<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Pueblo</id>
	<title>Baka-Tsuki - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=Pueblo"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Special:Contributions/Pueblo"/>
	<updated>2026-05-09T07:41:08Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_4_rozdzial_5&amp;diff=195787</id>
		<title>High School DxD - Tom 4 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_4_rozdzial_5&amp;diff=195787"/>
		<updated>2012-10-10T16:08:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 5: Smok Walijski i Smok Wymycia==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Kiedy światło zanikło, byłem w pokoju klubowym. Teleport się udał, choć narobił wiele hałasu. Jednakże…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Przeteleportowali się tutaj!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pieprzone diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wnętrze było zajęte przez czarodziejów w tych dziwnych szatach! Heeeeej! Tak jak myślałem, była to baza przeciwnika!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou! Ise-senpai! – rozległ się głos Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy zwróciłem wzrok w kierunku, z którego dochodził, moim oczom ukazał się transwestyczny chłopiec przywiązany do krzesła. Jego twarz ukryta była pod papierową torbą! Założył ją…&lt;br /&gt;
Buchou, widząc że Gasper jest cały, odetchnęła z ulgą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper! Nic ci nie jest! Tak się martwiłam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou… już za późno… – rozpłakał się. – Będzie lepiej… gdy umrę. Proszę, Buchou, senpai… proszę, zabijcie mnie… Z powodu tych oczu, tych przeklętych oczu, z nikim nie mogę się zaprzyjaźnić… Jestem tylko utrapieniem… i tchórzem… – Łzy spływały gęsto po jego policzkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślał, że sprawił nam kłopoty przez bycie porwanym i wykorzystanym przez wroga. Buchou uśmiechnęła się łagodnie i odpowiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów takich głupot. Przecież wiesz, że nigdy bym cię nie zostawiła, prawda? Kiedy włączyłam cię do mojej rodziny, to tak powiedziałam, tak? Zostałeś odrodzony, będziesz żył dla mnie i odnajdziesz, odnajdziesz również taki styl życia, który będzie cię zadowalał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej słowa jednak do niego nie docierały. Gasper pokręcił przecząco głową i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie potrafię go odnaleźć. Sprawiam same kłopoty, więc żebym… miał jakąś wartość…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś moim podwładnym i częścią mojej rodziny – przerwała mu. – Tak łatwo cię nie zostawię. Nawet gdyby byłoby to jedyne wyjście, żebyś był wolny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie tak, Gasper! Ja i Buchou nie zostawimy cię samego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadza się! Mój kouhai! Nawet jeżeli nie potrafiłeś używać swojego Sacred Gear, my nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Gan!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na naszych oczach Gasper został uderzony przez czarodziejkę. Trzymała go za włosy i śmiała się szyderczo. Przyjrzałem się uważnie moim przeciwnikom i… wszyscy byli kobietami! Wiedźmy? Wiedźmy też są niezłe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście tacy głupi – zaczęła, patrząc pogardliwym wzrokiem. –Naprawdę nie potrafię zrozumieć tego, z jaką normalnością traktujecie tego pół wampira. Rzeczywiście jest tak, jak mówią starzy Maou – Gremory są tak głupi i nierozgarnięci, jak bardzo są potężni i przesiąknięci mocą. Może udałoby się tobie coś wskórać, gdybyś szybko przeprała mózg temu pół wampirowi i użyła go jako dość efektywne narzędzie? Gdybyś umieściła go na terenie wrogich ci upadłych aniołów, a on sam by stracił kontrolę nad swoim Sacred Gear, mógłby nawet wyeliminować jednego z ich przywódców. Dlaczego tak nie zrobiłaś? Czyżby powodem było to, że traktujesz swoich podwładnych jak bliskich przyjaciół?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to… – próbowałem odpowiedzieć równie agresywnie, ale Buchou uciszyła mnie gestem ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego, Buchou!? Mimo że ta kobieta nie wiedziała nic o tobie, to mówiła tylko złe rzeczy! Nie mogłem jej tego przebaczyć! Bez względu na to, że jest się dziewczyną, to istnieją pewne granice, których nie należy przekraczać! Są rzeczy, które się mówi, i są takie, których nie wolno mówić! Niech to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja… cenię sobie swoich podwładnych – odpowiedziała spokojnie Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wkurz się! Nie było żadnego celu w tym, aby zachowywać spokój w rozmowie z taką osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hyuh! Bon!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarodziejka wystrzeliła w stronę Buchou mały, magiczny pocisk! Jej mundurek był częściowo rozerwany, a na wierzch wychodziła jej bialutka skóra… Dało się dojrzeć jej p-piersi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za pyskata dziewczynka. Nie podoba mi się również to, jak bardzo jesteś piękna, mimo że jesteś diablicą, córo Gremory – jej słowa były przepełnione zazdrością. Przystawiła ostrze do gardła Gaspera. – Jeden ruch, a dzieciak zginie. Zabawmy się trochę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnęła jedną ze swoich rąk i zaczęła kumulować jeszcze więcej mocy! Buchou nie okazywała najmniejszego zainteresowania tym, nie próbowała nawet tego uniknąć! Kurna! Kiedy pocisk zostanie wystrzelony, osłonię ją własnym ciałem! Stanę się jej tarczą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bon!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pocisk otarł się o moją szyję. Ałł! Bolało! Ale co ważniejsza, miejsce, w które został skierowany! Celowała w twarz Buchou!? Nie wybaczę! Celować w twarz Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem porządnie wkurzony, ale Buchou wyszła przede mnie i powiedziała do Gaspera:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, proszę cię, bądź źródłem moich kłopotów. Będę na ciebie krzyczała i krzyczała w kółko! Pocieszę cię! Nigdy cię nie zostawię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
B-Buchou! Mimo że nie mówiła tego do mnie, to naprawdę mnie to wzruszyło! Tak jak się tego spodziewałem, moja pani była najlepsza! Cóż zatem, Gasper! Spowodowałeś, że Buchou powiedziała już tak wiele! Jaka będzie twoja odpowiedź!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou… Ja… Ja…! – Gasper zalał się łzami, ale nie były to łzy smutku czy też strachu. Nawet ja mogłem zauważyć, że płakał z szczęścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku! Okay! W takim przypadku, Gasper, teraz pora na prezent ode mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gaspeeeeeeeeeeeeeer! – krzyknąłem, a mój głos odbijał się od ścian. Moje uczucia! Przeleję je w słowa i dostarczę je wszystkie do twojej duszy! – Nie uciekaj! Nie bój się! Nie płacz! Ja! Buchou! Akeno-san! Asia! Kiba, Koneko-chan, a także Xenovia! Wszyscy jesteśmy twoimi przyjaciółmi! Nigdy, przenigdy cię nie zostawimy samego! Nigdy byśmy nie zrobili ci czegoś takiego! – Mówiąc to, podniosłem moją lewą rękę. – Boosted Gear!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!!]&lt;br /&gt;
Na moim ramieniu pojawiła się czerwona rękawica. A teraz Promocja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! Promuję do Królowej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknęła, a moja moc wyraźnie wzrosła! Pozostała jeszcze jedna rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ascalon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[OSTRZE!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z tym nowym głosem, z obudowy mojego Sacred Gear wyrósł Ascalon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarodziejki bacznie mi się przyglądały. Przyłożyłem czubek ostrza do mojej dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Zashu.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Udało mi się stłumić moc miecza i ciąłem po wewnętrznej stronie prawej dłoni… Boli. Ale! z rany wypłynęła krew.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise…? – Buchou patrzyła niepewnie na moje poczynania. Och, proszę, nie przejmuj się tym. To prezent dla Gaspera!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak, Gasper! – przemówiłem. – Żaden z tego pożytek, jeżeli nie powstaniesz o własnych siłach. Kiedy zachęca cię dziewczyna, trzeba wstać! Czyżbyś nie posiadał wspaniałych dwóch kuuuuuuuleeek!? – Wyciągnąłem lewą rękę i wydłużyłem Ascalona, który był pokryty w krwi, w kierunku Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarodziejki nie dały rady zareagować. Krew, która była na ostrzu, poszybowała prosto na usta Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przełknij to. Moja krew, która żywy najsilniejszego ze smoków. I pokaż nam, że jesteś mężczyzną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper przytaknął na moje słowa z poważną miną. Oblizał wargi z krwi i w tym samym momencie, kiedy ją połknął, atmosfera w pomieszczeniu nagle uległa zmianie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dające opisać się słowami dreszcze przebiegły po moim ciele. Kiedy popatrzałem na Gaspera przywiązanego do krzesła…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było go tam! Gasper nie siedział na krześle!? Zniknął!? Pozostał po nim tylko sznur. Czarodziejki również zdawała się być tym zaskoczona i zaczęła się rozglądać po pokoju. Ogarnęły wzrokiem całe pomieszczenie i…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chichichichichichi. Rozległ się dziwny dźwięk. Tuż pod sufitem latało multum nietoperzy. Grupa czerwonookich nietoperzy zanurkowała wprost w czarodziejki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuh! Ten przeklęty wampir przemienił się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klnące kobiety wyciągnęły ręce w stronę nietoperzy i próbowały zestrzeliwać je magicznymi pociskami, ale coś pociągnęło je do tyłu i straciły równowagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezkresna ilość czarnych rąk wyrastała z cieniów czarodziejek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jego zdolność!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Giń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Don!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wystrzeliły pociski w cienie, ale ręce niespodziewanie same poznikały. W międzyczasie nietoperze zbliżyły się do czarodziejek i zaczęły je kąsać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałeś wyssać naszą krew!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nasza magia również zostanie wchłonięta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wpakowały się w niezłe gówno. Były na łasce nietoperzy i tych rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był… Gasper? Jego wampirze moce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to część zdolności Gaspera, które pierwotnie skrywał. Wypicie twojej krwi musiało spowodować ich uwolnienie – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, czyli tak, jak myślałem – jego moce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuh! W takim przypadku możemy tylko jedno! – Czarodziejki skierowany ręce w naszym kierunku! Celowały we mnie i Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Doshu!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełno pocisków zostało posłanych w naszą stronę, jednak… wszystkie zostały zatrzymane w połowie drogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To bezcelowe. Widzę wszystkie wasze ruchy i ataki.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Gaspera rozległ się w całym pomieszczeniu. Czerwone ślepia nietoperzy wściekle się świeciły. Rozumiem, użył swojego Sacred Gear za pomocą ich oczu! Jednak co więcej, zatrzymał wyłącznie magiczne pociski! Dzięki mojej krwi był w stanie kontrolować swoją moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zatrzymuję was!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kah!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczy nietoperzy zaświeciły się, a czarodziejki zostały zatrzymane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ise-senpai! Zakończ to!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie! – Biegałem i dotykałem ich ciał! Potem, ustawiwszy się w samym środku pokoju, wykrzyczałem: – Dress Break!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bababah! Ubrania wiedźm, które pozostawały zatrzymane, zostały rozerwane! Wystawa nagich kobiet! Mogłem patrzeć tyle, ile chciałem, dotykać tyle, ile chciałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buh! Wraz z krwotokiem z nosa, na mojej twarzy pojawił się uśmiech zwycięstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, razem jesteśmy niepokonani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój kouhai zatrzymuje przeciwnika, a ja niszczę ich ubrania. Jesteśmy najsilniejsi. Jesteśmy nie do przezwyciężenia! Dzięki temu marzenie, którego tak bardzo pragnąłem, mogło się spełnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pechi.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poważnie? – Westchnąwszy, Buchou puknęła mnie w czoło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
– Przy okazji, Ddraig, kto to Ophis? – zapytałem, będąc zajęty związywaniem czarodziejek i umieszczaniem ich w magicznym kręgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…Ophis. Pamiętne imię.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No, więc kim on jest? Ten gość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest najsilniejszym ze smoków.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Silniejszym niż ty i Smok Wymycia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, w końcu jest potężniejszy od samego Boga. Jest jedyną istotą, której Bóg nie mógł lekceważyć. To prawdziwy potwór o nieskończonej mocy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważnie!? Jest smok silniejszy od ciebie i Albiona!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jako jedyny. Jedyny, który nas przerósł. Jest najsilniejszym stworzeniem na świecie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hah, to, hm, jakby to ująć… Jednak co ważniejsze, jest przywódcą bandy terrorystów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou utworzyła magiczny krąg i odesłała czarodziejki do Zaświatów. Powiedziała, że zostaną aresztowane i wsadzone do więzienia. Przy okazji mówiąc, Buchou przebrała się już w swój zapasowy mundurek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Użyliśmy kręgu, żeby mieć na wszelki wypadek żywych świadków. Mimo wszystko wiązanie liną dziewczyn w taki sposób… Gufufu, po głowie chodziły mi same zboczone rzeczy. &#039;&#039;&#039;(!)&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Senpai, z twoją dłonią w porządku? – zapytał Gasper, który już przemienił się z powrotem w swoją normalną postać. Miał założony pierścień, który otrzymałem od Azazela i z tego też powodu nie utracił kontroli nad swoim Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nic mi nie będzie po takim drobnym draśnięciu. Mimo że wyglądam, jak wyglądam, to pewnego razu miałem w swoim brzuchu olbrzymią dziurę zrobioną przez jednego z upadłych aniołów…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee? N-naprawdę…? S-senpai doświadczył dużo przemocy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio? Jak się nad tym zastanowię, to odkąd stałem się diabłem, zdawało mi się, że żyłem w naprawdę brutalnych czasach… Nie zamartwiałem się tym, ponieważ wiodłem szczęśliwe życie z Buchou i resztą, ale czy moje szanse na pochwycenie przez szczęki śmierci były tak wysokie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uu, tylko mi się zdaje, tylko mi się zdaje. Nie mogę o tym tak myśleć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak tam moja krew?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, moja moc tymczasowo wzrosła, ale… powróciłem już do normalności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc był limit czasowy. Mimo wszystko po wypiciu mojej krwi stawał się setki razy silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Wszystkie zostały już przeteleportowane! Cóż zatem, Ise, Gasper! Wracajmy do Maou-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou. Dziękuję ci za twój wielki wysiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest! – odpowiedzieliśmy z Gasperem i podążyliśmy za Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Opuściliśmy pokój i poszliśmy w stronę wejścia do budynku. Gasper cały czas przylegał do moich pleców… Ostatnimi czasy było coraz więcej dzieci, które się za mną chowały. Była Asia i był on. W każdym razie musiałem wyleczyć go z tego bycia hikikomori!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już wychodziliśmy, gdy nagle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dogaaaaaaaaaaaaan!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś spadło wprost przed nami! Kiedy tumany kurzu opadły, naszym oczom ukazał się…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Tch. Więc w tych okolicznościach zdradziłeś mnie, Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był to naczelnik upadłych aniołów, który zdawał się być śmiertelnie ranny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie, Azazel. – Promieniując oślepiającym blaskiem, Hakuryuukou stanął przed nami. Przy jego boku była kobieta, której nie znałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wraz z podjęciem przez ciebie decyzji o pokoju, zostało zawarte porozumienie o ataku terrorystycznym i użyciu Sacred Gear tego pół wampira. Hakuryuukou wraz ze mną zaczął szaleć, gdy znaleźliśmy do tego sposobność. Dobrze by było, gdybyśmy mogli też pozbyć się jednego z przywódców trzech potęg. Chyba nic się nie stało, jeżeli spotkanie zostało przez to przerwane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Ale seksowne ciuszki! Olbrzymi dekolt, który odsłaniał piersi! T-taka seksualna bezpardonowość i to w najlepszym wydaniu! Hej, jej nóżki też są niczego sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wyczuwam zboczone spojrzenie… Czy ten dzieciak to Sekiryuutei, Vali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z żalem muszę to potwierdzić. Naprawdę jest najbardziej godnym pożałowania gospodarzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestań powtarzać godny pożałowania, godny pożałowania! Każdego dnia daję z siebie wszystko… Ale, dlaczego walczycie z Azazelem? A co ważniejsze, kim jest ta onee-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomniana wyżej przedstawiciela płci piękniej spojrzała się na mnie z politowaniem, po czym powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Naprawdę jest dzieckiem, któremu należy współczuć. Vali, zabijesz go?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam mieszane uczucia co do tego. Szczerze powiedziawszy, to nie spodziewałem się go tutaj zastać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Heh? Niczego nie rozumiałem. Co się kurna działo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, straciłem swoją tajną broń… Żeby jeden z moich zrobił coś takiego… – Azazel zaśmiał się sam do siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co takiego? To Hakuryuukou naprawdę trzymał z terrorystami? Ta nee-san to również nasz przeciwnik? Vali podniósł przyłbicę swojego hełmu i odsłonił swoją twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy? Kiedy się na to zdecydowałeś? – zapytał Azazel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otrzymałem propozycję, kiedy wracałem z Kokabielem. Wybacz, Azazel. Ta strona wydaje się być interesująca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, czy Smok Wymycia poddał się Ophisowi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, po prostu uparcie współpracuję. Złożyli całkiem interesującą ofertę. „Nie chciałbyś walczyć przeciwko całemu Asgardowi?” – kiedy mi to zaproponowali, ja, który za wszelką cenę chce przetestować swoją moc, nie mogłem odmówić. Azazel, nie podoba ci się pomysł walki z Vallhalą – Asgardem, prawda? Nie lubisz wojny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powiedziałem ci, żebyś stał się silniejszy, ale powinienem był dodać jeszcze, żebyś nie robił niczego, co może zniszczyć świat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie ma żadnego związku. Po prostu chcę walczyć po wsze czasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rozumiem. Nie, mogłem jakoś przewidzieć, że obrócisz się przeciwko mnie. Od czasu, kiedy cię spotkałem, aż do teraz pragniesz tylko walczyć ze silnymi ludźmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przygotowania i wszelkie informacje wypłynęły dzięki Hakuryuukou. To nietypowe dla ciebie, żeby zostawiać go samego, zważywszy, że znasz jego naturę. W rezultacie założyłeś sobie sznur na szyję – kobieta kpiła z Azazela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując Azazela, który gorzko się uśmiechał, Vali uderzył się w pierś i przemówił do mnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moje prawdziwe imię to Vali. Vali Lucyfer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co? Lucyfer?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem potomkiem poprzedniego pokolenia Maou Lucyfera, które wymarło. Jestem dzieckiem powstałym z zmieszania krwi wnuka Maou i ludzkiej kobiety… Otrzymałem Smoka Wymycia, gdyż jestem na wpół człowiekiem. To czysty przypadek. Jednak narodziła się osoba, ja, która jest czysto powiązana z Lucyferem i ma w sobie Smoka Wymycia. Jeżeli istnieje coś takiego jak przeznaczenie i cuda, to może jestem ich sprawką… Żartuję. – Wraz z jego słowami z pleców wyrosło kilka diabelskich skrzydeł i kilka skrzydeł światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Demon? Hakuryuukou był…? Co więcej, wspomniał o Lucyferze… Czy to nie był stary Maou!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, to nie może być… – Buchou również nie ukrywała swojego zdziwienia. Mimo wszystko Azazel potwierdził jego słowa: – To prawda. Jeżeli ma być jakaś istota śmiechu warta, to właśnie on nią jest. Jest najsilniejszym Hakuryuukou spośród tych, których znałem, i prawdopodobnie najsilniejszym w całej historii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…M-mimo że tak twierdzisz… T-to on naprawdę był tak potężny… Nie wiem czemu, ale jakoś nie mogłem się w tym wszystkim połapać! A może to raczej wokół mnie było coraz więcej osób, których mogłem określić „mieszańcami”? Akeno-san, Gasper, a teraz on.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel, zdecydowałeś się? – kobieta wciąż z niego kpiła. Kim ona była? Nawet ja byłem w stanie wyczuć, że jej chęć zabijania była olbrzymia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hm, ta aura tak wzrosła, co ci dał ten skurczybyk Ophis?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odpowiedziała z uśmiechem – jest smokiem o nieskończonej mocy. Dla dobra świata i jego poprawy pożyczyłam troszeczkę jego mocy, dzięki czemu mogę teraz z tobą się mierzyć. Istnieje nawet szansa, że będę w stanie pokonać Sirzechsa i Michała. Są takimi głupimi przywódcami, podobnie zresztą jak ty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jak ja. Może i jestem głupi, nie potrafię zrobić niczego bez Semyazzy. Jestem po prostu entuzjastą Sacred Gear… Ale, ale, naprawdę posunęłaś się do takiego stopnia, aby pomyśleć, że Sirzechs i Michał są idiotami? Zostawiają kogoś tak przeciętnego jak ty daleko, daleko w tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bzdura! – twarz kobiety wykrzywiła się. – Bardzo dobrze, zadam ostateczny cios tu i teraz! Jako pierwszy krok w stronę nowego świata zniszczę ciebie, naczelniku upadłych aniołów! – jej głos brzmiał poważnie i głośno. Jednak Azazel zdawał się tym rozkoszować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To… – Azazel wskazał na kobietę sztyletem, który dzierżył. – Już dawno temu przestałem być entuzjastą Sacred Gear. Ja je również produkuję. Tworzę repliki. Cóż, większość z nich to złom. Bóg, który rozwijał wszystkie Sacred Gear, to jednak był gość. Tylko za to go podziwiam i szanuję. Mimo wszystko dzieło to nie jest dokończone. A to z powodu tego, że on sam, jak i Maou odeszli, zostawiając pełno błędów, które mogą wpłynąć na równowagę w świecie, choćby takie Longinusy lub Łamacze Ładu. Cóż, jednak z drugiej strony to właśnie one sprawiają, że Sacred Gear są interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spokojnie, nic takiego jak Sacred Gear nie powstanie w nowym świecie. I bez takich rzeczy świat potrafi funkcjonować. Koniec końców spowodujemy, że skandynawski Odyn wykona ruch i świat będzie musiał się zmienić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysłuchawszy tego w ciszy i z uśmiechem na twarzy, Azazel odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Im więcej słucham, tym bardziej chce mi się rzygać na te wasze cele. Valhalla!? Bogowie ziemscy!? Chcecie poderwać wszystko do góry przez Odyna. Ale co ważniejsze, osoba, która odebrała mi przyjemność, może odejść i zniknąć. – Ostrze, które trzymał, zmieniło kształt! Rozdzieliło się na części, a na zewnątrz wydostało się światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-niemożliwe! Azazel, ty…! – Kobieta coś zrozumiała, jednak Azazel wypowiedział te słowa z wielką mocą: – Łamacz Ładu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała okolica okryła się w chwilowym błysku światła. Kiedy pociemniało, przed nami stała osoba, która miała na sobie złotą zbroję…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pancerz promieniował jaskrawym złotym światłem, a kształt tego stworzenia… przypominał smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bah! Wraz z dwunastoma czarnymi „odrzutowymi” skrzydłami, które wyrosły z pleców tej kreatury, w powietrze poszło wiele piór.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złota zbroja, które imitowała smoka, zatrzepotała swoimi skrzydłami. Uważałem, że było to trochę… fajne? Azazel miał na sobie smoczy pancerz! W ręku dzierżył olbrzymią świetlistą włócznię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Badałem Smoka Wymycia i inne Sacred Gear z serii smoków i stworzyłem to, moje arcydzieło, sztuczny Sacred Gear. Upadająca Smocza Włócznia w pseudo-stanie Łamacza Ładu, Zbroi Upadającej Smoczej Włóczni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zza tej całej zbroi potrafiłem wyczuć moc smoka. Nie była normalna! Jego ciało emanowało wysokoklasową potężną aurą. Z łatwością pokonałby Kokabiela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooo! To jak wyprzedaż Łamaczy Ładów po niskich cenach! Czy to nie było bardzo rzadkim zjawiskiem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie, to nie jest prawdziwy stan Łamacza.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co masz na myśli, Ddraig?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Spowodował, że Sacred Gear przepracował się i wymusił ponowną aktywację. W pewnym rodzaju stracił nad nim kontrolę. Po tej walce Sacred Gear będzie w wielu, wielu częściach. Czyżby te sztuczne Sacred Gear były jednokrotnego użytku?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chyba masz rację. Ale nie rozumiem jednego – jakim cudem emanuje smoczą aurę? Mimo wszystko wiedza Azazela na temat Sacred Gear była niespodziewanie wielka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawiasem mówiąc, dopóki posiadacz pierwotnego Sacred Gear nie zginie, dopóty będzie mógł się regenerować bez względu na to, ile razy pęknie. I odwrotnie – jeżeli skradnie się Sacred Gear jakimś sposobem, posiadacze umierają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klejnot na mojej lewej ręce i ich większa ilość, która pojawiała się w stanie Łamacza Ładu, nie pełniły pojedynczej funkcji i potrafiły się odnowić, gdyby zostały zniszczone. Jeżeli on był bytem, który nie powinien był istnieć, z Hakuryuukou było tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! – zaśmiał się Vali. – Tego właśnie można było się po tobie spodziewać, Azazel! Naprawdę jesteś niesamowity!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiał się w twarz komuś tak potężnemu! Czy on nie bał się niczego!? Nie, on był szaleńcem! Azazel odwrócił się do niego i powiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, również i z tobą chciałbym powalczyć, ale… Cóż, zajmij się Smokiem Walijskim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie rób sobie jaj! Nie chcę, aby on się mną „zajmował”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale walka z tobą wydaje się być dobrą zabawą – odpowiedział Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem proszę, zróbcie tak! Nie interesuje mnie nic takiego, jak odwieczny rywal i walka przeznaczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Bazuje na smoku obdarzonym w moc, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zapieczętowałem w tym Sacred Gear Gigantycznego Smoka, Fafnira. Skopiowałem to od dwóch Niebiańskich Smoków – Walijskiego i Wymycia. Teraz nadszedł czas, aby sprawdzić, czy się udało.&lt;br /&gt;
Skopiował Boosted Gear? Napomniał również o smoku, którego imienia w ogóle nie kojarzę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jest jednym z Wielkich Pięciu Smoczych Króli. Azazel mówił kiedyś o Vritrze, prawda? Jest również Smok Chaotycznej Karmy, Tiamat, Smok Figli, Yu-Long, oraz Śpiący Smok, Midgardsormr. Vritra został kawał czasu temu wyeliminowany i gdzieś zapieczętowany. Jeżeli słowa Azazela są prawdą, to ten sam los spotkał Fafnira. Chociaż, by być szczerym, pierwotnie było sześciu Smoczych Króli.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, pogubiłem się. Mówiąc o tym wszystkim tak nagle, to chyba nic dziwnego, że nie zrozumiem. O Tiamacie już słyszałem,  ale o pozostałych nie za bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Prawdopodobnie zobaczysz ich już za niedługo. W końcu Tiamat mnie nienawidzi.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaa, powiedział mi coś tak niedogodnego. Rany, już miałem potąd spotykania tych wszystkich smoków! Ach, a może właśnie dlatego Michał-san podarował mi tego zabójcę smoków?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel! Mimo posiadania takiej mocy, ty…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cattleya, sama powiedziałaś, że zawarłaś pakt z Uroborosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Badania nad Sacred Gear nie powinny były rozwinąć się do takiego stopnia…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tej perspektywy grupa, która mnie zdradziła, zdaje się posiadać trochę wiedzy, zebranej podczas badań. Mimo wszystko nie widzę w tym sensu. Tylko ja i Semyazza jesteśmy najbliżej prawdy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało kobiety pokryła ciemnoniebieska aura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem potomkinią jedynego, prawdziwego Lewiatana! Cattleya Lewiatan! Nie przegram przeciwko tak denerwującemu upadłemu aniołowi jak ty! – krzyknęła ze złością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta osoba to Lewiatan-sama? C-cóż, z pewnością było jej bliżej do tej Lewiatan-sama, jaką sobie wyobrażałem. Azazel kiwnął na nią palcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodź tu – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie gardź mną! – Z jej ciała buchnęła ogromna aura, a ona sama poderwała się do góry z ogromną prędkością!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Zan!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to w tej samej chwili. Kobieta zanurkowała prosto w Azazela, na co on zareagował włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bushu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krew trysnęła z jej ciala. Opadła bezwładnie na dół, po czym podniosła się z ziemi i klękła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przyjrzałem się dokładniej, to ziemia za nią również była rozerwana. Pękła na wskutek fali uderzeniowej ataku Azazela. Niesamowite, co za moc! Jednoczesny atak i obrona rozegrały się w jednej chwili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeszcze nie koniec! – Wraz z tymi słowami ramię Cattlei przemieniło się w mackopodobne coś i owinęło się wokół ręki Azazela. Na jej ciele pojawiły się podejrzane runy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To słowa używane do techniki samozniszczenia! – krzyknęła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważnie!? To do samozniszczenia? Wyraziła chęć śmierci! Azazel próbował pozbyć się macki, ale nic nie wskazywało na to, że puściłaby go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel! Mimo że próbujesz mnie zabić będąc w tym stanie, nie ma to znaczenia! Jesteś teraz ze mną połączony, więc na ciebie również przepłynie magia i zabije cię, kiedy ja umrę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zadać takie obrażenia, nawet jeżeli ma to kosztować cię życie? Prostacki sposób, ale efektywny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, Gasper, odsuńcie się! Zostaniemy złapani w siłę wybuchu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale Buchou! Co z Azazelem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako przywódca swojej frakcji jakoś sobie z tym poradzi! Jednak my możemy przez to zginąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robiło się poważnie! Uroczo byłoby zginąć wraz z Buchou, ale nie chciałem umierać w takim miejscu, a co ważniejsze, w wyniku czyjejś walki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybko odeszliśmy. Mimo że dzieliła nas spora przestrzeń, Buchou stworzyła kilka warstw magicznych barier i zaczęła szykować się na falę uderzeniową wybuchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łaaa! – rozległ się krzyk Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem na niego, jakiś magiczny wzór zakrywał jego oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, ale zapieczętowałem je. Trochę to irytuje, gdy czas jest zatrzymany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale wiecie – zaczął mówić, unosząc się w powietrzu – jeżeli jest się świadomym tej zdolności i tym, co ją aktywuje, to nie jest ona już taka wspaniała. Ma pełno słabych punktów. Istnieje mnóstwo technik, takich jak moja, która zapieczętowuje wzrok. A kiedy jego moc jest wysysana, zamienia się to w obosieczny miecz, który rani również jego towarzyszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedział – Gasper w obecnym stanie był pełen luk, podobnie jak ja. „Potężny Sacred Gear równa się siła!” – to tylko iluzja, która istniała wewnątrz mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel, miałeś rację. Mimo że Sacred Gear jest mocarny, to na nic się nie zda, gdy jego gospodarz jest beznadziejny! Ja wciąż nie potrafiłem latać! Kurna! Nie mówiąc już o Gasperze! Trenowałem niewystarczająco dużo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obserwowaliśmy całe zajście. Azazel wciąż nie mógł oderwać macki. Nic się jej nie działo, nawet gdy próbował ją ciąć świetlistą włócznią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta macka jest specjalna, absorbuje moje życie. Nie zniszczysz jej – powiedziała kobieta ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel dał spokój z próbą przecięcia i wzruszył ramiona. Jednak w następnej chwili…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bashu!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Macka odpadła od niego wraz z jego lewą ręką! Uwaa! Bez jaj!? Odciął sobie rękę!? Świeża krew trysnęła z rany, a odcięta kończyna przemieniła się w pył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ODCIĄŁEŚ RĘKĘ!? – Cattleya była w wielkim szoku. Jednak w jej brzuchu tkwiła włócznia, którą cisnął Azazel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam ci przynajmniej ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Shuwa.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciało Cattlei eksplodowało, po czym obróciło się w popiół, który wiatr poderwał w niebo. Obróciła się w nicość, ponieważ otrzymała zbyt dużo obrażeń od światła. Bo w końcu światło jest dla demonów istną trucizną. Bez żadnych wyjątków, nawet w tym przypadku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kah! Zbroja odpadła od Azazela, po którym nie było widać żalu po stracie ręki. Po prostu mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tch, więc znamy limit sztucznych Sacred Gear – powiedział. – Jest jeszcze tyle do poprawienia… Tak długo jak klejnot z rdzenia jest cały, mogę zrobić nowe. Chyba potowarzysz mi trochę dłużej, Gigantyczny Smoku-kun, Fafnirze. – Wraz z tymi słowami pocałował klejnot, który trzymał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…I to byłoby podsumowaniem ze spotkania kobiety, która nazywała siebie Lewiatanem, oraz Azazelem. Wszystko, co pozostało, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali w białej zbroi zstąpił z nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego się po tobie spodziewałem, Azazel. Jednak twój pancerz zniknął. Musisz jeszcze popracować nad sztucznym Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zatem, Vali – Azazel wskazał na niego. – Co teraz? Mam to powtórzyć? Mimo że nie mam zbroi i pozostała mi tylko jedna ręka, to mogę walczyć na równi z tobą. – W jego dłoni pojawiła się włócznia, którą wycelował w Hakuryuukou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałeś nadal walczyć mimo tych ran? Co za duch! Vali patrzył się przez chwilę na niego, po czym zapytał:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale nie uważasz, że przeznaczenie jest okrutne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……? Co do…? O czym on niby bredzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z jednej strony mamy najsilniejszą istotę i legendarnego smoka jak ja, z drugiej strony zwykły człowiek, który również posiada legendarnego smoka. Mów, co chcesz, ale według mnie jest to okrutne zrządzenie losu. Mimo że jesteśmy rywalami z tymi samymi smoczymi rodzajami Sacred Gear, to przepaść nas dzieląca jest zbyt wielka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
M-masz na myśli mnie? Wskazałem na siebie. Vali przytaknął rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trochę cię poszpiegowałem – mówił dalej. – Twój ojciec jest zwykłym pracownikiem w biurze. Twoja matka czasami znajdzie jakąś robotę na pół etatu, a tak to siedzi cały czas w domu. Więzy krwi pomiędzy wami są pospolite. Wśród twoich przodków nie ma również nikogo, kto by posiadał jakąkolwiek moc. Oczywiście, nie mieli także nic wspólnego z diabłami lub aniołami. Jesteś naprawdę zwykły. Twoi przyjaciele również nie są specjalni. Byłeś kompletnie przeciętnym licealistą aż do momentu, w którym narodziłeś się jako diabeł. Jesteś nikim, to Boosted Gear nadaje ci wartość. – Zaśmiał się, a na jego twarzy widniało politowanie. – Nuda. Kiedy poznałem te parę faktów o tobie, opanowało mnie wielkie znudzeeenie. Śmiałem się. Śmiałem się z rozczarowania. „Ach, a więc to mój rywal. Poddaję się.” Gdyby twoi rodzice byli czarodziejami, to historia mogłaby potoczyć się troszeczkę inaczej. Zgadza się! Co ty na to? Możesz stać się mścicielem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…? Nie miałem pojęcia, co on bredził. Jakby to ująć, zdawało mi się, że był mądry inaczej. W ogóle nie mogłem go pojąć. Potrafiłem zrozumieć, że różnił się od Akeno-san i Gaspera, że nie miał nic przeciwko swojemu pochodzeniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez dwóch zdań, był z niego dumny. Jeżeli niektóre osoby cierpiały z powodu tego, jakimi się urodziły, to on z pewnością zaliczał się do tych, którym taki stan rzeczy się podobał. Świat był tak skomplikowany, że mój mózg nie mógł tego wszystkiego przetrawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko zrozumiałem jego następne słowa:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiję twoich rodziców. Jeżeli tak zrobię, twój życiorys stanie się troszeczkę barwniejszy. Gdyby zabiłaby ich taka wartościowa istota jak ja, nie uważasz, że mógłbyś się poświęcić przeznaczeniu? Tak, zrobię to. W końcu twoi rodzice żyli normalnie, dorastali umarli, to i też umrą normalnie. To, co proponuję, jest o wiele lepsze od nudnego życia! Prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem tego wyrazić. Nie mogłem wyrazić uczucia, które zrodziło się w tym momencie w moim sercu. Uczucie takiego stopnia, którego nigdy wcześniej nie odczuwałem, zaczęło się we mnie potęgować.&lt;br /&gt;
Byłem w stanie odpowiedzieć tylko to:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiję cię, bydlaku…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem. Wreszcie to do mnie dotarło. Właśnie to uczucie nazywane było „chęcią zabójstwa”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jak powiedziałeś… – mówiłem dalej. – Mój ojciec jest zwykłym pracownikiem biurowym, który robi od rana do wieczora, żeby utrzymać naszą rodzinę. Moja mama jest gospodynią domową, która przyrządza nam przepyszne posiłki. Wychowali mnie. I właśnie dlatego są dla mnie najlepszymi z rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niby dlaczego moi rodzice mieliby zostać zabici przez kogoś takiego? To był głupi powód. Oni nie mieli nic wspólnego z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zabić ich? Mojego ojca i matkę? Z jakiego powodu miałbyś wciągać ich w coś takiego i zabijać? Bo mnie obchodzi jakieś przeznaczenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jemu nie mogłem przebaczyć. Vali Lucyfer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo ci na to pozwolę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za nic nie mogłem mu odpuścić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech mnie diabli, jeżeli pozwolę na zabicie moich rodziców przez takiego typka jak tyyyy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Smok Walijski Over Booster!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niby w odpowiedzi na moją złość, Sacred Gear zaczął emitować jasnoczerwoną aurę. Mając założony pierścień od Azazela, wszedłem w tryb zbroi, niczego przy tym nie musząc poświęcać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na klejnocie lewej rękawicy pojawiło się coś, co wyglądało jak stoper. Nie miałem nawet piętnastu minut. Mimo wszystko było lepiej niż z moimi dziesięcioma sekundami w stanie niekompletnego Łamacza Ładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, Albion, moc Hyoudou Isseia nieporównywalnie się zwiększyła. Prosta rzecz, zwana złością, była aktywatorem, ale to… Hahaha, co za smocza moc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Sacred Gear używa najsilniejszych emocji jako jedzenie dla mocy. Wściekłość Hyoudou Isseia osiągnęła swój limit i obróciła się przeciwko tobie. Tylko osoba szczera i uczciwa jest w stanie wydobyć prawdziwą moc smoka.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Więc jego bliższe powinowactwo ze smokiem jest również tłumaczone przez to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakbym wiedział! Mimo wszystko, jeżeli nie zrobiłbym niczego z tym gościem, to moje otoczenie zamieniłoby się w jedno wielkie nieszczęście! Na to pozwolić nie mogłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale! Wciąż nie jesteś bystrzakiem, Hyoudou Issei! Twoja inteligencja jest niewystarczająca, aby kontrolować Ddraiga! To grzech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przestań gadać o rzeczach, których za nic nie jestem w stanie pojąąąąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Właśnie dlatego jesteś nazywany idiotą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aura buchnęła z mojego magicznego jetpacku na plecach, a ja ruszyłem wprost na Valiego! Obniżył przyłbicę i jego twarz znów skryła się w masce. Był gotów do walki! Co prawda używałem swojego Łamacza Ładu dopiero drugi raz, ale tym razem nie było mowy o nieudanym ataku, jak w przypadku walki z Raiserem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale on z łatwością uniknął mojego ataku! Twoje niedoczekanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odzyskałem utraconą równowagę i znów natarłem! Zmaterializowałem Ascalona i zaatakowałem nim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko moje dosyć przeciętne cięcia były niewystarczające. Vali z łatwością unikał ich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Vali, ten miecz ma w sobie moc pogromcy smoków. Jeden cios wystarczy, żebyś otrzymał olbrzymie obrażenia.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę, Albion? Ale co z tego, jeżeli nie trafi mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak, jak powiedział – nie byłem w stanie go nawet lekko drasnąć. Kurna! Powinienem był nauczyć się od Kiby, jak władać mieczem! Następnym razem potrenuję i to na poważnie!&lt;br /&gt;
W stanie Łamacza Ładu przez określoną ilość czasu mogłem używać dublowania mocy tyle razy, ile chciałem i kiedy chciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Za każdym razem, kiedy zwiększysz swoją moc, twoja wytrzymałość lub magia zostanie pochłonięta. Skonsumowana ilość będzie adekwatna do tego, jak wielkie było zdublowanie. To pierwotna zdolność mojego Łamacza. Mimo wszystko w tym czasowym stanie nie popełniłbyś wielkiego głupstwa, gdybyś wyczerpał całą moc jednym użyciem? Nawet bransoleta Azazela ma swój limit. Za każdym razem kiedy użyjesz swojej zdolności, czas przebywania w stanie Łamacza ulegnie skróceniu.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nawet przebywanie w tym stanie zużywa moją kondycję! Vali musi mieć jej aż za nadto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Twój przeciwnik, Vali, zdaje się miecz zastraszające zasoby magicznej mocy. Jako stworzenie, które razem z tobą stanowi parę, on również traci moc, kiedy używa swoich zdolności, ale gdy kondycja gospodarza smoka jest doskonała, to wtedy ilość użyć umiejętności także jest wielka.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tch…! Brutalna rzeczywistość! Różnica mocy pomiędzy nami była zbyt ogromna! Tak jak myślałem – byłem strasznie słaby! Nic dziwnego. Miał kompletny Łamacz Ładu. Ja z drugiej strony otrzymałem dużo pomocy i również byłem w tym stanie, tyle że mocno ograniczonym. Nie, ale co ważniejsze – nasze podstawy różnią się i to bardzo!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Don!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guhah…! W jednej chwili zacząłem się dusić. Ciężka pięść wylądowała na mojej klatce piersiowej. Cios był zdecydowanie za szybki, bym mógł go dojrzeć. Co za moc! Moje nogi drżały tylko od tego! Na moim pancerzu pojawiło się pęknięcie! Jeżeli przyjmę na siebie jeszcze kilka takich ciosów, to będzie koniec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc takiego mam rywala! Hahahaha! Co za wstyd! Słabizna! Jesteś za słaby! – kpił ze mnie Vali. Ale ja naprawdę tak się czułem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! – krzyknęła Buchou, która zdawała się brać do serca jego słowa. Zaraz, nie mogłem wyjść na frajera w oczach kobiety, którą kochałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi rodzice byli dwójką zwykłych ludzi; ja sam narodziłem się po raz drugi jako demon i całkiem przypadkiem dostałem moc smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A on wywodził się z linii starych Maou i posiadał moc legendarnego smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem żadnego talentu. Za to w nim aż od niego kipiało. Najsilniejszy gospodarz, który mógł w pełni kontrolować swój Sacred Gear. To z pewnością był Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DIVIDE!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z rękawicy Hakuryuukou wydobył się dźwięk, a ja poczułem nagły odpływ mocy. Czy on przejął ją!? Czy to aktywowało się przez ten cios, który przed chwilą mi zadał!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko ja nie pozostałem obojętny i również aktywowałem swój Sacred Gear, a braki w mocy zostały uzupełnione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Partnerze, straty mocy zastąpiłem własną, jednak… zdolność Smoka Wymycia jest dosyć dokuczliwa.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig, co masz na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ten osobnik przed tobą dzieli na pół moc oponenta i to, co mu odebrał, dodaje sobie. Innymi słowy, twoja moc została ci odebrała i przekazana jemu. Kondycji nie da się odnowić. Tylko moc do samego końca.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-nawet gdybym ja dźwignął się z zera, to on cały czas będzie na plusie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dokładnie tak. Mimo wszystko bez względu na to, jak wspaniały by nie był, wszystko ma swoje granice. Moc, której nie jest w stanie już pomieścić, jest uwalniania przez skrzydła i pozwala na zachowanie limitu bez niszczenia ciała.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc może utrzymywać maksimum mocy bez konsekwencji…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, dalej, dalej! – Z widoczną radością Vali wystrzelił niezliczoną ilość magicznych pocisków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zdołałem przed nimi uciec. Pocisk za pociskiem uderzał we mnie, pozostawiając po sobie olbrzymie obrażenia. Potrafiłem tylko wyobrazić sobie, jak cały jestem w ranach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuh… Sam chciałem zalać go takim gradem pocisków. W przeciwnym razie nie będę mógł zatrzymać tej mroku, który zrodził się w moim sercu…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie przestając atakować, Vali znów przemówił:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoje ataki są takie tępe. Rzucasz się bezmyślnie do walki. W tym przypadku to się nie sprawdzi. Cóż, wielkie marnotrawienie skarbu. Swoją mocą posługujesz się bardzo niesprawnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, naprawdę? Jeżeli tak, to ja wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim tempie przeznaczenie pomiędzy Hakuryuukou a Sekiryuuteiem będzie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Gooooooooooooooooooon!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim skończył mówić, z mojego napędu na plecach buchnęła moc, a ja rzuciłem się w istną zaporę z pocisków. Uderzały w każde miejsce mojego ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolało! Ale co z tego! Co z tego!? Tylko jeden cios – jeden cios wystarczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem z całej siły lewą pięść. Skoncentrowana moc w tym tylko miejscu wystarczy. Nie miałem żadnej obrony, pozostałem bezbronny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociski uderzały w mój pancerz, który kawałek po kawałku ulegał zniszczeniu. Nie oszczędzały również mojej głowy, a maska, pod którą skrywałem twarz, również poszła w rozsypkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszasz do boju? On, który naprawdę mało wie, zawsze to powtarzał. Coś takiego… – Vali ruchem ręki rozłożył coś, co przypominało tarczę światła. Próbował na nią przyjąć mój cios, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ddraaaaaig! Transportuj moc do Ascalona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zrozumiano!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TRANSFER!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dokun!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Olbrzymie ilości mocy spłynęły na moją lewą rękę. Mimo wszystko nie posiadałem żadnej wiedzy w zakresie wojowania mieczem. W takim przypadku mogłem tylko umieścić całą moc w pięści, podczas gdy Ascalon cały czas tkwił w rękawicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli to tylko uderzenie, to nawet ja byłem w stanie to zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Gon!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pięść posłała bez problemu w rozsypkę tarczę światła, a on przyjął na swoją twarz mocny cios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego niespodziewanego ataku czy też może z innej przyczyny pozostał zgięty w pół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Baki&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jednego pęknięcia na jego masce porobiło się ich dziesiątki, a ona sama pękła w drobny mak. O to mi chodziło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pochwyciłem skrzydła Valiego, przez które miał być wydalany nadmiar mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twój Sacred Gear z nich korzysta! W tym przypadku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TRANSFER!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przetransportowałem całą moc w zbroję Valiego. W jednej chwili poczułem, jak opuszcza mnie cała siła. Najwyraźniej zabieg ten pochłonął duże zasoby mojej kondycji oraz magii! Ale jeżeli tak trzeba, to niech stracę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększę jednocześnie moc, którą pochłaniasz i tę, którą emitujesz, do takiego stopnia, że sobie nie poradzisz!&lt;br /&gt;
– Kuh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Biiiiiiiin!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkie klejnoty na jego pancerzu zaczęły bezładnie świecić naprzemiennie to na biało, to na żółto, niebiesko lub czerwono. Gdy to się stało, olbrzymia smocza moc, którą wyczuwałem w jego ciele, nagle zniknęła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmusiłem go do użycia zdolności jego Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafił absorbować moc przeciwnika i używać jej jako własnej. Mimo wszystko limit mocy zależał wciąż od możliwości gospodarza. Kiedy udźwignięcie jej stawało się niemożliwe, zostawała wydalana przez skrzydła światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co w takim razie stało się, gdy jednocześnie użył tych dwóch umiejętności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skradł mi tak wiele mocy, że nie mógł jej poradzić i jednocześnie wyrzucał ją. W rezultacie Zbroja Łuskowa Smoka Wymycia przestała funkcjonować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[…! Coś podobnego…! Vali, natychmiast wracaj do walki…!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zareagował na głos Albiona i próbował się bronić poprzez skrzyżowanie rąk, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Bagan!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem lewą pięść, która dźwigała w sobie moc Ascalona, i z łatwością przedarłem się przez jego obronę, wliczając w to dwie rękawice, i zadałem potężny cios w jego brzuch. Poświęcająca na biało zbroja nie wytrzymała i pękła.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to moc zabójcy smoków!? Normalnie tak, jakby pancerz był z papieru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Goboh&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego ust wypływa krew. Cofnął się, trzymając się za miejsce, w które uderzyłem. Gdy krew spłynęła po jego wargach, Vali uśmiechnął się, jakby sprawiało mu to przyjemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haha, niesamowite! Pokonałeś mój Sacred Gear! Jeśli chcesz to potrafisz! Właśnie tego się spodziewałem, mój rywal…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gan! Mój bezlitosny prosty zanurzył się w jego twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Dosięgłem cię i uderzyłem. Tylko w twoim przypadku nie będę zadowolony, jeżeli moja pięść cię nie dosięgnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W porządku! Odpłaciłem mu się za tę głupią rzecz o moich rodzicach! Mimo wszystko, Ddraig mlasnął językiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ mówiłem w myślach do siebie, Vali zyskał trochę czasu, a jego zbroja powróciła do wcześniejszego stanu. Niemożliwe – popękane części znów były całe! T-to co, nie byłem w stanie go pokonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Bitwa nie skończy się, aż któryś z was straci możliwość dalszej walki. W twoim przypadku się to nie sprawdzi. Nie posuniesz się ani o krok do przodu. Niemożliwym jest dla ciebie, abyś go pokonał, biorąc jeszcze pod uwagę, że nałożone są na ciebie limity. Jedynym rozsądnym wyjściem byłaby ucieczka, ale uciekać też nie możesz, prawda?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście! Nie było mowy, żebym zostawił Buchou! A jeśli nawet, to niby gdzie miałem uciec wewnątrz tej bariery!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[To co zamierzasz? Różnica mocy jest zatrważająca. Z tą bransoletą mogłeś czegoś próbować, ale z limitem czasowym nie ma o czym gadać… Poddasz się?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Co mam robić? Nagle coś mnie olśniło… Powinienem był to przetestować? Nie, to był test. Mimo wszystko za niedługo skończy mi się czas i przegram. Musiałem coś zrobić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ddraig, Sacred Gear reaguje na uczucia i rozwija się, tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tak, zgadza się, ale… Czemu pytasz?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosłem przedmiot leżący przy mojej stopie – klejnot Smoka Wymycia. Wyleciało to z jego pancerza, gdy go zaatakowałem. Mimo to jego zbroja wydawała się być już cała, nawet kryształy były na swoich miejscach. &lt;br /&gt;
Z upływem czasu klejnot ten stanie się zwykłym śmieciem. Ale powinno było być w nim choć trochę mocy Hakuryuukou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przekazuję ci moją myśl… Spróbujmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przesłałem do Ddraiga rzecz, którą sobie wyobraziłem! Bardzo się na tym skupiłem! Jeżeli byłoby to możliwe, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[… Partnerze, to naprawdę niebezpieczne. Ale zarazem interesujące! Możemy zginąć, ale podjąłeś już decyzję?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę zginąć, nie odebrałem jeszcze dziewictwa Buchou… Jeżeli będzie bolało, to dam radę! Żebym tylko dzięki temu stał się lepszy od tego drania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Fuhahahahhahahahahahha! Nieźle! W takim razie, ja również się na to piszę! To nie pasuje za bardzo do mojego charakteru, ale jestem przecież Cesarskim Czerwonym Smokiem, który uchodzi za potęgę! Pokażmy im, że wspólnie przeżyjemy i ich jeszcze przewyższymy, Partnerze! Nie! Hyoudou Isseiu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co zamierzasz? – zapytał zaintrygowany Vali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoku Wymycia! Albionie! Vali! Wezmę waszą moc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozgniotłem klejnot Sekiryuuteia, który był na spodniej części mojej ręki, a okruchy wrzuciłem prosto na kryształ Smoka Wymycia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twoja moc wymycia! Wszczepię ją w swój Sacred Gear!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas walki przypomniał mi się pewien obraz. Była to walka z Kokabielem. Wtedy to Kiba osiągnął podobnie niemożliwą fuzję świętości i demoniczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Srebrna aura wystrzeliła z mojej prawej ręki i omiotła mój prawy bok. Czy to sprawka klejnotu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dokun&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś we mnie pękło, przez moje całe ciało przebiegł trudny do ubrania w słowa ból, źródłem którego był kryształ w mojej prawej ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Guh… Ach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ugaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boli! Boli! Boooooli! Kurwa! Co to ma być!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nugaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, ach, ach. [[Image:high_school_dxd_v4_289.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje myśli rozpłynęły się w wszechogarniającym bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Owwowowow! W porównaniu z bólem, który zadała mi włócznia światło, to… Guh, ach, gaaaaaaaaaaaaaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz wchłonąć moją moc? – zapytał zaskoczony Vali, gdy połapał się w moich zamiarach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Co za bezmyślność. Ddraig, jesteśmy stworzeniami sobie przeciwnymi. To, co robisz, to nic więcej niż akt samozniszczenia. Zamierzasz w ten sposób unicestwić się?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion zdawał się pozostawać obojętny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Guuuuuuuuuuoh!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig wył w agonii. Zatem smoczy cesarz zamieszkujący mój Sacred Gear również zasmakował bólu? Mimo wszystko krzyk ten zawierał w sobie również śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Albion! Jesteś jak zawsze oporny na wszelkie zmiany! Przez stulecia pozostawaliśmy uwięzieni w gospodarzach i walczyliśmy ze sobą! Powtarza się to za każdym razem!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Zgadza się, Ddraig, to nasze przeznaczenie. Nawet jeżeli nasi właściciele są inni, sposób, w jaki prowadzimy walkę, pozostaje ten sam. Ty zwiększasz moc, ja ją kradnę. Strona, która bardziej efektywnie używa Sacred Gear zadaje ostateczny cios i zakańcza to. Tak właśnie zawsze było i będzie.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig roześmiał się na jego słowa i bez cienia strachu odrzekł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Dzięki spotkaniu z tym gospodarzem – z Hyoudou Isseiem – nauczyłem się czegoś. Że wszystko jest możliwe dzięki głupiej zawziętości!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głupota jest w porządku! Jeżeli nie potrafię wygrać dzięki moim umiejętnością, to stanę się najlepszy właśnie dzięki niej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odpowiedz na moje uczuuuuuuuuciaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Moc Smoka Wymycia została wchłonięta!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja prawa dłoń pokryła się w oślepiającym białym świetle! Czysta aura tego samego koloru otoczyła całą rękę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtem… pojawiła się biała rękawica.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hehehe, więc to jest Dividing Gear?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż patrząc na to z drugiej strony, biała ręka niezbyt komponowała się na tle czerwonej zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Niemożliwe! Coś takiego jest niemożliwe!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion zdawał się być zszokowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, choć jest to mała część mocy, to jest to możliwe. Mój przyjaciel złączył ze sobą świętość oraz demoniczność i jest w stanie tworzyć coś takiego, jak święte demoniczne miecze. Prawdopodobnie udało mu się to osiągnąć z powodu zachwiania równowagi spowodowaną brakiem Boga. Cóż, jeżeli posłużyłbym się słowami tych gości z góry, to były to błędy programu? Właśnie je trochę wykorzystałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion wciąż nie mógł w to uwierzyć. By być szczerym, ja również byłem zdesperowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, było to bardzo bezmyślne, ale przeżyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig westchnął na moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mimo wszystko z pewnością ukróci to twój żywot. I to o dużo, mimo że jesteś diabłem, który powinien żyć prawie nieskończenie wiele lat.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mam zamiaru żyć dziesiątki tysięcy lat. Ale z racji, że chcę zrobić wiele rzeczy przed śmiercią, to myślę, że tysiąc lat by mi starczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Pachipachipachi.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali zaklaskał w ręce. Co to miało znaczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące. W takim razie odłożę żarty na bok! By być najsilniejszym, przepołowię ciebie i całe twoje otoczenie za pomocą mocy Hakuryuukou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali wzniósł się do góry i rozłożył szeroko ręce; jego skrzydła stały się o wiele większe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepołowisz? Co masz na myśli mówiąc, że przepołowisz moje otoczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przeraża mnie twoja ignorancja! – wybuchnął śmiechem. – Chyba nic się nie stanie, jeżeli umrzesz bez tej wiedzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem czemu, ale poczułem się urażony! Ten typek w bardzo szorstki sposób robił ze mnie skończonego idiotę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Połowa Wymiaru!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc otoczonym przez oślepiająca wprost aurę i wraz z głosem z klejnotu, Vali wyciągnął rękę w stronę drzew, które znajdowały się pod nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Guban!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich grubość została zmniejszona w jednej chwili o połowę! Ooch! Naprawdę zostały przepołowione!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Gubababababan!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Większa ilość drzew została pomniejszona! Kurna, nie niszcz mi tutaj krajobrazu otaczającego stary budynek szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sekiryuuteiu, Hyoudou Isseiu. Pozwól, że ci to wytłumaczę – przemówił Azazel. Oo, Naczelnik. Proszę, tłumacz. W taki sposób, że nawet ja to pojmę. – Ta umiejętność przepoławia całe otoczenie. Innymi słowy, jeżeli Hakuryuukou potraktuje cię poważnie, to biust Rias Gremory również temu ulegnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
——————&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak? Myśli mi pouciekały, a w głowie miałem same „?”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem tego zrozumieć. Nie potrafiłem pojąć tych słów, które zniszczyły mój światopogląd do samych podstaw. Zupełnie tego nie pojmowałem. Jednak niezwykła furia wyrastająca z mojego serca zapanowała nad całym ciałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi zostaną zmniejszone. O połowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piersi Buchou zostaną pomniejszone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Automatycznie odwróciłem głowę i popatrzyłem w jej stronę. Gdy ujrzała moją reakcję, zadrżała w lęku. Tak, piersi Buchou. Te fantastyczne piersi. Piersi, które kochałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój świat. Moje wszystko. Moje… One będą przepołowione…? Jej piersi…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, podjąłem decyzję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty kurwa ze mną nie zadzieraj!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zabiję go. Z całą pewnością zabiję Valiego!&lt;br /&gt;
– Ty skurwysynie! Buchouuuuuuuuuuu! Chcesz przepołowić piersi mojej Buchouuuuuuuuuuuuuuuuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dźwięki z klejnotów zaczęły się powtarzać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego ci nie podaruję! Jesteś jedyną osobą, której nie przebaczę! Skopię ci dupę! Zniszczę cięęęę! Valiiiiiiiiii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST BOOST!!!!!!!!!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje otoczenie wybuchło! Po skrawku ziemi, na którym stałem, pozostał wielki krater!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całe moje ciało zostało otoczone przez ogromne ilości aury, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahaha! Co to kurna ma być!? Z całą powagą! Jego smocza moc podskoczyła nagle do góry, bo piersi jego pani mogą stać się mniejsze! – Azazel nie potrafił powstrzymać się od śmiechu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To wcale nie było zabawne! To wcale kurwa nie było zabawne! Nawet zamiana miejsc niebios i ziemi nie byłaby dla mnie tak istotna! Tak! To był najgorszy z możliwych kryzysów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właśnie dlatego nie można było mu tego przebaczyć! Zmniejszyć piersi mojej Buchou!? To nie mogło ujść płazem! Te piersi były moje! Bo pozwolę na ich zmniejszenie! Jeszcze się nimi nie nacieszyłem wystarczająco! Ani ich nawet nie possałem ich sutków! Nie trzymałem ich jeszcze między swymi palcami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zabieraj mi moich marzeń, bydlaaaakuuuu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz kolejny zdałem sobie z tego sprawę. My nigdy się nie porozumiemy. Ja marzyłem o podwojeniu wielkości piersi Buchou! On zaś powiedział, że je pomniejszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem palec w jego stronę! Drzewa w oddali zostały zmiecione przez falę uderzeniową, która przez to powstała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A tylko mi próbuj tknąć Rias Gremory! Zniszczę cię doszczętnie! Do takiego stopnia, że już nie będziesz mógł zostać wskrzeszony! Ty maniaku przepoławianiaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chmury na nocnym niebie zostały rozwiane przez mój krzyk. Księżyc, który do tej pory był przez nie zasłaniany, pojawił się w swej pełnej krasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzisiaj spotykają mnie same niespodzianki. Kto by pomyślał, że z powodu kobiecych piersi na wierzch wyjdzie tyle mocy! Ale, ale, to naprawdę interesujące! – Vali zbliżył się do mnie. Jednak tym razem nie byłem wolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bach! W mgnieniu oka odskoczyłem z tego miejsca i kopnąłem Valiego w bok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za szybkość! Czyżbyś mnie w niej przerósł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha! Bądź tym zaskoczony, ile tylko chcesz! Bo ja odpuszczę! Bo ja kurna odpuszczę temu gościowi! Jeżeli tak zrobię, to piersi nie tylko Buchou, ale również Akeno-san zostaną pomniejszone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To za piersi Buchou! – Wymierzyłem cios prawą pięścią w jego brzuch. Jednocześnie w moich myślach te dwie cudowne półkule podskoczyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DIVIDE!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równocześnie aktywowałem moc Hakuryuukou i poczułem, jak aura otaczająca Valiego drastycznie zmalała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guhaa! – Splunął żółcią z ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak ja nie przestawałem i kontynuowałem swój atak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To za piersi Akeno-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cios w twarz! Okay! Jego hełm pękł całkowicie! A tym razem w moich myślach podskoczyły półkule mojej pięknej senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To za wciąż rosnące piersi Asi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miejsce, z którego jego skrzydła światła brały początek, zostało zniszczone! W mojej głowie piersi Asi urosły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To za piersi Xenovii!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Energicznym kopniakiem posłałem go do góry! W moich myślach piersi Xenovii były pieszczone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A na koniec! Za piersi Koneko-chan, które by zniknęły, gdybyś je przepołowił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzuciłem się na niego z diabelską prędkością! W myślach widziałem płaczące piersi Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gahah! – Vali wymiotował krwią. Tak, zasłużyłeś sobie na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Dagan!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Vali uderzył w ziemię. Jednak moja złość nie opadła; zbliżyłem się do niego i oświadczyłem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan! Ona bardzo się martwi o swoje małe piersi! I ty chcesz je jeszcze pomniejszyć!? Na to nie pozwolę! Nie zabieraj temu dziecku tego, co ledwo ma! Potrafisz zrozumieć ten ból!? Ty pieprzony maniaku przepoławiania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurna! Nie mogłem opanować swojej złości! Uderzyć go raz jeszcze!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do mnie, który był mega wkurwiony, Vali po prostu się uśmiechnął, na pierwszy rzut oka z radości. Cholera, to obrzydliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Interesujące… Naprawdę, interesujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Vali skończyłem analizować jego moc przepoławiania. Porównując z twoją metodą kontroli, powinieneś dać radę.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. W takim razie się go w ogóle nie obawiam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe. Żadnych efektów! Nawet jeżeli myślałem, że odniosłem sukces! Że zadałem mu tyle bólu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Albion, myślisz, że jest wart, aby pokazać mu Juggernaut Drive Hakuryuukou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Vali, to niezbyt dobre miejsce na to. Jeżeli bezmyślnie wszedłbyś w ten stan, klątwa Ddraiga mogłaby zostać usunięta.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko wyjdzie w praniu, Albion. – powiedział. – Ja, który zaraz się przebudzi, w wyjątkowej sprawiedliwości…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Zaczął coś gadać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie działaj pochopnie, Vali! Czy naprawdę chcesz być na łasce mojej mocy!?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albion był zły? Nie miałem pojęcia, co się działo, ale załatwię go, zanim on zdoła wyprowadzić nowy atak! Kiedy przymierzałem się do zadania ostatecznego ciosu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przemieszczając się po nocnym niebie, zaczęła zlatywać do nas jakaś sylwetka. Szybko znalazła się pomiędzy mną a Valim. Był to mężczyzna w zbroi, w której z powodzeniem mogli chodzić dowódcy z „Romansu Trzech Królestw&amp;lt;ref name=&amp;quot;three kingdoms&amp;quot;&amp;gt;Znana historyczna powieść, napisana w XIV wieku przez Luo Guanzhonga.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Vali, przyszedłem po ciebie – powiedział radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Bikou, co cię tutaj sprowadza? – Vali powstał, ocierając krew z ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to nie okrutne? – zapytał mężczyzna. – Pokonałem daleką drogę i przybyłem do tego wyspiarskiego kraju, ponieważ mój partner znalazł się w opałach. Wiesz, że z twojego powodu awanturują się? Złączyliśmy swe siły przeciwko bogom północy. Powinieneś był uciec i powrócić, gdy tylko akcja zakończyła się niepowodzeniem. Cattlei nie udało się zabić Michała, Azazela i Lucyfera, tak? W takim razie twoja rola jako obserwatora również dobiegła końca. Wróć ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Rozumiem, więc już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym oni kurna dyskutowali?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kim jesteś? – zapytałem, wskazując na nieznajomego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest potomkiem Walczącego Zwycięskiego Buddy&amp;lt;ref name=&amp;quot;budda&amp;quot;&amp;gt;Znaki kanji 闘戦勝仏 (とうせんしょうぶつ) – jeden z tytułów Son Goku, który pochodzi z oryginalnego chińskiego tekstu.&amp;lt;/ref&amp;gt; - odpowiedział mi Azazel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? To mi nic nie mówiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozwól, że przedstawię go za pomocą imienia, które nawet ty znasz. Son Goku. Pieprzona sławna małpa z „Wędrówki na Zachód&amp;lt;ref name=&amp;quot;journey&amp;quot;&amp;gt;Chińska baśń napisana w XVI wieku przez Wu Chengena i uznawana za jedną z czterech klasycznych powieści chińskiej literatury.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Ech? Eeeeeeeeeeech?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Son Gooooku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tym tak zaskoczony, że moja złość zniknęła w trymiga! On pochodził ze sławnej opowieści!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– By być dokładnym, to jest on małpą-youkai, która odziedziczyła moce po Son Goku. Mimo wszystko koniec świata naprawdę się zbliża, jeżeli dołączyłeś do Brygady Chaosu. Nie, dla Smoka Wymycia jesteś Son Goku. Dobrze żeście się dobrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na słowa Azazela roześmiał się, po czym odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Różnię się od tego z pierwszego pokolenia, który został Buddą. Żyję i robię to, na co mam ochotę. Nazywam się Bikou. Miło cię poznać, Sekiryuuteiu – przywitał się ze mną, jakby nigdy nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakręcił kijem, który nagle pojawił się w jego rękach, i wbił go w ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle ciemność rozlała się po ziemi. Swym zasięgiem objęła Valiego i Bikou i kompletnie ich pochłonęła. Chcieli uciec! No bez jaj! Muszę im wpoić moją ideologię piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, chwileczkę! Bo ja wam kurna pozwolę uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem złapać Valiego, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kah! Moja zbroja poszła w rozsypkę, a działanie pierścienia, który pomagał okiełznać moją moc, dobiegło końca. Stan Łamacza Ładu, który był wspierany przez bransoletę, przepadł!&lt;br /&gt;
– Azazel! Nie masz jeszcze jednego!? Nie mogę pozwolić im uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczyszczenie takich rzeczy pożera ogromne ilości czasu – odpowiedział. – Nie mogę produkować ich na skalę masową. A nawet gdybym mógł, możliwość osiągnięcia pełnego stanu Łamacza znika, jeżeli pierścienie będą używane zbyt często. Należy korzystać w nich w krytycznych sytuacjach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie teraz jest taka sytuacja! – krzyknąłem. – Zrobił sobie ze mnie jaja! Nie mogę mu pozwolić uciec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Nagle ogarnęło mnie ogromne zmęczenie… Nie czułem żadnej siły w nogach, ani też nie potrafiłem zacisnąć pięści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeżeli w jednej chwili posiądziesz taką siłę – zaczął tłumaczyć – to twoja kondycja zostanie cała zużyta. Przy twoich obecnych możliwościach masz ograniczone możliwości składowania mocy, a dłuższa walka jest niemożliwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak to tłumaczył… ale czy Vali przez cały czas nie pozostawał w pancerzu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Rozumiem. To właśnie była ta przepaść między mną, a nim. Nie miało to znaczenia, że na jakiś czas mogłem posiąść moc, która przerastała go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, jako Hakuryuukou, zostałem wchłonięty przez osobę powiązaną ze starym Maou. Przeciwnikami nie są tylko anioły, upadli aniołowie i demony. Nadejdzie dzień, kiedy zmierzę się z nimi, ale wtedy będzie lepiej, niż dzisiaj. Każdy z nas stanie się silniejszy… – urywając w połowie, Hakuryuukou rozpłynął się w ciemności wraz z Son Goku.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_4_Brygada_Chaosu|podrozdziału Brygada Chaosu]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_4_Koniec_przedstawienia|podrozdziału Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188863</id>
		<title>High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188863"/>
		<updated>2012-09-16T10:49:38Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Smok i kot!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oryaaah!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Eksplozja!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zwiększona dzięki mojemu Sacred Gear zaczęła płynąć przez moje ciało! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Spróbuj uniknąć tego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan otworzył swoją paszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goooooooon! Dooooooooon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z łatwością uniknąłem kul ognia wypluwanych jak pociski z karabinu po czym szybko wyprostowałem swoją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie ogromną kulę! I to jak wystrzeliwuję! Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Don! Wystrzeliłem ogromną kulę energii magicznej! Miała wielkość połowy ossana i powinna być o wiele potężniejsza niż ta którą zniszczyłem górę ostatnim razem! Ale też dzięki temu zużyłem już całą energię magiczną! To mój słaby punkt – mogłem zmagazynować tylko niewielkie ilości energii! Cały ten trening… A moje maksimum zwiększyło się tylko tyle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hmph! A więc potrafisz wystrzelić coś porządnego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyjął pocisk bez żadnego uniku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan złapał kulę między swoje grube łapy, a następnie zionął w nią swoim ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bum! Baduuuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk został wysłany w kosmos tylko jednym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Reset]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja moc została zresetowana po czym natychmiast ogarnęło mnie zmęczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan spojrzał na swoje łapy. Unosił się z nich lekki dym. Czyżby moja kulka poparzyła mu dłonie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nieźle. W porównaniu do naszego pierwszego spotkania twoja smocza moc wzrosła. Nawet czysta siła fizyczna wzrosła na tyle, że nic nie można jej zarzucić. No i w końcu jesteś w stanie wytrzymać cały dzień naszej „zabawy”.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Ossan pochwalił mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko dysząc zacząłem łapczywie pić wodę z menażki którą zawsze miałem ze sobą. Ale nie nosiłem jej tylko ze względu na pragnienie – to była moja tarcza. Dzięki niej mogłem osłabić ogień ossana wzmacniając zawartą w niej wodę moim Boosted Gearem. Cóż, trzeba sobie jakoś radzić, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic natomiast nie mogłem poradzić z moim wyglądem. Poszarpany. Brudny. Tak można to było opisać. Mój dres, a raczej to co z niego zostało, zasłaniał już tylko klejnoty rodzinne. Można powiedzieć że taki ze mnie mały Tarzan się zrobił. W sumie to faktycznie można mnie było z nim pomylić – zauważyłem, że od tego całego treningu przybyło mi sporo mięśni które było widać przez skórę pozbawioną w większości tkanki tłuszczowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W górach znajdowałem rośliny i zwierzęta które następnie piekłem i jadłem. Nabyłem jakiegoś szóstego zmysłu chyba. Nie mogłem uwierzyć, że przez większość wakacji żyłem jak małpa w lesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to właśnie dzięki takiemu życiu nauczyłem się magii ognia, a nawet dzięki połączeniu z Sacred Gear mogłem ziać ogniem jak ossan! Ogromne kule ognia! Pokaże wam! Obiecuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak mijały mi dni odkąd złożyłem tą obietnicę w pokoju Koneko-chan. Walka z rodziną Sitri ma się odbyć 25 sierpnia. Dzisiaj był 20. Pięć dni do walki, hę? Według planu powinniśmy już kończyć nasze treningi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo mieliśmy się spotkać ponownie. Plan zakładał jeden dzień na spotkanie i odpoczynek po długim treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie mieliśmy się udać na przyjęcie wyprawiane przez Maou gdzie zaproszone będą wszystkie rodziny młodych diabłów. Innymi słowy – trening praktycznie się skończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobrze ci szło przez te wszystkie dni. Jaka szkoda. Wygląda to tak jakbyś potrzebował jeszcze tylko jednego dnia. Niestety nie mamy go, a jutrzejszy trening będzie naszym ostatnim.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan wzdychał. Wiem, wiem. Nie udało mi się tego opanować. Co prawda udało mi się zwiększyć moją siłę fizyczną i magiczną, ale… Mój trening miał się zakończyć zdobyciem Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawiodłem – nie zdobyłem tego o co walczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Czas na mnie. Ja także zostałem zaproszony na przyjęcie, więc mam nadzieję że się tam spotkamy. Do zobaczenia na miejscu Hyoudou Issei , Ddraig”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoimy pod wrotami głównej siedziby rodu Gremory. Wróciłem tu lecąc na grzbiecie Tannin-ossan. Latanie na grzbiecie wielkiego smoka okazało się zadziwiająco komfortowe! Może i to była mała podwózka dla ossana, ale dla mnie było to jednym z najlepszych momentów w moim życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Też mam taką nadzieję. Dzięki za wszystko co dla mnie zrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przepraszam za kłopot Tannin. Jeszcze się spotkamy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy. Tak naprawdę miałem niezłą zabawę pracując z tobą. Już długo żyję, oj długo… A właśnie Issei – jeżeli chcesz mogę cię zabrać na przyjęcie na moim grzbiecie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Mógłbym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jasne. Zbiorę moją grupę i przylecimy po was w dniu przyjęcia. Skontaktuję się z rodem Gremorych by przedyskutować szczegóły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Ossan to najfajniejszy smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W takim razie przylecę tu jutro. Żegnajcie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym ossan rozłożył swe skrzydła i wzleciał ku przestworzom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machałem mu dopóki nie straciłem go z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Co za niefrasobliwy Smoczy Król.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to dobra osoba. Na początku był straszny, ale potem… stał się całkiem fajny jak na smoka.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Chyba pamiętasz, że i my jesteśmy smokami?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda… Ale on jest prawdziwym smokiem – wielkim i potężnym. My dwaj to tylko zreinkarnoiwany diabeł który był człowiekiem i kawałek Sacred Gearu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ W sumie racja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A nie mówiłem? To jego można nazwać „The Dragon” a nie nas. &amp;lt;!--Note: W oryginale Ise powiedział to po angielsku, więc tak zostawiłem.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos należał do Kiby. On także był ubrany w dość zniszczony dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przystojniaczka nabrała bardziej „męskiego” wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Niezłe ciałko sobie wyrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kibo powiedział to patrząc się na moją klatę! Natychmiast zakryłem się rękoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ P-przestań się tak na mnie gapić… Ty zboczeńcu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się zagrożony! Moje ciało było w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jaki z ciebie okrutnik… Chciałem tylko powiedzieć, że nieźle mięśnie wyrzeźbiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ty… chyba się nie zmienisz, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No co? Mam już takie ciało któremu z trudem przybywa mięśni, więc… zazdroszczę ci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oh! Ise i Kiba.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem żeński głos. Xenovia. Zaraz!? Dlaczego jest cała w bandażach!? Wyglądała jak mumia! Jak poobijana mumia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co.. Co ci się stało? Dlaczego tak wyglądasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiale zapytałem ją, po czym Xenovia popatrzyła na swoje ciało i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A nie, nic. Po prostu jak trenowałam i się skaleczyłam to nakładałam bandaż, potem znów się skaleczyłam i znów bandaż… i tak jakoś wyszło.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wyglądasz jak mumia!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz co! Nie jestem jedną z tych dziewczyn co to konserwują się kosmetykami, wiesz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie o to mi chodziło!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeeej, dziwna jak zwykle. Ale jej aura wydaje się teraz o wiele spokojniejsza i potężniejsza. U Kiby tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Wyczułem to? Chyba moje zdolności w wyczuwaniu energii magiczcej wzrosły. Wynik treningu z ossanem? Może moje zmysły się wyostrzyły dzięki byciu jednym z naturą Zaświatów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san! Kiba-san i nawet Xenovia-san!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pobliskiej bramy wyłoniła się Asia w swoim habicie. Cała Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawnośmy się nie widzieli, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I-Ise-san! P-proszę załóż coś na siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spanikowała widząc mnie nago. Chociaż raczej wstydziła się tego że mam odwagę chodzić nago niż samej nagości. No ale serio – przecież już widziała mnie nago tyle razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ara, wygląda na to, że już wszyscy ćwiczący na zewnątrz wrócili.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nas pojawiła się Buchou! Tęskniłeeeeem! Moja droga Buchou! Moja onee-sama! Piękna jak zawsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchoooooooou! Tak bardzo chciałem cię zobaczyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise… Jesteś bardziej… napakowany? Twoje mięśnie są o wiele więsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to delikatnie mnie przytuliła. Ach, to uczucie bycia z Buchou… No i dochodzi do tego cała moja żądza skumulowana podczas tych wszystkich dni treningu! Już sam zapach jej włosów kręcił mi w głowie… Tak jak myślałem- bez kobiet nie da się żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra wszyscy, wchodźcie. Po tym jak weźmiecie prysznic spotkamy się i omówimy wyniki naszego treningu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie! Powróciłem do cywilizacji za którą tak tęskniłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to czułem się zdołowany – będę musiał im wyjawić, że nie udało mi się osiągnąć Balance Breaker’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właściwie to był pierwszy raz od ponad dwóch tygodni kiedy zebraliśmy się tak wszyscy razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że po tym jak Azazel-sensei rozdał nam nasze plany i zostałem porwany przez smoka pozostałe osoby poszły na przygotowane dla nich miejsca treningowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc to chyba pierwszy raz kiedy byliśmy tak długo rozdzieleni…. Przynajmniej odkąd zostałem członkiem tej rodziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak ci którzy ćwiczyli na zewnątrz– czyli  ja, Kiba i Xenovia– wzieli prysznic i zmienili ubrania spotkaliśmy się w moim pokoju. Dlaczego akurat tutaj? Sam nie wiem, ale chyba było to dla reszty najlepszym wyjściem. Ponoć był problem z wejściem do pokoju Buchou… Co takiego tam ukrywasz, że nie możesz nam pokazać Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już się zebraliśmy, zaczęliśmy opowiadać o naszych treningach. Kiba mówił jak to ćwiczył ze swoim mistrzem, Xenovia opowiadała swoje perypetie, a ja… Ja tylko opowiedziałem o horrorze życia z Tanninem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni to mieli łatwo! Kiba i Xenovia co prawda ćwiczyli na zewnątrz, ale spali odpowiednio w domku i willi należących do rodu Gremorych! Codzienna walka o przetrwanie, polowanie na nawet najdrobniejsze stworzenia, dieta orzeszkowa i unikanie smoczego ognia było dla nich niewyobrażalne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Co jest? Tylko ja miałem ciężko? Nikt inny nie musiał spać pod gołym niebem? Bez koca, poduszki ani materaca? A ja biedny musiałem leżeć tam i okrywać się liśćmi które rosły w Zaświatach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ummm, sensei… Tylko ja miałem tak ciężko?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz… Myślałem, że uciekniesz stamtąd już pierwszej nocy. A tu proszę jaka niespodzianka, nie dość że zostałeś to jeszcze się przystosowałeś. Naprawdę Ise, zawsze mnie czymś zaskakujesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh!? Że co!? J-ja polowałem, wypruwałem i piekłem jakieś kóliko-podobne stworzonka i jakieś Zaświatowe niedźwiedzie, wiesz!? Wiesz ile to trudu? A picie? Wiesz ile mnie to kosztowało? Wodę którą nosiłem przy sobie w menażce piłem dopiero po wygotowaniu i odkażeniu na patelni którą ktoś wyrzucił w górach!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I właśnie dlatego jestem mile zaskoczony. Jesteś uparty. Twardy. W pewien sposób przewyższyłeś większość diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To okrutneeee! Żyłem na górze ganiany przez smokaaaa! Wiesz ile razy otarłem się o śmieeeeerć!? Łeeeeeeeeee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpłakałem się! No bo.. no bo on… Bo to jego winaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Chciałem… Chciałem zobaczyć Buchou! Owijałem się w liście i wspominałem jej ciepło każdej noooocy! To było trudne! Bardzo trudne! Smoczy ossan nie dawał mi chwili wytchnieniaaaa! Atakował kiedy spałem! Rozbijał skały za którymi się chowałem! Palił lasy w których robiłem kryjówki! A ja tylko uciekałeeeeeem! Jeżeli bym nie uciekł to bym zginąąął!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Biedny Ise… Przeżyłeś tak wiele. Ale wiesz? Stałeś się taki wytrwały. Ta góra jeszcze nie ma nazwy, więc w nagrodę nazwiemy ją Górą Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła moją głowę do swoich piersi! Ach… To uczucie cycuszków natychmiast złagodziło moje przykre wspomnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przeżyłem za dużo. Nie wytrzymałem. Objąłem Buchou i rozpłakałem się jeszcze bardziej. To okrutne! Azazel-sensei to jeden wielki okrutnik i sadysta! Pozwolił by porwał mnie smok! Nadal pamiętam jak Buchou machała mi z ziemi! Porwanie! To było jedno wielkie porwanie! Nawet teraz tak o tym myślę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jednak dzięki treningowi wzmocniłeś swoje ciało. Dzięki temu powinieneś być w stanie wytrzymać noszenie zbroi Balance Breaker’a… Jednakże nie osiągnąłeś go, prawda?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei nie wydawał się zbytnio rozczarowany tym faktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Taka możliwość także znajdowała się w sferze moich przewidywań. Nie przeżyłeś szoku Ise. Znaczy, nie można osiągnąć Balance Breaker’a bez odpowiedniego impulsu. Poważnej zmiany. Myślałem, że życie w dziczy i spotkanie ze Smoczym Królem wystarczy, ale widocznie mieliśmy za mało czasu. Gdybyśmy mieli jeszcze z miesiąc…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie dam się! Kolejny miesiąc tych tortur zakończyłby się śmiercią z powody a-Buchou-mitozy! Zginę jeżeli chociaż raz na jakiś czas nie poczuję jej ciepła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanurzyłem swoją głowę w piersiach Buchou! Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie wrócę tam! Buchou zaczęła delikatnie głaskać moją głowę. Łueeeh! Buchoooooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra, tyle. Kończymy dzisiejsze spotkanie. Idźcie się przygotować na jutrzejsze przyjęcie. Odmaszerować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak skończyło się zdawanie raportów senseiowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie koniec z udawaniem Gryllsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pora spania. Leżałem w swoim łóżku jednak obok mnie znajdowały się Asia i Xenovia. Jak już kiedyś wspomniałem, obie przeniosły się do moich „kwater”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jednej strony spała Asia, z drugiej strony trochę dalej ode mnie leżała Xenovia. Z jakiegoś powodu nie mogła zasnąć i wpatrywała się w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może… Może nie może zasnąć gdyż to jej pierwsza noc z mężczyzną w jednym łóżku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Co jest? Nie możesz spać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …T-tak. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do spania z mężczyzną w jednym łóżku. Nawet jeżeli nie ma tu żadnych seksualnych podtekstów… czuję się jakaś spięta…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ej no bez jaj! Ty? Jesteś spięta mimo tych wszystkich rzeczy które mówiłaś i robiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No ale rozumiem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja… miałem tak samo. Kiedy pierwszy raz spałem z Buchou i Asią nie mogłem zmrużyć oka. Jako mężczyzna śpiący z dwiema pięknymi kobietami musiałem walczyć z wieloma pokusami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc nie tylko ja mam problemy, hmm? No a popatrz tylko na Asię – śpi tak spokojnie mimo tego wszystkiego…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Bo… Asia zawsze śpi ze mną i Buchou. Na początku też się wstydziła, ale przeszło jej. A dla mnie po jakimś czasie widok śpiącej obok Asi daje jakieś takie ukojenie, uspokojenie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Nie zostawiaj mnie Ise-san… Mhmhm…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia mruknęła przez sen…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Fufufu, chyba już rozumiem dlaczego lubicie mieć ją przy sobie z Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia lekko się uśmiechając. Ale to prawda. Słodka Asia to najlepsza Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zanim się zorientowałem moje myśli popłynęły w siną dal, a ja usnąłem w objęciach Morfeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór następnego dnia. Ubrany w letni uniform akademii Kuou czekałem na resztę w salonie. Czułem się świetnie gdyż z powodu dzisiejszego przyjęcia spałem ponad pół dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz miałem na sobie ten uniform. W porównaniu do dresu który nosiłem przez ostatni miesiąc ten strój jest o wiele lepszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo założyłem jeszcze opaskę na ramię z symbolem rodu Gremorych. Tak przygotowany byłem już chyba gotowy na przyjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zostały porwane przez pokojówki mówiące coś o długich przygotowaniach i że po wszystkim będą wyglądać olśniewająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Kiba i Gasper też gdzieś poszli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos… Saji!? Dlaczego on tu był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Saji, skąd żeś się tu wziął?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, Kaichou udaje się na przyjęcie wraz z Rias-senpai więc poszliśmy za nią. Później Kaichou poszła spotkać się z Rias-senpai a ja, nie mając nic do roboty, zacząłem się szwędać bez celu aż trafiłem na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główna rezydencja jest spora… A więc zgubił się i trafił tutaj, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji usiadł niedaleko mnie i zaczął mówić z powożnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Niedługo rozegramy mecz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Trenowałem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja też. Ogromny smok ganiał mnie codziennie po górach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-acha… Jak zwykle niezwykle spędzasz czas, co? Ale ja też nie miałem łatwo- robiłem super trudny trening!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc i on włożył wiele wysiłku w przygotowanie się… To normalne. Nasze postępy wpływają na zwycięstwo naszych mistrzyń. Ale nie poddam się! Nie przegram! Po chwili jednak Saji powiedział coś niezwykłego drapiąc się jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou. Pamiętasz jak miesiąc temu zebrały się młode diabły?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ta… I co w związku z tym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mówiliśmy poważnie… M-moje marzenie… moje marzenie to zostać nauczycielem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczał Saji strzelając buraka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nauczycielem? Czego miałbyś uczyć?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wyraźnego zawstydzenia Saji odpowiedział szczerze na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou chce założyć szkołę specjalizującą się w Rating Game’ach. Ale nie taką zwykłą szkołę, tylko taką gdzie każdy może pójść. Nie ważne czy jest się diabłem wysokiej czy niskiej klasy, arystokratą czy zwykłym reinkarnatą. Słyszałem od Kaichou że w społeczeństwie nie ma już takiej niechęci i dyskryminacji jak kiedyś ale nadal istnieją zatwardziali przeciwnicy takich ruchów. To dlatego obecnie istniejąca szkoła przyjmuje tylko diabły wysokiej klasy z arystokrackich rodzin. „Gra ma być sprawiedliwa dla wszystkich” powiedzieli obecni Mauou… Jednak dla diabłów niskiej klasy dojście gdziekolwiek tą drogą jest cholernie trudne. Dziwne nie? Jednak szanse nie są zerowe! I właśnie te szanse chcemy zwiększyć dzięki naszej szkole!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważna strona Sajiego była sporym zaskoczeniem, jednak cel ma szlachetny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet ma swój cel, Huh? Podoba mi się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou powiedziała mi że chce coś z tym zrobić. Że chce uczyć ich jak walczyć o swoje. Że każdy będzie mógł tam pójść i czego się nauczyć! To dlatego Kaichou tak pilnie uczy się w świecie ludzi! By dać szansę tym którzy nigdy by jej nie otrzymali! Nawet jeżeli mają tylko 1%... nie, nawet jeżeli mają prawie 0% szans, zawsze mogą awansować w hierarchii! Hyoudou! Nawet my dwaj wierzymy, że dopóki żyjemy mamy szansę stać się diabłami wysokiej klasy, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak, masz całkowitą rację!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Moim celem jest stać się diabłami wysokiej klasy. Nawet jeżeli szanse mam zerowe, mam chęci i zapał by zrobić z nich 100%. Zaraz po tym Saji podniósł pięść w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ D-dlatego zostanę nauczycielem! Będę się wiele uczył, dużo walczył i nazbieram doświadczenia. Zostanę nauczycielem uczącym jak ważną jednostką jest [pion]. Kaichou powiedziała że mi pomoże. Nawet ktoś taki jak ja może zostać nauczycielem… W-w przeszłości robiłem same głupie rzeczy. Sprawiałem kłopoty rodzicom i nienawidziłem ludzi wokół mnie. Ale gdy jestem z Kaichou widzę nowe możliwości! Zostanę z nią na zawsze by jej pomagać! Jej marzenia są moimi marzeniami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział zawstydzony Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hehehe. Może i ukryłem przed własną matką, że zostałem diabłem ale gdy usłyszała, że chcę zostać nauczycielem… rozpłakała się. Mówiła rzeczy typu „Ty nauczycielem!?” „To do ciebie zupełnie nie podobne!” i takie tam… ale nigdy tego nie zapomnę- wyrazu ulgi na jej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc takie ma marzenia? Zupełnie inne niż moje. Myślałem, że skoro obaj jesteśmy [pionami] to nasze cele będą podobne, ale jak widać każdy diabeł jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy ma swoje własne marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim celem na przyszłość jest stanie się niezależnym od mojej mistrzyni – on pozostanie ze swoją do końca. Nawet jeżeli staliśmy się diabłami w podobnym czasie, nasze drogi prowadzą gdzie indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem wtedy, że nawet takie drobnostki są czymś niezwykłym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to wspaniałe. Mam nadzieję, że zostaniesz dobrym nauczycielem Saji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki. I właśnie dlatego mamy zamiar was zniszczyć podczas meczu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ach jaka szkoda… Przecież to my zrobimy z was miazgę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie uda wam się! Musimy pokazać na co nas stać po tym głupim wyskoku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że obaj śmialiśmy się, jego oczy były pełne powagi. Nie podda się, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak by zostać nauczycielem? Na myśl przychodzi mi tylko Azazel-sensei, ale… ten facet nigdy nie był zbytnim wzorem nauczyciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A tak przy okazji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nacisnąłem coś w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że kobiece sutki działają jak dzwonek do drzwi kiedy się je naciśnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Ż-Że co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wytężył słuch. Tak jak przypuszczałem! Mimo całej tej przykrywki nadal jesteś takim samym świntuchem jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Azazel-sensei mi powiedział. Cycki otwierają przed tobą nieskończone możliwości. Zanim odejdziesz z tego świata lepiej popróbować czego się da. No bo jak tu odejść bez żalu gdy się najwyżej trochę cycuszki pomasowało? A przecież można nacisnąć tu i ówdzie, possać i i tak dalej…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Hej, Hyoudou. A co ze mną? Kiedy ja popieszczę cycuszki Kaichou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał gwałtownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ S-szatan jeden wie! Ja ich nie macałem. Ale gdy nazbierasz trochę szczęścia, to może…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji zbliżył się do mnie z gniewem w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jakie „szczęście”!? Od narodzin go nie widziałem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie no, może inaczej… U mnie też jest kiepsko z szczęściem. Do niczego nie do chodzi! Zazwyczaj kończy się na wspólnym spaniu bądź kąpaniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko to powiedziałem i nagle sytuacja nabrała gorszego obrotu! Saji wyglądał jakby go piorun poraził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepewnym krokiem wrócił na swoją ławeczkę i padł. Okropność. Oczy miał otwarte, gębę miał otwartą i cały się trząsł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Spanie? … Kąpiele?... Że co kurwa!? J-ja nawet tego z nią… z Kaichou nie zrobiłem…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ej, Saji…? Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wołałem ale na próżno- zero reakcji, tylko coś do siebie mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, przepraszam za zwłokę. Ara, nawet Saji-kun przyszedł.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem zobaczyłem Buchou i resztę żeńskiej części klubu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaał! Wszystkie były umalowane i ubrane w piękne suknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądały jak księżniczki! Akeno-san miała na sobie suknię w stylu zachodnim! Łooo szatanie! Kiepsko! Wygląda za uroczo! Afrodyta przy niej wymięka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zawstydzoną, ale do twarzy jej było w tej sukni. Nawet Xenovia była ubrana w suknię, chociaż widać było że to dla niej nowość. Dobrze że ją nauczyli jak być dobrą ojou-sama! &amp;lt;!--Note: Ojou-sama = arystokratka, szlachcianka, panna z wyższych sfer.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także miała na sobie suknię, ale oczywiście w mniejszym rozmiarze. Jednak wyglądała w niej tak uroczo, że na pewno ktoś ją zechce porwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedynym problemem był Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dlaczego do cholery masz na sobie suknię!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper także był przebrany! Co więcej nawet mu było w niej do twarzy! Myślałem, że zniknął bo miał coś do załatwienia, a tu zrobił coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-Ale ja też chciałem założyć suknię…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mały… Jego przebieranki doszły już do tego poziomu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sajiz co ci się stało?”&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v5_179.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie ubrana Sona-kaichou pytała osłupiałego Sajiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż tak cię to poruszyło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania się zakończyły usłyszeliśmy potężny łomot czegoś przelatującego i lądującego w ogrodzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili podszedł do nas lokaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tannin-sama i jego rodzina właśnie przybyli.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyleciał tak jak obiecał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsza część tego wieczoru czekała na nas w ogrodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośrodku ogrodu stał Tannin-ossan i dziesięć smoków podobnej wielkości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne! Niesamowite! Cała jego rodzina to smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przybyłem zgodnie z obietnicą, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kiedy wsiądziecie na mój grzbiet uaktywnię specjalną barierę wokół was. Dzięki temu wasze fryzury i ubrania nie zostaną zniszczone przez wiatr- w końcu obaj wiemy jak ważny dla kobiet jest ich wygląd.””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin naprawdę jest przezorny! Tak jak się można spodziewać po diable klasy ostatecznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję ci Tannin. Będziemy pod twoją opieką do czasu przybycia na miejsce. Nie pogniewasz się jeżeli poproszę cię o zabranie jeszcze obecnej to rodziny Sitri?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ooh, panienko Rias, jest panienka niezwykle piękna tej nocy. Proszę zostawić wszystko w moich rękach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób wznieśliśmy się w niebo! Siedziałem na głowie Tannina! Miejscówka dla VIP’ów! Trzymając się krawędzi spoglądałem na niebo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaa! Tak jak myślałem- widok z głowy smoka jest powalający! Odkąd przybyłem do Zaświatów ciągle czułem się jak w jakiejś baśni! Takie wspaniałe przeżycia nigdy mi się nie znudzą!…  No może pomijając ten fragment z uciekaniem przed smokiem całymi dniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Żeby ktoś taki jak ja oglądał widoki z głowy smoka. Przeżycie nie do opisania.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig uśmiechnął się cierpko, co było wielką rzadkością. Nic dziwnego- kiedyś też miał ciało smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha, ciekawe co nie, Ddraig? Jednakże tylko trzy wielkie smoki pozostały aktywne, wliczając mnie. Nie, zostałem przecież diabłem, więc zostały tylko dwa- Ophis i Tiamat. Reszta albo zrezygnowała albo skończyła w Sacred Gear’ach. Yu-long i Midgardsormr śpią. Ty, Albion, Fafnir i Vitra zostaliście wsadzeni do Sacred Gear’ów. Nie ważne kiedy- smoki zawsze były uciskane. I ni dziwnego- w końcu potężne smoki to nie przelewki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Ossan z nutką samotności w głosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A właśnie. Dlaczego zostałeś diabłem tak w ogóle?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan odpowiedział z powagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po pierwsze winne są obecne czasy- nie ma żadnych wielkich wojen więc pomyślałem, że mogę powalczyć z różnymi osobami w Rating Game’ach. No a po drugie…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po drugie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Znasz może „smocze jabłko”? To owoc którym posilają się smoki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie, to pierwszy raz kiedy o czymś takim słyszę. Z drugiej strony nazwa wydaje się dość oczywista…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Istnieje pewna rasa smoków które mogą jeść jedynie te owoce. Jednakże drzewa rosnąca w świecie ludzi szybko wyginęła na wskutek szybkich zmian klimatycznych. Teraz jabłka te rosną tylko tu, w Zaświatach. Ale smoki nie są tu mile widziane.  Nienawidzą ich i diabły i upadłe anioły. Rozumiesz więc, że obie strony nie dały by owoców za nic. Dlatego też zostałem diabłem by w zamian otrzymać tereny gdzie one rosną. A po przekroczeniu progu diabła wysokiej klasy dostajesz kawałek Zaświatów na własność od Maou. Tak właśnie wszedłem w posiadanie pewnych terenów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Więc smoki mające problemy z żywnością przyleciały na twoje terytorium?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Dzięki temu nie wyginęły. Przeprowadziłem też kilka badań dzięki czemu jabłka mogą sztucznie rosnąć na moim terenie. To dość specyficzny owoc więc badania są czasochłonne, jednak stawką jest przetrwanie rasy. Wystarcza mi nawet samo to, że nikt mi w tych badaniach nie przeszkadza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Tyle poświęcił by tylko pomóc tamtej rasie. W moich oczach tytuł Smoczego Króla słusznie się mu należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę miły z ciebie smok Ossanie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan głośno się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Miły smok? Gahahaha! Pierwszy raz ktoś mi mówi coś takiego! Co więcej to pochwała od samego Sekiryuutei’ego! Jednak pamiętaj o jednym chłopcze- chęć przedłużenia własnej rasy jest taka sama u ludzi, diabłów i smoków. Dlatego chciałem ocalić moich braci-smoki. To normalna rzecz którą potężny smok zrobiłby dla swoich słabszych braci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Niesamowite. Byłem zaślepiony chęcią awansu. Pędziłem przed siebie bez oglądania się na boki by tylko stworzyć swój harem. Takie nastawienie chyba nie jest zbyt dobre?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Takie nastawienie jest dobre gdy jest się młodym. Co więcej to naturalne dla młodych mężczyzn by dążyć do bogactwa i kobiet. Oczywiście źle będzie jeżeli z tym przesadzisz, ale takie coś może służyć za twój motor napędowy w życiu. Jednakże, Hyoudou Issei, ustawienie haremu jako głównego celu w życiu jest marnotrawstwem. Gdy jesteś silny, kobiety same do ciebie lgną. Prawdziwe problemy zaczynają się gdy osiągniesz już swój harem i bogactwo, ale… to może być trudne do pojęcia przez kogoś tak młodego jak ty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No brzmi to dość skomplikowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak spotkania z tymi wszystkimi diabłami uświadomiło mi coś o czym zacząłem trochę myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—każdy żyje dążąc do jakiegoś celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygrać turniej, zostać Maou, ocalić smoki, zostać nauczycielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy są diabłami, a dążą do zupełnie odmiennych celów. Ja na przykład chcę zostać władcą haremu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jedno się nie zmieniło, jednak może to nie wszystko do czego dążę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Jeszcze wiele rzeczy muszę poznać by stworzyć harem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób, myśląc po trochu o ważnych sprawach i radośnie gadając przez jakąś godzinę, zauważyliśmy jasne światła oświetlające okolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dotarliśmy na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysokiej klasy hotel w którym odbywało się przyjęcie znajdował się pośrodku lasu na skraju terytorium rodu Gremorych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny teren! Oglądając wszystko z głowy Tannina spokojnie mogę zakładać, że całe moje miasto zmieściłoby się w tym lesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoki na których grzbietach podróżowaliśmy wylądowały pośród jakichś boisk lub terenów sportowych. Jednak gdy tylko Tannin zbliżył się do tego miejsca wiele reflektorów skupiło na nim swoje światło! Wyglądał jak jakiś potwór w starych filmach klasy B!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W porządku, teraz jeżeli mi wybaczycie, udam się do wejścia dla „większych” diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oczywiście. Dziękuję że nas zabrałeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Właśnie! Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z Buchou podziękowaliśmy Tanninowi. Ossan i reszta smoków wzbiła się w powietrze i udała do innej części terenów wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę potem przybyli pracownicy hotelu by zabrać nas na przyjęcie… w limuzynie! Hahaha, nawet nie zgorszy sposób na podróż w porównaniu do grzbietu smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem pomiędzy Buchou i Asią ubranymi w piękne suknie. Cała rodzina Sitri usiadła z tyłu limuzyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiając mój kołnierz Buchou wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wokół tego hotelu znajdują się laboratoria i fabryki. Stacjonuje tu też armia. Panują tu dość ścisłe zasady których nie uświadczysz w strefach cywilnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wyjęła drogo wyglądającą szczotkę i zaczęła czesać mi włosy. Wygląda na to, że dość mnie poczochrała przejażdżka na głowie Tannina… Chociaż wcale tego nie poczułem dzięki jego barierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A co z Azazelem Buchou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przybędzie tutaj wraz z onii-samą i innymi. W końcu są przyjaciółmi i w ogóle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha… Widać aż za bardzo pasuje im obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój śmiech został szybko przerwany przez poważny wzrok Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, nie mogłeś tego usłyszeć ponieważ siedziałeś na głowie Tannina, ale… Wypowiedziałam wojnę Soni. Powiedziałam im że „ zniszczymy ich by spełnić nasze marzenia””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że co!? Takie rzeczy wydarzyły się kiedy ja oglądałem krajobrazy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Szkoła dla wszystkich… Dla tej jednej idei Sona uczyła się sposobu działania ludzkich szkół jako uczennica. To właśnie na bazie ludzkich szkół, gdzie każdy może się uczyć, Sona chce stworzyć szkołę przygotowującą do Rating Game’ów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji mówił to samo- Kaichou uczyła się w naszej szkole by spełnić swe marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchou, Saji też mi o tym mówił. Że zostanie nauczycielem. Widziałem po jego oczach, że nie żartował… że to też i jego cel.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mimo to i tak wygramy. My także mamy swoje marzenia i cele.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zdeterminowana. Nie da z siebie wszystko- nawet wtedy gdy jest to jej przyjaciółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie i ja nie zawaham się uderzyć prosto na mych przeciwników. Słyszałeś Saji? Uderzę na ciebie z całych moich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmyślałem dotarliśmy do hotelu. Po wyjściu przywitali nas pracownicy. Po wejściu do środka Akeno-san potwierdziła nasze przybycie w recepcji po czym udaliśmy się do windy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przyjęcie odbywa się na ostatnim piętrze. Ise, jeżeli zostaniesz poproszony przez kogoś z ważnych rodów musisz odpowiednio ich przywitać, słyszysz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ O-Oczywiście! Ale Buchou… To przyjęcie… Nie zostało ono czasem przygotowane przez Maou dla młodych diabłów?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak brzmi oficjalna wersja. Prawdę mówiąc goście mogą nawet nie zauważyć, że przybyliśmy. Tak jest co roku. To przyjęcie to raczej okazja do spotkania przedstawicieli najważniejszych rodów. My, następne głowy rodzin, to tylko dodatek do zabawy naszych ojców. Gdybyś sprawdził, zauważyłbyś że większość z nich zarezerwowała w pobliżu sale na nawet czwarte i piąte afterparty. Mogę się założyć, że przybyli tu o wiele wcześniej i już wypili wszystko co miało procenty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou marudziła z niezadowoloną miną. Zaraz obok Akeno-san i Kiba cierpko się uśmiechali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haah, Buchou wyglądała jakby miała już dość tego typu przyjęć… a raczej dość zachowania jej ojca i reszty. Innymi słowy- mimo, że jest to przyjęcie zorganizowane przez Maou, jest to przyjęcie o zupełnie innym charakterze niż „zwyczajne” przyjęcia elit. Jej ojciec i reszta wypatrywali tej niezwykłej okazji by wrzucić na luz i po prostu dobrze się bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda zatrzymała się, a kiedy wyszliśmy z niej otworzyły się także drzwi do Sali balowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Przepiękna sala w której znajdował się tłum ludzi i masy różnorakiego jedzenia! Na suficie wisiał, tak jak się spodziewałem, ogromny żyrandol! Nie mogłem oderwać od niego oczu!&lt;br /&gt;
[Ooch.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zgromadzeni zauważyli przybycie Buchou i wypuścili odgłosy podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Księżniczko Rias, stajesz się coraz piękniejsza…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sirzechs-sama musi być dumny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wpatrywali się w Buchou. Sama mówiła, że nikt nas nie zauważy a tu stała się centrum uwagi! Byłem szczęśliwy. I dumny. Naprawdę dumny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… w końcu tylko ja miętosiłem jej cycuszki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. I to poczucie wyższości. Takie przyjemne uczucie kiedy tylko ty jeden znasz sekret kobiety pożądanej przez wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Uuu, za dużo tu osób…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebrany Gasper tulił się do moich pleców. No żesz… przecież po to zakłada się suknie by cię widzieli! Ciekawe jak długo tu wytrzyma z tym swoim hikikamorskim nastawieniem? Jak zwykle- nie da się go zrozumieć, zupełnie jak kobietę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć w sumie to troszkę się poprawił, nie? Tyle osób patrzyło się na niego, a nie uciekał. Widać trening się opłacił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymaj tak dalej Gasper. Jak wrócimy dam ci trochę cukierków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, czas się przywitać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
”Heh?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo idiotycznej twarzy nadal byłem legendarnym smokiem, który został diabłem. Wiele osób z wyższych sfer chciało się ze mną przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego też zostałem ciągnięty przez Buchou od osoby do osoby przez całą salę. Zdziwiło mnie jak gentelmeńskie maniery, wpojone we mnie przez matkę Buchou, wpłynęły na moje zachowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozumiem- jako członek rodziny Buchou takie umiejętności to podstawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matko Buchou, dzięki ci. To tylko dzięki tobie nie stałem się pośmiewiskiem na sali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, ale się zmęczyłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu byłem wolny, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Gasper i Asia siedzieliśmy przy stoliku w jednym z rogów Sali. Buchou i Akeno-san były trochę dalej, rozmawiały z grupką diablic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba był.. otoczony pięknymi dziewczynami! Cholera! Mam nadzieję, że zdechniesz pięknisiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to był dopiero mój pierwszy bal, i razem z Asią i resztą siedzieliśmy zmęczeni w przy stoliku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jakiś czas jakieś diabły podchodziły przywitać się z Asią. Tak jak myślałem- całe Zaświaty widziały jaka jest urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, Asia, Gasper, przyniosłam trochę jedzenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która dopiero co wstała z miejsca, przyniosła wiele talerzy z wykwintnymi daniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam że musiałaś to wszystka sama przynieść Xenovia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy, tyle talerzy to jeszcze nic. No i lepiej żeby Asia jak najszybciej się napiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję Xenovia-san… Pierwszy raz jestem na takim przyjęciu i ze stresu zaschło mi w gardle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wzięła szklankę soku od Xenovii i zaczęła pić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem się za danie które dostałem… miało już przygotowane pałeczki. Pewnie dlatego, że są tu zreinkarnowane diabły, obsługa przygotowała sposoby by każdy mógł zjeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie ktoś pojawił się przede mną. Dzięwczynka w sukni. Dość mocno się we mnie wpatrywała. Ciekawe kto to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Gdzieś ją już kiedyś widziałem …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, jesteś—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawno się widzieliśmy, Sekiryuutei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Siostra głupiego yakitori&amp;lt;ref&amp;gt; Grillowany kurczak&amp;lt;/ref&amp;gt;!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to na pewno ona- siostra byłego narzeczonego Rias, Rasera Phenexa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak nostalgicznie. Od tamtego wydarzenia minęło już kilka miesięcy, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel! Ravel Phenex! Jeej, to właśnie dlatego diabły niskiej klasy są takie powolne i nieprzyjemne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzona. Tak jak myślałem, ich rodzina nadal jest wkurzona że zerwałem ich zaręczyny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam. A więc… jak tam twój brat?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko zadałem pytanie Ravel ciężko westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Dzięki tobie jest w depresji. Wygląda na to, że porażka i odebranie Rias-samy było dla niego szokiem. Jednak może to i dobrze. Całe życie polegał na swoim talencie przez co stał się zarozumiały. Taka lekcja może mieć na niego dobry wpływ.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, jak ostro. Nie ma taryfy ulgowej dla brata, co? Ale cięty język ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha… bezlitosna jesteś, wiesz? A przecież także byłaś w jego grupie, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdy już o tym mowa, to akurat zakończyła się wymiana i stałam się częścią grupy mojej mamy. Wymieniła się za jednego z pionków których nie używała. A że moja mama nie uczestniczy w Rating Game’ach jestem wolnym [Gońcem]. Gdy tylko zechcę, moja mama wymieni mnie jeżeli znajdę rodzinę w której chciałabym być.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wymienić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem się o coś czego nie znam, a znać pewnie powinienem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Huh? Nie wiesz? Wymiana. Zgodnie z zasadami Rating Game’ów można się wymieniać pionkami pomiędzy [Królami]. Jedyna zasada jest taka, że pionki muszą być takiej samej rangi.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuu, a więc i takie rzeczy można.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-A tak przy okazji, Sekiryuutei—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Proszę przestań nazywać mnie Sekiryuutei. Jestem Hyoudou Issei. Mamy tyle samo lat, co nie? Więc możesz się zwracać do mnie normalnie. Jak chcesz to możesz mówić [Ise] jak wszyscy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Przecież jest diabłem, może swobodnie zmienić swój wygląd, nie? Może jest starsza? …Nie. Sądząc po tym jak się zachowywała gdy się spotykaliśmy czuję, że ma tyle samo lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ N-Naprawdę mogę!? M-Mówić ci po imieniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh…? Co to za reakcja? Cieszy się? Niemożliwe, przecież zawsze patrzy na mnie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„*ekhm*. T-tak więc zgodnie z twoją prośbą będę zwracać się do ciebie Ise-sama bez żadnych restrykcji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sama? Nie, nie, nie. Samo Ise, bez żadnych udziwniaczy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie! To dla mnie ważne!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hahaha, rozumiem ją jeszcze mniej niż Xenovię. Trudno będzie mi sobie z nią radzić. Za chwilę jednak podeszła onee-san którą rozpoznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel-sama. Przyjaciel Danna-sama&amp;lt;ref&amp;gt;”Danna” znaczy „mistrz&amp;quot;, w tym wypadku Raiser Phenex.&amp;lt;/ref&amp;gt; woła cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dobrze pamiętam ma na imię Isabella i jest z rodziny Raisera. Dość mocno uderzyła mnie w twarz podczas naszej walki. Jednak jej nagie ciało nadal jest zapisane w moim mózgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Rozumiem. Ise-sama, nie miałbyś nic przeciwko gdybyśmy wypili trochę herbaty następnym razem gdy się spotkamy? I-i-i-i-i-i jeżeli zechciałbyś, m-m-mógłbyś spróbować ciasta które u-upiekę?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel nagle podniosła lekko suknię, dygnęła i uciekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nadal jej nie mogę zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem głos zabrała Isabella-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jesteś  Isabella-san z rodziny Phenex, o ile dobrze pamiętam?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Podczas tamtej walki zadałeś mi potężny cios. Wygląda na to, że stałeś się jeszcze potężniejszy. Jak tak dalej pójdzie, niedługo będę mogła się chwalić naszym pojedynkiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Umm, jesteś jej eskortą?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mniej więcej. Ponieważ ta dziewczynka nie rozumie jeszcze wielu rzeczy w przeciwieństwie do naszego mistrza, Raisera-samy… Odkąd pokonałeś go podczas przyjęcia zaręczynowego, Ravel mówiła tylko o tobie. Wygląda na to, że spodobała się jej twoja walką z jej bratem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A to nie jest zwykłe narzekanie? Przecież przerwałem zaręczyny jej brata, a i kilka słów nieprzyjemnych ode mnie usłyszała…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Nie, wręcz przeciwnie. A zresztą- sam kiedyś zrozumiesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ ? W każdym razie, powiedz jej proszę, że chętnie wypiję z nią herbatę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Dziękuję. Ravel będzie szczęśliwa. Pozwól, że się teraz oddalę. Życzę ci miłego zabawy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I powiedziawszy to Isabella-san pomachała nam i odeszła. No po prostu nie rozumiem kobiet… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tam, co mam się martwić. Herbata to herbata i nic więcej… co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Ise-senpai, masz zaskakująco dużo znajomych wśród diabłów…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Gasper pełen podziwu…. Ale czy naprawdę tak to wygląda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, nie wiem. W każdym razie, odkąd tu przybyłem kilka diabłów poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak co najważniejsze to to, że mogę porozmawiać z kimś poza Buchou i resztą. Słyszałem o dyskryminacji, o smokach i innych sprawach i właśnie dlatego cieszę się że ktoś ze mną chce rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła może nie być jedyną drogą by być na równi z Valim. Kto wie? Może takie kontakty też są ważne? Ale głupi ja mieć ograniczony mózg… Heh, szkoda że nie urodziłem się modry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając zauważyłem mały cień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu chciała szybko opuścić salę. Coś ją niepokoiło. Coś jej się stało? Poczułem niepewność. To się źle skończy, czuję to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Asia, Xenovia, zaczekajcie tu chwilkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san, co się stało? Za chwilę nastąpi powitanie przez Maou-sama.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nic się nie stało. Po prostu zauważyłem pewną znajomą z którą koniecznie muszę się przywitać. Zaraz wrócę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobra, zostaniemy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jak tam sobie chcesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okłamałem je, ale w dobrej wierze. Nie chcę by coś im się stało. Poszedłem za Koneko-chan, która…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszła do windy!? Chce zjechać na parter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upewniłem się, że winda obok jest pusta. Jednak gdy tylko wskoczyłem, ktoś jeszcze wsiadł. Kiedy się odwróciłem ujrzałem Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co się stało? Masz dziwną minę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Zauważyłem, jak Koneko-chan szybko wyszła… jakby za czymś podążała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc się martwisz? Rozumiem, pójdę z tobą dla pewności.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To świetnie, ale… skąd wiedziałaś, że wsiadam do windy?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak na to pytanie Buchou odpowiedziała z uśmiechem w najlepszy możliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdyż zawsze patrzę na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188846</id>
		<title>High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_5_-_rozdzial_3&amp;diff=188846"/>
		<updated>2012-09-16T10:06:43Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 3: Smok i kot!==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oryaaah!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Eksplozja!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moc zwiększona dzięki mojemu Sacred Gear zaczęła płynąć przez moje ciało! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Spróbuj uniknąć tego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan otworzył swoją paszczę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goooooooon! Dooooooooon!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z łatwością uniknąłem kul ognia wypluwanych jak pociski z karabinu po czym szybko wyprostowałem swoją dłoń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraziłem sobie ogromną kulę! I to jak wystrzeliwuję! Dragon Shot!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Don! Wystrzeliłem ogromną kulę energii magicznej! Miała wielkość połowy ossana i powinna być o wiele potężniejsza niż ta którą zniszczyłem górę ostatnim razem! Ale też dzięki temu zużyłem już całą energię magiczną! To mój słaby punkt – mogłem zmagazynować tylko niewielkie ilości energii! Cały ten trening… A moje maksimum zwiększyło się tylko tyle!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hmph! A więc potrafisz wystrzelić coś porządnego!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyjął pocisk bez żadnego uniku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan złapał kulę między swoje grube łapy, a następnie zionął w nią swoim ogniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bum! Baduuuuum!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój pocisk został wysłany w kosmos tylko jednym oddechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Reset]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja moc została zresetowana po czym natychmiast ogarnęło mnie zmęczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan spojrzał na swoje łapy. Unosił się z nich lekki dym. Czyżby moja kulka poparzyła mu dłonie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nieźle. W porównaniu do naszego pierwszego spotkania twoja smocza moc wzrosła. Nawet czysta siła fizyczna wzrosła na tyle, że nic nie można jej zarzucić. No i w końcu jesteś w stanie wytrzymać cały dzień naszej „zabawy”.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Ossan pochwalił mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko dysząc zacząłem łapczywie pić wodę z menażki którą zawsze miałem ze sobą. Ale nie nosiłem jej tylko ze względu na pragnienie – to była moja tarcza. Dzięki niej mogłem osłabić ogień ossana wzmacniając zawartą w niej wodę moim Boosted Gearem. Cóż, trzeba sobie jakoś radzić, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic natomiast nie mogłem poradzić z moim wyglądem. Poszarpany. Brudny. Tak można to było opisać. Mój dres, a raczej to co z niego zostało, zasłaniał już tylko klejnoty rodzinne. Można powiedzieć że taki ze mnie mały Tarzan się zrobił. W sumie to faktycznie można mnie było z nim pomylić – zauważyłem, że od tego całego treningu przybyło mi sporo mięśni które było widać przez skórę pozbawioną w większości tkanki tłuszczowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W górach znajdowałem rośliny i zwierzęta które następnie piekłem i jadłem. Nabyłem jakiegoś szóstego zmysłu chyba. Nie mogłem uwierzyć, że przez większość wakacji żyłem jak małpa w lesie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to właśnie dzięki takiemu życiu nauczyłem się magii ognia, a nawet dzięki połączeniu z Sacred Gear mogłem ziać ogniem jak ossan! Ogromne kule ognia! Pokaże wam! Obiecuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak mijały mi dni odkąd złożyłem tą obietnicę w pokoju Koneko-chan. Walka z rodziną Sitri ma się odbyć 25 sierpnia. Dzisiaj był 20. Pięć dni do walki, hę? Według planu powinniśmy już kończyć nasze treningi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już niedługo mieliśmy się spotkać ponownie. Plan zakładał jeden dzień na spotkanie i odpoczynek po długim treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie mieliśmy się udać na przyjęcie wyprawiane przez Maou gdzie zaproszone będą wszystkie rodziny młodych diabłów. Innymi słowy – trening praktycznie się skończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobrze ci szło przez te wszystkie dni. Jaka szkoda. Wygląda to tak jakbyś potrzebował jeszcze tylko jednego dnia. Niestety nie mamy go, a jutrzejszy trening będzie naszym ostatnim.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin-ossan wzdychał. Wiem, wiem. Nie udało mi się tego opanować. Co prawda udało mi się zwiększyć moją siłę fizyczną i magiczną, ale… Mój trening miał się zakończyć zdobyciem Balance Breaker.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawiodłem – nie zdobyłem tego o co walczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Czas na mnie. Ja także zostałem zaproszony na przyjęcie, więc mam nadzieję że się tam spotkamy. Do zobaczenia na miejscu Hyoudou Issei , Ddraig”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stoimy pod wrotami głównej siedziby rodu Gremory. Wróciłem tu lecąc na grzbiecie Tannin-ossan. Latanie na grzbiecie wielkiego smoka okazało się zadziwiająco komfortowe! Może i to była mała podwózka dla ossana, ale dla mnie było to jednym z najlepszych momentów w moim życiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Też mam taką nadzieję. Dzięki za wszystko co dla mnie zrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Przepraszam za kłopot Tannin. Jeszcze się spotkamy.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy. Tak naprawdę miałem niezłą zabawę pracując z tobą. Już długo żyję, oj długo… A właśnie Issei – jeżeli chcesz mogę cię zabrać na przyjęcie na moim grzbiecie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Mógłbym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jasne. Zbiorę moją grupę i przylecimy po was w dniu przyjęcia. Skontaktuję się z rodem Gremorych by przedyskutować szczegóły.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę! Ossan to najfajniejszy smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W takim razie przylecę tu jutro. Żegnajcie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym ossan rozłożył swe skrzydła i wzleciał ku przestworzom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Machałem mu dopóki nie straciłem go z oczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Co za niefrasobliwy Smoczy Król.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to dobra osoba. Na początku był straszny, ale potem… stał się całkiem fajny jak na smoka.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Chyba pamiętasz, że i my jesteśmy smokami?]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawda… Ale on jest prawdziwym smokiem – wielkim i potężnym. My dwaj to tylko zreinkarnoiwany diabeł który był człowiekiem i kawałek Sacred Gearu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ W sumie racja.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A nie mówiłem? To jego można nazwać „The Dragon” a nie nas. &amp;lt;!--Note: W oryginale Ise powiedział to po angielsku, więc tak zostawiłem.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Ise-kun.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos należał do Kiby. On także był ubrany w dość zniszczony dres.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego twarz przystojniaczka nabrała bardziej „męskiego” wyrazu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Niezłe ciałko sobie wyrobiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kibo powiedział to patrząc się na moją klatę! Natychmiast zakryłem się rękoma!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ P-przestań się tak na mnie gapić… Ty zboczeńcu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się zagrożony! Moje ciało było w niebezpieczeństwie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jaki z ciebie okrutnik… Chciałem tylko powiedzieć, że nieźle mięśnie wyrzeźbiłeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ty… chyba się nie zmienisz, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No co? Mam już takie ciało któremu z trudem przybywa mięśni, więc… zazdroszczę ci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oh! Ise i Kiba.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem żeński głos. Xenovia. Zaraz!? Dlaczego jest cała w bandażach!? Wyglądała jak mumia! Jak poobijana mumia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co.. Co ci się stało? Dlaczego tak wyglądasz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieśmiale zapytałem ją, po czym Xenovia popatrzyła na swoje ciało i odpowiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A nie, nic. Po prostu jak trenowałam i się skaleczyłam to nakładałam bandaż, potem znów się skaleczyłam i znów bandaż… i tak jakoś wyszło.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wyglądasz jak mumia!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz co! Nie jestem jedną z tych dziewczyn co to konserwują się kosmetykami, wiesz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie o to mi chodziło!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeeej, dziwna jak zwykle. Ale jej aura wydaje się teraz o wiele spokojniejsza i potężniejsza. U Kiby tak samo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz? Wyczułem to? Chyba moje zdolności w wyczuwaniu energii magiczcej wzrosły. Wynik treningu z ossanem? Może moje zmysły się wyostrzyły dzięki byciu jednym z naturą Zaświatów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san! Kiba-san i nawet Xenovia-san!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pobliskiej bramy wyłoniła się Asia w swoim habicie. Cała Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawnośmy się nie widzieli, co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I-Ise-san! P-proszę załóż coś na siebie!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spanikowała widząc mnie nago. Chociaż raczej wstydziła się tego że mam odwagę chodzić nago niż samej nagości. No ale serio – przecież już widziała mnie nago tyle razy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ara, wygląda na to, że już wszyscy ćwiczący na zewnątrz wrócili.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obok nas pojawiła się Buchou! Tęskniłeeeeem! Moja droga Buchou! Moja onee-sama! Piękna jak zawsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchoooooooou! Tak bardzo chciałem cię zobaczyć!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise… Jesteś bardziej… napakowany? Twoje mięśnie są o wiele więsze.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc to delikatnie mnie przytuliła. Ach, to uczucie bycia z Buchou… No i dochodzi do tego cała moja żądza skumulowana podczas tych wszystkich dni treningu! Już sam zapach jej włosów kręcił mi w głowie… Tak jak myślałem- bez kobiet nie da się żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra wszyscy, wchodźcie. Po tym jak weźmiecie prysznic spotkamy się i omówimy wyniki naszego treningu.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie! Powróciłem do cywilizacji za którą tak tęskniłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to czułem się zdołowany – będę musiał im wyjawić, że nie udało mi się osiągnąć Balance Breaker’a.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właściwie to był pierwszy raz od ponad dwóch tygodni kiedy zebraliśmy się tak wszyscy razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że po tym jak Azazel-sensei rozdał nam nasze plany i zostałem porwany przez smoka pozostałe osoby poszły na przygotowane dla nich miejsca treningowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc to chyba pierwszy raz kiedy byliśmy tak długo rozdzieleni…. Przynajmniej odkąd zostałem członkiem tej rodziny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tym jak ci którzy ćwiczyli na zewnątrz– czyli  ja, Kiba i Xenovia– wzieli prysznic i zmienili ubrania spotkaliśmy się w moim pokoju. Dlaczego akurat tutaj? Sam nie wiem, ale chyba było to dla reszty najlepszym wyjściem. Ponoć był problem z wejściem do pokoju Buchou… Co takiego tam ukrywasz, że nie możesz nam pokazać Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy już się zebraliśmy, zaczęliśmy opowiadać o naszych treningach. Kiba mówił jak to ćwiczył ze swoim mistrzem, Xenovia opowiadała swoje perypetie, a ja… Ja tylko opowiedziałem o horrorze życia z Tanninem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inni to mieli łatwo! Kiba i Xenovia co prawda ćwiczyli na zewnątrz, ale spali odpowiednio w domku i willi należących do rodu Gremorych! Codzienna walka o przetrwanie, polowanie na nawet najdrobniejsze stworzenia, dieta orzeszkowa i unikanie smoczego ognia było dla nich niewyobrażalne…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Co jest? Tylko ja miałem ciężko? Nikt inny nie musiał spać pod gołym niebem? Bez koca, poduszki ani materaca? A ja biedny musiałem leżeć tam i okrywać się liśćmi które rosły w Zaświatach…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ummm, sensei… Tylko ja miałem tak ciężko?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No wiesz… Myślałem, że uciekniesz stamtąd już pierwszej nocy. A tu proszę jaka niespodzianka, nie dość że zostałeś to jeszcze się przystosowałeś. Naprawdę Ise, zawsze mnie czymś zaskakujesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh!? Że co!? J-ja polowałem, wypruwałem i piekłem jakieś kóliko-podobne stworzonka i jakieś Zaświatowe niedźwiedzie, wiesz!? Wiesz ile to trudu? A picie? Wiesz ile mnie to kosztowało? Wodę którą nosiłem przy sobie w menażce piłem dopiero po wygotowaniu i odkażeniu na patelni którą ktoś wyrzucił w górach!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ I właśnie dlatego jestem mile zaskoczony. Jesteś uparty. Twardy. W pewien sposób przewyższyłeś większość diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To okrutneeee! Żyłem na górze ganiany przez smokaaaa! Wiesz ile razy otarłem się o śmieeeeerć!? Łeeeeeeeeee!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpłakałem się! No bo.. no bo on… Bo to jego winaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Chciałem… Chciałem zobaczyć Buchou! Owijałem się w liście i wspominałem jej ciepło każdej noooocy! To było trudne! Bardzo trudne! Smoczy ossan nie dawał mi chwili wytchnieniaaaa! Atakował kiedy spałem! Rozbijał skały za którymi się chowałem! Palił lasy w których robiłem kryjówki! A ja tylko uciekałeeeeeem! Jeżeli bym nie uciekł to bym zginąąął!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Biedny Ise… Przeżyłeś tak wiele. Ale wiesz? Stałeś się taki wytrwały. Ta góra jeszcze nie ma nazwy, więc w nagrodę nazwiemy ją Górą Ise.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła moją głowę do swoich piersi! Ach… To uczucie cycuszków natychmiast złagodziło moje przykre wspomnienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przeżyłem za dużo. Nie wytrzymałem. Objąłem Buchou i rozpłakałem się jeszcze bardziej. To okrutne! Azazel-sensei to jeden wielki okrutnik i sadysta! Pozwolił by porwał mnie smok! Nadal pamiętam jak Buchou machała mi z ziemi! Porwanie! To było jedno wielkie porwanie! Nawet teraz tak o tym myślę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jednak dzięki treningowi wzmocniłeś swoje ciało. Dzięki temu powinieneś być w stanie wytrzymać noszenie zbroi Balance Breaker’a… Jednakże nie osiągnąłeś go, prawda?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei nie wydawał się zbytnio rozczarowany tym faktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Taka możliwość także znajdowała się w sferze moich przewidywań. Nie przeżyłeś szoku Ise. Znaczy, nie można osiągnąć Balance Breaker’a bez odpowiedniego impulsu. Poważnej zmiany. Myślałem, że życie w dziczy i spotkanie ze Smoczym Królem wystarczy, ale widocznie mieliśmy za mało czasu. Gdybyśmy mieli jeszcze z miesiąc…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie! Nie dam się! Kolejny miesiąc tych tortur zakończyłby się śmiercią z powody a-Buchou-mitozy! Zginę jeżeli chociaż raz na jakiś czas nie poczuję jej ciepła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanurzyłem swoją głowę w piersiach Buchou! Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie wrócę tam! Buchou zaczęła delikatnie głaskać moją głowę. Łueeeh! Buchoooooou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ No dobra, tyle. Kończymy dzisiejsze spotkanie. Idźcie się przygotować na jutrzejsze przyjęcie. Odmaszerować.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak skończyło się zdawanie raportów senseiowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nareszcie koniec z udawaniem Gryllsa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór tego samego dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pora spania. Leżałem w swoim łóżku jednak obok mnie znajdowały się Asia i Xenovia. Jak już kiedyś wspomniałem, obie przeniosły się do moich „kwater”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jednej strony spała Asia, z drugiej strony trochę dalej ode mnie leżała Xenovia. Z jakiegoś powodu nie mogła zasnąć i wpatrywała się w sufit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może… Może nie może zasnąć gdyż to jej pierwsza noc z mężczyzną w jednym łóżku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Co jest? Nie możesz spać?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …T-tak. Jeszcze nie przyzwyczaiłam się do spania z mężczyzną w jednym łóżku. Nawet jeżeli nie ma tu żadnych seksualnych podtekstów… czuję się jakaś spięta…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ej no bez jaj! Ty? Jesteś spięta mimo tych wszystkich rzeczy które mówiłaś i robiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No ale rozumiem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja… miałem tak samo. Kiedy pierwszy raz spałem z Buchou i Asią nie mogłem zmrużyć oka. Jako mężczyzna śpiący z dwiema pięknymi kobietami musiałem walczyć z wieloma pokusami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc nie tylko ja mam problemy, hmm? No a popatrz tylko na Asię – śpi tak spokojnie mimo tego wszystkiego…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Bo… Asia zawsze śpi ze mną i Buchou. Na początku też się wstydziła, ale przeszło jej. A dla mnie po jakimś czasie widok śpiącej obok Asi daje jakieś takie ukojenie, uspokojenie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Nie zostawiaj mnie Ise-san… Mhmhm…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia mruknęła przez sen…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Fufufu, chyba już rozumiem dlaczego lubicie mieć ją przy sobie z Buchou.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała Xenovia lekko się uśmiechając. Ale to prawda. Słodka Asia to najlepsza Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I zanim się zorientowałem moje myśli popłynęły w siną dal, a ja usnąłem w objęciach Morfeusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wieczór następnego dnia. Ubrany w letni uniform akademii Kuou czekałem na resztę w salonie. Czułem się świetnie gdyż z powodu dzisiejszego przyjęcia spałem ponad pół dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sporo czasu minęło odkąd ostatni raz miałem na sobie ten uniform. W porównaniu do dresu który nosiłem przez ostatni miesiąc ten strój jest o wiele lepszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowo założyłem jeszcze opaskę na ramię z symbolem rodu Gremorych. Tak przygotowany byłem już chyba gotowy na przyjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny zostały porwane przez pokojówki mówiące coś o długich przygotowaniach i że po wszystkim będą wyglądać olśniewająco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, Kiba i Gasper też gdzieś poszli…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znajomy głos… Saji!? Dlaczego on tu był?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Saji, skąd żeś się tu wziął?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, Kaichou udaje się na przyjęcie wraz z Rias-senpai więc poszliśmy za nią. Później Kaichou poszła spotkać się z Rias-senpai a ja, nie mając nic do roboty, zacząłem się szwędać bez celu aż trafiłem na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Główna rezydencja jest spora… A więc zgubił się i trafił tutaj, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji usiadł niedaleko mnie i zaczął mówić z powożnym wyrazem twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Niedługo rozegramy mecz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Trenowałem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ja też. Ogromny smok ganiał mnie codziennie po górach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-acha… Jak zwykle niezwykle spędzasz czas, co? Ale ja też nie miałem łatwo- robiłem super trudny trening!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc i on włożył wiele wysiłku w przygotowanie się… To normalne. Nasze postępy wpływają na zwycięstwo naszych mistrzyń. Ale nie poddam się! Nie przegram! Po chwili jednak Saji powiedział coś niezwykłego drapiąc się jednocześnie po policzku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Hyoudou. Pamiętasz jak miesiąc temu zebrały się młode diabły?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ta… I co w związku z tym?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mówiliśmy poważnie… M-moje marzenie… moje marzenie to zostać nauczycielem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykrzyczał Saji strzelając buraka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nauczycielem? Czego miałbyś uczyć?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wyraźnego zawstydzenia Saji odpowiedział szczerze na moje pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou chce założyć szkołę specjalizującą się w Rating Game’ach. Ale nie taką zwykłą szkołę, tylko taką gdzie każdy może pójść. Nie ważne czy jest się diabłem wysokiej czy niskiej klasy, arystokratą czy zwykłym reinkarnatą. Słyszałem od Kaichou że w społeczeństwie nie ma już takiej niechęci i dyskryminacji jak kiedyś ale nadal istnieją zatwardziali przeciwnicy takich ruchów. To dlatego obecnie istniejąca szkoła przyjmuje tylko diabły wysokiej klasy z arystokrackich rodzin. „Gra ma być sprawiedliwa dla wszystkich” powiedzieli obecni Mauou… Jednak dla diabłów niskiej klasy dojście gdziekolwiek tą drogą jest cholernie trudne. Dziwne nie? Jednak szanse nie są zerowe! I właśnie te szanse chcemy zwiększyć dzięki naszej szkole!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważna strona Sajiego była sporym zaskoczeniem, jednak cel ma szlachetny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Facet ma swój cel, Huh? Podoba mi się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kaichou powiedziała mi że chce coś z tym zrobić. Że chce uczyć ich jak walczyć o swoje. Że każdy będzie mógł tam pójść i czego się nauczyć! To dlatego Kaichou tak pilnie uczy się w świecie ludzi! By dać szansę tym którzy nigdy by jej nie otrzymali! Nawet jeżeli mają tylko 1%... nie, nawet jeżeli mają prawie 0% szans, zawsze mogą awansować w hierarchii! Hyoudou! Nawet my dwaj wierzymy, że dopóki żyjemy mamy szansę stać się diabłami wysokiej klasy, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak, masz całkowitą rację!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie. Moim celem jest stać się diabłami wysokiej klasy. Nawet jeżeli szanse mam zerowe, mam chęci i zapał by zrobić z nich 100%. Zaraz po tym Saji podniósł pięść w górę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ D-dlatego zostanę nauczycielem! Będę się wiele uczył, dużo walczył i nazbieram doświadczenia. Zostanę nauczycielem uczącym jak ważną jednostką jest [pion]. Kaichou powiedziała że mi pomoże. Nawet ktoś taki jak ja może zostać nauczycielem… W-w przeszłości robiłem same głupie rzeczy. Sprawiałem kłopoty rodzicom i nienawidziłem ludzi wokół mnie. Ale gdy jestem z Kaichou widzę nowe możliwości! Zostanę z nią na zawsze by jej pomagać! Jej marzenia są moimi marzeniami!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział zawstydzony Saji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hehehe. Może i ukryłem przed własną matką, że zostałem diabłem ale gdy usłyszała, że chcę zostać nauczycielem… rozpłakała się. Mówiła rzeczy typu „Ty nauczycielem!?” „To do ciebie zupełnie nie podobne!” i takie tam… ale nigdy tego nie zapomnę- wyrazu ulgi na jej twarzy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc takie ma marzenia? Zupełnie inne niż moje. Myślałem, że skoro obaj jesteśmy [pionami] to nasze cele będą podobne, ale jak widać każdy diabeł jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy ma swoje własne marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moim celem na przyszłość jest stanie się niezależnym od mojej mistrzyni – on pozostanie ze swoją do końca. Nawet jeżeli staliśmy się diabłami w podobnym czasie, nasze drogi prowadzą gdzie indziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem wtedy, że nawet takie drobnostki są czymś niezwykłym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Myślę że to wspaniałe. Mam nadzieję, że zostaniesz dobrym nauczycielem Saji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki. I właśnie dlatego mamy zamiar was zniszczyć podczas meczu!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ach jaka szkoda… Przecież to my zrobimy z was miazgę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie uda wam się! Musimy pokazać na co nas stać po tym głupim wyskoku.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że obaj śmialiśmy się, jego oczy były pełne powagi. Nie podda się, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak by zostać nauczycielem? Na myśl przychodzi mi tylko Azazel-sensei, ale… ten facet nigdy nie był zbytnim wzorem nauczyciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A tak przy okazji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nacisnąłem coś w powietrzu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że kobiece sutki działają jak dzwonek do drzwi kiedy się je naciśnie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Ż-Że co?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wytężył słuch. Tak jak przypuszczałem! Mimo całej tej przykrywki nadal jesteś takim samym świntuchem jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Azazel-sensei mi powiedział. Cycki otwierają przed tobą nieskończone możliwości. Zanim odejdziesz z tego świata lepiej popróbować czego się da. No bo jak tu odejść bez żalu gdy się najwyżej trochę cycuszki pomasowało? A przecież można nacisnąć tu i ówdzie, possać i i tak dalej…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Hej, Hyoudou. A co ze mną? Kiedy ja popieszczę cycuszki Kaichou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytał gwałtownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ S-szatan jeden wie! Ja ich nie macałem. Ale gdy nazbierasz trochę szczęścia, to może…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji zbliżył się do mnie z gniewem w oczach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jakie „szczęście”!? Od narodzin go nie widziałem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie no, może inaczej… U mnie też jest kiepsko z szczęściem. Do niczego nie do chodzi! Zazwyczaj kończy się na wspólnym spaniu bądź kąpaniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko to powiedziałem i nagle sytuacja nabrała gorszego obrotu! Saji wyglądał jakby go piorun poraził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niepewnym krokiem wrócił na swoją ławeczkę i padł. Okropność. Oczy miał otwarte, gębę miał otwartą i cały się trząsł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Spanie? … Kąpiele?... Że co kurwa!? J-ja nawet tego z nią… z Kaichou nie zrobiłem…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ej, Saji…? Co jest?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wołałem ale na próżno- zero reakcji, tylko coś do siebie mruczał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, przepraszam za zwłokę. Ara, nawet Saji-kun przyszedł.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem zobaczyłem Buchou i resztę żeńskiej części klubu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaał! Wszystkie były umalowane i ubrane w piękne suknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądały jak księżniczki! Akeno-san miała na sobie suknię w stylu zachodnim! Łooo szatanie! Kiepsko! Wygląda za uroczo! Afrodyta przy niej wymięka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na zawstydzoną, ale do twarzy jej było w tej sukni. Nawet Xenovia była ubrana w suknię, chociaż widać było że to dla niej nowość. Dobrze że ją nauczyli jak być dobrą ojou-sama! &amp;lt;!--Note: Ojou-sama = arystokratka, szlachcianka, panna z wyższych sfer.--&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan także miała na sobie suknię, ale oczywiście w mniejszym rozmiarze. Jednak wyglądała w niej tak uroczo, że na pewno ktoś ją zechce porwać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedynym problemem był Gasper.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dlaczego do cholery masz na sobie suknię!?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper także był przebrany! Co więcej nawet mu było w niej do twarzy! Myślałem, że zniknął bo miał coś do załatwienia, a tu zrobił coś takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-Ale ja też chciałem założyć suknię…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten mały… Jego przebieranki doszły już do tego poziomu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Sajiz co ci się stało?”&lt;br /&gt;
[[Image:high_school_dxd_v5_179.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie ubrana Sona-kaichou pytała osłupiałego Sajiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż tak cię to poruszyło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy przygotowania się zakończyły usłyszeliśmy potężny łomot czegoś przelatującego i lądującego w ogrodzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po chwili podszedł do nas lokaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tannin-sama i jego rodzina właśnie przybyli.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan przyleciał tak jak obiecał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsza część tego wieczoru czekała na nas w ogrodzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pośrodku ogrodu stał Tannin-ossan i dziesięć smoków podobnej wielkości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromne! Niesamowite! Cała jego rodzina to smoki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przybyłem zgodnie z obietnicą, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Kiedy wsiądziecie na mój grzbiet uaktywnię specjalną barierę wokół was. Dzięki temu wasze fryzury i ubrania nie zostaną zniszczone przez wiatr- w końcu obaj wiemy jak ważny dla kobiet jest ich wygląd.””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tannin naprawdę jest przezorny! Tak jak się można spodziewać po diable klasy ostatecznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję ci Tannin. Będziemy pod twoją opieką do czasu przybycia na miejsce. Nie pogniewasz się jeżeli poproszę cię o zabranie jeszcze obecnej to rodziny Sitri?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ooh, panienko Rias, jest panienka niezwykle piękna tej nocy. Proszę zostawić wszystko w moich rękach.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób wznieśliśmy się w niebo! Siedziałem na głowie Tannina! Miejscówka dla VIP’ów! Trzymając się krawędzi spoglądałem na niebo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łaaa! Tak jak myślałem- widok z głowy smoka jest powalający! Odkąd przybyłem do Zaświatów ciągle czułem się jak w jakiejś baśni! Takie wspaniałe przeżycia nigdy mi się nie znudzą!…  No może pomijając ten fragment z uciekaniem przed smokiem całymi dniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[ Żeby ktoś taki jak ja oglądał widoki z głowy smoka. Przeżycie nie do opisania.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ddraig uśmiechnął się cierpko, co było wielką rzadkością. Nic dziwnego- kiedyś też miał ciało smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha, ciekawe co nie, Ddraig? Jednakże tylko trzy wielkie smoki pozostały aktywne, wliczając mnie. Nie, zostałem przecież diabłem, więc zostały tylko dwa- Ophis i Tiamat. Reszta albo zrezygnowała albo skończyła w Sacred Gear’ach. Yu-long i Midgardsormr śpią. Ty, Albion, Fafnir i Vitra zostaliście wsadzeni do Sacred Gear’ów. Nie ważne kiedy- smoki zawsze były uciskane. I ni dziwnego- w końcu potężne smoki to nie przelewki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Ossan z nutką samotności w głosie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A właśnie. Dlaczego zostałeś diabłem tak w ogóle?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan odpowiedział z powagą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po pierwsze winne są obecne czasy- nie ma żadnych wielkich wojen więc pomyślałem, że mogę powalczyć z różnymi osobami w Rating Game’ach. No a po drugie…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Po drugie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ …Znasz może „smocze jabłko”? To owoc którym posilają się smoki.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie, to pierwszy raz kiedy o czymś takim słyszę. Z drugiej strony nazwa wydaje się dość oczywista…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Istnieje pewna rasa smoków które mogą jeść jedynie te owoce. Jednakże drzewa rosnąca w świecie ludzi szybko wyginęła na wskutek szybkich zmian klimatycznych. Teraz jabłka te rosną tylko tu, w Zaświatach. Ale smoki nie są tu mile widziane.  Nienawidzą ich i diabły i upadłe anioły. Rozumiesz więc, że obie strony nie dały by owoców za nic. Dlatego też zostałem diabłem by w zamian otrzymać tereny gdzie one rosną. A po przekroczeniu progu diabła wysokiej klasy dostajesz kawałek Zaświatów na własność od Maou. Tak właśnie wszedłem w posiadanie pewnych terenów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Więc smoki mające problemy z żywnością przyleciały na twoje terytorium?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Dzięki temu nie wyginęły. Przeprowadziłem też kilka badań dzięki czemu jabłka mogą sztucznie rosnąć na moim terenie. To dość specyficzny owoc więc badania są czasochłonne, jednak stawką jest przetrwanie rasy. Wystarcza mi nawet samo to, że nikt mi w tych badaniach nie przeszkadza.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite. Tyle poświęcił by tylko pomóc tamtej rasie. W moich oczach tytuł Smoczego Króla słusznie się mu należy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę miły z ciebie smok Ossanie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ossan głośno się zaśmiał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Miły smok? Gahahaha! Pierwszy raz ktoś mi mówi coś takiego! Co więcej to pochwała od samego Sekiryuutei’ego! Jednak pamiętaj o jednym chłopcze- chęć przedłużenia własnej rasy jest taka sama u ludzi, diabłów i smoków. Dlatego chciałem ocalić moich braci-smoki. To normalna rzecz którą potężny smok zrobiłby dla swoich słabszych braci.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ … Niesamowite. Byłem zaślepiony chęcią awansu. Pędziłem przed siebie bez oglądania się na boki by tylko stworzyć swój harem. Takie nastawienie chyba nie jest zbyt dobre?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Takie nastawienie jest dobre gdy jest się młodym. Co więcej to naturalne dla młodych mężczyzn by dążyć do bogactwa i kobiet. Oczywiście źle będzie jeżeli z tym przesadzisz, ale takie coś może służyć za twój motor napędowy w życiu. Jednakże, Hyoudou Issei, ustawienie haremu jako głównego celu w życiu jest marnotrawstwem. Gdy jesteś silny, kobiety same do ciebie lgną. Prawdziwe problemy zaczynają się gdy osiągniesz już swój harem i bogactwo, ale… to może być trudne do pojęcia przez kogoś tak młodego jak ty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No brzmi to dość skomplikowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak spotkania z tymi wszystkimi diabłami uświadomiło mi coś o czym zacząłem trochę myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—każdy żyje dążąc do jakiegoś celu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygrać turniej, zostać Maou, ocalić smoki, zostać nauczycielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy są diabłami, a dążą do zupełnie odmiennych celów. Ja na przykład chcę zostać władcą haremu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jedno się nie zmieniło, jednak może to nie wszystko do czego dążę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Jeszcze wiele rzeczy muszę poznać by stworzyć harem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w ten właśnie sposób, myśląc po trochu o ważnych sprawach i radośnie gadając przez jakąś godzinę, zauważyliśmy jasne światła oświetlające okolicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że dotarliśmy na miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wysokiej klasy hotel w którym odbywało się przyjęcie znajdował się pośrodku lasu na skraju terytorium rodu Gremorych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogromny teren! Oglądając wszystko z głowy Tannina spokojnie mogę zakładać, że całe moje miasto zmieściłoby się w tym lesie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smoki na których grzbietach podróżowaliśmy wylądowały pośród jakichś boisk lub terenów sportowych. Jednak gdy tylko Tannin zbliżył się do tego miejsca wiele reflektorów skupiło na nim swoje światło! Wyglądał jak jakiś potwór w starych filmach klasy B!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ W porządku, teraz jeżeli mi wybaczycie, udam się do wejścia dla „większych” diabłów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Oczywiście. Dziękuję że nas zabrałeś.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Właśnie! Dzięki ossan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Razem z Buchou podziękowaliśmy Tanninowi. Ossan i reszta smoków wzbiła się w powietrze i udała do innej części terenów wokół hotelu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chwilę potem przybyli pracownicy hotelu by zabrać nas na przyjęcie… w limuzynie! Hahaha, nawet nie zgorszy sposób na podróż w porównaniu do grzbietu smoka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siedziałem pomiędzy Buchou i Asią ubranymi w piękne suknie. Cała rodzina Sitri usiadła z tyłu limuzyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poprawiając mój kołnierz Buchou wyjaśniła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wokół tego hotelu znajdują się laboratoria i fabryki. Stacjonuje tu też armia. Panują tu dość ścisłe zasady których nie uświadczysz w strefach cywilnych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnie Buchou wyjęła drogo wyglądającą szczotkę i zaczęła czesać mi włosy. Wygląda na to, że dość mnie poczochrała przejażdżka na głowie Tannina… Chociaż wcale tego nie poczułem dzięki jego barierze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A co z Azazelem Buchou?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przybędzie tutaj wraz z onii-samą i innymi. W końcu są przyjaciółmi i w ogóle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahaha… Widać aż za bardzo pasuje im obecna sytuacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój śmiech został szybko przerwany przez poważny wzrok Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, nie mogłeś tego usłyszeć ponieważ siedziałeś na głowie Tannina, ale… Wypowiedziałam wojnę Soni. Powiedziałam im że „ zniszczymy ich by spełnić nasze marzenia””&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Że co!? Takie rzeczy wydarzyły się kiedy ja oglądałem krajobrazy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Szkoła dla wszystkich… Dla tej jednej idei Sona uczyła się sposobu działania ludzkich szkół jako uczennica. To właśnie na bazie ludzkich szkół, gdzie każdy może się uczyć, Sona chce stworzyć szkołę przygotowującą do Rating Game’ów.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji mówił to samo- Kaichou uczyła się w naszej szkole by spełnić swe marzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Buchou, Saji też mi o tym mówił. Że zostanie nauczycielem. Widziałem po jego oczach, że nie żartował… że to też i jego cel.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mimo to i tak wygramy. My także mamy swoje marzenia i cele.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zdeterminowana. Nie da z siebie wszystko- nawet wtedy gdy jest to jej przyjaciółka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie i ja nie zawaham się uderzyć prosto na mych przeciwników. Słyszałeś Saji? Uderzę na ciebie z całych moich sił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak rozmyślałem dotarliśmy do hotelu. Po wyjściu przywitali nas pracownicy. Po wejściu do środka Akeno-san potwierdziła nasze przybycie w recepcji po czym udaliśmy się do windy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wygląda na to, że przyjęcie odbywa się na ostatnim piętrze. Ise, jeżeli zostaniesz poproszony przez kogoś z ważnych rodów musisz odpowiednio ich przywitać, słyszysz?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ O-Oczywiście! Ale Buchou… To przyjęcie… Nie zostało ono czasem przygotowane przez Maou dla młodych diabłów?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak brzmi oficjalna wersja. Prawdę mówiąc goście mogą nawet nie zauważyć, że przybyliśmy. Tak jest co roku. To przyjęcie to raczej okazja do spotkania przedstawicieli najważniejszych rodów. My, następne głowy rodzin, to tylko dodatek do zabawy naszych ojców. Gdybyś sprawdził, zauważyłbyś że większość z nich zarezerwowała w pobliżu sale na nawet czwarte i piąte afterparty. Mogę się założyć, że przybyli tu o wiele wcześniej i już wypili wszystko co miało procenty.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou marudziła z niezadowoloną miną. Zaraz obok Akeno-san i Kiba cierpko się uśmiechali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Haah, Buchou wyglądała jakby miała już dość tego typu przyjęć… a raczej dość zachowania jej ojca i reszty. Innymi słowy- mimo, że jest to przyjęcie zorganizowane przez Maou, jest to przyjęcie o zupełnie innym charakterze niż „zwyczajne” przyjęcia elit. Jej ojciec i reszta wypatrywali tej niezwykłej okazji by wrzucić na luz i po prostu dobrze się bawić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Winda zatrzymała się, a kiedy wyszliśmy z niej otworzyły się także drzwi do Sali balowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Przepiękna sala w której znajdował się tłum ludzi i masy różnorakiego jedzenia! Na suficie wisiał, tak jak się spodziewałem, ogromny żyrandol! Nie mogłem oderwać od niego oczu!&lt;br /&gt;
[Ooch.]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy zgromadzeni zauważyli przybycie Buchou i wypuścili odgłosy podziwu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Księżniczko Rias, stajesz się coraz piękniejsza…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sirzechs-sama musi być dumny.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy wpatrywali się w Buchou. Sama mówiła, że nikt nas nie zauważy a tu stała się centrum uwagi! Byłem szczęśliwy. I dumny. Naprawdę dumny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… w końcu tylko ja miętosiłem jej cycuszki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fufufu, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. I to poczucie wyższości. Takie przyjemne uczucie kiedy tylko ty jeden znasz sekret kobiety pożądanej przez wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Uuu, za dużo tu osób…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przebrany Gasper tulił się do moich pleców. No żesz… przecież po to zakłada się suknie by cię widzieli! Ciekawe jak długo tu wytrzyma z tym swoim hikikamorskim nastawieniem? Jak zwykle- nie da się go zrozumieć, zupełnie jak kobietę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć w sumie to troszkę się poprawił, nie? Tyle osób patrzyło się na niego, a nie uciekał. Widać trening się opłacił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trzymajo tak dalej Gasper. Jak wrócimy dam ci trochę cukierków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, czas się przywitać.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
”Heh?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo idiotycznej twarzy nadal byłem legendarnym smokiem, który został diabłem. Wiele osób z wyższych sfer chciało się ze mną przywitać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego też zostałem ciągnięty przez Buchou od osoby do osoby przez całą salę. Zdziwiło mnie jak gentelmeńskie maniery, wpojone we mnie przez matkę Buchou, wpłynęły na moje zachowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz rozumiem- jako członek rodziny Buchou takie umiejętności to podstawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matko Buchou, dzięki ci. To tylko dzięki tobie nie stałem się pośmiewiskiem na sali!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, ale się zmęczyłem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu byłem wolny, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Gasper i Asia siedzieliśmy przy stoliku w jednym z rogów Sali. Buchou i Akeno-san były trochę dalej, rozmawiały z grupką diablic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba był.. otoczony pięknymi dziewczynami! Cholera! Mam nadzieję, że zdechniesz pięknisiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak to był dopiero mój pierwszy bal, i razem z Asią i resztą siedzieliśmy zmęczeni w przy stoliku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co jakiś czas jakieś diabły podchodziły przywitać się z Asią. Tak jak myślałem- całe Zaświaty widziały jaka jest urocza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise, Asia, Gasper, przyniosłam trochę jedzenia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia, która dopiero co wstała z miejsca, przyniosła wiele talerzy z wykwintnymi daniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam że musiałaś to wszystka sama przynieść Xenovia.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie ma sprawy, tyle talerzy to jeszcze nic. No i lepiej żeby Asia jak najszybciej się napiła.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dziękuję Xenovia-san… Pierwszy raz jestem na takim przyjęciu i ze stresu zaschło mi w gardle…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wzięła szklankę soku od Xenovii i zaczęła pić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem się za danie które dostałem… miało już przygotowane pałeczki. Pewnie dlatego, że są tu zreinkarnowane diabły, obsługa przygotowała sposoby by każdy mógł zjeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie ktoś pojawił się przede mną. Dzięwczynka w sukni. Dość mocno się we mnie wpatrywała. Ciekawe kto to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Gdzieś ją już kiedyś widziałem …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ah, jesteś—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dawno się widzieliśmy, Sekiryuutei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Siostra głupiego yakitori&amp;lt;ref&amp;gt; Grillowany kurczak&amp;lt;/ref&amp;gt;!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to na pewno ona- siostra byłego narzeczonego Rias, Rasera Phenexa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak nostalgicznie. Od tamtego wydarzenia minęło już kilka miesięcy, nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel! Ravel Phenex! Jeej, to właśnie dlatego diabły niskiej klasy są takie powolne i nieprzyjemne.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzona. Tak jak myślałem, ich rodzina nadal jest wkurzona że zerwałem ich zaręczyny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Przepraszam. A więc… jak tam twój brat?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tylko zadałem pytanie Ravel ciężko westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Dzięki tobie jest w depresji. Wygląda na to, że porażka i odebranie Rias-samy było dla niego szokiem. Jednak może to i dobrze. Całe życie polegał na swoim talencie przez co stał się zarozumiały. Taka lekcja może mieć na niego dobry wpływ.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, jak ostro. Nie ma taryfy ulgowej dla brata, co? Ale cięty język ma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hahahaha… bezlitosna jesteś, wiesz? A przecież także byłaś w jego grupie, nie?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdy już o tym mowa, to akurat zakończyła się wymiana i stałam się częścią grupy mojej mamy. Wymieniła się za jednego z pionków których nie używała. A że moja mama nie uczestniczy w Rating Game’ach jestem wolnym [Gońcem]. Gdy tylko zechcę, moja mama wymieni mnie jeżeli znajdę rodzinę w której chciałabym być.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Wymienić?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem się o coś czego nie znam, a znać pewnie powinienem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Huh? Nie wiesz? Wymiana. Zgodnie z zasadami Rating Game’ów można się wymieniać pionkami pomiędzy [Królami]. Jedyna zasada jest taka, że pionki muszą być takiej samej rangi.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huuu, a więc i takie rzeczy można.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A-A tak przy okazji, Sekiryuutei—”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Proszę przestań nazywać mnie Sekiryuutei. Jestem Hyoudou Issei. Mamy tyle samo lat, co nie? Więc możesz się zwracać do mnie normalnie. Jak chcesz to możesz mówić [Ise] jak wszyscy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz… Przecież jest diabłem, może swobodnie zmienić swój wygląd, nie? Może jest starsza? …Nie. Sądząc po tym jak się zachowywała gdy się spotykaliśmy czuję, że ma tyle samo lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ N-Naprawdę mogę!? M-Mówić ci po imieniu…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eh…? Co to za reakcja? Cieszy się? Niemożliwe, przecież zawsze patrzy na mnie z góry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„*ekhm*. T-tak więc zgodnie z twoją prośbą będę zwracać się do ciebie Ise-sama bez żadnych restrykcji.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Sama? Nie, nie, nie. Samo Ise, bez żadnych udziwniaczy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nie! To dla mnie ważne!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hahaha, rozumiem ją jeszcze mniej niż Xenovię. Trudno będzie mi sobie z nią radzić. Za chwilę jednak podeszła onee-san którą rozpoznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ravel-sama. Przyjaciel Danna-sama&amp;lt;ref&amp;gt;”Danna” znaczy „mistrz&amp;quot;, w tym wypadku Raiser Phenex.&amp;lt;/ref&amp;gt; woła cię.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak dobrze pamiętam ma na imię Isabella i jest z rodziny Raisera. Dość mocno uderzyła mnie w twarz podczas naszej walki. Jednak jej nagie ciało nadal jest zapisane w moim mózgu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Rozumiem. Ise-sama, nie miałbyś nic przeciwko gdybyśmy wypili trochę herbaty następnym razem gdy się spotkamy? I-i-i-i-i-i jeżeli zechciałbyś, m-m-mógłbyś spróbować ciasta które u-upiekę?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ravel nagle podniosła lekko suknię, dygnęła i uciekła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i nadal jej nie mogę zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Hej, Hyoudou Issei.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem głos zabrała Isabella-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jesteś  Isabella-san z rodziny Phenex, o ile dobrze pamiętam?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Tak. Podczas tamtej walki zadałeś mi potężny cios. Wygląda na to, że stałeś się jeszcze potężniejszy. Jak tak dalej pójdzie, niedługo będę mogła się chwalić naszym pojedynkiem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Umm, jesteś jej eskortą?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Mniej więcej. Ponieważ ta dziewczynka nie rozumie jeszcze wielu rzeczy w przeciwieństwie do naszego mistrza, Raisera-samy… Odkąd pokonałeś go podczas przyjęcia zaręczynowego, Ravel mówiła tylko o tobie. Wygląda na to, że spodobała się jej twoja walką z jej bratem.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A to nie jest zwykłe narzekanie? Przecież przerwałem zaręczyny jej brata, a i kilka słów nieprzyjemnych ode mnie usłyszała…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Nie, wręcz przeciwnie. A zresztą- sam kiedyś zrozumiesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ ? W każdym razie, powiedz jej proszę, że chętnie wypiję z nią herbatę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Naprawdę? Dziękuję. Ravel będzie szczęśliwa. Pozwól, że się teraz oddalę. Życzę ci miłego zabawy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I powiedziawszy to Isabella-san pomachała nam i odeszła. No po prostu nie rozumiem kobiet… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oj tam, co mam się martwić. Herbata to herbata i nic więcej… co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„… Ise-senpai, masz zaskakująco dużo znajomych wśród diabłów…”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedział Gasper pełen podziwu…. Ale czy naprawdę tak to wygląda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, nie wiem. W każdym razie, odkąd tu przybyłem kilka diabłów poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak co najważniejsze to to, że mogę porozmawiać z kimś poza Buchou i resztą. Słyszałem o dyskryminacji, o smokach i innych sprawach i właśnie dlatego cieszę się że ktoś ze mną chce rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Siła może nie być jedyną drogą by być na równi z Valim. Kto wie? Może takie kontakty też są ważne? Ale głupi ja mieć ograniczony mózg… Heh, szkoda że nie urodziłem się modry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzdychając zauważyłem mały cień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
—Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu chciała szybko opuścić salę. Coś ją niepokoiło. Coś jej się stało? Poczułem niepewność. To się źle skończy, czuję to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Asia, Xenovia, zaczekajcie tu chwilkę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Ise-san, co się stało? Za chwilę nastąpi powitanie przez Maou-sama.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Nic się nie stało. Po prostu zauważyłem pewną znajomą z którą koniecznie muszę się przywitać. Zaraz wrócę!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Dobra, zostaniemy.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Jak tam sobie chcesz.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okłamałem je, ale w dobrej wierze. Nie chcę by coś im się stało. Poszedłem za Koneko-chan, która…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszła do windy!? Chce zjechać na parter?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upewniłem się, że winda obok jest pusta. Jednak gdy tylko wskoczyłem, ktoś jeszcze wsiadł. Kiedy się odwróciłem ujrzałem Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Co się stało? Masz dziwną minę.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Zauważyłem, jak Koneko-chan szybko wyszła… jakby za czymś podążała.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ A więc się martwisz? Rozumiem, pójdę z tobą dla pewności.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ To świetnie, ale… skąd wiedziałaś, że wsiadam do windy?”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak na to pytanie Buchou odpowiedziała z uśmiechem w najlepszy możliwy sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„ Gdyż zawsze patrzę na ciebie.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|rozdziału II]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD - Tom 5 - rozdzial Odyn|podrozdziału Odyn]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181042</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181042"/>
		<updated>2012-08-24T14:42:55Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Piekielny nauczyciel Azazel.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoła wkroczyła właśnie w okres letnich wakacji! Cieszę się nimi, że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół, z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie. –  Mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – Tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te dziewczynki, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci. – Powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-Umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu.  – Powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wezwaniu wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia. – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę, że to są Buchou i Asia-san.  – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki. –  Powiedział cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – Zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy. – Odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historię są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki. – Powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – Spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze  nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana na tak długo, jak pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy. – Powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedząca na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, która ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – Powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić.  – Powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba~. Jeśli ją założycie, wasz odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-C-C-C-Co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pudełkowy wampir” to normalna postać Gaspera . Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun. – Powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
[Już jestem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara-ara, witaj w domu kochanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu! Witaj w domu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu, pobaw się ze mną!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie~! zamierzam pobawić się z tatusiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mou, jesteś dla nich za miękki.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała tą sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata. – Powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat. – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się. – Powiedział Azazel-sensei wstając&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto. – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz….~Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzą po kolorze włosów, ich matkami są  Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie zrobiłem! Chciałem to powiedzieć ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! –  Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. Oto chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć.  – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi~. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przegrasz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne~. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaur będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cieki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Hmm, wiem ze z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei  przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to ze są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asii jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!”   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii, podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększył bym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie!  – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić~!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to ze zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja tez tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił był dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|Cycków tenisa]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|Zabawy rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181041</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181041"/>
		<updated>2012-08-24T14:34:35Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 5 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Piekielny nauczyciel Azazel.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoła wkroczyła właśnie w okres letnich wakacji! Cieszę się nimi, że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół, z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie. –  Mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – Tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te dziewczynki, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci. – Powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-Umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu.  – Powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wezwaniu wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia. – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę, że to są Buchou i Asia-san.  – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki. –  Powiedział cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – Zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy. – Odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historię są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki. – Powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – Spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze  nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana na tak długo, jak pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy. – Powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedząca na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, która ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – Powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić.  – Powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba~. Jeśli ją założycie, wasz odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-C-C-C-Co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pudełkowy wampir” to normalna postać Gaspera . Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun. – Powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
[Już jestem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara-ara, witaj w domu kochanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu! Witaj w domu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu, pobaw się ze mną!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie~! zamierzam pobawić się z tatusiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mou, jesteś dla nich za miękki.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała tą sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata. – Powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat. – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się. – Powiedział Azazel-sensei wstając&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto. – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz….~Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzą po kolorze włosów, ich matkami są  Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie zrobiłem! Chciałem to powiedzieć ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! –  Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. Oto chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć.  – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi~. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przegrasz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne~. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaur będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cieki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Hmm, wiem ze z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei  przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to ze są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadała Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asia jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!”   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii, podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększył bym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie!  – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić~!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to ze zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja tez tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił był dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|Cycków tenisa]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|Zabawy rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181035</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181035"/>
		<updated>2012-08-24T14:05:11Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Piekielny nauczyciel Azazel.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoła wkroczyła właśnie w okres letnich wakacji! Cieszę się nimi, że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół, z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie. –  Mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – Tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te dziewczynki, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci. – Powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-Umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu.  – Powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wezwaniu wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia. – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę, że to są Buchou i Asia-san.  – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki. –  Powiedział cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – Zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy. – Odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historię są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki. – Powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – Spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze  nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana na tak długo, jak pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy. – Powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedząca na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, która ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – Powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić.  – Powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba~. Jeśli ją założycie, wasz odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-C-C-C-Co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pudełkowy wampir” to normalna postać Gaspera . Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun. – Powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
[Już jestem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara-ara, witaj w domu kochanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu! Witaj w domu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu, pobaw się ze mną!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie~! zamierzam pobawić się z tatusiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mou, jesteś dla nich za miękki.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała tą sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata. – Powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat. – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się. – Powiedział Azazel-sensei wstając&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto. – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz….~Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzą po kolorze włosów, ich matkami są  Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie zrobiłem! Chciałem to powiedzieć ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! –  Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. Oto chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć.  – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniki, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi~. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przegrasz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne~. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaur będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cieki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Hmm, wiem ze z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei  przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to ze są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadał Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asia jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!”   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii, podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększył bym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie!  – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić~!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to ze zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja tez tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił był dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|Cycków tenisa]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|Zabawy rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181028</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=181028"/>
		<updated>2012-08-24T13:41:33Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 2 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Piekielny nauczyciel Azazel.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoła wkroczyła właśnie w okres letnich wakacji! Cieszę się nimi, że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół, z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie. –  Mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – Tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te dziewczynki, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci. – Powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-Umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu.  – Powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wezwaniu wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia. – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę, że to są Buchou i Asia-san.  – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki. –  Powiedział cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – Zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy. – Odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historię są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki. – Powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – Spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze  nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana na tak długo, jak pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy. – Powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedząca na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, która ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – Powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić.  – Powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba~. Jeśli ją założycie, wasz odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-C-C-C-Co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pudełkowy wampir” to normalna postać Gaspera . Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun. – Powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
[Już jestem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara-ara, witaj w domu kochanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu! Witaj w domu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu, pobaw się ze mną!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie~! zamierzam pobawić się z tatusiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mou, jesteś dla nich za miękki.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała tą sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata. – Powiedziała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat. – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. Wy też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się. – Powiedział Azazel-sensei wstając&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto. – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz….~Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi, że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzą po kolorze włosów, ich matkami są  Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku, że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie zrobiłem! Chciałem to powiedzieć ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! –  Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. Oto chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć.  – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniku, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi~. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przegrasz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne~. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaur będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cieki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Hmm, wiem ze z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei  przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to ze są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadał Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asia jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz zobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!”   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii, podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększył bym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie!  – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić~!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to ze zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja tez tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił był dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|Cycków tenisa]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|Zabawy rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=180831</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 5</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5&amp;diff=180831"/>
		<updated>2012-08-23T20:31:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Piekielny nauczyciel Azazel.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoła wkroczyła właśnie w okres letnich wakacji! Cieszę się nimi, że trwają tak długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się właśnie czułem, ale trzymałem moją głowę spuszczoną w dół, z powodu sceny którą miałem przed oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, ponoś mnie. –  Mała dziewczynka ze szkarłatnymi włosami prosiła mnie, abym wziął ją na ręce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, ponoś mnie…. – Tuż obok płakała mała blondwłosa dziewczyna  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe dziewczynki wyglądające jak Buchou i Asia były tuż przede mną, a Buchou i Asi nie ma w jakimkolwiek miejscu w domu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy obudziłem się rano, obydwie odeszły i byłem zakłopotany ponieważ zamiast nich były te dwie małe dziewczynki….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale te dziewczynki, wiem że to szalone, ale….. Kiedy już podejrzewałem co się święci…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PUK PUK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś zapukał do drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Rias, Asia-chan, wiecie że już ranek? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą która weszła do mojego pokoju była Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara……ile tu dzieci. – Powiedziała Akeno-san widząc całą scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-Umm, Akeno-san, ja naprawdę nic nie rozumiem…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki ciągnęły mnie za policzki i czochrały po włosach. Akeno-san przyłożyła dłoń do policzka i zaczęła myśleć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy wakacje, ale zwołajmy zebranie członków klubu w tym domu.  – Powiedziała po chwili z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób podjęto decyzję o nagłym zebraniu członków Klubu Okultystycznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wezwaniu wiceprzewodniczącej Akeno-san, członkowie Klubu Okultystycznego zebrali się w salonie w moim domu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy przyglądali się dwójce dziewczynek z dziwnym wyrazem twarzy. Dziewczynka która wyglądała jak Asia chowała się za moimi plecami, a ta która wyglądała jak Buchou, siedziała na moich kolanach. Wygląda na to, że przywiązały się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– One z pewnością wyglądają jak Buchou i Asia. – Xenovia przyglądała się dwójce dziewczynek przekrzywiając przy tym głowę.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Raczej myślę że to są Buchou i Asia-san.  – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie Kiba? Więc to naprawdę one? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. – Kiba potwierdził to wyraźnie i skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem się z tego powodu niejasno. Jakby na to nie patrzeć, te dwie małe to Buchou i Asia. Ale dlaczego zmieniły się w małe dziewczynki? Nie potrafię pomóc, ale myślę że straciły także pamięć. Nie straciły jej jednak całkowicie, skoro nazywają mnie „Iche”….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Myślę że to specjalna technika zmieniła je w małe dziewczynki. –  Powiedział cicho Koneko-chan, jakby coś sobie przypomniała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, więc istnieje tego typu technika? – Zapytałem zdumiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, diabły mogą zmieniać swój wygląd za pomocą swoich demonicznych mocy. – Odpowiedziała Akeno-san, która była zajęta nalewaniem herbaty – Znasz pewnie legendy, w który diabły pojawiają się pod postacią starej kobiety albo małego dziecka, prawda? Te wszystkie historię są prawdziwe, a diabły mogą w zależności od upodobań zmieniać swój wygląd, gdy osiągną odpowiedni wiek. To normalne że w świecie diabłów kobieta w średnim wieku wygląda na znacznie młodszą. Natomiast większość mężczyzn pozostaje przy swoim faktycznym wyglądzie.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, rozumiem. Więc można dokonać zmiany w swoim wyglądzie zależnie od tego, jak używa się demonicznych mocy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Buchou i Asia zmieniły się w małe dziewczynki używając swoich demonicznych mocy…… ale właściwie co one próbowały zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż nie traci się przy tym swojej pamięci…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san przyłożyła dłoń do czoła, a jej twarz miała zafrasowany wyraz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taki jest właśnie rykoszet tej techniki. – Powiedział Azazel-sensei popijając przy tym swoją herbatę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rykoszet? – Spytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jeśli ktoś, kto posiada dużą ilości demonicznej mocy, próbuje bawić się techniką której jeszcze  nie opanował, czasami ryzykuje popełnienie błędu. Wtedy taka technika może odbić się i wrócić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou coś nie wyszło z tą techniką? Wygląda też na to, że straciła pamięć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Przez ten rykoszet techniki, jej pamięć została zapieczętowana na tak długo, jak pozostanie dzieckiem. Ale żeby ktoś taki jak Rias popełnił błąd. Pewnie wyobrażała sobie coś mocno podczas aktywacji techniki. W każdym razie aby przywrócić je do normalności musimy poczekać przez jakiś czas, albo znaleźć kogoś, kto dysponuje odpowiednio silnym przeciw-zaklęciem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby Buchou nie wyszła technika……. Doprawdy, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet kiedy patrzę na siedzącą na moich kolanach mini-Buchou, ona tylko przekrzywia głowę z zwątpieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz dziwny wyraz twarzy. – Powiedziała. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ona jest słodka! Więc taka była w dzieciństwie? Nic dziwnego że jej brat tak ją kocha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuu, Asia też chce sobie usiąść...............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za moimi plecami mini-Asia patrzała załzawionymi, zazdrosnymi oczami na siedząca na moich kolanach mini-Buchou. Aaaaach, ona też jest słodka! Jest tak niewinna, że moje powołanie aby być jej obrońcą jeszcze bardziej się potęguje! Dziwne, nigdy nie miałem żadnych loli fetyszy…… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ten rodzaj miłości, która ojciec darzy swoją córkę? A może raczej braterska miłość wobec siostry? W każdym razie mini-Buchou i mini-Asia są małymi dziewczynkami, które mają większy wpływ, niż jestem sobie w stanie wyobrazić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou i Asia-senpai……. są takie urocze…… – Powiedział nieśmiało Gasper. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, spróbuj je więc rozbawić.  – Powiedziałem coś, co powinien powiedzieć senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapsera zszokowały moje słowa, ale powoli skinął głową. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczął czegoś szukać w swojej torbie i……wyjął ze środka papierową torbę. ……..mam co do tego złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZUN!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper zrobił dziury w torbie za pomocą swojego palca wskazującego oraz środkowego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;WŁOŻENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz założył ją sobie na głowę! Wiedziałem że tak będzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, Asia-senpai, patrzcie, to papierowa torba~. Jeśli ją założycie, wasz odwaga wzrośnie o sto razy.     &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dziurach pojawiły się czerwone, roziskrzone oczy, które patrzyły w stronę obydwu dziewczynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Fue.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Iya. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i Asia przylgnęły do mnie trzęsąc się przy tym! Tak jak myślałem! Są przerażone! „Papierowa torba Gasper” jest be-be!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak przy okazji „Papierowa torba Gasper” to postać którą ja dałem temu wampirowi hikkimori, aby mógł pokonać swój strach przed ludźmi. Kiedy nosił tą torbę na głowie, jego serce stawało się silniejsze, dzięki czemu mógł przebywać z innymi ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ten wizerunek sprawia że wygląda jak zboczeniec, przez co stał się potworem, który budził strach wśród innych! I to całe wyjaśnienie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heeeeeeeeeeeej! Ty! Gaspeeeeeer! &lt;br /&gt;
   &lt;br /&gt;
Strzeliłem tego zboczeńca w papierowej torbie, że aż poleciał! Oczywiście! Co ty u diabła robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-C-C-C-Co ty wyprawiasz……!? – Gasper protestował, jakby nic nie rozumiał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tylko bez „Co ty wyprawiasz”! Co ty próbujesz zrobić, zbliżając się do Buchou i Asi z papierową torbą na głowie!? Są przerażone! Przestraszyłeś je! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie… Chciałem im tylko powiedzieć, że jeśli założą papierową torbę na głowę, to przepełni je odwaga. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie zadziała! Z punktu widzenia innych ludzi wyglądasz jak zboczeniec, który zbliża się do małych dziewczynek! Cholera! Byłem głupi, że cię o to poprosiłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …....To było straszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja się nie boję! Rias nigdy nie płacze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia która się trzęsła i Buchou która zachowywała się odważnie ale i jednocześnie tuliła się do mnie. One z pewnością są słodkie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze. Teraz będzie dobrze, bo odrzuciłem stąd Gaspera~ &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pogłaskałem obydwie delikatnie po główkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, Senpai jest okropny. Zamknę się w moim pudle!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Pudełkowy wampir” to normalna postać Gaspera . Kiedy temu bojącemu się ludzi transwestycie o czystym sercu coś się stanie, ucieka do swojego pudła i zamyka się w nim, jakby to był jego własny świat! Nie próbujcie go naśladować! Ktoś mógłby się od was nauczyć tego błędu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W każdym razie, Buchou i Asia-chan z pewnością są urocze. Może byłoby w porządku, gdybym wychowała je razem z tobą, Ise-kun. – Powiedziała Akeno-san z rozbawieniem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Akeno-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise byłby dla nich ojcem, a ja matką. Dla siebie bylibyśmy zaś mężem i żoną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mężem i żoną!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy to usłyszałem, mój mózg od razu zaczął sobie wyobrażać, jakby to było.... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_141.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
[Już jestem.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróciłem z pracy do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Ara-ara, witaj w domu kochanie.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wejściu pojawiła się Akeno-san ubrana w fartuch!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu! Witaj w domu!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Tatusiu, pobaw się ze mną!]   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi które mnie witały, były mini-Buchou oraz mini-Asia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Hej, wy dwie. Tatuś jest zmęczony pracą, więc nie bądźcie takie lekkomyślne, dobrze?] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Nie~! zamierzam pobawić się z tatusiem!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Asia też czekała jak grzeczna dziewczynka!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Akeno, jest dobrze. Teraz moje córeczki, pobawmy się razem. Ha ha ha ha.]  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mou, jesteś dla nich za miękki.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Wspaniałe, to naprawdę wspaniałe. Cała tą sytuacja mnie zachwyciła. Taki styl życia mógłby być dobry! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Ise-senpai, toczy ślinę z ust i jednocześnie ma te zboczone oczy. …….Wygląda na to, że trafił do swojego własnego świata. – Powiedziała Koneka-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha, musiał doświadczyć tego stylu życia w swojej głowie. Ise-kun potrafi czasami opuścić prawdziwy świat. – Kiba dołożył coś od siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, nawet jeśli to tylko chwilowe, to właśnie wyobraziłem sobie wspaniały styl życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, poszukam jakiegoś sposobu żeby to odwrócić. W też się rozejrzyjcie. Mielibyście kłopoty, gdyby pozostały w tym stanie, prawda? Jeśli coś znajdziemy, zbierzemy się ponownie. Na razie rozdzielimy się. – Powiedział Azazel-sensei wstając&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[TAK JEST!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu odpowiedzieli jednocześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ara? Rozdzielamy się na jakiś czas? Więc nie mamy jeszcze żadnego rozwiązania?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja zacznę sprawdzać ślady demonicznej mocy, której mogła użyć Rias. Sprawdzę też twój pokój Ise-kun, aby odkryć jakiej techniki tam użyto. – po powiedzeniu tego Akeno-san ruszyła w stronę mojego pokoju. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W takim razie ja i Koneko-chan rozejrzymy się w innych miejscach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan także opuścili pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fumu. Ja nie znam się na demonicznych mocach. Zajmę się więc trenowaniem Gaspera. Hej, wampirze. Wyłaź z tego pudła. Jeśli nie wyjdziesz, potnę cię. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiiiiiii! Xenovia-senpai znęca się nade mną! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła z pokoju, niosąc wrzeszczące pudło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż Ise, zostawiam ci więc tą dwójkę na jakiś czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei też sobie poszedł! Zostałem w salonie sam, razem z tymi dwiema małymi dziewczynkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………..Tak więc zostałem opiekunem do dziecka. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, pobaw się ze mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź mnie na ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem na ręce obydwie i poczułem się całkiem zagubiony w tej sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, z pewnością jest słodki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem na dworze, trzymając obydwie dziewczynki za rączki. Interesowało je wszystko, co tylko przed nimi się pojawiło, a targały mnie za sobą wszędzie, gdzie tylko chciały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zmusiły mnie do wyjścia mówiąc „Chcę iść na dwór!”, tak więc wyszliśmy……. Tak w ogóle to czego one właściwie chcą……..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naszym obecnym celem jest leżący w sąsiedztwie spożywczak. Czułem że będą zadowolone, jeśli kupię każdej loda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nawet Buchou która normalnie jest taką dostojną Onee-sama, teraz jest normalną, małą dziewczynką. Nawet cicha Asia stała się taka rozpuszczona i nieposłuszna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Są jednak tak słodkie, że wszystko w porządku! ……. A ja myślałem że dorastające dzieci są takie kłopotliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach! To Ise! – Nagle usłyszałem znajomy głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał, zobaczyłem moich dwóch kumpli, Matsudę i Motohamę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamy wakacje, więc czyżby postanowili przyjść w południe do mojego domu? Z pewnością jednak spotkałem się z kłopotliwymi facetami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co ty robisz….~Zaraz, dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej hej, co to za dzieci!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwaj byli w szoku po tym jak zobaczyli Buchou i Asię. Cóż, to chyba oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-Nie mów mi że to dzieci Isseia!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądzą po kolorze włosów, ich matkami są  Rias-senpai i Asia-chan….?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęli się czegoś domyślać! Doszli nawet do wniosku że to moje dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To niemożliwe żebym miał dzieci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę dzieci, który sam sobie nie zrobiłem! Chciałem to powiedzieć ale powstrzymałem się. Od kiedy mieszkam z tyloma ślicznotkami, chcę dla nich być personifikacją zazdrości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem się usprawiedliwić, ale oni dalej kontynuowali swoje dziwne domysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sądząc po ich wyglądzie, mogą mieć trzy albo cztery latka…… Ise ma siedemnaście lat, prawda? ……..Więc czy to możliwe?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!? T-ten gość przez cały czas zachowywał się jakby nie miał żadnego doświadczenia, a ty próbujesz mi teraz powiedzieć, że w rzeczywistości Ise przez te wszystkie lata śmiał się z nas za naszymi plecami….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matusda i Motohama spojrzeli na mnie z poważnymi wyrazami twarzy, których nie jestem w stanie opisać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Za-zaczekajcie sekundę! Co wy sobie w ogóle obliczacie!? Co wy sobie wyobrażacie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nagłe spotkanie! To ja! [Przypadek D] miał miejsce! [Przypadek D] wystąpił! –  Matsuda co chwilę do kogoś dzwonił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
G-Gdzie dzwonisz!? Co to jest [Przypadek D]!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama zrobił zdjęcie mini-Buchou i mini-Asi! Heeeej! Co robisz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda! Mamy dowód! Teraz chodźmy do sali [Komisji Zgładzenia Ise]!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och tak! Ise, kiedy spotkanie się skończy, będzie już po tobie! Zawsze życzymy ci nieszczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moi kumple opuścili to miejsce naprawdę szybko! Próbowałem ich zawołać z powrotem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Co macie na myśli mówiąc Komisja Zgładzenia Ise oraz życzenia mi nieszczęścia!? Zaczekajcie! Dokąd idziecie zostawiając tak swojego najlepszego kumpla!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[UMRZYJ!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To co usłyszałem z daleko, to właśnie takie pozbawione serca słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Myślę ze jestem trochę zmęczony. Kiedy wróciłem ze spożywczaka do salonu, byłem śmiertelnie wyczerpany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest zimne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mini-Buchou i mini-Asia zajadały ze smakiem lody. Jest jednak problem. Jestem przerażony tymi nowymi plotkami na mój temat, które mogą obiec klasę, gdy tylko skończą się wakacje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pojawił się przede mną, kiedy moja głowa była spuszczona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znalazłem sposób na odczarowanie ich. – powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei był ubrany jak jakiś odkrywca. W jednej dłoni trzymał europejsko wyglądający miecz, a w drugiej stalową tarczę. Huh? Co to ma być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Musimy zebrać do tego celu składniki związane z mroczną mocą. Po zmieszaniu ich otrzymamy lekarstwo, które złamie zaklęcie. Oto chodzi Ise, idziemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei wskazał jakiś kierunek i wyraźnie był rozbawiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? Idziemy? Ale dokąd? – Entuzjazm Senseia wydał mi się podejrzany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znaleźliśmy sposób jak przywrócić Buchou i Asię-san do normalności. Najpierw po śladach demonicznej energii ustaliliśmy jakiego zaklęcia użyto w twoim pokoju, a następnie znaleźliśmy sposób aby cofnąć zaklęcie. Było to też wspomniane w dokumentach które przyniósł Sensei, więc byłoby w porządku, gdyby Akeno-san albo ja był przy tym obecny. Złamanie zaklęcia to tylko kwestia czasu. – Kiba udzielił mi wyjaśnień&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm, rozumiem. Więc zaklęcie użyte przez Buchou może zostać cofnięte huh.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby to wystarczy, ale zdecydowaliśmy się jednak na zrobienie lekarstwa, aby złamać zaklęcie. Do zrobienia go potrzebne nam są jednak składniki, więc ty i ja musimy je zdobyć.  – Sensei udzielił mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że mamy zebrać składniki, ale właściwie gdzie się udajemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Do różnych miejsc. Akeno, ty idziesz z nami. Jeśli pójdziemy obydwoje, to będziemy mogli wspierać Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san przybrała niemiły wyraz po tym, jak Sensei ją zawołał. Cóż, Akeno-san niezbyt się z nim dogaduje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …….Nie podoba mi się, ze wydajesz mi polecenia, ale jeśli to dla Buchou, Asi-chan oraz Ise-kun’a, to pójdę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san potwierdziła to, krzyżując swoje ręce. Och, dotyka łokciami swoich piersi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, a ja? – Zapytała Xenovia, wlokąc za sobą Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper......... Więc ona cię trenuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty trenuj dalej Gaspera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Chodźmy, Gasper. Nauczę cię teraz jak unikać ciosów świętego miecza Durandala.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiii! Teraz to będą prawdziwe łowy na wampira!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wyszła ciągnąc za sobą Gaspera, który miał trupio-bladą twarz. Wygląda na to że Xenovia naprawdę dobrze się bawi. Gasper, stań się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, dokąd idziemy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ...........Nie zostawiaj nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia ciągnęły mnie za nogawki spodni. Hmm, co powinienem zrobić….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zabierzemy je ze sobą. Skoro ja też idę, to nie napotkamy żadnych niebezpiecznych sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie, obecność Naczelnika-sama jest gwarancją bezpieczeństwa…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób zaczęliśmy zbierać składniku, używając magicznych kręgów upadłych aniołów, aby przemieszczać się między odległymi lokacjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęło się, ale……..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GAAAAAAAAAAAAAO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobiegł mnie niebezpieczny ryk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi góry leżącej w pewnym kraju, stanąłem twarzą w twarz z potworem, dzierżąc tylko tarczę i miecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrogiem był Minotaur, człekokształtny potwór z głową byka! Miał jakieś cztery czy pięć metrów wzrostu i był bardzo wielki! Miał masywną klatę i pięści! Głowa była byka, ale mimo tego była pełna ostrych jak sztylety zębów! On z pewnością nie jest jaroszem! To zdecydowanie mięsożerny byk!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja jestem jedyny, który się tak naraża!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CIACH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos od którego zawibrowało powietrze! Bitewny topór Minotaura był większy niż ja! I próbował mnie nim trafić! Zostanę zabity! Jeśli nim oberwę, to przetnie mnie na pół jednym ciosem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwszy składnik. Wątroba Minotaura! Wygląda jednak na to, że to moja wątroba jest zagrożona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej Ise, idź na całość! – Krzyknął Sensei, zajęty przygotowywaniem kociołka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Nie ma mowy żebym potrafił zdobyć tą rzecz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krzyczałem i wzywałem pomocy! Oczywiście! Nie ma mowy, żebym mógł pokonać takiego potwornego byka takim mieczem jak teeeeeeeeeeen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O czym ty mówisz? Pokaż swoją miłość do Rias i Asi~. Będę nad tobą czuwać moim ciepłym wzrokiem. – Powiedział Naczelnik-sama, wrzucając do kociołka kurczaka i morskie wodorosty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co ty do cholery robisz! Nawet przygotowałeś stół i huoguo&amp;lt;ref&amp;gt;Huoguo: tradycyjne naczynie kuchni chińskiej, służące do przyrządzania potraw bezpośrednio na stole, popularne w wielu zakątkach Azji.&amp;lt;/ref&amp;gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Azazel-sensei, pokroiłam już składniki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Akeno, dziękuję. Teraz musimy tylko poczekać aż ten idiota pokona byka. Będzie w porządku, jeśli dostanie wątrobę. Resztę zjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy wcześniej nie jadłam mięsa Minotaura.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutejsze Minotaury smakują niesamowicie. Kiedy ich raz skosztujesz, uzależnisz się od nich. Myślę że smakuje tak samo jak wołowina z Matsusaka&amp;lt;ref&amp;gt;W regionie Matsusaka znajduje się jedna z najsłynniejszych (i najlepszych) w Japonii hodowli bydła. Japończycy poją tam specjalny gatunek rogacizny piwem i masują, żeby tłuszcz odpowiednio się rozkładał. Podobno befsztyki z takiego mięsa smakują niebiańsko, ale sama cena potrafi zepsuć apetyt.....&amp;lt;/ref&amp;gt;. Hej, Rias, Asia, tu są wasze talerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mięso.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Byk-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– OOOOOOOOI! Dlaczego macie taką rodzinną sytuację, kiedy ja tuż obok was walczę na śmierć i życie!? Zostanę zabity przez tego byka z Matsusaka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem coraz bliżej śmierci, unikając ataków Minotaura!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias, Asia, rzeźnik przyniesie niedługo mięso. Co za szczęście~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! To rzeźnik zostanie zabity! Zostanę zabity przez byka! Ten byk jest silny! Zostanę zabity zanim zdobędę mięso!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa! Bitewny topór poleciał na dół i zrobił wielką dziurę w ziemi! Nie mogę sparować nawet pojedynczego ataku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pomóż mi przynajmniej trochę! Jesteś przecież „Naczelnikiem Upadłych Aniołów”, więc nie jesteś czymś w rodzaju finalnego bossa z filmu!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Jestem silny. Gdyby to była gra RPG, byłbym ukrytym bossem, który pojawia się po tym, jak przegrasz grę. Jednak jestem twoim sprzymierzeńcem, więc masz szczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc pomóż mi! Zginę, jeśli będę sam walczyć z tym potworem!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale to będzie nudne~. Jeśli zabiję potwora promieniem z mojej dłoni, wtedy taki opis zajmie tylko kilka linijek w tej powieści, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel wystrzelił promień z dłoni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byk zginął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przedmiot zdobyty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz, opis zajął kilka linijek, co za nuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mi to odpowiada! Naczelnik-sama który jest bilion razy silniejszy ode mnie! Proszę, miej litoooooooooooooooooooooość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tak sobie rozmawialiśmy, usłyszałem z daleka dudnienie ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem w tamtą stronę zobaczyłem……grupę Minotaurów biegnącą w naszą stronę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gyaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grupka wołowiny z Matsusaka biegła prosto na nas! Czy biegli pomóc swojemu towarzyszowi po tym, kiedy zorientowali się że został zaatakowany!? Tym razem zdecydowanie zostanę zabity! Zostanę zjedzony przez byki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, ależ to całe stado.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Twarz Akeno-san wyrażała zaniepokojenie! Obok niej, Sensei przybrał zakłopotany wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chi, ależ hałasują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wycelował palec w stado.......&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PI!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jego palca wyleciał strumień światła i……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległa się potężna eksplozja, a stado Minotaurów zostało zmiecione z powierzchni ziemi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To szaleństwo! To z pewnością atak ostatniego bossa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Baba z wozu koniom lżej, Ise. Walcz zawsze z sercem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei podniósł kciuk w górę! To nie to! Nie o to mi chodziło! Skoro było ich aż tylu, to mogliśmy mieć tyle wątrób, ile byśmy tylko chcieli! On jednak wolał obrócić ich wszystkich w popiół! Naprawdę skończył to w kilku linijkach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tym promieniem można zabić więcej niż jednego wroga!? W ten sposób można zakończyć każdą bitwę! Ponadto, w tym stadzie były minotaury większe niż ten, z którym przed chwilą walczyłem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy walczyć. Ostatni Boss-sensei!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę mieć szczęście, albo i go nie mieć. Minotaur będą się teraz bały atakować! Wiem jak się czujecie! Przerażeni, prawda!? To byłoby naprawdę przerażające, gdyby ktoś taki jak finalny boss był waszym wrogiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie było jednak wiele współczucia, kiedy poszliśmy pociąć to, co było naszą szansą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś zdobyłem wątrobę Minotaura i następnie przybyliśmy do kolejnego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed nami stała Akeno-san ubrana w cieki strój!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To zniewalające ciało pobudzało mnie! Aaach, tak jak myślałem, piersi Akeno-san są wielkie! Wyraźnie widać jej białe uda! Jej piękne nogi są wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Jednorożec zbliży się tylko do nietkniętej dziewicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było tak jak powiedział Sensei, tym razem byliśmy w ojczyźnie jednorożców. Znajdowaliśmy się w środku lasu, tuż naprzeciwko pięknego jeziora. Najwyraźniej Jednorożec pojawi się tylko przed dziewczyną nieskalaną żadnym plugastwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak właśnie Akeno-san została wybrana do tej roli, a my chowamy się w cieniu wstrzymując nasze oddechy i oczekując na pojawienie się Jednorożca. Najwyraźniej to cienkie ubranie zatrzymuje demoniczne moce diabła. Azazel-sensei przygotował je, gdyż obawiał się że Jednorożec może nie chcieć się zbliżyć do diablicy. Akeno-san stała tuż przed jeziorem, a my przyglądaliśmy się jej z cienia. Buchou i Asia siedziały cichutko na moich kolanach. Tak, z tej dwójki są naprawdę dobre dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Hmm, wiem ze z moich ust brzmi to dziwnie, ale uważam że Akeno ma niesamowicie erotyczne ciało. – Powiedział Sensei  przyglądając się Akeno-san poważnym wzrokiem..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie patrzył jednak na nią zboczonym wzrokiem, był to raczej wzrok kogoś z rodziny, kto cieszył się że jego córka albo siostra dorasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Zgadzam się. Dlaczego ona ma takie erotyczne ciało? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Akeno ma w sobie krew upadłych aniołów, a większość upadłych anielic to atrakcyjne kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdecydowanie wszystkie upadłe anielice które dotąd spotkałem, miały erotyczne ciała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednym z naszych zadań jest oczarowywanie mężczyzn z innych gatunków. Ich ciała są czymś, co wywołuje u mężczyzn silne pożądanie. Ale nawet porównując ją z nimi, Akeno jest wyjątkowa. Jeśli możesz ja dostać, to zdecydowanie bierz ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, gdybym mógł, to zdecydowanie bym…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Nawet jeśli taki jestem, to moim głównym zadaniem jest czuwanie nad Akeno-san. Poczułem ulgę, kiedy to powiedziałeś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei przytaknął samemu sobie. Co się dzieje…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ? H-Haa, Więc to tak….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iche, masz zboczoną twarz~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zboczoną~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie dziewczynki zaczęły ciągnąć mnie za policzki. Wygląda na to ze są złe. Co im się stało…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uu, proszę ciągnijcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że mamy wiele trudności. Och, przyszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spojrzałem, zobaczyłem w pobliżu jeziora konia o białej maści! Naprawdę miał pojedynczy róg na czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Od czasów starożytnych róg jednorożca jest cennym medykamentem, który jest w stanie wyleczyć dosłownie wszystko. Potrafi też przełamywać różne zaklęcia. Dlatego musimy go zdobyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku? Ten róg mu odrośnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro chcemy użyć jego rogu do zrobienia lekarstwa, to nie ma żadnego problemu. Sam róg też odrośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_c007-008.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, więc nawet pomyślał o wszystkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednorożec zbliżył się do Akeno-san. Kiedy wyciągnęła rękę aby go dotknąć….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san zadał Jednorożcowi cios karate w szyję! Ponieważ Jednorożec niczego się nie spodziewał, upadł znokautowany na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po potwierdzeniu tego wyszliśmy z cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam Jednorożcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby nie wyglądała, Akeno-san jest diablicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw był byk, a teraz koń. Może następnym celem będzie świnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jaki ja byłem….. głupi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik po który tu przybyliśmy….. był najgorszy&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tuż przede mną znajduje się potwór, potwór mający ponad 15 metrów wzrostu i ryczy. Jest pokryty czerwoną łuską i rozłożył na całą szerokość parę skrzydeł….. smok!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Płomienny Smok, który reprezentuje ogień. Porastająca jego grzbiet łuska jest ostatnim składnikiem. – Wyjaśnił Sensei spokojnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! To niemożliwe! Jakby na to nie patrzeć, to przecież potwór! Uwaaaaaahc! Wszystkie dorosłe smoki są takie wielkie!? Wcześniej widziałem tylko smoczątko! Chowańcem Asia jest mały smok. Jest jednak tak mały,że bez problemu można go nosić na rękach. Tego tutaj nie da się wziąć na ręce!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten miecz który trzymam, jest dla niego jak wykałaczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……S-Sensei….. To jest trochę……   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smok który mieszka w tobie, jest o wiele silniejszy od tego tutaj. Pokaż że potrafisz coś z tym zrobić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wewnątrz mnie rezyduje legendarny smok…… mam w sobie moc Sekiryuutei&#039;a. To zdecydowanie prawda! Ciągle nie potrafię jej jednak używać jak należy i na pewno nie dam rady pokonać tego gościa tutaj! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok wypuścił olbrzymie ilości ognia ze swojego wielkiego pyska!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaach! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogłem tylko biegać dookoła z płaczem! Jeśli tym oberwę, to spalę się na węgiel!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie gorąco! Naprawdę gorąco! Co więcej, dlaczego dzisiaj tak często muszę ocierać się o śmierć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sensei! Jeśli się nad tym zastanowić, ty i Akeno-san jesteście tu aby mnie wspierać, prawda!?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien ze powiedział coś takiego, zanim zaczęliśmy tą całą podróż! Ale teraz zostałem zostawiony na pastwę losu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz jeszcze ten erotyczny wygląd Akeno?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że tak, zachowam go w mojej pamięci na wieczność! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nasza praca na tym się skończyła.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Coooooooooooooooooooooooo!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu tego co właśnie usłyszałem, moje oczy mało nie wyskoczyły z orbit! Naprawdę!? To o to chodziło!? To było wspaniałe i byłem szczęśliwy! Ale! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, jakby o ty nie myśleć, to jest to bardzo okrutne. – Akeno-san próbuje się sprzeczać! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można się było po niej tego spodziewać! Jest taka miłą osobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kogo to obchodzi. Też chcesz sobaczyć tą interesującą stronę Iseia, prawda?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….Tak, zgadza się, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czyżby Akeno-san dała się przekonać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Unikałem ognistych oddechów smoka i biegałem zygzakiem, zszokowany tą całą sytuacją! Ale nawet do uników potrzeba siły! Cholera, tracę już oddech!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Ja zginę! Moja wytrzymałość jest na wyczerpaniu!”   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możliwe że moja desperacja wreszcie go przekonała, Sensei powiedział „Niech będzie” trzęsąc jednocześnie głową! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie można na to poradzić! Przybąąąąąąąąąąąadź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Azazel-sensei pstryknął palcami, po czym na ziemi pojawił się wielki magiczny krąg. Wyłoniło się z niego coś wielkiego, emitujące pulsującym światłem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła jeeeeeeeeeeeeeest! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kręgu wyłonił się olbrzymi człekokształtny super robot, który był równie wielki co smok! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, robot? Mój sposób widzenia świata właśnie się zmienił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei, skąd ty go wziąłeś!? Z innej galaktyki?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tajnej piwnicy ukrytej pod basenem Akademii Kuou! Wszystkie ustawienia powinny być w porządku&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie dostosowuj naszej szkoły do swojego widzi mi się! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc zrobił coś takiego pod basenem, w którym pływaliśmy! Jeśli Buchou, która rządzi szkołą po zmroku, dowie się o tym, nieźle się wścieknie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To pomagający diabłom robot, którego stworzyłem używając technologii upadłych aniołów! Nazywa się Maouga! Sirzechs mnie o to poprosił! Zasila go nienawiść ludzi, która wypełnia świat! Nienawiść istnieje na całym świecie, więc to czysta, ekologiczna energia! – Wytłumaczył mi Sensei stojąc na ramieniu robota. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma-Maougaaaaaaaaaaaaaa!? To zdecydowanie pochodzi z innej serii! Komuś pomyliły się historie! Co więcej, co masz na myśli mówiąc, że używa nienawiści jako energii!? To jest złe! Jakby na to nie patrzeć, czegoś takiego powinni używać przestępcy! Dlaczego Sirzechs-sama poprosił o zrobienie czegoś takiego!? Dlaczego poprosił o to złego naczelnika wszystkich ludzi!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie drobiazgi są nieważne. Najważniejszy jest przepływ oraz wykonanie. Naprzód, Maouga! Przyjmij nienawiść ludzi! Jesteś arcydziełem stworzonym przez świat ciemności! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maouga wycelował rękę w smoka. Tak jak myślałem, twoja wyobraźnia jest zła, Sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żryj to! Rakietowy cios! – Kiedy Sensei krzyknął....&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUM!!!!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ręka robota plunęła ogniem, który popędził prosto przed siebie! to naprawdę rakietowy cios!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;GOOOOOOOOOOOOOOOOO.................&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Smok bez trudu zrobił unik przed szybko nadlatującą Rakietową pięścią, która zniknęła następnie gdzieś po przeciwnej stronie nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……………………. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Więc to tak? Co więcej……  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei. U-Umm, chciałbym cię o coś zapytać….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-ta rakietowa pięść nie wróci tu chyba niczym jakiś bumerang, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje pytanie Sensei zamknął na chwilę oczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………….. Właśnie w ten sposób cała nienawiść tego świata zniknęła. – Odpowiedział z orzeźwiającym uśmiechem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rozumiem co masz na myśli! Zaraz, ta rakietowa pięść dalej będzie tak lecieć!? To nie jest ekologiczne! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokąd leci ten pocisk!? Nie powiecie mi chyba, że spadnie na teren jakiegoś kraju!? Aaaaach, przecież mogą tam mieszkać jacyś ludzie! Przepraszam was za to, że nadleci tam wielka rakietowa pięść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to smutne. Bądź co bądź, ten robot to tylko broń….. Sirzechs, słyszysz mnie? Ile jeszcze razy mamy splamić nasze ręce złem, aby ujść z takiej sytuacji z życiem…….?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów czegoś takiego z takim smutnym wyrazem twarzy! Tak przy okazji chciałbym cię o coś zapytać, kto jest silniejszy, ty, czy Maouga? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście że ja! – Sensei wskazał na siebie z dumą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc nie rób tego! To strata pieniędzy! Ty sam jesteś silniejszy, nawet z tym swoim płonącym promieniem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawet ja mam dni, kiedy nie mogę go używać. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież użyłeś go wcześniej! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ja i Sensei byliśmy zajęci nasza kłótnią, smok ruszył do ataku z głośnym „Gaaaaaao!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknij się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PIIIIIIIII!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z dłoni Azazela-sensei błysnęło światło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DOOOOOOOOOOOON......&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potwornie wielki smok padł na ziemię po pojedynczym trafieniu! Patrzcie! W ogóle nie byłem potrzebny! Maouga też nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmph. Nie ma mowy żeby nawet pojedynczy dziki smok mógł mnie tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób, dzięki nam….Nie, dzięki Azazelowi-sensei zdobyliśmy ostatni składnik do naszego lekarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Doprawdy, skoro Azazel-sensei mógł sam to wszystko tak łatwo zdobyć, to po co wlókł mnie przez ten cały czas ze sobą……? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś byłem w stanie wrócić do domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdobyliśmy wszystkie potrzebne składniki. Byłem jednak wyczerpany, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ile to już razy dzisiaj byłem blisko śmierci…..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego co słyszałem, Buchou i Asia odprawiły w moim pokoju jakiś rytuał który im nie wyszedł, na skutek czego zmieniły się w małe dziewczynki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem, zrobimy coś przeciwnego do tamtej ceremonii, podjęto decyzję o użyciu tego samego zaklęcia, którym posłużono się poprzednio. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kazaliśmy Asi i Buchou usiąść w środku magicznego kręgu i daliśmy im do picia eliksir zrobiony ze składników które zdobyliśmy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gorzkie~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ueeee~&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie wypiły eliksir z załzawionymi oczami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz pozostało mi tylko aktywować krąg i przywrócić je obie do normalności.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san wysłała swoje demoniczne moce do magicznego kręgu, który zaczął się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, więc dzięki temu Buchou i Asia znów stanął się normalne. Bardzo do tego tęskniłem…..  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wziąłem głęboki wdech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise. – Sensei odezwał się nagle do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli eliksiru i mocy magicznych starczyłoby nam na przywrócenie do normalności tylko jednej z nich, to którą byś wybrał? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zwiększył bym wtedy jego moc za pomocą Boosted Gear, a wtedy starczyłoby na obie!  – Nie zastanawiałem się nad niczym i odpowiedziałem wprost. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei wybuchł śmiechem, kiedy to usłyszał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahahaha! Odpowiedziałeś tak bez zastanowienia! Dobra odpowiedź! tak, bardzo dobra. Jesteś zdolny do tego. Jeśli jesteś legendarnym smokiem, to ocaliłbyś obydwie.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem nieco zakłopotany, ale mimo wszystko to prawda, ocaliłbym obydwie i to za wszelką cenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hiiiiiiiiiii! Ise-senpai! Raaaaaaaaaaaaatuj! Xenovia-senpai chce mnie zabić~!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle do pokoju wpadł Gasper. Wygląda na to że Xenovia ścigała go dookoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mu! Nie uciekaj! Mówię ci tylko żebyś wypił ten odżywczy sok z dużą ilością czosnku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia goniła Gaspera trzymając w dłoni kubek pełen soku mającego podejrzany kolor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zaraz! Gasper pędzi prosto na mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai raaaaaaaaaaaaaaaatuj!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz na mnie wpadnie.........................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;DON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gasper i Xenovia wepchnęli mnie do magicznego kręgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczny krąg zaświecił się i błysnął jeden raz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem w kręgu stała dorosła Buchou i Asia.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Wygląda na to że znów jesteśmy normalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auuu, wróciłam do normalności. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cieszę się! Obydwie wróciły do swoich zwykłych postaci! Buchou z wielkimi piersiami oraz urocza Asia! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc jak to się stało? – Zapytał Sensei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Asia spojrzały na siebie nieśmiało i zaczęły opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Od jakiegoś czasu, Asia i ja byłyśmy zainteresowane Iseiem, kiedy był jeszcze dzieckiem. Istnieje pewne zaklęcie, które na pewien czas mogło go zmienić w dziecko……. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbowałyście go użyć, ale zaklęcie się odbiło huh. Rany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei westchnął jakby był zdziwiony. Buchou i Asia przybrały przepraszający wyraz twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, czyli próbowały zmienić mnie z powrotem w dziecko. Ach, jeśli dobrze pamiętam, to obydwie nieco zbzikowały, kiedy zobaczyły mój stary album ze zdjęciami. Więc to tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie skłoniły się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dobrze, cieszę się, że obydwie znów jesteście normalne. – Odpowiedziałem z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise.......... Ciągle pamiętamy o wszystkim co się zdarzyło, kiedy byłyśmy dziećmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Ise-san bardzo się o nas troszczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pracowałeś dla nas tak ciężko, mimo iż to było takie niebezpieczne….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Byłam taka szczęśliwa..........&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Arara, czyżby patrzyły na mnie mokrymi oczami? Jeśli będą się tak zachowywać, to będę się czuł zażenowany. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Dlaczego Buchou i Asia stały się nagle takie wielkie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy dookoła są tacy wielcy…… Dlaczego tak nagle urośli? Naprawdę byłem w kłopocie, jak na to zareagować.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem ty się zmieniłeś huh. Ha ha ha ha, ale jesteś malutki! – Powiedział Sensei ze śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Huh? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osłupiałem. Zacząłem czuć się niepewnie i spojrzałem na moje ręce…….są takie małe!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem w lustro i zobaczyłem w nim siebie jako dziecko!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coooooooooo to ma byyyyyyyyyyyyyyyć!? – Zawyłem ze zgrozy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to ze zaklęcie zadziałało, kiedy zostałeś wepchnięty do magicznego kręgu. – Powiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeech!? Więc tym razem to ja!? Ale ciągle o wszystkim pamiętam!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc tym razem zaklęcie zadziałało jak należy. Rias, Asiu, macie szczęście. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie klubu byli wyraźnie rozbawieni tym, co powiedział Sensei! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ise! Jesteś tak słodki jak myślałam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytuliła się do mnie mocno! Nie jestem żadnym pluszakiem, więc nie mów „Iyaaan!”! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu…Buchou-san! Pozwól mi go też przytulić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara, więc ja jestem po Asi-chan. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to że Asia i Akeno-san też były głęboko poruszone!? Ich oczy aż się iskrzyły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, myślę że jesteś bardzo słodki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja....... ja tez tak uważam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gasper którzy ponosili za to wszystko winę, powiedzieli to nieśmiało podnosząc ręce do góry! Przeproście! Przeproście mnie natychmiast! Skoro jestem taki mały, to nie mogę wyjść na zewnątrz! I jak mam to wytłumaczyć moim rodzicom! To duży problem! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc będzie w porządku, jeśli pozostaniesz w takiej postaci na jakiś czas. Wygląda na to, że Rias, Asia i Akeno są szczęśliwe z tego powodu, a nikt nie jest nieszczęśliwy. – Sensei powiedział coś strasznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecież ja jestem bardzo nieszczęśliwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz! Co ze składnikami!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic nie zostało. – Odpowiedział Sensei z lubieżnym uśmiechem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak możesz być taki nieczuły?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sensei! Proszę, idź i zdobądź więcej składników! Z twoją mocą możesz to zrobić w jednej chwili, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chce mi się. Dostatecznie dobrze się już dzisiaj bawiłem. Musisz jakiś czas wytrzymać w tej postaci. Na mnie już czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sensei jest naprawdę okropny! Zdecydowanie wszystko co dzisiaj zrobił był dla jego własnej zabawy! Z pewnością spotkało mnie dzisiaj nieszczęście&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc pójdę już.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …........Także mam pewien projekt badawczy i muszę już iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i Koneko-chan idą już do domu!? Co to ma być!? To dla mnie smutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie chcę tego! Niech mi ktoś pomożeeeeeeeeeeeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasze wakacje dopiero się zaczęły. Są jednak straszne, gdyż wygląda na to, że tylko mnie spotkało nieszczęście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4|Cycków tenisa]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_7|Zabawy rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_4_rozdzial_2&amp;diff=179170</id>
		<title>High School DxD - Tom 4 rozdzial 2</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_4_rozdzial_2&amp;diff=179170"/>
		<updated>2012-08-19T12:54:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 6 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 2: Wizyty klasowe czas zacząć==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
– Ise, Asia-chan, przyjdę później wraz z Otou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moja matka już od samego ranka biegała podekscytowana. Wszystko w porządku, w końcu nie mówiła tego przed wejściem, ale mimo wszystko bardziej niż mnie, chciała zobaczyć, jak w szkole radzi sobie Asia. Powiedziała nam nawet, że ojciec wziął urlop specjalnie z tej okazji. Cóż, w końcu rodzice traktowali Asię jak własną córkę, zatem nic dziwnego, że to ją chcieli oglądać.&lt;br /&gt;
Asia odpowiedziała „Tak!”, a na jej twarzy zawitał szeroki uśmiech. Bardzo cieszyła się z tego dnia i wyczekiwała go z niecierpliwieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nazywali to wizytami klasowymi, ale bardziej przypominało to dzień otwarty. Normalną rzeczą było, że przychodzili rodzice, ale również niczym dziwnym nie było, że pojawiali się tutaj uczniowie gimnazjum&amp;lt;ref name=&amp;quot;middle&amp;quot;&amp;gt;W Japonii nazywa się to szkołą średnią I stopnia lub niższego stopnia.&amp;lt;/ref&amp;gt;, którzy obserwowali, jak przebiegają lekcje. Całkiem możliwą rzeczą było, że uczniowie ci przyjdą w towarzystwie swoich wychowawców, w końcu wstęp był wolny dla wszystkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie tylko nasi rodzice, ale również Kouhai gimnazjalnego oddziału Akademii Kuou będą mogli przyjść, zatem my, jako licealiści, zawsze nadmiernie denerwujemy się z tego powodu, w końcu nikt nie chciałby palnąć jakieś głupstwa przed swoim kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie jestem tym zainteresowana – powiedziała z westchnieniem Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś nieznanego mi powodu nie lubiła wizyt klasowych. I choć jej ojciec i Sirzechs-sama mieli przyjść, to zdawała się nienawidzić tego, jak rodzina przygląda się jej w szkole. W przypadku gdyby dwójka mężczyzn o szkarłatnych włosach przyszła na lekcje, stałoby się to gorącym tematem do rozmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łączę się z tobą w bólu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem oprócz mnie była jeszcze Asia, więc będę jakby nic uczęszczał na zajęcia lekcyjne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po odłączeniu się od Buchou przy szkolnym wejściu, nasza dwójka udała się do klasy. Chwilę po tym, jak zająłem swoje miejsce, podszedł do mnie Matsuda z Motohamą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Twoi rodzice przychodzą, Ise? – zapytał Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jednak oboje powiedzieli, że przychodzą dla Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, rozumiem – kiwnął głową. – Gdyby Asia-chan była moją córką, też za wszelką cenę chciałbym przyjść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgadzało się. Jeśli miałbym młodszą siostrę taką jak Asia, skupiałbym swoją miłość tylko na niej. Nie, w istocie samej ona była jak moja siostra. A ja kierowałem swoją miłość w jej stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Takie coś przydarza się mi się po raz pierwszy, więc nie mogę skryć swojego podniecenia. – Asia wydawała się być naprawdę podekscytowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jeżeli mogę ją taką widzieć, to był to wystarczający widok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise. – Zanim zdałem sobie sprawę, Xenovia już przy nas była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
By być szczerym, trzeba napomnieć o tym, że Xenovia była popularna wśród chłopaków. W końcu także reprezentowała klasę „bishoujo”. I może również dlatego, że jej zdolności fizyczne były bardzo imponujące, jej popularność wkradała się między dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Xenovia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bardzo przepraszam, że wygadywałam wtedy takie rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Tak, w rzeczy samej przestraszyłem się tego. Zaczęła nagle mówić o robieniu dzieci. Nie, jeżeli mogę robić zboczone rzeczy, to proszę, pozwól mi je robić. Xenovia jako partnerka – nie mam nic przeciw! Jednak kolejność rzeczy została zachwiana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślę, że tak nagłe przejście do takich rzeczy było naprawdę wielkim szokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, tak, dokładnie tak. Najpierw powinniśmy pogłębić nasze relacje do tego stopnia, że moglibyśmy pozwolić sobie na zboczone rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlatego też… – Wyjęła coś z kieszeni… Zaraz, to jest!? – Powinniśmy poćwiczyć, używając tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyła przede mną rzecz zamkniętą w paczuszce – była to prezerwatywa. Oczy wszystkich z klasy były skierowane w naszą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …I-idioooooooooooooooooooooooooooooootKAAAAAAAA! C-co ty pokazujesz publicznie przed ludźmi!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w gównie. Chyba rzecz jasna, w takiej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-ona! Niezbyt dobrym pomysłem było pokazywanie tego przedmiotu licealistą, którzy w końcu przechodzili przez „ten” wiek! Nawet bardziej, po co ona to przyniosła do szkoły!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle w klasie zrobił się zgiełk. Hej, oni to zobaczyli! I to na mnie skupiali swoją uwagę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W świecie, którym żyłam, toczył się spór o używanie tego, jednak w Japonii bardziej wygodnym będzie, jeżeli będziemy postępować zgodnie z tutejszymi wzorcami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie miało znaczenia! Zrób coś z tą atmosferą! Wszyscy w klasie patrzyli się na nas dziwnym wzrokiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żeby wszyscy patrzyli się na tak na mnie i ciebie… Dla mnie to nic złego, ale należało pomyśleć o miejscu i czaaaaasie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi Xenovia przechyliła głowę i wydawała się nie za bardzo rozumieć, o czym mówiłem. Niedobrze! Ona, podobnie jak początkowo Asia, żyła nadal w swoim własnym, odizolowanym świecie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze by było, jakbyście z Asią również tego używali. Wszelkie niespodzianki mogą zaboleć was oboje. Relacje damsko-męskie są naprawdę trudne do zrozumienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tymi słowami Xenovia wręczyła jedną sztukę Asi, na twarzy której malowało się zakłopotanie, jednak z „pomocą” przyszła jej zboczona okularnica Kiryuu, która zaczęła jej szeptać do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle twarz Asi przybrała kolor dojrzałego buraka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuch…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach! Asia, będąc cała czerwona na twarzy, zemdlała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co, co? Czyżby Hyoudou znowu stawał się czymś niesamowitym? – zapytała Kiryuu z zainteresowaniem i święcącymi oczyma. – Ale zastanawiam się, czy to będzie w porządku. Jeżeli prześpisz się z Xenovią, Asia może…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiryuu-saaaan! Proszę, przestaaaaań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Nagle Asia, która poderwała się do góry, zakryła usta Kiryuu. Wydawała się być niesamowicie zakłopotana, ale z jakiego powodu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Asiu – przemówiła Kiryuu – przecież ci już mówiłam, racja? Jeżeli pierwsza nie zaczniesz działać, Hyoudou będzie ci sprawiał same kłopoty. Wokół niego kręci się wiele godnych ciebie przeciwniczek. Jeśli dalej będziesz się obijała, to zanim się zorientujesz, on zostanie przez nie pożarty. A tego byś nie chciała, prawda? Mężczyzna o zapachu innej kobiety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auć! Dlaczego Kiryuu-san wciąż mówi mi takie rzeczy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Martwię się o ciebie. Zgodzisz się z tym, że jestem twoim jedynym sojusznikiem, prawda? Rozumiem, że jesteś taka, a nie inna, ale czasami musisz robić to, co należy zrobić! Nawet ty, Asiu, jesteś wystarczająco dojrzała, aby cię zjeść!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jestem wystarczająco dojrzała, aby mnie zjeść? – zadała mi pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Um… no, teraz naprawdę, to o co chodzi? Nie łapałem nic z ich rozmowy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak. Może nadajesz się do zjedzenia? – odpowiedziałem niepewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to nie wspaniałe, Asiu! Zostaniesz zjedzona! – wypowiedź Kiryuu była przepełniona emocjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Co?! Hej, nie ignorujcie mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech toooooo! Asia-chan zostanie zjedzona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To będzie coś wspaniałego… Musimy zwołać naszą radę i podjąć stosowne środki zapobiegawcze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama i Matsuda również dziwnie wyglądali. Oboje mocno się trzęśli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś złego dzieje się ze światem, jeżeli Ise jest popularny! – wykrzyczał Matsuda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rany, nic nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pokaż mi swoją dłoń. – Kiryuu chwyciła moją dłoń, a jej okulary zaświeciły. – …Jest bardzo dobrze, mocno obciąłeś swoje paznokcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego interesujesz się moimi paznokciami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Słyszałam, że ci mężczyźni, którzy obcinają swoje paznokcie, nieźle zabawiają się z kobietami. Tak, robią to po to, aby macać kobiety. Mając długie paznokcie mogłoby to być trochę niewygodne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to nieprawda! To przypadko…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówiąc te słowa, przypomniało mi się. Moimi paznokciami zajmowała się Buchou. Mówiła mi, że tylko ćwiczy, czy coś takiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może miało to głębsze znaczenie, ale wysunąłem zbyt pochopne wnioski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, ty pieprzoooony draaaaaaniu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zapadnij na jakąś chorobę albo coś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przerażające. Tego można było się spodziewać po bestii. Tylko w tej najważniejszej chwili nie zaraź niczym Asi, bo jej czystość zostanie skażona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Cała ich trójka po prostu ze mnie kpiła! Uuch, niech ich! Co to miało znaczyć, w końcu nie miałem nawet pojedynczej dziewczyny!? Co to za magiczne sztuczki, bo czułem się być tym złym gościem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zaraz, czy ja naprawdę stawałem się popularny…? Serio, nic nie rozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Matsuda, Motohama i pozostali chłopacy z klasy patrzyli na mnie zazdrosnymi oczyma. Jednak ja nie miałem dziewczyny. Mogłem zrozumieć, dlaczego Buchou i Akeno-san tak mnie traktowały, bo z mojego punktu widzenia było wyglądało to tak, że droczą się ze swoim podwładnym i kouhai. Czułem się jak zwierzątko. W końcu mieli dobrą zabawkę i walczyły o nią…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	A Xenovia… była wyjątkowa, więc nie mogłem jej do tego zaliczać. Gdyby zapytać dlaczego, odpowiedziałbym, że była zainteresowana tylko tym, co we mnie żyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia. Mieszkaliśmy razem i była dziewczyną, z którą miałem najlepsze stosunki. Poznałem ją w mniej więcej „rodzinny” sposób. Chyba nie było innej możliwości – jeżeli mieszka się pod jednym dachem, musiało się tak stać. Myślałem o niej jak o młodszej i ślicznej siostrzyczce. Naprawdę mnie cieszyło, że mogła znaleźć we mnie oparcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy wspólne zakupy można było nazwać randką? Chodziliśmy dużo po sklepach z ciuchami, ale chyba daleko temu było do randki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan. Dziwnym by było, gdyby coś do mnie czuła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Tak, bardziej niż popularność, to dziewczyny wyłoniły się z następstwa mojego starego życia. Czy to nie było w ogóle inaczej, niż w haremie, którego tak bardzo pragnąłem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Harem, w moim wyobrażeniu, to możność robienia czegokolwiek by się chciało z wcześniej wymienionymi dziewczynami i zabawiania się tyle, ile by się chciało. Gdybym był w stanie wykonać eksperyment, to dostosowałbym wszystkich ludzi, którzy na mnie patrzyli!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moje obecne życie w porównaniu z poprzednim, w którym na próżno szukać pojedynczej dziewczyny, było zupełnie inne; różnica była kolosalna, można było to przyrównać do nieba i ziemi. Będąc świadomy różnicy, radowałem się już z samej rozmowy z dziewczynami. Takie życie mnie satysfakcjonowało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, z takim nastawieniem nie będę w stanie stworzyć haremu! Okay! Uzyskam moc, która pozwoli mi na zdobywanie dziewczyn całymi garściami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Z drugiej strony, po tym, jak kogoś szczerze pokochałem, teraz było dla mnie trudnym wyciągnąć choć trochę rękę w stronę dziewczyn. Reynalle, moja pierwsza dziewczyna, była upadłą anielicą, która oszukała i zabiła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Może to właśnie z tego powodu nawet taki zboczeniec jak ja stał się taki. Nie żebym się bał dziewczyn, ale gdzieś w głębi mego serca skrywa się lęk przed tym, że dostanę od nich kosza.&lt;br /&gt;
Buchou, Asia, ja wiem, że dziewczyny z klubu by takiego czegoś nie zrobiły. Ale im bardziej się w to angażuję, tym moje obawy rosną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Zostanę znienawidzony przez Buchou i resztę? Czasami zadaję sobie takie pytanie. Po tak długim czasie wreszcie dobrze układa mi się z dziewczynami. Nie chcę zostać znienawidzony. Dlatego właśnie koniec końców nie chcę robić niczego dziwnego, bo nie chcę do tego dopuścić. Nie chcę, aby znów mi się to przydarzyło…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san nie jest złą osobą. Nie dokuczajcie mu. – Asia stanęła w mojej obronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uuch, Asiaaaaaaaaaaaaaa! Tylko na ciebie mogę liczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę ufała Iseiowi-san aż do końca świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za dobra dziewczyna! Uparcie we mnie wierzyła! Aach, nasza Asia-chan była moim sprzymierzeńcem! Naprawdę mnie to cieszyło, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Asia… wyznać coś takiego wśród zamieszania… nieźle… – wymamrotała coś niezrozumiałego Kiryuu. Dałbym sobie rękę uciąć, że było to coś złego o mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie tak. Bez względu na to, jak nieprzyzwoicie się zachowuje, Ise jest osobą szczerą. Z pewnością jego pożądanie seksualne jest tak szczere jak on sam – powiedziała Xenovia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, jakoś poczułem, że robili sobie ze mnie jaja, ale z perspektywy dziewczyn na pewno było to najlepsze wsparcie, jakie mogły zaoferować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nadszedł czas na stosunek płciowy, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Właśnie z tego powodu nie mów takich rzeczy przed ludźmi… – W odpowiedzi złapałem się za głowę, a następnie walnąłem pięściami w ławkę. Xenovia aż do tej pory zdawała się nic nie pojmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Lekcje jakoś się zaczęły, a do klasy zaczęli wchodzić rodzice moich klasowych znajomych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Język angielski. Nauczyciel rodzaju męskiego, który wyglądał na podnieconego niż zwykle, wyciągał jakieś prostokątne rzeczy z torby i wręczał je uczniom. Hm? A to co? Czy takie coś powinno zdarzać się podczas lekcji angielskiego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla diabłów, które potrafiły mówić w każdym języku, lekcja angielskiego była do tego idealnym momentem. Fufufu, pokażmy im to również dzisiaj, równie szybko i płynnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale co do pisania – dajcie mi święty spokój. Było to dla mnie niemożliwym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Tak sobie o tym myśląc, przyjrzałem się temu, co rozdawał nam nauczyciel… Um, czy to modelina?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc moją zakłopotaną minę, anglista powiedział do mnie z uśmiechem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spróbuj stworzyć z tej modeliny coś, co lubisz. Na przykład zwierzę. Albo osobę. A nawet dom. Co tylko sobie wyobrazisz, co właśnie siedzi w twojej głowie. W takiej sztuce również tkwi angielski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie rozumiem, o co ci chodzi, Sensei! Czemu nie możemy mieć zwykłej lekcji angielskiego!? Pozwól pokazać moim rodzicom, jak potrafię pięknie mówić po angielsku! Nie chcę bawić się modeliną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– &#039;&#039;Let’s try!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żadne „let’s try!”! Gdzie do cholery na angielskim rzeźbi się z modeliny!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie jest łatwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co!? Asia-chan już coś robiła!? Jak zawsze jej zdolność do przystosowanie się do nowych rzeczy była zaskakująca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-chan, dasz radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-chan, ale ślicznie wyglądasz, lepiąc z tej modeliny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszawszy znajome głosy, odwróciłem głowę i ujrzałem moich rodziców, którzy dopingowali Asię. Ooch, kiedy wy… Mimo że ich syn był tuż obok, obiektyw kamery był zwrócony w stronę Asi… Tato…&lt;br /&gt;
Asia, rozpoznawszy głosy moich rodziców, z radością powróciła do lepienia. Naprawdę wyglądała na ich córkę. Ach, przez to byłem bardziej niż szczęśliwy. Moja mała siostrzyczka, Asia-chan. Nie mogło być lepiej.&lt;br /&gt;
Omiotłem spojrzeniem całą klasę i zauważyłem, że wszyscy byli zajęci ugniataniem modeliny. Czy to naprawdę w porządku, żeby robić coś takiego na angielskim?&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[LEPI LEPI]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A co tam, nie będę gorszy. Co on powiedział, że możemy zrobić? Wszystko, co przyjdzie nam na myśl? Nie przestając ugniatać, zamknąłem oczy, a do mojej głowy od razu napłynęły dzikie myśli. Pierwszą rzeczą, którą sobie wyobraziłem, była…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise ♪.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była naga Buchou, która uśmiechała się w moją stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Aach, Buchou, moja Onee-sama. Wyobrażenie ciebie jako pierwszej było dowodem na moje przywiązanie i prawdziwość moich intencji. Fufufu, pamiętałem dokładnie te piersi i sutki. Świetnie pamiętałem te cycuszki, ich rozmiar, jędrność oraz miękkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Powiedziała mi, że pozostało niewiele części jej ciała, których nie dotykałem. W rzeczy samej, było to prawdą. W pewnym stopniu dotknąłem każdego skrawku jej ciała. Było gładkie i mięciutkie, a jednocześnie jędrne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Gdy zauważyłem, jak z mojego nosa wypływa czerwona ciecz pożądania, zabrałem się za odtwarzanie Buchou z modeliny. Zamknąłem oczy, a mając przed nimi obraz nagiej Buchou, poruszałem rękoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Aach, cycki Buchou! Jej przepiękna talia! Śliczna pupcia! Jej uda były dla mnie idealne! Widok tego wszystkiego pozostanie na zawsze w mojej pamięci! Pamiętałem każdy szczegół! Nic dziwnego. Każdego dnia wracam do tych myśli podczas „tego”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-Hyoudou-kun…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem nagle czyjąś dłoń na ramieniu. Otworzyłem oczy, odwróciłem głowę i ujrzałem nauczyciela. Z jakiegoś nieznanego mi powodu, z wielkim zaskoczeniem na twarzy, cały się trząsł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Co? Chyba patrzył tym zdzwionym wzrokiem na moje ręce. Również na nie spojrzałem i… moim oczom ukazała się wspaniała figurka Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooch! – z klasy dobiegały okrzyki podniecenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ha, nawet lepiej, patrzyli na mnie z podziwem! Niesamowite. Przede mną stała mini Buchou! Kształt cycuszków, pośladków, ud – wszystko było idealne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
J-ja to zrobiłem…? Poruszałem tylko rękoma, mając w głowie obraz Buchou! Ludzie, patrzcie, cud!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wspaniałe… Hyoudou-kun, nie wiedziałem, że jesteś tak uzdolniony… Dobrze dokonałem, wybierając tę klasę. Raz jeszcze dokonałem odkrycia czyjegoś ukrytego talentu… – powiedział Sensei ze łzami w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serio, żeby drzemała we mnie taka moc… Ha, jeżeli nawet sam się dziwiłem, to przecież czymś łatwym było rozwijać talent powiązany  z moją naturą zboczeńca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to Rias-senpai? Kurna! Tak jak myślałem, Ise, ty draniu! Z naszą senpai…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe! Rias-oneesama z takim potworem…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wokół mnie rozległy się krzyki oburzenia, jednak w tym samym momencie ktoś z klasy rzucił propozycję:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pięć tysięcy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, sześć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dam siedem! Poznam całe ciało Gremory-senpai!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie róbcie sobie żartów! To ja ją kupię! Będzie mi dotrzymywała towarzystwa dzisiejszego wieczoru! Osiem tysięcy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekcja angielskiego, która początkowo polegała na lepieniu z modeliny, teraz przekształciła się w zupełnie coś innego. W dom aukcyjny, w którym licytowano wykonaną przeze mnie figurkę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Przerwa obiadowa.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świetna robota – powiedziała z uśmiechem Buchou dotykając statuetki z modeliny. Ostatecznie nie sprzedałem jej nikomu. Nie mogłem, w końcu była to figurka przedstawiająca Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Gdy wraz z Asią wyszliśmy na zewnątrz, aby kupić sobie coś do picia, przypadkiem natknęliśmy się na Buchou i Akeno-san, które stały przy automacie z napojami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, tego właśnie można było się spodziewać po Iseiu-kun, który ma styczność z ciałem Buchou każdego dnia. – Na twarzy Akeno również widniał uśmiech, a ona sama była zaskoczona jakością figurki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, wbrew temu, co myślisz, nie robiłem „tego” codziennie z Buchou… Kiedy ja sam natrafiałem na ciało warte uwagi, jego obraz na zawsze wypalał się w mojej pamięci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrobiłbyś również jedną dla mnie? Jeżeli byś chciał odtworzyć moje ciało, to zdjęłabym ciuszki. Mógłbyś mnie dotykać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogło być lepiej! Nie mogło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poważnie, Akeno-san! – Próbując to powiedzieć, Buchou i Asia złapały mnie za policzki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie próbuj tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie próbuj tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny z mojego domu naprawdę nie miały serca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A właśnie, Buchou, Sirzechs-sama przyszedł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje pytanie złapała się za czoło i westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odpowiedziała. – Przyszedł wraz z moim ojcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej ojciec także tutaj był. Byłem ciekaw, do jakiego typu wizyty klasowej można było to zaliczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, Buchou. O, wszyscy tutaj są. – Przed nami pojawił się Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm? Czyżby również przyszedł kupić coś do picia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Yuuto, herbaty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. – Na pytanie Buchou wskazał palcem na korytarz. – Doszły mnie słuchy, że czarownica urządza fotograficzną imprezę, więc przyszedł popatrzyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jego odpowiedź, popatrzyliśmy się na siebie z Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Kaccha! Kaccha!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lampy błyskowe nie przestawały błyskać. Chłopak z aparatami w ręku nie przestawał fotografować czegoś w kącie korytarza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Było tutaj tak wielu ludzi, że nie miałem pojęcia, czego robili zdjęcia. Nawiązując do słów Kiby, „Wiedźma” była obecna, ale… Jakoś udało mi się wyjść przed tłum, a mój wzrok powędrował przede mnie…&lt;br /&gt;
Tak, szybko się przekonałem. Im bardziej posuwałem się do przodu, tym bardziej charakterystyczny strój rzucał mi się w oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Niezła bishoujo-chan miała na sobie strój jakiejś postaci z anime. Jeżeli dobrze zapamiętałem, było to chyba „Magic Girl Milky Spiral 7 Alternative”. Mil-tan, o sercu dziewicy, a ciele rosłego mężczyzny, był wielkim fanem tego anime.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ach, kiedy przyjrzałem się uważniej, naprawdę przypominała postać z tej serii. Kręciła cały czas jakimś kijem lub czymś kijopodobnym. Gościu z aparatem fotografował ją, będąc podnieconym jak małe dziecko. Ja również chciałem pstryknąć sobie fotkę. Jej spódniczka była naprawdę krótka, więc czasami jej majteczki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sekundę później stała przy mnie Buchou. Kiedy tylko ujrzała „Magiczną Dziewczynę”, spanikowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlacze…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu jej wielkiego zamieszania również się pogubiłem. Żeby Buchou była zaskoczona w taki sposób…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, ty! Ty, co robisz sobie zdjęcia w publicznym przejściu! – Z tymi słowami mój przyjaciel z samorządu uczniowskiego, Saji, wyskoczył zza tłumu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny, które najprawdopodobniej również były z samorządu, szły za Saji’m.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, hej, rozejść się, znikać mi stąd! Dzisiaj mamy wizyty! Nie róbcie żadnych scen!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji wykonywał swoją robotę tak, jak należało. Ogromny tłum zaczął się rozchodzić. Chłopak z aparatami pod wpływem Saji’ego, choć z wielkim trudem, odszedł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostała nasza grupka, Saji oraz cosplayowa dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, nie zakładaj takiego rodzaju kostiumów. Zaraz, czyżbyś była rodzicem? Mimo wszystko istnieją tutaj pewne reguły co do stroju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, ale to jest mój mundurek☆.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Saji pouczył naszą Mil Kiss, ale ona w ogóle nie zdawała się tym przejmować. Na taką reakcję reprezentant samorządu uczniowskiego zagryzł zęby, ale zauważywszy Buchou, pochylił głowę i przemówił:&lt;br /&gt;
– Och, Rias-senpai, dobrze, że przyszłaś. Właśnie oprowadzałem Maou-sama i twojego Otou-san. – Saji odwrócił swoją głowę do tyłu, a naszym oczom ukazali się szkarłatnowłosi mężczyźni pod przewodnictwem Sony Sitri-kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co się stało, Saji? Zawsze ci powtarzałam, żeby wszystko załatwiać sprawnie… – zaczęła mówić surowa Kaichou, ale wkrótce po tym, jak zobaczyła Mil Kiss, zaniemówiła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona-chan! Mam cię☆! – Wraz z tymi słowami radośnie przylgnęła do Kaichou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch, znajoma naszej przewodniczącej? Jak można było się spodziewać, Saji nie wiedział, jak zareagować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Hm? Właśnie to zauważyłem, ale hmmm? Hmmm? Jakoś obie były do siebie podobne… Myślałem o tym z wielkimi wątpliwościami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama przemówił bez niczego:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A, to ty, Serafall. Też przyszłaś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Serafall…? Chyba gdzieś już słyszałem to imię…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Lewiatan-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Przez dłuższą chwilę trawiłem słowa Buchou. Nic z tego nie rozumiejąc, znów się odezwała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta osoba jest jedną z czterech obecnych Dai-Maou, Serafall Lewiatan-sama. Jest także starszą siostrą Sony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee? – rozległ się mój krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic dziwnego! Bez jaj! To musi być kłamstwo! Super piękność, która pojawiała się w moich snach?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Naprawdę była prawdziwą pięknością! Mimo że była onee-sama Kaichou, jej uroda była dorównywała urodzie Buchou! Jednak wyobrażałem sobie bardziej taką fascynującą, nabuzowaną onee-sama! I urzekającą! Z dużymi cyckami! Rozkładająca sama swoje nogi! Wyobrażałem sobie damską Maou-sama ze lśniącymi ustami, z których wypływały pobudzające słówka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	…Nigdy nie przeszłoby mi przez myśl, że będzie to dziewczyna odgrywająca cosplay i mówiąca w tak uroczy sposób… Mimo wszystko prawdą pozostawało, że była piękna. [[File:High_school_dxd_v4_109.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Serafall-sama, dawno się nie widzieliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Rias-chan☆. Kopę lat～☆. Jak leci?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakim przesłodkim tonem mówiła! Buchou zdawała się być zakłopotana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dobrze, dziękuję. Przyszłaś ze względu na Sonę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak☆. Sona-chan jest naprawdę niegrzeczna. Nie powiedziała mi o dzisiejszym dniu! Rany! Onee-chan była tym tak zszokowana, że chciała zaatakować Niebo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tak błahego powodu zaatakowałabyś Niebiosa!? Nie miałem nawet pojęcia, czy mówiła poważnie, czy żartowała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, powitaj ją – powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiłem to, co mi rozkazała. Pochyliłem głowę i powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– M-miło poznać, jestem Hyoudou Issei, podwładny Rias Gremory-sama, jej Pion! Oddaję się pod twoją opiekę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mnie również miło☆. Jestem Maou Serafall Lewiatan☆. Nazywaj mnie Lewi-tan☆. – Kręcąc się na boki, zrobiła gest pokoju&amp;lt;ref name=&amp;quot;peace&amp;quot;&amp;gt;Chodzi tutaj o dwa wyciągnięte palce (✌).&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cosplayowa dziewczyna… Nie, Maou Lewiatan-sama!…… Co do cholery, co się dzieje!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sirzechs-chan, czy ten chłopiec to ten Smok-kun? – zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwróciła się do Sirzechsa-sama per „chan”! Czy takie coś można wybaczyć?! Zaraz, w końcu oboje byli Maou-sama, więc to chyba było w porządku…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, oto osoba, w której mieszka Smok Walijski. Oto Hyoudou Issei-kun – odpowiedział Sirzechs-sama, nie mówiąc nic o „chan”. Czyżby zawsze tak do niego mówiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, wujaszku Gremory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Serafall-dono. To kolejny strój z powieści. Poniekąd, jako Maou, myślę, jak to jest, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, wujaszku☆, to ty nie wiesz? Taka jest moda w tym kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Heh, chyba rzeczywiście. Wykazałem się ignorancją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, Tou-ue, nie dawaj temu wiary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak sobie rodzina Gremory i Lewiatan-sama rozmawiali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou, ten luźny nastrój przerasta moją wyobraźnię, ale Serafall-sama jest…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz – powiedziała, widząc moje oszołomienie. – Zapomniałam powiedzieć… Nie, wolałam nie mówić, ale wszyscy czterej Maou-sama są tacy. Prywatnie są naprawdę nonszalanccy – westchnęła głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemożliwe! Czy Maou-sama mogli tacy być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Twarz Kaichou miała kolor dojrzałego buraka! Wyglądało to tak, jakby ze względu na jej starszą siostrę, jej sposób mówienia i zachowanie, kompletnie się zawstydziła! Zauważywszy to, Lewiatan-sama spojrzała ze zmartwieniem w jej twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sona-chan, co jest? – zapytała. – Jesteś cała czerwona, wiesz? Myślę, że powinnaś być bardziej wesoła ze względu na to, że doszło do długo oczekiwania spotkanie z twoją onee-sama, ze mną. „Onee-sama!”, „So-tan!” – wraz z tymi okrzykami ściskanie się w sposób yuri, takie coś by mi odpowiadało, Onee-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Naprawdę trudne. Czy to była Lewiatan-sama!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kaichou odpowiedziała z niezadowoleniem i drgającymi powiekami:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … O-Onee-sama. To jest moja szkoła i pełnię tutaj funkcję przewodniczącej samorządu uczniowskiego… Bez względu na nasze spokrewnienie, zachowane Onee-sama jest trochę… Nie mogę zaakceptować takiego stroju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe, Sona-chan! Mówiąc coś takiego sprawisz, że twoja Onee-chan będzie smutna! Nie wiesz, że twoja Onee-chan jest znana jako Magiczna Dziewczyna? Tym święcącym kijem wymazuje wszelkie anioły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onee-sama, bądźże poważna. Jeżeli moja Onee-sama będzie się tak wyróżniała, to te małe państwo zostanie zniszczone wiele razy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona nie była Mahou shoujo, ale bardziej Maou shoujo&amp;lt;ref name=&amp;quot;mahou&amp;quot;&amp;gt;Mahou shoujo = magiczna dziewczyna.&amp;lt;/ref&amp;gt;! Maou shoujo, Serafall-sama była przerażająca!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Saji – powiedziałem cicho. – Kiedy jeden z przywódców upadłych aniołów zaatakował nas, Kaichou nie wezwała swojej siostry… Z tego co teraz widzę, nie są one w dobrych stosunkach?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest zupełnie przeciwnie. Zupełnie. Podczas rozmowy Serafall Lewiatan-sama skupia się na swojej młodszej siostrzyce, jak ją zwykła nazywać, tak bardzo, byłoby to czymś strasznym. Gdyby się dowiedziała, że jej siostrzyczka została zraniona przez upadłych aniołów, nie wiadomo, jakby na to zareagowała. Z pewnością byłoby to natychmiastową wojną. Dobrą decyzją było jej nie wzywanie, a wezwanie Lucyfera-sama. Mimo wszystko również spotykam ją po raz pierwszy, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, rozumiem. Zaraz, czy Maou-sama się na to zgadzała!? Ach, Saji również był oszołomiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uch, nie zniosę tego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta spokojna i opanowana Kaichou uciekła ze załzawionymi oczyma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chwileczkę! Sona-chan! Nie zostawiaj swojej Onee-chan za plecami! – Maou-shoujo pobiegła za nią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie biegnij za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeee! Nie opuszczaj swojej sioooostry! So-taaaaaaaan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prosiłam cię już tyle razy, byś nie dodawała tego „tan”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Gonitwa sióstr Maou. Moja prośba – nie niszczcie tej szkoły przez swój humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, dom Sitri jest taki spokojny, prawda, Ria-tan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Onii-sama, nie dodawaj „tan” do zdrobnienia mojego imienia i nazywaj mnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz przyszła pora na zawstydzającą rozmowę wśród domu Gremory. Heh, Buchou nazywają w domu Ria.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niemożliwe… Ria-tan. Choć dawniej zawsze za mną chodziłaś i mówiłaś „Onii-sama, Onii-sama”… To ten buntowniczy wiek, co…? – Sirzechs-sama doznał szoku. Czułem, że się z nią trochę przekomarzał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, Onii-sama! Dlaczego przypominasz o moim dzieciństwie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BŁYSK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otou-sama Buchou zrobił jej zdjęcie, kiedy ta była wkurzona. Miała minę pełną emocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ładna minka, Rias. Dobrze, że unosisz się tak pięknie… Cieszę się podwójnie za żonę, bo nie mogła dzisiaj przyjść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Otou-sama! Raaany!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rodzina Maou-sama była tego pełna, hm? Więcej niż sam spokój, nie dało się dostrzec różnic pomiędzy taką, a normalną, ludzką rodziną. Cóż, jeżeli pomiędzy nimi doszłoby do sprzeczki, ten mały kraj zostałby zmieciony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maou-sama i jego rodzina mają interesujące podobieństwa – powiedziała z uśmiechem Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podobieństwa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maou-sama i reszta są cały czas zabawni. A twoja siostra bez wyjątku jest poważną osobą. Ufufu, z pewnością przez to, że jej lekkoduszny brat został Maou-sama, nie mogła nie stać się poważną osobą.&lt;br /&gt;
Musieli naprawdę cierpieć, Buchou i Kaichou, rodzina Maou-sama. A, a tam…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-Otou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może zwiedzali szkołę? Mama i tata pojawili się, kiwając rękoma.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou Issei-kun, ci ludzie są twoimi rodzicami? – zapytał mnie ojciec Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, to oni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem. Tak. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Stanął przed moimi rodzicami. – Miło was poznać. Jestem ojcem Rias. – Wyciągnął rękę w stronę mojego ojca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dowiedziawszy się, że ten gentelman o szkarłatnych włosach był Otou-sama Buchou, wyrazy twarzy moich rodziców zmieniły się z radości w ciemny kolor zdenerwowania. Nic dziwnego – jeżeli tak nagle spotkali ojca Buchou, to co się dziwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-j-j-j-ja, dziękuję! Ach, um, jestem ojcem Hyoudou Isseia! Opiekujemy się Rias-san, um, to jest&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ja też. Dziękuję bardzo za opiekę nad Rias. Myślałem, żeby jakoś wam podziękować, jednak wraz z Sirzechsem byliśmy pochłonięci pracą, więc nie nadarzała się żadna sposobność. Wygląda na to, że to spotkanie jest błogosławione szczęściem. To honor, by was dzisiaj spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-niemożliwe! Ja również powiedziałam ojcowi Isseia, żeby cię przywitał… Nie, nie, mówiłam o tym mojemu mężowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mamo! Dziwnie mówisz! Nigdy nie używałaś takich słów, i oto teraz mamy tego efekty! Uwah, gorzej być nie mogło! Twarz Buchou również była czerwona! Czuła się podobnie jak ja! Spotkanie rodziców było zbyt zawstydzające!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, pragnąłbym porozmawiać w spokojniejszym miejscu. To miejsce rzuca się zbytnio w oczy. No i przede wszystkim nasze dzieci się wstydzą, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch, tego można było się spodziewać po ojcu Buchou! Mógł odczytać panujący tutaj nastrój! W porównaniu do niego, mój ojciec nie był nerwowy!? Otou-sama Buchou wyciągnął rękę w kierunku Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wybacz, że o to proszę, ale mógłbyś zaprowadzić nas do cichszego miejsca?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Proszę za mną. – Pokłonił się moim rodzicom i zaczął iść korytarzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zatem, Rias, Hyoudou Issei-kun. Wrócę, gdy trochę sobie porozmawiam. Sirzechs, mogę pozostawić tobie resztę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Otou-ue.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama pozostanie z nami, hm? Cóż, dopiero co wymienili pomiędzy sobą powitania. Tym razem był to czas rodziców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, wraz z mamą wrócimy po rozmowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aach, Otou-san nie mów nic głupiego, okay?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaw to mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę wątpiłem w to, że rozumiał, o co mi chodziło. Wraz z Kibą opuścili nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rias – przemówił brat Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi, Onii-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym o czymś porozmawiać. Wybacz, Ise-kun, pożyczę moją siostrzyczkę na trochę. Akeno-san, mogłabyś iść również z nami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak – odpowiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym będą rozmawiali? Cóż, pewnie będzie to coś istotnego dla wyskoklasowych diabłów. Nie będą brali takiego niskoklasowca jak ja, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, w porządku…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama odszedł wraz z Buchou i Akeno-san. Wraz z Asią pozostaliśmy sami. Wymieniliśmy się spojrzeniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to, wracamy do klasy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak wróciliśmy na lekcje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
– Ara, Asia-chan, wyglądasz świetnie na tym filmie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja matka była w transie patrząc na Asię w telewizji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha! W końcu obserwowanie rozkwitu córki jest powinnością rodziców!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pijąc sake, ojciec Buchou śmiał się ochoczo. Ta osoba, po napiciu się alkoholu, stawała się zupełnie kim innym… Mimo że wcześniej był takim dandysem!&lt;br /&gt;
Po obiedzie w domu Hyoudou, nadszedł czas na zachwycanie się nad dzisiejszymi wizytami klasowymi. Uczestnikami tego zdarzenia byli moi rodzice, ojciec Buchou i Sirzechs-sama. Pijąc sake, komentowali wideo, które wspólnie nagrali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny siedziały na drugim końcu pokoju z czerwonymi twarzami i modliły się „Kończ się szybko, kończ się szybko!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagrali również mnie! Nie róbcie mi żadnych zdjęć, gdy rzeźbię z modeliny! Nie miałem pojęcia, o czym rozmawiali w szkole, ale najwyraźniej przypadli sobie do gustu! Naprawdę, co się wydarzyło?&lt;br /&gt;
– To jest… piekło, jakiego jeszcze nikt nigdy nie widział… – Buchou cała się trzęsła, a jej twarz była tak czerwona, jak nigdy wcześniej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę popatrzeć! Nasza Ria-tan podnosi rękę i odpowiada na pytanie nauczyciela! – komentował zawzięcie Sirzechs-sama. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ooch! Buchou schowała twarz w dłoniach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zniosę tego! Onii-sama, ty głupku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aach! Buchou, nie będąc w stanie wytrzymać, uciekła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[Supan!]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama został znokautowany papierowym wachlarzem Grayfii-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! – Pobiegłem za nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Siedziała przed drzwiami mojego pokoju. Nadąsała policzki w niezadowoleniu. Zastanawiałem się, co ją tak zdenerwowało…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou, chciałabyś wejść do mojego pokoju?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiwnęła głową nie wypowiadając słowa. Jakoś stała się nagle normalną dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Po wejściu do pokoju wskoczyła na łóżko i leżała cicho z głową zwisającą w dół. Była to sytuacja, w której było trudno powiedzieć cokolwiek. Usiadłem na podłodze i starałem się znaleźć odpowiednie słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Moja mama, tata oraz twoja rodzina z pewnością się dogadują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uch, nie słowa. Nie, czułem, że trwanie w takiej ciszy było bardziej nieprzyjemne, więc bez niczego ciągnąłem dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To spotkanie… Zdaje mi się, że jest dobre. Moi rodzice również wydają się dobrze bawić. Twój ojciec… jest również powód, dlaczego byli w tak dobrym nastroju, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wiem. Cieszę się, że nasi ojcowie rozmawiają ze sobą tak radośnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dostałem odpowiedź. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszysz się, że mnie spotkałeś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…&lt;br /&gt;
Tego się nie spodziewałem. Buchou kontynuowała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bo ja się cieszę, że spotkałam Iseia. Życie bez ciebie byłoby niemożliwe. Już samo myślenie o tym jest wielkim honorem. Zajmujesz dużo miejsca w moim sercu, wiesz?&lt;br /&gt;
Jesteś dla mnie taka czuła… Jako sługa otrzymałem pochwałę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dla mnie zaszczyt! – odpowiedziałem. – Również się cieszę, że spotkałem Buchou! Przyznaję to bez bicia!… Ale kiedy pomyślę, że Buchou pewnego dnia znajdzie sobie chłopaka… Nie mogę tego wytrzymać… myśli, że odejdziesz gdzieś daleko…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou podniosła głowę i powiedziała:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, nie znajdę sobie chłopaka. Muszę nawet powiedzieć, że słyszeć to z twoich ust jest trochę lekkim szokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Ale przecież musisz mieć męża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawda. W celu przedłużenia domostwa znalezienie męża jest bardzo istotne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…? Nie, znów tego nie pojmowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdecydowałam, że sama stworzę sobie męża. Gdybym musiała już mieć męża, sama sobie go wyhoduję, według własnych upodobań. Tak będzie szybciej. Hej, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Haah, rozumiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie rozumiałem tego za bardzo, ale Buchou sama chciała stworzyć sobie męża. Gdybym miał jedno życzenie, to chciałbym być na tym miejscu, ale to samo w sobie było niemożliwe. Przyszły mąż Buchou… Ciekawe jaki mąż by powstał, gdyby to ona się tym zajęła? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niee, to ja nim chciałem być!... Ale to chyba niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałam już nad całym ślubem, wiesz? W stylu japońskim byłoby dobrze. Wesele byłoby gdzieś w Japonii. Jeżeli już mowa o pięknym miejscu to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już miała to wszystko obmyślone? Nie, chcę ją poślubić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moje usta nagle zostały zamknięte. Owinęła ręce wokół mojej szyi z chuu&amp;lt;ref name=&amp;quot;chuu&amp;quot;&amp;gt;Jest to japońska onomatopeja na całowanie.&amp;lt;/ref&amp;gt;… Otrzymałem całusa od Buchou!? Uoooooooo! Znów całowałem się z Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-te usta! By móc znów ich posmakować! To taki delikatny i czuły kontakt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Był to mój drugi pocałunek z Buchou! Zrobiłem to! Drugi całus od Buchou! Um, a to nagroda za co? N-nie, detale na bok! Ch-chcę pozostać w tym uczuuuuciu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nasze języki splotły się, a robiąc to zostałem odcięty do tyłu, a pocałunek, który mógł przerodzić się w coś głębszego, przepadł! Pełno śliny zwisało pomiędzy naszymi ustami, a Buchou wydawała się bardzo żałować tego przerwania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Uoooo! Tyle śliny pomiędzy naszymi ustami! Czułem, że zaraz umrę z powodu wzruszenia! Nie, w porządku było umierać! Ach, tak jak już myślałem, nie! Jeżeli miałbym umierać, to przed śmiercią chciałbym trochę więcej takich „języczkowych” akcji z Buchou! Nie chciałem, aby uczucie tego lizania z Buchou kiedykolwiek wyleciało z mojej głowy! Było naprawdę niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Uch.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tą, która mnie odciągnęła, była Asia, której oczy były załzawione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Asia – przemówiła Buchou. – Nie przerywaj mi, kiedy pieszczę się z Iseiem. Wydawał się tak bardzo cieszyć z tego długo oczekiwanego francuskiego pocałunku, którego tak pragnął… Bardzo ciężko jest stworzyć dobrą okazję, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	B-Buchou! Twój sposób na bycie czułą w stosunku do podwładnych był wspaniały! Jestem taki szczęśliwy! Dziękuję ci bardzo! Jednak wskutek tego, że te wszystkie bodźce były zbyt mocne, mój mózg chyba wybuchnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Po prostu… Buchou-san gra nie fair…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kto pierwszy, ten lepszy. Nauczyłam się tego podczas walki przeciwko Akeno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czegoś ty się nauczyła, Buchou! Uooooo! Buchou i Asia wpatrywały się w siebie! Raz jeszcze mój pokój stał się miejscem walki dziewczyn! Ostatnio działo się to bardzo często!&lt;br /&gt;
Nagle srebrnowłosa służka przyszła z pomocą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walka nie jest dobra. Myślę, że szczególnie przed oczami Isseia-sama coś takiego jest nierozsądne. – Mówiąc to, rozdzieliła i uspokoiła je.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, nic dobrego nie wynika z walki. – Do pokoju wkroczył również Sirzechs-sama. Czyżby skończyli już oglądać film? – Wymknąłem się na chwilkę. Muszę o czymś znowu porozmawiać. Rias, to kontynuacja naszej rozmowy za dnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozmowa? Czego będzie ona dotyczyła? Ach, wtedy, co Buchou i Akeno-san zostały zabrane przez Sirzechsa-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sirzechs-sama, widząc moją pytającą twarz, powiedział do mnie coś, co wyjeżdżało poza granice mojej wyobraźni:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porozmawiajmy o drugim Gońcu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczy samej. Drugi Goniec, który został wskrzeszony jeszcze przede mną i Asią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Następnego dnia w szkole.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Stałem na parterze starego budynku szkoły przy pomieszczeniu, które było „zapieczętowaną klasą”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zebrał się tutaj cały klub. Nawet z zewnątrz pokój ten był skrzętnie zamknięty, więc nie dało się nic dojrzeć. Wyjaśnienie, do czego był używany, pozostawało przemilczane, ale… nawiązując do rozmowy, to był tutaj zamknięty Goniec Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Drugi Goniec… Przez długi czas pozostawał on tajemnicą dla mnie i Asi. Podobno pozostali, z wyjątkiem nowej Xenovii, wiedzieli o tym. Goniec ten był już w szeregach Buchou zanim stałem się diabłem, ale przez różne okoliczności nie mógł wziąć udziału w Rating Game przeciw Raiserowi oraz w walce przeciwko Kokabielowi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wracając do rozmowy, to podobno był w posiadaniu niebezpiecznej umiejętności i siły wyższe nakazały jego zapieczętowanie, gdyż Buchou nie była w stanie kontrolować jego mocy. Czym on tak dokładnie był? Czyżby naprawdę stwarzał takie niebezpieczeństwo?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zeszłej nocy Sirzechs-sama podczas rozmowy w moim pokoju powiedział, że wskutek walki przeciwko Feneksowi i Kokabielowi Buchou otrzymała wysoką ocenę od Czterech Maou, domostwa Wielkiego Króla Baela, domostwa Arcyksięcia  Agaresa i innych szanowanych diabłów. Zapieczętowanie drugiego Gońca zostało zniesione, gdyż brano pod uwagę możliwość, że teraz była już w stanie go kontrolować. I właśnie w ten sposób znaleźliśmy się przed „zapieczętowaną klasą”, jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taśma z napisem „NIE WCHODZIĆ” i z magicznymi pieczęciami mocno oklejała wejście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzieciak jest tutaj – powiedziała Buchou. – Goniec spędza tutaj cały dzień. Jego poziom mocy obniża się mocno w nocy i, ogranicza się to tylko do tego budynku, może opuszczać ten pokój, jednak odmawia opuszczania tego pomieszczenia. – Skończywszy mówić, zapukała do drzwi i zaczęła tworzyć magiczny krąg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyżby usuwała pieczęć? Gdyby ktoś siedział zamknięty przez pół dnia w tak ciasnym miejscu, nie oszalałby? Ja bym nie wytrzymał. Gdyby mi pozwolono chodzić swobodnie po starym budynku szkoły w nocy, to z pewnością radośnie bym wybiegł z tego pokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cz-czy ta osoba jest hikikomori&amp;lt;ref name=&amp;quot;hikikomori&amp;quot;&amp;gt;Choroba cywilizacyjna polegająca na odizolowaniu się od społeczeństwa na kilka miesięcy lub lat. Osoby dotknięte tą dolegliwością zamykają się najczęściej w domu, unikając bezpośrednich spotkań z ludźmi. Polega to m.in. na tym, że dana osoba po powrocie ze szkoły spędza cały czas w swoim pokoju, traktowanym jako swoją twierdzę, nie kontaktuje się z rodziną, najbliższymi.&amp;lt;/ref&amp;gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na moje pytanie Buchou skinęła głową i westchnęła. Naprawdę? Hikikomori? Kiba ściągnął taśmę, a Akeno-san pomogła Buchou w usuwaniu pieczęci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzieciak wewnątrz tego pokoju jest najlepiej zarabiającym demonem z nas wszystkich – powiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poważnie! Najlepiej zarabiający… Jak on niby zarabia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san mówiła dalej, niby odpowiadając na moje pytanie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przyjmuje przez komputer specjalne kontrakty od ludzi. Szczerze mówiąc, jest to osoba, która nie chce się z nami widzieć. Tacy ludzie inaczej negocjują i inaczej zawierają znajomości. Rozwiązują wszystko przez komputer. W zawieraniu kontraktów przez komputer, pośród nowych służących, dzieciaki zgarniają ich najwięcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Negocjowanie przez komputer! I przez niego nawiązuje kontrakty z ludźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż zatem, teraz otworzę drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczne pieczęci poznikały i przed nami były teraz zwykłe drzwi. Buchou otworzyła drzwi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE! – !! rozległ się niezwykle piskliwy krzyk. C-co to kurna było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou nie była tym zaskoczona, tylko westchnęła i wraz z Akeno-san weszła do środka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry. Dobrze widzieć cię pełnego energii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-d-dlaczeeeeego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środku zachodziła taka wymiana zdań. Sądząc po głosie, była to osoba młoda, pewnie z gimnazjum, ale… dziewczyna? Albo młody chłopak? Nie mogłem tego stwierdzić, ale mogłem powiedzieć, że osoba ta była niesamowicie zdezorientowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, pieczęć została zdjęta, wiesz? Możesz teraz stąd wyjść. No, to wyjdziemy stąd wspólnie? – usłyszałem łagodny głos Akeno-san. Wyczuwałem w nim empatię i uczucie. Czułem, że próbowała delikatnie nawiązać kontakt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee! Tutaj jest dobrzeeeee! Nie chcę stąd wychodzić! Nie chcę spotykać się z luuuudźmi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Czy to nie był poważny przypadek hikikomori?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymieniłem spojrzenia z Asią i oboje przechyliliśmy swoje głowy. Również na twarzy Xenovii widniało jedno wielkie zapytanie. Tylko Kiba i Koneko-chan pozostawali nieporuszeni. Kiba uśmiechał się gorzko, a Koneko-chan westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem zajrzeć do środka. Wszedłem trochę głębiej do pomieszczenia. Zasłony z powodzeniem nie przepuszczały żadnego światła. Ciemność. Pokój był urządzony w dziwny sposób, wyglądał jak dziewczęcy. Szmaciane lalki również znalazły tutaj miejsce. T-trumna? W kącie pokoju stała pojedyncza trumna, taka, która jest używana za granicą. Buchou i Akeno-san stały wewnątrz pokoju. Czyżby Goniec był tuż za nimi?&lt;br /&gt;
Podchodząc bliżej, ukazała się… bishoujo o szlachetnym wyglądzie, złocistych włosach i czerwonych oczach, które sprawiały, że wyglądała jak lalka. Siedziała na podłodze i sprawiała wrażenie, jakby chciała uciec od Buchou i Akeno-san. Bardzo się trzęsła. Chwileczkę, była ubrana w nasz szkolny mundurek! Nawet więcej, była bardzo śliczna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ooch! Dziewczyna! I na dodatek z zagranicy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspaniale! Kolejna złotowłosa bishoujo, druga po Asi! Jestem taki szczęśliwy! Będą dwie blond bishoujo! Nie mogła mnie spotkać większa radość! Cieszyłem się, jednak Buchou pokręciła głową i powiedziała:&lt;br /&gt;
– Wygląda jak dziewczyna, ale bez wątpienia jest to chłopak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Co? Przez chwilę nie wierzyłem własnym uszom. To były takie absurdalne słowa. B-Buchou, proszę cię, nie żartuj. Przecież to dziecko wygląda jak bishoujo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie, bez względu na wszystko to jest dziewczyna, Buchou! … Ech? Naprawdę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ma takie hobby, aby ubierać się w damskie ubrania – powiedziała spokojnie Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ubieranie się w damskie ubrania? To co, ten dzieciak nie nosił tego damskiego mundurku ze względu na to, że był dziewczyną, ale przez to, że mu się to podobało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cooooooooooooooooooooooooooooooooooo!? – krzyknąłem głośno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złotowłosa bishoujo… nie, złotowłosy, ubrany jak dziewczyna, chłopak zapiszczał na mój krzyk:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeek! Przepraszam, przepraaaaaaszam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Bez jaj! On był chłopakiem!? Nie, nie, nie, bez względu na to, jak się na to popatrzyło, ta część niego było bardziej bishoujo niż niektóre dziewczyny! Naprawdę tego nie pojmowałem! Nawet jego głos był dziewczęcy! Był wzrostu dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! – Złapałem się za głowę i upadłem na podłogę! To było bezsensowne! On był chłopcem, mimo że był tak śliczny! Czy Bóg nie miał litości? Zaraz, przecież nie było żadnego Boga! To było bezlitosne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Z pewnością źle utożsamiał się ze swoją płcią! Wewnątrz brzucha swojej matki musiał napotkać jakieś dodatkowe przeszkody! Uwaaaa, nie mogę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to w porządku mieć tak okrutne życie… Przecież on wygląda dokładnie jak bishoujo… a jest mężczyzną… i ma penisa…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Wypowiadanie wulgaryzmów jest zabronione. – Koneko-chan już była w pokoju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz, Koneko-chan. Ale to jest naprawdę okrutna historia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To bardziej okrutne niż samo jego hobby noszenia kobiecych ciuszków! Pasują tak do niego, że kiedy usłyszałem tę bolesną prawdę, doznałem zbyt wielkiego szoku! Mimo że jest hikikomori, to lubi nosić damskie ubrania! Czy one są po to, aby je komuś pokazywać!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na mój krzyk młody transwestyta odparł:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a-a-ale damskie ubrania są super śliczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów, że są taaaaakie! Kurna! Mimo, że jesteś chłopaaakiem! Rozbiłeś błyskawicznie moje marzenie na kawałeczki! J-ja już sobie wyobrażałem ciebie i Asię, dwójkę blond bishoujo Gońców! Oddaj je! Oddaj moje marzenie!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Twórczość i marzenia ludzkie szybko przemijają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chaaaaaaan! To wcale nie jest śmieszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było okrutne! Myślałem, że była to dziewczyna, a to był chłopak przebrany za dziewczynę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– P-p-p-przy okazji, kto to jest? – zapytał Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To moi nowi podwładni, którzy dołączyli do mnie, kiedy ty byłeś tutaj – odpowiedziała, wskazując na mnie, Asię i Xenovię. – Pion, Hyoudou Issei; Skoczek, Xenovia; i podobnie jak ty, Goniec, Asia.&lt;br /&gt;
Wszyscy troje powiedzieliśmy „miło cię poznać”, ale ten dziewczęco ubrany chłopak-kun odpowiedział tylko z przerażeniem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeek! Liczba członków zwiększyła się bardzo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, czy on miał fobię na punkcie ludzi? To straszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Możemy wyjść? Okay? Wiesz, że to naprawdę dobrze, że nie jesteś już zapieczętowany? – powiedziała łagodnie Buchou. Jednak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeee! Niemożliwe, żebym wyszedł na zewnątrz! Boję się! Boję się świata! Nawet gdybym wyszedł, to będę sprawiał innym tylko same kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkurzyłem się. Nie mogłem również przebaczyć mu tego, że był chłopakiem o takiej twarzy! Podszedłem do niego, złapałem go za ramię i powiedziałem:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Buchou powiedziała, żeby wyjść…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie, w którym próbowałem go pociągnąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eeeeeeek! – Wraz z jego krzykiem, przestrzeń przede mną stała się biała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
………Hm? Co? Mimo że powinienem był trzymać teraz go za oba ramienia, to go tutaj nie było. Siedział natomiast w kącie po drugiej stronie pokoju i trząsł się. Hm? Dlaczego? Przecież złapałem go za ramię…&lt;br /&gt;
– Dziwne. Coś przed chwilą…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Coś się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia, Xenovia i ja byliśmy zaskoczeni tym tajemniczym zjawiskiem, ale pozostali tylko westchnęli. Kiba i reszta dobrze o tym wiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie denerwuj się! Nie denerwuj się! Proszę, nie bij mnieeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zawsze, dziewczęcy chłopak-kun krzyczał. Co on zrobił?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, zauważywszy moją dezorientację, zaczęła tłumaczyć:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To dziecko posiada Sacred Gear, który pozwala mu, kiedy tylko znajdzie się w stanie pobudzenia emocjonalnego, na zatrzymanie upływu czasu w polu swojego widzenia na pewien, określony czas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……Zaraz, zatrzymywanie czasu? Serio? To dziecko, które przypominało bardziej idiotę, posiadało tak potężny Sacred Gear! Posiadał taką zdolność. Właśnie dlatego, przez krótką chwilę, odczuwaliśmy złość. Po prostu nas zatrzymał i sobie uciekł, hm. Mówiąc uciekł, miałem na myśli, że cierpiał na poważną chorobę, która nie pozwalała mu opuścić tego pokoju. To dało się wytrzymać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z racji, że nie jest w stanie kontrolować swojego Sacred Gear, z rozkazu Arcyksięcia i Maou, Sirzechsa-sama, został zapieczętowany – powiedziała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mógł zatrzymać upływ czasu. To naprawdę przerażająca zdolność. Jeżeli nie mógł tego kontrolować, to mógł stanowić zagrożenie dla towarzyszy. Niech zgadnę, właśnie taki był powód?&lt;br /&gt;
Buchou objęła chłopca i powiedziała do nas:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten chłopiec to Gasper Vladi. Jest moim Gońcem. Jak na razie, jestem uczniem pierwszej klasy Akademii Kuou… Zanim został wskrzeszony, był na pół człowiekiem, na pół wampirem.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_4_rozdzial 1|rozdziału I]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_4_rozdzial_3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=178708</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=178708"/>
		<updated>2012-08-17T09:15:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Cycki tenisa.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa [Oppai] &amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-Oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Nagie cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, ze oppai są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – Miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance z herbatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii. – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyłaź stamtąd i napij się herbaty. – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam. – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu okultystycznego, Buchou rozmawiała, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu. – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio. – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów.  – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, Więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej. – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem. – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które maja miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków. – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – Spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką. –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to, że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda więc na to, że musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy. – Powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – Nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w reku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan. – powiedział Kiba wręczając mi książkę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony kartkować. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymała się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustracje przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie potrafiłem odczytać. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostała poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu. –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Pudełkowego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie. – Powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-O czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle po Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaai! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia. – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki uderzanej rakietą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płota i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój umysł idzie sobie na spacer, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi sprawdzanie ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą. – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smith&#039;a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami. – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że nawet więcej, niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wesz że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy!Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się. – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płotu zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cie bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą,  która jest pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedział mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą. – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? –  Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widza nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza. – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grac w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jaki będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim. – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby je określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny  sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek. – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Ise-kun’a. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane. – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitana drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać w tenisa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun. – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy. – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuje stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kamieniem u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety. – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się panowaniem Akeno-san oraz  naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może dzięki temu że Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. –Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad częścią swojego kort, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam; to wszystko przez to, ze jestem taka słaba. – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąść udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta sniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan!  – Powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica). – Abe -senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! To w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była wspaniała Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho. – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo. – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho(LOL) – Zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowane moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie. – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-Hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciał ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wygląda jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po [Skoczku] Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wysadzi? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo, co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głowę! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie. – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowana do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej zdjąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kun&#039;a na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna. – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kun. – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Czułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną niebezpieczna prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|Wspomnień cycków]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|Piekielnego nauczyciela Azazela]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=178704</id>
		<title>High School DxD - Tom 8 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_4&amp;diff=178704"/>
		<updated>2012-08-17T09:05:59Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Cycki tenisa.==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
Witam wszystkich, w tym roku zdecydowanie mamy gorące lato.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie jestem w trakcie przeglądania słownika. Hmmm…… To wnikliwa sprawa. Rzecz której szukam, także ma głębokie znaczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Szukasz czegoś, Ise-san? – Asia stanęła obok mnie i też zaczęła wpatrywać się w słownik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, szukam pochodzenia słowa [Oppai] &amp;lt;ref&amp;gt;Oppai: Było to już wspomniane wiele razy, ale cóż, oppai to piersi/cycki/dydki itp.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……O-Oppai…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała, jakby nie wiedziała w jaki sposób ma zareagować, ale ja jestem jak najbardziej poważny. To zawsze tak mnie trapiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oppai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to cudownie brzmi. Myślę że Japończyk który wymyślił to słowo, powinien zostać zapamiętany przez historię. Nie ma dużo słów, które są w stanie chwycić mężczyznę za serce. Jedyne znane mi piękne słowa, które są w stanie poruszyć męskim sercem to „Oppai” oraz „Nagie cycki”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem ciekaw dlaczego Japończycy zaczęli nazywać kobiece piersi słowem „Oppai”, więc szukałem przyczyny tego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …..Istnieje wiele teorii. Jedna mówi, że oppai wyewoluowało ze zwrotu  „Och, pyszności”. Inna, że według starożytnych Koreańczyków, ssane piersi wydawały odgłos „ppai”. Ludzie pomyśleli sobie więc, „Może to podstawa tego?”. Najbardziej prawdopodobna teoria ma pierwszeństwo. Jak myślisz, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nawet jeśli tak mówisz….. Myślę, ze oppai są czymś smakowitym dla niemowląt. Więc może najbardziej prawdopodobna jest teoria „Och, pyszności”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh? Czy to może być uważane za molestowanie seksualne? C-cóż, zejdźmy więc z tematu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Ale ja myślę, ze piersi są czymś smacznym dla facetów w każdym wieku!” – Miałem zamiar powiedzieć coś takiego, ale powstrzymałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou poszła do pokoju samorządu uczniowskiego i spóźnia się! – postanowiłem więc zmienić temat i wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou i Kaichou pewnie rozmawiają o czymś ważnym. Tak przy okazji, Ise-kun i Asia-chan, napijecie się obydwoje zielonej herbaty? – Akeno-san postawiła przede mną i Asią po filiżance z herbatą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy członkowie Klubu Okultystycznego czekali na powrót Buchou, która poszła do pokoju samorządu uczniowskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Oute &amp;lt;ref&amp;gt;Oute: W grze w shougi (japońska wersja szachów) oznacza to Szach-mat.&amp;lt;/ref&amp;gt;.Wygrałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muu, nie ma innego wyjścia. Wygląda na to, że przegrałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym czasie Kiba i Xenovia grali sobie w shougi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Włącznie z tą grą, Xenovia przegrała pięć partii. – Koneko-chan obserwowała ich grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz zielonej herbaty, Gasper-kun? – powiedziała Akeno-san do pudła, które stało w rogu pomieszczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– D-dziękuję bardzoooooooo! – rozległ się głos w środku pudła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to chyba jasne, że Gasper siedział w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gasper, wyłaź stamtąd i napij się herbaty. – powiedziałem z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraaaszaaaaammm!! Nie! Nie wyjdę! – rozbeczał się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Boi się ludzi, więc zawsze siedzi w tym pudle. Naprawdę jest z niego kłopotliwy kouhai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wróciłam. – do pokoju klubowego weszła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wraz z pojawieniem się Buchou, Klub Okultystyczny był w komplecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zebrania Klubu okultystycznego, Buchou rozmawiała, mając jednocześnie zakłopotaną twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Muszę doręczyć raport dotyczący działalności klubu. – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech? Nie dostarczyłaś go czasem wcześniej? – Zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powód dla którego Buchou musiała się spotkać z samorządem, był obowiązek dostarczenie Sonie-kaichou sprawozdania z działalności klubu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co im dałam, to raport z obecnej działalności klubu, opowiadający o „Relacjach pomiędzy UFO i diabłami”. Problemem jest raport z naszej diabelskiej działalności. Wydarzyło się tyle rzeczy, że całkiem o tym zapomniałam. W tym roku muszę dostarczyć raport wcześniej niż ostatnio. – powiedziała Buchou z westchnieniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Raport z naszej diabelskiej działalności.....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Schyliłem głowę, gdyż pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou która jest diabłem czystej krwi, powinna uczęszczać do szkoły w zaświatach, przeznaczonej dla wysokoklasowych diabłów. To że uczy się w Japonii, jest specjalnym przywilejem. Jeśli w Akademii Kuou nie osiągnie takiego poziomu jak w diabelskiej szkole, to będzie zmuszona powrócić do Zaświatów.  – Kiba pospieszył mi z wyjaśnieniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla obecnych diabłów najważniejszą sprawą jest przetrwanie ich gatunku, Więc zapraszają do swojego grona ludzi, którzy reinkarnowali się w diabły. Hmm, Buchou która przyszła na świat jako dziecko czystej krwi, ma trudną sytuację. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zdobycie uznania. Nasza Buchou może je zdobywać nie tylko przez zawieranie kontraktów z ludźmi, ale przez prowadzenia badań nad różnymi japońskimi potworami oraz yuokai. Prawdę mówiąc my, jako jej słudzy, mamy trochę swobody w pomaganiu jej. – Akeno-san udzieliła mi dodatkowych wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach rozumiem, dlatego Buchou stworzyła Klub Okultystyczny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc powodem dla którego my, jej słudzy, żyjemy w ludzkim świecie jest taki, że w Klubie Okultystycznym również pełnimy funkcję służących. Oznacza to, że potrzebna nam praca i rola w ludzkim świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego powodu muszę stworzyć raport, który zostanie przesłany do zaświatów. Dlatego chcę znać obecny stan potworów oraz youkai zamieszkujących to miasto. Jak zwykle skorzystamy z pomocy tego mądrego kappy&amp;lt;ref&amp;gt;Kappa: Kappy to japońskie złośliwe demony wodne. Kappy przebywają w rzekach i jeziorach oraz w lasach i na pustkowiach, zawsze w pobliżu zbiorników wodnych. To istoty bardzo złośliwe, nawet o skłonnościach morderczych i często jedzące ludzkie mięso. Jednocześnie lubią robić zwykłe żarty w pobliskich wsiach, strasząc kobiety, kradnąc żywność i hałasując. Kappy miały mieć na czubku czaszki wgłębienie będące naturalną miską, w której przechowywały wodę dającą im siłę. Mimo swojej siły i złośliwości są naiwne i łatwo je przechytrzyć. Bardziej niż ludzkie mięso kappa lubi ogórki, dlatego Japończycy często rzucają do rzeki lub jeziora to warzywo, żeby je obłaskawić. Tak obdarowany kappa staje się życzliwy, nie topi ludzi, a nawet można się z nim zaprzyjaźnić. &amp;lt;/ref&amp;gt;, który mieszka na bagnach leżących poza miastem. – powiedziała Buchou, przyglądając się wszystkim siedzącym przy stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kappa? Masz na myśli te potworki, które maja miski na głowach, kochają ogórki i żyją w pobliżu wody?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ten kappa wrócił przecież do swojej ojczyzny. Powiedział, że odziedziczył rodzinną plantację ogórków. – Kiba podniósł rękę do góry i ogłosił tą wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Wrócił więc do swojego kraju. Cóż, to bardziej pewna przyszłość, niż zostanie raperem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że coś się stało i Buchou zaakceptowała tą sytuację skinięciem głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co chodzi z tym rapującym kappą? – Spytałem Kiby.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kappa opuścił swój dom i zamieszkał w tym mieście, ponieważ nie chciał prowadzić plantacji swojej rodziny. Bardzo za to polubił rapowanie. Zawsze słuchałem jego piosenki, „Rapsodia Shirikodamy&amp;lt;ref&amp;gt;Shirikodama: Shirikodama to według dawnych japońskich mitów kula, którą każdy człowiek ma głęboko w odbycie (serio). Kappy próbowały ja ukraść człowiekowi, gdyż była czymś w rodzaju duszy.&amp;lt;/ref&amp;gt;”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż za dziwaczna nazwa…… jaki typ rapsodii miał to być.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….Światła miasta suszą moją miskę, złości mej wyrazić nie można, więc wezmę twoją shirikodamę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O-OCH! Czyżby Koneko-chan nagle zaczęła rapować!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan była jego fanką. –  powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz poważnie? Więc Koneko-chan lubi rap? To z pewnością niezwykły tekst…. Może dlatego, że jego autorem jest kappa?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda jednak na to, że wrócił do swojej ojczyzny, ponieważ jego ojciec zapadł na „chorobę zmniejszenia miski”. Jego rodzina ma rzadki i stary wśród youkai zwyczaj uprawiania ogórków, więc wreszcie postanowił iść za rodzinną tradycją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda więc na to, że musimy poprosić o pomoc kochającego plotki Dullahana, który mieszka w starej rezydencji, leżącej w czwartej dzielnicy. – Powiedziała Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan? – Nie zrozumiałem co Buchou miała na myśli, więc zadałem pytanie Xenovii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona ma na myśli bezgłowego rycerza. Jeździ na wielkim koniu i trzyma w reku swoją uciętą głowę. To potwór który żyje głównie w europie i zwiastuje ludziom śmierć. Kilka razy go pokonałam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po byłej egzorcystce pochodzącej z Watykanu! Wygląda na to, że jej specjalnością jest polowanie na potwory! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To encyklopedia potworów. Kiedy wypowiesz imię potwora, o którym chcesz przeczytać, książka automatycznie otworzy się na stronie, gdzie został on opisany. Na przykład, Dullahan. – powiedział Kiba wręczając mi książkę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka sama się otworzyła, a jej strony kartkować. Och, magiczny fenomen! Nagle zatrzymała się. Kiedy spojrzałem, zobaczyłem ilustracje przedstawiającą bezgłowego rycerza oraz symbole, których nie potrafiłem odczytać. Te symbole muszą być diabelskimi literami. Ciągle nie potrafię odczytać ich wszystkich. Nie potrafię przeczytać opisu, ale zrozumiałem charakterystykę Dullahana dzięki ilustracji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dullahan kilka dni temu dostała poważnego ataku przepukliny i wylądował w szpitalu. –  powiedziała Akeno-san do Buchou, przeglądając jednocześnie jakieś dokumenty.  &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Jest zdekapitowany i cierpi na przepuklinę!? Nie rozumiem! Mówisz mi więc, że nabawił się jej od dźwigania własnej głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc sprawozdanie Akeno-san, Buchou westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem, wygląda na to, że Dullahan też ma kłopoty.   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądząc po tej rozmowie, nie mogą nawiązać kontaktu ze swoimi informatorami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, a może wysłalibyśmy sprawozdanie na temat  „Pudełkowego Wampira”? Nie sądzę aby było dużo wampirów, które więcej czasu spędzają w pudle, niż w trumnie. – Powiedziałem wskazując palcem na pudło, w którym siedział pół-wampir Gasper&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-S-Senpaiiiiiiiiiiiiiii! O-O czym ty mówiiiiiiiiiiiiiiiisz! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pudło zaczęło krzyczeć. Podszedłem do niego i uderzyłem je. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś sługą Buchou, więc powinieneś współpracować. Jaki rodzaj pudeł lubisz? Jak to jest siedzieć w środku? Jest jakaś różnica pomiędzy pudłami wytworzonymi przez różnych producentów? Zaraz, nie myślisz że szybciej byłoby teleportować cię w tym pudle po Zaświatów? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaaan!! Ja….ja zostanę wysłany gdzieś daleko przez Iseia-senpaaaaai! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rany, zrozumiałam. Spróbujmy innego wyjścia. – powiedziała Buchou z westchnieniem, kiedy przekomarzałem się z Gasperem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innego wyjścia? Masz coś na myśli? – zapytałem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou przytaknęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W naszej szkole jest pewna osoba, która ma bardzo dużą wiedzę o potworach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wtedy pierwszy raz o tym słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE UDERZENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kortu tenisowego roznosił się odgłos piłki uderzanej rakietą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem za Buchou i wkroczyłem na teren kortu. Najwyraźniej znajduje się tutaj osoba, której szuka Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, zupełnie tak jak myślałem, dziewczęce stroje do tenisa są wspaniałe! I te pumpy noszone pod spódniczkami, które normalnie mógłbym oglądać tylko zza płotu! Nawet jeśli nie są to majtki, to potrafią na swój sposób pobudzać! Dodatkowo te nogi! Ich uda są najlepsze! Tenis podczas lata jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To Dzika Bestia Hyoudou! – nagle posypały się na mnie obelgi.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Uooooo! Kiedyś te dziewczyny przyłapały mnie, jak podglądałem je zza płota i złoiły mi skórę! Nienawidzą mnie pewnie tak bardzo, ponieważ jestem zboczeńcem. Hmph! Nie ma to dla mnie znaczenia, od kiedy jestem z Buchou i Asią! Jednak samo patrzenie na nie powinno być dozwolone!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamknijcie się! Od samego podglądania cnoty wam nie zabrałem, więc wszystko jest w porządku! – odgryzłem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli ty nas obserwujesz, to czujemy się jakbyś nas gwałcił! Jeśli Kiba-kun będzie z razem z tobą, to wtedy będziesz sobie mógł na nas patrzeć ile dusza zapragnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaa! Nie patrz na mnie! Kiba-kun, pomocy! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Traktują mnie jak śmiecia! Naprawdę tak bardzo wolicie przystojnych facetów!? Niech cię cholera Kiba! Następnym razem przyjdziesz tu ze mną! Wtedy będę mógł sobie patrzeć ile chcę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pospiesz się Ise, idziemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była zakłopotana całą tą sytuacją i przyłożyła dłoń do czoła. Przepraszam Buchou. Wygląda na to, że mój umysł idzie sobie na spacer, kiedy moje ero-sensory zaczynają reagować…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc Buchou, czy ta osoba którą znasz jest diabłem?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mniej więcej. W naszym kampusie są także osoby z wyjątkowym pochodzeniem, którzy mają dobre relacje z diabłami. Powinni więc wiedzieć o diabłach, które używają tej szkoły jako bazy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i ja rozmawialiśmy siedząc na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ta szkoła ma dużo sekretów, o których jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaliśmy w miejscu gdzie wyznaczono nam spotkanie, ale nikt nie przychodził, gdyż prawdopodobnie przyszliśmy za wcześnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem oderwać mojej uwagi od dziewcząt, więc patrzyłem w stronę kortu. Nagle usłyszałem stukot końskich kopyt.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Jak leci, Rias-san! Rzadko tu przychodzisz! Witam! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kobieta która się pojawiła śmiała się głośno i dosiadała wielkiego konia! Jej brązowe włosy były elegancko pokręcone. Zaraz, jeździ konno po terenach szkolnych!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znam ją, to kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai. Pozostawcie mi sprawdzanie ślicznych dziewcząt!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardziej jednak zaskoczyła mnie osoba, która siedziała za jej plecami! Był to zdekapitowany rycerz w zbroi! Uwaaaaach, on naprawdę nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Hiheeeeeeeeeeeeeeen!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń zarżał! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koń o czarnym umaszczeniu! Jego oczy błyszczały i świeciły się w podejrzany sposób! Dyszał też ciężko! Wyglądał, jakby był wierzchowcem jakiegoś najeźdźcy z innego wieku!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zsiadła z konia i uspokoiła go. Bezgłowy rycerz także zeskoczył na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu, to wspaniały koń, nie uważasz? Kilka dni temu głowa Dullahana, Pan Smith, trafił do szpitala. Zostałam więc poproszona o zaopiekowanie się resztą. – powiedziała Senpai z dumą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_109.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koń potwora!? Nic dziwnego że z jego ciała pochodzą dziwne wibracje! Ale to nie jest coś, z czym mogłaby sobie poradzić zwykła dziewczyna!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A to jest ciało pana Mr Smith&#039;a. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbował się nam ukłonić, mimo iż nie ma głowy. Pewnie chce się z nami przywitać. Więc to jest Dullahan. Ale czy to w porządku, że potwór chodzi sobie po terenie szkoły!? Głowa trafiła do szpitala, bo dostała przepukliny…… Ciało w każdym razie jest w porządku. Komuś, kto nosi zbroje w lecie, musi być naprawdę gorąco. Dodatkowo trzyma arbuza w ręce…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, sprowadzanie na teren szkoły potworów jest sprzeczne z zasadami. – powiedziała Buchou.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że nawet więcej, niż nie zgodne z zasadami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro głowa jest w szpitalu, to ciało-kun może bez niej działać prawidłowo, prawda? Dlatego zaopiekowałam się nim oraz jego koniem. Uznałam jednak, że karmienie go za darmo nie będzie w porządku, więc dałam mu pracę. Jest teraz maskotką naszego klubu! Dullahan, „Bezgłowy Honda-kun”! Arbuz zastępuje mu głowę! Nie uważasz że to pasuje do tego, że mamy lato? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Maskotka!? Nie nie nie, to niemożliwe!? Niezależnie od tego jakby nie wyglądał, jest potworem! To że chodzi sobie tak dookoła bez głowy jest przerażające! Nie potrafię nawet zrozumieć, jak arbuz może zastępować głowę! Zaraz, Honda!? Co ma znaczyć to imię!? – powiedziałem, ale.... Buchou skinęła głową, jakby to zaaprobowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli jest tylko maskotką, to nic nie można zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech?! Zgadzasz się z tym?! Wesz że on nie ma głowy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Brak głowy nie jest problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie że jest problemem, Buchou! To coś nie ma głowy!Nie możemy poruszać się bez głowy! Jakby na to nie patrzeć, to nadprzyrodzona istota!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kaichou powiedziała to samo i zgodziła się. – ogłosiła Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niemożliwe! Kaichou się zgodziła! Przecież to coś nie ma głowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kyaa! Honda-kun! Twoja europejska zbroja pięknie dzisiaj lśni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bezgłowa maskotka to nowy rodzaj ozdoby! Jak ślicznie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet dziewczyny zza płotu zaczęły go pozdrawiać! Dullahan odpowiadał im machaniem rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! Cóż za popularność! Myślę że to zły typ wybuchu popularności, ale żeby bezgłowy rycerz był tak popularny wśród uczennic!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou powinien umrzeć!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Odejdź od Rias-senpai, ty bestio! Ty szkodniku! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda-kun! Weź sobie głowę Hyoudou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc bezgłowy rycerz jest bardziej popularny niż ja!? Niemożliwe!? Przecież ja mam bardziej ludzki wygląd, prawda!? Nawet jeśli jestem diabłem, to z pewnością jestem „piękniejszy” niż ten zdekapitowany rycerz! W przeciwieństwie do niego mam głowę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezgłowy rycerz położył swoja dłoń na moim ramieniu. Nie, to Honda! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hondaaaaaaaaaaaa! Dlaczego jesteś bardziej popularny niż ja, mimo iż nie masz głowy!? Więc brak głowy czyni cie bardziej atrakcyjnym dla klubu tenisowego huh!? Więc o to chodzi huh! Musi o to chodzić huh! Buchou, utnij mi głowę! To mała cena za stanie się popularnym! Proszę, utnij mi głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się Ise. Przecież zginiesz od tego.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Chlip, wiem o tym. Wiem o tym, ale….. czułem się taki zdołowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Rias-san, co cię do mnie sprowadza? – spytała Senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kapitanie klubu tenisa, Abe Kiyome-san. Wybacz że ci przeszkadzam, ale czy mogę przeprowadzić wywiad z tobą,  która jest pogromcą bestii? Byłabym wdzięczna, gdybyś powiedział mi parę rzeczy na temat potworów oraz youkai, których masz pod kontrolą. – poprosiła Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety....&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie chcę.... – Abe-senpai natychmiast odrzuciła prośbę – Dlaczego mam tłumaczyć się tobie, która jest diabłem? Jestem wdzięczna, że ze względu na moje wyjątkowe pochodzenie przyjęto mnie do tego kampusu, ale to dwie różne rzeczy, prawda? Wygląda także na to, że Rias-san ma koneksje z ludźmi z różnych środowisk, więc nie ma żadnego specjalnego powodu, dla którego masz ze mną przeprowadzić wywiad, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mggggh, jej stosunek do Buchou wkurza mnie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc związki ze mną nie są korzyścią? –  Buchou kontynuowała rozmowę spokojnym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochochochocho! Jesteś bardzo pewna siebie! Zawieranie z tobą jakichkolwiek związków gwarantuje, że potem będą się dziać straszne rzeczy! Chciałbym również mieć relację z Kaichou, trzymając się jednocześnie od niej z daleka. Podczas handlowania z diabłami trzeba być bardzo ostrożnym, gdyż w przeciwnym razie można się pożegnać z własną duszą, prawda? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …................................&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa Abe-senpai wywołały na twarzy Buchou zdziwienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem, więc ludzie którzy nie są diabłami widza nas w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kiedy stałem się częścią świata diabłów, ciężko pracowałem i dopiero teraz spostrzegłem, w jak różny sposób jesteśmy postrzegani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla nie-diabłów, jesteśmy symbolami zła. Zawarcie kontraktu z diabłem oznacza, że trzeba za to zapłacić, albo dać im coś w zamian. Kontrakt z diabłem może więc być uważany za coś strasznego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Też byłbym przerażony, gdybym dalej był człowiekiem, a jakiś diabeł zaproponowałby mi pakt. Nawet Buchou uśmiechnęła się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Obecnie nie robimy takich poważnych rzeczy, wiesz? Po prostu zapraszam cię na herbatę lub normalny obiad. Dalej tego nie akceptujesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Herbata która robi Akeno-san jest najlepsza. – też postanowiłem powspierać Buchou w zapraszaniu jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai wyglądała jakby się nad czyś zamyśliła, po czym uśmiechnęła się lubieżnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufufu, pomyślałam o czymś interesującym. Nie będzie zabawnie, jeśli zrobimy to za darmo. A więc co powiesz na to? Urządzimy sobie mecz tenisa pomiędzy mną i moimi potworami, a pomiędzy Rias-san i Klubem Okultystycznym? Pokonany zrobi dla zwycięzcy wszystko i to za darmo? &lt;br /&gt;
Hej, hej! Nagle mamy grac w tenisa!? I jeszcze do tego zwyciężyć!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, to wygląda interesująco. Wiem jak się gra w tenisa. Więc jeśli my wygramy, to zgodzisz się udzielić mi wywiadu? Więc jaki będzie twoje żądanie, jeśli wygrasz, Kiyome-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooo!? Buchou zgodziła się na to tak nagle!? Jesteś pewna tego spotkania z Onee-sama! Nagle Kiyome-senpai dobrze mi się przyjrzała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Tak przy okazji, ty jesteś tym słynnym Smokiem Walijskim, znanym także jako Sekiryuutei, o którym krąży tyle plotek, prawda? – spytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech….. Tak, jestem nim. – odparłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle nie miałbym nic przeciwko, jeśli przygląda mi się piękna trzecioklasistka…… Jednak w jej oczach jest coś strasznego….. Jakby je określić, może oczy szalonego kolekcjonera……? Nikt nigdy nie patrzył się tak na mnie, więc byłem naprawdę przerażony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podjęłam decyzję. Jeśli wygram, mogę go sobie pożyczyć? W rzeczy samej, rzadki smok byłby najlepszy! Przez to że jest sługą diabła, nie mogę go dostać na stałe. Ale mogłabym go pożyczyć na chwil---&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie. – Buchou odmówiła jej natychmiast, uśmiechając się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej uśmiech sprawiał, że atmosfera była jeszcze straszniejsza. Przerażasz mnie Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest osobą, która bardzo dba o swoje sługi. Szczególną troską otacza zwłaszcza mnie i jest bardzo surowa, jeśli chodzi o tego typu sprawy. Buchou przyciągnęła mnie od siebie, żebym nie został zabrany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To mój ważny  sługa. Nawet jeśli takie jest twoje życzenie to nie pozwolę ci go tknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na widok reakcji Buchou, Abe-senpai westchnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udawajmy więc, że ta rozmowa nigdy nie miała miejsca—&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadzamy się na twój warunek. – ktoś wyraził zgodę na żądanie Abe-senpai. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem Akeno-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeśli my wygramy, Kiyome-san pomoże nam z raportem. Jeśli Kiyome-san zwycięży, to pożyczy sobie na jakiś czas Ise-kun’a. Zgadzasz się na te warunki, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech? A mnie nikt o zdanie nie pyta!? Honda poklepał mnie po ramieniu z wyrazami sympatii. Ach, może nie jest złym facetem….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no Akeno! – Buchou próbowała się spierać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, musimy tylko wygrać. Jeśli wygramy, to wszystko zostanie rozwiązane. – powiedziała Akeno-san stanowczym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou próbowała coś powiedzieć, ale…… Westchnęła tylko i skinęła głową. Tak jak myślałem, ja tu nie mam nic do powiedzenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, zrozumiałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai roześmiała się głośno, słysząc zgodę Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochochochocho! Więc postanowione! Prawdę mówiąc to nawet głupio z waszej strony, wyzywać na pojedynek kapitana drużyny tenisa! Trenujcie więc tyle, ile możecie! Moje cudowne potwory, które kontroluję, też umieją świetne grać w tenisa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już ja ci pokażę, jak grają w tenisa wysokoklasowe diabły. Nie pozwolę ci położyć rąk na moim wspaniałym Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
­– Będę na to czekać! Ufufu. Oj tak, jeśli Hyoudou-kun będzie mój, to będę go adorować w inny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obydwie zbliżyły swoje twarze i zaczęły się śmiać. Straszne! Uśmiechały się, ale wyczuwałem od nich mordercze uczucia! Obydwie są poważne! J-ja….stałem się obiektem zakładu! Co się ze mną stanie!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam, Ise-kun. – Akeno-san przeprosiła mnie przytulając się do mnie. Ach to uczucie jej piersi! – Gdybym tego nie powiedziała, to w sprawie Buchou nie byłoby żadnych postępów. Też postaram się najlepiej jak mogę w tym meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Zgadzam się na to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem kłócić się z Akeno-san, która mnie tak przytulała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli Buchou wygra, to wszystko będzie w porządku. Jestem jednak bardzo ciekawy, co się ze mną stanie, jeśli trafię pod rozkazy Abe-senpai. Jej wzrok kolekcjonera mnie przeraża, ale mimo wszystko jest piękna. Powiedziała nawet, że będzie mnie adorować. M-może będę miał jakieś niesamowite doświadczenia podczas wspólnej kąpieli z nią! Nie potrafię przestać wyobrażać sobie takich rzeczy. Jestem sługą, który jest bardzo niewierny swojej pani, a do tego jest jeszcze bardzo lubieżny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nigdy nie grałem za dużo w tenisa…….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień meczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufufu. Będę cię oklaskiwać, jeśli nie uciekniesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekująca nas na korcie Abe-senpai powitała nas podejrzanym uśmiechem. Po drugiej stronie płotu gapiły się na nas różne typy potworów. Więc to są potwory i youkai będące pod kontrolą Abe-senpai. Sporo ich tam jest. Wszystkie one przerażały mnie i wywoływały dziwne wrażenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Maskotka, ciało Dullahana, Honda, pomachała do mnie ręką. Honda! Naprawdę jest z ciebie dobry facet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To my dzisiaj wygramy. – oznajmiła Buchou z ufnością. Naprawdę jest bardzo gorliwa!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proponuje stoczenie jednego podwójnego meczu oraz dwóch pojedynczych. Zwycięży drużyna, która wygra dwa mecze. Rias-san i ja także bierzemy udział. Pozostali gracze zostaną wybrani przez losowanie. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczy potrzebne do losowania były już przez nią przygotowane. Z pewnością jest dobrze przygotowana. Proszę, nie wkładaj tam mojego nazwiska! Nie jestem do tego przekonany! To uczucie jakbym chciał schować się za Buchou, więc mam nadzieję, że Akeno-san, Kiba albo Xenovia zostaną wylosowani! Proszę! Jeśli końcówka losu będzie niebieska, to gramy w pojedynczy mecz. Jeśli czerwona, gramy w podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pojedynczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och! Wyciągnęły je! Pojedyncze mecze stoczą Akeno-san i Xenovia! Moje życzenia stają się prawdą.!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Podwójny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou będzie jednym z graczy w podwójnym meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, wybierz na partnera Kibę albo Koneko-chan! Z Asi, która nie jest dobra w sportach oraz ze mnie, który w grze w tenisa jest ofiarą losu, nie będzie pożytku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnąłem los, mając jednocześnie zamknięte oczy. Kiedy spojrzałem……końcówka losu była czerwona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że moim partnerem jest Ise. Postaramy się najlepiej jak możemy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwaaaaaaach! Naprawdę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou była uśmiechnięta, natomiast ja pobladłem. Czułem dreszcze na plecach! To wywiera na mnie nacisk! Z pewnością będę kamieniem u jej nogi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nadszedł czas na mecz Akeno-san. Jej przeciwnikiem jest…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Postarajmy się najlepiej jak możemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna potwór, która ma skrzydła zamiast rąk! Uwaaaaaah! Śliczna! Więc istnieją też i takie potwory!&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– To harpia, skrzydlaty potwór. Większość z nich to kobiety. – Buchou udzieliła mi wyjaśnień.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę!? Świat potworów jest pełen tajemnic, skoro istnieją wśród nich nawet takie ślicznotki jak ona! W dodatku ma wielkie piersi! Wprawdzie zamiast nóg ma ptasie szpony, ale 70% jej ciała jest jak u człowieka! Nie mogę się jej oprzeć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harpia-chan, trzymając rakietę w skrzydle, stanęła na korcie naprzeciwko Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Akeno-san, walcz ze wszystkich sił! – dopingowałem ją najgłośniej jak mogłem, ale w głębi serca myślałem również „Powodzenia Harpio-chan!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, jestem lubieżnikiem! Ale wiedza o tym, że istnieją również śliczne potwory, napawała mnie radością! Ach, Zacząłem myśleć, że harem złożony z potworów byłby równie dobry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara ara. Masz pełno luk, Harpio-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Iyaaan! Ta diabelska onee-san jest taka silna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mecz zakończył się panowaniem Akeno-san oraz  naszym zwycięstwem! Tak! Jeśli Xenovia wygra w następnym meczu, to automatycznie wygramy również całe zawody! Więc może nie będę musiał w ogóle grać!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz moja kolej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia wkroczyła na kort wymachując swoją rakietą. Powiedziała wcześniej że nie ma doświadczenia w sportach używających piłki, ale jej ciało jest przecież niesamowicie wygimnastykowane, więc to będzie dla niej bułka z masłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czuję się zaszczycona twoim wyzwaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciwnikiem Xenovii jest kobieta, która od pasa w dół ma ciało węża. Uooooooo! Nawet jeśli w połowie jest wężem, to mimo tego dalej jest dosyć……! Nawet ta potwór-chan jest piękna! Nie ma co prawda ud, ale ma za to cycki! To mi wystarczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Plemię Lamii, rozumiem. Tak jak myślałam, większość z was musi być kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co! Więc istnieją plemiona potworów, gdzie większość populacji stanowią dziewczyny!? Niesamowite! Świat faktycznie jest wielki! Może powinienem iść i złapać sobie pewnego dnia takiego potwora. Chcę iść do wioski pełnej dziewcząt potworów! Byłem zafascynowany moimi rozrastającymi się marzeniami. Nagle Honda Dullahan podszedł i poczęstował arbuzem. Jestem ci wdzięczny, ale czy ten arbuz nie ma czasem zastępować twojej głowy, Honda…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jeśli ta dziewczyna jest wężem, to nie będzie jej trudno się poruszać? Może dzięki temu że Xenovia wygra dzięki temu, że może się swobodnie poruszać. –Tak w każdym razie myślałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mggh! Jesteś naprawdę dobra!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia ma kłopoty!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wężowata dziewczyna była silniejsza niż myślałem! Być może dlatego że w połowie jest wężem, ma o wiele większą kontrolę nad częścią swojego kort, gdyż może swobodnie rozciągać swoje ciało! Oraz zupełnie jak wąż jest natrętna i może wyprowadzać normalne ataki! Jest typem, który zamierza przywrócić zwycięstwo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam; to wszystko przez to, ze jestem taka słaba. – Xenovia przeprosiła Buchou. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Długi mecz zakończył się klęską Xenovii! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwaaaaaach!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nakłada na mnie poważną odpowiedzialność, gdyż oznacza że będę musiał wziąść udział w ostatnim meczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie problem, ponieważ ja i Ise rozstrzygniemy to! Nie musicie się więc o nic martwić!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest pełna energii! Więc ja też muszę brać w tym udział!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No i skończyłam na podwójnym meczu. Moim partnerem będzie……Yuki-onna &amp;lt;ref&amp;gt;Yuki-onna: Yuki-onna to kobieta sniegu, nadnaturalny byt, grasujący wśród śniegu i sprowadzający często zagładę na ludzi, chociaż mogła związać się z ludzkim mężczyzną, a nawet urodzić mu dziecko.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Chodź tutaj, moja cudowna Yuki-onna-chan!  – Powiedziała Abe-senpai w kierunku stłoczonych potworów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to prawda!? Y….Yuki-onna! Od razu wyobraziłem sobie piękną youkai ubraną w cienkie kimono!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówisz o Yuki-onnie którą spotyka się, kiedy zgubiło się w górach. Spotkanie jest swego rodzaju fatum, po czym idziesz z nią do wioski, a ona staje się człowiekiem, prawda!? Na koniec Yuki-onna może ewentualnie zostać twoją żona, prawda!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Harpia, potem Lamia, a teraz Yuki-onna! Proszę, zamroź mnie na śmierć, Yuki-onna-samaaaaaaaa!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hokyooooooooooooooooooooooou! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle biały goryl zawył, stając tuż przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG BANG!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walił się pięściami w klatę, jakby to był bęben. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przedstawię wam ją. To Christie, Yuki-onna znana również jako yeti (Samica). – Abe -senpai przedstawiła nam tego goryla. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christieeeeeeeeeee!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zaszokowany, że mało nie wypadły mi oczy, kiedy uderzyła we mnie ta brutalna prawda i to przypadkowe imię! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Eeeeeeeeeh!? Yuki-onna!? Nie kłam! To wielki biały goryl! Ach, muszę jednak przyznać, że ma na głowie śliczną wstążkę! O nie, tego nie można wybaczyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A odpieprz się! Yuki-onna-sama nie jest owłosionym czymś, które zaczyna bębnić się po głowie! To w ogóle wie, czym jest bębnienie!? Tak robi goryl, kiedy zbliża się w stronę wroga! A to bębnienie jest tego typu! To tylko goryl! TO jest gorylem! – wynajdowałem kolejne argumenty, roniąc przy tym krwawe łzy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Abe-senpai zdenerwowała się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie bądź głupi! Z Christie jest wspaniała Yuki-onna! Matką tej dziewczyny była wspaniała Yuki-onna, która rozpędziła wiele grup alpinistów, chroniąc w ten sposób górę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To chyba jasne, że uciekali! Każdy by uciekł, gdyby coś takiego stanęło mu na drodze! Wyobraź sobie spotkanie z wielkim białym gorylem! Myślisz że poza ucieczką istnieje jakakolwiek inna opcja!? Nawet banan, który normalnie by zadziałał, nie będzie użyteczny w zaśnieżonych górach, gdyż będzie twardy jak skała! Można by go tylko wbić w ziemię młotkiem, jakby to był gwóźdź! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrz, patrz, patrz! To wlecze swoje pięści po ziemi, kiedy spaceruje przed nami! Goryl!? Nazwa naukowa tego gatunku to „Goryl zachodni”! Śnieżny goryl zszedł do ludzi w mieście! Zamiast zamrozić mnie na śmierć, wygląda na to, że mógłby mnie zabić jednym ciosem swojego obdarzonego ciała!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho-uho. – to coś nawet mówi „Uho-uho”, to zdecydowanie jest goryl.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Mrożący Oddech Yuki-onny jest potężny! Jeśli nim oberwiesz, to zmienisz się w lodowy pomnik! – oznajmiła Buchou.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
– Buchou!? Ech!? Więc to naprawdę Yuki-onna!? Yuki-onna która pojawia się w książkach i telewizji jest przecież piękna! Ta wstążka na jej głowie jest tak piękna, że aż chcę ją zabić! Zaraz, Co to jest Mrożący Oddech!? Nigdy nie słyszałem, żeby coś takiego pojawiało się w tenisie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Rzeczywistość jest o wiele bardziej dziwaczniejsza niż to, co piszą w książkach. Miej to na uwadze, Ise. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeee! Nie chcę takiej rzeczywistości! Nie obchodzi mnie czy to tylko sen! Kocham tą erotyczną Yuki-onnęęęęęęęęęęęęęę! Gorylica z Mrożącym Oddechem jest potworem! To powinno się nazywać „Mroźna Goristie&amp;lt;ref&amp;gt;Goristie: Gra słów, „Go”, pochodzi od słowa goryl, zaś drugi człon, „ristie”, to końcówka imienia Christie.&amp;lt;/ref&amp;gt;”! Idź do domu! Wracaj do swoich gór! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie, wygląda na to, że jego bardzo interesuje Yuki-onna, wiesz o tym? Bycie piękną to z pewnością przestępstwo. – Abe-senpai powiedziała właśnie coś niebezpiecznego! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, nie! Goryle mnie nie interesują! Nie informuj gorylicy o takich rzeczach na mój temat!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle gorylica popatrzył na mnie szczęśliwym wzrokiem…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho(LOL) – Zaczęła się śmiać po tym, jak na mnie spojrzała!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PSTRYK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Coś wewnątrz mnie pstryknęło!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholera! Zacząłem czuć entuzjazm do tego meczu po tym, jak mnie wkurzono! Christie! Nie! Goristie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san, będę ci kibicować! Proszę, nie przegraj z Christie-chan! – krzyknęła Asia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Daj z siebie wszystko, Ise-kun! Czekam żeby zobaczyć twoją niesamowitą stronę! – Akeno-san też jest po mojej stronie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uoooooo! Jeśli one mówią mi coś takiego, to nie mogę ich zawieść! Poczułem jak przepływa przeze mnie coś ciepłego, spowodowane moją moją wściekłością z powodu tej gorylicy oraz dopingiem dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Jeśli tak stoją sprawy, to muszę to zrobić! Buchou, dam radę!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze powiedziane Ise! Tego oczekiwałam po moim diabelskim słudze! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem mistrzem tenisa, ale muszę to zrobić! Odwrotu już nie ma! Nie mogę pokazać tym dziewczynom mojej nieciekawej strony! Mój lubieżny instynkt popchnął mnie naprzód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi oczami coś się jednak pojawiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BOOOOON!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W powietrzu rozległ się odgłos wibracji! Goristie wymachiwała czymś niewyobrażalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to u diabła za wielka rakieta!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie trzymał w reku olbrzymią rakietę! Coś takiego może służyć tylko jako broń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem tak zszokowany, że moje oczy znów wypadły prawie z orbit!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To rakieta zrobiona na specjalne zamówienie. – Abe-senpai zignorowała moją reakcję i odpowiedziała całkiem normalnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to jakaś tępa broń! To jest broń! To jest tak wielkie, że bez trudu mogłoby powalić nawet dużego potwora! To nie jest rakieta! Ech!? Czy zostanę zabity tym czymś!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to coś na mnie spadnie, będę musiał polegać na moim instynkcie i zrobić unik! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto mecz……nie, mecz śmierci zaczął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wygrała losowanie i wybrała prawo do obsługi, a Abe-senpai prawo do wyboru po której stronie kortu chce grać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ODBICIE ODBICIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou odbiła kilka razy piłkę od ziemi i wysoko ją podrzuciła. Potem uderzyła ją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trafiona przez Buchou piłka odbiła się raz od kortu przeciwnika i została z powrotem odbita przez Abe-senpai! Naprawdę zaczęły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uo! Uwaah!    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Próbowałem reagować na piłkę, ale nie mogłem nadążyć za ruchami tych dwóch weteranek! Obydwie, Buchou oraz Senpai kontynuowały mecz, nawet jeśli ich partnerzy nic nie robili! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……H-Hmm. Nawet jeśli rozpocząłem mecz pełen animuszu, to czy ja w ogóle jestem tu potrzebny? Kiedy spojrzałem na Goristie, zobaczyłem że w ogóle się nie rusza i wygląda na znudzoną. Z jej ciał ciągle jednak wychodzi straszliwy nacisk. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skoro nie mogłem być pomocny, to zdecydowałem, że popatrzę sobie na nogi Buchou oraz jej pumpy. Aaaach, białe uda mojej Buchou! Ten rozmiar jest najlepszy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie! Piłka leci w twoją stronę! – krzyknęła Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że kiedy moje oczy były zajęte podziwianiem nóg Buchou, piłka pomknęła w stronę Goristie. Śnieżna Gorylica spojrzała ostro! Zdecydowanie nie wygląda jak Yuki-onna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odgłos eksplozji rozniósł się po całym korcie i wcale nie brzmiał, jakby pochodził z rakiety! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W moją stronę leciało coś niesamowicie szybkiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;UDERZENIE!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usłyszałem odgłos, jakby coś za moimi plecami pękło! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…….Kiedy nieśmiało się odwróciłem….. był tam wielki krater….!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oooooooooooooooi! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kort jest zniszczony!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem że to skutek uderzenia Goristie! Ale piłka? Gdzie jest piłka?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Uważaj! Uderzona tak piłka może wysadzić to, w co trafi! – Powiedział Kiba.&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Tego można było oczekiwać po [Skoczku] Kibie! Zarówno jego sprawność fizyczna jak i sokoli wzrok są na wysokim poziomie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
……..Nie, nie. Mówisz że piłka wysadzi? Jesteś poważny!? Więc uderzenie Goristie zniszczyło nie tylko kort, ale i piłkę!? Zginę! Zginę, jeśli tym oberwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracaj do dżungli, cholerna gorylico!   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Walka trwa dalej. Mi też udało się w końcu jakoś odbić piłkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mylisz się! Christie pochodzi z Alp Japońskich! – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Christie pochodzi z Japonii!? Od kiedy to Japońskie Alpy leżą za granicą!? – odpowiedziałem, cały czas zajęty grą&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jestem bardziej pewny siebie! Kiedy tak się czułem, Goristie otworzyła szeroko swoje usta…. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUUUUUUUUUUN!&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ust Goristie wydostała się zamieć! Wow, to mrozi! Jakie zimne! Więc to jest Mrożący Oddech! Ona naprawdę jest potworem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZAMROŻENIE&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, dłoń w której trzymam rakietę zamarzła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja zdolność ruchowa pogorszyła się. Przeciwnik zaczął zdobywać punkty. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ochochochocho! Wygląda na to, że zwycięstwo jest nasze! – Abe-senpai roześmiała się głośno, kładąc dłoń na ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ku…… Nie mam szans, aby pokonać tą potworną gorylicę lodu. W tym tempie stanę się więc zabawką Abe-senpai huh….. T-to mogłoby być całkiem fajne, ale gdyby to się stało, to Buchou rzuciłaby pewnie na mnie klątwę….. Ostatnio Buchou stała się w różnych sprawach bardzo surowa….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaczął się dla mnie zły czas, podszedł do mnie bezgłowy rycerz.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co robisz, Honda? &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Honda ściągnął z siebie elementy zbroi i wskazał je kciukiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz mi, żebym założył twoją zbroję?&lt;br /&gt;
  &lt;br /&gt;
Honda uniósł kciuk w górę, potwierdzając w ten sposób moje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? Nie wiesz że jesteśmy wrogami?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda wyciągnął jakąś tabliczkę i napisał na niej coś markerem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Mnie też wkurza, że Yuki-onna to samica yeti. Załóż to! Już my jej pokażemy!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem powstrzymać łez, które płynęły z moich oczu! Hondaaaaaaaaaa! masz rację! Kiedy poznaliśmy harpię i lamię, byliśmy pewni że Yuki-onna również będzie jakąś pięknością, racja!? Tak, wiem jak się czujesz, Honda! Takie potwory jak ona nie maja prawa istnieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Honda! Obydwaj, diabeł i bezgłowy rycerz-maskotka, jesteśmy całkiem zieloni jeśli chodzi o grę w tenisa! Jednakże! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Jeśli połączymy siły, to odniesiemy zwycięstwo!] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Honda napisał na tabliczce to samo, co czułem ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Jeśli to my, to uda nam się!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mając na sobie Hondę, ponownie wkroczyłem na pole bitwy! Cholera, ale w tym gorąco! Może z powodu lata, jest tu gorąco jak w piekle! Ale z moją wolą walki dam sobie radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, ciągle mam moją głową! Jak długo „my” mamy głowę, tak długo nie ma się czego bać!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak, masz rację….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jest przygnieciona tym ciśnieniem, które wydzielam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Smoczy rycerz z głową! Coś takiego namiętnie mnie rozpala! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tego można się było spodziewać, po Iseiu-senpai! Z pewnością założenie zbroi Dullahana jest czymś nieprzewidywalnym! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …….To wygląda fajnie, ale jednocześnie jest nie fajne.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Xenovia i Gapser byli ożywieni moim wyglądem, a Koneko-chan przechyliła swoja głowę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nauczmy tą lodową gorylicę jak potężna jest moc Dullahana mającego głowę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego dnia staliśmy się „jednością” i ruszyliśmy prosto na pole bitwy…..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przegraliśmy. Nic nie można poradzić, wezmę udział w twoim wywiadzie. – powiedziała Abe-senpai ciężkim głosem.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygraliśmy! Moja moc podczas noszenia Dullahana była większa niż można sobie wyobrazić i to wraz ze złością skierowana do tej gorylicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ……Honda, nie mogę tego zdjąć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem ściągnąć z siebie zbroi. Nagle moje ręce zaczęły się same ruszać i napisały coś na tabliczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[Wybacz. Ponieważ zbroja jest przeklęta, przez jakiś czas nie będziesz mógł jej zdjąć.] &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To szaleństwo! Musisz żartować! Zbroja jest przeklęta!? Mogłeś mi o tym wcześniej powiedzieć! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym rozpłakałem się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To może być problem. Ze względu na umowę o byciu maskotką, Honda-kun musi być w naszym klubie tenisa do czasu, aż głowa Dullahana wyjdzie ze szpitala. – powiedziała Abe-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc co mi radzisz z tym zrobić! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc może zatrudnimy Hyoudou-kun&#039;a na ten czas. Zgadzasz się, Rias-san? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, nie mam nic przeciwko, jeśli ma pomagać klubowi tenisa. W tym stanie Kiyome-san nie będzie mogła nic zrobić z Ise, więc będę o to spokojna. – Buchou zaakceptowała propozycję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou! Jesteś okrutna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uho….. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moje oczy roniły strumienie łez, lodowa gorylica patrzała na mnie ognistym wzrokiem. Ech…… Co to za reakcja…..? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:high_school_dxd_v8_131.jpg|thumb]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to że serce Christie zostało podczas meczu skradzione przez opancerzonego Hyoudou-kun. – Abe-senpai powiedziała coś niemożliwego!  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uooooooo! To absurd! Mówisz więc, że nasza siła, dzięki której odnieśliśmy zwycięstwo, sprowadziła na nas także tragedię!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uhoho! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Goristie zbliżyła się do mnie, mając oczy w kształcie dwóch serduszek! Czułem że jestem w niebezpieczeństwie, więc zacząłem uciekać! Honda musiał czuć coś podobnego, dzięki czemu uciekaliśmy niesamowicie szybko! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Goristie ścigała nas z groźną niebezpieczna prędkością, odbijając się pięściami od ziemi! Pieprz się! Dlaczego jesteś taka szybka, cholerna lodowa gorylicooooooooooooooo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! Nie chce żeby gorylica się we mnie zakochiwałaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
W ten właśnie sposób na jakiś czas zostałem maskotką klubu tenisowego i pracowałem razem z Goristie. To było jak mieszkanie w piekle, ponieważ Goristie posyłała mi gorące spojrzenia, a wewnątrz Hondy też było gorąco! W tym samym czasie Buchou bezpiecznie skończyła swój raport. To dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż dla mnie było to najgorsze lato w całym moim życiu………….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_3|Wspomnień cycków]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_8_rozdzial_5|Piekielnego nauczyciela Azazela]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4&amp;diff=177990</id>
		<title>High School DxD - Tom 1 rozdzial 4</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_4&amp;diff=177990"/>
		<updated>2012-08-14T13:10:52Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Część 4 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;==Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLASK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dźwięk rozbrzmiał w pokoju klubowym. Jego źródłem był mój policzek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem uderzony przez Buchou. Miała bardzo poważną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ile razy – mówiła zezłoszczona – będę musiała się jeszcze powtarzać? Nie znaczy nie. Nie mogę pozwolić ci na uratowanie tej zakonnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wróciłem do szkoły po tym, jak odebrano mi Asię. Opowiedziałem wszystko Buchou, a następnie rzuciłem, żebyśmy ruszyli jej na ratunek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jednak Buchou nie chciała się angażować w tę sprawę. Nie byłem w stanie pogodzić się z jej decyzją, dlatego wciąż nalegałem, choć wiedziałem, że było to co najmniej chamskie. Z tego też powodu uderzyła mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po raz pierwszy zostałem zraniony aż tak bardzo. Zwłaszcza moje serce, które krwawiło z rozpaczy. Zdradziłem Buchou, która podkładała we mnie tak wiele nadziei. Z drugiej strony były rzeczy, których nie mogłem porzucić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pójdę sam – oświadczyłem. – Naprawdę martwię się o ten cały „rytuał”. Upadli aniołowie knują coś za naszymi plecami i nie ma żadnej gwarancji co do bezpieczeństwa Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ty naprawdę jesteś aż tak głupi? – zapytała zażenowana. – Zostaniesz zabity, jeżeli pójdziesz. Nie będziesz w stanie powrócić do życia, nawet jeśli jesteś demonem. Dotarło to do ciebie? – Starała się mówić spokojnie, jednak dawała mi widoczne ostrzeżenie. – Twoje czyny będą miały wpływ nie tylko na mnie, ale też na pozostałych! Reprezentujesz dom Gremory! Musisz być tego świadom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem pozwól mi odejść. Pójdę tam jako pojedynczy demon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogę! Dlaczego nie jesteś w stanie tego pojąć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zdawało mi się, że po raz pierwszy widziałem Buchou wściekłą. Byłem dla niej przyczyną wielu problemów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem przyjacielem Asi Argento i jest dla mnie ważną osobą. Nie mogę zostawić swojej przyjaciółki samej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wspaniała rzecz. To wielkie słowa. Jednakże my rozmawiamy o czymś zgoła odmiennym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Stosunki pomiędzy diabłami a upadłymi aniołami nie są tak proste, jak myślisz. Obie strony obserwują bacznie siebie nawzajem od setek, a nawet tysięcy lat. Jeżeli znajdą w nas choć jedną słabość, przyjdą i zabiją nas. Są naszymi przeciwnikami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy nie o to im właśnie chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spoglądaliśmy wzajemnie na siebie. Nie cofałem się, patrzyłem prosto w jej oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta dziewczyna pierwotnie była sługą bożym – Buchou nie dawała za wygraną. – Była osobą, z którą nigdy nie moglibyśmy koegzystować. Zwłaszcza teraz, kiedy stała się jednym z upadłych aniołów. Jest wciąż naszym nieprzyjacielem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia nie jest naszym wrogiem! – zaprzeczyłem stanowczo. Taka dziewczyna jak ona nie mogła być naszym przeciwnikiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ona nie ma z nami nic wspólnego. Ise, musisz o niej zapomnieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeżeli tak mówiła, nie potrafiłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle pomiędzy nas wkroczyła Akeno-san i zaczęła szeptać jej coś do ucha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O co chodziło? Czy coś się wydarzyło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san miała poważną minę, jednak wszystko wskazywało, że nie z powodu naszej rozmowy. Buchou, która cały czas jej słuchała, spoważniała jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak przypuszczałem, stało się coś ważnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Buchou spojrzała na mnie, a potem na pozostałych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam sprawę do załatwienia – powiedziała. – Wraz z Akeno wyjdziemy na trochę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
!Nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! – krzyknąłem bezradnie. – Nasza rozmowa…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Położyła palec na moich ustach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, jest parę rzeczy, o których muszę ci powiedzieć. Przede wszystkim, wciąż uważasz, że Pion jest najsłabszym pionkiem, zgadza się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jedno wielkie nieporozumienie. Pion posiada zdolność, której pozostali są pozbawieni. Nazywa się ona promocją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Promocja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jak w zwykłych szachach – ciągnęła dalej – Pion jest zdolny do zmiany klasy, jeżeli tylko dotrze do bazy przeciwnika. Może awansować do któregokolwiek z pionków, poza Królem oczywiście. Ise, możesz tak uczynić w miejscu, które uznam za terytorium wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O stary! Zatem mogłem promować do Skoczka Kiby, Wieży Koneko-chan, a nawet Królowej Akeno-san!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak z powodu, że jesteś demonem jesteś stosunkowo krótko, istnieją pewne ograniczenia, a awans do Królowej wciąż jest dla ciebie niemożliwy. Zawsze możesz promować do pozostałych klas. Jeżeli będziesz życzył sobie z tego z całych sił i wypowiesz słowo ‘promocja’, nastąpią zmiany w twoich umiejętnościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niesamowite! Już samo słuchanie powodowało, że chciałem to wykorzystać! Jeżeliby jeszcze dodać do tego mój Sacred Gear, może byłbym w stanie pokonać tego księdza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Druga sprawa to Sacred Gear. Kiedy tylko będziesz go używał, pamiętaj o tym. – Buchou zaczęła głaskać mnie po policzku. – Pragnienie. Sacred Gear działa poprzez pożądanie użytkownika. Od niego zależy również twoja moc. Nawet jeżeli stałeś się diabłem, twoja wola pożądania nie zanikła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pożądanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jego moc sprawiała, że Sacred Gear się uaktywniał…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ostatnia rzecz, o której nigdy nie powinieneś zapomnieć, Ise.  Nawet Pion jest w stanie pokonać Króla. Stanowi to podstawową regułę w szachach, która znajduje swoje odzwierciedlenie również i u nas. Możesz stawać się silniejszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jak tylko skończyła mówić, teleportowała się gdzieś wraz z Akeno-san. Pozostaliśmy z Kibą i Koneko-chan sami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wziąłem głęboki wdech; byłem zdeterminowany i już przymierzałem się do wyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun – zawołał mnie Kiba. – Idziesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. To mój obowiązek, gdyż Asia jest moją przyjaciółką. Jestem jedynym, który może jej pomóc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiją cię. Nawet jeżeli masz Sacred Gear. Nawet jeżeli użyjesz promocji, to nie będziesz w stanie pokonać samodzielnie całej chmary egzorcystów i upadłych aniołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dość logiczna odpowiedź, jednak wiedziałem o tym. Byłem tego bardzo świadom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pozostaję przy swoim. Jeżeli nawet mam zginąć, to uratuję Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym rzec, że to rozważna decyzja, jednak wciąż pozostaje to głupstwem, które grozi niebezpieczeństwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To co według ciebie mam zrobić? – krzyknąłem na niego, lecz on odpowiedział spokojnie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idę z tobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-c-coo…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zaniemówiłem. Usłyszałem coś, czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wiem zbyt dużo o Asi-chan, jednak jesteś moim kamratem. Mimo to, co powiedziała Buchou, część mnie szanuje twoją decyzję. A ja osobiście nie lubię upadłych aniołów i księży. Nie cierpię ich.&lt;br /&gt;
Z pewnością skrywał coś w swojej przeszłości… Jednak usłyszeć od niego słowo „kamrat”…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pamiętasz, co powiedziała Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Może awansować do któregokolwiek z pionków, poza Królem oczywiście. Ise, możesz tak uczynić w miejscu, które uznam za terytorium wroga.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Innymi słowami, uznała kościół za wrogie terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach. – Wreszcie zdałem sobie z tego sprawę. Och, więc to miała na myśli. Z tego też powodu powiedziała mi tyle informacji o tej promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou powiedziała, że pozwala ci na pójście. Oczywiście oznacza to też, że powinienem iść jak twoje wsparcie. Buchou z pewnością ma jakiś plan, bo w przeciwnym razie powstrzymałaby cię, po prostu zamykając cię gdzieś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnął się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou, dzięki ci bardzo…! Doświadczyłem tego, jak łaskawa potrafi być i dziękowałem jej całym sercem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli wrócę cały, z pewnością będę dawał z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W myślach dziękowałem Buchou, podczas gdy drobna dziewczyna zbliżyła się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idę z wami – odezwała się niespodziewanie Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Słucham, Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Będę was miała na sumieniu, jeżeli pójdziecie sami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chaaaaaaan!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zawsze nie okazywała żadnych uczuć, ale czułem ukrytą w niej serdeczność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem tak wzruszony! Najbardziej poruszyłaś mnie ty, Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co takiego? Idę także…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiba uśmiechał się, lecz mimo to zdawał się być smutny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem, Kiba. Dzięki. Zmartwiony Casanova wyglądał ciut słodziutko! Tak! To możliwe! Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem ruszajmy na ekspedycję ratunkową złożoną z naszej trójki. Nachodzimy, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Takim akcentem zakończyliśmy rozmowę i wyruszyliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
	Niebo już dawno poszarzało, a latarnie nocne gdzieniegdzie choć trochę rozświetlały mrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nasza trójka, Kiba, Koneko-chan oraz ja, obserwowała kościół z bezpiecznej odległości. Nikt z niego nie wychodził, ani do niego nie wchodził.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak im bliżej niego się znajdowaliśmy, tym większych dreszczy doświadczałem. Mój kark pokrywał zimny pot.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zapytałem Kiby, odpowiedział:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z łatwością wyczuwam obecność upadłego anioła wewnątrz budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem już na nas czekali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spójrzmy na mapę. – Kiba rozłożył dużą kartkę papieru. Był to plan kościoła. Zaraz, skąd on…? – Jest to jedna z podstawowych rzeczy, kiedy udajesz się na terytorium nieprzyjaciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechał się. Wow, nie spodziewałem się aż takiego wsparcia. Nie myślałem nad tym, a starałem pogodzić się z tym. Zdałem sobie sprawę, jak naiwny byłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oprócz sanktuarium – mówił dalej – czyli głównego pomieszczenia, jest jeszcze dormitorium. To pierwsze wygląda dosyć podejrzanie. – Kiba wskazał to na planie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Więc możemy zignorować dormitorium – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najprawdopodobniej. Większość wygnanych egzorcystów posiada alternatywę dla sanktuarium. Zazwyczaj odprawiają wszelkie rytuały pod nim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest to miejsce, które wśród nich uchodzi za święte, a robienie czegoś, czego Bóg nie uznaje, zadowala ich, ponieważ uderza to w autorytet Boga. Kochali go, a on ich odrzucił, dlatego też czynią te wszystkie rytuały jako wyraz swojej nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Szaleńcy. A nawet Bóg, który odrzucał swoich wiernych wyznawców, nie był bez winy. Nienawidziłem go po tym, jak postąpił z Asią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sanktuarium jest tuż za bramą. Myślę, że możemy iść prosto tam. Problemem pozostaje znalezienie drzwi do podziemi po tym, jak dostaniemy się do celu, a także pokonanie zabójców, którzy z pewnością na nas czekają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zabójcy… Kiedy tylko to usłyszałem, zacząłem mieć złe przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byliśmy pod kościołem, a Księżyc świecił prosto na nas. Byliśmy zdeterminowani! Pozostało nam tylko wejść! Nadchodzę, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Minęliśmy wejście i ruszyliśmy w stronę sanktuarium. Upadli aniołowie zauważyli, że tędy weszliśmy. Innymi słowami, przeciwnik wykrył naszą obecność na swoim terytorium.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było żadnego powrotu. Jedyną rzeczą było parcie do przodu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Otworzyliśmy drzwi i wkroczyliśmy do sanktuarium. Ukazał się nam sporych rozmiarów ołtarz oraz duża ilość ławek. Wnętrze oświetlało światło świec oraz lamp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jednak coś tutaj nie grało… Och, postać osoby wiszącej na krzyżu była pozbawiona głowy. Co za przerażające miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK KLASK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozległo się bicie brawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś, kto przypominał księdza, wyłonił się zza filaru.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy ujrzałem jego twarz, poczułem oburzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spotkanie! To jest zjazd! Ale emocjonujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Był to białowłosy chujowy księżulek! Jego imię brzmiało chyba Freed. A więc był jednym z zabójców. Uśmiechał się dziwnie jak ostatnio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż – ciągnął dalej – nigdy nie miałem diabła, którego bym spotkał dwa razy! Ponieważ jestem aż tak silny, że tnę je na kawałeczki przy pierwszym spotkaniu! Kiedy tylko ich ujrzę, zaczynam ich ciąć na miejscu! A potem całuję jeszcze ciepłe truchło i mówię: „Do widzenia!”. Tak właśnie wygląda moje życie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jednak wy zniszczyliście mój styl, więc jestem przegrany. Niedobrze! Niedobrze jest wpieprzać się w mój styl! Z tego też powodu wkurwiliście mnie! Mam nadzieję, że zginiecie! Umrzyjcie! Wy beznadziejne diabły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Był w furii. Wyjął ten miecz i tę samą broń, co ostatnio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUM&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miecz świetlny pojawił się. Z pewnością oberwanie tym mieczem przysporzyłoby wielu problemów. Ta spluwa również wyglądała paskudnie. Jednak tym razem było inaczej. Było trzech na jednego.&lt;br /&gt;
– Przybyliście na ratunek Asi-tan, co nie? Hahaha! Demony-sama muszą mieć wielkie serce, żeby próbować ratować taką dziwkę, która leczy nawet diabły! Cóż, już sama znajomość jakiegoś powinna dla niej skończyć się śmiercią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Śmiercią? O co mu chodziło!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gdzie jest Asia!? – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pod ołtarzem są tajne schody – odpowiedział. – Nimi możecie się dostać do miejsca, gdzie odprawiają rytuał. – Wyjawił ich położenie poprzez wskazanie na ołtarz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy on wiedział, że miał nas zatrzymać? A może był tak pewny, iż jest w stanie nas zabić, że aż wyjawił nam to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sacred Gear! – Wraz z okrzykiem na moim lewym ramieniu pojawiła się czerwona rękawica. Sacred Gear gotowy! Okay!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba wyjął miecz z pochwy, a Koneko-chan…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co takiego!? Byłem tym tak zaskoczony, że moje oczy prawie wyszły z orbit!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podnosiła ławki, które były wielokrotnie większe od niej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Przepadnij.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rzucała nimi! Super Dziewczyna, to był najbardziej niespodziewany z ataków!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Oh yeah! – krzyczał księżulek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wykonał kilka ruchów, niby tanecznych, po czym rozciął lecące ławki na pół za pomocą swojego miecza świetlnego, które pospadały na ziemię. [[Image:HSDxD vol 01 238.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tutaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ZIUUU&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Myślałem, że Kiba ruszył po prostej, ale zniknął. Był tak szybki, że nie mogłem dojrzeć jego ruchów!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BZZZZZZZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miecz Kiby zderzył się z mieczem księdza. Czy jego broń była bardziej wytrzymała? Nawet kiedy Kiba nacierał wprost na niego, słyszałem tylko odgłos uderzania o siebie dwóch metali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmmm! Hmmm! – mówił księżulek. – Niezła przeszkoda. Czemuż jesteście tacy głośni? Wybaczcie za mówienie w języku umarłych! Przebaczcie mi po swojej śmierci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiba uniknął bezdźwięcznych pocisków, jednocześnie nie zaprzestając ataku. Był niesamowity, omijał wszelkie ataki, jednak ten kapłan był równie zadziwiający, bowiem walczył na równi z diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rany, znów sparował atak Kiby! Moje oczy nie nadążały za jego ruchami, jednak księżulek potrafił je zauważyć. A więc nie był przeciwnikiem, z którym mogłem walczyć w pojedynkę.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
	Rozpoczęli otwarcie walkę. Spoglądali sobie głęboko w oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Imponujące – przemówił Kiba. – Jesteś dość silny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahahaha! Ty też! Skoczek, co? Żadnej słabej strony! Niesamowite. Tak, tak, o to chodziło. Nigdy później nie będzie mi dane stoczyć takiej walki! Będę płakał z tego powodu! Hmmm! Hmmm! Wiem! Zabiję cię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem będę walczył na poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na poważnie? Co on zamierzał zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łap – rozbrzmiał niski głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie mogłem uwierzyć, że to głos Kiby, ponieważ miał w sobie jakąś intensywność. Nagle coś czarnego zaczęło wydobywać się z jego miecza, a następnie pokryło całe ostrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli miałbym to opisać, byłoby to słowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciemność pokryła miecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie, to bardziej ciemność stała się jego bronią. Miecz ciemności, który ścierał się z mieczem księdza, zaczął się powiększać i pochłaniać miecz świetlny. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-co jest, do diabła!? – Księżulek zdawał się być zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poznaj Wymazywacza Świętości&amp;lt;ref name=&amp;quot;eraser&amp;quot;&amp;gt;Holy-Eraser.&amp;lt;/ref&amp;gt;, miecz ciemności, który pochłania światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Następny posiadacz Sacred Gear!? - Księżulek nie krył swoje zdziwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Sacred Gear!? Kiba też go posiadał!? Znaczy się, miecz ciemności wyglądał niesamowicie! Niech to! A więc przystojniak otrzymał równie dobrze wyglądającą broń!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Miecz świetlny księżulka został całkowicie wchłonięty przez ostrze Kiby. Broń kapłana przestała świecić i straciła swój kształt. Teraz! To moja szansa! Ruszyłem wprost na niego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sacred Gear, aktywacja! – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dźwięk wydobył się z klejnotu, a ja poczułem przypływ energii. Moim celem był ten gówniany księżulek, który zdał sobie sprawę z moich zamierzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z tego właśnie powodu sądzę, że jest to bardzo irytujące! – Wycelował pistoletem wprost na mnie. Pociski bezdźwięcznie wyleciały prosto w moim kierunku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promocja, Wieża! – rozległ się mój głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pociski świetlne obróciły się w nicość, bowiem nie mogły mi nic zrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Promocja? Czyżby Pion!? – Zdawał się być naprawdę zaskoczony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, byłem Pionem. Pionem, który zaraz cię zniszczy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cechy Wieży! – mówił z niedowierzaniem. – Niemożliwie wysoka obrona oraz…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moja lewa pięść wylądowała na jego twarzy, jednak coś twardego stanęło na jej drodze. Bez chwili zastanowienia pchnąłem to z całej siły. Kapłan został odrzucony daleko do tyłu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niszczycielski atak. – Śmiałem się, z trudem łapiąc powietrze. – To za bicie Asi. Czuję ulgę po tym, jak cię uderzyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wstał powoli, a z jego ust sączyła się krew. Jego prawy policzek był opuchnięty&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko tyle? Awansowałem do Wieży, jednak wyglądało, że wciąż nie dorównywałem siłą Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie, kiedy przyjrzałem się mu uważniej, zauważyłem, że jego miecz, który teraz był samą rękojeścią, był zgięty. Czyżby użył go jako tarczy? A więc to była tą twardą rzeczą. Cóż, był w końcu bardzo szybki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Hmmmmm… Co…? – mówił, niby do siebie. – Nie tylko zostałem uderzony przez nic nie wartego diabła, ale również mówi on coś do mnie, czego kompletnie nie rozumiem. Nie zadzieraj ze mną, do kurwy nędzy. Uuuuuuu! – zawył żałośnie. – Do kurwy nędzy, nie zadzieraj, kurwa!! Ty nic nie warty śmieciu!! Nie możesz, będąc takim gównem, zadzierać ze mną! Zabiję cię! Z pewnością! Zabiję cię! Potnę cię na drobne kawałeczki, ty chuju!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyjął drugi miecz, a raczej pochwę. Ile jeszcze miał ich w zanadrzu!? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nasza trójka otoczyła go. Zauważył to i zaczął gorączkowo rozglądać się dookoła. Na jego twarzy zawitał wymuszony uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow, wow. Czy to nazywa się kryzysem? Cóż, dla mnie, zabicie przez demona, jest rzeczą nie do zaakceptowania, więc chyba czas na odwrót! Będzie to dla mnie hańbą, że nie mogę poddać was egzorcyzmom, jednak z drugiej strony nie chcę zginąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyciągnął coś okrągłego i rzucił na podłogę. Nagle oślepiło nas jakieś ostre światło. Cholera! Zasłona dymna!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem wzrok, rozejrzałem się dookoła, mając wciąż oczy na wpół zamknięte. Księżulek uciekł. Nagle jego głos dobiegł z nieznanego mi miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ty, diable… Twoje imię brzmiało chyba Ise-kun? Muszę ci powiedzieć, że zakochałem się w tobie, a więc lądujesz na pierwszym miejscu na mojej liście do odstrzału. Z pewnością cię zabiję, okay? Nie odpuszczę żadnemu gównianemu demonowi, który mnie uderzył, a potem pouczył, okay? Zatem papa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mój wzrok już całkowicie powrócił, więc rozejrzałem się ponownie. Jednak kapłan nie pozostawił żadnych śladów swojej ucieczki. Zwiał… Nawet się pożegnał… Gdy chciałem o tym pomyśleć, doszedłem do wniosku, że nie ma czasu do tracenia na to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja, Kiba i Koneko-chan spojrzeliśmy się na siebie i wszyscy zgodnie skinęliśmy głowami.  Ruszyliśmy prosto do ukrytych schodów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
	Zaczęliśmy nimi schodzić. W podziemiach również znajdowały się liczne lampy, które rozświetlały gęsty mrok. Kroczyliśmy powoli i ostrożnie, a Kiba szedł na przodzie. Na końcu schodów znajdowała się tylko jedna droga, która prowadziła w głąb nieznanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Prawdopodobnie na końcu… - przemówiła Koneko-chan. – Ponieważ wyczuwam zapach tej osoby… – Wskazała palcem w ciemność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem Asia była tam, co dało mi choć trochę nadziei. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czekaj na mnie, Asiu! Już nadchodzę! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkroczyliśmy w korytarz. Po kilku minutach chodu napotkaliśmy na ogromne drzwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To tutaj? – zapytałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Na to wygląda – odpowiedział Kiba. – Jestem pewien, że wewnątrz czai się chmara egzorcystów i upadłych aniołów. Gotowi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Współnie z Koneko-chan przytaknęliśmy na pytanie Kiby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Okay. Otwórzmy zatem drzwi…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Kiedy przymierzaliśmy się do ich otwarcie, te niespodziewanie same się rozchyliły z dużym zgrzytaniem, a naszym oczom ukazał się widok miejsca, w którym odprawiano ten cały „rytuał”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Witajcie, diabły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadła anielica, Reynalle, przemówiła z drugiego końca pomieszczenia, który był wypełniony po brzegi księżmi. Każdy z nich dzierżył w swoich rękach miecz świetlny. Obok Reynalle stał krzyż, a na nim wisiała pewna dziewczyna. Kiedy ją ujrzałem, krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiaaaaa!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podniosła głowę i spojrzała się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ise-san?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak! Przybyłem ci na ratunek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się, a z jej oczu poleciał gęsty potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż za wzruszające spotkanie, jednak już za późno. Rytuał dobiega końca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Końca? Co miała na myśli…? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nagle ciało Asi zaczęło się świecić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Aaaaaach, nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! – jej krzyk bólu rozległ się w sali. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia! –  Chciałem do niej dobiec, ale księża otoczyli mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pozwolę ci na zakłócenie rytuału! – krzyknął jeden z  nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniszczę cię, demonie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znikaj, kupo gówna! Nie mamy czasu na zabawę z tobą!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy się obejrzałem, Koneko-chan odrzuciła jednego z nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Nie dotykajcie mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba dobył swojego miecza ciemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wygląda na to, że mogę iść na całego na samym początku. Nienawidzę księży, a kiedy ich jest wkoło tak wielu, nie cofnę się przed pożeraniem światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nieee… – Z ciała Asi wyszedł jakiś wielki świecący przedmiot. Reynalle od razu go chwyciła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Tak! To to! – cieszyła się Reynalle. – Tej mocy pragnęłam od tak dawna! Sacred Gear! Dzięki temu, wreszcie zostanę doceniona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Z wielkim zadowoleniem na twarzy, Reynalle wtuliła światło w swoje piersi. Po tym jaskrawe światło rozświetliło całe pomieszczenie. Kiedy zanikło, z ciała upadłej anielicy wydobywało się zielone światło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Ahahahahaha! Wreszcie ją mam!Najwyższą moc! Z nią… z nią stanę się najważniejszym upadłym aniołem! Będę mogła odpłacić się tym, którzy mną pogardzali! – Uśmiechnęła się szeroko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zwracałem na nią uwagi i podbiegłem prosto do Asi. Księża próbowali mnie powstrzymać, Kiba i Koneko-chan skutecznie im to uniemożliwiali. Miecz Kiby pochłaniał światło, a Koneko-chan swoją siłą nokautowała przeciwników. Ich współpraca była niesamowita i oczywistym było, że takie coś było możliwe tylko po wielu latach treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Serdeczne dzięki! – krzyknąłem do nich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia wydawała się być martwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie! Była cała! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozwiązałem sznury, którymi była przywiązania i chwyciłem ją w ręce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … I-ise-san… – wyszeptała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, zabiorę cię stąd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Tak – odpowiedziała bardzo cicho, a jej głos nie przypominał ani trochę głosu żywej osoby. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej! Wszystko będzie w porządku? Chyba nie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To daremne. – Reynalle uśmiechnęła się paskudnie po tym, jak odczytała moje myśli. – Osoby, którym odebrano ich Sacred Gear, umrą. Tej dziewczynie pozostało już niewiele czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– !… Oddaj jej Sacred Gear! – krzyknąłem, ale ona prychnęła tylko śmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ma o tym mowy. Musiałam nawet skłamać moim przełożonym tylko po to, aby móc go dotknąć. Zatem zabiję was wszystkich, żeby wymazać jakiekolwiek ślady, które świadczyłyby o tym, że takie zdarzenie miało w ogóle miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Kurna. W żadnym stopniu nie przypominasz tej Yuumy-chan, którą zapamiętałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko to usłyszała, zaczęła się śmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, było całkiem zabawnie. Wtedy, kiedy się z tobą umówiłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Byłaś moją pierwszą dziewczyną, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiem, a ten patrzenie na to było bardzo przyjemne. Wielką zabawą jest bawienie się z kolesiami, którzy nie mają żadnego doświadczenia z kobietami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Brałem to na poważnie. Pragnąłem się tobą zaopiekować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu. Tak, naprawdę się mną zaopiekowałeś. Kiedy byłam w niebezpieczeństwie, zrobiłeś wszystko, żebym nie doznała żadnych obrażeń. Ale wiedziałeś, że to wszystko było ustawione? Świetnym widokiem była twoja bezradna mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Starannie zaplanowałem naszą pierwszą randkę, żeby się upewnić, że będzie to najlepsza randka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahaha! Tak, masz rację! To była naprawdę królewska randka! Wynudziłam się na niej jak nigdy przedtem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Yuuma-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A na koniec postanowiłam cię zabić o zmierzchu. Pięknie, nieprawdaż? Co o tym myślisz, Ise-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja wściekłość już dawno osiągnęła swój limit. Dałem jej upust krzycząc:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–Reynalleeee!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahaha! Nie chcę, żeby taki nędzny bachor jak ty wypowiadał moje imię! – Na jej twarzy widniał paskudny uśmiech. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nienawiść aż kipiała ze mnie. Nigdy wcześniej nie spotkałem takiej szumowiny jak ona. To ona była tą, którą można było nazwać diabłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-kun! – dobiegł mnie głos Kiby. – Jesteśmy w naprawdę niekorzystnym położeniu! Czym prędzej zmywaj się stąd! Oczyścimy dla ciebie drogę! Szybko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miał rację. Wciąż wkoło było pełno egzorcystów, więc walczenie z upadłym aniołem wydawało się co najmniej trudne. Rzuciłem ostatni raz spojrzenie na Reynalle, po czym wziąłem Asię na ręce i rzuciłem się do ucieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Koneko-chan! Oczyszczamy drogę dla Hyoudou-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Przyjęłam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zaczęli zatrzymywać księży, którzy próbowali mi przeszkodzić w ucieczce. Dzięki temu byłem w stanie dotrzeć do wyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Koneko-chan! – krzyknąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ruszaj! Poradzimy sobie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Ruszaj czym prędzej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Idź!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Niech to! Kiba! Koneko-chan! Oboje zachowaliście się za bardzo popisowo! Jednak musiałem na was polegać. Moi starsi koledzy po fachu nie mogli umrzeć w takim miejscu jak to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiba! Koneko-chan! Kiedy wrócimy, nazywajcie mnie Ise! Bez wątpienia! Jesteśmy w końcu towarzyszami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wydawało mi się, że lekko się uśmiechnęli. Wyszedłem z pomieszczenia i ruszyłem korytarzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
	Wyszedłem na powierzchnię, trzymając w rękach Asię. Było z nią zdecydowanie coś nie tak. Jej twarz była sina. Ułożyłem ją na jednej z ławek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jeszcze chwilka! Będziesz zaraz wolna, Asiu! Będziemy spędzać czas jak prawdziwi przyjaciele!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Uśmiechnęła się na te słowa. Złapała mnie za dłoń. Nie czułem od niej żadnej siły ani ciepła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Byłam… szczęśliwa… że miałam… przyjaciela… nawet jeżeli… trwało to krótką chwilę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechała się, choć było widać, że bardzo cierpiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Jeżeli narodziłabym się ponownie… zostałbyś moim przyjacielem raz jeszcze…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co… Co ty mówisz…!? – nie wierzyłem jej słowom. – Nie mów tak! Chodźmy gdzieś się rozerwać! Zabiorę cię, nawet jeżeli nie chcesz! Pójdziemy na karaoke! Do centrum gier! A nawet na kręgle! I do innych miejsc! I tu! I tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie mogłem zatrzymać łez płynących z moich oczu. Musiałem mówić do niej z uśmiechem, ale nie mogłem nic poradzić na łzy, które lały się potokiem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedziałem. Dotarło to do mnie. Ta dziewczyna konała. Umierała. Mimo wszystko, usilnie pragnąłem temu zapobiec. To musiał być jakiś żart…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteśmy przyjaciółmi! Na zawsze! O tak! Przedstawię cię Matsudzie i Motohamie! Są dość zboczeni, ale oboje są dobrymi kolesiami! Z pewnością zostaną twoimi przyjaciółmi! Z pewnością! I będziemy wspólnie się bawić! Będziemy się bawić tyle, ile damy radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … A jakbym urodziła się w tym kraju… i chodziła do tej samej szkoły co ty…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chodźmy! Chodźmy do naszej szkoły!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dłoń Asi wylądowała na moim policzku. Z trudem mnie pogłaskała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Płaczesz nawet dla kogoś takiego jak ja… Teraz… już mogę… – Jej ręka zaczęła powoli opadać. – … Dziękuję…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Pozostał po niej tylko uśmiech na jej twarzy. Straciłem wszelką siłę. Po prostu stałem tam i wpatrywałem się w nią. Łzy nie chciały przestać lecieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego? Dlaczego musiała umrzeć? Przecież była dobrą dziewczyną. Była bardzo uczynna i leczyła każdego, u kogo zauważyła jakiekolwiek rany. Jak mogła nie mieć przyjaciół? Dlaczego nie byłem przy jej boku, żeby stanąć w jej obronie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boże! – krzyknąłem w stronę sklepienia kościoła. – Jesteś tutaj, Boże!? Diabły i aniołowie istnieją, więc ty także, zgadza się!? Obserwujesz to wszystko, tak!? Obserwowałeś to od samego początku!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie miałem pojęcia, kto lub co mi odpowie, ale musiałem wyrzucić to wszystko z siebie w stronę niebios.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, nie zabieraj tej dziewczyny! Proszę! Błagam cię! Nie zrobiła niczego złego! Pragnęła po prostu przyjaźni! A ja będę jej wiecznym przyjacielem! Proszę! Chcę, żeby wiecznie się uśmiechała! Proszę! Boże!&lt;br /&gt;
Mimo że krzyczałem ku niebu, nikt nie raczył mi odpowiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to wszystko się stało tylko dlatego, że stałem się diabłem!? Porzuciłeś ją, bo ja zostałem jej przyjacielem!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacisnąłem zęby. Czułem ogromny żal. Byłem wobec tego bezsilny. Byłem zupełnie słaby. Jeżeli miałbym choć trochę mocy jako diabeł… Wystarczająco, żeby ocalić Asię… Nawet jeżeli żałowałem tego, to nic nie sprawi, że uśmiechnie się ponownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? – usłyszałem głos. – Demon odczuwa skruchę w miejscu takim? A może prosisz o coś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Była to Reynalle. Kiedy odwróciłem się w jej stronę, na jej twarzy widniał paskudny uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Popatrz na to. Tę ranę zadał mi Skoczek, kiedy zmierzałam tutaj. – Reynalle przyłożyła dłoń do zranienia, a zielone światło zaczęło go leczyć. – Wspaniałe, nieprawdaż? Jestem w stanie wyleczyć wszelkiego rodzaju urazy. Dla nas, upadłych aniołów, którzy stracili ochronę bożą, ten Sacred Gear jest szczególnie wyjątkowym prezentem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	To światło należało do Asi. Dlaczego go używałaś? Co zrobiłaś z Kibą i Koneko-chan? Zaczynałem się martwić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Upadły anioł – mówiła dalej, jakby do siebie – który leczy inne anioły. Moje znaczenie wzrośnie. Będę wreszcie mogła przydać się tym dwóm. Wielkiemu Azazelowi-sama oraz Semyazzowi-sama! Nie ma nic lepszego niż to! Aaaah, Azazel-sama… moja moc należy do ciebie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakby mnie to obchodziło. – Spojrzałem na nią ze wściekłością. – Nie obchodzi mnie to. Upadli aniołowie, Bóg, diabły… Te rzeczy nie mają nic wspólnego z tą dziewczyną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ależ mają. Była wybrańcem, który posiadł Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Mimo to, mogła wieść spokojne życie. Mogła żyć normalnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogła. Osoby z wyjątkowymi Sacred Gear są nieakceptowane przez społeczeństwo. Bo mają potężne zdolności, różne od pozostałych. Wiesz, że ludzie nienawidzą takich osób? Nawet jeżeli jest to tak wspaniała moc jak ta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … W takim razie muszę chronić Asię, bo jest moją przyjaciółką!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahaha! Niemożliwe! Bo już jest martwa! Ona nie żyje, wiesz? To nie jest kwestia tego, czy byś ją chronił czy nie. Nie byłeś w stanie tego zrobić! Jesteś naprawdę dziwnym człowiekiem! Interesujące!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Jestem tego świadom. Z tego też powodu nie mogę ci odpuścić… i sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nie byłem w stanie przebaczyć niczego. Sobie, ponieważ nie mogłem ochronić Asi oraz Reynalle, która doprowadziła do jej śmierci.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Nagle przypomniałem sobie słowa Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Pragnienie. Sacred Gear działa poprzez pożądanie użytkownika. Od niego zależy również twoja moc.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oddaj jej życie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
「Nawet jeżeli stałeś się diabłem, twoja wola pożądania nie zanikła. Im silniejsze twoje pożądanie, tym lepiej Sacred Gear odpowie.」&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oddaj życie Asi!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[DRAGON BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Sacred Gear zareagował na mój krzyk. Klejnot zaczął intensywnie świecić. Na rękawicy pojawił się jakiś nieznany znak. Jednocześnie poczułem przypływ mocy z mojej lewej ręki, z Sacred Gear, do reszty ciała. Ruszyłem wprost na upadłą anielicę, która stała przede mną i uśmiechała się pogardliwie. Uniknęła mojego ciosu z taką łatwością, jakby wykonywała ruchy taneczne.&lt;br /&gt;
– Wytłumaczę raz jeszcze – przemówiła ponownie – ale prościej, tak, że taki kretyn jak ty będzie w stanie to zrozumieć. Jest to prosta różnica mocy. Mam moc równą tysiąc, a ty jeden. Nie jesteś w stanie zmniejszyć tej przepaści między nami. Nawet z mocą twojego Sacred Gear, podwojona moc wciąż wynosi marne dwa. Nic na to nie poradzisz. Teraz pomyśl: jak chcesz zwyciężyć przeciwko mnie!? Ahahahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejny dźwięk wydobył się z klejnotu, a znak na nim zmienił się z rzymskiej jedynki w dwójkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[BICIE SERCA]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nastąpił drugi napływ mocy. Moc… Coś wewnątrz mnie usilnie pragnęło pokonać mojego wroga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Aaaaaaaaaa! – Ruszyłem do ponownego natarcia z zwiększoną siłą. Byłem także Wieżą dzięki promocji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Czyżby twoja moc znów trochę wzrosła? Jednak to wciąż za mało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów spudłowałem. W następnej chwili światło zaczęło formować się w dłoni Reynalle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Włożyłam w to dużo energii! Spróbuj to przeżyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;ŚWIST&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostałem trafiony w obie nogi. Włócznie wbiły się głęboko w uda, przeszły na wylot. Nawet z obroną Wieży nie byłem w stanie tego uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaaaaaaah!! – Krzyknąłem z bólu. Czułem piekący ból w całym ciele, jednak nie mogłem paść na kolana przez takie coś. Chwyciłem pewnie włócznię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[PŁONIĘCIE]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guaaaaaaah!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapach spalonego mięsa. Gorące! Bardzo gorące! Czy to z tego powodu, że była zrobiona z światła!? Podpaliło moją dłoń, którą włócznie. Dało się dostrzec smugę, która wydobywała się z mojej ręki, a także z ran na udach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ręce i nogi płonęły. Reynalle wpadła w śmiech po tym, jak ujrzała mnie, próbującego pozbyć się włóczni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ahahahaha! Diabeł, który tego próbuje, jest zwykłym idiotą! Dla was światło jest niebezpieczną trucizną. Już sam dotyk sprawi, że spłoniecie. Jest to największy ból, jakiego możecie zaznać! A dla tak niskoklasowego demona jak ty…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Nugaaaaaaaah! – Znów wydobył się ze mnie krzyk i choć wydawało się to niemożliwe, chwyciłem z włócznie z całej siły i chciałem je wyciągnąć, centymetr po centymetrze. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten silny ból, który był spowodowany włóczniami przeszywającymi moje nogi na wylot. Ten ból, który był dziełem światła. Obie te rzeczy powodowały tyle bólu. Byłem na skraju świadomości. Umarłbym, gdyby nie moja silna wolna przetrwania. Co teraz? Co teraz!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Ten ból… jest niczym w porównaniu z tym, co przeszła Asia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wyjmowałem powoli włócznie, łzy lały się z moich oczu, a ślina tryskała z ust. Bolało. Kuuuuuuurna bolało! Ale! Ale nie mogłem tego tak zostawić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;TRZRZRZRZ&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Z wielkim hałasem udało mi się wyciągnąć włócznie z nóg. Puściłem je, a one zniknęły, zanim uderzyły w ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;PLUUSK&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Po usunięciu przedmiotów, które tamowały krew w moich ranach, ta trysnęła obficie z dziur w moich nogach. Mimo że pozbyłem się źródła bólu, ten pozostał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[BOOST!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Nawet jeśli pozbyłem się włóczni, klejnot na rękawicy znów się odezwał, mimo to, że nie walczyłem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolało, i to bardzo. Z moich oczu płynął potok łez.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BAC&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadłem na tyłek po tym, jak nagle siły mnie opuściły. Nie byłem w stanie wstać. Cholera, nie czułem swoich nóg. Nie, nie czułem prawie całego ciała. Było źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  … Niezwykłe. Niskoklasowy demon wyciąga włócznie stworzone przez upadłego anioła. Jednak to daremne. Może moje światło nie jest zbyt jasne, ale za to posiada zdolność zabijania diabłów. Jego gęstość jest duża, podobna do gęstości mieczy świetlnych księży. Zostanie nim ranionym jest trudne do uzdrowienia, nawet dla średnioklasowego demona. Dla ciebie jest to już maksimum. Fufufufu, nie możesz ignorować obrażeń doznanych przez światło, wiesz? Szczególnie przez moje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zawsze rozwodziła się długo nad czymś, czego nie byłem w stanie pojąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Światło powoduje obrażenia w całym twoim ciele. Jeżeli pomoc nadejdzie za późno, zginiesz. Ale na pomoc nie licz, umrzesz. Mimo wszystko, jesteś dość dobrze zbudowany, wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda? Dla śmiecia takiego jak ja, który co dopiero stał się diabłem, ta rana była śmiertelna, co? Tak jak myślałem. Odczuwałem ból wewnątrz ciała. Nie był to ból powodowany ranieniem, lecz coś znacznie gorszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Było to uczucie, jakby moje mięśnie i kości topiły się pod wpływem ciepła. Ból był przewodzony bezpośrednie przez moje nerwy, więc chwila nieuwagi i rozsadziłoby to moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umarłbym wkrótce, jeżeli nie zostałbym uleczony. Jednak… Nie mogłem siedzieć bezczynnie. Ale nie miałem żadnej siły.&lt;br /&gt;
Cholera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To już koniec?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Asię, dziewczynę, która leżała w zupełnej ciszy. Przepraszam za ten hałas. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, jestem w porządku. Naprawdę, nic mi nie jest. Jestem w końcu dość dobrze zbudowany. Nie ma żadnego problemu, widzisz? Zamierzam załagodzić żale, które po sobie zostawiłaś, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  W momencie takim jak ten, powinniśmy nosić modlitwy do Boga? – Nagle zacząłem mówić, nie zdając sobie nawet z tego sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …? – Na twarzy Reynalle pojawiła się zdezorientowana mina. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale on jest bezużyteczny – kontynuowałem. – Nie słuchał mnie wcześniej, ani też nie pomógł dziewczynie takiej jak Asia. Hahahaha. Co to za bóg.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  O czym ty bredzisz? Czyżbyś przed śmiercią zbzikował?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A może on. Może Król Demonów zechce mnie wysłuchać? On istnieje, prawda? Słuchasz mnie? Też jestem demonem, więc spełnisz moje życzenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  … Zgłupiał. Mówi sam do siebie w takim miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zamierzam znieść z powierzchni ziemi tę kupę gówna, co stoi przede mną. Możesz zapewnić, że nikt mi w tym nie przeszkodzi? Naprawdę nie chcę, żeby ktoś wchodził pomiędzy mnie a nią. Nie potrzebuję również żadnej pomocy, zrobię to samemu. Tak, moje nogi mają się dobrze. Wstanę sam. Niechaj będzie to walka jeden na jednego. Tutaj jest dobre miejsce do tego. Chyba mogę zatamować ból złością. Jedno uderzenie wystarczy. Pozwól mi tylko ją uderzyć… – Moje stopy się poruszyły, chociaż straciłem czucie w nogach. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już samo drgnięcie mięśni dawało mi niewyobrażalny ból, jednak byłem w stanie poruszyć nimi. Zacząłem powoli i z wielkim trudem podnosić się. Nie mogłem przestać się trząść, jednak moje ciało unosiło się stopniowo do góry. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bolało. Moje całe ciało było obolałe. Mimo wszystko poruszało się. Musiałem to znieść do momentu, w którym ją uderzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  …! Niemożliwe! Twoje ciało powinno nie być w stanie wykonać żadnego ruchu! Jak to możliwe!? Przecież obrażenia zadane przez światło…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zacząłem zbliżać się do Reynalle, na twarzy której widniał wielki szok. Wreszcie powstałem całkowicie. Stałem naprzeciw niej, z trzęsącymi nogami oraz z ubraniem całym we krwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, ex. Dużo wycierpiałem przez ciebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Nie powinieneś był wstać! Niskoklasowy demon nie powinien być w stanie wykonać ruchu z takimi obrażeniami! Światło przecież spala twoje wnętrze! Taki diabeł jak ty, który nie posiada zdolności pochłaniania światła, nie może tego przeżyć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, masz rację. Boli, bardzo boli. Jeszcze chwila a stracę przytomność. Jednak powstałem, ponieważ jestem w stanie to znieść z powodu nienawiści, którą żywię w twoją stronę. – Spojrzałem prosto w jej oczy.&lt;br /&gt;
Moje następne uderzenie będzie moim ostatecznym atakiem. Jeżeli go wykonam, z pewnością nie będę w stanie już wstać. Z tego powodu musiałem zakończyć to jednym ruchem. Nie mogłem spudłować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Sacred Gear. Wciąż masz wystarczająco energii, żeby pobić to coś, co stoi przede mną, prawda? Zatem kończmy to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[EXPLOSION!!]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dźwięk z klejnotu rozbrzmiał wyjątkowo mocno. Zaświecił dość przenikliwie ostrym światłem. Zostałem nawet na chwilę oślepiony, jednak w przeciwieństwie do światła upadłego anioła, to nie zadawało mi obrażeń, a niosło spokój. Już samo oświetlenie nim sprawiało, że czułem przypływ mocy. Podobnie jak w przypadku światła Asi. Zatem było światło przyjazne diabłom. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Wykonałem krok naprzód. Z moich ran trysnęła krew, a również wydobyła się ona wraz z kaszlem z moich ust. Wyglądało, że byłem w fatalnym stanie. Nie było żadnego limitu dla bólu, który trawił całe moje ciało. Czułem, że zaraz postradam zmysły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Jednak było w porządku dopóty, dopóki mogłem się ruszać. Z rękawicy wciąż promieniowała energia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy tego wieczoru spotkałem Reynalle, byłem przerażony przepaścią, która nas dzieliła. Zmysły demona powodowały, że trząsłem się z tego powodu. Myślałem, że nigdy nie będę w stanie jej pokonać. Jednak teraz było inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Ilość mocy, którą otrzymywałem od rękawicy, była wręcz szalona. Jednak byłem czegoś świadom, w końcu byłem posiadaczem Sacred Gear. Wiedziałem, że ta siła nie będzie trwała wiecznie i miała ograniczony czas działania. Jeżeli użyję jej raz przeciw przeciwnikowi, zostanie zużyta cała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Mimo że Sacred Gear nie komunikował się ze mną werbalnie, to w głębi siebie rozumiałem, co chciał powiedzieć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjąłem postawę do ataku. Nie miałem żadnego doświadczenia w walce, jednak byłem pewien, że zakończę to jednym, pewnym natarciem. Moim celem była ta dziwka przede mną.&lt;br /&gt;
Z pewnością ją trafię, nie mogłem spudłować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Niemożliwe. Co to ma być? – mówiła przerażona. – Jak…? Takie coś nie powinno się wydarzyć… Ten Sacred Gear miał być tylko „Podwójnym krytycznym”, który podwaja moc posiadacza… Nie może być. To nie jest możliwe… Dlaczego twoja siła przewyższyła moją…? Ta energia, którą wyczuwam… energia demoniczna należąca do średnioklasowego diabła… nie… do wysokoklasowego demona...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Moja siła aż tak wzrosła? Czy to z powodu Sacred Gear? Co? Czy moc nie powinna zostać tylko podwojona? Jedynym wysokoklasowym demonem, którego było dane mi spotkać, była Buchou, więc oznaczało to, że posiadałem teraz energię równą jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kłamstwa! To wszystko jest nieprawdą! Jestem upadłą anielicą, która posiadła najwyższą moc uzdrawiania! Stałam się wyższą istotą poprzez uzyskanie „Twilight Healing”!  Uzyskałam prawo do bycia umiłowaną Azazela-sama oraz Semyazzy-sama! Nie mogę przegrać przeciwko komuś takiemu jak ty…! – W dłoni Reynalle światło zaczęło ponownie się formować w włócznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BRZT&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Odbiłem ją pięścią, a ona zniknęła. Reynalle zbladła po tym, jak zobaczyła, z jaką łatwością mi to przyszło.&lt;br /&gt;
–Nie…! – Rozpostarła skrzydła i szykowała się do ucieczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, jeszcze przed chwilą gardziłaś mną i śmiałaś się ze mnie. Czy uciekasz, ponieważ odkryłaś, że nie masz szans na wygraną? Cóż za zepsuta dziewczyna. Jednak nie mogłem ci na to pozwolić. Jak skurwysyn nie mogłem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[CHWYCENIE]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Doskoczyłem do niej w momencie, kiedy ta chciała odlatywać i złapałem ją za rękę. Byłem niesamowicie szybki. Była to szybkość, na którą nawet upadły anioł nie potrafił zareagować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej ręka trzęsła się, a dodając do tego jak bardzo była wątła, powodowało to przeczucie, że Reynalle była strasznie słaba. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyciągnąłem ją do siebie. Nie pozwoliłem jej uciec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie zezwolę ci na ucieczkę, kretynko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem wysoką istotą…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zniknij raz na zawsze, ty chujowy aniele!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niech cię! Jesteś tylko niskoklasowym demonem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oryaaaaa!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rękawica wyzwoliła całą energię. Cała siła skumulowała się w lewej ręce, w pięści. Użyłem jej do celnego uderzenia znienawidzonego przeciwinika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;JEB!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Rozległ się bardzo ciężki dźwięk. Trafiłem prosto w twarz, a ją odrzuciło daleko do tyłu! Poleciała daleko do tyłu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BĘC!!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Upadła anielica zderzyła się ze ścianą, robiąc przy tym ogromny hałas. Przeszkoda pękła, a po Reynalle został tylko wielki otwór. Kłęby kurzu wzbiły się w powietrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy opadł, nic, co znajdowało się w kierunku, w którym posłałem upadłego anioła, nie przypominało wcześniejszego kościoła. Przez ogromną dziurę mogłem dojrzeć Reynalle, która leżała bezruchu na ziemi. Nie byłem pewien, czy nie żyje, ale z pewnością nie była w stanie wykonać żadnego ruchu przez jakiś czas. Wreszcie odpłaciłem się jej pięknym za nadobne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze ci tak – powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje serce się cieszyło; to uderzenie było samą rozkoszą. Jednak po krótkiej chwili znów zacząłem płakać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Asia. – Odwróciłem się w drugą stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy więcej już się nie uśmiechnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 5===&lt;br /&gt;
Już leciałem na ziemię po tym, jak zaatakowałem Reynalle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[CHWYCENIE]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś mnie złapał. Kiedy spojrzałem na tę osobę, był to Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra robota. Nie wiem czy wiesz, ale właśnie pokonałeś swojego pierwszego upadłego anioła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z uśmiechem na twarzy pomagał mi ustać na nogach. Cóż, nawet Kiba wyglądał na zmęczonego walką. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– S-spóźniłeś się, Casanovo – wyjąkałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hahaha, Buchou wydawała rozkaz, żeby ci nie przeszkadzać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się. Byłam pewna, że jesteś w stanie pokonać ją. – Kiedy się odwróciłem, Rias-buchou kroczyła w moją stronę, a na jej twarzy malował się słodki uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou? Skąd ty tu się wzięłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z podziemi. Załatwiłam to, co miałam do załatwienia i użyłam magicznego kręgu, aby się tutaj dostać. Byłam dość nerwowa, ponieważ po raz pierwszy teleportowałam się bezpośrednio do kościoła. – Rozmawiając ze mną, westchnęła głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc z tego powodu przyszła tutaj z Kibą i resztą. Zatem wszyscy egzorcyści byli już wyeliminowani. Nic dziwnego, w końcu ich przeciwnikiem była sama Buchou, toteż nie mieli ani cienia szansy na zwycięstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle minęła mnie Koneko-chan. Dokąd szła? Buchou pojawiła się przede mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Udało ci się – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou… Hahaha, tak, jakoś zwyciężyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Fufufu, znakomicie. Tego właśnie spodziewałam się po moim słudze. – Pstryknęła mnie w nos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rajuśku. Kościół jest w rozsypce. Czy to w porządku, Buchou? – Akeno-san miała zakłopotaną minę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Czy coś nie gra? – zapytałem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kościoły należą do Boga albo do religii z nim powiązanych, jednak jak widzisz, istnieją przypadki, kiedy to są one w posiadaniu upadłych aniołów. Jeżeli my, diabły, zniszczymy go, musimy się przygotować na to, że staliśmy się celem zabójców. Z zemsty i nienawiści.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
… Poważnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak tym razem to się nie zdarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pierwotnie ten kościół był porzucony, jednak pewna grupa upadłych aniołów odnalazła go i zaczęła wykorzystywać do własnych celów. Nam po prostu przytrafiła się walka w takim miejscu, a więc nie zrobiliśmy nic, żeby wywołać wojnę. Była to tylko mała potyczka między diabłami a upadłymi aniołami. To dzieje się wszędzie, każdego roku. To się właśnie wydarzyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrozumiałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przyniosłam to. – Koneko-chan pojawiła się, a wraz z nią dało się słyszeć dźwięk ciągnięcia czegoś ciężkiego po ziemi. Wyszła z dziury w ścianie, a tym, co trzymała w ręku, była Reynalle. Była nieprzytomna. Koneko-chan powiedziała: „przyniosłam &#039;&#039;to&#039;&#039;.”… Jak zawsze używała wyszukanych słów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję, Koneko – przemówiła Buchou. – Akeno, zbudźmy ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest. – Akeno-san wzniosła do góry swoje ręce. W następnej chwili nad nią pojawiła się woda. Czy to moc magii? Upuściła ją wprost na Reynalle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;CHLUUST&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Khe, khe! – Reynalle zaczęła kaszleć. Otworzyła oczy i podniosła się. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak się miewasz, upadła anielico Reynalle? – Buchou spojrzała na nią z wyższością.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Jesteś córką Gremory…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, witaj. Jestem Rias Gremory i jestem następczynią rodu Gremory. Chociaż będzie to przez krótką chwilę, to miło cię poznać. – Buchou powitała ją z przyjaznym uśmiechem, ale Reynalle tylko patrzyła się na nią. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Myślisz, że mnie masz, ale jesteś w błędzie. Mimo że wszystko było trzymane w tajemnicy przed moimi przełożonymi, to w ten plan zaangażowani są także inni. Jeżeli wpakuję się w jakieś tarapaty, oni…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie ruszą ci na pomoc – przerwała jej. – Z tego powodu, że cała trójka została już wyeliminowana, Calawana, Donnasiege oraz Mitelt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Łżesz! – Odrzuciła wypowiedź Buchou, prostując się przy tym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pani wyciągnęła z kieszeni trzy czarne pióra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To z ich skrzydeł. Jesteś w stanie je rozróżnić, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynalle straciła wszelką nadzieję po tym, jak to ujrzała. Wyglądało na to, że to, co Buchou mówiła, było prawdą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałam – zaczęła Buchou – że banda upadłych aniołów knuła coś większego w tym miasteczku, po tym, jak spotkałam upadłego anioła, który zaatakował Iseia, Donnasiege. Początkowo to zignorowałam, ponieważ myślałam, że jest to plan, w który zaangażowany jest cała wasza grupa, a mimo wszystko, nie jestem tak głupia, by się na takie coś porywać. Potem doszły mnie słuchy, że w okolicy kręcą się upadli aniołowie, więc wyruszyłam im na spotkanie wraz z Akeno. Kiedy ich spotkałyśmy, wygadali, że był to ich własny plan, że pomagając tobie, otrzymają awans na wyższą pozycję. Takie podłe kreatury jak oni zawsze przechwalają się swoimi planami. – Buchou uśmiechnęła się. Reynalle zagryzała zęby ze złości.  – Lekceważyli nas, ponieważ widzieli tylko dwie dziewczyny, które do nich same przyszły. Zapytałam ich o kwestię podziału. Fufufu, zaczęli mówić, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, kto tak naprawdę umrze. Co za kretyni z tych upadłych aniołów. Ponieważ okazywali chęci do pomocy w twoim żałosnym planie, są tak jak ty zwykłymi zwyrodnialcami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego… To była ta „sprawa”, którą Buchou musiała się zająć. Pozbyła się pozostałych przeciwników… Cały czas o tym myślała… Nie będąc tego świadom, powiedziałem tyle złego na nią… Cholera. Chyba się popłaczę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bycie trafionym pojedynczym atakiem nie powinno pozostawić żadnego śladu. Księżniczka, nosząca tytuł Księcia, która posiada moc „zniszczenia”. Buchou jest potężnym diabłem i uchodzi za geniusza wśród swoich rówieśników. - Kiba powiedział pochlebny komentarz o swojej pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nazywają ją Rudowłosą Księżniczką Zniszczenia, wiesz? Właśnie przeciw takiemu komuś przyszło ci stanąć. – Akeno-san z uśmiechem uświadomiła przeciwnika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Księżniczka Zni… Zniszczenia… Co za straszny przydomek… A więc należałem do grupy Rudowłosej Księżniczki Zniszczenia. Rany… przerażające…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou spojrzała na moją lewą rękę. Chyba przyglądała się mojej rękawicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Czerwony Smok. Do niedawna nie było tego znaku… A więc jest to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Albo mi się zdawało, czy też oczy Buchou rzeczywiście okazywały zaskoczenie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam główny powód – mówiła cicho – dla którego to właśnie Ise był w stanie zwyciężyć przeciwko upadłemu aniołowi. Upadła anielico Reynalle. Ten chłopak, Hyoudou Issei, jest w posiadaniu niezwykłego Sacred Gear. Z tej przyczyny przegrałaś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynalle miała zdezorientowaną minę po wysłuchaniu Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rękawica Cesarskiego Czerwonego Smoka, Boosted Gear. Uchodzi on za najrzadszy z Sacred Gear. Znak czerwonego smoka na rękawicy jest tego dowodem. Słyszałaś już to imię wcześniej, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Boosted Gear… Jeden z Longinusów… – Reynalle mówiła z niedowierzaniem. – Zdolność osiągania mocy przewyższającej siłę Króla Demonów oraz Boga przez pewien krótki czas… Ten przeklęty Sacred Gear jest w posiadaniu takiego dzieciaka!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nawiązując do legend, według ludzkiej rachuby czasu podwaja moc posiadacza co każde dziesięć sekund. Jeżeli jego moc wynosi nawet jeden, to jest ciągle podwajana i może osiągnąć wartość równą lub wyższą wartości mocy najwyższych w hierarchii upadłych aniołów i diabłów. Opanowując to, jest się w stanie zabić Boga.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Naprawdę, Bucho!? Byłem w stanie pokonać Boga!?... To była moc mojego Sacred Gear… Na mojej rękawicy znajdował się wyrzeźbiony znak czerwonego smoka. Znałem już przyczynę, dlaczego wciąż słyszałem „BOOST, BOOST”. Z tego też powodu czułem stały przypływ mocy. A więc Reynalle przeraziła się mnie, ponieważ osiągnąłem moc wyższą od jej. Cóż za potężny Sacred Gear… Spojrzałem się na niego z bojaźnią. Boosted Gear. Należał do mnie. To naprawdę niesamowity Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och, czy to oznaczało, że mogłem pozostawić po sobie legendę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mimo że jest on naprawdę potężny – ciągnęła Buchou – wciąż ma wielką wadę, jaką jest czas. Nie ma zbyt wielu przeciwników, którzy pozwolą sobie czekać, aby użytkownik mógł zwiększyć swoją moc. Ponieważ ona nie brała tego na poważnie, to teraz mamy tego rezultaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nnn! Buchou trafiła w sedno. Tak jak powiedziała, nie wielu pozwoli mi zwiększyć swoją siłę. Mój Sacred Gear był potężny, jednak miał pewne słabości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou zbliżyła się do mnie. Jej rude włosy pachniały przyjemnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;[GŁASK GŁASK]&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęła głaskać mnie po głowie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jednak wciąż pozostaje to interesujące. Tak jak się spodziewałam po moim słudze-kun. Ise jest intrygujący, tak jak myślałam. Fufufu. Chyba rozpieszczę cię jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnęła się. Był to piękny uśmiech, ale krył w sobie coś przerażającego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou…? – powiedziałem nieśmiało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że na jej twarzy widniał uśmiech, to ja odczuwałem skruchę. Było mi tak smutno, że aż pochyliłem głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przepraszam – wyraziłem skruchę. – Kiedy powiedziałem, że mam zamiar wyruszyć Asi na ratunek, powiedziałem tyle nieprzyjemnych rzeczy, ponieważ nie chciałaś mi pomóc… Jednak ty cały czas nad tym pracowałaś… a ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Chciałem ją szczerze przeprosić. Myślałem, że była nieczułym diabłem, więc pozostawałem dla niej niemiły. Musiałem jej powiedzieć, jak bardzo było mi przykro. Jednak ona wciąż głaskała mnie po głowie,  a ja nie mogłem przestać płakać. Tak, płakałem, ponieważ nie byłem w stanie zrobić tego, po co tutaj przyszedłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou… nie… potrafiłem… uchronić… Asi… – wyjąkałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie musisz płakać. Nikt nie będzie cię obwiniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale… ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otarła moje łzy swoimi palcami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Nie masz jeszcze żadnego doświadczenia w byciu diabłem. I to tyle. Musisz stać się silniejszy. Zamierzam zorganizować dla ciebie wiele pracy, więc bądź przygotowany, mój Pionie, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będę dawał z siebie wszystko. Z pewnością stanę się silniejszy. Obiecuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem zakończmy to. – Wzrok Buchou stał się surowy i bezwzględny. Zbliżyła się do Reynalle, która wyglądała na przestraszoną. – Muszę sprawić, żebyś zniknęła, upadła anielico-san – odezwała się zimnym tonem, w którym dało się wyczuć zamiar zabójstwa. – Oczywiście, odbiorę też Sacred Gear.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żartujesz!? – oburzyła się Reynalle. – Ta moc uzdrawiania jest przeznaczona dla Azazela-samy i Semyazzy-sama…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Życie dla miłości jest piękne – Buchou przerwała jej – jednak twoje jest za bardzo skażone. Nie masz za grosz elegancji, a ja tego nie pochwalam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wyciągnęła rękę w jej kierunku. Wyglądało na to, że chciała z nią skończyć w jednym ruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Halo, tutaj – przerwał nam jakiś głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Cień przemknął obok dziury w ścianie. Freed Zelzan. To ten chujowy księżulek! Wcześniej uciekł, a teraz powrócił!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! Mój zwierzchnik wydaje się być w niebezpieczeństwie! Ciekawe co teraz się wydarzy!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uratuj mnie! – krzyknęła Reynalle. – Dam ci wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na twarzy Freeda zawitał sadystyczny uśmieszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hmmm. Hmmm. Otrzymałem piękny rozkaz od anielicy. Więc co? Mogę zażyczyć sobie upojnej nocy z tobą? Dla mnie seks z anielicą jest najwyższym zaszczytem. Sprawiłby, że moja reputacja wśród znajomych znacząco wzrosłaby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ku… Nie błaznuj, tylko ratuj mnie! – Jej mina zmieniła się ze złości. Wyglądało także, że gdzieś się jej śpieszyło. Chyba myślała, że zwykły człowiek nie był w stanie jej zdradzić. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ararararara, wiesz, że nie żartuję… Znaczy się, coś tak mało znaczącego powinno być w porządku, czyż nie, anielico-sama? Czy twoja odpowiedź brzmi „nie”? Naprawdę? Zatem pozwól, że odejdę. Nieważne jak na to popatrzysz, znajduję się w gorszej sytuacji, więc po prostu się stąd zmyję. – Powiedział to zabawnym tonem i z jeszcze zabawniejszą gestykulacją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś księdzem, czyż nie!? Musisz mnie ocalić! Jestem potężną upadłą anielicą! Ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie potrzeba mi przełożonej, która przegrywa wobec takich gnid jak diabły. Jesteś ładna, fakt, ale w twoich planach jest wiele luk, a ty nie za bardzo nie myślisz trzeźwo. Jedyną rzeczą, do której możesz się przydać, jest walenie konia. Zatem przepadnij już. Cóż, upadły anioł, który jest porzucony przez Boga, nie idzie do nieba ani piekła, tylko obraca się w nicość. Może to nauczy cię czegoś? Och, no tak, to niemożliwe, ponieważ nic po tobie nie zostanie. Namusan&amp;lt;ref name=&amp;quot;namusan&amp;quot;&amp;gt;Buddyjski odpowiednik na słowo „amen”.&amp;lt;/ref&amp;gt;. Zaraz, czy to nie buddyzm? A tak, już nie jestem chrześcijaninem. Ale ze mnie niegrzeczny chłopiec! Hahahaha!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po tych słowach skierował swój wzrok gdzieindziej, jakby stracił zainteresowanie Reynalle, która wydawała się być zdesperowana. Wyglądała żałośnie. Czy to była ta sama upadła anielica, która jeszcze nie tak dawno siała postrach? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Freed uśmiechnął się i skierował swój wzrok na mnie. Co? Na mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, Ise-kun. Masz naprawdę wspaniałą zdolność. Zainteresowałem się tobą jeszcze bardziej. Jesteś tak bardzo wart zabicia! Z całą pewnością znajdziesz się w mojej liście „Top Pięć diabłów do odstrzału”, więc bądź przygotowany, okay? Kiedy będzie nam dane spotkać się raz jeszcze, stoczmy romantyczną walkę na śmierć i życie, dobrze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Dreszcze przebiegły po moich plecach. Ten koleś się uśmiechał, ale mówił takie potworne rzeczy. Było to wyzwanie skierowane w moją stronę. Nie, bardziej informacja o planowanym zabiciu mnie.&lt;br /&gt;
– No to narka! Papa! Pamiętaj, żeby umyć zęby! – Zniknął zaraz po tym, jak pokiwał ręką. Był szybki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W głębi siebie czułem, że spotkam się z nim ponownie. Nie było to przeczucie, lecz coś znacznie dziwniejszego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz, upadło anielico Reynalle – Buchou powróciła do wcześniejszej rozmowy – która zostałaś porzucona przez własnego podwładnego. Żałosne. – W jej głosie nie było najmniejszego współczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reynalle zaczęła się trząść. Może było mi trochę przykro, ponieważ była ona mają ex-dziewczyną, Yuumą-chan. Cóż, to również było częścią jej chorego planu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzała się na mnie. Jej oczy były pełne smutku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun! Proszę, pomóż mi! – Jej głos brzmiał jak głos Yuumy-chan, którą zapamiętałem. – Ten diabeł próbuje mnie zabić! Kocham cię! Tak bardzo cię kocham! Pokonajmy tego demona wspólnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Zaczęła zachowywać się jak Yuuma-chan i poprosiła mnie o pomoc, a z jej oczu lał się potok łez.&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
Byłem taki głupi, że ci współczułem, Yuuma-chan. Nie, upadła anielico…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Żegnaj, moja miłości – powiedziałem. – Buchou, ja już nie mogę… Jeśli możesz…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po usłyszeniu tego, Reynalle zastygła w bezruchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Nie waż się kusić mojego śliczniutkiego sługę. Zniknij.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;BUUUUCH!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Magiczna kula wystrzelona przez Buchou zlikwidowała raz na zawsze upadłego anioła. Jedynym co pozostało, było dziwne uczucie oraz czarne pióra, które latały po całym kościele. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 6===&lt;br /&gt;
Zielone światło unosiło się nad ziemią. Był to Sacred Gear Asi. Został uwolniony po tym, jak Reynalle zginęła. Ciepło światło spływało na mnie. Buchou złapała je w swoją dłoń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No, oddajmy to Asi Argento-san – powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale przecież… Asia… – odpowiedziałem smutnym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Asia nie mogła zostać wskrzeszona, ponieważ nie udało mi się jej uratować. Obiecałem ją chronić! Przyrzekłem, że pomogę jej! Mimo że pokonałem upadłego anioła, nie byłem w stanie jej ocalić. Wyszło na to, że przychodzenie tutaj było bezcelowe… Nie, to byłoby zniewagą dla moich towarzyszy. Walczyli za mnie i za Asię, a nie otrzymali w zamian nic.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Buchou, wszyscy, dziękuję wam za to, że walczyliście, jednak mimo waszej pomocy Asia jest…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, jak myślisz, co to jest? – przerwała mi. [[Image:HSDxD_vol_01_286.jpg|thumb|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjęła coś z kieszeni. Coś czerwonego… jak krew. Był to pionek szachowy, który kolorem przypominał włosy Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co to? – zapytałem zdezorientowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, to jest Goniec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co takiego? – Zadałem głupie pytanie, ponieważ zaskoczyła mnie swoją odpowiedzią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kiedy indziej opowiem ci o tym, ale każdy diabeł z parostwem otrzymuje zestaw piętnastu pionków szachowych, w skład którego wchodzi osiem Pionów, dwóch Skoczków, dwóch Gońców, dwie Wieża oraz jedna Królowa, podobnie jak w normalnej grze. Zużyłam już jednego Gońca, lecz wciąż mam drugiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Podeszła do Asi, trzymając w dłoni ten czerwony pionek. Położyła go na jej piersiach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Funkcją Gońca jest wspieranie pozostałych. Moc tej dziewczyny może nam się przydać. Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło, ale wskrzeszę ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkarłat mocy otoczył ciało Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Rias Gremory, rozkazuję ci, Asiu Argento, powrócić do życia i odrodzić się jako służąca moja oraz diabeł. Niechaj moja moc wskrzesi cię. Bądźże, mój Gońcu, obdarowana nowym życiem i uszczęśliwiona!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	Czerwony pionek zaświecił i przeniknął do wnętrza Asi. W tym samym momencie zielone światło zostało wciągnięte przez ciało Asi. Buchou przestała używać swojej magii po tym, jak pionek i Sacred Gear znalazły się w Asi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou westchnęła. Spojrzałem na nią z oszołomieniem. Po krótkiej chwili milczenia Asia otworzyła oczy. Nie mogłem opanować się od płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co? – zabrzmiał jej głos.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos, którego byłem pewien nigdy więcej nie usłyszeć. Rias-buchou uśmiechnęła się ciepło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wskrzesiłam ją, ponieważ chciałam jej moc. Fufufu, Ise, od teraz znajduje się ona pod twoją opieką. Można powiedzieć, że jesteś jej starszym kolegą po fachu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia podniosła się. Rozejrzała się wkoło, a jej wzrok zatrzymał się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– … Ise-san? – zapytała niepewnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytuliłem ją, a na jej twarzy malowała się pytająca mina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wracajmy do domu, Asiu.&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD - Tom 1 rozdzial 3|rozdziału III]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD_-_Tom_1_rozdzial_5|rozdziału V]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=177834</id>
		<title>High School DxD (Polski)</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_(Polski)&amp;diff=177834"/>
		<updated>2012-08-13T20:43:21Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Tom 10 - Lwie serce szkolnego festiwalu */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;[[Image:DxDV1Cover.png|300px|thumb|Okładka pierwszego tomu High School DxD]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;High School DxD&#039;&#039;&#039; (ハイスクールD×D, &#039;&#039;Haisukūru D×D&#039;&#039;) to japońska light novel autorstwa Ichieia Ishibumia, ilustrowana przez Miyama-Zero. Publikuje ją Fujimi Shobo pod banderą Fujimi Fantasia Bunko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Serię High School DxD można znaleźć również w następujących językach:&lt;br /&gt;
*[[High School DxD|English (angielski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Bahasa Indonesia)|Bahasa Indonesia (indonezyjski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Français)|Français (francuski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Български)|Български (bułgarski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Español)|Español (hiszpański)]]&lt;br /&gt;
*[[High_School_DxD_(Italian)|Italiano (włoski)]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD (Deutsch)|Deutsch (niemiecki)]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;br /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Streszczenie fabuły==&lt;br /&gt;
Ja, Hyoudou Issei, jestem uczniem drugiej klasy liceum i tyle lat, ile stąpam już po ziemi, równa się czasowi, ile nie mam dziewczyny. Jednak komuś takiemu jak ja wreszcie to się udało! Sorki, chłopaki, wkroczę na ścieżkę dorosłości przed wami! – Tak przynajmniej powinno być, ale dlaczego zostałem zabity przez swoją dziewczynę!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie udało mi się jeszcze niczego zrobić! Czy na tym świecie nie ma żadnego Boga!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A osobą, która mnie ocaliła, jest najpiękniejsza dziewczyna ze szkoły, Rias Gremory-senpai. Poznałem od niej, która nie jest Bogiem, ale diabłem, szokującą prawdę: „Zostałeś wskrzeszony jako diabeł! Pracuj pod moją komendą!”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będąc zwabionym przez piersi Senpai i to, jak się ze mną obchodziła, moje życie jako diabeł rozpoczęło się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem połączenie komediowej Akademii Miłości i bitew fantasy, w towarzystwie agresji i zachcianek świata, właśnie się zaczyna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;--Zaczerpnięte z tomu pierwszego.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Występujące postaci==&lt;br /&gt;
{| class=&amp;quot;collapsible collapsed&amp;quot; style=&amp;quot;text-align:left; margin:5px 20px clear:both; font-size:100%; background:transparent; width:100%;&amp;quot;&lt;br /&gt;
! style=&amp;quot;background:#cee0f2;&amp;quot; align=&amp;quot;center&amp;quot;| &#039;&#039;&#039;UWAGA: PONIŻSZE TREŚCI MOGĄ ZAWIERAĆ SZCZEGÓŁY DOTYCZĄCE FABUŁY TEKSTU.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|&lt;br /&gt;
===Akademia Kuou===&lt;br /&gt;
====Klub Okultystyczny====&lt;br /&gt;
&amp;lt;div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Issei Hyoudou&#039;&#039;&#039; (兵藤 一誠, &#039;&#039;Hyōdō Issei&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Pawn-Ise.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon -&amp;gt; średnioklasowy (wcześniej człowiek)/Pion&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Boosted Gear (Longinus)- zwiększa dwukrotnie moc użytkownika co dziesięć sekund -&amp;gt; Zbroja łuskowa Boosted Gear (Łamacz Ładu) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Ascalon&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Dress-Break - rozdziera ubrania na ciałach kobiet, &#039;poligoctwo&#039; - rozumienie wszelkich języków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczeń drugiej klasy liceum. Głupek i zboczeniec. Typowy uczeń żyjący w typowej rodzinie, ale jest posiadaczem Sacred Gear &amp;quot;Boosted Gear&amp;quot;, który jest zaliczany do jednych z najpotężniejszych. Został zabity przez swoją pierwszą dziewczynę, która była w rzeczywistości upadłym aniołem, i został przywrócony do życia jako demon oraz podwładny Rias Gremory, jego nowej pani. Teraz jego celem jest zostanie królem Haremu poprzez zdobycie parostwa, choć sam nieświadomie przyciąga dziewczyny wokół siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rias Gremory&#039;&#039;&#039; (リアス・グレモリー, &#039;&#039;Guremori Riasu&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:King-Rias.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Wysokoklasowy demon (diabeł czystej krwi)/Król&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Moc zniszczenia (Power of destruction)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica trzeciej klasy liceum i jednocześnie najpiękniejsza dziewczyna w całej szkole. Pochodzi ze starego rodu diabłów czystej krwi, domu Gremory. Wysokoklasowy demon nazywany &amp;quot;Szkarłatną Księżniczką Zniszczenia&amp;quot;. Jej brat jest jednym z Szatańskiej Czwórki (Youndai-Maou), Lucyferem. Oboje posiadają moc zniszczenia. Wskrzesza Iseia jako swojego służącego po tym, jak znajduje go po spotkaniu z upadłym aniołem i stwierdzeniu, że jest w posiadaniu rzadkiego Sacred Gear. Uprzejma i delikatna dla swoich podwładnych, staje się zupełnie inną osobą podczas walki lub treningu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Asia Argento&#039;&#039;&#039; (アーシア・アルジェント, &#039;&#039;Arujennto Aashia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Asia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej człowiek)/Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Zmierzch Uzdrawiania - moc uzdrawiania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica drugiej klasy liceum. Początkowo siostra zakonna znana jako Święta Dziewica, sławna przez swoją moc uzdrawiania. Chowała się w sierocińcu, ale została zabrana przez Kościół, kiedy ten odkrył jej moc. Następnie wyrzucona z niego za uzdrowienie diabła, została przygarnięta przez ludzi powiązanych z upadłymi aniołami. Zaczęła mieszkać wraz z Iseiem po tym, jak została uwolniona z rąk upadłych aniołów. Jako osoba, która dorastała w Kościele, brak jej zdrowego rozsądku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Akeno Himejima&#039;&#039;&#039; (姫島 朱乃, &#039;&#039;Himejima Akeno&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Queen-Akeno.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon -&amp;gt; średnioklasowy (wcześniej człowiek/upadły anioł)/Królowa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Moc Świętych Błyskawic (Power of Holy-Lighting)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczęszcza do klasy trzeciej liceum i wspólnie z Rias należy do &amp;quot;Dwóch Wielkich Onee-sama&amp;quot; szkoły. Przez innych nazywana Najpotężniejszą Królową. Przyszła na świat jako owoc miłości ludzkiej matki i ojca, który był upadłym aniołem. Po śmierci rodzicielki została podwładną Rias. Jest wystarczająco bliską przyjaciółką Rias, aby nazywać ją prywatnie po imieniu, ale przy obecności innych zwraca się do niej Buchou i zachowuje stosunki sługa-mistrz. Uparcie odmawia wykorzystania swojej mocy światła, którą odziedziczyła po ojcu, i używa jej dopiero po namowie Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Yuuto Kiba&#039;&#039;&#039; (木場 祐斗, &#039;&#039;Kiba Yuuto&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Kiba.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon -&amp;gt; średnioklasowy (wcześniej człowiek)/Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Narodziny miecza (Sword Birth) - pozwala użytkownikowi na stworzenie dowolnego oręża -&amp;gt; Miecz Zdrajcy (Sword of Betrayer) (Łamacz Ładu, podgatunek), Ostrze Kowala -&amp;gt; Glory Drag Trooper (Łamacz Ładu, podgatunek)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Cesarski Demoniczny Miecz Gram, Balmung, Nothung, Tyrfing oraz Dáinsleif.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest w drugiej klasie liceum. Sam ogłosił się najlepszym przyjacielem Iseia, a także szkolnym księciem przystojniaków. Był ofiarą projektu &amp;quot;Święty Miecz&amp;quot;, z którego jako jedyny wyszedł żywy. Stał się podwładnym Rias, kiedy ta ocaliła go od śmierci, ale poprzysiągł zemstę na tych, którzy potraktowali go jako królika doświadczalnego i przyczynili się do śmierci jego przyjaciół. Żywi także wielką nienawiść w stronę posiadaczy Świętych Mieczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Koneko Toujou&#039;&#039;&#039; (塔城 小猫, &#039;&#039;Tōjō Koneko&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Koneko.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej nekomata (stworzenie z mitologii japońskiej))/Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Sen-jutsu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uczennica pierwszej klasy liceum. Pierwotnie była wykorzystywana przez inne demony po tym jak jej siostra, Kuroka, zabiła swojego pana. Maou, Lucyfer, ochronił ją i zostawił pod opieką swojej siostry, Rias, i tym samym Koneko stała się jej podwładną. Odmawiała użycia mocy sen-jutsu, ponieważ nie chciała upodabniać się do swojej siostry. Przezwyciężyła swoją moc wraz z Akeno po tym, jak Ise pokonał ją swoją własną mocą. Nie okazuje żadnych emocji i wciąż dogryza Iseiowi, gdy ten tylko pomyśli o czymś nieprzyzwoitym. Największą troską obdarza swoich towarzyszy, gdy ci wpakują się w jakieś tarapaty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Xenovia&#039;&#039;&#039; (ゼノヴィア, &#039;&#039;Zenovia&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Knight-Zenovia.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej człowiek)/Skoczek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Excalibur Zniszczenia, Święty Miecz Durandal -&amp;gt; Ex-Durandal&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest użytkownikiem Świętego Miecza i została wysłana przez Kościół wraz z Iriną w celu odzyskania lub zniszczenia skradzionych Excaliburów. Po dowiedzeniu się, że biblijny Bóg umarł dawno temu, postanawia dołączyć do Klubu Okultystycznego jako służąca Rias. Kiedy tylko może, próbuje uwieść Iseia, ponieważ chce narodzić zdrowe i silne dziecko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Gasper Vladi&#039;&#039;&#039; (ギャスパー・ヴラディ, &#039;&#039;Bulade Gyasupa&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Bishop-Gasper.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej człowiek/wampir)/Goniec&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sacred Gear: Zabroniony Widok Balor (Forbidden Balor View)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pół-wampir, mężczyzna-transwestyta, który jest w posiadaniu mocy zatrzymywania czasu poprzez spojrzenie, jednak nie jest w stanie tego kontrolować. Powiązany z Rias przez rozkaz starszych, aż do momentu, kiedy Rias dorośnie wystarczająco, aby móc sprawować nad nim kontrolę. Wciąż nie jest w stanie całkowicie zapanować nad swoimi mocami, ale może zwiększyć kontrolę poprzez wypicie dużej ilości krwi Iseia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Rossweisse&#039;&#039;&#039; (ロスヴァイセ, &#039;&#039;Rosuvaise&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Tank-Rossweisse.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Niskoklasowy demon (wcześniej walkiria)/Wieża&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Umiejętności: Norwerska magia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierwotnie strażnik Odyna. Po walce z Lokim i Fenrirem, Odyn pozostawił ją w rodzimym miasteczku Iseia. Została przekonana przez Rias do zostania jej sługą. W Akademii Kuou pełni rolę nauczycielki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Irina Shidou&#039;&#039;&#039; (紫藤イリナ, &#039;&#039;Shidō Irina&#039;&#039;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[File:Ace-Irina.jpg|left|]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ranga/Rola: Anioł (wcześniej człowiek)/As&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oręż: Excalibur Naśladowania (Excalibur Mimic), seryjnie tworzone demoniczne miecze&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest partnerem zawodowym Xenovii i koleżanką Iseia z dzieciństwa. Po odkryciu faktu, że biblijny Bóg jest martwy, nadal podąża za nauczaniem Kościoła i pozostaje pod bezpośrednią kontrolą Michała. Zakochała się w Iseiu i wielkim zaskoczeniem było dla niej to, że został diabłem. Pomimo tej skazy są nadal przyjaciółmi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;div style=&amp;quot;float: left; width:42%; margin: 5px 20px;&amp;quot;&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;br style=&amp;quot;clear: both;&amp;quot; /&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/div&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Tłumaczenie==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
=== [[High School DxD:Registration Page|Rezerwacja]] ===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Osoby chętne do tłumaczenia tej serii na język polski są proszone o wpis na [[High School DxD: Rezerwacja|tej]] stronie.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Standardy===&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Każdy rozdział (już po naniesieniu poprawek) musi spełniać ogólne wytyczne.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
*[[Format_guideline|General Format/Style Guideline]]&lt;br /&gt;
*[[High School DxD: Names and Terminology Guidelines]]&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;Wszystkie redakcje tłumaczenia mają być w języku polskim.&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;Jeżeli podczas czytania tekstu zauważysz jakiś błąd - popraw go. Mimo redakcji nie można wyłapać wszystkiego.&#039;&#039;&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;big&amp;gt;&#039;&#039;&#039;UWAGA: zauważono zastępowanie japońskich i angielskich zwrotów polskim tłumaczeniem. Bardzo proszę tak nie czynić.&#039;&#039;&#039;&amp;lt;/big&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Aktualizacje==&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;11 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział drugi tomu piątego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;4 sierpnia 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział drugi tomu ósmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;22 lipca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział pierwszy tomu czwartego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;28 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział trzeci tomu ósmego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;25 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział pierwszy tomu piątego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;21 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział pierwszy tomu ósmego &lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;17 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział szósty, siódmy i posłowie tomu drugiego; tłumaczenie drugiego woluminu dobiegło końca&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;14 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany rozdział piąty tomu drugiego&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;11 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - zostały dodane ostatnie dwa rozdziały i posłowie tomu trzeciego; tłumaczenie trzeciego woluminu dobiegło końca&lt;br /&gt;
*&#039;&#039;&#039;10 czerwca 2012&#039;&#039;&#039; - został dodany prolog i cztery rozdziały tomu trzeciego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniejsze aktualizacje można zobaczyć na [[High School DxD PL aktualizacje|tej]] stronie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; autorstwa Ichieia Ishibumia==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 1|Tom 1 - Diabły starej szkoły]] – ([http://www.mediafire.com/?1g42cbst2g02h3f Wersja PDF])===  &lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 1 Med.jpg|thumb|right||130px]]                                                                          &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 Ilustracje|Ilustracje]]                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 prolog|Żywot 0]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 1|Żywot 1: Koniec bycia człowiekiem]]                         &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 2|Żywot 2: Początki diabłostwa]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 3|Żywot 3: Mam przyjaciela]]                                        &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 4|Żywot 4: Ocalę cię, przyjacielu!]]                                       &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 rozdzial 5|Nowy żywot]]                                                   &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 1 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 2|Tom 2 - Szkoła Bojowa Feniksa ]] – ([http://www.mediafire.com/view/?i7xdgb7z6kz9872 Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 2 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 Ilustracje|Ilustracje]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 1|Żywot 1: Moja praca jako demon]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 2|Żywot 2: Stawaj do walki!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 3|Żywot 3: Trening czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 4|Żywot 4: Początek bitwy]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 5|Żywot 5: Zasługi na polu bitwy]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Szach mat|Szach mat]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 6|Żywot ∞ vs Moc ∞: Przybyłem, aby spełnić obietnicę!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ojciec x Ojciec|Ojciec x Ojciec]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 2 Ostatni pocałunek|Ostatni pocałunek]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 rozdzial 7|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 2 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===[[High School DxD - Tom 3|Tom 3 - Excalibur z księżycowego boiska ]] – ([http://www.mediafire.com/?vd624503pa7ir2a Wersja PDF])===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 3 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 Ilustracje|Ilustracje]]  &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 prolog|Żywot 0]]    &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 1|Żywot 1: Czas na rozgrzewkę, Klubie!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Zemsta skoczka|Zemsta skoczka]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 2|Żywot 2: Święty Miecz przybył]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 3|Żywot 3: Plan zniszczenia Świętego Miecza!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 4|Żywot 4: Naprzód, Klubie Okultystyczny!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal|Nowy Skoczek &amp;amp; nowy rywal]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 3 Przyjaciele|Przyjaciele]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 3 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 4 - Wampir z zamkniętej klasy===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 4 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 1|Żywot 1: Wakacje! Kostiumy kąpielowe! Jestem w tarapatach?]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 2|Żywot 2: Klasowe obserwacje czas zacząć]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 3|Żywot 3: Mam kouhai]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 1|Grigori 1]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 4|Żywot 4: Spotkanie VIPów rozpoczęło się!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Khaos|Drużyna Chaosu]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 5|Żywot 5: Walijski Smok i Smok Zguby]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Koniec przedstawienia|Koniec przedstawienia]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 6|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Grigori 2|Grigori 2]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 4 Valhalla|Valhalla]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 rozdzial 7|Specjalny żywot]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 4 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 5 - Koci demon zaświatowego kampusu===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 5 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 Ilustracje|Ilustracje]] &lt;br /&gt;
::*[[High school DxD Tom 5 - prolog|Żywot 0]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 1|Żywot 1: Są wakacje, jedźmy do Zaświatów!]] &lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 2|Żywot 2: Spotkanie młodych diabłów!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 3|Żywot 3: Smok i kot!]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - Odyn|Odyn]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 4|Żywot 4: Buchou vs Kaichou: Pierwsza połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - Walc|Walc]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 5|Żywot 5: Buchou vs Kaichou: Druga połowa]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - VIP|VIP]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - Koniec gry|Koniec gry]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 5 - ZWYCIĘŻYNI|ZWYCIĘŻYNI]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - rozdzial 6|Ponowne zjednoczenie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 5 - poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 6 - Świętość za salą gimnastyczną===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 6 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*Ilustracje&lt;br /&gt;
::*Żywot 0&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Drugi semestr zaczął się!&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Zmartwienia Asi-chan&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Wielka Bitwa!&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Kocham Cię&lt;br /&gt;
::*Żywot 5: Wspaniała Czerwień&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===Tom 7 - A po szkole... Ragnarok===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 7 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*Ilustracje&lt;br /&gt;
::*Żywot 0&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Spokój jest najlepszy&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Przybycie gównianego gościa z północy&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Wspólna armia!&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Dwa Niebiańskie Smoki vs bóg zła, Loki!&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===Tom 8 - Diabelska robota===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 8 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 1|Żywot 1: Diabelska robota]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 2|Żywot 2: Wymagania chowańców]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 3|Żywot 3: Wspomnienia cycków]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 4|Żywot 4: Cycki tenisa]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 5|Żywot 5: Piekielny nauczyciel Azazel]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 6|Żywot 6: Trzystu Ise]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 rozdzial 7|Dodatkowy żywot: Zabawa rodziny Gremory]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 8 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 9 - Pandemonium na wycieczce szkolnej===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 9 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 prolog|Żywot 0]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 1|Żywot 1: Tak, jeźdźmy do Kioto!]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 2|Żywot 2: Przybycie do Kioto]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 3|Żywot 3: Grupa bohaterów przybyła]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 4|Żywot 4: Wielkie spotkanie, Dom Gremory vs Frakcja Bohaterów! W Kioto]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Maven|Maven]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 rozdzial 5|Nowy żywot]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Boss x Boss|Boss x Boss]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Vali Lucyfer|Vali Lucyfer]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bael|Bael]]&lt;br /&gt;
::**[[High School DxD - Tom 9 Bohaterowie|Bohaterowie]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 9 poslowie|Posłowie]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 10 - Lwie serce szkolnego festiwalu===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 10 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*[[High School DxD - Tom 10 Ilustracje|Ilustracje]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 0&lt;br /&gt;
::*Żywot 1: Przygotowania na szkolny festiwal!&lt;br /&gt;
::*Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane&lt;br /&gt;
::*Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów!&lt;br /&gt;
::*Żywot 4: Bycie podwładnym Rias Gremory&lt;br /&gt;
::**Pion&lt;br /&gt;
::*Żywot MAX vs Człowiek Mocy (Sekiryutei) vs Człowiek (Shishiou)&lt;br /&gt;
::*Żywot MAXIMUM VS Szkarłat Mocy i Czerwień&lt;br /&gt;
::**Cesarz&lt;br /&gt;
::**Lwie serce&lt;br /&gt;
::**Indra&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot&lt;br /&gt;
::**Dodatkowy żywot: Marzenie, które się nie spełniło i marzenie, które się spełnilo&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 11 - Uroboros i Test końcowy===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 11 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*Ilustracje&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 &lt;br /&gt;
::*Żywot 1&lt;br /&gt;
::*Żywot 2&lt;br /&gt;
::*Żywot 3&lt;br /&gt;
::*Żywot 4&lt;br /&gt;
::*Życie...&lt;br /&gt;
::*Stracone życie&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
===Tom 12 - Bohaterowie tutoringu===&lt;br /&gt;
[[Image:High School DxD Vol 12 Med.jpg|thumb|right||130px]]&lt;br /&gt;
::*Ilustracje&lt;br /&gt;
::*Żywot 3&lt;br /&gt;
::*Żywot 2&lt;br /&gt;
::**Granica międzywymiarowa&lt;br /&gt;
::**Szatan&lt;br /&gt;
::*Żywot -1&lt;br /&gt;
::*Żywot 0&lt;br /&gt;
::*Żywot 1&lt;br /&gt;
::**Azazel&lt;br /&gt;
::**Bohater...?&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot&lt;br /&gt;
::*Posłowie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Dragon Magazine===&lt;br /&gt;
{| style=&amp;quot;width: 100%&amp;quot;&lt;br /&gt;
::*Listopad 2008&lt;br /&gt;
::*Styczeń 2009&lt;br /&gt;
::*Marzec 2009&lt;br /&gt;
::*Maj 2009&lt;br /&gt;
::*Lipiec 2009&lt;br /&gt;
::*Wrzesień 2009&lt;br /&gt;
::*Listopad 2009&lt;br /&gt;
::*Styczeń 2010&lt;br /&gt;
::*Marzec 2010&lt;br /&gt;
::*Maj 2010&lt;br /&gt;
::*Lipiec 2010&lt;br /&gt;
::*Wrzesień 2010&lt;br /&gt;
::*Listopad 2010&lt;br /&gt;
::*Styczeń 2011&lt;br /&gt;
::*Marzec 2011&lt;br /&gt;
::*Maj 2011&lt;br /&gt;
::*Lipiec 2011&lt;br /&gt;
::**EROKOME&lt;br /&gt;
::*Wrzesień 2011&lt;br /&gt;
::*Listopad 2011&lt;br /&gt;
::*Styczeń 2012&lt;br /&gt;
::*Marzec 2012&lt;br /&gt;
::*Maj 2012&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Przy projekcie pracują==&lt;br /&gt;
*Administrator oryginalnej (anglojęzycznej) wersji projektu: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
*Nadzorujący projekt: [[user:Code-Zero|Code-Zero]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tłumacze===&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
*Nightwing&lt;br /&gt;
*[[user:BananowyJE|BananowyJE]]&lt;br /&gt;
*Mojzes&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Edytorzy===&lt;br /&gt;
*[[user:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&#039;&#039;Osoby, które są zainteresowane tłumaczeniem na polski, bądź zajmowaniem się korektą tekstu, są proszone o kontakt z &#039;&#039;&#039;reddocksw&#039;&#039;&#039;.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Dotychczas wydano==&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D1 旧校舎のディアボロス (20 września, 2008 ISBN 978-4829133262)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D2 戦闘校舎のフェニックス (20 grudnia, 2008 ISBN 978-4829133583)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D3 月光校庭のエクスカリバー (20 kwietnia, 2009 ISBN 978-4829133910)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D4 停止教室のヴァンパイア (20 września, 2009 ISBN 978-4829134276)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D5 冥界合宿のヘルキャット (19 grudnia, 2009 ISBN 978-4829134702)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D6 体育館裏のホーリー (20 marca, 2010 ISBN 978-4829135006)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D7 放課後のラグナロク (17 lipca, 2010 ISBN 978-4829135402)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D8 アクマのおしごと (17 grudnia, 2010 ISBN 978-4829135938)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D9 修学旅行はパンデモニウム (20 kwietnia, 2011 ISBN 978-4829136287)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D10 学園祭のライオンハート (17 września, 2011 ISBN 978-4829136775)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D11 進級試験とウロボロス (20 stycznia, 2012 ISBN 978-4829137208)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D12 補習授業のヒーローズ (20 kwietnia, 2012 ISBN 978-4829137499)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (20 września, 2012)&lt;br /&gt;
**ハイスクールD×D13 イッセーＳＯＳ (Wydanie Limitowane - 20 września, 2012)&lt;br /&gt;
*ハイスクールD×D14 ??? (Zima 2012-2013)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Fujimi Fantasia Bunko]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_Ilustracje&amp;diff=177833</id>
		<title>High School DxD - Tom 10 Ilustracje</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_Ilustracje&amp;diff=177833"/>
		<updated>2012-08-13T20:39:24Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: Created page with &amp;quot;Poniżej znajdują się ilustracje, które były zamieszczone w dziesiątym tomie &amp;quot;High School DxD&amp;quot;.   &amp;lt;gallery&amp;gt; Image:high_school_dxd_v10_000a.jpg|&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;Okładka&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&amp;lt;br&amp;gt; Image:hi...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Poniżej znajdują się ilustracje, które były zamieszczone w dziesiątym tomie &amp;quot;High School DxD&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;gallery&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_000a.jpg|&#039;&#039;&#039;Okładka&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_000b.jpg&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_000c.jpg&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_000d.jpg&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_027.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 027&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_085.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 085&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_119.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 119&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_195.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 195&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_263.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 263&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_291.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 291&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Image:high_school_dxd_v10_373.jpg|&#039;&#039;&#039;Strona 373&#039;&#039;&#039;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/gallery&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High School DxD:Tom 9 poslowie|tomu Dziewiątego]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High School DxD|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High School DxD:Tom 9 prolog|prologu]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Pueblo&amp;diff=177830</id>
		<title>User:Pueblo</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=User:Pueblo&amp;diff=177830"/>
		<updated>2012-08-13T20:17:53Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: Created page with &amp;quot;Dotychczas przeważnie tłumaczyłem teksty piosenek, więc to jest dla mnie coś nowego. Zobaczymy co z tego wyniknie ;] gg: 2870221   mail :pueblo181@wp.pl&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Dotychczas przeważnie tłumaczyłem teksty piosenek, więc to jest dla mnie coś nowego.&lt;br /&gt;
Zobaczymy co z tego wyniknie ;]&lt;br /&gt;
gg: 2870221   mail :pueblo181@wp.pl&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:_Rezerwacja&amp;diff=177829</id>
		<title>High School DxD: Rezerwacja</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:_Rezerwacja&amp;diff=177829"/>
		<updated>2012-08-13T20:13:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Pueblo: /* Tom 10 */&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Zasady rezerwacji rozdziału są następujące:&lt;br /&gt;
*Musisz rezerwować sobie rozdział, nad którym chcesz pracować.&lt;br /&gt;
*Obowiązuje zasada &amp;quot;Kto pierwszy, ten lepszy&amp;quot;, dlatego jeżeli zamierzasz rozpocząć tłumaczenie - nie zwlekaj z tym i zarezerwuj sobie rozdział.&lt;br /&gt;
*Strona ta nie stanowi wiążącej umowy, dlatego jest dozwolona zmiana tłumacza danego rozdziału.&lt;br /&gt;
*Fragmenty, które nie były aktualizowane od dłuższego czasu, mogą zostać przejęte przez innego tłumacza. W takim przypadku proponuje się zaczęcie tłumaczenia od nowa w celu zachowania spójności tekstu, ale stare tłumaczenie pozostanie do czasu, aż nie pojawi się nowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Seria &#039;&#039;High School DxD&#039;&#039; ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 1===  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Posłowie [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 2===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 5 [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Szach mat [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Koniec gry [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot ∞ vs Moc [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Ojciec z ojcem [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Ostatni pocałunek [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Posłowie [[User:reddocksw|reddocksw]] &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 3===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Zemsta skoczka Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Nowy skoczek &amp;amp; nowy rywal Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Przyjaciele Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Posłowie Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 4===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 [[User:reddocksw|reddocksw]]   &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 [[User:reddocksw|reddocksw]]   &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 5 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Specjalny żywot [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Posłowie [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 5===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 BananowyJE &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 BananowyJE &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 BananowyJE &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Odyn BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Walc BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Żywot 5 BananowyJE&lt;br /&gt;
::*VIP BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Koniec gry BananowyJE&lt;br /&gt;
::*ZWYCIĘŻYNI BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Ponowne zjednoczenie  BananowyJE&lt;br /&gt;
::*Zjednoczenie BananowyJE&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 6===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Żywot 1 BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Żywot 2 BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Żywot 3 BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Żywot 4 BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Żywot 5 BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Nowy żywot BananowyJE &lt;br /&gt;
::*Posłowie BananowyJE&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 7===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot Nightwing&lt;br /&gt;
::*Posłowie Nightwing&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 8===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Żywot 5 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Żywot 6 Nightwing&lt;br /&gt;
::*Specjalny żywot Nightwing &#039;&#039;&#039;Ukończono&#039;&#039;&#039;&lt;br /&gt;
::*Posłowie Nightwing&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 9===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 Mojzses&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 Mojzses&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 Mojzses&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 Mojzses&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 Mojzses&lt;br /&gt;
::*Maven Mojzses&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot Mojzses&lt;br /&gt;
::*Boss z bossem Mojzses&lt;br /&gt;
::*Vali Lucyfer Mojzses&lt;br /&gt;
::*Bael Mojzses&lt;br /&gt;
::*Bohaterowie Mojzses&lt;br /&gt;
::*Posłowie Mojzses&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 10===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 [[User:Pueblo|Pueblo]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot MAX VS Moc [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot MAXIMUM VS Moc　[[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Nowy　żywot [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Dodatkowy żywot [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Posłowie [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 11===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot 0 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 1 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 2 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 3 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot 4 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Życie... [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Stracone życie [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Posłowie [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Tom 12===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
::*Żywot -3 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot -2 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Granica międzywymiarowa  [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Szatan [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywot -1 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywo 0 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Żywo 1 [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Azazel [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Bohater...?  [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Nowy żywot [[User:reddocksw|reddocksw]]&lt;br /&gt;
::*Posłowie [[User:reddocksw|reddocksw]]&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[High School DxD (Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Registration Page]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Pueblo</name></author>
	</entry>
</feed>