<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Bakemonogatari%2FKizumonogatari_PL%2FCh2</id>
	<title>Bakemonogatari/Kizumonogatari PL/Ch2 - Revision history</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Bakemonogatari%2FKizumonogatari_PL%2FCh2"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;action=history"/>
	<updated>2026-05-05T03:30:22Z</updated>
	<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236516&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nonlly: /* Wampir Koyomi: Rozdział Drugi */</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236516&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2013-03-24T20:23:47Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;&lt;span class=&quot;autocomment&quot;&gt;Wampir Koyomi: Rozdział Drugi&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;a href=&quot;//www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;amp;diff=236516&amp;amp;oldid=236515&quot;&gt;Show changes&lt;/a&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236515&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nonlly: translation</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch2&amp;diff=236515&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2013-03-24T20:19:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;translation&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;===Wampir Koyomi: Rozdział Drugi===&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zawrzesz przyjaźń, staniesz się słabym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że powiedziałem coś w tym stylu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było w sobotę 25-ego marca, tuż przed wiosenną przerwą, w dniu ceremonii zakończenia. Spacerowałem bez celu w okolicy szkoły, do której uczęszczam, Prywatnego Liceum Naoetsu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie należę do żadnych szkolnych klubów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był bezcelowy, relaksujący spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byłem w najlepszym nastroju z powodu rozpoczynających się jutro wiosennych ferii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak samo jest z letnimi feriami, zimowymi feriami czy złotym tygodniem. Długie przerwy są dla uczniów szczególnym powodem do radości. Nawet ja się cieszyłem, ponieważ skończył się trzeci semestr i nadeszła wiosenna przerwa, jednak miałem przez to zdecydowanie za dużo wolnego czasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W szczególności dlatego, że nie było zadania domowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu nie chcę zostawać w domu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ceremonia zakończenia dobiegła końca, wzięliśmy nasze świadectwa, klasa rozeszła się z &amp;quot;do zobaczenia w nowym semestrze&amp;quot; i na tym się zatrzymując, nie chcę wracać prosto do domu. Z drugiej strony nie mam dokąd pójść, więc wałęsam się po szkole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam nic do roboty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To bardziej zabijanie czasu niż nudy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdą jest, że chociaż dojeżdżam do szkoły rowerem, sam rower nadal znajdował się na parkingu. To był znak, że nie chciałem jeszcze wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój spacer to tylko spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem żadnym atletą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrze mógłbym zabijać czas w szkole, ale z pewnego powodu siedzenie w szkole było tak samo trudne jak siedzenie w domu. Chociaż było to popołudnie w dzień ceremonii zamknięcia, wielu ludzi udzielało się w szkolnych klubach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie lubię, gdy ludzie tak ciężko pracują.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mówię, że nasza szkoła jakoś strasznie wielbi klubowe aktywności. Wyjątkiem jest żeński klub koszykówki, do którego dołączył potwornie zdolny żółtociób — rok temu została zapisana do tej szkoły przez jakąś pomyłkę. Mimo to &amp;quot;najważniejsze jest uczestnictwo&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej sytuacji, chociaż to nie był prawdziwy powód, spacerowałem po terenie szkoły. Zacząłem się zastanawiać, czy nie wziąć roweru i nie pojechać do domu — mimo wszystko zgłodniałem — jednak niespodziewanie spostrzegłem pewną osobę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ był to początek wiosennej przerwy, ciężko mi było zdecydować, czy była to jeszcze druga czy już trzecia klasa, ale mniejsza z tym, popularna uczennica z tego samego roku co ja — Hanekawa Tsubasa — szła naprzeciwko mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się, dlaczego trzymała ręce z tyłu głowy, pewnie zaplatała włosy. Zwykle wiąże je w jeden warkocz (ostatnio rzadko się je widuje), a grzywkę zostawia rozpuszczoną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała na sobie szkolny mundurek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór w ogóle się nie zmienił. Spódnica 10 centymetrów poniżej kolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czarna chustka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na bluzkę miała narzucony sweter, który był częścią szkolnego mundurka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego częścią były też białe skarpetki i buty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląd wzorowej uczennicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu nią była.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór nad wzory, przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem w innej klasie niż ona przez dwa lata, z tego powodu pewnie mnie nie zna, ale trochę o niej słyszałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie kręcą mnie plotki, więc słyszałem tylko połowę historii, ale i tak wydaje się niesamowitą przewodniczącą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem pewien, że zostanie nią także w trzeciej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I będzie zbierała doskonałe oceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwnie zabrzmi, ale wydaje się nieludzko inteligenta. Zdobycie najwyższych ocen to dla niej pestka. To normalne, że zawsze znajdzie się ktoś z najwyższym wynikiem, ale Hanekawa Tsubasa utrzymuje się na szczycie od dwóch lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż przed dostaniem się do Liceum Naoetsu radziłem sobie całkiem dobrze, tutaj w mgnieniu oka stawałem się matołem, a sekundę później byłem nim w pełnej okazałości. Między mną a nią jest ogromna przepaść, jesteśmy przeciwieństwami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natychmiast przykuła moją uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ byliśmy w innej klasie, chociaż ją znałem, nie widywałem jej za często. To spotkanie mnie zaskoczyło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądało na to, że wychodziła ze szkoły. Cały czas szwędałem się w pobliżu, więc to nie dziwne, że ją zobaczyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naturalnie Hanekawa nie była świadoma mojej obecności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była wyłącznie skupiona na zaplataniu włosów, jakbym nie znajdował się w polu jej widzenia. Cóż, nawet jakbym się znajdował, nie jesteśmy na tyle blisko, aby na siebie skinąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hahahaha.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka wzorowa uczennica jak Hanekawa z pewnością nienawidziłaby lekkomyślnie żyjącego człowieka jakim jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona jest poważna a ja frywolny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej żeby mnie nie znała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu się mińmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szedłem tym samym tempem, jakby udając, że jej nie zauważyłem. Zostało nam pięć kroków, aby się minąć. Wtedy to się stało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie nie zapomnę tego momentu do końca życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez żadnego ostrzeżenia, z naprzeciwka dmuchnął wiatr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niechcący sapnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przednia część trochę długiej, 10 cm poniżej kolan, fałdowanej spódnicy Hanekawy uniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W normalnych warunkach, szybkim refleksem przycisnęłaby ją do dołu, ale trafiła na zły moment. Obie jej ręce znajdowały się za nią, pracując nad skomplikowanym zadaniem zaplecenia warkocza. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, jakby przybierała fajną pozę z rękami założonymi za głowę. Tak to wyglądało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takiej sytuacji jej spódnica uniosła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko pod nią stało się wyraźnie widoczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bielizna nie była w żaden sposób krzykliwa, jednak była tak elegancka, że nie sposób było oderwać od niej wzroku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była czysta, nieskazitelna biel.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcale nie była sugestywna, przykrywała dość sporo ciała. Miała wysoki stan i wykonana była z grubego materiału — absolutnie nic lubieżnego. W tym względzie można by powiedzieć, że brakowało jej seksapilu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak czułem olśniewający blask bieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie była ona do końca gładka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W środkowej części znajdowała się skomplikowana konstrukcja wyhaftowana białą nicią na białym tle — o ile wiem były na niej kwiaty. Ten wzór, symetryczny po obu jego stronach, znakomicie równoważył całą bieliznę, a górna, centralna część haftu ozdobiona została małą wstążką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta wstążka dodatkowo potęgowała wrażenie tego wszystkiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, tuż nad małą kokardką, widoczny był jej brzuch i całkiem śliczny pępek. Spódnica podniosła się tak wyraźnie, że nawet te części zostały niestosownie wyeksponowane. Dało się nawet zobaczyć obszycie bluzki, włożonej w tę spódnicę. Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak zmysłowe może być obszycie bluzki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podszewka spódnicy była dla mnie czymś nowym. Chociaż często je widziałem, nadal zdawały się być nienaruszalnym, nieznanym istnieniem. Myślę, że po raz pierwszy zrozumiałem strukturę ubrania, które nazywamy spódnicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najlepsze było to, że tylko jej przednia część się uniosła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czysta biel bielizny i jakby konkurujące z tą bielą jej okrągłe uda, zostały podkreślone przez głęboki błękit spódnicy w tle. Jej spódnica, dość długa w porównaniu z innymi dziewczynami, w tej sytuacji spełniała rolę kurtyny, uwydatniającej eleganckie dzieło sztuki, a jej fałdy czyniły wrażenie aksamitu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcowym rezultacie to wyglądało tak, jakby, przybierając pozę z rękami założonymi za głowę, chwaliła się przede mną swoją bielizną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa nie ruszyła się o milimetr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Była oszołomiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamarła z niemym wyrazem na twarzy, pozostając w tej pozie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślę, że to wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałem jednak wrażenie, że minęły godziny. Wydawało mi się, że widzę halucynacje, jakby moje życie miało się zaraz skończyć. Wcale nie przesadzam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aż zaschły mi oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dolna część jej ciała skradła moje spojrzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście rozumiem — oczywiście rozumiem, że w tej sytuacji z czystej grzeczności należało odwrócić wzrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet ja bym tak zrobił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym szedł na górę po schodach i była przede mną dziewczyna, przynajmniej skupiłbym spojrzenie na własnych nogach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie byłem na tyle doskonałym mężczyzną, aby zachować się tak w obliczu błogosławieństwa, które na mnie spadło, bez psychicznego przygotowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Figura Hanekawy prawdopodobnie wżarła się w moje siatkówki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym w tej chwili umarł i ktoś przeszczepił sobie moje gałki oczne, widziałby bieliznę Hanekawy do końca swojego życia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak wielkie wywarła na mnie wrażenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bielizna wzorowej uczennicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak długo będę jeszcze opisywał majtki wzorowej uczennicy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy doszedłem do zmysłów, spódnica Hanekawy wróciła już na swoje miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trwało tylko chwilkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa, nadal oniemiała — patrzyła na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gapiła się we mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest dobry czas na interakcje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co powinienem zrobić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— J-ja nic nie widziałem, okej?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiste kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa je zignorowała i nadal na mnie patrzyła. Dokończyła robienie warkocza, opuściła ręce i, chociaż było już za późno, przyklepała spódnicę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O wiele za późno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem na moment się odwróciła, jakby popatrzyła w niebo, ponownie skierowała wzrok na mnie i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hehehe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaśmiała się z tego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To twarda kobieta — tego się można było spodziewać po przewodniczącej wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co mam odpowiedzieć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Stuk, stuk, stuk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa podskoczyła do mnie ze złączonymi stopami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmniejszyła dystans z 10 kroków do około trzech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dość mała odległość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie ważne co o nich sądzisz, spódnice nie potrafią dobrze chronić tego, co chciałoby się ukryć. Może potrzebuję zapory w postaci getrów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— M-może...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dziwna metafora.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zatem jestem jak wirus?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na jej szczęście — o ile można tak powiedzieć — w pobliżu nikogo nie było, nawet licealistów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko ja i Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co oznacza, że tylko ja zobaczyłem jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta świadomość nieco podniosła moje ego, ale darujmy to sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Myślę, że w tej chwili zadziałało tu prawo Murphy&amp;#039;ego. Jeśli zwiążesz ręce za plecami, spódnica przed tobą poleci do góry — skupiasz się na tyłach, podczas gdy przód staje się słabym punktem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No... pewnie tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To niezręczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez względu na prawdziwe intencje Hanekawy, poczułem się w okrężny sposób skarcony. Czułem się winny za ujrzenie — chociaż niecelowo — &amp;quot;tego, co chciałoby się ukryć&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale i tak się uśmiecha...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie ciągnijmy tego dłużej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, nie przejmuj się tym. Skłamałem mówiąc, że nic nie widziałem, ale to był tylko zarys, niewyraźna sylwetka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu skłamałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widziałem tak wyraźnie, że to aż przerażające.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa przechyliła głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli wszystko zobaczyłeś, przyznaj się, wtedy poczuję się lżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— C-cóż, miałbym na tyle odwagi, aby się przyznać, ale nie chcę cię oszukiwać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem, więc nie możesz mnie oszukać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, przepraszam, że przeze mnie nie poczujesz się lżej. Myślę, że powinienem był skłamać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowa mężczyzny, który od początku tej rozmowy tylko łże. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydaje mi się, czy opis mojej spódnicy rozciąga się na około cztery strony?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To, to, to tylko twoja wyobraźnia. Do tego momentu opisywałem dość emocjonalną, piękną scenerię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem subtelne kłamstwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To ja już pójdę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, delikatnie unosząc rękę i pokazując Hanekawie, że nie chcę dłużej  kontynuować tej rozmowy, poszedłem przed siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szybkim tempem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ach, co się dzieje?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa prawdopodobnie zmierzała do domu, opowiadając po drodze swoim koleżankom, przez e-maila czy coś w tym stylu, o tym, jak zobaczyłem jej majtki. Nie sądzę, aby wzorowa uczennica zachowała się w ten sposób, ale najpewniej tak się zachowa, właśnie dlatego, że jest wzorową uczennicą. Hanekawa nie zna mojego imienia, ale... Chyba wie chociaż tyle, że jestem uczniem z tego samego roku co ona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwolniłem nieco kroku, a wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zaczekaj chwilę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos za mną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była Hanekawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co? Przybiegła za mną!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— W końcu cię dogoniłam. Strasznie szybko chodzisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Nie idziesz do domu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Ostatecznie pójdę, ale, Araragi-kun, dlaczego wracasz się do szkoły?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zna moje imię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam tabliczki z imieniem ani nic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, bo widzisz... idę po swój rower.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Och! Czyli jeździsz rowerem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Właściwie tak... bo wiesz, mój dom stoi daleko stąd-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, nie w tym rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie nie wiedziała, że dojeżdżam rowerem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Skąd znasz moje imię?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Dlaczego miałabym nie znać? Jesteśmy w tej samej szkole, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa powiedziała, jakby to było oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta sama szkoła mówisz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To brzmi, jakbyśmy byli w jednej klasie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Możesz mnie nie znać, Araragi-kun, ale ty jesteś dość popularny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem bez namysłu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To ty powinnaś być popularna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jestem tylko małym kamyczkiem na autostradzie Prywatnego Liceum Naoetsu. Nawet nie wiem czy ktokolwiek z mojej klasy potrafi wymówić moje pełne imię i nazwisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm? Coś nie tak, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun (阿良々木くん) pisze się przez &amp;#039;a&amp;#039; (&amp;#039;阿&amp;#039;), które jest &amp;#039;ka&amp;#039; (&amp;#039;可&amp;#039;) od &amp;#039;kanou&amp;#039; (可能 / możliwość), podwójne &amp;#039;ra&amp;#039; (&amp;#039;良&amp;#039;) od &amp;#039;ii ko&amp;#039; (良い子 / dobre dziecko), oraz &amp;#039;gi&amp;#039; (&amp;#039;木&amp;#039;) z &amp;#039;jumoku&amp;#039; (樹木 / drzewa i krzewy), a twoje pierwsze imię to &amp;#039;koyomi&amp;#039; (&amp;#039;暦&amp;#039;) od &amp;#039;toshitsuki no koyomi&amp;#039; (年月の暦 / roczny kalendarz), zgadza się? Czyli Araragi Koyomi-kun (阿良々木暦くん).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet wie jak zapisać moje imię i nazwisko w kanji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To jakieś żarty...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biorąc pod uwagę fakt, że wie jak się nazywam i pamięta moją twarz, gdyby posiadała Notatnik Śmierci&amp;lt;ref&amp;gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Death_Note&amp;lt;/ref&amp;gt; byłbym już martwy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż to samo tyczy się mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jesteś Hanekawa. Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wow! — wyglądała na bardzo zaskoczoną. — Niesamowite. Wiesz jak nazywa się ktoś taki jak ja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Na końcowym egzaminie pierwszego semestru drugiego roku ze wszystkich przedmiotów, wliczając wf i plastykę, popełniłaś błąd tylko w jednym pytaniu, Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? Hej... daj spokój! Skąd tyle wiesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze bardziej się zdumiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wygląda, jakby udawała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech...? Prześladujesz mnie, Araragi-kun? A może jestem zbyt przewrażliwiona?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Niezupełnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakimś sposobem nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest popularna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie myśli, że jest &amp;quot;normalna&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalna dziewczyna, tylko trochę za poważna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku czuje się niezręcznie, rozmawiając z takim celebrytą jak ja... być może także stałem się dość znany — jako osioł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie ma sensu tego przytaczać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Powiedzieli mi o tym przyjaciele z kosmosu — odpowiedziałem żartobliwie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co? Masz przyjaciół, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Najpierw zapytaj, czy kosmici istnieją!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedziałem osobie, którą dopiero co poznałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było niegrzeczne z jej strony, jednak nie miała złych intencji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Umm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sama to dostrzegła i poczuła się odrobinę skrępowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wydawało mi się, że jesteś typem samotnika, polegającym tylko na samym sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tacy super kolesie w ogóle istnieją?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że mnie zna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak nie tak dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak jak powiedziałaś, nie mam żadnych przyjaciół, a ty jesteś tak bardzo popularna, że znają cię nawet ludzie bez przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, przestań!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę wkurzyło Hanekawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówimy o dziewczynie, która po tym, jak jej spódnica wyraźnie się podwinęła, po prostu z zawstydzeniem się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie lubię tego typu żartów. Proszę, nie dokuczaj mi w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknąłem na to, gdyż sprzeciw mógłby zakończyć się kłótnią.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O ludzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na przejściu dla pieszych, znajdującym się naprzeciwko szkolnej bramy, było czerwone światło, więc zatrzymałem się — Hanekawa stała obok mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego za mną idzie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiła coś w szkole?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hej, Araragi-kun. — kiedy się nad tym zastanawiałem, Hanekawa przemówiła. — Wierzysz w wampiry, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O czym ona mówi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moment później olśniło mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta, udaje spokojną, ale w rzeczywistości jest zażenowana tym, że zobaczyłem jej bieliznę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dość oczywiste.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jestem nikim znanym, ale Hanekawa wie o mnie — w dodatku jakoś odkryła moje znajomości (to, że nie mam przyjaciół).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie nie słyszy zbyt pozytywnych plotek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje przypadkowe zerknięcie na je bieliznę pozostawiło plamę na jej reputacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podąża za mną, aby zająć się tym problemem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym wydarzeniu nie poszła w swoją stronę, idąc za mną i utrzymując rozmowę, bez wątpienia planuje nadpisać moje wspomnienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmpf.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś naiwna, wzorowa uczennico.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli zarzucisz jakimś dziwnym tematem o wampirach, nie wymarzę tego z pamięci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O co chodzi z tymi wampirami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy owak, jeśli to ma ją usatysfakcjonować, przedyskutuję z nią ten temat. Gdyby pomyśleć o tym jak o rekompensacie za zobaczenie jej majtek, poprawienie jej humoru tą daremną rozmową jest niczym wielkim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ostatnio chodziły pewne pogłoski, że w mieście jest wampir, więc nie należy chodzić po nocach samemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To trochę ogólnikowe... bezpodstawna gadka. — szczerze odpowiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co wampir miałby robić w takim miejscu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nietutejszy demon, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie nazwałabym go demonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli chcesz mierzyć się z wampirem, nie sądzę aby różnicą było, czy pójdziesz w pojedynkę czy w dziesięć osób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oczywiście!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ahaha, Hanekawa się zaśmiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Radosny śmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inaczej ją sobie wyobrażałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To od jakiegoś momentu zaprząta moją głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczekiwałem, że jako wzór nad wzory, przewodniczącą wśród przewodniczących, jest w sobie zadufana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast tego jest dziwnie przyjazna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale jest wielu naocznych świadków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Zeznania świadków? Interesujące. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dziewczyny ze wszystkich pobliskich szkół o tym mówią. Powinnam też zaznaczyć, że plotka krąży tylko wśród dziewcząt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Plotka rozchodzi się tylko wśród dziewczyn... gdzieś już słyszałem coś podobnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wampir?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Plotki sięgają naprawdę głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mówią, że to blond włosa, piękna kobieta, a jej spojrzenie mrozi krew w żyłach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Całkiem konkretne szczegóły. Ale nie możesz na tej podstawie osądzić, że jest wampirem, prawda? Co jeśli to zwyczajna osoba, która odstaje od innych tylko dlatego, że ma inny kolor włosów?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W każdym razie to podmiejska wioska.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miasteczko na peryferiach tego regionu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie spotkasz tu nawet szatynów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale. — Hanekawa ciągnęła. — Słyszałam, że jest włosy oświetlone przez nocne lampy są prawie oślepiające — i nie posiada cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Rozumiem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wampir.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewiele o nich wiem, jednak obiło mi się o uszy, że wampiry nie mogą mieć cienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ słońce to ich słaby punkt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak jeśli w grę wchodzi noc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet przy sztucznym świetle łatwo się zorientować, że coś jest nie tak — poza tym, czy to nie brzmi jak mistyfikacja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To trochę naciągane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Faktycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet jeśli powiedziałem coś dosadnego, Hanekawa nie gniewała się o to, wręcz wykazywała zrozumienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest dobrą rozmówczynią, dobrym słuchaczem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Tak, ja też uważam, że to głupia plotka, ale dzięki niej dziewczyny nie wychodzą nocą same. W rezultacie, dla porządku publicznego, to coś dobrego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— No, masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale wiesz, — Hanekawa delikatnie zniżyła ton swojego głosu. — Jeśli wampiry naprawdę istnieją, chciałabym jakiegoś spotkać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakoś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może się myliłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sądziłem, że wykorzystuje tę daremną rozmowę w celu wymazania z moich wspomnień jej majtek, jednak wkłada za dużo entuzjazmu w swoje słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak teraz o tym myślę, mówienie takiemu facetowi jak ja o &amp;quot;dziewczęcej plotce&amp;quot; wydaje się dość dziwne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Umrzesz, jeśli wyssą twoją krew, wiesz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie chcę umierać. &amp;quot;Spotkać&amp;quot; to jednak nieodpowiednie słowo. Po prostu byłoby fajnie, gdyby takie nadludzkie stworzenia rzeczywiście istniały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nadludzkie stworzenie? Jak bóg?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To nie musi być koniecznie bóg. — Hanekawa pozostawała przez chwilę w milczeniu, jakby dobierała słowa. — W każdym razie nic by z tego nie wyszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy, nagle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światła zmieniły się na zielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale ani ja ani ona nie ruszyliśmy się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogóle tego nie pojmuję. Ani tego co Hanekawa mówi ani tego co chce powiedzieć — rozmowa nie kleiła się ze sobą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ojej, przepraszam! — może wyczytała co myślę z mimiki mojej twarzy. Hanekawa przemówiła jakby w panice. — Araragi-kun, nieoczekiwanie dobrze mi się z tobą rozmawia. Poniosło mnie, chyba powiedziałam ci coś bezsensownego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ach — nie, wszystko w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To dziwne, że tak łatwo się z tobą dogadać, a mimo to nie masz żadnych przyjaciół. Dlaczego sobie jakiegoś nie znajdziesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bezpośrednio zapytała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdopodobnie wcale nie chciała mnie urazić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyle potrafię zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie jest tak, że nie szukam przyjaciół, po prostu nie mogę ich znaleźć, ale wahałem się odpowiedzieć w ten sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego — wtedy, tak powiedziałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli zawrzesz przyjaźń, staniesz się słabym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Co? — Hanekawa popatrzyła na mnie otępiale. — Przepraszam, nie rozumiem o czym mówisz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Bo widzisz... to jest tak.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O kurde.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałem powiedzieć coś czadowego, a nie wiem jak dokończyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Widzisz, gdybym miał przyjaciół, musiałbym się o nich martwić, prawda? Gdyby moi przyjaciele zostali zranieni, cierpiałbym razem z nimi, gdyby się smucili, ja także odczuwałbym smutek. Te słabości tylko by narastały i stawałbym się coraz marniejszym człowiekiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Ale gdyby dobrze się bawili, bawiłbyś się razem z nimi, gdyby byli szczęśliwi, ty także byłbyś szczęśliwy. Gdzie to jest napisane, że stałbyś się słaby? Negatywne uczucia gromadzą się, ale czy nie to samo dzieje się z pozytywnymi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Err. — potrząsnąłem głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ogarnia mnie zazdrość, gdy moi przyjaciele dobrze się bawią, zazdroszczę im, gdy są szczęśliwi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...Jesteś bezduszny — rzekła bez ogródek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostaw mnie w spokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli jest tak jak mówisz, wszystko sprowadza się do zera i w rezultacie nic się nie zmienia. Nie ma różnicy czy masz przyjaciół czy ich nie masz. Właściwie to na świecie jest więcej zła, więc wychodzi na minus.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów takich chorych rzeczy. Cofam swoje wcześniejsze słowa, rozmowa z tobą wcale nie jest łatwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dała mi za wiele szans — nieważne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lepiej rozprostować to nieporozumienie jak najszybciej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Widzisz, chcę być roślinką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Roślinką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie musiałbym rozmawiać ani chodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm. — Hanekawa przytaknęła. — Ale to nadal chęć życia, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Normalnie powiedziałbyś, że chcesz być czymś nieorganicznym jak kamień lub żelazo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam wrażenie, że przytoczyła coś niespodziewanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziałem, że chcę być roślinką, ponieważ od dłuższego czasu naprawdę tak myślę, ale nie spodziewałem spotkać się ze sprzeciwem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozumiem — nieorganiczny, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Idę do biblioteki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmm?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Podczas naszej rozmowy naszła mnie na to straszna ochota.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakim tokiem myślenia ona podąża?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, powiedziała, że ostatecznie wróci do domu albo coś takiego — pewnie nie ma żadnych konkretnych planów. Tak samo jak ja ma wolny czas, więc zabije go spacerując po szkole czy idąc do biblioteki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To może być ściana, która dzieli wzorowych uczniów od matołów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jutro niedziela i biblioteka będzie zamknięta, dlatego muszę iść dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hmmm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Może też pójdziesz, Araragi-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Dlaczego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uśmiechnąłem się gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Biblioteka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nawet nie wiedziałem, że w tym mieście znajduje się coś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co będziesz tam robiła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie uczyła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Naturalnie... — tym razem to ja się waham. — Przepraszam, ale nie jestem na tyle ambitny, aby uczyć się bez takiej konieczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ale w przyszłym roku piszesz testy, mam rację?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co tam testy... wątpię, że w ogóle przejdę. Już dla mnie za późno na naukę. Jedyne, o co mogę się w tej chwili postarać, to żeby się nie spóźniać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Hm...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa burknęła ze znużeniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wydaje mi się, aby naprawdę chciała pójść razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie powiedziała nic więcej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hm.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafię jej zrozumieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Światła wciąż zmieniały się z zielonych na czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz są czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy zaświeci zielone, rozstaniemy się — to powinien być dobry moment.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa pewnie też tak myśli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potrafi czytać między wierszami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Araragi-kun, masz komórkę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Cóż, taa. Mam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Mogę pożyczyć?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyciągnęła rękę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem, co planuje, ale do tego momentu zrobiłem jak chciała. Wyciągnąłem komórkę z kieszeni i dałem ją Hanekawie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— O? Całkiem nowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niedawno ją wymieniłem. Kupiłem nową po dwóch latach, ma tyle skomplikowanych funkcji. Marnuje się na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie mów takich przykrych rzeczy, jesteś jeszcze młody. Jeśli nadal będziesz miał takie podejście, kiedy dorośniesz pozostaniesz w tyle za cywilizacją. Ktoś, kto nie radzi sobie z cyfrową technologią, nie może nawet prowadzić satysfakcjonującego życia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jeśli do tego dojdzie, odizoluję się od świata daleko w górach. Kiedy cywilizacja upadnie, powrócę do tego miasta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— To jak długo planujesz żyć? Jesteś nieśmiertelny? — Hanekawa zapytała zdumiona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym samym momencie zaczęła majstrować przy moim telefonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących, przykład wzorowej uczennicy, jednak w tej chwili była nastolatką, której palce z absurdalną prędkością wybierały przyciski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mam w nim nic, czego powinienem się wstydzić, ale... nie baw się czyimś telefonem bez pytania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może podejrzewa, że kiedy podniosła się jej spódnica, potajemnie zrobiłem zdjęcie aparatem w komórce?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W takim razie sprawdzaj ile ci się podoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chciałbym oczyścić się ze wszelkich oszczerczych podejrzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyny mają ciężko. Gdyby to był chłopak z rozsuniętym rozporkiem, mógłby po prostu uprzeć się, że jest Seksownym Komandosem&amp;lt;ref&amp;gt;http://en.wikipedia.org/wiki/Sexy_Commando_Gaiden:_Sugoiyo!!_Masaru-san Manga, w której odwrócenie uwagi przeciwnika jest kluczem do wygranego pojedynku.&amp;lt;/ref&amp;gt; i to by załatwiło sprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
...To by załatwiło sprawę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Oddaję, dzięki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Nie było takiego zdjęcia, no nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Ech? — Przechyliła głowę. — Zdjęcia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Er...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Huh?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomyliłem się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co w takim razie robiła z moją komórką?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa wskazała na telefon w mojej dłoni, którego jeszcze nie schowałem do kieszeni, i powiedziała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Wpisałam ci mój numer i email.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Jaka szkoda, zyskałeś przyjaciela!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wtedy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, Hanekawa ruszyła na przejście dla pieszych — zanim się zorientowałem, światła zamieniły się na zielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Planowałem rozstać się w ten sposób, ale to ona przejęła inicjatywę... hę? Nie planowała iść do biblioteki? Ach nie, zdecydowała o tym podczas naszej rozmowy, to nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby początkowo chciała kierować się w zupełnie innym kierunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tylko przeszła przez pasy, odwróciła się i mi pomachała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Do zobaczenia! — odruchowo zareagowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak tylko upewniła się, że jej odmachałem (prawdopodobnie jak idiota), Hanekawa obróciła się na pięcie, skręciła w prawo przed szkolną bramą i z dobrym humorem ruszyła przed siebie — w momencie, w którym  skręciła za róg, nie mogłem jej już widzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po upewnieniu się, sprawdziłem swój telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa była zapisana w książce kontaktowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej numer telefonu i e-mail.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie używałem książki kontaktowej. Pamiętam wszystkie potrzebne numery — co nie oznacza, że chwalę się swoją dobrą pamięcią. Co najwyżej zapamiętałem numer do domu i rodziców, więc to nic wielkiego. Resztę sprawdzam w historii połączeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po prostu nie miałem przyjaciół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To dlatego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta Hanekawa Tsubasa jest pierwszą osobą w moich kontaktach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Co z nią..?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej zachowanie... wykracza moje pojmowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjaciel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powiedziała przyjaciel?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę miała to na myśli?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak młoda dziewczyna może tak łatwo dać swoje dane kontaktowe chłopakowi w tym samym wieku, z którym miała okazję rozmawiać tylko raz? A może po prostu nie nadążam za tymi czasami?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak mimo, iż nie wiem - zrozumiałem jedną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wzór nad wzory — przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Daleka od zarozumialstwa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
:— Niesamowite, to taka miła osoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przewodnicząca wśród przewodniczących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hanekawa Tsubasa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedługo później — podczas wiosennej przerwy, spotkałem dziewczynę, która ponownie przechodziła w popołudnie ceremonii zamknięcia, ale wtedy nie mogłem wiedzieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie miałem nawet najmniejszego przeczucia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
===Przypisy tłumacza===&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch1|001]]&lt;br /&gt;
| Wróć do [[Bakemonogatari_PL|Strony Głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[Bakemonogatari/Kizumonogatari_PL/Ch3|003]]&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nonlly</name></author>
	</entry>
</feed>