<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=High_School_DxD%3ATom_DX8_%C5%BBywot_2</id>
	<title>High School DxD:Tom DX8 Żywot 2 - Revision history</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=High_School_DxD%3ATom_DX8_%C5%BBywot_2"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX8_%C5%BBywot_2&amp;action=history"/>
	<updated>2026-04-28T07:32:43Z</updated>
	<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX8_%C5%BBywot_2&amp;diff=587266&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nightwing: Created page with &quot;==Żywot 2: Toczę kulinarną bitwę!== ===Część 1=== thumb Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy zwiedziliśmy z Asią Siedem Cudów Akademii Kuou.  Przypomniałem sobie, jakie to było niezwykle erotyczne, a właściwie to przerażające, przeżycie.  Dzisiaj, gdy skończyły się lekcje, znów przyszedłem do pokoju klubowego.  – Cześć, już jestem.  – Dzień dobry, ja też przyszłam!  Ja i Asia przywitaliśmy się ze wszystkimi,...&quot;</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX8_%C5%BBywot_2&amp;diff=587266&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2026-04-24T14:30:36Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Created page with &amp;quot;==Żywot 2: Toczę kulinarną bitwę!== ===Część 1=== &lt;a href=&quot;/project/index.php?title=File:Akeno_Life_2.webp&quot; title=&quot;File:Akeno Life 2.webp&quot;&gt;thumb&lt;/a&gt; Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy zwiedziliśmy z Asią Siedem Cudów Akademii Kuou.  Przypomniałem sobie, jakie to było niezwykle erotyczne, a właściwie to przerażające, przeżycie.  Dzisiaj, gdy skończyły się lekcje, znów przyszedłem do pokoju klubowego.  – Cześć, już jestem.  – Dzień dobry, ja też przyszłam!  Ja i Asia przywitaliśmy się ze wszystkimi,...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;==Żywot 2: Toczę kulinarną bitwę!==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[[File:Akeno Life 2.webp|thumb]]&lt;br /&gt;
Wydarzyło się to wkrótce po tym, gdy zwiedziliśmy z Asią Siedem Cudów Akademii Kuou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniałem sobie, jakie to było niezwykle erotyczne, a właściwie to przerażające, przeżycie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj, gdy skończyły się lekcje, znów przyszedłem do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cześć, już jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dzień dobry, ja też przyszłam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Asia przywitaliśmy się ze wszystkimi, wchodząc o pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, witajcie, Ise, i ty też, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobą, która siedziała na samym końcu pomieszczenia, z delikatnym uśmiechem na twarzy, była Rias-Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie kilku słów z osobami już obecnymi, Akeno-san, Koneko-chan i Kibą….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, przepraszamy za spóźnienie, ale zajęcia trochę się przeciągnęły… Zaraz, co tam czytasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-Buchou czytała jakieś czasopismo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san, która siedziała obok niej, również przyglądała się tej gazecie z wielkim zainteresowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cz-czyżby było to jakieś erotyczne pisemko?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie są takie napalone jak ja, więc raczej nie czytają czegoś takiego w pokoju klubowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz o tym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co przykuło uwagę naszych Dwóch Wielkich Onee-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou pokazała okładkę magazynu, żebyśmy z Azją mogli to zobaczyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To czasopismo z Zaświatów, świata diabłów, poświęcone gotowaniu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na okładce znajdowały się zdjęcia różnych kolorowych potraw.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście że to nie żadne erotyczne pisemko! Naprawdę przepraszam, że tak pomyślałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-och, więc w świece diabłów istnieją takie gazety.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Świat diabłów został w dużej mierze ukształtowany przez świat ludzki. A czasopisma dla mas, takie jak to, niewiele różnią się od tych dla ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągle byłem w trakcie zgłębiania wiedzy o diabłach i Zaświatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wyjaśniła mi wszystko w sposób łatwy do zrozumienia, mimo że nie miałem pojęcia o branży biznesowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mamy nie tylko czasopisma kulinarne, ale też  mnóstwo magazynów modowych i specjalistycznych. Prawda, Akeno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie. Ja też zamawiam prasę z Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc ich różnorodność była tak duża, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A to oznacza, że ​​w Zaświatach też musieli mieć prasę erotyczną… Gu-fu-fu, kiedyś chciałbym przeczytać jakieś tamtejsze pisemka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Masz zboczony wyraz twarzy, Ise-san! Tak cię podekscytował jakiś magazyn kulinarny…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia spojrzała na mnie troskliwym wzrokiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakkolwiek na to nie spojrzeć, podniecanie się zdjęciami jedzenia to już przesada!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawahałem się na moment, zastanawiając się, czy naprawdę powinienem wszystko wyjaśnić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wy dwoje odrodziliście się niedawno, ale świadomość trendów panujących w Zaświatach jest ważna nawet dla diabłów żyjących w świecie ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może Akeno-san domyśliła się wszystkiego, więc sprowadziła naszą rozmowę na właściwe tory.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Racja! Znajomość trendów jest bardzo ważna!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Sam zamówiłem w Zaświatach magazyn o mieczach, Ise-kun – odezwał się przystojny książę Kiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był Skoczkiem Rodu Gremory i miał też Boski Dar związany z bronią, dlatego najwyraźniej szukał informacji na temat broni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wkładał wysiłek nie tylko w treningi bojowe, ale także w inne sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pasuje to do ciebie, Kiba. Może i ja powinienem coś zamówić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy czytali czasopisma, jakby to było coś oczywistego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I w tym przypadku pomyślałem, żeby pójść w jego ślady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaraz, nadal nie znam diabelskiego alfabetu, którymi zapisane są czasopisma. Ciągle jeszcze nie opanowałem tych wszystkich liter…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że najpierw muszę opanować diabelski alfabet!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie zrozumiałem więcej niż połowy tego, co było napisane na stronie, którą pokazała mi Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż muszę stwierdzić, że potrawy pokazane w tym magazynie kulinarnym wyglądają apetycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdjęcia oddają ich smakowitość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, samo patrzenie na nie sprawiło, że poczułem głód.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kuchnia z Zaświatów oferuje mnóstwo smacznych dań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, naprawdę, Koneko-chan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli taka smakoszka tak mówi, to musi to być prawda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Buchou i Akeno-san przygotowały je kiedyś i były niesamowicie pyszne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co?! Potrawy ugotowane osobiście przez Buchou i Akeno-san?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnąłem obie dłonie z zazdrości, ale… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O, ja też je jadłem. Były bardzo smaczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz serio! Buchou, jak to miło z twojej strony, oprócz Koneko-chan, pozwoliłaś też skosztować swoich potraw komuś takiemu jak Kiba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś szorstki jak zawsze, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam jego wygląd był nie do wybaczenia, ale nawet spróbowanie domowych potraw Buchou było niewybaczalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z całych sił dawałem znać, że ja też chcę ich spróbować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem Buchou lekko się uśmiechnęła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Damy ci ich skosztować kiedy tylko zechcesz, prawda Akeno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, ufu-fu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wspominając o tym, że nawet Akeno-san coś przygotuje?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja byłem przepełniony radością, Asia odezwała się, jakby coś sobie przypomniała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym mowa, to kuchnia Kościoła też ma swoje tajne menu… Tak przynajmniej słyszałam od innych zakonnic, gdy byłam jeszcze w zakonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tajne menu Kościoła? Och, to brzmi intrygująco.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy mówimy o posiłkach religijnych, na myśl przychodzi nam obraz prostego jedzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A czym dodatkowo może być to „tajne”?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O co z tym chodzi, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem niezwykle ciekawy, więc pozwól mi się tego dowiedzieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nic tak ekstrawaganckiego jak kuchnia Zaświatów z tego magazynu, ale to specjalność Kościoła… – Asia lekko spuściła wzrok i mówiła nieśmiało. – Znam tylko przepis i sama tego nie przygotowywałam… przepraszam, Ise-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku, naprawdę nie ma potrzeby przepraszać. Nic na to nie poradzisz, biorąc pod uwagę twoją sytuację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już samo dowiedzenie się o istnieniu tajnego menu było ogromnym odkryciem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prowadząc normalne życie, nie dowiedziałbyś się o takich rzeczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chociaż zarówno Zaświaty, jak i Kościół mają swoje własne, wyjątkowe dania, tak? Chyba spróbuję obu! – oznajmiłem, czując ucisk w brzuchu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I podobnie jak ja, inni członkowie również zainteresowali się obiema kuchniami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozumiem… – Rias-Buchou zastanawiała się nad czymś. – Dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle uniosła głowę, jakby wpadła na jakiś pomysł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, coś ci przyszło do głowy, Buchou? – zapytała Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W odpowiedzi, Rias-Buchou, majestatycznie potrząsnęła swoimi szkarłatnymi włosami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zgadza się, Akeno. Asiu, urządźmy sobie kulinarną bitwę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieoczekiwany pomysł wywołał poruszenie wśród wszystkich obecnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia również wyglądała na nieco zakłopotaną, więc spojrzała na Buchou, przechylając głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Eh, k-kulinrna bitwa…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dokładnie. Zaczynamy od tego, że wszystkie będziemy zbierać składniki, i urządzimy sobie konkurs kulinarny – podsumowała swój pomysł Buchou. – Przygotuję dania z Zaświatów. Więc ty przygotuj coś z tajnego menu Kościoła, Asiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kuchnia Zaświatów, kontra Kuchnia Kościoła!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Normalnie te dwie rzeczy wykluczałyby się wzajemnie, ale jeśli chodzi o jedzenie, mogą ze sobą konkurować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wow! To brzmi zabawnie! Spróbuj tego, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co za fantastyczny pomysł. Tego się można było spodziewać po naszej pani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście byłem jak najbardziej za, więc zachęcałem stojącą obok mnie Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-ale ja tylko słyszałam o tajnym menu i nigdy niczego z tego nie gotowałam. Ne sądzę abym była się w stanie mierzyć z Buchou-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Wystarczy samo przygotowanie potraw i pozwolenie innym, aby ich spróbowali. Powiedziałam „bitwa”, ale wygrana lub przegrana nie ma znaczenia. Dobra zabawa to więcej niż potrzeba, prawda? – Buchou przemówiła łagodnie do Asi, której brakowało pewności siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie była żadna brutalna rywalizacja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodnie z duchem Klubu Okultystycznego, staramy się wykonywać nasze cele w sposób uczciwy i skuteczny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc jej słowa, Asia skinęła głową z ulgi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach tak, Koneko-chan, liczę, że zostaniesz asystentką Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrozumiałam. Będę pod twoją opieką, Asiu-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z pomocą Koneko-chan, będą gotowały za stu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu ma nadludzką siłę… Czekaj, nie patrz na mnie gniewnie! Brutalna siła nie ma nic wspólnego z gotowaniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech, ach, tak! J-ja jestem tą osobą, która powinna to powiedzieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia raz po raz kłaniała się swojej kouhai, która pod wieloma względami była niezawodna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty będziesz mój asystentką, Akeno. Zgadzasz się?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ustalono, że Akeno-san będzie odpowiedzialna za wspieranie Rias-Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ale nie będzie ciekawie, jeśli będę też gotować, pomogę tylko przy przygotowaniu składników i tym podobnych, jasne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne. Ise, Yuuto, wy będziecie degustatorami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedzenie zostawcie mnie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja i Kiba odpowiedzieliśmy zgodnie „Oczywiście”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Teraz przebudujemy puste pomieszczenie w starym budynku szkolnym na kuchnię. Dobrze, czas przywołać chowańce i zacząć przygotowywać scenę do kulinarnego pojedynku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou wezwała swojego chowańca za pomocą Demonicznej Mocy i natychmiast rozpoczęła przygotowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, Buchou, zawsze wybiega myślami w przyszłość, gdy coś jej przyjdzie do głowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akeno-san uśmiechnęła się wesoło i również pomogła w przygotowaniu sceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc Kiba, ty i ja jesteśmy odpowiedzialni za degustację, co? Nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do mnie, który nie mógł się już doczekać, Kiba z jakiegoś powodu wyglądał na lekko zmartwionego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czego właściwie mógłby się obawiać, mając przed sobą jedzenie przygotowane przez piękności?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie masz ochoty, zjem też twoją porcję, więc nie musisz się martwić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achhh! T-to bardzo kłopotliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy rozstrzygnięcie zapadło szybko, rozpoczęto nawet budowę kuchni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia wyglądała na bardzo spiętą, ze względu na szybki rozwój sytuacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I-Ise-san! Co powinnam zrobić!?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W porządku. Buchou powiedziała też, że nie chodzi o wyłonienie zwycięzcy, prawda? – powtórzyłem słowa Buchou sprzed chwili, aby ją pocieszyć. – Spróbujcie po prostu cieszyć się procesem gotowania. Ja też nie mogę się doczekać, żeby go spróbować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie musisz się tym aż tak przejmować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A nawet gdybyś przegrała rozgrywkę, to nie będzie za to żadnej kary, czy czegoś takiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Jeśli Ise-san dowie się że źle gotuję… Nie będę w stanie żyć…! – nagle Asia mruknęła coś stłumionym głosem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hm? Coś mówiłaś?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! Racja, ja, Asia Argento, dam z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och! Trzymam za ciebie kciuki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście za Buchou też trzymam kciuki! Obie dajcie z siebie wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto miało się rozpocząć kulinarne starcie Klubu Okultystycznego, które zostało nagle zorganizowane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i co z tego wyniknie?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
Specjalną scenę do kulinarnego pojedynku przygotowano w pustym pomieszczeniu wewnątrz starego budynku szkoły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie znajdują się tam dwie duże kuchnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy jednej z nich stała Buchou i jej asystentka, Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A przy drugiej zdenerwowana Asia, wraz z Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achem. Uchh, skoro tak jest….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Degustatorzy, Ja i Kiba, usiedliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tle rozbrzmiewała rytmiczna muzyka, odpowiednia do konkursu kulinarnego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chciałbym rozpocząć pierwsze kulinarne starcie dziewczyn z Klubu Okultystycznego! – po moim głośnym oznajmieniu, wokół sceny uniósł się dym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był tu nawet taki sprzęt… Buchou naprawdę się postarała, jeśli chodzi o inscenizację…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja, Kiba Yuuto, i Hyoudou Issei-kun, będziemy odpowiedzialni za komentowanie – nagle Kiba stanął obok mnie, mówiąc coś nieoczekiwanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech?! Będziemy też komentatorami?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-cóż, nieważne! Chodzi o nastrój; nastrój, mówię wam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak Kiba, zacząłem również komentować bieżące wydarzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, obie strony mają już zapewnione składniki i naczynia kuchenne. Cztery dziewczyny przebrały się w fartuchy… Chwila! Czy te fartuchy nie są trochę zbyt wyzywające?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy się pochyliłem do przodu, nie mogłem oderwać oczu od rozgrywającej się przede mną sceny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, jakoś udało nam się nałożyć fartuchy na stroje kąpielowe. Prawda, Akeno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufu-fu, to usługa specjalna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję wam bardzo! To uczta dla oczu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjrzałem się uważnie tym wspaniałym piersiom!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze nie zjadłem ani jednego posiłku, a już byłem pełen szczęścia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Achh, ten strój jest przewiewny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu-senpai, ten fartuch do ciebie pasuje. Kostium kąpielowy też.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywistym jest, że osoby stojące naprzeciwko Buchou i Akeno-san, Asia i Koneko-chan również miały na sobie fartuchy i stroje kąpielowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie prezentowały się także niezwykle seksownie!&lt;br /&gt;
[[File:Asia &amp;amp; Koneko wearing aprons.webp|thumb]]&lt;br /&gt;
– Koneko-chan, twój kostium kąpielowy też wygląda uroczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ponieważ tylko szkolny kostium kąpielowy dobrze na mnie wygląda… – powiedziała Koneko-chan z samokrytyką, chociaż widziała swoje przeciwniczki, dwie onee-sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! To jest najlepsze, Koneko-chan! Twój też ci pasuje, Asiu! Jeśli chodzi o stroje kąpielowe dla kobiet, to popieram praktycznie wszystkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Fartuch nałożony na szkolny kostium kąpielowy, czyż to nie wspaniałe?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powstrzymać uśmiechu i nagle….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;ŁUP!!!&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan rzuciła we mnie patelnią i trafiła w głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Auć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, pohamuj się Zboczeńcu-senpai…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrzyła na mnie naprawdę wrogo, a jej policzki były lekko zaczerwienione.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Auć… Myślałem, że mi głowa pęknie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he he, może też powinienem założyć taki kostium?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zabiję cię, jeśli to zrobisz, Kiba-a-a!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wolałbym umrzeć, niż patrzeć na faceta w fartuchu nałożonym na kostium kąpielowy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na samą myśl o tym, moja głowa bolała jeszcze mocniej…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, zmieńmy temat i zajmijmy się gotowaniem, zgoda? – oznajmił Kiba, zaczynając cały temat od nowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeszcze raz przejrzeliśmy menu tego wydarzenia… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna Buchou i Akeno-san była odpowiedzialna za kuchnię Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A drużyna Asi i Koneko-chan za tajne menu Kościoła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc zaczynajcie gotować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na sygnał Kiby nagle rozległ się dźwięk gongu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Start…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, Koneko-chan dzwoni w gong, aby ogłosić start!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To był sygnał do rozpoczęcia gry i obie drużyny natychmiast ruszyły do ​​akcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, zaczynajmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Akeno-san zręcznie kroiły składniki nożami kuchennymi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drużyna senpaiek wysunęła się na prowadzenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można było się spodziewać po starszych członkiniach, ich gotowanie było szybkie i efektywne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Najpierw pokroimy mandragorę barona wyhodowaną w Zaświatach! Jest bardzo pożywna i ma wspaniały smak nawet na surowo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnikiem, który Buchou wzięła, wydając instrukcje Akeno-san, była… Chwila.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ten składnik wygląda jak człowiek, prawda?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I ma nawet całkiem realistyczny ludzki kształt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
T-to jest jadalne… Prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Składnik, który zobaczyłem po raz pierwszy, zaskoczył mnie, więc Kiba udzielił mi wyjaśnień:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ta roślina nazywa się mandragora i jest dość popularnym składnikiem magicznych eliksirów oraz alchemii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Magiczne eliksiry? Alchemia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy wspomniał coś o jej zastosowaniu w kuchni…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A użycie tak wysokiej jakości składnika jak mandragora barona było, jak sądzę, czymś zupełnie naturalnym w przypadku Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nigdy o tym nie słyszałem! Zupełnie różni się od tych popularnych składników, które znam! – krzyknąłem, patrząc w bok. Nie mogłem uwierzyć, że to składnik jedzenia. – A ten „baron”, ma coś wspólnego z ziemniakami&amp;lt;ref&amp;gt;Nazwa „ziemniaki barona” lub „ziemniaki Danshaku” pochodzi od tytułu barona Ryokichi Kawady, który sprowadził z Wielkiej Brytanii do Japonii pewien gatunek ziemniaków&amp;lt;/ref&amp;gt;?! Zdecydowanie nie chciałbym tego zjeść na surowo!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– He he he, jesteś taki delikatny, Ise-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba wzruszył ramionami, a następnie spojrzał w stronę przeciwną do drużyny Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oho, wygląda na to, że zespół Asi-san również wziął się do pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem tam i byłem świadkiem momentu, w którym Asia otworzyła jakąś tajemniczą butelkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uchh, najpierw wlewamy wodę święconą do garnka – mówiąc to, wlała wodę święconą z butelki do garnka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To nie przejdzie, prawda? To od samego początku zapowiadało się na katastrofę, prawda?! – krzyknąłem i zerwałem się na nogi. – To woda święcona! Dla nas, diabłów, to dosłownie trucizna, prawda? W tym momencie praktycznie każecie nam się nafaszerować śmiertelną trucizną, rozumiecie?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę być zbyt surowy dla Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale żarty na bok, co by się z nami stało po zjedzeniu tego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-nie! N-nie zamierzam stworzyć żadnej trucizny, ani niczego takiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trudno w to uwierzyć, kiedy jednocześnie napełniasz garnek wodą święconą po brzegi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia ma rację, Ise. Nie dowiesz się jak smakuje, póki nie spróbujesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie! Buchou, wiem że to ja i Kiba będziemy tego próbować, ale czy nie jesteś zbyt nierozsądna?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I co to „Nie dowiesz się jak smakuje, póki nie spróbujesz”, miało znaczyć?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou również nie miała pojęcia, jak będzie wyglądało jej gotowe danie?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niedobrze. Teraz nie mogę powstrzymać się od uczucia niepokoju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spojrzałem na Kibę, który również miał być degustatorem, aby dowiedzieć się, czy według niego to w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jako skoczek Rias Gremory, zawsze jestem gotowy na śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie rób mi tu miny wojownika, który zmierza ku niemal pewnej śmierci! Chwila, to naprawdę jest sytuacja niemal pewnej śmierci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę ci to nie przeszkadza, mości panie Skoczku Rodu Gremory?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, nie przejmuj się tym i gotuj dalej. Ise na pewno zje twoje dania. Bo jest miły. Uwierz w niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Asia skinęła głową, głęboko wzruszona po wysłuchaniu słów Buchou, które dodały jej otuchy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bu-Buchou-san! Zrozumiałam! Nadal będę przygotowywać dania z tajnego menu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy jesteś przy zdrowych zmysłach?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-ale ten jej radosny uśmiech…guh…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ugh, dobra! Przynajmniej niech będzie pyszne! Nie chcę umrzeć od czegoś, co okropnie smakuje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem, że będę chronił Asię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby chronić jej uśmiech, nieważne, czy będzie to śmiertelnie trujące danie, czy cokolwiek innego, ja…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, bulion jest gotowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie moim oczom ukazał się garnek, z którego dobiegał niebezpieczny, bulgoczący dźwięk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Z-zaraz! Co jest w tym garnku! Nigdy wcześniej nie widziałem podobnego koloru!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne, to bulion ugotowany na mięsie bazyliszka wyhodowanego w Zaświatach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie tylko Asia gotowała coś niebezpiecznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miałam co do tego złe przeczucia, ale wokół Buchou też unosiła się paskudna atmosfera… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– I to jest właśnie ten bazyliszek. To potwór – podniosła to i pokazała mi. – Skoro mamy taką szansę, to warto tego użyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To potwór, który wygląda jak połączenie kurczaka i jaszczurki, prawda? Ej! To diabły hodują je w zaświatach?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przerażało mnie samo myślenie o tym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak w przypadku wody święconej, zastanawiałem się, czy nawet diabeł może bezpiecznie jeść coś takiego…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja byłem oszołomiony, Kiba udzielił mi dalszych wyjaśnień:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Bazyliszek to niezwykle niebezpieczny potwór, który zamienia w kamień każdego, kto go dotknie lub na niego spojrzy. Jest też jadowity.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy to nie trucizna? To danie też będzie trujące! Co to jest? Czy nie pomyliliście konkursu kulinarnego z jakimś trucicielskim wydarzeniem Klubu Okultystycznego?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie byliśmy już dłużej degustatorami, a jakimiś obiektami do testowania trucizny, wiecie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz że to potwór! Używać potwora jako składnika! Popularne dania z Zaświatów to istny chaos, który zdecydowanie przerósł moje oczekiwania!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już wyobrażałem sobie więcej takich potraw z Zaświatów….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– J-jestem pewien, że te dania będą smaczne i będą ładnie wyglądały, jak te z magazynu…! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakie to niegrzeczne. Odpowiednio przygotowane, przynajmniej nie zamieni cię w kamień – napomniała mnie Buchou, kiedy była zajęta gotowaniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówiłaś coś o zmienianiu w kamień! A nie zapomniałaś czasem o truciźnie, Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Ise-kun. Co najwyżej umrzemy razem, kiedy to zjemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy krzyczałem, Kiba położył mi rękę na ramieniu, aby mnie uspokoić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Powinienem dać ci w zęby! Nie chcę teg-o-o-o-o… Nie chcę umrzeć, zanim nie doświadczę kobiecego ciała-a-a-a…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież już raz umarliśmy i odrodziliśmy się jako diabły. Dobrze będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę oberwiesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nic nie jest dobrze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogóle nie chcę umierać razem z tym draniem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, spójrz jak drużyna Asi-san wykonuje swoją pracę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ignorujesz mnie!? To okrutne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W garnku gotowała się woda święcona, wydając odgłosy bulgotania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A-Asiu-kun? Co ty właściwie robisz…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po dodaniu wina do garnka z wrzącą wodą święconą, wrzucę kawałki przaśnego chleba, znanego również jako opłatek. Doprawię go również solą i pieprzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wrzuciła trochę chleba do bulgoczącego garnka, jednocześnie opisując proces gotowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, czym w ogóle jest ten opłatek?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To specjalny chleb używany podczas ceremonii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Och. To raczej potrawa ceremonialna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie widziałam tego w sklepach, ale jeśli to tylko chleb, to jestem spokojny…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-kun, prawdę mówiąc, ten opłatek jest również niezwykle niebezpieczny dla nas, diabłów. Patrz, Asia-san też go nie dotyka, tylko używa grubych rękawic kuchennych, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mów tego z radosnym, nieco wyrozumiałym uśmiechem-m-m-m!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dosłownie złapałem się rękami za głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wiedziałem! Gotowanie wody święconej i dodawanie świętego chleba! Umrę! Nieważne, czy to dania Buchou, czy Asi, zjedzenie ich mnie zabije-e-e-e-e!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas gdy ja krzyczałem z żalem, dziewczyny w milczeniu kontynuowały gotowanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę już więcej komentować!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc gotowanie trwa, a degustacja już w zasięgu wzroku – podsumowała Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uwa-a-ah! Nie chcę umierać-ć-ć-ć-ć-ć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
– Zacznijmy od naszej kuchni z Zaświatów. Akeno, przygotuj dania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obie drużyny skończyły gotować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw Buchou i Akeno-san ułożyły jedzenie na zastawie stołowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To zupa z bazyliszka w stylu Gremory. A tutaj mamy sałatkę z mandragorą barona w roli głównej – wyjaśniła Akeno-san, układając talerze na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiedliśmy razem z Kibą i czekaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Zupa bulgocze. A-a jej kolor… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogarnęło mnie poczucie zagrożenia, zimny pot spływał mi po czole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przynajmniej ładnie pachnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co się dzieje w tej zagmatwanej sytuacji!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłoby łatwiej, gdyby śmierdziało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to do dzieła, Yuuto i Ise – powiedziała pewna siebie Rias-Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– R-racja…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba i ja wymieniliśmy spojrzenia, po czym skinęliśmy głowami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To domowe jedzenie Buchou! Nie mam powodu, żeby odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dalej! Idź, gotowy na śmierć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już sam jej widok w fartuchu nałożonym na kostium kąpielowy wystarczył, żeby zaryzykować życie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dziękuję za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lekko drżącymi rękami nabrałem zupę i wypiłem ją.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest… Pyszne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Danie, z którym się zmierzyłem, będąc gotowym na śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazwanie tego nieoczekiwanym, może wydawać się niegrzeczne… Ale jest to niesamowicie smaczne, wiesz?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jest bogate, ale lekki smak kurczaka rozpływa się w ustach! Posmak też nie jest ciężki, mogę to pić bez problemu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że użyły składników wyglądających na niebezpieczne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje wahanie zniknęło, a ja łapczywie pochłonąłem zupę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou! To jest wspaniałe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypiwszy zupę do ostatniej kropli sięgnąłem po następne danie, sałatkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nabiłem wyżej wymienionego barona na widelec i włożyłem go sobie do ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ach, ta sałatka z tą dziwną mandragorą jest chrupiąca i ma przyjemny smak, jest też naprawdę smaczna!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czyż nie? Wygląda nie ma znaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie doceniłem cię, Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przykro mi, że powiedziałem coś niegrzecznego, że to niebezpieczne i trujące.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To prawda. Pyszne, czyż nie, Kiba… Czekaj, eeee! Kiba zmienił się w kamie-ń-ń-ń-ń-ń!!!!!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba totalnie skamieniał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy on zamienił się w kamień?! Zastygł w bezruchu, a na jego twarzy pojawił się orzeźwiający uśmiech?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara-ara, zupa jest smaczna, ale czasami może powodować zjawisko petryfikacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nic na to nie poradzimy, Akeno. Pyszne jedzenie niesie ze sobą ryzyko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do mnie, który był całkowicie zszokowany, duet Onee-sama zachował spokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou powiedziała, że ​​takie rzeczy się zdarzają, zupełnie jakby próbowała mnie przekonać, &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Yuuto nauczył Isseia używać tego na własnym ciele. Przyjrzyj się uważnie, Ise. To jest kuchnia Zaświatów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jasne! W końcu kuchnię ludzi dobrze już znam! – krzyczałem najgłośniej jak potrafiłem, w połowie z rozpaczą. – Albo raczej, jak on zamienił się w kamień? Przecież przed chwilą mówiłaś, że „przynajmniej ciebie to nie zamieni w kamień”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, zdarza się to od czasu do czasu. Wygląda na to, że przygotowania były trochę niedbałe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-Buchou puściła do mnie oko, gdy byłem bliski płaczu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie próbuj tego tuszować słodkim puszczaniem oczka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, muszę sobie z tym poradzić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiba, nie zapomnę twojej szlachetnej ofiary…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Weź się w garść i delektuj sekretnym menu Kościoła Asi-senpai.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdarzyło się to, gdy opłakiwałem poległego Skoczka, który wypełnił swój obowiązek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan obojętnie położyła kościelną potrawę na stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wykażcie się większym zrozumieniem dla Kiby!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Dziękuję za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na stół wyłożono potrawy Asi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwona zupa z chlebem… Specjalnym ceremonialnym chlebem, zwanym „świętym opłatkiem”, pływającym w środku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– W-wygląda pięknie, błyszcząco czerwono.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zupa iskrzyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje pierwsze wrażenie było takie, że to pyszne, wspaniałe danie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dz-dziękuję! Gotowałam to po raz pierwszy, ale jakoś dałam radę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cóż, ugotowałaś to dla mnie, Asiu, więc nie mam powodu aby odmówić!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy pochwaliłem wygląd zupy, na twarzy Asi pojawił się uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, najważniejszy był smak…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc jem, Asiu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, życzę ci smacznego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nabrałem zupy na łyżkę i włożyłem do ust.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– ………Ugh!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po jednym kęsie odruchowo wydałem z siebie pełen bólu krzyk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co jest, moje ciało mnie nie słucha….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;ŁUP!&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upadłem twarzą na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-san! N-nie! Trzymaj się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy moja świadomość zaczęła się zaćmiewać, usłyszałem głosy Asi i innych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że nadal jestem niskoklasowym diabłem, too posiadałem Boski Dar, ale w mgnieniu oka zostałem powalony na ziemię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
C-co to za zabójcze danie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A swoją drogą, Asiu, jak się nazywa ta potrawa z tego tajne menu Kościoła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-no tak, Buchou-san. Hmm, jeśli się nie mylę, to było coś w stylu Szatańskiej Kołysanki…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sz-Szatańskiej Kołysanki…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zatem bezpośrednie tłumaczenie brzmiałoby Maou i Kołysanka. Innymi słowy, oznacza to, że po zjedzeniu tego nawet Maou umrze, jakby zasnął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To było naprawdę zabójcze danie, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż to za straszna  rzecz, którą zrobiła z anielskim uśmiechem na twarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asiu, to prawdopodobnie nie jest danie, a raczej zabawka dla egzorcystów. Choć nie jest wystarczająco silna, by unicestwić Maou, byłaby katastrofą dla zwykłego diabła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– N-niemożliwe! Ise-san! Trzymaj się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płacząc, Asia przytuliła mnie, gdy byłem u progu śmierci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy odzyskałem świadomość, zostawiłem za sobą ostatnie majaczące słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ugh, widzę długi, świetlisty tunel, a na jego końcu stoi mój zmarły dziadek…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hę, obok mojego dziadka stoi Kiba?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Hej, już do was idę, poczekajcie na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise-senpai, Yuuto-senpai, dobrze się spisaliście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Koneko-chan po raz kolejny zakończyła wydarzenie w Rywalizacji Trucizn Klubu Okultystycznego, znaczy się kulinarne starcie dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest wiele rzeczy, które chciałbym powiedzieć, ale najpierw powiem to.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-Buchou i Asiu, dziękujemy za posiłek!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od kilku dni Kiba i ja źle się czuliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To starcie nazwano „pierwszym”, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli to możliwe, chciałbym, żeby to pierwsze było ostatnim!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co powiesz na zestawienie słodyczy z Zaświatów ze słodyczami kościelnymi, podczas kolejnego kulinarnego starcia, Asiu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Skoro o tym wspomniałaś, to słyszałam o słodyczach robionych z opłatka… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Płakałem słuchając ich wesołej rozmowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dajcie mi o-d-e-t-ch-n-ą-ć!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX8_Żywot_1|rozdziału pierwszego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX8_Żywot_3|rozdziału trzeciego]]&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nightwing</name></author>
	</entry>
</feed>