicielsko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała na mnie, po czym się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Zeszłej nocy nie mogłam się umyć, bo byłam u ciebie, więc wzięłam prysznic teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc to tak. Nie daje mi jednak spokoju to, że jest tutaj prysznic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 075.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem się za Senpai. Ktoś za nią jest…… Poważnie! Byłem w takim szoku, że zaniemówiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarne włosy spięte w kucyk! Ten kucyk, który podobno jest na skraju wymarcia! Osoba uchodzącą za ostatnią z kucykiem w naszej szkole! Ciągle uśmiechnięta urocza twarzyczka! Postać z naprawdę japońską atmosferą wokół siebie! Nazywana Yamato Nadeshiko&amp;lt;ref name=&amp;quot;yamato&amp;gt;Uosobienie wyidealizowanej japońskiej kobiety.&amp;lt;/ref&amp;gt; mimo bycia uczennicą; jedna z naszych szkolnych idolek, Himejima Akeno-senpai! Wraz z Rias-senpai zaliczana do „Dwóch Wielki Onee-sama”! Ubóstwiana zarówno przez chłopaków, jak i dziewczyny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej. Dzień dobry, jestem Himejima Akeno. Miło mi ciebie poznać – przedstawiła się uprzejmie z uśmiechem. Jej głos był urzekający.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och. Jestem Hyoudou Issei. R-również mi miło! – przywitałem ją mimo bycia spiętym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, że już się zapoznaliśmy, Rias-senpai zaczęła mówić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Widzę, że są już wszyscy. Hyoudou Isseiu. Nie, pozwól, że będę się zwracać do ciebie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– My, czyli Klub Okultystyczny, witamy cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, a tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witamy cię jako diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tato, mamo – wygląda na to, że wpakowałem się w coś sporego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, twoja herbata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, dziękuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedzę na kanapie. Himejima-senpai przygotowała dla mnie herbatę. Piję ją pośpiesznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smakuje wybornie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ojej, bardzo mi miło. – Zaczęła się śmiać bardzo radośnie, mówiąc „Ufufu”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Koneko-chan, Rias-senpai i ja siedzieliśmy na kanapach przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno, usiądź również.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest, Buchou. – Usiadła obok Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zaczęli patrzeć na mnie. C-co to ma być… Denerwuję się, bo oczy wszystkich znajdujących się w tym małym pomieszczaniu spoglądają na mnie w taki sposób… Nagle Rias-senpai przemówiła:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przejdę od razu do rzeczy: jesteśmy diabłami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-bez dwóch zdań przeszłaś od razu do rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoja mina mówi, że nie wierzysz moim słowom. No cóż, nic na to nie zaradzę. Widziałeś jednak zeszłej nocy tego mężczyznę z czarnymi skrzydłami, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała rację. Jeżeli to nie był sen, to naprawdę go widziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeden z upadłych aniołów. Są dawnymi aniołami, które służyły Bogu, jednak stali się istotami, które spadły do piekieł na skutek swoich nieczystych intencji. Dla nas, diabłów, są również wrogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc mówimy teraz o upadłych aniołach. Wygląda na to, że wkraczamy w fantastykę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Diabły – ciągnęła – są w stanie wojny z upadłymi aniołami od czasów antycznych. Walczymy o Zaświaty, które w ludzkim świecie są znane jako piekło. Są one podzielone na dwa obszary: jeden diabłów i jeden upadłych aniołów. Diabły zawierają pakty z ludźmi, otrzymując od nich ofiary i zwiększając ich siły. Upadłe anioły zaś kontrolują ludzi, by pozbyć się diabłów. W tym momencie do akcji wkraczają anioły, przybywające na rozkazach Boga, który stworzył te trzy potęgi, by zniszczyć dwie rasy. Tak mają się rzeczy od zarania dziejów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, Senpai – powiedziałem. – Taka historia jest trudna do ogarnięcia dla normalnego ucznia jak ja. Czy tym zajmują się członkowie Klubu Okultystycznego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa ta zatem była zajęciem klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Klub Okultystyczny jest tylko kamuflażem. To moje hobby. Tak naprawdę służy nam za miejsce spotkań diabłów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, to są zajęcia klubowe, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Amano Yuuma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to imię, otworzyłem szeroko oczy. Gdzie je usłyszała?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłeś wtedy na randce z Amano Yuumą, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeżeli robicie sobie żarty, to możecie proszę już przestać? Nie chcę o tym tutaj rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moim głosie była złość. Temat ten był teraz dla mnie tabu. Kiedy wcześniej o tym rozmawiałem, nikt mi nie wierzył i nikt jej nie pamiętał. Powtarzali mi, że to musiał być sen, moja halucynacja. Nikt nie chciał mi uwierzyć i nikt nie wiedział nic o jej istnieniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, gdzie mogła usłyszeć tę historię, ale nie przyjmę tego do siebie, jeśli powie, że to wszystko miało związek z okultyzmem. Ba, będę zły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona istniała. Na pewno – powiedziała Rias-senpai bez ogródek. – Cóż, wygląda na to, że próbowała zatrzeć wszelkie ślady wokół ciebie. – Pstryknęła palcami, a Himejima-senpai wyjęła fotografię. Zobaczywszy, kto się na niej znajduje, zaniemówiłem. – To ona, prawda? Amano Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, osobą na zdjęciu była moja dziewczyna, której nie mogłem nigdzie znaleźć. Zrobiłem jej zdjęcie telefonem, ale zniknęło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno była to ona, a z jej pleców wyrastały czarne skrzydła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna należy… Nie, ta upadła anielica należy do tych samych osób, z których pochodzi twój wczorajszy oprawca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Upadła anielica? Yuuma-chan jest upadłą anielicą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skontaktowała się z tobą – mówiła dalej Rias-senpai – by osiągnąć pewien cel. Gdy się jej to udało, zatarła wszelkie ślady swojego istnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Zabicie ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! C-co do diabła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dlaczego musiała mnie zabić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise. Nic z tym nie można było zrobić… Nie, po prostu miałeś pecha. Są posiadacze, których nie zabito…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to ma znaczyć: po prostu miałeś pecha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ona mówi, że po prostu nie miałem szczęścia, że zostałem zabity wtedy przez Yuumę-chan!? Zaraz…? Zabity? Jestem jednak żywy? Wciąż tu jestem, tak jak przedtem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poszedłeś tego dnia na randkę do parku, gdzie zostałeś zabity przy pomocy świetlistej włóczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wciąż żyję! Co ważniejsze, dlaczego byłem jej celem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak. Nie ma żadnych powodów, bym nim był. Dlaczego musiałem stać się celem upadłych aniołów!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zbliżyła się do ciebie, bo powodem było sprawdzenie, czy nie ma w tobie pewnej niebezpiecznej rzeczy. Musiała w odpowiedzi otrzymać od tej rzeczy słaby sygnał. Właśnie dlatego spędziła z tobą tyle czasu, sprawdzając cię. Potem była już tego pewna. Pewna, że jesteś człowiekiem posiadającym Boskim Dar…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boski Dar… Ten termin był mi znajomy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to obwiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar” – powiedziała to wtedy Yuuma-chan. W moim ciele jest zatem Boski Dar…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boski Dar – zaczął Kiba – to nieprawidłowa moc, którą są obdarowani pewni ludzie. Przykładowo: większość ludzi, którzy zapisali się na kartach historii, uchodzą za posiadaczy Boskich Darów. Używali ich mocy, by wpisać się w historię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie są osoby – zaczęła mówić Himejima-senpai, gdy skończył Kiba – które posiadają Boskie Dary w swoich ciałach. Znasz tych ludzi, którzy odgrywają w świecie ważne role? Większość z nich ma Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Duża część Darów – rozpoczęła tłumaczyć Rias-senpai – ma funkcje, które są przydatne tylko w ludzkim społeczeństwie. Są jednak wyjątkowe Dary, które stanowią dla nas, diabłów, zagrożenie, a także upadłych aniołów. Ise, podnieś swoją rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Mam ją podnieść? Czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, raz dwa – ponagliła mnie. No to ją podniosłem. – Zamknij oczy i wyobraź sobie najpotężniejszą istotę, jaka tylko możesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-najsilniejszą istotę…? Son Goku z Dragon Balla…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem wyobraź sobie tę osobę. Teraz pomyśl o sytuacji, w której jest ona najpotężniejsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed oczami miałem obraz Goku strzelającego swoim kamehameha. Czy o to chodziło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powoli opuść swoją rękę i wstań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opuszczając rękę, podniosłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naśladuj ruchy tej osoby. Musisz to wykonać z wielką precyzją, dobrze? Nie możesz się pomylić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera. Wokół mnie są ludzie, a ja w takim wieku mam odtwarzać Goku robiącego kamehameha!? To zbyt żenujące! Samo zamknięcie oczu nie spowoduje, że nikt nie będzie się ze mnie śmiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pośpiesz się – ponagliła mnie ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heeeeeeeej! Poważnie! Naprawdę muszę to zrobić!? Kurna! No to patrzcie! Hyoudou Issei po raz pierwszy i ostatni robi kamehameha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kamehameha! – krzyknąłem, mając złączone dłonie i wypychając je naprzód na wysokości klatki piersiowej. Oto poza kamehameha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A teraz otwórz oczy. Boski Dar pojawi się znacznie łatwiej w tym miejscu, bo jest wypełnione demonicznym mocami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem oczy, tak jak kazała Rias-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja lewa ręka się zaświeciła. Coooooo!? Co to jest?! Co to jest!? Mogę teraz robić kamehameha!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światło zaczęło przyjmować jakiś kształt i pokrywać całą kończynę. Gdy ustało, na mojej ręce znajdowała się czerwona rękawica. Była wyposażona w rzucający się w oczy przedmiot. Wyglądała jak przyzwoity i bardzo realistyczny gadżet do cosplayu. W okryciu zewnętrznej części dłoni osadzony był obiekt przypominający jakąś perłę. Właściwie wyglądał bardziej na klejnot niż perłę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A coooooo u diabła to jest!!!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem naprawdę zaskoczony. Nic dziwnego! Co to jest!? Myślałem, że zrobiłem kamehameha, a zamiast tego dostałem jakiś przedmiot, który wyglądał, jakby należał do jakiegoś superbohatera! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
– Oto Boski Dar i należy on do ciebie. Gdy tylko się pojawi, możesz używać go gdzie chcesz i kiedy chcesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…! Ta czerwona rękawica to Boski Dar…? Co takiego… Nie mogę w to uwierzyć. Strzeliłem kamehameha i… i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta upadła anielica, Amano Yuuma, postrzegała twój Boski Dar jako zagrożenie i z tego powodu cię zabiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zatem Yuuma-chan i te Boskie Dary były prawdziwe. Więc scena, w której mnie zabija, również była prawdziwa…? To jakim cudem wciąż żyję?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wezwałeś mnie, gdy znalazłeś się na skraju śmierci. Zostałam przyzwana przez ten papierek. – Rias-senpai wyciągnęła pojedynczą ulotkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znałem ją. Ktoś mi ją wręczył, gdy czekałem na Yuumę-chan. Był to kawałek papieru z dziwnym magicznym kręgiem i napisem „Spełnimy twoje marzenie!”. Przyglądając się dokładniej, zauważyłem, że krąg na ulotce jest dokładnie taki sam, jak ten duży znajdujący się na podłodze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedna z ulotek, które rozdawaliśmy. Ten magiczny krąg jest używany do przyzwania nas, diabłów, bo obecnie nie ma zbyt wielu ludzi, którzy zrobiliby to przy pomocy ręcznie narysowanego kręgu. Rozdajemy więc te papiery osobom, które wyglądają na takie, że mogłyby przyzwać diabła. Magiczny krąg jest bezpieczny i łatwy w użyciu. Tamtego dnia jeden z naszych chowańców był pod postacią człowieka i rozdawał te ulotki w dzielnicy biznesowej. Właśnie wtedy ją dostałeś, Ise. Wezwałeś mnie po zaatakowaniu przez upadłego anioła i znalezieniu się na skraju śmierci. Twoje życzenie było tak mocne, że przyzwano mnie. Zazwyczaj są to moi podwładni jak Akeno albo ktoś inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem wtedy przebity świetlistą włócznią… więc życzyłem sobie tego ze wszystkich sił. Na widok mojej dłoni pokrytej krwią pomyślałem o szkarłacie. Bardzo pragnąłem tej dziewczyny ze szkarłatnymi włosami, Rias Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem osobą o szkarłatnych włosach, która pojawiła się pod koniec snu… nie, pod koniec tego incydentu, była Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy zostałam przyzwana i ujrzałam ciebie, od razu zrozumiałam, że jesteś posiadaczem Boskiego Daru i zostałeś zaatakowany przez upadłego anioła. Pojawił się jednak problem. Ise, chwila później i już byś nie żył. Nie tylko diabły umierają od trafienia świetlistą włócznią, ale także i ludzie. Ise, właśnie taka była twoja sytuacja, dlatego też postanowiłam uratować ci życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratować mi życie? Zatem Senpai była tą osobą, która mi pomogła? Więc dlatego jestem wciąż żywy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak pod postacią diabła. Ise, narodziłeś się na nowo jako mój diabeł, podwładny Rias Gremory. Mój diabelski służący.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie z pleców osób dookoła mnie wyrosły skrzydła. Różniły się od czarnych skrzydeł upadłych aniołów, były bardziej jak skrzydła nietoperza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wraz z tym poczułem jakieś dziwne uczucie na plecach. Spoglądając nad ramieniem, ujrzałem te same czarne skrzydła sterczące z moich pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Poważnie? Jestem diabłem? Przestałem być człowiekiem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawmy się wszyscy raz jeszcze. Yuuto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się, gdy Rias-senpai wypowiedziała jego imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Kiba Yuuto. Jak już wiesz, chodzę do drugiej klasy jak ty, Hyoudou Isseiu. Emm, jestem też diabłem. Miło mi cię poznać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Pierwsza klasa… Toujou Koneko. To dla mnie wielka przyjemność… i jestem diabłem. – Toujou Koneko-chan ukłoniła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Himejima Akeno i chodzę do trzeciej klasy. Jestem również wiceprzewodniczącą Klubu Okultystycznego. Miło mi cię poznać. Mimo bycia taką jestem również diabłem. Ufufu. – Himejima-senpai ukłoniła się w bardzo uprzejmy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na koniec przyszła pora na Rias-senpai. Odrzuciła swoje szkarłatne włosy do tyłu i powiedziała bez ogródek:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem ich panią, jak również diabłem z rodu Gremory, Rias Gremory. Moja rodzina posiada tytuł książęcy. Trzymajmy się od teraz razem, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że jestem w sytuacji naprawdę trudnej do wyobrażenia.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_prolog&amp;diff=532562</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 prolog</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_prolog&amp;diff=532562"/>
		<updated>2017-12-29T19:43:15Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Żywot 0 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;center&amp;gt;&#039;&#039;Ten sam kolor, co kolor jej włosów…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Właśnie o tym pomyślałem, gdy spojrzałem na swoje zakrwawione dłonie.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Rude… Szkarłatne włosy znakomitsze niż rudoblond.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Tak, jej długie i piękne szkarłatne włosy są takie same, co barwa pokrywająca moją dłoń.&#039;&#039;&amp;lt;/center&amp;gt;&lt;br /&gt;
==Żywot 0==&lt;br /&gt;
Hyoudou Issei – tak się nazywam. Rodzice i znajomi ze szkoły nazywają mnie Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodzę do drugiej klasy liceum i cieszę się z okresu swojej młodości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnego razu uczeń, którego nigdy wcześniej nie spotkałem, powiedział „Czy to nie jest Ise?”, więc na dobrą sprawę nie wiem, na ile moje imię jest znane innym. Że niby okazałem się popularny? Nie, to nie to. W końcu jestem tak sławny z powodu bycia prawdziwym zboczkiem, że nawet zostałem oskarżony o podglądanie damskiej szatni klubu kendo. Nigdy nie odważyłbym się zrobić czegoś tak bezczelnego jak podglądanie przebierających się dziewczyn…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dobra, faktycznie tam byłem, w składziku obok szatni. Próbowałem podglądać przez dziurę w ścianie tego składzika. Niestety nie mogłem popatrzeć. A to dlatego, że Motohama i Matsuda nie odchodzili od tej dziury. Poważnie, ci goście…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem pozostać spokojny, gdy ci dwaj idioci mówili rzeczy typu „Ochhh! Muruyama ma naprawdę wielkie cycki!” oraz „Achh, nóżki Katase serio są niezłe”. Oczywiście, że chciałem spojrzeć! Ktoś się jednak zbliżał do składziku, więc dałem stamtąd nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jednak nawet takiemu gościowi jak ja, któremu przez cały dzień w głowie tylko zbereźne rzeczy, przydarzyło się coś niebiańskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umów się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyznanie miłości z ust dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem, jak to jest być młodym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy nie miałem dziewczyny i było to dla mnie jak spełnienie snu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja dziewczyna ma na imię Amano Yuuma. Jest osobą o czarnych, jedwabistych włosach oraz smukłej sylwetce. Jest tak śliczna, że zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia! Przerastało to wszelkie możliwe sny gościa, którego wiek równał się ilości lat, ile nie miał dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dziwiłoby, gdyby ktoś zapytał „Z jakiej symulatora randkowego ją wytrzasnąłeś?”, zdarzyło się to jednak naprawdę! Z całą pewnością był to cud! Wyznano mi miłość! I zrobiła to piękna dziewczyna!&lt;br /&gt;
W sumie myślałem, że to jakiś żart. Kilka razy przeszło mi nawet przez myśl, że to jakaś karna gra, a jej znajomi obserwują nas skądś z ukrycia. Nie mogłem nic na te myśli poradzić. Cały czas byłem gościem będącym od poczęcia przeznaczonym na niepowodzenie u dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia jednak stałem się kolesiem z dziewczyną. Otaczający mnie świat uległ zmianie. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale moje serce zaznało spokoju. Miałem ochotę oznajmić „To moje zwycięstwo!” każdemu napotkanemu przechodniowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem współczuć moim dwóm kumplom, Matsudzie i Motohamie, którzy nie mieli dziewczyn. Tak zyskałem na pewności siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na naszej pierwszej randce po tym, jak zaczęliśmy się umawiać… Byłem gotowy zastosować plan, który przygotowałem już jakiś czas temu. Fufufu, od wczorajszej nocy myłem zęby już setki razy. Nie pozostawiłem ani jednego nieumytego skrawka. Kupiłem nawet nowe majtki – bo nigdy nie można przewidzieć, co się stanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybyłem na umówione miejsce z nastawieniem superprawiczka. Przyszedłem trzy godziny przed Yuumą-chan&amp;lt;ref name=&amp;quot;chan&amp;quot;&amp;gt;Sufiks &#039;&#039;chan&#039;&#039; jest używany w stosunku do dziewcząt, nadając ich imionom pieszczotliwy wydźwięk (por. Joanna – Asia).&amp;lt;/ref&amp;gt;. Naliczyłem setkę mijających mnie dziewczyn, które miały na nosie okulary!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W międzyczasie otrzymałem podejrzaną ulotkę od dziwnie wyglądającej osoby. Ulotka ta miała w sobie coś okultystycznego, znajdowały się na niej jakiś magiczny krąg i napis „Twoje marzenie zostanie spełnione!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Chciałem ją wyrzucić, ale zdecydowałem się na schowanie jej do kieszeni, jako że nie mogłem się jej teraz pozbyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przybyła Yuuma-chan, powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojna głowa, też dopiero co przyszedłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bingo! Powiedziałem to. Zawsze chciałem to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem zaczęliśmy iść, trzymając się za ręce. Byłem naprawdę wzruszony. Być na randce i trzymać się za ręce z piękną dziewczyną! Tak mnie to poruszyło, że prawie zalałem się łzami. Nie powinienem się tak śpieszyć. To jeszcze nie pora na panikę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem cieszyliśmy się naszą randką, wybrawszy się do sklepu z ciuchami. Na lunch poszliśmy do rodzinnej restauracji, jak przystało na dwójkę licealistów. Yuuma-chan zajadała się ze smakiem czekoladowym parfait. Mój żołądek był pełny już od samego patrzenia na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, wydawało mi się, że zrozumiałem, jak czuje się nastolatek idący na randkę. Po raz pierwszy poczułem w sobie energię do życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamo, dziękuję, że mnie urodziłaś. Tato – martwiłeś się, że nie będę w stanie przedłużyć linii naszej rodziny, wygląda jednak na to, że nie musisz się już tym martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy myślałem o tym wszystkim, zaskoczyło mnie popołudnie. To punkt kulminacyjny! Pocałunek!? Całus przed pójściem do domu!? Moja głowa buzowała na samą myśl o tym! Och, a może posuniemy się jeszcze dalej!&lt;br /&gt;
Właśnie takie coś siedzi w głowie niewyżytego licealisty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy w parku z dala od miasta. Nie było śladu żadnych ludzi i nikogo innego poza nami tutaj nie było. Dzięki temu moja erotyczna wyobraźnia zaczęła działać. Powinienem był przeczytać książkę uczącą jeszcze bardziej zbereźnych rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yuuma-chan puściła już moją dłoń i stanęła przed fontanną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj serio był fajny dzień. – Uśmiechnęła się, mając za plecami fontannę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuu! Kurna, jest urocza. Zachód słońca w tle tworzył dobrą atmosferę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Yuuma-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę czymś uczcić naszą pierwszą randkę. Wysłuchasz mojego życzenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O tak, to już tu! To to! To musi być to! Oddech – sprawdzony! Przygotowanie psychiczne – hmm! Moje serce bije tak szybko~!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co to za ż-życzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaagh. Mój głos jest niski. Pozna po nim, że myślę o czymś idiotycznym! Zaszedłszy tak daleko, popełniłem najgłupszy z błędów… Yuuma-chan jednak tylko się uśmiechnęła, po czym powiedziała wyraźnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umrzesz dla mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…E? Co to było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …E? To… hę, wybacz, możesz powtórzyć? Chyba mam problemy ze słuchem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiałem  źle usłyszeć. Tak właśnie myślałem. Tak musiało być. Dlatego poprosiłem ją o powtórzenie. Jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Umrzesz dla mnie? – powtórzyła dosadnie raz jeszcze. Ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej słowa nie miały sensu. Gdy chciałem już z uśmiechem powiedzieć „To bardzo zabawne, Yuuma-chan…”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRZEPOT&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle z jej pleców wyrosły czarne skrzydła. Zaczęła nimi trzepotać. W powietrze wzbiły się czarne pióra i upadły przy mojej stopie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to takiego? Ech? Yuuma-chan jest śliczna jak aniołek, ale… Aniołek? Nie było mowy, żeby była to prawda. Czy to jakieś aktorstwo? Moja piękna dziewczyna trzepocząca skrzydłami na tle zachodzącego słońca. Wyglądało to na scenę rodem z baśni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem uwierzyć w coś takiego. Jej śliczne oczy stały się zimne i przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze bawiłam się przez ten krótki czas, który z tobą spędziłam. Było to niczym zabawa w dom z dzieckiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiła bardzo oziębłym głosem. Brzmiała jak dorosła osoba. Jej usta ułożyły się w chłodny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozbrzmiał dźwięk o wiele cięższy niż ten wydawany przez konsolę do gier. Wydając mnóstwo brzęczących dźwięków, coś pojawiło się w jej dłoni. Przypominało włócznie. Świeci? Wyglądało jak skupisko światła albo coś… Prawdę mówiąc, to włócznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;HYU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięk przecinanego powietrza. Po nim nastąpił nieprzyjemny dla ucha dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
DON!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W chwili, gdy pomyślałem, że coś drasnęło mój brzuch – trzymana przez Yuumę-chan włócznia przebiła mnie. Pchnęła nią w moją stronę… Ważniejsze jednak – czemu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD vol 01 021.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem wyjąć z siebie tę włócznię, ale zniknęła. Pozostała jedynie wielka dziura w brzuchu. I wydobywająca się z niej krew. Krew. Krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło kręcić mi się w głowie, a obraz stał się rozmyty. Nim zdałem sobie z tego sprawę, straciłem równowagę i upadłem na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem zbliżające się odgłosy kroków. Dobiegł mnie ledwo słyszalny głos. Należał on do Yuumy-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz. Stanowiłeś dla nas zagrożenie, więc postanowiliśmy cię zawczasu wyeliminować. Jeżeli chcesz kogoś winić, to wiń Boga, który umieścił w tobie Boski Dar.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Boski, co…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nawet zadać jej pytania i znajdowałem się w takim stanie, że leżałem na ziemi. Kroki zaczęły stawać się oddalać. W tym samym czasie zacząłem tracić przytomność. Dziura w moim brzuchu – musiała być to śmiertelna rana. Nie odczuwałem nawet bólu. Zdałem sobie jednak sprawę, że musiałem znajdować się w naprawdę złym stanie, jako że czułem, że tracę przytomność. Musiałoby to być całkiem miłe, jeżeli straciłbym teraz przytomność, jak gdybym szedł spać. Jeżeli jednak do tego dojdzie, to z pewnością umrę. Poważnie…? Mam umrzeć w takim wieku? Nie przeżyłem nawet połowy swojego życia! Jak mógłbym się śmiać, jeżeli umrę przez dźgnięcie mojej dziewczyny w tym dziwnym parku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Moja świadomość stawała się coraz gorsza, a ja rozmyślałem nad tymi sprawami… Wydawało się, że wewnątrz mnie znika wiele rzeczy… A tak, ciekawe, co będzie jutro w szkole. Matsuda i Motohama będą wstrząśnięci? Będą po mnie płakać? Nie ma mowy, nie oni… Mamo, tato… Jako ich dziecko nie zrobiłem jeszcze nic, by ich uszczęśliwić… A… nie będzie śmiesznie, jeżeli po mojej śmierci znajdą trzymane przeze mnie w sekrecie świerszczyki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Czemu do diaska myślę tylko o tym nawet wtedy, gdy jestem na skraju śmierci…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje dłonie… mogę nimi wciąż ruszać… Dotknąłem brzucha i podstawiłem rękę pod oczy. Dłoń była czerwona, szkarłatnie czerwona. To moja krew. Moja cała dłoń jest czerwona. To wszystko to moja krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle na myśl przyszła mi ona. Właśnie ją miałem przed oczami. Piękność ze szkarłatnymi włosami. Za każdym razem, gdy ją widziałem, mój wzrok skupiał się na jej szkarłatnych włosach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jeżeli miałbym umrzeć, to chciałbym dokonać żywota w ramionach takiej pięknej dziewczyny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez te myśli zaczęło mi się wydawać, że zdradzam swoją dziewczynę, Yuumę-chan. Chwileczkę, ale to Yuuma-chan mnie zabiła…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ale gdybym miał umierać, to wpierw chciałbym pomacać cycuszki Yuumy-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haha, moja niewyżyta wyobraźnia działa dalej nawet w obliczu śmierci…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaach, obraz stał się jeszcze bardziej rozmazany… Czy to już mój ostateczny koniec…? Kurna, to było naprawdę nudne życie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Gdybym miał narodzić się ponownie, chciałbym być…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ty mnie przyzwałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ktoś się przede mną pojawił i przemówił. Nie mogłem zobaczyć, kto to jest, bo wszystko było rozmazane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że umierasz. Twoja rana…… Ojej, wygląda na to, że dzieje się z tobą coś interesującego. To ty… To naprawdę interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osoba ta się zaśmiała, jak gdyby dostrzegła coś ciekawego. …Ciekawe, co jest takie śmieszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli umierasz, to przygarnę je. Twoje życie. Od teraz będziesz żył dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nim straciłem na dobre przytomność, zobaczyłem przed sobą znakomite szkarłatne włosy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_1_Ilustracje|ilustracji]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_1 |rozdziału I]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_3&amp;diff=532103</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_3&amp;diff=532103"/>
		<updated>2017-12-16T23:35:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Nowy Żywot. */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Nowy Żywot.===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogłoszenie z centrum handlowego w jakiś sposób rozeszło się po szkole i w krótkim czasie byliśmy głównym tematem rozmów, jako „Licealna para ze swoja rodziną, która sprawiła kłopoty w centrum handlowym.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że to było nieporozumienie, ale…… To ogłoszenie w sklepie było takie interesujące, huh! Ponieważ byłem zażenowany, że to niemożliwe! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Co to ma znaczyć, że masz dziecko z Rias-senpai!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zmajstrowałeś sobie dzieciaka!? Małżeństwo w liceum!? Nie darujemy ci tego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda, Motohama, tylko ci dwaj debile, podążali za mną wytrwale!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie osoba o której mowa, Ophis, wyglądała jakby zakupy sprawiły jej dużo radości i nosiła swoje majtki bezpiecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku Rias też wygląda na bardzo szczęśliwą. Wydarzyło się wiele rzeczy i byliśmy zawstydzeni, ale mogłem zobaczyć u wszystkich tą stronę, której normalnie nie widzę, a do tego zakupy zakończyły się sukcesem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś uciekłem Matsudzie i Motohamie. Zanim zauważyłem, byłem obok starego budynku szkoły. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zerknąłem z ostrożnością i zauważyłem że Ophis przygląda się scenerii z okna na drugim piętrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc przyszła do szkoły, huh. Czasami ją odwiedzała, za pomocą magicznych kręgów, huh….. Cóż nie wyszła ze starego budynku do teraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, mamy dzisiaj piękny dzień – powiedział Smoczy bóg, przypatrując się niebu, na którym nie było nawet jednej chmury. – ……..Po przybyciu tutaj, często przyglądałam się niebu świata ludzi. Może. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Dom tej dziewczyny, szczelina wymiarowa, był przestrzenią wyglądającą jak kalejdoskop. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ophis. Jak wygląda to niebo w porównaniu do miejsca, w którym się urodziłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoczy Bóg, nazywany nieskończonością, uśmiechnął się, słysząc moje pytanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieźle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nieźle, huh. Czyli z pewnością jest w porządku. Możesz tu zostać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma tu nikogo, kto by się nad tobą znęcał. Wiesz, że nikt nie chce też twoich węży?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy jeszcze kiedyś do centrum handlowego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aach, naprawdę, jeśli zostanę z Ophis, będzie to trudne, ale-----ta część wygląda na całkiem zabawną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|Smoczego Boga i majteczek]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2&amp;diff=532102</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2&amp;diff=532102"/>
		<updated>2017-12-16T23:32:25Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Żywot 2: Nieskończone szaleństwo zakupów! */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;===Żywot 2: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatrzymaliśmy się na lekki posiłek przy jakimś stoisku. Ophis zajadała pączki i wyglądała na naprawdę szczęśliwą. Nie zdziwiło mnie to, gdyż już wcześniej zauważyłem że zjada praktycznie wszystko, ale najbardziej kocha słodycze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Lubię pączki i ciasta.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wygląda na to aby Smoczy Bóg tył, więc może chyba jeść tyle słodyczy ile tylko chce. Co więcej, czy ona zawsze ma pusty żołądek? Nie widać końca tych wszystkich zagadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kupiliśmy już prawie wszystko. Pozostała tylko….bielizna dla Ophis! Tak, dziewczęca bielizna!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Racja, chodźmy kupić majteczki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwiedziliśmy dział z damską bielizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……W każdym razie to jakieś niewyobrażalne uczucie. Myślałem że nie mam tu żadnego przeznaczenia. Hej, dział z damską bielizną to miejsce, do którego wstęp mają tylko dziewczyny, prawda?   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wejść może tu tylko chłopak, który towarzyszy dziewczynie, albo mąż ze swoją żoną, albo ojciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem….. chłopakiem który towarzyszy swojej dziewczynie? Chciałbym tu wejść jako ktoś taki, ale czy w tej sytuacji nie należałoby bardziej powiedzieć, że to facet towarzyszy swojej rodzinie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet coś takiego jest w porządku! Wreszcie wkroczyłem do zabronionego miejsca! To w porządku wezwać Ophis do wejścia wymiany biletów, w dziale bielizny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Hej, hej, są tu najróżniejsze rodzaje staników, zarówno tych małych jak i dużych……! Od najzwyklejszych majteczek, po te koronkowe oraz przezroczyste.….!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym atmosfera wewnątrz sklepu jest wspaniała! Oświetlenie pada błyszczącym światłem na bieliznę, wszystkie półki z towarami są zaprojektowane i ukwiecone! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Ten biustonosz……..jest wielki! Cóż za rozmiar! Piersi które pasowałby by do niego, byłyby bez wątpienia czymś innym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Ten mały tam, ma taki smak, jaki wspaniały!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, w przypadku większych rozmiarów, wybór jest węższy. W przypadku zwykłych rozmiarów, wybór jest o wiele bogatszy i może być używany do innych celów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Królewskiej Grze też tak jest. Posiadanie mocy nie oznacza bycie dobrym. Ważniejsze jest dostosowanie się do aktualnej sytuacji. Jednak ja wolę moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Moc (znaczy wielkie piersi) jest dobra, ponieważ jest mocą (czytaj wielkimi piersiami).     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W gimnazjum byłem podekscytowany, gdy oglądałem stojące na wystawach manekiny ubrane w bieliznę. W patrzeniu na nie z bliska jest coś zniewalającego. Ta odległość, to powietrze, tylko wybrańcy mogą trafić w takie miejsce…….sceneria……..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shangri-La&amp;lt;ref&amp;gt;Synonim mitycznej, orientalnej utopii żyjącej swoim rytmem z dala od zgiełku świata.&amp;lt;/ref&amp;gt; jest coraz bliżej mnie……..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, zgadzam się na to szczęście! Pasuje mi ono! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Niemożliwe, ta osoba……….czy on tu komuś towarzyszy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby miał dziewczynę……czyżby to był….. zboczeniec? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klientki patrzyły na mnie podejrzanym wzrokiem i kiwały głowami w trudny do wyrażenia sposób. ………tego można było się spodziewać, skoro rozdzieliłem się z Rias i Ophis. To wspaniały i niezbadany region dla zboczonego mnie, chociaż jeśli zrobię jeden zły krok, to mogę znaleźć się w Makyo&amp;lt;ref&amp;gt;Makyo, to w buddyzmie zen, euforyczne lub nieprzyjemne stany psychiczne, występujące niekiedy podczas medytacji.&amp;lt;/ref&amp;gt;, w którym spadnie na mnie niebezpieczeństwo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Które byś chciała, Ophis? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może spróbujemy kolorem. Jaki najbardziej lubisz? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................Czarny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, pasuje ci on. Może ten? …….Rozmiar może być trochę za duży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnam je powiększyć? Moja klatka piersiowa jest taka gładka i płaska. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz zmienić swoje piersi w jaki tylko chcesz sposób, ale przy twoim wzroście, taki rozmiar jest normalny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymając bieliznę w rękach, Rias i Ophis zaczęły szukać. Widok Rias pomagającej Ophis sprawiał, że widziałem w niej nie starszą siostrę…….ale bardziej matkę! Myślę że można by to nazwać matczynymi cechami. Czuję że Rias ma ich pełno. Tak, chciałbyś być przez nią rozpieszczany! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy gnębiły mnie takie duchowe myśli, w pobliżu rozbrzmiała rozmowa kilku dziewcząt:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz na to, Asiu! Cóż za odważna bielizna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauuu!..............One mają dziurę, Xenovia-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tyłek jest całkiem na widoku. Taka bielizna nie nadaje się do pracy. Może znajduje zastosowanie tylko na randkach? Jak myślisz, Irina. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie pytaj mnie o takie rzeczy! Jestem chrześcijanką! Zdecydowałam o noszeniu niewinnej, białej bielizny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….w każdym razie, czuję że niedawno Irina-san kupiła sobie różową bieliznę w misie…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-saaaaaan! Skąd ty o tym wiesz!? Nieeee! Widziałaś mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pan nie ma nic przeciwko misiom, Irina. Nawet ja niedawno próbowałam kupić taką przejrzystą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, Xenovia! To z pewnością wyzwanie, jak na pospolitą diablicę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, skoro jestem diablicą, to jest to w porządku. Asia, jestem jeden krok przed tobą. W dodatku wygram w bitwie o spłodzenie dzieci z Iseiem, przez zakup tych majtek, które mają dziurę odsłaniającą cały tyłek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hauuu! N-nigdy! Jeśli mam się coraz bardziej zbliżać do Iseia-san, to muszę założyć t-tą bieliznę…..! Nie, ponieważ ją ubiorę i zbliżę się do Rias-oneesama! J-ja też ją wezmę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeee! Xenovia i…..Asia kupują te majtki!? Znowu dzieje się coś takiego! Aaaaaach, och Panie i Michale-sama, co powinnam zrobić! Kupienie tych majtek, które maja dziurę odsłaniająca cały tyłek, zwiększy moją wiarę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Tak o to, przy majtkach z dziurą, która odsłaniała całą pupę, Xenovia, Asia i Irina wyrażały swoje zdecydowanie oraz niepokoje. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ta trójka też przyszła do centrum handlowego huh. Nie wspominając już o tym, że przyszły do działu z bielizną…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Co wy wszystkie robicie….. – powiedziałem z westchnieniem i półprzymkniętymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trójka dziewczyn odwróciła się w moja stronę i wszystkie wyglądały na wyraźnie zaskoczone. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia zareagowała jako pierwsza i zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świetnie że jesteś, Ise. Której z nas trzech, te majteczki z dziurą będą najlepiej pasowały? Twoja opinia będzie najlepszą odpowiedzią! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co ona tak nagle mnie pyta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aach, Asia i Irina też czekają na moją odpowiedź z poważnymi wyrazami twarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, co z wami jest! Dlaczego w dziale z bielizną trzy dziewczyny pytają mnie o to, która z nich będzie najlepiej wyglądać w majtkach, które odsłaniają cały tyłek! Hej hej, reszta klienteli dziwnie się na nas patrzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak im mam odpowiedzieć? Wszystkie trzy mają poważny wyraz twarzy. Nie, nie powiem tego…..   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, cóż. Niech więc to idzie swoim torem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, więc może Irina?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko to powiedziałem, Irina zakręciła się w miejscu, a jej twarz przybrała kolor dojrzałego pomidora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..J-jeśli upadnę w takim miejscu, to będą kłopoty, muszę więc wytrzymać……! Ale, ale, Ise-kun powiedział. ze będzie mi to pasować…..! Co powinnam zrobić! Fuhehehe, czuję ze zaraz stanę się upadłą anielicą!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem jak rozpaczliwie walczyła z czymś, kiedy tak zakrywała swoją twarz. ……..To będzie straszne, jeśli otworzy tutaj swoje skrzydła…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupię je! Kupię je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina chwyciła parę majtek i ruszyła z nimi w stronę kasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj Irina! Ja też je kupię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Asia pobiegły za nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Ta trójka zawsze jest taka energiczna. To dobrze że się ze sobą przyjaźnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed tą trójką coś mi się wymknęło z ust, ale gdy spojrzałem w innym kierunku, przed moimi oczami pojawił się rzadki widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamierzasz wziąć tą krzykliwą bieliznę, Akeno? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Sona. Ten rodzaj uszczęśliwi Iseia-kun. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Sona Kaichou----oraz Akeno-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyszły do działu z bielizną, zupełnie jak Kościelne trio……. To centrum handlowe jest dzisiaj wypełnione diabłami! Wszyscy tak bardzo je kochają! Czy wy nie macie już innych miejsc, w których moglibyście spędzać wolny czas!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, rzadko można spotkać tą dwójkę razem! Chociaż wiem, że prywatnie są dobrymi przyjaciółkami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie to bardzo rzadka okazja, widzieć je we dwie, bez towarzystwa Rias! Rozumiem, skoro Rias jest dzisiaj zajęta kupowaniem rzeczy dla Ophis, to Akeno-san i Kaichou zdecydowały się pójść tylko we dwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Naprawdę jestem ciekaw treści ich rozmowy. O czym mogą rozmawiać, kiedy idą gdzieś w dwójkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zbliżyłem się do nich z obawą i nadstawiłem uszu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcesz kupić takiej bielizny, Sona?    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, wolę tą normalną. Czasami kupuję takie wzorzyste, ale nie chcę żadnych za małych albo przezroczystych, jakie nosisz ty, albo Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch, tego oczekiwałem po poważnej Kaichou-sama. Jej bielizna także jest poważna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, jeśli tylko masz osobę, której chciałabyś je pokazać, to twoja ochota na zakup zaraz to zmieni, wiesz o tym?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest w porządku, jeśli bielizna jest funkcjonalna. ……Cóż, jeśli ktoś by ją przez przypadek zobaczył, to czuję że jest potrzebna przynajmniej minimalna ilość rozsądku….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, tak, jeśli zobaczy ją chłopak którego lubisz i wywrze to na nim złe wrażenie, to ty wtedy też nie będziesz zadowolona, prawda? Dziewczyny muszą wybierać bieliznę z przekonaniem, że może zostać zauważona w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Czuję że jest jakiś powód. Jednakże----- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, te są dobre. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te które Akeno-san wzięła…….powierzchnia tkaniny była niesamowicie mała, te majtki nie maja żadnego zastosowania jako bielizna! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! O co chodzi z tymi majtkami! Czy nie tylko tyłeczek ale i inne rzeczy byłyby całkiem na widoku!? Co więcej, nie wiem czy ten dwuznaczny kształt byłby w ogóle w stanie ukryć ważne miejsce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Akeno-san trzymała je pełna ciekawości, twarz Sony-kaichou była cała czerwona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Akeno. Ta bielizna….nie ma nawet prawa być takową nazywana.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to jest bielizna. Wygląda na to, że chłopcy lubią takie rzeczy. Kiedy będę je na sobie miała, a Rias nie będzie nigdzie w pobliżu, to natychmiast go to pobudzi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Nie będę nic mówić, jeśli będziesz je nosić w domu, ale noszenie ich w szkole jest zabronione, jasne? Bardzo to zaszkodzi naszej publicznej moralności. Czy ty i Rias już przedtem nie nosiłyście takiej krzykliwej bielizny w szkole? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Sona. Jesteś przewodniczącą nawet w prywatnym życiu. Ufufu, doprawdy, twoja onee-sama jest całkiem inna. Gdyby tu była Serafall-sama, to pewnie sama by się zainteresowała tego typu bielizną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Akeno-san, Kaichou była wyraźnie speszona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekaj! Nie polecaj tej bielizny mojej Onee-sama! Pokaż ją tylko Hyoudou Isseiowi-kun! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, kiedy chodzi o Serafall-sama, to jest z ciebie straszny siscon. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Nie jest ze mnie żaden siscon. Troszczę się tylko o moją Onee-sama. Jeśli tego nie zrobię, Onee-sama może zostać oszukana przez zboczonego robala. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Doprawdy, Sona, jesteś poważna, ale interesująca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Kuh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do Akeno-san, która wyglądała jakby dobrze się bawiła, Kaichou wyglądała na bardzo niezadowoloną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite, cóż za interesująca konwersacja! Heh, ta dwójka, kiedy nie ma z nimi Rias, prowadzi tego rodzaju rozmowę. Pokazały mi bardzo cenną scenkę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Sona-Kaichou bardzo się troszczy o Lewiatan-sama, huh. Dotąd byłem przekonany, że tylko Lewiatan-sama dba nadmiernie o Sonę. Siostry myślą nawzajem o sobie bardzo serdecznie. To rzadka wiedza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie te majtki które trzyma Akeno-san, mogłyby być uznane tylko za sznurek! Jeśli je założy i do mnie przyjdzie……Gufufu! Nie mogę tego znieść! Jeśli mają takie majteczki, to jakie jeszcze staniki mogą mieć! Moje marzenia się rozwijają!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Nagle do Akeno-san i Sony Kaichou zbliżyły się jakieś cienie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupa składała się z Sajiego, Hanakai-san, i pierwszoroczniaczki Nimury-san! Wygląda na to, że Kaichou też ich zauważyła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, czyż to nie Saji, Momo i Ruruko. Cóż za niespodziewane spotkanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou! Posłuchaj proszę! Ruruko próbuje wybrać zboczoną bieliznę dla Gena-chan! Jakby o tym nie myśleć, to jest to nieprzyzwoite! Wręcz nieczyste! – powiedziała Hanakai-san, kiedy zbliżyła się do Kaichou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc to, Nimura-san fuknęła i odwróciła się mówiąc:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałam po prostu usłyszeć męska opinię. Momo-san, będzie chyba w porządku, jeśli to Genjirou-senpai wybierze ci bieliznę, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o czym ty mówisz! Jeśli zabrałabym ze sobą Gena-chan do działu z bielizną, to zmieniłby się w idiotę i zboczeńca! Co planujesz zrobić, jeśli zmieni się w jakiegoś potwora! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porównaniu do zdenerwowanej Hanakai-san, Nimura-san uśmiechała się spokojnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że chyba żaden licealista nie zmieni się w coś takiego przez pojedynczą parę bielizny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Przepraszam, naprawdę zostałem pobudzony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy stałem w moim miejscu, przygnębiony poczuciem winy, ten oszołomiony drań Saji odezwał się do Kaichou:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam zamiaru stać się zboczeńcem, albo osobą smakującą w bieliźnie! To prawda, Kaichou! Przez przypadek spotkałem Hanakai-san i Nimurę-san w centrum handlowym i to przez to tu w ogóle przyszedłem! To dla mnie zaszczyt, że mogłem spotkać Kaichou!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjaśnia dlaczego pojawił się w dziale z bielizną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Saji jest zakochany w Kaichou, to musi chcieć uniknąć całego nieporozumienia. Co więcej, Hanakai-san i Nimura-san rywalizują ze sobą o uczucia Sajiego…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak Kaichou poprawiła swoje okulary, powiedziała wprost:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Saji, mężczyźni nie mogą tak lekkomyślnie wchodzić do działu z damska bielizną. A także------ musisz utemperować swoje zboczenie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ka-Kaichou…..jesteś w błędzie…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieporozumienie zostało wyjaśnione, ale nie całkiem, Saji był w szoku, po tym jak Kaichou mu przygadała. Widząc to, Akeno uśmiechnęła się i rozluźniła swoje usta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Saji Genshirou wciąż nie był nawet kandydatem. Daleko mu jeszcze do tego. Czy to nawet nie jest czymś niemożliwym dla niego? Jeśli dowie się, że Kaichou mówi mi po imieniu, to czuję że zostanę przeklęty mocą Vritry……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc że rozmowa pomiędzy członkami samorządu uczniowskiego jest coraz bardziej nieprzydatna, wycofałem się podstępnie z tego miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów zacząłem się martwić, jak Rias i Ophis radzą sobie z zakupami----- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias była w korytarzu i rozglądała się dookoła po sklepie. Sądząc po jej wyrazie twarzy, coś się musiało stać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, Ophis……nie ma w pobliżu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła pędem i przemówiła otwierając usta:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis gdzieś sobie poszła!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Wygląda na to, że Smoczy Bóg został zgubionym dzieckiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była dziesięcio-sekundowa przerwa, podczas której Rias sprawdzała asortyment sklepu wraz z jego pracownikiem. Wystarczyło spuścić Ophis na dziesięć sekund z zasięgu wzroku, aby ta zniknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ja zrobiłam….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyglądała na skruszoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, to moja wina. Ponieważ poświęciłem moją uwagę Asi i tamtym dwóm, a także Akeno-san oraz Kaichou….. Byłem szczęśliwy, ponieważ do moich marzeń wkroczyła bielizna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…..Gdybym ją w porę zatrzymał, nie uciekłaby.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawołaliśmy Kościelne Trio, Akeno-san, Sonę-kaichou, Sajiego i całą resztę, a następnie poprosiliśmy ich wszystkich o pomoc w znalezieniu Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyznaczyliśmy miejsce przed działem bielizny, jako miejsce zebrania i wszyscy rozbiegli się po centrum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby ktoś ją zabrał? To nie tak, że jest to niemożliwe, ale jeśli ktoś chce znać moje zdanie, to coś po prostu musiało przykuć jej uwagę i wyszła. Albo zaciekawiło ją centrum handlowe i postanowiła bez celu oddzielić się od nas------. Obydwie opcje są równie prawdopodobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..C-cóż, jest Smoczym Bogiem, więc nie chodzi mi o to, że może mieć kłopoty, a o to, że ktoś może je mieć przez nią….  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pokręciłem głową w zaprzeczeniu. Powiedzieliśmy jej stanowczo, aby nie używała swoich mocy przy normalnych ludziach, więc nie sądzę, aby to zrobiła. Jest bardzo posłuszna, więc jeśli powie się jej coś raz, to zrozumie to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Możliwość, że została porwana przez wrogów, albo inną frakcję, wynosi….nie mogę powiedzieć, że zero.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla Trzech Frakcji, to miasto jest specjalnym miejscem, więc nie sądzę, aby jakieś wrogie siły mogły się tu dostać, ale nie mogę powiedzieć, że to niemożliwe…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze. Im więcej o tym myślisz, w tym większej rozpaczy się pogrążasz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy sprawdzić miejsca do których mogła pójść, albo te, które mogły przykuć jej uwagę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To wielki sklep, a my nie mamy pewności że Ophis pozostanie w jednym miejscu, a do tego możemy sprawdzić ograniczoną liczbę miejsc. Wezwijmy na pomoc nasze chowańce.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Rias się upewniła, że żaden z gości nic nie widział, zaczęła rozważać użycie chowańców do poszukiwań. Nagle-........ W radiowęźle rozległo się dzwonienie, które rozeszło się po całym centrum.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odnaleziono zagubione dziecko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Może to właśnie to! Kiedy się o to modliłem, z głośników popłynął głos.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cycata szkarłatnowłosa mama, tata z twarzą zboczeńca, blondwłosa siostra z normalnym rozmiarem biustu, siostra która wygląda na brutalnie silną idiotkę, siostra będąca samozwańczą anielicą, brat i siostra wyglądający jak ptaki oraz dziewczyna wyglądająca jak kotka, jeszcze jedna cycata mama, ale z czarnymi włosami, srebrnowłosa siostra która wygląda jakby była nieszczęśliwa i biedna oraz przystojny chłopak, jakiś transwestyta i jakaś okularnica…..? Czy jest tu taka grupa ludzi? Albo czy są chociaż gdzieś w pobliżu? Dziewczynka czeka w punkcie dla zgubionych dzieci. ……….Chwilka, kierowniku! P-przepraszam! A-ale, ta dziewczynka powiedziała, że jeśli powiem dokładnie coś takiego, to wszyscy zrozu…..ach, moje najgłębsze przeprosiny! Proszę, zapomnijcie o tym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Z radiowęzła popłynęło naprawdę nieuprzejme i okropne ogłoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odstawiając to na bok, cycata szkarłatnowłosa mama!? No i tata z twarzą zboczeńca!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to ma być! Zaraz, to my!? Klienci zaczęli patrzeć w naszym kierunku i mówić rzeczy typu: „Czy to nie oni?” „Masz rację.” oraz czynili uwagi pod naszym adresem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nie jest do końca pewne, czy aby to na pewno Ophis jest w punkcie dla zaginionych dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wytłumaczyła, że przyszła z rodzicami!? A może pracownik źle coś zrozumiał!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-teraz to nieważne, biegnijmy lepiej do Ophis! – powiedziała Rias, z twarzą zaczerwienioną ze wstydu, kiedy wszyscy zaczęli się nam przypatrywać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyła naprawdę szybkim krokiem, a my podążyliśmy za nią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy klienci sklepu, koncentrowali tymczasem na nas swoje spojrzenia i wyrażali swoje komentarze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taka grupka wokół licealisty? Szkarłatne włosy! To o nich chodzi!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona faktycznie wygląda na brutalnie silną idiotkę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Samozwańcza anielica (lol). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cycata mama z czarnymi włosami……zaraz, są dwie mamy? I ma tyle sióstr? T-to z pewnością skomplikowana sytuacja. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten tata ma naprawdę zboczoną twarz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy mówią co tylko chcą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwiększaliśmy nasze tempo, a nasze twarze stawały się coraz bardziej czerwone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Choooolera! Dlaczego nas to spotyka! To niesamowicie krępujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja przez ten wstyd nie będę mogła już tu więcej przyjść!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia szła zasłaniając swoją twarz i wyglądała na zawstydzoną z głębi swojego serca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam że wyglądam jak idiotka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja jestem aniołem! Naprawdę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Xenovia i Irina też nie mogą się pogodzić z tym, co usłyszały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe czy rodzeństwo Feneks oraz Koneko-chan, których akurat z nami nie było, też zostali rozpoznani i są równie zawstydzeni co my?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, Gasper, Shinra-senpai i Rosweisse-san też mogli zauważyć to ogłoszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, przepraszam, ale fufufu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona-Kaichou, która nie została wezwana, była wraz z nami i śmiała się w dziwny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, proszę, śmiej się ile chcesz! Mnie się chce płakać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, a więc jestem drugą mamą. Nieźle. Następnym razem zabawa w zdradę małżeńską wraz Ophis-chan i Iseiem-kun mogłaby być interesująca.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Akeno-san spodobało się ogłoszenie! Zabawa w zdradę z włączeniem w to Ophis bardzo przyciąga moją uwagę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ważniejsze, ta Ophis opisała nasz wygląd bezpośrednio pracownikowi. Albo musiała opowiedzieć specjalne cechy, które opisaliśmy naszym przyjaciołom.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz wyżej wymieniona mama, Rias jest----- &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż jej twarz była zaczerwieniona, to wydawała się być szczęśliwa z jakiegoś powodu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Mama. Jestem mamą. Ufufu. Ise jest tatą. Rozumiem. Racja. Oto jak jesteśmy postrzegani. Doprawdy, Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dzisiaj jest w najlepszym nastroju. Mimo tego zawstydzającego ogłoszenia oraz faktu, że wszyscy się na nas gapili, Rias uśmiechała się w przecudowny sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spóźniliście się, byłam już zmęczona tym czekaniem. – Powiedziała Ophis, witając się z nami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie okazała nam nawet cząstki spokoju. Wygląda na to, że została zabrana wraz z dzieckiem jedzącym słodycze i oddaliła się od działu z bielizną. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias w ogóle nie była zła na Ophis, a nawet kupiła jej słodycze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I jak Ophis, smakują ci?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Są taki słodkie i puszyste, pyszne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, rozumiem. Ale nie rozdzielaj się już więcej z nami, dobrze? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że bawi ją czuwanie nad Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mama powinna być delikatna dla swojego dziecka. Ophis, chciałabyś jeszcze słodyczy?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Chciałabym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias była w dobrym nastroju od początku do końca. Wygląda na to, że bardzo cieszyła się z tego uznana ją za „mamę”. Jeśli na to spojrzeć, to jest wielką córką dla Rias. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Ja jestem tatą, huh. Mężem R-Rias….? T-to zaszczyt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziecko, huh. Pewnego dnia będę prawdziwym ojcem. Nie potrafię sobie jednak tego teraz wyobrazić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym wszyscy wrócili do swoich zakupów. Kiedy byliśmy w ich trakcie, spotkaliśmy Koneko-chan, Ravel, Raisera oraz Rosweisse-san  i zjedliśmy z nimi późny lunch. Ponieważ było dużo dorosłych, podzieliliśmy się miejscami i usiedliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że Kiba, Gasper i Shinra-senpai już sobie poszli. Robią postępy w swoim własnym tempie, więc jest to interesujące. Ze względu na powierzchowność Kiby i Shinry-senpai, jest raczej niemożliwe, aby coś nagle się między nimi wydarzyło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Raiser zajadał hamburgera z rozanieloną miną. Przykuło to moje zainteresowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser-san lubi hamburgery, huh! Nie potrafię sobie tego wyobrazić! – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Raisera spąsowiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz, Sekiryuutei! Hamburgery są pyszne! Ty też wylewasz na nie zupę miso!? To dlatego byli ludzie są niecywilizowani, a ja jestem zakłopotany, kiedy muszę jeść w takiej grupie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz!? Zupa miso nie pasuje do hamburgerów! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ceń zbyt nisko Japonii! Tak długo jak istnieje ryż i zupa miso, mogą pełnić funkcję każdego dodatku! Taki smażony kurczak nigdy tego nie zrozumie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Ise-sama, Onii-sama, proszę, nie skaczcie sobie do oczu z powodu hamburgerów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel weszła pomiędzy mnie i Raisera, próbując nas powstrzymać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja lubię hamburgery.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Hamburgery tawara są najlepsze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po jednej ze stron, Ophis i Koneko-chan jadły w milczeniu po tym, gdy wzięły swoje dania. Na innym miejscach, jadła rozbawiona rodzina Sitri. Tylko Saji był cały napięty od początku do końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyż nie jest fajnie, kiedy osoba którą lubisz, widzi w tobie zboczeńca! Ja też żyję w taki sposób!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie dawno nie jedliśmy takiego zabawnego i spokojnego posiłku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, w międzyczasie nie potrafimy znieść dociekliwych spojrzeń innych klientów! Wszystko przez to, że jesteśmy znani dzięki temu ogłoszeniu……    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie, nawet jeśli to był przypadek, spotkaliśmy dzisiaj w tym centrum handlowym wyjątkowo dużą ilość znajomych……. Trochę za dużo tu diabłów, jak na zwykłe centrum handlowe….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby to boska ochrona Smoczego Boga? Nie, to niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy na koniec do sklepu „Wszystko po sto jenów”! Skoro wydarzyło się dzisiaj coś coś dobrego, to chcę sobie zaszaleć i wydać całe pięćset jenów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rosweisse-san z dumą pokazała nam swoje wojenne łupy, a jej oczy błyszczały wściekle. Mówiąc słowami Ophis, srebrnowłosa siostra, która wygląda jakby była nieszczęśliwa i biedna. ……Pasuje jej to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę że tą, która najsprawniej dzisiaj wszystko kupiła, była Rosweisse-san.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1|Nieskończonego szaleństwa zakupów]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_3|Nowego żywota]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=532100</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=532100"/>
		<updated>2017-12-16T22:55:50Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące do toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te przepełnione duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Złapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie były jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaje go jako przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika upadłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył że przyszliśmy z Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Sensei w centrum handlowym. Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra Senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, która odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie sobie poradzić, to obecność Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiała się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasu tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczął się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jeśli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=532098</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=532098"/>
		<updated>2017-12-16T22:27:43Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światu ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące to toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten przepełniony duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Załapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie był jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem już wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaj go jak przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika padłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył że przyszliśmy z  Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Sensei w centrum handlowym.  Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra Senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, które odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do  Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się  cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie poradzić, to obecność  Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by  uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiał się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasów tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczał się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jesli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=532096</id>
		<title>High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_1&amp;diff=532096"/>
		<updated>2017-12-16T22:04:38Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&#039;&#039;Tego dnia, centrum handlowe-----zmieniło się w pandemonium.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 1==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy skończyły się zamieszki w Zaświatach, a smok Uroboros, Ophis, zamieszkał w Rezydencji Hyoudou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy kupić Ophis-chan rzeczy codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Moja mama ma rację. Od kiedy Ophis zaczęła mieć jedno ciało, zamieszkała u mnie-----nie ma jednak żadnych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego, poczynając od ubrań, nie ma żadnych przedmiotów luksusowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie potrafię nawet pomyśleć że najsilniejszy smok-sama, będzie miał kłopoty z ubraniami, czy coś w tym rodzaju. Od kiedy jednak mieszka w moim domu, należy się kierować zasadą, „kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”; czyli powinna mieć te same rzeczy, co reszta lokatorek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W nocy urządziliśmy zebranie mieszkańców rezydencji Hyoudou i zadaliśmy Ophis pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich treść brzmiała, „Skoro tu teraz mieszkasz, to jest coś, czego byś chciała?” i „Jak dotąd żyłaś?”, pytaliśmy ją o tego typu rzeczy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza przedstawicielka, Rias, zadała pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis, czy jest coś, co chciałabyś teraz mieć? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekrzywiła głowę, z wyrazem twarzy pozbawionym emocji i odpowiedziała jednym zdaniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Głowę Wielkiego Czerwonego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niesamowicie niebezpieczne! Powiedziała zupełnie co innego, niż oczekiwaliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, miejsce jej narodzin jest szczelina wymiarowa, która była zajęta przez Wielkiego Czerwonego, nie może tam wprawdzie wrócić, ale takie właśnie zmartwienie numer jeden ma Ophis!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro od teraz mieszka tutaj, to nie potrzebuje już głowy Wielkiego Czerwonego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Skoro nie jesteśmy Brygadą Chaosu, to proszę, nie narażaj swojego karku na coś tak niebezpiecznego, dobrze? – powiedziałem wzdychając. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Rozumiem, powiedziała to do wszystkich w taki właśnie sposób, z lekkim przymrużeniem oka. Mając to jako wymówkę, otrzymali mnóstwo mocy od Ophis. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przeszła do kolejnego pytania, uśmiechając się przy tym lekko-----.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis…….chan, mogę tak do ciebie mówić, prawda? Jak dotąd żyłaś? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis zamyśliła się na chwilę, a potem bez słowa potrząsnęła swoją głową, w lewo i w prawo. Cóż za słodkie zachowanie. Tak bardzo słodkie, że nie podejrzewałbym jej o bycie najsilniejszym i niepokonanym smokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Siedziałam po prostu w pokoju. Mówiłam życzenia. Rozdawałam węże. W taki sposób. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Po tej prostej odpowiedzi Ophis, atmosfera w pokoju zmieniła się w coś, czego nie można nazwać słowami. To ostrzejszy styl życia, niż jestem sobie w stanie wyobrazić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze coś. ------Vali stał się moim partnerem do rozmów – dodała, jak gdyby sobie nagle o tym przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…. Myślę że ten drań Vali, ma chyba coś nie tak z głową. Jest nieporadnym bitewnym maniakiem, ale nie potrafię myśleć o nim jako o kimś, kto zajmuje się dziwnymi rzeczami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie jest to odniesienie do jej życia. Co więcej, czy wszystko co przychodzi jej do głowy jest niezbędne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co musimy iść do centrum handlowego i kupić jej wszystkie niezbędne rzeczy, które tylko możemy wymyślić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Um, jest coś, co naprawdę mnie niepokoi. Co więcej, jeśli nie dowiemy się tego od razu, to codziennie będziemy musieli kupować inne rzeczy – powiedziała nagle Irina z dziwnym wyrazem twarzy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że naprawdę coś ją zmartwiło. O co dokładnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina, na której wszyscy skoncentrowali swój wzrok, odkaszlnęła i zadała Ophis pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ophis-san-----jest dziewczyną, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach. Rozumiem. Rozumiem już o co chodzi, huh. To co martwiła się Irina ----to płeć tej osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz wygląda jak dziewczyna. Pomijam milczeniem, że ma na sobie strój Gotyckiej Lolity. Jednakże Azazel-sensei powiedział nam, że przez dłuższy czas miała postać starca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu jest stara, wiecie o tym? Z powodu jej obecnego słodkiego wyglądu nie możesz sobie tego wyobrazić, ale……Poza tym, wcześniej wyglądała zupełnie inaczej.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja, to smok, który wygląda jak człowiek-----może zmieniać swój wygląd jak tylko chce. Obecnie jest dziewczyną, jednak dla tego Smoczego Boga koncepcja płci nie istnieje, tak jak to powiedział Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina przejmowała się właśnie jej brakiem&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Czy to w porządku traktować obecną Ophis jak dziewczynę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W zależności od tej odpowiedzi, kupimy różne przedmioty codziennego użytku. Dziewczyny potrzebują w końcu więcej rzeczy niż mężczyźni.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bądź co bądź, dziewczyny są bardziej wrażliwe w tego typu sprawach. Nie zwracałem na to aż takiej uwagi. Pomyślałem po prostu, że jeśli kupimy jakieś normalne rzeczy, to w całości to wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, nawet bielizna będzie inna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wszyscy skoncentrowali swój wzrok na Ophis, ona wydusiła z siebie prostą odpowiedź:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W-więc to tak…..c-cóż, jeśli chodzi o płeć, to wszystko jej jedno. Jakoś to teraz wygląda. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy więc kupić rzeczy dla kobiet, czy mężczyzn. A może są jakieś uniwersalne, pasujące dla obu płci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadawałem sobie takie pytania, przekrzywiając przy tym szyję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jaką bieliznę nosisz obecnie? Może w ten sposób najszybciej zadecydujemy, jaką powinniśmy kupić? – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wspaniały sposób dedukcji. Coś w tym rodzaju….. W każdym razie, będzie wyglądać jak dziewczyna, nawet jeśli damy jej męską bieliznę…… w tej części chcę jeszcze poczuć romantyzm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, dziewczyna w męskiej bieliźnie, toż to jakieś wariactwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis stanęła w miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie noszę żadnej bielizny – powiedziała, podwijając suknię do góry------! &lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
– Stój, stój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias natychmiast powstrzymała Ophis! Dobra decyzja! A-ale trochę mi przykro z tego powodu…..! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślisz o czymś zboczonym? – wymruczała Koneko-chan patrząc w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc to tak? Patrzeć w zboczony sposób na Smoczego Boga nie jest dobrą rzeczą, Ise-sama! – ostrzegła mnie Ravel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam! Moja smutna natura poczuła żal! Dziewczyny które nie noszą majtek są takie atrakcyjne! – powiedziałem na głos to, co leżało mi na duszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za moje zboczone myśli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! M-mogę je zdjąć w każdej chwili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, pozostaw to mi, chodzi o majtki, prawda? Jeśli to dla Iseia, to zdejmę je w każdej chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawstydzona Asia próbowała ściągnąć majtki, a Xenovia dołączyła do niej i bez wahania starała się ściągnąć dół od piżamy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicieeeeeeeeeeeeee! Nie dobrze, nie naśladujcie tego typu rzeczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech!? Czy ja też powinnam pójść za ciosem i je zdjąć?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc nagłe zachowanie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek, Irina także była oszołomiona! Jej skrzydła stawały się na przemian raz białe, a raz czarne, co oznaczało że zaistniało niebezpieczeństwo upadku! To znak tego że jest zakłopotana, czy też ma zdjąć majtki, czy też może nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co wy robicie w moim pokoju, kościelne triooooooooooooo!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja tam nie zdejmę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawidłowa postawa, Rossweisse-san! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc na tą zmianę, Akeno-san uśmiechnęła się dziwnie, a Rias westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od kiedy mieszkamy razem, pan tego domu, najstarszy syn Ise, widzi w Ophis dziewczynę, więc nie ma wątpliwości co do tego jakiej płci jest. Zróbmy więc dla niej takie zakupy, jak dla dziewczyny, huh – powiedziała Rias, wzruszając ramionami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zgodzili z tą opinią. Cóż, nie ma więc powodu do zmartwień. Płeć jest niejasna, jednak jakby na to nie patrzeć, Ophis wygląda w obecnej chwili jak bishoujo, więc nie potrafię myśleć o niej w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następnym razem mamy wolne, chodźmy więc kupić dla Ophis niezbędne rzeczy. Nie ma potrzeby, abyśmy szli całą grupą, więc tylko ja i Ise z nią pójdziemy. Pasuje ci to, Ise?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem! – natychmiast odpowiedziałem na propozycję Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma powodu, abym odrzucił takie zaproszenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Równie dobrze moglibyśmy poprosić nasze sługi, o zakup tego wszystkiego, ale skoro od teraz żyjesz w tym mieście, to lepiej abyś przyjrzała się z bliska światowi ludzi. Zrobienie zakupów może być dobrym doświadczeniem. Możesz pytać nas o rzeczy, których nie znasz – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, będzie w porządku, jeśli Smoczy Bóg, który nic nie wie o świecie, pójdzie z nami! Co więcej, nawet jeśli nic nie wiesz o świecie, to nie znaczy to, że możesz sprawiać problemy ludziom którzy są dookoła ciebie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto ja oraz Rias postanowiliśmy pójść z Ophis na zakupy, aby zdobyć dla niej przedmioty codziennego użytku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Część 2==== &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Około południa, wyznaczone miejsce zakupów-----.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejscem do którego ja i Rias przyszliśmy z Ophis było----centrum handlowe, które często odwiedzaliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sufit był otwartym atrium. Podłużny budynek wewnątrz połączono z domami handlowymi i sklepami, tworząc w ten sposób olbrzymie centrum handlowe, oferujące wszelkie możliwe towary i usługi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może z powodu tego, że dziś było święto, w środku panował niesamowity tłum.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to tutaj rozegraliśmy nasz mecz z Domem Sitri. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że Ophis też była zaciekawiona, gdyż mimo iż jej twarz była pozbawiona wyrazu, to ciągle rozglądała się dookoła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często przychodzimy do tego centrum po szkole oraz podczas wakacji, wraz z Asią i pozostałymi. Rias też przychodziła tu na zakupy niezliczoną ilość razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zrobieniu zakupów, bawiliśmy się czekając na jedzenie na dziedzińcu i wypychaliśmy nasze policzki takoyaki lub czymś innym. Myślę że to w porządku, jeśli diabły jedzą po zrobieniu zakupów!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Centrum handlowe także wzbogaca życie diabłów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw meble. Chodźmy wybrać łóżko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias ruszyła energicznym krokiem w stronę sklepu z meblami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociągnąłem Ophis za rękę i poszliśmy. Gdybym jej nie trzymał, to zgubiłaby się w mgnieniu oka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chodziliśmy po sklepie, oglądając różne łóżka i pościele. Kazaliśmy Ophis położyć się na jednym, aby sprawdzić czy pasuje do niego rozmiarem i czy jest dla niej wygodne. Kiedy powiedziała o jednym „Nie jest złe”, Rias uznała że je weźmiemy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drogie życzenie Rias zostało radośnie odbite z jej karty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Cóż, nie ważne jak drogie są zakupy księżniczki, płaci za nie zawsze pojedynczą, szkarłatną kartą. Wygląda mi to na specjalną kartę, bez limitu kredytowego….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakie jest jej saldo bankowe..? To bez sensu zastanawiać się nad książeczką bankową księżniczki, huh. To pewnie jakaś olbrzymia góra pieniędzy, która dla mnie jest poza wszelkim wyobrażeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja też otrzymałem nową książeczkę bankową po tym jak stałem się częścią rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z zasadami rodziny Gremory, kiedy stajesz się diabłem, wtedy automatycznie dostajesz jedną. Nie wiem czy w innych wysokoklasowych rodzinach też tak jest, ale rodzina Gremory zajmuje się bankowością i kontraktami w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wykonaniu naszej diabelskiej pracy, każda nasza wypłata jest lokowana właśnie tam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej, pieniądze które licealiści otrzymywali z pracy na pół etatu były deponowane, ale pewnego dnia stwierdziłem, że liczba cyfr w mojej książeczce nagle się rozmnożyła. Jakby na to nie patrzeć, było to dziwne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Grayfi-san usłyszałem, że to nie była pomyłka:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To działka Isseia-san, przynależna mu od praw wydawniczych „Oppai Smoka” i tym podobnych rzeczy.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tym podobnych rzeczy, taką dostałem odpowiedź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, wysokość depozytu gwałtownie poszła w górę-----a wszystko dzięki Oppai Smokowi! Kiedy wytwarzano kolejne związane z nim gadżety, ilość gotówki w mojej książeczce za każdym razem zwiększała się o pokaźną ilość cyfr!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tak wielkiej ilości pieniędzy doznałem zawrotu głowy, a mój stan psychiczny był pod dużym znakiem zapytania, jednak Grayfia-san zarekwirowała moja książeczkę, mówiąc: „Jesteś niedoświadczonym diabłem, a poza tym to za wcześnie, aby licealista dysponował taką suma pieniędzy.”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Nawet taki idiota jak ja zrozumiał, że takie bogactwo źle by wpłynęło na mój umysł. Czuwanie nad harmonogramem domostwa Gremory, czuję szacunek do Grayfi-san, która zajmuje się tego typu sprawami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Suma pieniędzy, którą mamy wydać na dzisiejsze zakupy także została ograniczona przez Onee-sama. Jesli wydamy za dużo, oberwie się nam za to – mruknęła Rias.&lt;br /&gt;
    &lt;br /&gt;
Ach, ilość gotówki którą możemy wydać także została z góry przesądzona. Jeśli o tym nie wspomniałem, to muszę powiedzieć że o tego typu rzeczach Grayfia-san też decyduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kupuje wszystko z taka hojnością, więc myślałem że nie ma żadnego ograniczenia jeśli chodzi o pieniądze, ale okazuje się, że jest zupełnie na odwrót huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet zakup rzeczy codziennego użytku dla Ophis jest kontrolowany, Grayfia-san z pewnością jest niesamowita. Jest jak super pokojówka, która nadzoruje nie tylko swoją siostrę, ale również jej pieniądze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nas to osoba, która nie przestaje myśleć o pracy….. Nawet dla Sirzechsa-sama taka jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakupiliśmy bezpiecznie wszystkie meble, które mieli nam dostarczyć do domu w późniejszym czasie. Po tym jak opuściliśmy sklep z meblami, staraliśmy się ruszyć w kierunku kolejnego.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Limitowana wyprzedaż! Możesz włożyć do torby ile tylko chcesz! Nie ważne ile do niej zmieścisz, zapłacisz pięć tysięcy jenów! Pięć tysięcy! Limit to jedna torba dla każdej osoby! Jeśli jednak się rozerwie, to zostanie to uznane za nieważne! – z megafonu rozszedł się głos pracownika sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że w sklepie odzieżowym na rogu była wyprzedaż. Panował tam straszny tłum, w którym królowały dziewczyny z żądzą krwi w oczach, pakujące to toreb ciuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ja byłam pierwsza!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie że ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten przepełniony duchem walki głosy dotarły nawet tutaj. W każdym rogu sklepu rozpoczęła się wspaniała walka o to, aby wydrzeć dla siebie jak najlepszą sztukę odzieży.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Straszne! Jeśli zakupy zmieniają dziewczyny w bestie, pokazują wtedy rządzę krwi i siłę, której na co dzień nie ujawniają!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Załapałam to jako pierwsza i na pewno tego nie oddam! Skoro dożyłam do tego dnia, to na pewno się nie poddam!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Do moich uszu dotarł znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Rossweisse. Trzyma pod pachą jakiś duży stos.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Było tak, jak powiedziała, srebrnowłosa ślicznotka była w tłumie starszych pań i zbierała ubrania z wyprzedaży!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała poważny i ostry wyraz twarzy, jakiego nigdy dotąd u niej nie widziałem! Nawet podczas Królewskiej Gry nie miała takiej miny, czy to aby na pewno ta sama osoba!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san porwała dres z taką szybkością, że nie był jej w stanie uchwycić nawet nasze oczy! Szybka! Czy to nie przekracza nawet szybkości miecza Kiby!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san zwinnie napchała swoją torbę rzeczami i po tym jak ją zabezpieczyła, uśmiechnęła się przesłodko.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Dzisiaj jest najlepszy dzień! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy!? Nawet po zakupie tylko jednego dresu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tanie jest takie szczęście!? Nie, szczęście ma wartość tylko dla niektórych ludzi, najlepiej więc nie być zbyt głupim, ale…..nawet wtedy, co z tą srebrnowłosą ślicznotką, kiedy mówi „Najlepszy dzień” zabezpieczając dres kupiony na wyprzedaży!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rossweisse-san to naprawdę żałosna bishoujo. Nawet jeśli jest wyjątkowo ładna, a jej ciało ma dobry kształt, to nie wydaje za dużo pieniędzy na kosmetyki i tym podobne rzeczy, a w domu ubiera się w dresy i to pozbawione kwiatów. Wszystkie jej przedmioty codziennego użytku są warte po sto jenów, a jej ubrania pochodzą z wyprzedaży. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że każdą zaoszczędzoną resztę odkładała do pudełka, które zresztą też zdobyła w sklepie „Wszystko po sto jenów”. Powiedziała, że dużo radości sprawia jej potrząsanie pudełkiem i sprawdzanie, ile zaoszczędziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możecie w to uwierzyć? Wiecie że ta osoba spędza swoje życie jak jakaś oszczędna gospodyni domowa, mimo iż nasz wiek nie różni się tak bardzo…..?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama chwaliła Rossweisse, jako wspaniałą kobietę, która potrafi się kontrolować – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san tak powiedziała? ……..Jak już o tym wspomniałaś, to ta dwójka ma podobną osobowość. Są takie drobiazgowe i mają taką chłodnę stronę, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś je jednak różni, Grayfia-san jest perfekcyjna, a Rossweisse-san jest żałosna. W tym przypadku jest to coś, czego żona Maou nie osiągnie, choćby nie wiadomo jak bardzo się stoczyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grayfia-san nie walczy ze starymi wiedźmami podczas wyprzedaży!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie myślę że to w porządku, jeśli Rossweisse-san ma swoją własną osobowość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że ciągle szuka jakichś ubrań, więc wołanie jej nie ma sensu. Chodźmy więc dalej – powiedziałem do Rias i wraz z Ophis ruszyliśmy do następnych sklepów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapraszam wszystkie panie! Potniemy twardą dynię za pomocą tego specjalnego kuchennego noża, więc proszę zachować uwagę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Starsze panie zebrały się w jednym rogu podłogi. Postanowiłem zaspokoić moja ciekawość i zerknąłem w tamtą stronę, gdyż wyglądało mi to na pokazową sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiś przystojny, ubrany w fartuch mężczyzna wymachiwał kuchennym nożem w umiejętny sposób------!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mu się przyjrzałem, byłem tak zaskoczony, że moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, wy dwie siostry! Ups, jesteście matką i córką huh! Cóż jesteście takie młode! Myślałem że to młodsza i starsza siostra!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No nie, Azazelu-san! Zawsze mówisz mi tego typu rzeczy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był Azazel-sensei, który prawił słodkie słówka, jakiejś kobiecie w średnim wiekuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co on robi w wolne dni w centrum handlowym!? Ja i Rias przyglądaliśmy się zdumionym wzrokiem, jak Sensei z wprawą pokroił twardego melona na kawałki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak to jest moje panie! Oto atut, bezcenny miecz, Migoczące Ostrze Mrocznego Błysku.  ------typ kuchenny! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwa jest skandaliczna, ale trzeba przyznać, że jest dość ostry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak w jakiś sposób byłem w stanie wyczuć złotą aurę….zaraz, czy ja już gdzieś nie słyszałem już wcześniej tej nazwy!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten nóż to Boski Dar, który Azazel uzyskał na skutek badań nad sztucznymi Boskimi Darami – powiedziała Rias!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Jakiś czas temu mieliśmy festiwal sportu pomiędzy trzema potęgami, a Sensei wywołał wtedy niezłe zamieszanie, właśnie za pomocą tej strasznej broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że opisał go, kiedy jeszcze był w niebie, a do głowy przychodziły mu dzikie pomysły. Zgodnie z tym co powiedział Michałowi-san, „To najsilniejszy Boski Dar, o którym myślałem!”!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc teraz sprzedaj go jak przyrząd kuchenny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei zaprezentował kobietom ćwiartowanie melona oraz posiekał na plasterki deskę do krojenia a nawet przeciął łatwo metal.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrzcie tylko jaki jest ostry! Przecina nawet drewno i metal! Nie wspominam już o tym, że nawet kiedy używa się go do tak prymitywnych rzeczy, z ostrza nie lecą nawet pojedyncze wióry! Zapraszam wszystkie panie! Ten nóż kuchenny jest wspaniały! Z łatwością potniecie nim także złego ducha swojego niewiernego męża lub partnera! Możecie za jego pomocą robić dosłownie wszystko, począwszy od zwykłych domowych problemów, a skończywszy na egzorcyzmach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, niemożliwe! Za dużo żartujesz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinnyśmy jeden kupić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Itd., itp., mówił dobre rzeczy kobietom, aczkolwiek może to być prawda! Jeśli to ten nóż, to może będzie w stanie zniszczyć złe duchy! Ta unosząca się nad nożem aura, może być prawdziwą okazją! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakiego typu rzeczy sprzedaje ten łobuz-sensei! Co więcej, od kiedy jesteś byłym naczelnikiem upadłych aniołów, postaraj się zachowywać bardziej dostojne! Zaraz, mówię to za późno! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo bycia znudzoną, Rias wymruczała z westchnieniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Używał funduszów Grigori bez pozwolenia, więc teraz próbuje je odzyskać, robiąc coś takiego…..Jednakże sprzedawanie sztucznych Boskich Darów zwykłym ludziom to przegięcie. Cóż, skoro to dzieło Azazela, to pewnie zrobił go w taki sposób, aby nie miało wpływu na ludzi……mimo wszystko nie mogę tego tak zostawić.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias wyjęła telefon komórkowy i zaczęła z kimś rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozmowa się skończyła, uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałam już komuś, aby poinformował o wszystkim naczelnika padłych aniołów Shemhaza. Tak jak tego oczekiwałam po nowym systemie Grigori, odpowiadają wkrótce po tym, gdy ich o wszystkim poinformujesz. Prawdopodobnie zrealizują to w trybie pilnym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za wyczyn! Zaraportowała wszystko Grigori! Shemhaza-san zajął miejsce Senseia, gdy ten złożył rezygnację. …….Natychmiast po objęciu urzędu zrobił tego typu sprawozdanie. Wprost przeciwnie, czuję się trochę źle z tego powodu. Z pewnością nie powinienem jednak zamartwiać się tego typu rzeczami…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli kupicie ten nóż dzisiaj, to otrzymacie dodatkowy prezent! Cóż za rzecz! Zamrożony Garnek Płonącej Katastrofy! Nie ważne ile gotujecie, nigdy się nie poparzycie, najtwardszy i najlepszy z możliwych garnków-----&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Rias opuściliśmy to miejsce, zostawiając Senseia, który po raz kolejny popisywał się swoją przemową. Cóż, jeśliby zobaczył że przyszliśmy z  Ophis na zakupy, mógłby do nas podejść i coś powiedzieć. Uciekliśmy więc zanim nas zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem nie spotkaliśmy już Sensei w centrum handlowym.  Możliwe że został złapany przez ludzi z Grigori…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, nawet jeśli mówienie tego jest daremne, nauczyciele nie mogą pracować gdzieś na boku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy ja, Rias i Ophis wychodziliśmy ze sklepu odzieżowego, w którym kupiliśmy trochę ubrań, spotkaliśmy Kibę i Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Ise-kun. Wybraliście się z Ophis na zakupy?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Yuuto, widzę że wasza dwójka też? – zapytała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Kiba pokazał zawartość torby. -------Były tam produkty żywnościowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ja i Gasper pomyśleliśmy aby coś zjeść popołudniu – powiedział Kiba z tym swoim świeżym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojny nawet w wolny dzień! Przyjść do centrum handlowego po zakup jedzenia i ugotować z niego posiłek! Kiba i Gasper mieszkają razem niedaleko domostwa Hyoudou. Wygląda na to, że Kiba jest odpowiedzialny za wyżywienie…… Ten gość potrafi gotować. Raz miałem okazję spróbować jego kuchni i była naprawdę dobra. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przystojniacy którzy potrafią gotować są najlepsi! Jak mówi przysłowie, droga do serca dziewczyny, prowadzi przez jej żołądek! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Wiceprzewodnicząca naszego samorządu uczniowskiego, Shinra Senpai, która jest bardzo zakochana w Kibie, skosztuje jego jedzenia, to chyba umrze ze szczęścia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ty co kupiłeś, Gasper? – zapytałem, wskazując na trzymaną przez niego torbę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-część do komputera. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Jeśli chodzi o komputery, to Gasper dobrze sobie z nimi radzi. Zawiera za ich pomocą kontrakty i otrzymuje wynagrodzenia. Osiąga nawet lepsze wyniki od nas. Jest bezcennym zarabiaczem pieniędzy dla rodziny Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro Kiba jest przystojnym facetem, to czuję że spędzanie wolnego czasu na randce ze swoją dziewczyną pasowałoby do niego…..Jednak z jakiegoś powodu nie ma żadnej. Jego przystojniactwo tylko się marnuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ma sensu zastanawiać się nad tego typu rzeczami.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie myślałem, obok nas pojawiła się jakaś dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ to Rias-san i Hyoudou Issei-kun.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka w okularach-----Wiceprzewodnicząca samorządu uczniowskiego, Shinra Tsubaki-senpai. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby spotkać Shinrę-senpai w takim miejscu jak to! Coś za dużo znajomych napatacza się nam dzisiaj w tym centrum handlowym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Robicie zakupy-----.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---Wygląda na to, że Kiba wszedł nagle w zasięg wzroku Shinry-senpai, które odezwała się do nas bardzo przyjaźnie. Wygląda na to, że zauważyła mnie i Rias, ale nie zauważyła Kiby i była wyraźnie zszokowana oraz zakłopotana. Nie pomyślała pewnie, że z nami jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai zesztywniała zarówno na twarzy, jak i na ciele! Ciągle stała z otwartymi ustami po tym, jak nas zawołała.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy Shinra-senpai zakochała się w Kibie, jej reakcje są interesujące nawet dla mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba uśmiechnął się do Shinry-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, Shinra-senpai. Robisz zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, przyszłam kupić nową półkę na książki….K-Kiba-kun, ty też przyszedłeś na zakupy? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, chociaż już kupiliśmy wszystko, co zamierzaliśmy &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupiłeś produkty żywnościowe, z-zamierzasz coś ugotować? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, myślałem, żeby ugotować coś z Gasperem-kun popołudniu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ….W-więc u-umiesz gotować…..niesamowite. Jesteś przeciwieństwem japońskich mężczyzn! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? C-cóż, dziękuję. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Shinra-senpai i Kiba znaleźli się w kłopotliwej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias, która przyglądała się temu z przyjemnością, zakaszlnęła i przemówiła do  Kiby:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto, pomóż Tsubaki z zakupami. Skoro kupuje nową półkę na książki, to przyda się jej dodatkowa para rąk do pomocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka sugestia ze strony Rias. Och, czyżby nie próbowała do czegoś doprowadzić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-w każdym razie, Rias-san! N-nawet jeśli tak myślisz, to dla mnie jest to…..! – Shinra-senpai  zarumieniła się  cała i mówiła w taki niezgrabny sposób.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne odgadła intencje Rias i dlatego była taka speszona. To naprawdę słodkie, Wiceprzewodnicząco! Mimo iż na co dzień jesteś zawsze tak chłodna, że aż ciarki przechodzą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To naturalne, skoro Rias zna prawdziwe uczucia Shinry-senpai, huh. Rias i Kaichou są w końcu najlepszymi przyjaciółkami. Wygląda na to, że czasami zamyka się w pustym pokoju sam na sam z Soną Kaichou i o czymś z nią rozmawia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałem, Buchou. Shinra-senpai, jeśli nie masz nic przeciwko, to pomogę ci z twoimi zakupami – Kiba przytaknął słowom Buchou.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………..! Unyu&amp;lt;ref&amp;gt;Pomruk, będący synonimem słowa „co”, nadający wymowie dziewczyny większego uroku&amp;lt;/ref&amp;gt;….! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała właśnie „Unyu”, ta Wiceprzewodnicząca! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet Shinrę-senpai znokautowało dżentelmeńskie zachowanie Kiby. W chwili gdy się uśmiechnął, z jego ciała wydobyła się musująca aura przystojnego faceta, która mogłaby zabić każdą dziewczynę. Nawet taki mężczyzna jak ja to zauważył!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Shinry-senpai stała się tak czerwona, że o mało nie buchnęła z niej para i wyraźnie nie wiedziała co mogłaby odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, zostawiam ci tych dwoje.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, nie kapuję do końca o co chodzi, ale zrozumiałem, Buchou! – odpowiedział nasz wampir-hikkikomori&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli z powodu swojego zawstydzenia Shinra-senpai nie będzie w stanie poradzić, to obecność  Gaspera będzie działać niczym kojące lekarstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba eskortuje Shinrę-senpai. To jego rycerzo-podobne zachowanie nie jest czymś, co można by  uznać za zbliżenie się do siebie nawzajem, ale----skoro Shinra-senpai wygląda na bardzo szczęśliwą w głębi swojego serca, to myślże że to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcę dodać otuchy Tsubaki. Czuję, że dobrze pasowałaby do Yuuto – mruknęła Rias, po odesłaniu tej trójki w falę ludzi.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Shinra-senpai, huh. Nie wiem co mogłoby się zdarzyć, ale czułbym ulgę, gdyby Kiba znalazł odpowiednią dziewczynę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten gość zawsze jest taki spokojny i ma taką uśmiechniętą twarz, jednak czasami jego oblicze przybiera taki niebezpiecznie ostry wyraz. To ciepło sprawia, że zastanawiam się, czy może go rozgrzewać coś, co śpi wewnątrz całej naszej rodziny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Zaraz, dlaczego tak się zamartwiam o przystojnego faceta? To prawdopodobnie niepotrzebne zmartwienie z mojej strony, stanę się nudny, jeśli tak będę się tak o niego zamartwiał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch! Będę dopingował Kibę w powściągliwy sposób! Więcej powinno się dopingować Shinrę-senpai! Trochę to jest ze sobą nawzajem sprzeczne, ale jakoś sobie z tym poradzimy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto rozstaliśmy się z Kibą oraz resztą i ruszyliśmy w stronę następnego sklepu.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy byliśmy w połowie drogi i mijaliśmy sklep z instrumentami muzycznymi, spotkaliśmy jakiegoś wysokiego, znajomo wyglądającego mężczyznę oraz------Ravel i Koneko-chan, które weszły w zasięg mojego wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że ta trójka też nas zauważyła i podeszła się przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias i…..Hyoudou Issei, huh. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raiser! Przyjechałeś do świata ludzi? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jest zaskoczona! Wysokim mężczyzną, który towarzyszył Ravel i Koneko-chan, był Raiser Feneks!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwach, nigdy bym nie pomyślał, że przyjedzie do tego centrum handlowego! Nie, nawet nigdy bym nie pomyślał, że w ogóle złoży wizytę w ludzkim świecie! Co się dzisiaj wyprawia w tym centrum handlowym!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przybierając skrępowany wyraz twarzy, Raiser podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, trochę ordynarnej pracy.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjechał się trochę zabawić, ponieważ się o mnie martwił – roześmiał się Ravel cichym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja jestem eskortą – mruknęła Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Raiser przyjechał tu, ponieważ martwił się o swoją młodszą siostrę huh. A skoro już się wybrał do świata ludzi, to postanowił pójść do centrum handlowego? Nieoczekiwanie zachowuje się jak starszy brat, którym przecież jest. Oto dlaczego Ravel tak go szanuje, nawet jeśli popełnia jakieś błędy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan ich eskortuje, huh. W jakiś sposób Koneko-chan i Ravel zbliżyły się do siebie. Wygląda na to, że stało się to podczas tego całego incydentu z moją śmiercią i wskrzeszeniem. Obydwie wspierały się nawzajem gdy cierpiały z powodu mojego odejścia ze świata żywych.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było takie pokorne uczucie, więc czy to w porządku że ta dwójka zbliżyła się do siebie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie wygląda….jakbyście byli na randce. …….I co ta za mała dziewczynka, która z wami jest? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzenie Raisera….powędrowało w miejsce obok mnie. Była tam Ophis, którą trzymałem za rękę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Raiser nic nie wie na jej temat i na dobrą sprawę, nie powinien wiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz powinienem go oszukać. Jeśli mamy do czynienia z diabłem pokroju Raisera, to pewnie potrafi wyczuć obecną w atmosferze aurę i zauważyć, że Ophis nie jest człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nowy członek rodziny Rias! …Nie, to bez sensu, Rias wykorzystała już przecież wszystkie swoje figury!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łamałem sobie głowę, co by tu powiedzieć, kiedy Koneko-chan wymruczała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………To córka Buchou i Iseia-senpai.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to przesada, Koneko-chan! Nawet z naszego punktu widzenia, Ophis wygląda na starszą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślałem że to beznadziejna wymówka, ale…….kiedy Raiser to usłyszał……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………………… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz była bez wyrazu, a ciało zesztywniało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podejrzane uczucie, Ravel spojrzała mu w twarz, mówiąc „Onii-sama? Onii-sama, co się stało?”. Pomachała mu nawet kilka razy dłonią przed oczami, ale nie dostała żadnej odpowiedzi-------.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po krótkiej przerwie, Raiserowi zaczęła drgać twarz i zaczął zawodzić:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……….Kurwa! On rozdzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeewiczył Rias!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wściekł się! Z jego ciała zaczęły się wydostawać płomienie! Skoro są tu normalni ludzie, to nie możemy stoczyć między sobą bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, jakby o tym nie myśleć, to jest to kłamstwo! Dziecko nie mogłoby się urodzić tak szybko!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama! Koneko-chan tylko żartowała! Rany! Niemożliwe aby tej dwójce tak szybko urodziło się dziecko! Opanuj się! Co więcej nie krzycz takich rzeczy przed ludźmi bo robisz wstyd! Jesteś taki od czasów tego przyjęcia zaręczynowego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, hej, Ise! Uciekajmy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias pociągnęła mnie za dłoń, gdyż wypatrywała już możliwości do ucieczki! Ja i Ophis zostaliśmy wyciągnięci stamtąd i ruszyliśmy w drugą stronę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tyyy draniuuuuu! Hyoudou Isseiu, następnym razem znów się ze sobą zmierzymy! W nagrodę zwycięzca będzie mógł sobie popieścić cycki Rias! – Raiser zaczał się drzeć tuż przed sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bez jaj! Jej piersi są tylko moje! A jesli o pojedynek chodzi, to kiedy tylko chcesz! – krzyczałem to uciekając, mając przy sobie Rias i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_12,5_-_rozdzial_2|rozdział 2]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Obserwator&amp;diff=531682</id>
		<title>User:Obserwator</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Obserwator&amp;diff=531682"/>
		<updated>2017-12-10T21:54:27Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Hej, &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz napiszę krótko, później coś tu sensownego dodam jak się rozkręcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisałem się na listę po otrzymaniu zielonego światła od reddocksw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak coś sknocę dajcie znać. Poprawię i tekst i siebie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwator&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Obserwator&amp;diff=531681</id>
		<title>User:Obserwator</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Obserwator&amp;diff=531681"/>
		<updated>2017-12-10T21:54:09Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: Created page with &amp;quot;Hej,   Teraz napiszę krótko, później coś tu sensownego dodam jak się rozkręcę.  Wpisałem się na listę po otrzymaniu zielonego światła od reddocksw.  Jak coś skno...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Hej, &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz napiszę krótko, później coś tu sensownego dodam jak się rozkręcę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpisałem się na listę po otrzymaniu zielonego światła od reddocksw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak coś sknocę dajcie znać. Poprawię i tekst i siebie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
__________&lt;br /&gt;
Obserwator&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=531680</id>
		<title>High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=531680"/>
		<updated>2017-12-10T21:36:08Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Korektorzy */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:DxDV1Cover.png|300px|thumb|Okładka pierwszego tomu High School DxD]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; (ハイスクールD×D, &#039;&#039;Haisukūru D×D&#039;&#039;) to japońska powieść light novel autorstwa Ichieia Ishibumiego, ilustrowana przez Miyamę-Zero. Publikuje ją Fujimi Shobo pod banderą Fujimi Fantasia Bunko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dwunastoodcinkowa seria anime była emitowana w japońskiej telewizji od stycznia do marca 2012 roku. W wydaniu blu-ray pojawiły się dwa dodatkowe epizody, a także od 21 marca do 29 sierpnia 2012 roku wyemitowano sześć krótkich odcinków specjalnych. Zgodnie z zapowiedzią transmisja kolejnej dwunastoodcinkowej serii trwała od 7 czerwca do 22 września 2013 roku. W czerwcu 2014 roku, wraz z premierą osiemnastego tomu, zatytułowanego „Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych”, ogłoszono trzeci sezon anime High School DxD. 6 grudnia tego samego roku oficjalnie zapowiedziano, że trzeci sezon będzie nosić tytuł „High School DxD BorN”. 10 marca 2015 roku wydano dodatkowy odcinek „High School DxD New: Oppai, Tsutsumimasu!” na podstawie limitowanego wydania „High School DxD DX.1”. Emisja trzeciego sezonu trwała od 4 kwietnia do 20 czerwca 2015 roku. Między  lipcem 2015 roku, a styczniem 2016 roku wydano sześć kilkuminutowych odcinków specjalnych. 9 grudnia 2015 roku serię uzupełniono odcinkiem pt. „High School DxD BorN: Yomigaeranai Fushichou” opartym na historii tomu „High School DxD DX.2”. Fabuła trzeciego sezonu krążyła wokół piątego, szóstego i siódmego tomu powieści. Jednakże sporo ona odbiegła od prawidłowej historii, przez co dużo wątków między bohaterami zostało źle ukazanych lub po prostu pominiętych. Bądź tak jak w przypadku ostatnich dwóch odcinków- wypełnionych historią niezwiązaną z oryginalnym dziełem. Podczas zjazdu „Fantasia Bunko Daikanshasai 2017” ogłoszono, że kolejna część anime będzie nosiła nazwę „High School DxD Hero”. Z powodu domniemanego konfliktu dotyczącego jakości trzeciego sezonu między studiem TNK i autorem powieści, tym razem ekranizacją zajmie się studio Passione. Zawarte zostaną w niej wydarzenia z dziewiątego i dziesiątego tomu powieści, a data premiery jest przewidywana na 2018 rok. &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Zrzekamy się wszelkich praw autorskich do naszych tłumaczeń, które udostępniamy wyłącznie jako tłumaczenie dla fanów, które zostanie zdjęte ze strony, jeśli seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; zostanie kiedykolwiek zlicencjonowana w Polsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serię High School DxD można znaleźć również w następujących językach: &lt;br /&gt;
*[[High School DxD|English (angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Български)|Български (bułgarski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Croatian)|Hrvatski (chorwacki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~ Czech version ~|Česky (czeski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD - Français|Français (francuski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD (Ελληνικά)|Ελληνικά (grecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_~Russian_Version~ |Русский (Russian)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Español)|Español (hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Indonesia)|Bahasa Indonesia (indonezyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Deutsch)|Deutsch (niemiecki)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD ~Brazilian_Portuguese~|Português Brasileiro (portugalski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Polski)| Polski (polski)]]&lt;br /&gt;
*[[High school DxD Tiếng Việt|Tiếng Việt (wietnamski)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_(Italian)|Italiano (włoski)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-customtoggle-2007&amp;quot; style=&amp;quot;width:550px; background:#f2cece; cursor:pointer;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;ACHTUNG!!&amp;lt;sup&amp;gt;&amp;lt;small&amp;gt;(16.11.17)&amp;lt;/small&amp;gt;&amp;lt;/sup&amp;gt;&#039;&#039;&#039;&amp;lt;/big&amp;gt; &amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div class=&amp;quot;mw-collapsible mw-collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:550px;&amp;quot; id=&amp;quot;mw-customcollapsible-2007&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkich fanów, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne rozdziały tomu 23, pragnę uspokoić, że projekt DxD nadal jest realizowany i nie porzuciliśmy go ani nie porzucimy (aż do końca ma się rozumieć ;)). Tymczasowy przestój w tłumaczeniu jest spowodowany tym, że anglojęzyczny tłumacz zrobił sobie chwilowo wolne. - Nightwing&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Fabuła==&lt;br /&gt;
Historia powieści toczy się wokół Hyoudou Isseia - niezbyt rozgarniętego i zboczonego, ale za to jakże przeciętnego licealisty, którego największym marzeniem są kobiece piersi. Całe jego życie zostaje wywrócone o sto osiemdziesiąt stopni, gdy niespodziewanie piękna nieznajoma zaprasza go na randkę. Randkę, podczas której jego żywot dobiega kresu. Z pomocą przychodzi mu wysokoklasowa diablica Rias Gremory, najpiękniejsza dziewczyna z jego szkoły, która wskrzesza go pod postacią swojego służącego. Od tego momentu biedny Issei zostaje wciągnięty w wir przeróżnych wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 1: &#039;&#039;&#039;Przebudzenie Czerwonego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 1&amp;amp;2&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 2: &#039;&#039;&#039;Narodziny Biuściastego Cesarskiego Smoka&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 3-6&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 3: &#039;&#039;&#039;Bohaterski Oppai Smok&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 7-12&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 4: &#039;&#039;&#039;Legenda Oppai Smoka i wesołej kompanii&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 14-21&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Historia 5: &#039;&#039;&#039;Czerwony Cesarski Smok Płonącej Prawdy × Biały Cesarski Smok Porannej Gwiazdy: Prawdziwy Smok Akademii Kuou&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*Tomy 22-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadania poboczne&lt;br /&gt;
*Tomy 8, 13 i 15&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Występujące postaci==&lt;br /&gt;
{| class=&amp;quot;collapsible collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:100%;&amp;quot;&lt;br /&gt;
! style=&amp;quot;background:#cee0f2;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;| &#039;&#039;&#039;UWAGA: PONIŻSZE TREŚCI MOGĄ ZDRADZAĆ SZCZEGÓŁY DOTYCZĄCE FABUŁY TEKSTU!&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Issei Hyoudou&#039;&#039;&#039; (兵藤 一誠, &#039;&#039;Hyōdō Issei&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Pawn-Ise.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11) → wysokoklasowy diabeł (tom 22)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (osiem figur → cztery z ośmiu to figury mutacji (po tomie 12) → wszystkie z nich to piony mutacji (tom 23))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek → ludzki smok (po tomie 12))&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Dar Wzmocnienia (Longinus) → Zbroja Łuskowa Daru Wzmocnienia (forma Łamacza Ładu)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Ascalon, Ascalon II (tom 24)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Niszczyciel Szat, Poligloctwo, Zabroniony Ruch „Trójząb”, Forma Szkarłatnej Królowej, Diabelski Smok „Bóg&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń drugiej klasy liceum w Akademii Kuou. Głupek i zboczeniec. Z pozoru typowy licealista żyjący w typowej rodzinie, w rzeczywistości jednak jest posiadaczem Sacred Gear o nazwie Boosted Gear, który uchodzi za jeden z najpotężniejszych. Został zabity na swojej pierwszej randce przez dziewczynę, która okazała się być upadłą anielicą. Do życia przywróciła go Rias Gremory, która stała się jego nową panią. Odtąd jego głównym celem jest wspięcie się na szczyt hierarchii społeczeństwa diabłów, dzięki czemu będzie mógł zostać Królem Haremu, choć sam nieświadomie przyciąga do siebie dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rias Gremory&#039;&#039;&#039; (リアス・グレモリー, &#039;&#039;Riasu Guremorī&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:King-Rias.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Moc Zniszczenia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica trzeciej klasy liceum i jednocześnie najpiękniejsza dziewczyna w całej szkole. Pochodzi ze starego rodu diabłów czystej krwi, domu Gremory. Wysokoklasowy demon nazywany „Szkarłatną Księżniczką Zniszczenia”. Jej brat jest jednym z Youndai Maou, Lucyferem. Wraz z nim posiada moc zniszczenia. Wskrzesza Iseia, gdy znajduje go martwego po spotkaniu z upadłą anielicą i odkryciu, że jest on w posiadaniu rzadkiego Sacred Gear. Uprzejma i delikatna dla swoich podwładnych, staje się zupełnie inną osobą podczas walki lub treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Asia Argento&#039;&#039;&#039; (アーシア・アルジェント, &#039;&#039;Āshia Arujento&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Asia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory → Grupa Issei , Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zmierzch Uzdrawiania&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica drugiej klasy liceum. Początkowo siostra zakonna znana jako Święta Dziewica, sławna przez swoją moc uzdrawiania. Chowała się w sierocińcu, ale została zabrana przez Kościół, kiedy ten odkrył jej moc. Następnie wyrzucona z niego za pomoc diabłu, została przygarnięta przez ludzi powiązanych z upadłymi aniołami. Zaczęła mieszkać wraz z Iseiem po tym, jak została uwolniona z ich rąk. Jako osoba, która dorastała w Kościele, brak jej zdrowego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Akeno Himejima &#039;&#039;&#039; (姫島 朱乃, &#039;&#039;Himejima Akeno&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Queen-Akeno.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Królowa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny pół-człowiek, pół-upadły anioł)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; władanie żywiołami (głównie piorunami), Święte Błyskawice&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczęszcza do klasy trzeciej liceum i wspólnie z Rias należy do &amp;quot;Dwóch Wielkich Onee-sama&amp;quot; szkoły. Przez innych nazywana Najpotężniejszą Królową. Przyszła na świat jako owoc miłości ludzkiej matki i ojca, który był upadłym aniołem. Po śmierci rodzicielki została podwładną Rias. Jest wystarczająco bliską przyjaciółką Rias, aby prywatnie mówić jej po imieniu, ale przy obecności innych zwraca się do niej Buchou i zachowuje stosunki sługa-mistrz. Uparcie odmawia wykorzystania swojej mocy światła, którą odziedziczyła po ojcu, i używa jej dopiero po namowie Isseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Yuuto Kiba&#039;&#039;&#039; (木場 祐斗, &#039;&#039;Kiba Yūto&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Kiba.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg(Diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł → średnioklasowy diabeł (tom 11)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar: &#039;&#039;&#039; Narodziny Miecza, Ostrze Kowala&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż: &#039;&#039;&#039; Cesarski Demoniczny Miecz Gram, Balmung, Nothung, Tyrfing, Dáinsleif, wszystkie stworzone demoniczne i święte-demoniczne miecze (dzięki Narodzinom Miecza) oraz nieznany miecz z tomu dwunastego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w drugiej klasie liceum. Sam ogłosił się najlepszym przyjacielem Iseia, a także szkolnym księciem przystojniaków. Był ofiarą projektu &amp;quot;Święty Miecz&amp;quot;, z którego jako jedyny wyszedł żywy. Stał się podwładnym Rias, kiedy ta uchroniła go od śmierci, ale poprzysiągł zemstę na tych, którzy potraktowali go jako królika doświadczalnego i przyczynili się do śmierci jego przyjaciół. Żywi także wielką nienawiść w stronę Świętego Miecza, Excalibura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Koneko Toujou&#039;&#039;&#039; (塔城 小猫, &#039;&#039;Tōjō Koneko&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Koneko.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny nekomata)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; sen-jutsu, you-jutsu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica pierwszej klasy liceum. Pierwotnie była wykorzystywana przez inne demony po tym jak jej siostra, Kuroka, zabiła swojego pana. Maou, Lucyfer, ochronił ją i zostawił pod opieką swojej siostry, Rias, i tym samym Koneko stała się jej podwładną. Odmawiała użycia mocy sen-jutsu, ponieważ nie chciała upodabniać się do swojej siostry. Wraz z Akeno przezwyciężyły niechęć do swojej mocy, po tym, jak Ise im w tym pomógł. Nie okazuje żadnych emocji i wciąż dogryza Iseiowi, gdy ten tylko pomyśli o czymś nieprzyzwoitym. Największą troską obdarza swoich towarzyszy, gdy ci wpakują się w jakieś tarapaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Xenovia&#039;&#039;&#039; (ゼノヴィア, &#039;&#039;Zenovia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Zenovia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory  →  Grupa Issei, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż:&#039;&#039;&#039; Excalibur Zniszczenia, Święty Miecz Durandal → Ex-Durandal, Ascalon (pożyczany od Iseia)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest użytkownikiem Świętego Miecza i została wysłana przez Kościół wraz z Iriną w celu odzyskania lub zniszczenia skradzionych Excaliburów. Po dowiedzeniu się, że biblijny Bóg od dawna nie żyje, postanawia dołączyć do Klubu Okultystycznego jako służąca Rias. Kiedy tylko może, próbuje uwieść Iseia, ponieważ chce narodzić zdrowe i silne dziecko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Gasper Vladi&#039;&#039;&#039; (ギャスパー・ヴラディ, &#039;&#039;Gyasupā Buradi&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Gasper.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny dhampir, tj. pół-człowiek pół-wampir)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Zabroniony Widok Balor&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; wampirze moce&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir, mężczyzna-transwestyta, który jest w posiadaniu mocy zatrzymywania czasu poprzez spojrzenie, jednak nie jest w stanie tego kontrolować. Powiązany z Rias przez rozkaz starszych, aż do momentu, kiedy Rias dorośnie wystarczająco, aby móc sprawować nad nim kontrolę. Wciąż nie jest w stanie całkowicie zapanować nad swoimi mocami, ale może w znacznym stopniu zwiększyć swoją kontrolę poprzez wypicie krwi Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rossweisse&#039;&#039;&#039; (ロスヴァイセ, &#039;&#039;Rosuvaise&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Rossweisse.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Gremory, Sojusz Trzech Potęg (diabły)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawna walkiria)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; norweska magia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotnie strażnik Odyna. Po walce z Lokim i Fenrirem Odyn pozostawił ją w rodzimym miasteczku Iseia. Została przekonana przez Rias do zostania jej sługą. W Akademii Kuou pełni rolę nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Irina Shidou&#039;&#039;&#039; (紫藤イリナ, &#039;&#039;Shidō Irina&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Ace-Irina.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; As Pik&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony anioł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Oręż&#039;&#039;&#039;: Excalibur Naśladowania, seryjnie tworzone święte demoniczne miecze &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest partnerem zawodowym Xenovii i koleżanką Iseia z dzieciństwa. Po odkryciu faktu, że biblijny Bóg jest martwy, nadal podąża za nauczaniem Kościoła i pozostaje pod bezpośrednią kontrolą Michała. Zakochała się w Iseiu i wielkim zaskoczeniem było dla niej to, że został diabłem. Pomimo tego nadal są przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ravel Feneks&#039;&#039;&#039; (レイヴェル・フェニックス, &#039;&#039;Reiveru Fenikkusu&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Ravel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039;Grupa Issei,  Sojusz Trzech Potęg (diabły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; pirokineza, aerokineza&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wywodzi się ze znanego i szanowanego diabelskiego rodu Feneks, legendarnych feniksów. Najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Początkowo należała do parostwa swojego brata, Risera Feneksa, jednak po jego przegranej w walce z Hyoudou została przeniesiona do parostwa swojej matki, stając się tym samym wolnym Gońcem. Jest menadżerką Isseia w Zaświatach i, tak jak pozostałe dziewczyny, po uszy w nim zakochana. Zaproponowała mu, że zostanie jego Gońcem, kiedy ten otrzyma parostwo. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Azazel&#039;&#039;&#039; (アザゼル, &#039;&#039;Azazeru&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:HSDxD-Character_Azazel.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Sojusz Trzech Potęg (upadłe anioły), Klub Okultystyczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; dawny Naczelnik Upadłych Aniołów&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; nauczyciel, mentor Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy upadły anioł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Były przywódca upadłych aniołów, obecnie sprawuje opiekę nad jednym z regionów istotnych dla frakcji; zdecydował się zostać mentorem Klubu Okultystycznego. W przeszłości wielki uwodziciel kobiet, przez co też został wyrzucony z Niebios; samotny, choć jego przeszłość kobieciarza jest dobrze znana. Podsuwa Isseiowi różne zbereźne pomysły. &lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Sona Sitri &#039;&#039;vel&#039;&#039; Souna Shitori&#039;&#039;&#039; (ソーナ・シトリー, &#039;&#039;Sōna Shitorī&#039;&#039;; 支取 蒼那, &#039;&#039;Shitori Sōna&#039;&#039;) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Souna Sitri.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; wysokoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; diabeł czystej krwi&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Magia Wody, Magia Sitri, geniusz strategiczny&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sona Sitri jest wysokiej klasy diabłem i następną głową domu Sitri, a także uczennicą trzeciego roku w Akademi Kuou. Jest także przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Akademii oraz przyjaciółką i rywalką Rias Gremory. W Akademii Kuou przedstawia się jako Shitori Souna i jest trzecią w kolejności najbardziej popularną dziewczyną w szkole, za Rias i Akeno. Podobnie jak Rias jest siostrą członikini Youndai Maou, Serafall Lewiatan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Saji Genshirou&#039;&#039;&#039; (匙 元士郎 , &#039;&#039;Genshirō Saji&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:HSDxD-Character Saji.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Grupa Sitri, Sojusz Trzech Potęg (diabły), Samorząd Uczniowski&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; niskoklasowy diabeł&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; Pion (cztery figury)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; wskrzeszony diabeł (dawny człowiek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Boski Dar:&#039;&#039;&#039; Lina Absorbacji → Wszystkie Dary Vritry&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji jest uczniem drugiej klasy w Akademii Kuou, jest także sekretarzem samorządu uczniowskiego i Pionem  Sony Sitri. Przyjaciel i rywal Isseia, podobnie jak on zakochany w swojej pani. Po otrzymaniu Darów Vritry stał się gospodarzem Smoczego Króla Vritry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Ophis&#039;&#039;&#039; (オーフィス, Ōfisu) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Image:Dragon God-Ophis.jpg|left]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Przynależność:&#039;&#039;&#039; Brygada Chaosu (dawniej), Sojusz Trzech Potęg (nieoficjalnie), Klub Okultystyczny (nieoficjalnie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Pozycja:&#039;&#039;&#039; Bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Funkcja:&#039;&#039;&#039; &amp;quot;Maskotka&amp;quot; Klubu Okultystycznego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rasa:&#039;&#039;&#039; smoczy bóg&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Umiejętności:&#039;&#039;&#039; Węże Ophis, Nieskończoność, Wieczny &amp;quot;Sen&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden/a z dwóch najpotężniejszych smoków, razem z Wielkim Czerwonym, narodził/a się w szczelinie międzywymiarowej, u zarania świata. Po nie do końca jasnej przegranej z Wielkim Czerwonym, został/a zmuszony do opuszczenia szczeliny, poszukując sposobu na powrót i pokonanie smoka apokalipsy. Dla Ophis nie istnieje coś takiego, jak koncepcja płci, obecnie przyjmuje formę małej gotyckiej dziewczynki, jest więc rozpoznawana jako dziewczyna, mimo, iż jedną z wcześniejszych form Ophis był starzec. Obecnie Ophis utraciła większość dawnej potęgi, która została jej skradziona, przy użyciu jadu Samaela. Jej siła została więc zredukowane &amp;quot;jedynie&amp;quot; do dwakroć większej, niż ta którą posiadały Dwa Niebiańskie Smoki przed zapieczętowaniem w Boskim Darze. Żyje obecnie w rezydencji Hyoudou jako &amp;quot;maskotka&amp;quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;Więcej informacji na temat postaci możesz znaleźć na [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna High School DxD Wiki]&#039;&#039;&#039;.&amp;lt;/big&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Tłumaczenie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== [[High School DxD: Rezerwacja|Rezerwacja]] ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Zatwierdzeni tłumacze są zobowiązani do wpisu na [[High School DxD: Rezerwacja|tej]] stronie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Standardy===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (już po naniesieniu poprawek) musi spełniać ogólne wytyczne.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_PL_-_Terminologia|Terminologia i dyskusja]] | ([[High School DxD: Names and Terminology Guidelines|wersja angielska]])&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkie redakcje tłumaczenia mają być w języku polskim.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;Jeżeli podczas czytania tekstu zauważysz jakiś błąd - popraw go. Mimo redakcji nie można wyłapać wszystkiego.&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Aktualizacje==&amp;lt;!--max 10, resztę przenosić na stronę aktualizacji!--&amp;gt;&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;1 grudnia&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Żywot 5&#039;&#039; z tomu DX3.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;6 października&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Żywot 4&#039;&#039; z tomu DX3.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;1 września&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Żywot 1&#039;&#039; z tomu 23.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;22 sierpnia&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Żywot 3&#039;&#039; z tomu DX3.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;14 lipca&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Żywot 2&#039;&#039; z tomu DX3.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;13 czerwca&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Żywot 0&#039;&#039; z tomu 23.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;24 maja&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Posłowie&#039;&#039; z tomu 22, kończąc tym samym jego tłumaczenie.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;15 kwietnia&#039;&#039;&#039; - dodano &#039;&#039;Nowy Żywot&#039;&#039; z tomu 22.&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;2 kwietnia&#039;&#039;&#039; - dodano rozdział piąty z tomu 22.&lt;br /&gt;
Wcześniejsze aktualizacje można zobaczyć na [[High School DxD PL aktualizacje|tej]] stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; autorstwa Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 1|Tom 1 – Diabły starej szkoły]] – ([http://www.mediafire.com/view/?m8vrnoafvjfbpt5 Wersja PDF])===  &lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 1 Med.jpg|thumb|right||130px]]                                                                          &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 prolog|Żywot 0]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 1|Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem]]                         &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 2|Żywot 2: Początki diabelstwa]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 3|Żywot 3: Mam przyjaciela]]                                        &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 4|Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 5|Nowy żywot]]                                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 2|Tom 2 – Feniks szkoły bojowej ]] – ([http://www.mediafire.com/view/?3wfobmu38ghebpa Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 2 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 1|Żywot 1: Moja praca jako demon]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 2|Żywot 2: Stawaj do walki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 3|Żywot 3: Trening czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 4|Żywot 4: Początek bitwy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 5|Żywot 5: Zasługi na polu bitwy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Szach mat|Szach mat]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 6|Żywot ∞ vs Moc ∞: Przybyłem, aby spełnić obietnicę!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ojciec x Ojciec|Ojciec x Ojciec]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ostatni pocałunek|Ostatni pocałunek]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 3|Tom 3 – Excalibur z księżycowego boiska ]] – ([http://www.mediafire.com/?vd624503pa7ir2a Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 3 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 Ilustracje|Ilustracje]]  &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 1|Żywot 1: Czas na rozgrzewkę, Klubie!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Zemsta skoczka|Zemsta skoczka]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 2|Żywot 2: Święty Miecz przybył]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 3|Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 4|Żywot 4: Naprzód, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal|Nowy Skoczek &amp;amp; nowy rywal]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Przyjaciele|Przyjaciele]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High_School_DxD_-_Tom_4|Tom 4 – Wampir z zamkniętej klasy]] – ([http://www.mediafire.com/view/?7dyj3da1qddo6jm Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 4 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 1|Żywot 1: Wakacje! Kostiumy kąpielowe! Jestem w tarapatach?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 2|Żywot 2: Wizyty klasowe czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 3|Żywot 3: Mam kouhai]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 1|Grigori 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 4|Żywot 4: Spotkanie VIP-ów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Brygada Chaosu|Brygada Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 5|Żywot 5: Smok Walijski i Smok Wymycia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Koniec przedstawienia|Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 2|Grigori 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Valhalla|Valhalla]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 7|Specjalny żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High_School_DxD_-_Tom_5|Tom 5 – Kocia diablica zaświatowego obozu]] – ([http://www.mediafire.com/download/h3b3gvhrdm37kgv/High_School_DxD_Tom_5.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 5 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 1|Żywot 1: Są wakacje, jedźmy do Zaświatów!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|Żywot 2: Spotkanie młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3|Żywot 3: Smok i kot!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 4|Żywot 4: Buchou vs Kaichou: Pierwsza połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Walc|Walc]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 rozdzial 5|Żywot 5: Buchou vs Kaichou: Druga połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 VIP|VIP]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 ZWYCIEZCZYNI|ZWYCIĘŻCZYNI]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 Ponowne spotkanie|Ponowne spotkanie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High_School_DxD_-_Tom_6|Tom 6 – Świętość za salą gimnastyczną]] – ([http://www.mediafire.com/view/l08bs8tltl12h0c/High_School_DxD_Tom_6.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 6 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 6 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 1|Żywot 1: Początek drugiego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 2|Żywot 2: Zmartwienia Asi]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Asia|Asia]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Szef x Szef|Szef x Szef]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 3|Żywot 3: Wielka Bitwa!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Uroboros|Uroboros]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 4|Żywot 4: Kocham Cię]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Juggernaut Drive|Juggernaut Drive]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 5|Żywot 5: Wielki Czerwony!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 6 - Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 6 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 7 - A po szkole… ragnarok|Tom 7 – A po szkole… Ragnarok]] ([http://www.mediafire.com/view/fb1nbcmj3o6bdqx/High_School_DxD_Tom_7.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 7 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 1|Żywot 1: Spokój jest najlepszy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie pieprzonego starca z Północy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 3|Żywot 3: Połączenie sił!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 4|Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki kontra Bóg Zła, Loki!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Nadzorca|Nadzorca]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Tata|Tata]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 7 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 7 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 8|Tom 8 – Diabelska robota]] ([http://www.mediafire.com/download/ll9bopfab0ar0ve/High_School_DxD_Tom_8.epub Wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 8 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 1|Żywot 1: Diabelska robota]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 2|Żywot 2: Wymagania chowańców]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 3|Żywot 3: Wspomnienia cycków]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 4|Żywot 4: Cycki tenisa]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 5|Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 6|Żywot 6: Trzystu Ise]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 7|Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High_School_DxD_-_Tom_9|Tom 9 – Pandemonium na wycieczce szkolnej]] ([http://www.mediafire.com/download/8v957ua7c7cfhn9/High+School+DxD+Tom+9.epub Wersja EPUB])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 9 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 1|Żywot 1: Tak, jeźdźmy do Kioto!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie do Kioto]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 3|Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 4|Żywot 4: Wielkie spotkanie, Grupa Gremory VS Frakcja Bohaterów! W Kioto!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 spec|Spec]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bael|Bael]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High_School_DxD_-_Tom_10|Tom 10 – Lwie serce szkolnego festiwalu]] ([http://www.mediafire.com/view/x4wt8t3754qlj84/High_School_DxD_Tom_10.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 10 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 10 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 1|Żywot 1: Przygotowania na szkolny festiwal!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2|Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 3|Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Krol|Król]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 4|Żywot 4: Bycie podwładnym Rias Gremory]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Pion|Pion]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 5|Żywot MAX VS Moc MAX: MĘŻCZYZNA (Sekiryutei) VS MĘŻCZYZNA (Shishiou)]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 6|Żywot MAXIMUM VS Moc MAXIMUM: Szkarłat i Czerwień]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Lwie serce|Lwie serce]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 10 - Indra|Indra]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - Dodatkowy zywot|Dodatkowy żywot: Marzenie, które się nie kończy i Marzenie, które się kończy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High_School_DxD_-_Tom_11|Tom 11 – Uroboros i awans]] ([http://www.mediafire.com/view/i8bfa21jxlbl2y3/High_School_DxD_Tom_11.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 11 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 11 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 1|Żywot 1: Nauka i sezon godowy?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 2|Żywot 2: Nieskończoność i test na średnioklasowego diabła!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 3|Żywot 3: Zbuntowani bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 4|Żywot 4: Jako Niebiański Smok]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 5|Życie...]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - rozdzial 6|Stracone życie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 11 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 12 – Bohaterowie dodatkowych zajęć]] ([http://www.mediafire.com/view/8ya5euu2g3kpepu/High_School_DxD_Tom_12.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 1|Żywot -3: Gremory bez Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 2|Żywot -2: Przyjaciel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Granica|Granica międzywymiarowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Szatan|Szatan]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 3|Żywot -1: Przymierze młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 4|Żywot 0: Cesarz Biuściastego Smoka]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 5|Żywot 1: Szkarłatna obietnica]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Azazel|Azazel]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 12 - Bohater...?|Bohater...?]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 12 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 13 - Ise SOS|Tom 13 – Ise SOS]] ([http://www.mediafire.com/view/0ijyfnnkbpaay23/high_school_dxd_13.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 13 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 1|Żywot 1: Tokusatsu diabeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 2|Żywot 2: Ise SOS]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 3|Żywot 3: Niepokoje diabła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 4|Żywot 4: Niewskrzeszony Feniks]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 5|Żywot 5: Armageddon podczas Dni Sportu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - rozdzial 6|Dodatkowy żywot: Zmartwienia kolejnej spadkobierczyni]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 13 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 14 - Czarodzieje z poradnictwa zawodowego|Tom 14 – Czarodzieje z poradnictwa zawodowego]] ([http://www.mediafire.com/download/og9mv3mggqc11i7/High+School+tom+14.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 14 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 14 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 1|Żywot 1: Dzisiaj też odwalam moją diabelską robotę]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej indywidualista|Czarodziej indywidualista]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 2|Żywot 2: Władcy Nocy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Czarodziej dla Brygady Chaosu|Czarodziej dla Brygady Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 3|Żywot 3: Wygnani Czarodzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 4|Żywot 4: Naprzód Klubie Okultystyczny i Szkolny Samorządzie!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - rozdział 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 14 Rumunia|Rumunia]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 14 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 15 - Mroczny Rycerz Słońca|Tom 15 – Mroczny Rycerz Słońca]] ([http://www.mediafire.com/download/2yvd5cnvkuza7iv/High+School+tom+15.pdf Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 15 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Isseia 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 1|Żywot 1: Ria☆ jest naprawdę magiczną dziewczynką!?]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Isseia 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 2|Żywot 2: Szkarłat i Szkarłat]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Isseia 3]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 3|Żywot 3: Święta☆Dziewica jedzie do Ziemi Świętej]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Isseia 4]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 4|Żywot 4: Jazda z tym treningiem! ~Piekielny rozdział~]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Isseia 5]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Azazela 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 5|Żywot 5: Wilczy symbol]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Azazela 2]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Yuuto 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 15 - rozdzial 6|Żywot 6: Niechaj Światłość na Ciebie spłynie]]&lt;br /&gt;
::**[[Epizod Yuuto 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 15 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 16 – Dzienny wampir dodatkowych zajęć]] ([http://www.mediafire.com/download/8fw2nj98n9a9zf0/High+School+tom+16.pdf Wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/6tl73r0uoso8a5g/High+School+DxD+Tom+16+-+Dzienn+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 16 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 1|Żywot 1: Do Rumunii, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 2|Żywot 2: Pokrewni mrocznej nocy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 3|Żywot 3: Łyknij ze mną trochę słońca]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 4|Żywot 4: {{Furigana|Syn|Rizevim}} {{Furigana|Gwiazdy|Livan}} {{Furigana|Porannej|Lucyfer}}]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Gasper Balor|Gasper Balor]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 5|Żywot DxD]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 16 - rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 16 - Pierwotny Longinus|Pierwotny Longinus]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 16 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 17 – Walkiria kształcenia nauczycielskiego]] ([http://www.mediafire.com/download/kjb4waw94dafdw2/High+School+tom+17.pdf Wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/ierd7u1d4hcued8/High+School+DxD+Tom+17+-+Walkir+-+Ichiei+Ishibumi.mobi Wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v17_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 1|Żywot 1: Pochwały treningowe!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 2|Żywot 2: Zaświatowa szkoła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 3|Żywot 3: Kierunek zła]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 4|Żywot 4: Młodziaki]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 17 - rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Bracie|Bracie?]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 17 - Cesarz|Cesarz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 17s - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 18 – Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych]] ([http://www.mediafire.com/download/xwg6ah5gvggk8ze/High_School_dxd_tom_18_.pdf Wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/f9a4em8zn7rv57e/High_School_DxD_tom_18.mobi Wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v18_Cover.jpeg|thumb|130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 1|Żywot 1: Diabły również obchodzą gwiazdkę!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 2|Żywot 2: To, co zakazane]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 3|Żywot 3: D×D także robi wypad do Niebios!]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Fałszywy bohater|Fałszywy bohater]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Joker|Joker]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 4|Żywot 4: Płoń, Święty mieczu!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 18 - rozdzial 5|Następny żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Święta Bożego Narodzenia|Święta Bożego Narodzenia]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Boss × Boss|Boss × Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 18 - Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz|Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 18 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 19 – Durandal głównych wyborów]] ([http://www.mediafire.com/download/3p02h4d335bg2uy/High_School_dxd_tom_19.pdf Wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/1hxsf61fxu3c1dc/High_School_DxD_tom_19.mobi Wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:HighSchoolDxDTom19.jpg|130px|thumbnail|right|]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rudra|Rudra]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 1|Żywot 1: Rozpoczęcie trzeciego semestru!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 2|Żywot 2: Niezwykle decydująca bitwa!]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 3|Żywot 3: {{Furigana|Pięść i miecz|Karnawał}}]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 19 - rozdzial 4|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Ciag dalszy nastąpi|Ciąg dalszy nastąpi...]]&lt;br /&gt;
::**[[High school DxD Tom 19 - Scisle tajne| Ściśle tajne]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 19 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 20 - Belial poradnictwa zawodowego]] ([http://www.mediafire.com/download/1ff13l3xzxc32ue/High_School_dxd_tom_20.pdf Wersja PDF]) ([http://www.mediafire.com/download/8bsfgxksykz4unq/High_School_DxD_tom_20.mobi Wersja MOBI])===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v20_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Oszust|Oszust]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 1|Żywot 1: Niespokojne konsultacje zawodowe]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Rodzice|Rodzice]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 2|Żywot 2: Święta Prawda]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Szok|Szok]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Żywot 3|Żywot 3: Hyoudou Issei]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Ostatni Żywot|Ostatni Żywot... Poetycka Sprawiedliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Bestia 666|Bestia 666]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 20 Odstraszenie|Odstraszenie]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 20 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 21 - Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera]]===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_v21_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła|Spotkanie Białego Smoka i Czarnego Anioła]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 I stał się chaos|I stał się chaos]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy|Żywot 1: Na Uczcie Bestii Apokalipsy]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Lew Baela Wielkiego Króla. ~Wielki Król~|Żywot: Lew Ba’al Wielkiego Króla. ~Wielki Król~]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!|Żywot 2: Drużyna DxD Atakuje!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Determinacja|Determinacja]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek|Żywot: Jutrzenka Porannej Gwiazdy Lucyfera ~Pojedynek]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front|Ostatki. Szkarłat i Szkarłat—Zjednoczony Front]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu|Wieczny Żywot. Pośród Białego Śniegu]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Tymczasowa Rozłąka|Tymczasowa Rozłąka]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Y Ddraig Goch i Albion Gwiber|Y Ddraig Goch i Albion Gwiber]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Sprawozdanie|Sprawozdanie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High school DxD Tom 21 Podtrzymywane Nadzieje|Podtrzymywane Nadzieje]]&lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 21 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 22 - Ceremonia ukończenia szkoły Gremorych]]===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_22_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 1|Żywot 1: Ci spośród nas, którzy pozostali!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 2|Żywot 2: I tak oto stałem się wysokoklasowym diabłem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 3|Żywot 3: Ceremonia Ukończenia Szkoły Gremorych]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Początek Bankietu|Początek Bankietu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 4|Żywot 4: Ceremonia Otwarcia Międzynarodowego Turniej Królewskiej Gry, &amp;quot;Pucharu Azazela&amp;quot;!]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 22 Indra i Sun Wukong|Indra i Sun Wukong]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Żywot 5|Żywot 5: Naprzód, Drużyno Sekiryuuteia!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Nowy Żywot|Nowy Żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 22 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[Tom 23 Mecz z Jokerem]]===&lt;br /&gt;
[[File:High_school_DxD_Volume_23_Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume 23 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 0|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 1|Żywot 1: Od teraz jestem Królem]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 2|Żywot 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 3|Żywot 3]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 1|Zmartwiony Czarodziej 1]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot 4|Żywot 4]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Zmartwiony Czarodziej 2|Zmartwiony Czarodziej 2]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Żywot: Młodość|Żywot: Młodość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wzajemne Wrażenie|Wzajemne Wrażenie]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Przygotowania Kouhai|Przygotowania Kouhai]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Wywiad|Wywiad]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Następny Żywot...|Następny Żywot...]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Osobliwość|Osobliwość]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Powrót Króla|Powrót Króla]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Widar i Apollo|Widar i Apollo]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Członkowie Drużyny|Członkowie Drużyny]]&lt;br /&gt;
:::*[[High School DxD Tom 23 Królestwo Zmarłych|Królestwo Zmarłych]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD Tom 23 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 24 – Ponury Żniwiarz Pozaszkolnego Nauczania===&lt;br /&gt;
[[File:High school DxD Volume 24 Cover.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
*Ilustracje&lt;br /&gt;
*Żywot 0.&lt;br /&gt;
*Żywot 1. Tego lata&lt;br /&gt;
*Żywot 2. Bóg Śmierci i Slash Dog&lt;br /&gt;
*Żywot 3. Prawda na temat kotów, początek gry&lt;br /&gt;
**Członkowie Drużyny&lt;br /&gt;
**Moja Księżniczka&lt;br /&gt;
*Slash 1. Inna strona meczu, Czerwony Cesarski Smok i Slash Dog&lt;br /&gt;
*Żywot 4. Człowiek który osiągnął swój limit i Ostateczny Smok Zła&lt;br /&gt;
*Pięść i Kły&lt;br /&gt;
*Ostateczny Upadek. Wodna Księżniczka&lt;br /&gt;
*Slash 2. Slash Dog/Upadły Psi Bóg&lt;br /&gt;
*Żywot 5. Bóg Śmierci i Cyckowa Technika Rodu Hyoudo&lt;br /&gt;
*Nowy Żywot&lt;br /&gt;
**Sztuczna Transcendentalność&lt;br /&gt;
**Tajna Rozmowa&lt;br /&gt;
*Posłowie&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==&#039;&#039;High School DxD EX&#039;&#039; Ichieia Ishibumi==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Spin-off serii, dołączony do specjalnej edycji blu-ray trzeciego sezonu anime, High School DxD BorN. Akcja dzieje się podczas podróży w czasie pomiędzy wydarzeniami z tomu czternastego i trzydziestu lat później.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 1: Szkarłatnowłosy Sekiryuutei]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 2: Najeźdźcy z innego świata]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 3: Nowe Kościelne Trio]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 4: Szkarłatna wola]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 5: Zakazany zjednoczony front]]&lt;br /&gt;
::*[[Rozdział 6: Tak więc do jutra...]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD DX&#039;&#039; Ichieia Ishibumiego==&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania będą zamieszczone w tych tomach&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX1 - Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]] ===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx1.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX1 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 1|Żywot 1: ERO uprowadzenie!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 2|Żywot 2: Ostatecznośćǃǃ Maska Onii-chana]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 3|Żywot 3: Przestań!! Yuuto-kun!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 4|Żywot 4: Rozkoszna przygoda Smoka Piersi]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 5|Żywot 5: Piosenka miłosna dla wskrzeszonej anielicy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Żywot 6|Żywot 6: Jedźmy do gorących źródeł]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Dodatkowy Żywot|Dodatkowy Żywot: Feniks budowy Szkoły Bitewnej DX?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX1 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[DX2 - Kult☆Smoczej Bogini]]===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_Normal_High_School_DxD_Volume_Dx2.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX2 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Cycki w słońcu!]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Rozporządzenie Samorządu Uczniowskiego]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Kult☆Smoczej Bogini]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Nekomaci☆Zwój Ninja]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 6: Sanktuarium maniaków]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot DX: Hyakki Yako i Pandemonium]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX2 Posłowie|Posłowie.]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===DX3 - KrzyżowyxKryzys===&lt;br /&gt;
[[File:Cover_High_School_DxD_Volume_Dx3.jpg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX3 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 1: Skarb Asi]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 2: Typowe dni Sekiryuuteia]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 3: Jazda z tym treningiem! ~Rozdział maskotek~]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 4: Talenty Samorządu Uczniowskiegol]]&lt;br /&gt;
::*[[Żywot 5: Światowe pragnienie stali]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 1: Krzyżowy×Kryzys]]&lt;br /&gt;
::*[[Dodatkowy Żywot 2: Wycieczki z okazji zakończenia szkoły i masa wirów]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD (Polski):Tom DX3 Posłowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===DX4 -  Samorząd Uczniowski i Lewiatan ===&lt;br /&gt;
[[File:Cover High School DxD Volume Dx4.jpeg|thumb|x175px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD:Volume DX4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*Drużyna Cesarskiego Fioletu kontra Drużyna Włóczni Indry -Dowód Bohatera-&lt;br /&gt;
::*Moc 1: Niewykorzystany Wielki Król&lt;br /&gt;
::*Moc 2: Bohaterowie i Chłopcy&lt;br /&gt;
::*Moc 3: Początek Orgii Mocy i Technik&lt;br /&gt;
::*Członkowie Drużyny.&lt;br /&gt;
::*MAKSYMALNA Moc kontra MAKSYMALNA Technika Króla Lwów -Żelazny Cios kontra Longinus Bohatera-&lt;br /&gt;
::*Drużyna Sekiryuuteia Isseia kontra Drużyna Sony Sitri -Bądź Silniejszy niż wtedy i Bardziej Niż Teraz-&lt;br /&gt;
::*Linia 1: Obecny Rok Bardzo Się Różni Od Poprzedniego&lt;br /&gt;
::*Linia 2: Sekret Szkolnego Samorządu&lt;br /&gt;
::*Linia 3: Źródło Marzenia&lt;br /&gt;
::*Członkowie Drużyny&lt;br /&gt;
::*Linia 4: Początek Meczu Odwetowego&lt;br /&gt;
::**Otwarcie&lt;br /&gt;
::*Linia 5: Przełamanie Pola&lt;br /&gt;
::*Linia: Maximum kontra Życie. Największy Idiota (Król Smoka) kontra Idiota (Cesarz Smoka)&lt;br /&gt;
::*Ostatnia Linia: Szkolny Samorząd i Lewiatan&lt;br /&gt;
::*Nowa Linia&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Opowiadania===&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które zostaną wcielone w któryś z tomików opowiadań.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Ku przygodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
====Dragon Magazine Special====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Opowiadania, które nigdy nie zostaną włączone w tomik.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Tożsamość Piona&lt;br /&gt;
::*Antologia EROKOME&lt;br /&gt;
::*[[Dwudziestkapiątka w pokoju klubowym z Rias-buchou!]]&lt;br /&gt;
::*Obłąkana herbatka!&lt;br /&gt;
=====Moje pierwsze zakupy (Tom Ophis)=====&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12,5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 1|Żywot 1: Nieskończone szaleństwo zakupów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 2|Żywot 2: Smoczy Bóg i majteczki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 12,5 - rozdzial 3|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
====Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica====&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD PL: Rias w Krainie Czarów|Rias w Krainie Czarów]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Przy projekcie pracują==&lt;br /&gt;
*Administrator oryginalnej (anglojęzycznej) wersji projektu: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
*Administrator polskiej wersji projektu: [[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*Opiekun polskiej wersji projektu: [[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tłumacze===&lt;br /&gt;
*[[user:Nightwing|Nightwing]]&lt;br /&gt;
*[[user:Chazoshtare|Chazoshtare]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Nieaktywni&#039;&#039;&#039;:&lt;br /&gt;
*[[user:Sentox|Sentox]]&lt;br /&gt;
*[[user:Zero-sama|Zero-sama]]&lt;br /&gt;
*[[user:BananowyJE|BananowyJE]]&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Korektorzy===&lt;br /&gt;
*[[user:Salaver|Salaver]]&lt;br /&gt;
*[[user:BankaiGoku|BankaiGoku]]&lt;br /&gt;
*[[user:Ragger|Ragger]]&lt;br /&gt;
*[[user:Tetsuno|Tetsuno]]&lt;br /&gt;
*[[user:bojlas|bojlas]]&lt;br /&gt;
*[[user:PanNiedzwiadek|PanNiedzwiadek]]&lt;br /&gt;
*[[user:Obserwator|Obserwator]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualnie poszukiwani &#039;&#039;&#039;KOREKTORZY&#039;&#039;&#039; – w tej sprawie pisać do [[user:reddocksw|reddockasw]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Inne==&lt;br /&gt;
Z polskim projektem &#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; powiązana jest Wiki o tej tematyce, która znajduje się pod adresem [http://hsdxd.usermd.net/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna hsdxd.usermd.net]. Serdecznie zapraszamy do jej czytania i, co ważniejsze, tworzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powstał także kanał IRC powiązany z projektem polskiej wersji DxD na Rizon o nazwie &#039;&#039;&#039;[irc://irc.rizon.net/dxd-pl #dxd-pl]&#039;&#039;&#039; ([https://qchat.rizon.net/?channels=dxd-pl webchat]).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Dotychczas wydano==&lt;br /&gt;
* High School D×D 1 Diabły starej szkoły, ハイスクールD×D1 旧校舎のディアボロス (20 września 2008; ISBN 978-4829133262)&lt;br /&gt;
* High School D×D 2 Feniks szkoły bojowej, ハイスクールD×D2 戦闘校舎のフェニックス (20 grudnia 2008; ISBN 978-4829133583)&lt;br /&gt;
* High School D×D 3 Excalibur z księżycowego boiska, ハイスクールD×D3 月光校庭のエクスカリバー (20 kwietnia 2009; ISBN 978-4829133910)&lt;br /&gt;
* High School D×D 4 Wampir z zamkniętej klasy , ハイスクールD×D4 停止教室のヴァンパイア (20 września 2009; ISBN 978-4829134276)&lt;br /&gt;
* High School D×D 5 Kocia diablica zaświatowego obozu, ハイスクールD×D5 冥界合宿のヘルキャット (19 grudnia 2009; ISBN 978-4829134702)&lt;br /&gt;
* High School D×D 6 Świętość za salą gimnastyczną, ハイスクールD×D6 体育館裏のホーリー (20 marca 2010; ISBN 978-4829135006)&lt;br /&gt;
* High School D×D 7 A po szkole… Ragnarok, ハイスクールD×D7 放課後のラグナロク (17 lipca 2010; ISBN 978-4829135402)&lt;br /&gt;
* High School D×D 8 Diabelska robota, ハイスクールD×D8 アクマのおしごと (17 grudnia 2010; ISBN 978-4829135938)&lt;br /&gt;
* High School D×D 9 Pandemonium na wycieczce szkolnej, ハイスクールD×D9 修学旅行はパンデモニウム (20 kwietnia 2011; ISBN 978-4829136287)&lt;br /&gt;
* High School D×D 10 Lwie serce szkolnego festiwalu, ハイスクールD×D10 学園祭のライオンハート (17 września 2011; ISBN 978-4829136775)&lt;br /&gt;
* High School D×D 11 Uroboros i awans, ハイスクールD×D11 進級試験とウロボロス (20 stycznia 2012; ISBN 978-4829137208)&lt;br /&gt;
* High School D×D 12 Bohaterowie dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D12 補習授業のヒーローズ (20 kwietnia 2012; ISBN 978-4829137499)&lt;br /&gt;
* High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Standardowe – 20 września 2012; ISBN 978-4829137987)&lt;br /&gt;
** High School D×D 13 Ise SOS, ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Limitowane – 6 września 2012; ISBN 978-4829197677)&lt;br /&gt;
* High School D×D 14 Czarodzieje z poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D14 進路指導のウィザード (19 stycznia 2013; ISBN 978-4-8291-3845-8) &lt;br /&gt;
* High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Standardowe – 20 czerwca 2013; ISBN 978-4829138984)&lt;br /&gt;
** High School D×D 15 Mroczny Rycerz Słońca, ハイスクールD×D15 陽だまりのダークナイト (Wydanie Limitowane – 31 maja 2013; ISBN 978-4829197684)&lt;br /&gt;
*Fujimi Fantasia Bunko – Srebrna Rocznica, ファンタジア文庫25周年アニバーサリーブック (18 marca 2013; ISBN 978-4829138687)&lt;br /&gt;
*High School D×D 16 Dzienny wampir dodatkowych zajęć, ハイスクールD×D 16 課外授業のデイウォーカー (19 października 2013; ISBN 978-4-04-712912-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 17 Walkiria kształcenia nauczycielskiego, ハイスクールD×D 17 教員研修のヴァルキリー (20 lutego 2014; ISBN 978-4040700311) &lt;br /&gt;
*High School D×D 18 Zabawna anielica Świąt Bożonarodzeniowych, ハイスクールD×D 18 聖誕祭のファニーエンジェル (20 czerwca 2014; ISBN 978-4040701271)&lt;br /&gt;
*High School D×D 19 Durandal głównych wyborów, ハイスクールD×D 19 総選挙のデュランダル (20 listopada 2014; ISBN 978-4-04-070146-2)&lt;br /&gt;
*High School D×D 20 Belial poradnictwa zawodowego, ハイスクールD×D 20 進路相談のベリアル (18 lipca 2015; ISBN 978-4-04-070665-8)&lt;br /&gt;
*High School D×D 21 Nieobowiązkowa pomoc Lucyfera, ハイスクールD×D 21 	自由登校のルシファー (19 marca 2016; ISBN 978-4-04-070666-5-C0193)&lt;br /&gt;
*High School D×D 22 Ceremonia ukończenie szkoły Gremorych, ハイスクールDxD 22 卒業式のグレモリー  (20 lipca 2016; ISBN 978-4-04-070965-9)&lt;br /&gt;
*High School D×D 23 Mecz z Jokerem, ハイスクールD×D 23 球技大会のジョーカー  (18 marca 2017; ISBN 978-4-04-070963-5)&lt;br /&gt;
[[Category:Light novel (Polish)]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=%C5%BBywot_5:_%C5%9Awiatowe_pragnienie_stali&amp;diff=531679</id>
		<title>Żywot 5: Światowe pragnienie stali</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=%C5%BBywot_5:_%C5%9Awiatowe_pragnienie_stali&amp;diff=531679"/>
		<updated>2017-12-10T21:33:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Obserwator: /* Część 1 */ Proszę miej nas oko przez następny rok. - poprawione. Do tego przecinki, usunięcie nadmiaru spacji etc.&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Światowe pragnienie stali==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Czwarty stycznia.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza czwórka, włączając w to mnie, moich rodziców oraz Asię, jedzie obecnie samochodem na wieś. Powodem tego jest to, że…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na wsi, leżącej daleko od wielkiego miasta, nasz samochód zatrzymał się przed małym domem w pewnej wsi. Gdy wysiedliśmy z auta, zostaliśmy pozdrowieni przez uśmiechniętą staruszkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szczęśliwego Nowego Roku, Ise. Jak minęła podróż?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Babcia! Szczęśliwego Nowego Roku! Dawno się nie widzieliśmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiejsza historia ma dotyczyć ciepłej i skromnej rodziny Hyoudou… W każdym razie taki był plan, ale….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po licznych odwiedzinach diabłów, aniołów zwykłych i upadłych, oraz wielu innych gościach, pierwsze cztery dni spędziliśmy w strasznym chaosie i postanowiliśmy, że resztę ferii zimowych spędzimy według własnego uznania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na jakiś czas zamierzam wrócić do domu – powiedziała Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniej chce spotkać się ze swoimi rodzicami, zanim trzeci semestr się zacznie. Kiedy to usłyszałem, zapytałem, czy my też powinniśmy z nią jechać jako jej parostwo i pozdrowić jej rodziców, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będzie dobrze, jeśli pojedzie ze mną tylko Yuuto, więc nie musicie się wszyscy fatygować – odparła Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji nasz Skoczek, Kiba, jedzie z nią na wszelki wypadek, jako jej ochroniarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale nigdy nie wiadomo co może się stać – powiedziałem zmartwionym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoi rodzice zamierzają odwiedzić babcię, prawda? Słyszałam że też jeździsz z nimi co roku, czyż nie? Dlaczego więc w tym roku też nie pojedziesz? – odpowiedziała Rias i uśmiechnęła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, co roku, czwartego stycznia, zawsze odwiedzaliśmy rodzinę mojego taty… Na wsi, gdzie mieszkała moja babcia. Rias wiedziała o tym i nie zamierzała mi w przeszkadzać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy inni mieszkańcy Rezydencji Hyoudou też…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja mam zamiar odwiedzić grób mojej mamy razem z ojcem… – powiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ja zamierzam pojechać pociągiem w góry razem z moją starszą siostrą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie chcę tego, ale… Najwyraźniej zostanę tam zawleczona, miau. Cóż, najwyraźniej miejscem naszej wycieczki są naturalne gorące źródła. Mam zamiar się nimi cieszyć i relaksować ♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja też jadę z Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też zamierzam jechać z Kuroką-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko, jej siostra oraz Gasper i Le Fay powiedzieli coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zamierzam jechać do Anglii i spotkać się z moimi rodzicami! Wrócę zanim trzeci semestr się zacznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Irina też zamierza wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamierzam pomóc Siostrze Griseldzie, więc też muszę wyjechać… Wybory do samorządu też się zbliżają, ale sprawy Kościoła również mnie martwią… – powiedziała Xenovia wzdychając, ale najwyraźniej nie miała nic przeciwko temu, aby pomóc Kościołowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Także myślę o tym, aby się trochę powłóczyć – Rossweiess-san zamierza najwyraźniej spędzić wolne dni na swój własny sposób. Skoro mamy Nowy Rok, to pewnie chce wydać trochę więcej pieniędzy niż zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też zamierzam wrócić do domu – Ravel najwyraźniej ma takie same plany jak Rias.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostały tylko Asia i Ophis.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ Asia nie miała żadnych planów, zastanawiała się, czy powinna dołączyć do Rias, pomóc Xenovi, albo pojechać na trening z Koneko-chaan, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias jednak pogłaskała Asię po policzku i przemówiła delikatnym głosem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, jedź z Iseiem i jego rodzicami. Też chciałabym pojechać, ale będę musiała poczekać na inną okazję. Skoro mieszkasz z Iseiem najdłużej, powinnaś jechać z nim jako pierwsza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pojadę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto Asia postanowiła do nas dołączyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ja nie mam nic do roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ophis, której nie wolno było chodzić, gdzie by tylko chciała, postanowiła zostać w domu… Ale skoro Xenovia postanowiła jechać do Siostry Griseldy, to najwyraźniej zostanie w domu sama. Rasseei też zostaje, więc przez tych kilka dni nie będzie się czuła samotnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto członkowie Klubu Okultystycznego postanowili spędzić ferie zimowe oddzielnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia pojechaliśmy do rodzinnej wsi mojego taty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę pod twoją opieką.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy weszliśmy do domu, poczułem nostalgiczny zapach i atmosferę. To stary drewniany dom, ale został wysprzątany od góry do dołu. Kiedy poczułem tą nostalgię, wreszcie wiedziałem, że przyjechałem do domu mojej babci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy weszliśmy do salonu, pozdrowiliśmy zdjęcie naszego dziadka na ołtarzyku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadek na fotografii uśmiechał się promiennie… Umarł jakiś czas temu, ale zawsze pozdrawiał nas swoim uśmiechem, gdy tylko przyjeżdżaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziadku, mam teraz dziewczynę oraz dużo przyjaciółek… Zostałem diabłem, ale jakoś przetrwałem ten rok bez problemów. Proszę miej na nas oko przez następny rok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój ojciec się odprężył, po tym jak pozdrowiliśmy już dziadka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fuuuu. Zawsze czuję się taki zrelaksowany, gdy tutaj przyjeżdżam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie minęło kilka minut, od kiedy tu przyjechaliśmy, ale już wyglądał na całkowicie zrelaksowanego. Cóż, ma to sens, skoro urodził się tutaj i wychował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomogę ci z tym, mamo – moja mama poszła pomóc babci w kuchni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, która przyjechała tu po raz pierwszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziała w rogu pokoju i wyglądała na zdenerwowaną. Zupełnie jakby nie wiedziała co ma robić. Cóż, to zrozumiałe, jako że jest tutaj pierwszy raz. Skoro to nasz rodzinny dom, to może się czuć nieco zdenerwowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, chcesz pomóc mojej mamie i babci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepiej uspokoi swoje nerwy, gdy zacznie pomagać w pracach domowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkrótce potem wszyscy się odprężyli i zaczęli pić herbatę. Tata przedstawił wtedy Asię Babci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamo, to jest Asia. Mieszka razem z nami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, słyszałam o tobie, ale… Nigdy bym nie pomyślała, że będziesz taka urocza. Mówisz po japońsku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, tak! Jestem Asia Argento! J-jestem pod opieką rodziny Hyoudou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili wahania, Asia zaczęła się kłaniać bez powodu. Babcia uśmiechnęła się do niej delikatnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możesz tutaj zostać, jakby to był twój własny dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Babcia spojrzała na mnie i uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Może w tym tempie doczekam się prawnucząt. Ise, jeśli to możliwe, to pośpiesz się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ku! B-bbbbbbbabcia i jej żarty. Dlaczego mówi coś takiego tak nagle?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-babciu! Bez takich żartów, proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia zaczerwieniliśmy się! Nawet mama i tata zaczęli sobie żartować i mówić „Nie możemy się doczekać”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaach, w naszej krwi musi coś być….! Wygląda na to że w naszych rodzinnych genach jest coś takiego… Może to właśnie po nich odziedziczyłem moje zboczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto nasze ferie na wsi się zaczęły.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;Popołudnie tego samego dnia…&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, naprawdę przepraszam. Moja babcia jest tego typu osobą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmawiając w ten sposób, ja i Asia opuściliśmy dom babci i po dziesięciu minutach dotarliśmy do centrum miasta. Cóż, to chyba za dużo powiedziane, gdyż nie jest zbyt zatłoczone i nie ma tu zbyt wiele sklepów. Zresztą nawet one są od siebie oddalone o kilkaset metrów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak już wszystko załatwiliśmy w domu mojej babci, postanowiłem pokazać Asi okolicę i poszliśmy na spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wychodziliśmy, babcia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Asiu, oto wasze noworoczne pieniądze&amp;lt;ref&amp;gt;W Japonii, w pierwszy dzień roku wręcza się dzieciom podarki, czyli &#039;&#039;o-toshidama&#039;&#039;. Są to zwykle pieniądze włożone w koperty. Zwyczaj ten zobowiązuje do dawania prezentów nie tylko własnym dzieciom, ale także tym pochodzącym z zaprzyjaźnionych rodzin.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I wręczyła nam pieniądze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Babcia jest taka doba, skoro daje noworoczne pieniądze każdemu dziecku, które ją odwiedza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może to i lepiej, że nie przyjechał tutaj cały Klub Okultystyczny. Babcia by zbankrutowała, gdyby dała noworoczne pieniądze każdemu z jego członków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie ta okolica w ogóle się nie zmieniła. To spokojne i nostalgiczne uczucie ani trochę nie uległo zmianie, od kiedy byłem dzieckiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Często to przyjeżdżałeś, Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia rozglądała się dookoła z zakłopotaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Kiedy mama i tata mieli coś do załatwienia i musieli wyjechać, zawsze prosili babcię, aby mnie przypilnowała. Bawiłem się wtedy z moimi dziadkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjeżdżałem tu także podczas święta zmarłych. Ostatnio nie mogłem tu przyjechać, ponieważ byłem zajęty w Zaświatach. Nawet gdy stałem się starszy, przyjeżdżałem tu co roku, aby świętować Nowy Rok i święto zmarłych, więc to zupełnie jak mój drugi dom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach jak się nad tym zastanowić, to babcia powiedziała coś w rodzaju „Ostatnio nie jest tu zbyt bezpiecznie, więc bądźcie ostrożni.”. Powiedziała też, że ostatnio, nocami miało miejsce wiele napaści na ludzi. Napadnięci mieli ślady ugryzień na szyjach… Doprawdy, czy w tym kraju nie ma już miejsca dla normalnych ludzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, co w takim razie powinniśmy zrobić… Jeśli coś złego włóczy się na wsi, w której mieszka moja babcia, to najlepiej będzie to coś pokonać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli przeciwnik jest z innej frakcji, to możemy mieć kłopoty, jeśli niepotrzebnie go zaatakujemy, ale nie mogę zostawić złego gościa, który zakłóca spokój wsi mojej babci. Jednak przez to Rias i Azazel-sensei mogą mieć kłopoty… Może powinienem się najpierw z nimi skontaktować? Ale kontaktowanie się z ludźmi, którzy być może cieszą się swoimi feriami, jest trochę… Rany, coś takiego robi mi bałagan w głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spacerowałem sobie z Asią, myśląc jednocześnie w ten sposób. Po tym jak minęliśmy fryzjera, pralnię i spożywczak, dotarliśmy do naszego celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozglądając się po okolicy, szukałem specjalnego sklepu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzieś tutaj powinien być sklep ze słodyczami i zabawkami…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze kiedy tu przyjeżdżałem, przychodziłem do tego sklepu z moim dziadkiem i prosiłem go, aby kupił i model jakiegoś Gundama… Ach, skoro już tutaj jestem, to może mógłbym kupić trochę słodyczy i jakiś model.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatrzymaliśmy się przed starym sklepem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, to właśnie to. To tutaj, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy otworzyłem drzwi, zadzwonił dzwonek. Rany, to takie nostalgiczne. Wszędzie były słodycze, a stare zabawki zwisały z sufit, lub były w pudełkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh, to przywraca wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wszedłem do środka sklepu, ukłoniłem się staruszkowi stojącemu za ladą. Cóż, pewnie mnie nie pamięta, ale tak na wszelki wypadek wolałem go pozdrowić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili dumania w dziale ze słodyczami, zabrałem Asię do działu z Gunpla&amp;lt;ref&amp;gt;Marka plastikowych modeli robotów z serii „Gundam”&amp;lt;/ref&amp;gt;. Model który widziałem, gdy byłem dzieckiem, dalej tu był.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prywatny sklep w takiej wsi ma nawet takie stare i cenne Gunplasy…. – powiedziałem, ale natychmiast zamilkłem, gdy zauważyłem, że w sklepie jest jeszcze ktoś oprócz nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-popatrz na to, Alivian! T-to GunplaYata Robo, którego już nie produkują! Do tego to Yata Robo 3, którego wyprodukowaną niewielką ilość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… Ku! Tą osobą była blondwłosa, drobiazgowa piękność. Gdy tylko zobaczyłem tą osobę, która nie wydawała się pasować do tej wsi…… Przetarłem z niedowierzaniem oczy, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuu! Jest tu też model Robo Fighter Varum, wroga Metaliumsa, którego produkcję też przerwano!… Tego modelu nie mogliśmy dostać nawet na wielkim zjeździe fanów kilka lat temu, a tutaj leży sobie po prostu na wierzchu…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ślicznotka była tak podekscytowana, że całe jej ciało się trzęsło, gdy trzymała w dłoniach pudełko z modelem. To Seekvaria Agares-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ojojojojoj. Co Seekvaria-san robi w tak zwykłym sklepie?! Ja i Asia byliśmy tak zaskoczeni, że nie mogliśmy się odezwać! Nigdy byśmy nie pomyśleli, że spotkamy ją w takim miejscu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomyślałam, że eksperci przeszukali też takie zwykłe sklepiki, ale niespodziewanie są tutaj ukryte takie skarby – powiedziała Seekvaria-san, poprawiając okulary dłońmi, które się trzęsły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze więc, że tutaj przyszliśmy, Seekvaria-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok niej stał mężczyzna w stroju lokaja… To Królowa Seekvari-san, Alivian-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, przyszłam to tego sklepu bez większych nadziei, ale… To wspaniałe znalezisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san tuliła pudełko do piersi z wyrazem ekstazy na twarzy. Nagle obok niej pojawiła się zakapturzona postać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Z-zaczekaj chwilę, Seekvaria-sama. Sprawy się skomplikowały od kiedy tu weszłaś! To… To nie jest główny cel, dla którego tutaj jesteśmy, prawda…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po jej głosie, jest kobietą… Przez kaptur nie mogłem zobaczyć jej twarzy, ale ten głos brzmiał znajomo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie ma powodu aby się śpieszyć, skoro skończyliśmy nasze dzienne śledztwo. Teraz musimy zaczekać do zmierzchu – odparła Seekvaria-san zimnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała coś takiego, ale… Nie wiem. Fakt że trzyma pudełko Gunpla oznacza, że nie mają za dużo perswazji, czy czegoś… Sądzę że dalej kocha te swoje roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się nad tym zastanowić, to spotkaliśmy się w Nowy Rok. Spytała mnie wtedy o nowe anime z mechami… Myślę że uważa mnie za kolegę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Alivian-san pozdrowił mnie i Asię, gdy przyglądaliśmy się im z dystansu osłupiałym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jejku, nigdy bym nie pomyślał, że spotkamy się w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-witaj – odparłem nieco spóźniony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san też nas spostrzegła i uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to Hyoudou Issei. Widzieliśmy się kilka dni temu; nigdy bym nie pomyślała, że spotkamy się w takim miejscu – Seekvaria-san zamilkła i zrobiła taką minę, jakby wiedziała, co się dzieje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, racja… Też jesteś osobą, która bardzo kocha Gundamy… Znalazłeś to miejsce dzięki swojemu zmysłowi, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san uśmiechnęła się szeroko… Woach, znów się pomyliła! Czy mylnie uznała mnie za towarzysza, który włóczy się po wiejskich sklepach w poszukiwaniach rzadkich Gunplasów?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy drapałem się po głowie, aby wymyślić jak się się wyplątać z całej tej mylnie zrozumianej sytuacji, zakapturzona osoba spojrzała na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty jesteś….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta osoba mnie zna….? Kim ona może być? Kiedy się nad tym zastanawiałem, uniosła lekko kaptur tak, że mogłem zobaczyć jej twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak mnie zszokowało, gdy zobaczyłem tą twarz pod kapturem, że nie mogłem się odezwać. To była dziewczyna o czerwonych oczach, kręconych blond włosach i twarzy lalki… Wampirzyca Elmenhilde!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…W ogóle się tego nie spodziewałem, w najmniejszym stopniu! Już sama obecność Seekvari-san, w tak odległej wsi, jest zaskakująca, ale żeby towarzyszyła jej Elmenhilde…! To pierwszy raz kiedy ją widzę, od czasu gdy opuściliśmy kraj wampirów… Do tego nawet nie pożegnaliśmy się jak należy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo zaskoczenia, opowiedziałem Seekvariy-san o mojej sytuacji, że przyjechałem tutaj, aby odwiedzić rodzinę ojca. Gdy mnie wysłuchała, zrozumiała wreszcie, dlaczego tu jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och więc stąd pochodzi twój ojciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Seekvaria-san… Co ty tutaj robisz? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Seekvaira-san usłyszała moje pytanie, wymieniła spojrzenia z Alivianem-san i skinęła głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Myślę że tobie mogę o tym powiedzieć. Chodźmy gdzieś na bok… Ach, ale najpierw muszę to kupić – powiedziała Seekvaira-san, podchodząc do kasy z rzadkim Gunplasami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc naprawdę to kupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie jesteś stąd, panienko, prawda? Przeprowadziłaś się tutaj? – zapytał właściciel sklepu, stojący przy kasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, przyjechałam tu na ferie – odparła Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściciel pokiwał wtedy głową i kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmm, więc przyjechałaś na ferie. To trochę dziwne, ponieważ niedawno w okolicy zamieszkała inna dziewczyna, która też tu czasami zachodzi i kupuje każdy model Gunpla, którego tylko może dostać – powiedział właściciel wkładając pudełko do torby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san zastanowiła się jednak nad słowami właściciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiadłem na ławce przed sklepem i wysłuchałem opowieści Seekvari-san, zajadając jednocześnie słodycze, które kupiłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opowiadał mi… O wygnanej diablicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W okolicy przebywa wampirza wygnana diablica. Tą informację przekazano niedawno Rodowi Agares! Najwyraźniej ta osoba jest niesamowicie niebezpieczna i uciekła wkrótce potem, gdy wstąpiła do parostwa wysokoklasowego diabła. Ponieważ miała niebezpieczne skłonności, nawet przywódca je parostwa miał wobec niej podejrzenia… Ostatecznie pokazała swoją prawdziwą naturę i zbuntowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, zerwałem się z miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … W-więc gdzieś w tej wsi grasuje niebezpieczny wampir… Wygnańcy tutaj?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…To pewnie o tym mówiła babcia! Ślady ugryzień na szyjach ludzi powstały dlatego, że jakiś wampir pił ich krew! O Boże! Dlaczego ze wszystkich możliwych miejsc, wampir wybrał wieś mojej babci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po Nowym Roku przypadkowo podróżowaliśmy po ludzkim świecie. Wtedy dowiedziałam się o wszystkim i przyjechałam tutaj, a następnie spotkałam się z agentką wysłaną przez Frakcję Carmilli… Elmenhilde – powiedziała Seekvaira-san, zajadając kupione w sklepie słodycze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta wampirzyca od bardzo dawna jest heretyczką z naszej frakcji. Teraz wreszcie się ujawniła – powiedziała Elmenhilde, która siedziała na skraju ławki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten wampir jest z Frakcji Carmilla......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę że wszystko zaczęło się od tego ataku Qlippothu na frakcje Carmilli i Tepes. Wielu wysokoklasowych wampirów zostało wtedy pokonanych. Nie ma więc w tym nic dziwnego że buntownicy, którzy byli ścigani, szukali okazji aby wzmocnić swoją moc – powiedziała Seekvaira-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ukrywali się z diabłami, po tym jak ścigano ich po katastrofie Carmilli i znów rozpoczęli swoją działalność…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Alivian-san westchnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Wampiry stały się potężne, od kiedy mogą powiększać swoje parostwa. Wystarczy tylko, że podczas pełni Księżyca ugryzą w szyję kogoś, kto wpadł im w oko. Można powiedzieć, że to znacznie prostsze niż w przypadku rytuału reinkarnacyjnego diabłów – powiedział, ale gdy zobaczył jak Elmenhilde zrzedła mina, ukłonił się. – …Ach, błagam o wybaczenie. Przekroczyłem moje granice.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–…Nie, to wszystko prawda. Dla diabłów niskiej klasy ten rytuał jest prostą metodą na zwiększenie mocy. Nawet jeśli to obrzydliwe działania… Ale nigdy byśmy nie pomyśleli, że zdecydują się zostać diabłami… Już rozumiem, dlaczego nie mogliśmy ich dopaść – powiedziała Elmenhilde niewzruszonym tonem. Czyżby dalej była nieco snobistyczna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias… Powinienem skontaktować się z moją panią? – zapytałem Seekvarię-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma powodu aby wzywać Rias i pozostałych. Cieszą się swoimi feriami, więc pozwólmy im na to. Sami sobie poradzimy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmi tak, jakby Seekvaira-san, Alivian-san i Elmenhilde zamierzali załatwić całą sprawę w trójkę… Ale nie mogę im na to pozwolić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też pomogę! Jeśli zostawię taką niebezpieczną osobę we wsi mojej babci, nie będę mógł wrócić do Kuou ze spokojnym umysłem! – oznajmiłem podekscytowanym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to mój drugi dom, a także miejsce, w którym mieszkał mój zmarły dziadek. Nie mogę pozwolić, aby jakiś wygnany wampir zakłócał spokój tego miejsca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-ja też pomogę! – Asia też dołączyła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to powiedzieliśmy, Seekvaira-san uśmiechnęła się lekko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to doprawdy napawa mnie pewnością. Zamierzaliśmy poradzić sobie z tą sprawę we trójkę, ale będzie wspaniale, jeśli dołączy do nas ktoś, z waszą wiedzą… Powinniśmy udać się na sekretną misję DxD?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira zacisnęła mocno swoje trzęsące się dłonie! Powiedziałem entuzjastycznie „Tak!” i uścisnąłem jej dłoń! Nagle Seekvaira-san położyła dłoń na brodzie i zaczęła coś mówić sama do siebie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ale trochę mnie niepokoi to, że kupili Gunplasy w tym sklepie. Zastanawiam się dlaczego… Mam przeczucie że to coś, co pojawi się przy dźwiękach dzwonów i błyskach światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san powiedziała coś takiego, ale... Nie odważyłem się otworzyć ust. Zupełnie tak, jak znów mówiła o „Gundamie”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem na Elmenhilde …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona nic nie powiedziała. Wydawało mi się, że kiedy powiedzieliśmy że pomożemy, odpowiedziała coś w rodzaju „To problem Frakcji Carmilla.”… Ale nie pokazywała żadnej buńczucznej postawy. Cóż, skoro prosili o pomoc Ród Agares, to najwyraźniej nieco się zmienili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san wstała nagle na nogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc postanowione, że rozpoczniemy naszą misję w nocy, gdy wampiry są aktywne… Chciałabym cię jeszcze o coś zapytać, Hyoudou Isseiu-san – zapytała mnie z poważnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Czy w tej wsi jest więcej sklepów z zabawkami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Najwyraźniej dziedziczka Rodu Arcyksięcia zamierza cieszyć się swoimi feriami w pełni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Po powrocie do domu mojej babci, ja i Asia przygotowywaliśmy się do naszego nocnego wypadu tak, aby nikt tego nie zauważył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie też wypytałem mojego tatę o okolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej tato, czy..... Gdzieś tu jest miejsce, które może być nawiedzone?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli wampiry zamierzają się ukrywać, to pomyślałem że skorzystają z domu albo budynku, który został porzucony. Nie będą też aktywni w środku dnia, no chyba że są dziennymi wampirami, tak jak Gasper. Jednak z tego co usłyszeliśmy, to nie są. Elmenhilde nosiła w końcu kaptur, aby ukryć swoją skórę przed promieniami słonecznymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie muszą mieć jakąś kryjówkę. Najpewniej jest to jakieś bezludne i ciemne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata podrapał się po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jak ja i twój dziadek zabraliśmy cię do pewnego miejsca, gdy miałeś osiem lat? Tego lasu pełnego chrząszczy. W jego głębi była rezydencja zbudowana w europejskim stylu. Proponowałem żebyśmy urządzili sobie w niej test odwagi, ale zacząłeś płakać i krzyczeć, że chcesz wracać do domu – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach~ teraz sobie przypomniałem… W tym lesie była rezydencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według taty, była to letnia rezydencja, którą zbudował jakiś szlachcic w epoce Meiji lub Taisho&amp;lt;ref&amp;gt;Meiji to okres panowania cesarza Mutsuhito, przypadające na lata 1868-1912. Taisho to okres w historii Japonii trwający od roku 1912 do1926., przypadający na panowanie cesarza Yoshihito.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Nie wiadomo jednak czy ród szlachcica wymarł, czy też może sprzedał komuś tą rezydencję, dość że od dawna nikt tam nie mieszkał już w czasach, gdy mój tata się urodził…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko się tego dowiedziałem, natychmiast skontaktowałem się z Seekvairą-san. Wkrótce potem jak wysłałem jej wiadomość, odpowiedziała mi w taki sposób „Całkiem możliwe że właśnie tam się ukrywają”. Tak więc postanowiliśmy, że nasza piątka sprawdzi dzisiaj tą rezydencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy upewniliśmy się, że wszyscy poszli spać, ja i Asia wymknęliśmy się po cichu z domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzięliśmy ze sobą mojego chowańca, Ryuuteimaru, który zabrał nas miejsca, w którym spotkaliśmy się z grupą Seekvairy-san. Ten malec ostatnio nieźle urósł i teraz może zabrać na pokład sporą grupę ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dołączyliśmy do Seekvairy-san na środku wiejskiej drogi, we mgle pod nocnym niebem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy więc do lasu......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaira-san poprosiła mnie abym prowadził, więc zabrałem ich głęboko w las. To miejsce jest jak mała góra, której zbocza są porośnięta lasem, a na jej szczycie znajduje się rezydencja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy wspinaliśmy się na górę, Elmenhilde zadała mi zaskakujące pytanie. Skoro jest już po zmroku, zdjęła swój kaptur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałabym cię o coś zapytać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …O co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jak się ma Gasper Vladi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Mocno trenuje, mówiąc, że zamierza obudzić Valerie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta dziewczyna traktowała Gaspera jak śmiecia, ponieważ był dhampirem. Cóż, skoro wampiry czystej krwi uważają się za lepsze od wszystkich, to pewnie traktują tak także innych…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak mój kouhai trenuje, aby przebudzić kogoś, kto jest dla niego cenny. Dlatego nie pozwolę nikomu śmiać się z jego determinacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie waż się nawet z niego żartować – powiedziałem, patrząc na nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona… Nie obraziła się, ani nie odparowała. Patrzyła tylko przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Byłam tylko ciekawa – powiedziała i ruszyła przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Najwyraźniej zmieniła się nieco od czasu, gdy spotkaliśmy ją po raz pierwszy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zaskoczony jej odpowiedzią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy była strasznie napuszona, ale najwyraźniej już taka nie jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie jest agentką Carmilli i podróżuje, likwidując tych, którzy wykorzystali chaos i zbuntowali się. Jest sama, gdyż jej kraj się odbudowuje i brakuje im ludzi – wyszeptała mi Seekvaria-san do ucha tak, aby Elmenhilde tego nie usłyszała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego nie ochraniają jej ci sami słudzy, co ostatnio. Skoro jej kraj ma kłopoty, to nic dziwnego że brakuje im rąk do pracy. Więc pracowała niestrudzenie dla własnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale dlaczego Frakcja Carmilli poprosiła Ród Agares o pomoc? Komunikowaliście się już wcześniej? – zapytałem z ciekawością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaciekawiło mnie, jakie związki łączyły Ród Agares i Frakcję Carmilli. W końcu nigdy bym się nie spodziewał, że spotkam tutaj tak zaskakującą parę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych, Ród Agares jest znany jako ten, który sprowadza uciekinierów. Tak więc czarownicy z najróżniejszych frakcji od czasu do czasu nas wzywają, myśląc że to wciąż prawda – wyjaśniła Seekvaria-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och~ więc to ma coś wspólnego z atrybutem ich rodu. Sprowadzanie uciekinierów, hę, to specyficzna cecha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Więc ty też masz taką moc? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziano, że pierwsze pokolenie miało taką moc i mogli dzięki niej nawet kontrolować czas. Ale obecnie skupiamy się na zbieraniu informacji, dzięki naszej książęcej pozycji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwsze pokolenie… Więc to on podpisywał tamte dokumenty, a legendy o jego mocy dotarły nawet do jego potomków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty też potrafisz kontrolować czas, Seekvaria-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, Czas jest cechą Rodu Agares, więc taka moc została przekazana ludziom z rodziny. Ja też dysponuję taką mocą, chociaż w ograniczonym stopniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Możliwe że widziałem to na nagraniu Królewskiej Gry pomiędzy Soną-kaichou i Seekvarią-san, ale… Ale mogłem tego nie zapamiętać. Zamiast tego w głowie utkwił mi smoczy pojedynek pomiędzy Alivianem-san i Sajim. Będę musiał jeszcze raz obejrzeć ten film.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa zeszła na boczny tor. Cóż, najwyraźniej Ród Agares i Frakcja Carmilla są powiązani dzięki informacjom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szliśmy jeszcze przez dziesięć minut, ale… Zacząłem się czuć niepewnie. Nawet mgła zaczęła robić się coraz gęstsza, a rezydencji nie było nigdzie wydać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem dzieckiem, dotarcie do tego domu podczas dnia nie trwało dłużej niż dwadzieścia minut. Nawet jeśli jest ciemno, to widzę wszystko dokładnie, gdyż jestem diabłem. Więc nawet pomimo gęstej mgły powinienem zobaczyć tą rezydencję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tego, ta mgła ma… Jakąś ciężką i złowieszczą aurę. To prawdopodobnie bariera. Używanie czegoś takiego to pospolita taktyka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san zatrzymała się i popatrzyła przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Najwyraźniej patrzą w tym kierunku. Może używają mgły aby nas spowolnić i zastawić pułapki dookoła swojej kryjówki? – powiedziała sama do siebie, kiwając głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Może chcą wykorzystać tą mgłę, aby przed nami uciec? – zapytałem Aliviana-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe, skoro to miejsce jest otoczone barierą Seekvairy-san. Przeciwnicy już o tym wiedzą i stworzyli swoją własną. Więc w sumie stworzyli swoją barierę wewnątrz naszej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Seekvaira-san stworzyła własną barierę! Ona naprawdę jest dokładna… Stworzyła ją pewnie po to, aby nie tylko powstrzymać przeciwnika przed ucieczką, ale także po to, aby upewnić się, że żaden obcy nie zauważy naszej walki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc stworzyłaś barierę jeszcze zanim przeciwnik uciekł – powiedziała Asia do  Seekvairy-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle… Pod Seekvarią-san pojawił się mały cień. Jeśli się mu bliżej przyjrzeć… To był to Guunndam Gunplaaaaaaaa! Do tego ruszał się jak żywe stworzenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ci goście wspierają moją barierę. Nie mają zbyt wiele sił aby się poruszać, ale skoro są takie małe, to mogę przeniknąć na teren wroga niepostrzeżeni. Obecnie rozstawiłam tych malców w promieniu kilkuset metrów, aby wspierały barierę – powiedziała Seekvaria-san, biorąc Gunplasa do rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Woach! Używa mobilnych Gunplasów, jako wsparcia dla bariery…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dodam coś od siebie, otóż wokół nas przepływ czasu jest inny niż na zewnątrz. Można powiedzieć, że godzina tutaj równa się kilku minutom na zewnątrz. Oto ograniczona moc Czasu, o której mówiła wcześniej Seekvaria-sama – oznajmił Alivian-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Więc jej mocą jest tworzenie przestrzeni i kontrolowanie przepływu czasu wewnątrz niej? Hmm, wprawdzie nie jest to ofensywna technika, ale może być przydatna, jeśli używasz jej mądrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc to oznacza, że dookoła tego lasu jest mnóstwo modelów Gunpla, które utrzymują barierę. To dość szalone! Ja też chcę kontrolować modele za pomocą mojej mocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje oczy zalśniły, gdy gapiłem się na Gunplasa. Nagle okulary, Seekvari-san zabłysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli chcesz, to później cię tego nauczę, co ty na to? – zaproponowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, jako przyjaciel o wspólnych interesach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaje się być niesamowicie szczęśliwa! Dałem się nabrać na jej sztuczki! Mam przeczucie że później zaprosi mnie do fanklubu maniaków Gundamów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, pół biedy że musimy chodzić po lesie w gęstej mgle, ale nie możemy zobaczyć naszego celu. Alivian, zrób nam przejście – powiedziała Seekvaria-san do Aliviana-san, głaszcząc Gunplasa po głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jak każesz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy skłonił się Seekvari-san, z jego pleców wypłynęła potężna aura! Zmieniła kształt i przybrała postać smoka, który otworzył szeroko paszczę i strzelił potężnym smoczym pociskiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocisk wystrzelony przez Aliviana-san popędził przed siebie, szybko rozpraszając całą mgłę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem zobaczyliśmy przed nami wielką rezydencję! Więc wampir ukrył w ten sposób swoją obecność…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ruszyliśmy w stronę rezydencji i wkrótce do niej dotarliśmy. Ogrodzenie było uszkodzone w kilku miejscach i nie spełniało dobrze swojej roli. Nawet metalowa brama była w połowie wyrwana, więc nie było żadnych problemów z dostaniem się na dziedziniec. To miejsce w ogóle nie zmieniło się od czasów, gdy byłem tu jako dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogród był zarośnięty chwastami, a chodnik, który prowadził do drzwi wejściowych, cały popękał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seekvaria-san stanęła przed rezydencją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty, która porzuciłaś swojego pana i żyjesz spełniając swoje własne żądze! Twoje grzechy są warte tysiąc śmierci. Ukażę cię imieniu Arcyksięcia Agares! Pokaż się! – wrzasnęła głośno, odgarniając swoje blond włosy na bok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, tak jak się spodziewałem, awersja Rodu Agares wobec wygnanych diabłów jest wielka! Ja też czuję się podekscytowany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle wszystkich nas dopadło złowieszcze przeczucie. Poczuliśmy też żądzę mordu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w kierunku, z którego nadpływała! Za budynkiem coś błysnęło! Ta żądza mordu była skierowana… Wobec Elmenhilde?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uważaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem ją i wzbiłem się w powietrze za pomocą moich smoczych skrzydeł!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy rozległ się huk i w miejsce w którym stała Elmenhilde uderzył promień światła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Czy to moc Świętego Światła? Pamiętam że widziałem taką moc w Niebie! Skoro promień światła miał kształt krzyża, to prawdopodobnie mam rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak postawiłem Elmenhilde na ziemi, spojrzałem w kierunku, z którego nadpływały mordercze żądze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …No no…. Całkiem niezły refleks.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciemności bezgłośnie wyłoniła się czarnowłosa dziewczyna w pelerynie. Jej oczy były krwistoczerwone. Najwyraźniej ta kobieta jest wampirzycą i wygnaną diablicą… Jest uwodzicielską onee-sama o tajemniczej i zmysłowej aurze, ale ma też cechy wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tego aura którą od niej czuliśmy, była… Ponad średnioklasowym diabłem. Skoro dookoła najwyraźniej są pułapki, to najlepiej będzie zachować czujność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błyskawicznie zwiększyłem moją moc i przyzwałem Zbroję Łuskową Daru Wzmocnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zostawiam wsparcie tobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak zostawiłem Asię na tyłach, ruszyłem do przodu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten atak został stworzony dzięki zmodyfikowanej broni, którą zdobyłam na ludziach z Kościoła, którzy próbowali mnie dopaść… – powiedziała wampirzyca uśmiechając się z pewnością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Roześmiała się z kpiną. Elmenhilde spojrzała na nią pełnym nienawiści wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ten atak zadano zmodyfikowaną bronią egzorcystów! Gdyby wampir lub diabeł został nim trafiony, to skończyłoby się to dla niego fatalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca rozłożyła szeroko ramiona, wzdymając swoją pelerynę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To miejsce jest pełne ludzi z mojego parostwa, uzbrojonych w podobną broń! Jeśli nie będziecie ostrożni, to będzie to dla was niebezpieczne, wiecie o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może przygotowała to, kiedy błądziliśmy we mgle? Albo szykowała to od początku. Cóż, chwilowo to nieistotne. Ale jej parostwo… Więc były już ofiary! Nie wybaczę jej, że zrobiła coś takiego z moim drugim rodzinnym miastem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy byłem wściekły, zauważyłem że wokół wampirzycy pojawiło się wiele małych cieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to… Modele Gundamówwwwwww?! Niemożliwe! Dlaczego tyle ich tutaj jest?! Uzbrojone Gunplasy otoczyły rezydencję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe…! Naprawdę to zrobiłaś?! – wrzasnęła Seekvaira-san, która to zauważyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co tu się dzieje?! Nie mam pojęcia! Wygnańcy, wampirza zdrajczyni i… Gunplasy?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, co tu się dzieje?! Jedyne co rozumiem to to, że obecnie kontroluje modele swoją mocą, tak jak Seekvaira-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Tym promieniem światła strzelił jeden z tych modeli. Zmodyfikowałam je wszystkie według moich własnych planów! – powiedziała wampirzyca z dumą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli przyjrzeć się im uważnie, to z ich broni wydobywało się światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… N-niemożliwe, one wystrzeliły promieniem światła?! Używają broni zdobytej na egzorcystach… Zmodyfikowałaś te modele?! Naprawdę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca wyjęła kolejnego Gunplasa spod peleryny. Kiedy Seekvaira-san to zobaczyła, nie mogła powstrzymać wściekłości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest... To jest oryginalny Doll Armour Great Gundam Evil Plan Prototype Numer 4, który wysłałam na patrol! Zostałeś przechwycony przez wroga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca spojrzała na tego wielkiego Gundama… Wszystko jedno. Och i FYI Doll Armour jest nazwą, którą nadano robotom z animacji „Gundam”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Więc ty to zrobiłaś, hę? Najwyraźniej kontrolujesz ich za pomocą swoich mocy… Żeby wysłać takie obrzydliwe ustrojstwo na patrol; w ogóle nie masz gustu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jest zła na to, że wysłała Gunpla na patrol…. Zaraz, to nie w porządku! Ona też używa modeli jako broni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca nie mogła powstrzymać swojej złości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dl… Dlaczego! Dlaczego umieściłaś broń z serii „Another Gundam”, na robocie z serii „New Universal Century”!! Pomyliły ci się serie! Świetlisty karabin i tarcza z dekoracją, dodatkowo z plecakiem i wielkimi bezużytecznymi skrzydłami, jest z serii „Another Gundam”! Nie daruję ci tego! – wampirzyca wskazała swój własny model. – Prosty, ale skuteczny karabin! Wszechstronna, ale praktyczna tarcza! Plecak bez zbędnych dodatków, ale za to z dopalaczem i szablą! Oto prawdziwy Gundam! W przeciwieństwie do serii „New Universal Century”, innych robotów nie możesz nazwać prawdziwym Doll Armour!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jesteś… Fanką „New Universal Century”? Sądząc po twoim spojrzeniu podchodzisz z dystansem do serii „Another”. Są szczególnie radykalne frakcje, które uważają serię „Another Gundam” za swojego osobistego wroga. Więc ty też do nich należysz – odparła Seekvaria-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro należysz do fanów „Another”, to potrafię to zrozumieć. Ale żeby łączyć tą serię z „New Universal Century”… Tak długo jak mam czerwone, nigdy się z tym nie pogodzę! – wrzasnęła wściekła wampirzyca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Seekvairy-san przybrała smutny wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Biedaczka… Obie serie należąc do „Gundama”. Jeśli zaprzeczysz istnieniu jednej z nich, to „Gundam” nie będzie „Gundamem”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jaką mamy pewność, że ta słaba i mętna mania z poprzedniej serii nie jest powodem, dla którego chciano skorumpować studio producenckie i młodych widzów?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tylko ich ego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Ja, Asia, Alivian-san i Elmenhilde nie potrafiliśmy robić nic poza gapieniem się na tą scenę....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…N-naprawdę nie mogę nic powiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Jedyne co mogłem zrobić, to złapać się za głowę i paść na kolana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Boże! W odległym lesie, w równie odległej wsi, diablica i wampirzyca kłócą się o „Gundama”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle Alivian-san stworzył magiczny krąg i skinął głową. Najwyraźniej coś teraz robi...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W rezydencji najwyraźniej jest kilku wieśniaków… Wszyscy budują Gunplasy z pustymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca roześmiała się złowrogo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Te Gunplasy są żołnierzami, których wybrałam do mojego parostwa! Ożywiam złożone modele i mogę jej wtedy kontrolować! Tego naprawdę chciałam, gdy odeszłam z mojego kraju i porzuciłam mojego byłego pana!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że co?! Mówisz że te Gunplasy są twoim parostwem?! Więc tylko dlatego porzuciłaś swój kraj, zostałaś diabłem i w ostateczności kontrolujesz wieśniaków i zbierasz ich tutaj?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Naprawdę ściągnęłaś tutaj ludzi, aby sklejali dla ciebie modele Gundamów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najwyraźniej to ona jest tą nową osobą , której opowiadał nam właściciel sklepu. Do tego kupowała modele Gunpla. I nie chciała  zmienić ich w swoje parostwo, a zbudować je z nich… Doprawdy, aż brak mi słów – powiedział Alivian-san, gdy zapoznał się z całą sytuacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzam się z tobą! Mój drugi dom został opanowany przez jakiś maniaków Gundamów (do tego serii „New Universal Century”)!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ci ludzie nie są niczym więcej niż personelem, który buduje moje parostwo… Niczym więcej niż narzędziami. Fufufu, po tym jak już zbuduję wszędzie takie fabryki, będę je produkowała masowo. I jeśli mi się uda, to nie będę się już wtedy bała Frakcji Carmilla! – wrzasnęła radośnie wampirzyca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby więc skleić swoje… Nie, aby zbudować swoje parostwo, zamierzasz wykorzystać tych ludzi. Do tego tworzenie modeli plazmowej broni, wzorowanej na uzbrojeniu egzorcystów, to niebezpieczny pomysł! To pewnie dlatego porzuciła swój kraj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to wszystko się działo, nad głową Elmenhilde tkwił wielki znak zapytania. Nie ma szans, aby wampirza księżniczka zrozumiała rozmowę o „Gundamie”. Prawdopodobnie nie zrozumiała nawet oświadczenia tej wampirzycy na temat modeli Gunpla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Gundamy… To coś, co ekscytuje dziedziczkę Rodu Agares i nawet kusi wampiry… Co to takiego jest? Czy będę w stanie to lepiej zrozumieć, jeśli znów odwiedzę tamten sklep?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestań! To coś cię pochłonie! – natychmiast powstrzymałem Elmenhilde. Im dalej będzie się trzymała od „Gundama”, tym lepiej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– K-kiedy już wrócimy do domu, chciałabym skleić jeden z tych modeli! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko nie ty, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę posłać naszej Asi w świat „New Universal Century”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle, wampirzyca i Seekvaria-san, których emocje sięgnęły zenitu, zajęły pozycję do walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta rezydencja jest miejscem, gdzie mogę używać aerografu bez ściągania uwagi! Jeśli będziecie mi przeszkadzać, to wtedy was zniszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako spadkobierczyni Arcyksięcia Agares, nie mogę ci pozwolić na takie zło! I nie ma mowy, aby twojego serca dosięgły Gunplasy, których nawet nie budujesz sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku nocy, modele Gundamów, kontrolowane przez diablicę i wampirzycę, stoczyły brutalną walkę… Powietrzna bitwa trwała, podczas gdy ja skupiłem się na egzorcyzmowaniu wampirzycy, dalej będąc oszołomionym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Po tym jak skończyliśmy naszą pracę, ruszyliśmy w stronę drogi na zboczach góry… Może dlatego że była to pierwsza w historii walka Gundamów, wciąż byłem z tego powodu psychicznie zmęczony…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampirzyca została pokonana po tym, jak oberwała naszym bezpośrednim atakiem. Wieśniacy których uwolniliśmy, wrócili do domów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydaliśmy tą wampirzycę Elmenhilde. Za pomocą diabelskiego kręgu teleportacyjnego, zabrała rebeliantkę do swojej ojczyzny. Skoro jest zarówno wampirzycą, jak i wskrzeszoną diablicą, to zostanie osądzona przez rząd Zaświatów i Frakcję Carmilli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zostawiam ją na łasce sędziów z Zaświatów oraz mojego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde wreszcie się rozluźniła po tym, jak skończyła swoją pracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …W niedalekiej przyszłości będzie w stanie zaakceptować Gundamy… – Seekvaria-san miała trochę wyrzutów sumienia, gdy patrzyła w niebo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… Uuugh, zawsze jestem zmęczony, po tym jak natykam się na tego typu ludzi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Sekiryuuteiu, dlaczego mnie wtedy uratowałeś? – zapytała mnie nagle Elmenhilde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uratowałem ją przed pociskiem światła, którym strzelił do niej jeden z Gundamów kontrolowanych przez tą wampirzycę. Teraz mnie o to pytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, to był odruch. Do tego… Chciałaś chronić swój dom… Tego typu uczucia są wspólne dla ludzi, diabłów i wampirów, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde nie odpowiedziała, nie drwiła też z moich czynów. Wyglądała znacznie bardziej uroczo, niż wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Elmenhilde znów założyła kaptur na głowę i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam za waszą dobroć. Upewnię się, że kiedyś odwdzięczę się wam za tą dobroć – oznajmiła. – Dobranoc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już miała odejść…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj chwilę  – Seekvaira-san zatrzymała Elmenhilde. – Nie chcesz się dowiedzieć więcej na temat „Gundama”? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po powiedzeniu tych słów, wyjęła coś z małego magicznego kręgu… To kompletny zbiór anime o serii „Gundam”! Seekvaira-san przekazała go Elmenhilde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zacznij od tego. Musisz zgłosić  tego typu rzeczy swoim przełożonym, prawda? W takim razie, powinnaś zbadać rzeczy, które chciała osiągnąć ta zdrajczyni. To materiał badawczy, tak, TYLKO materiał badawczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Elmenhilde wzięła od niej anime, powiedziała tylko „W-więc to tak…” i zabrała je ze sobą! Seekvaira-san zamierza wykorzystać okazję i zyskać więcej fanów dal serii „Gundam”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, dzięki temu z pewnością będziemy mieli więcej szans, aby nawiązać współpracę pomiędzy Elmenhildą-sama i DxD. Dobrze mieć takie kontakty na tym etapie – powiedział Alivian-san, który przyglądał się tej scenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja tam dalej myślę, że po prostu chce zdobyć więcej fanów dla serii „Gundam”….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, zostawiam to spadkobierczyni Arcyksięcia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak oto eliminacja wygnanego diabła zakończyła się sukcesem…&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
…Ja i Asia wkradliśmy się do domu babci zanim moi rodzice się obudzili, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise, Asia. Dobrze że wreszcie wróciliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Babcia wyszła nagle z domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ach, t-to jest…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to jest…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przygotowaliśmy żadnych wymówek, ponieważ nie pomyśleliśmy nawet, że ktoś nas przyłapie! Nigdy bym nie pomyślał, że babcia zauważy, jak wymykamy się w nocy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Babcia zabrała nas do salonu… Przygotowała dla nas gorący posiłek. To był udon, przygotowany z okazji Nowego Roku, pełen mięsa i warzyw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Było wam pewnie zimno, prawda? Chodźcie, zjedźcie coś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podziękowaliśmy jej i zjedliśmy nasz posiłek. Możliwe że byliśmy bardzo głodni po tej całej przeprawie i nie mogliśmy przestać jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zanim twoja babcia to zauważyła, stałeś się taki męski, Ise – powiedziała babcia, gdy przypatrywała się mojej twarzy i uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nie wie że jestem diabłem, ale jestem pewien że poczuła iż dorosłem. Tak się cieszę że to słyszę. Cieszę się, że byłem w stanie ocalić to miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kiedy tak sobie myślałem, babcia dotknęła policzka i uśmiechnęła się półgębkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Cóż, skoro jesteście tacy młodzi, to nie macie jeszcze dość sił, aby robić to przez całą noc. Więc łączy was już coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakrztusiłem się makaronem, który miałem w ustach!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wooooooach! Zdecydowanie coś źle zrozumiała?! Nie uprawiałem z Asią seksu przez całą noc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera, zboczenie zdecydowanie jest dziedziczne! Chcę myśleć, że… Miałem szczęście, skoro urodziłem się w takiej rodzinie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie coś takiego sobie uzmysłowiłem podczas ferii zimowych drugoklasisty.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[Żywot_4:_Talenty_Samorządu_Uczniowskiegol|Żywotu czwartego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Dodatkowy_Żywot_1:_Krzyżowy×Kryzys|Dodatkowego żywotu 1]]&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Obserwator</name></author>
	</entry>
</feed>