<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=High_School_DxD%3ATom_DX8_%C5%BBywot_3</id>
	<title>High School DxD:Tom DX8 Żywot 3 - Revision history</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=High_School_DxD%3ATom_DX8_%C5%BBywot_3"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX8_%C5%BBywot_3&amp;action=history"/>
	<updated>2026-08-10T21:04:55Z</updated>
	<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX8_%C5%BBywot_3&amp;diff=588633&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nightwing: Created page with &quot;==Żywot 3: Na mieszanym spotkaniu== ===Część 1=== thumb Tego dnia zebraliśmy się w klubie karaoke na mieszanym spotkaniu z chłopakami i dziewczynami.  Moja pierwsza taka impreza!  Granie w Króla z dziewczynami!  Chrupaliśmy nerwowo paluszki, zjadając ich wręcz niemożliwą do ogarnięcia ilość!  Co więcej, można nawet z-zabrać dziewczynę do domu!  A w każdym razie tak by normalnie było, gdyby była to „zwykła” impreza t...&quot;</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=High_School_DxD:Tom_DX8_%C5%BBywot_3&amp;diff=588633&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2026-08-10T16:33:19Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Created page with &amp;quot;==Żywot 3: Na mieszanym spotkaniu== ===Część 1=== &lt;a href=&quot;/project/index.php?title=File:Koneko_Life_3.webp&quot; title=&quot;File:Koneko Life 3.webp&quot;&gt;thumb&lt;/a&gt; Tego dnia zebraliśmy się w klubie karaoke na mieszanym spotkaniu z chłopakami i dziewczynami.  Moja pierwsza taka impreza!  Granie w Króla z dziewczynami!  Chrupaliśmy nerwowo paluszki, zjadając ich wręcz niemożliwą do ogarnięcia ilość!  Co więcej, można nawet z-zabrać dziewczynę do domu!  A w każdym razie tak by normalnie było, gdyby była to „zwykła” impreza t...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;==Żywot 3: Na mieszanym spotkaniu==&lt;br /&gt;
===Część 1===&lt;br /&gt;
[[File:Koneko Life 3.webp|thumb]]&lt;br /&gt;
Tego dnia zebraliśmy się w klubie karaoke na mieszanym spotkaniu z chłopakami i dziewczynami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moja pierwsza taka impreza!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Granie w Króla z dziewczynami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chrupaliśmy nerwowo paluszki, zjadając ich wręcz niemożliwą do ogarnięcia ilość!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co więcej, można nawet z-zabrać dziewczynę do domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A w każdym razie tak by normalnie było, gdyby była to „zwykła” impreza tego typu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tu działy się zupełnie inne rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To z pewnością było spotkanie z zupełnie innego świata…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, co teraz opowiem, to historia pewnego spotkania pełnego wzlotów i upadków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie brałem udział w pierwszej takiej imprezie w moim życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początek opowiem wam, kto tu jeszcze był obecny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do facetów zaliczaliśmy się ja oraz moi dwaj kumple, Matsuda i Motohama, a także Horii-san, ubrany w rycerską zbroję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród dziewcząt znajdowały się Rias-buchou, Koneko-chan, Susan w samurajskiej zbroi, i facet-dziewczyna Mil-tan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytacie, dlaczego Mil-tan liczy się jako dziewczyna?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego, gdyż w sercu jest magiczną dziewczyną! To jedyne wytłumaczenie, jakie znajduję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczu twych nie zapomnę…chlip…szkarłatne twe włosy mój policzek łaskoczą…chlip…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci dwaj  faceci, wraz ze mną, byli znani w szkole jako Zboczone Trio.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój kumpel Matsuda (znany również jako Zboczony Łysol) śpiewał z pasją, pełnym rozpaczy głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z głośników leciała piosenka z jakiegoś anime… Och, skończyła się.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej! Ty śpiewasz następny, Motohama! I ty też, Ise! – krzyczał przez mikrofon ze łzami w oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera by cię, Matsuda. Wygląda na to, że na siłę podnosisz napięcie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kolejny z trzech idiotów, Motohama (Zboczony Okularnik) spuścił głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z niechęcią zamierzał jednak przejąć mikrofon od Matsudy, kiedy nagle…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mil-tan zaśpiewa następna, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nagle pojawiła się ogromna magiczna dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mil-tan zaśpiewa piosenkę z openingu „Magical Girl Milky”, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohamę zamurowało, jak tylko ją zobaczył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ej! N-nie wyskakuj tak znikąd, z takim postawnym wyglądem… – jęknął zestresowanym tonem, poprawiając okulary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cholera! Dlaczego jesteśmy na mieszanej imprezie z jakimś osiłkiem w babskich ciuszkach… I tą parą w zbrojach…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kącie pokoju można było dostrzec zakochaną parę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rycerz i samuraj flirtowali ze sobą, szczękając przy tym zbrojami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Horii-kun, czy my też powinniśmy zaśpiewać…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Susan. Piosenka z czołówki serialu historycznego „Tenchijin” jest wspaniała, ale ta z filmu fantasy „Droga rękawicy” też wydaje się być dobrym wyborem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokonawszy eleganckiego wyboru, odpowiadającego ich wyglądowi, obydwoje rozmawiali ożywionym tonie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Śpiewnie piosenki z „Tenchijin”! Sam jej dźwięk sprawia, że mam ochotę na konną przejażdżkę! Ach, chciałabym stać się jednością z wiatrem i galopować przez pole bitwy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak cię znam, Susan, to bez trudu ścięłabyś wtedy głowę wrogiego generała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jejku, Horii-kun, ty czarusiu! Rumienię się, kiedy to słyszę! Zetnę twoją głowę♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ha ha ha, właśnie tego chcę, kochanie. Przebiję twoje serce moją kopią♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ścinanie, przebijanie…. Kiedy ich tak słuchałem, odnosiłem wrażenie że nie żartują…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak zwykle, obserwowałem ich oboje lekko zdziwiony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Choleraaaaaaaa! – krzyknął Matsuda do mikrofonu. – Ej wy tam, zboczeńcy w zbrojach! Przestańcie tak grzechotać tym żelastwem podczas flirtowania! Idźcie stąd i poszukajcie sobie jakiegoś generała do ścięcia, czy coś!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osiągnąwszy prawdopodobnie limit sił, uwolnił całą lawinę żalów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwa-a-a-ah! Dlaczego tacy zboczeńcy zachowują się tak, jakby byli normalni! To niesprawiedliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatecznie jednak zalał się łzami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oto Matsuda, zaczyna szaleć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Metamorfoza mojego kumpla, który wiele sobie obiecywał po tej imprezie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc to, mimowolnie westchnąłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ufu-fu, Ise, takie mieszane imprezy są niezwykle zabawne. Nie sądzisz, Koneko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-buchou, która przyszła tu z ciekawości, chichotała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan skinęła potakująco głową, kiedy coś jadła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Buchou. Podają tu smaczne przekąski.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od pewnego czasu jadła z całkiem sporym apetytem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże to nie jest restauracja… Zacząłem się martwić, czy w tym miejscu nie zabraknie zapasów jedzenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, a ty nie zaśpiewasz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Spasuję… – odpowiedziałem na pytanie Buchou, drapiąc się po policzku i uśmiechając gorzko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
„Wybaczcie, Matsuda, Motohama.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W myślach przepraszałem moich kumpli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to wy prosiliście mnie o zorganizowanie tej imprezy, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, w tym składzie są ludzie, o których można sporo powiedzieć…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to nie moja wina! Przysięgam, nie moja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniście mi być wdzięczni za to, że zebrałem tu tylu ludzi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak w ogóle to jak do tego wszystkiego doszło?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, cofnijmy się o kilka godzin….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 2===&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;Szkoła, podczas przerwy między lekcjami.&amp;#039;&amp;#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda i Motohama nagle podeszli do mojej ławki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hyoudou-dono! Mamy sprawę do omówienia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy spokojnie sobie siedziałem, Matsuda uderzył dłońmi o blat mojej ławki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O-o co chodzi, Matsuda, Motohama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co mają oznaczać te ich zdesperowane miny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli chcesz jakichś nowych „skarbów”, to nadal żadnego nie zdobyłem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja i Matsuda nie mogliśmy się doczekać, aby z tobą pogadać, gdyż chcemy cię poprosić o przysługę, Hyoudou-shi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okulary Motohamy lśniły złowieszczo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mam przeczucie, że czekają mnie przez to spore nieprzyjemności… Tak więc o co chodzi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako ich przyjaciel nie mogłem im odmówić od tak sobie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moją odpowiedź, Matsuda wrzasnął głośno:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise! Jeśli spełnisz moją prośbę, to nigdy już o nic więcej cię nie poproszę! Proszę zorganizuj nam mieszaną imprezę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakby tego było mało, błagał mnie kłaniając się głęboko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mieszaną imprezę? Cz-czemu wyskakujesz z tym tak nagle i dlaczego prosisz o to mnie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znamy się od dawna, więc rozumiem to pragnienie posiadania dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale czy nie ma osób bardziej odpowiednich do zorganizowania takiej imprezy, niż ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A jak sądzisz, Hyoudou-shi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie potrafiłem zrozumieć powodu, dla którego celowo zwrócili się właśnie do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy przechyliłem głowę, oczy Motohamy zwęziły się za szkłami okularów. Matsuda również poszedł w jego ślady…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, Ise! Dołączyłeś do Klubu Okultystycznego, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, ale co z tego… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc przebywasz z armią ślicznotek! A w domu bez przerwy spędzasz miło czas w towarzystwie Asi-chan, czyż nie?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mówił i mówił bez przerwy, a na jego twarzy malowała się mieszanka ekscytacji i zazdrości.&lt;br /&gt;
– C-cóż, Buchou i Akeno-san dobrze mnie traktują. I faktycznie mieszkam razem z Asią. Ale co to ma wspólnego z mieszanym spotkaniem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ty idioto!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda uderzył mnie w głowę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
–  Ałć, za co to było…?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie pamiętam, żebym tak cię wychowywał! To absolutnie niesprawiedliwe, że tylko ty flirtujesz z pięknościami! – darł się Matsuda, jeszcze bardziej zły ode mnie&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja sobie nie przypominam, żebyś mnie wychowywał!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chociaż zaczynałem rozumieć, o co mu chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Krótko mówiąc zazdrościsz mi i chciałbyś, abym zaaranżował wam spotkanie z dziewczynami z klubu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama przytaknął, dając znać, że miałem rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Cieszę się, że tak szybko to zrozumiałeś, nasz drogi przyjacielu. Właśnie o to chodzi. Razem z Matsudą pomyśleliśmy, żeby trochę ponarzekać na punkty które zdobywasz u dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ci goście… I wtedy pomyślałem, że oni przyszli o to zapytać zupełnie niespodziewanie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc polegamy na tobie, Ise!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błagał raz jeszcze, kłaniając się tak nisko, że dotykał swoją łysą głową mojej ławki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Naprawdę-naprawdę na tobie polegamy! Karaoke z całym Klubem Okultystycznym będzie w porządku!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To prawda, że ostatnio dużo czasu spędzam w towarzystwie ślicznych dziewczyn.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chodzi o to, że nie miałem ochoty na czerpanie z tego korzyści…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, Ise-sama! Pożyczę ci „ten” film, jak tylko go zdobędę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ja też cię proszę, Ise! W tym tempie będę musiał desperacko nauczyć się czarnej magii i przekląć cię do końca życia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteście obaj niedorzeczni, ludzie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybym teraz odmówił, to chyba naprawdę zostałbym przeklęty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże moi kumple prosili mnie tak ładnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę im odmówić… I naprawdę nie robię tego dla „tego” filmu, rozumiecie? Wszystko to dla dobra naszej przyjaźni!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobra… – odparłem im, wzdychając głęboko i uśmiechając się krzywo. – Na razie spróbuję zapytać wszystkich. Sam jestem zainteresowany taką imprezą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyraziłem zgodę, Matsuda i Motohama byli niesamowicie podekscytowani.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Porządny z ciebie gość, Ise! Huraaa! Oto nasz Hyoudou-sensei!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem pod wrażeniem szerokości twojego serca, sensei! Twoje ramiona nie są sztywne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z uśmiechami na twarzach obaj zacierali ręce niczym jacyś złoczyńcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ugh, to ohydne! Nie zbliżajcie się do mnie z takimi minami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Kupię ci coś do picia! Proś o co chcesz!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– O rany, ci goście robią, co im się podoba!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale mimo tego….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Prawdę mówiąc sam chcę takiej imprezy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu możesz flirtować z dziewczynami, racja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już samo to byłoby niesamowite!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Gu-fu-fu, bardzo chciałbym zagrać w grę w stylu Króla. Coś takiego na pewno…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignorując podekscytowany duet, dałem upust dzikim fantazjom w mojej głowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jestem Królem. Niech numer trzeci i piątym jedzą razem paluszek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw ktoś taki jak na przykład Koneko-chan, mógłby wydać taki rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, ja jestem numerem trzecim,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja numerem piątym, Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze Ise, weź paluszek w usta, a ja też… &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem Rias-buchou podchodziła bliżej i zamykała oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo że nasz status jako diabłów jest różny, rozkazy Króla są niepodważalne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Taka zabawa z Buchou, z Buchou, z Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Król wydaje rozkazy, nie można z tym nic zrobić...fu-fu-fu...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Całowanie się z Buchou ot tak! To możliwe! Wydaje mi się, że to powinno być możliwe! Gu-fu-fu-fu-fu-fu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To koniec moich fantazji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początku po prostu przystałem na prośby Matsudy i Motohamy.&lt;br /&gt;
Ale im więcej o tym myślałem, tym bardziej zabawne mi się to wydawało!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, urządźmy sobie imprezę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 3===&lt;br /&gt;
Po szkole poszedłem prosto do pokoju klubowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czasowo, do rozpoczęcia imprezy, pozostała godzina.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinienem się pospieszyć i zaprosić dziewczyny!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otworzyłem drzwi z zapałem, ale w środku siedziała tylko drobna dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Asia-senpai i Akeno-san mają inne sprawy do załatwienia, więc dzisiaj ich nie będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ech! Mówisz poważnie, Koneko-chan?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapałem się za głowę, widząc ten nieprzewidziany obrót wydarzeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jest niezły kłopot, ja i ci dwaj idioci musimy znaleźć co najmniej trzy dziewczyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Poprosili o przysługę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć mówiłem sam do siebie, Koneko-chan zadała mi to pytanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, racja. Umm…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy miałem jej wszystko szczerze wyjaśnić, w mojej głowie pojawiła się jedna wątpliwość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Czy Koneko-chan przyjdzie, jeśli ją zaproszę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli nie uda mi się zebrać wystarczającej liczby osób, zostanę przeklęty na śmierć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, raz kozie śmierć, więc spróbujmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– H-hej, Koneko-chan, czy interesują cię…. Spotkania towarzyskie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu odmówiła! Tego można się było spodziewać po Koneko-sama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytałem nieśmiało, ale natychmiast otrzymałem odpowiedź odmowną&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to już po mnie. Mieliśmy się spotkać o 18:00 w barze karaoke przed dworcem kolejowym…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę byłem przyparty do ściany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy powinienem kupić jakiś krzyż albo jakiś talizman, żebym nie został przeklęty na śmierć czarną magią, póki jeszcze mogę?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz, jestem diabłem, więc… Argh! Czy naprawdę mogę coś z tym zrobić?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, Ise. Coś nie tak?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– B-Buchou! Byłaś tu przez cały czas?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc Koneko-chan nie była tu sama.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłem zbyt przerażony, żeby zwrócić na to uwagę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Myślałem że będziesz coś załatwiać razem z Asią i Akeno-san.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, jestem wolna. O co chodzi z tym spotkaniem towarzyskim?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Musiała usłyszeć moją rozmowę z Koneko-chan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytała, a w jej oczach pojawiła się ciekawość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje. Może powinienem spróbować zaprosić Buchou?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byłoby świetnie, gdyby się zgodziła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Mimo to nadal brakuje nam członków………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomniała mi się osoba ubrana w zbroję samuraja i inna ubrana jak rycerz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawahałem się na moment, ale potem doszedłem do wniosku, że nie mam innego wyjścia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaproszę ludzi, których poznałem podczas moich diabelskich prac!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
===Część 4===&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;Po poszukiwaniach ludzi chętnych na imprezę.&amp;#039;&amp;#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy się zebrali w barze karaoke.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło was wszystkich widzieć. Cieszmy się dzisiejszą imprezą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-buchou wygłosiła powitanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak można było się spodziewać po księżniczce, albo jak by to ująć, była niezwykle opanowana, nawet w miejscu, które odwiedzała po raz pierwszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po raz pierwszy jestem na karaoke, więc nie mogę się już doczekać. To moja kouhai, Koneko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, przyszłam tu tylko po to, aby coś zjeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy opowiedziałem Buchou o spotkaniu, powiedziała, że ​​chętnie weźmie w nim udział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan też przyjęła zaproszenie od Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgodziła się przyjść na karaoke pod warunkiem, że będzie tu tylko po to, aby jeść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Hej, Matsuda, Motohama. Jak obiecałem, przyprowadziłem kilka osób z klubu. Bądźcie wdzięczni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dałem im oczami znak, że teraz nie powinni narzekać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– C-cóż, Rias-senpai i Koneko-chan są w porządku, A-ale to są…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed moimi zaskoczonymi kumplami pojawiła się gigantyczna magiczna dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To ja, Mil-tan, nyo. Dawno się nie widzieliśmy, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej twarz, twardą jak skała, rozpromienił szeroki uśmiech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda-shi i Motohama-shi, cieszę się, że znowu mogę was spotkać, nyo. Cieszę się, że znowu będę mogła porozmawiać z wami o magicznym świecie Serapini, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Uh-huh, proszę, rozmawiaj z nimi do woli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama-kun, Matsuda-kun, chcieliście w końcu porozmawiać z dziewczyną, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Przecież to ten herkulesowy Zdobywca Końca Stulecia, Ise-kun!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uspokój się, Motohama! On, znaczy ona nie jest tu aby wyrównać parytet chłopców! Ona tu jest, aby wyrównać parytet dziewczyn!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To jeszcze większy problem! Czy ty jesteś głup?i! Niby pod jakim względem przypomina dziewczynę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda chwycił mnie za gardło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Czy ty widzisz jakiś inny wymiar niż my?! Jakimś cudem jego ramiona stały się jeszcze bardziej muskularne niż ostatnim razem, gdy się spotkaliśmy?! To stworzenie nie ma absolutnie nic wspólnego z magią!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko twoja wyobraźnia. Mil-tan est magiczną dziewczyną, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj minutę. Spójrz, nadal są tu osoby, które się nie przedstawiły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najpierw powinniśmy pozwolić wszystkim, aby sami się przedstawili.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym momencie w pomieszczeniu rozległ się szczęk zbroi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymi którzy się pojawili, byli Horii-kun w rycerskiej zbroi i Susan w samurajskiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– U-um, nazywam się Susan. A to jest mój chłopak, Horii-kun.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Miło mi was wszystkich poznać. Ja i Susan studiujemy na tym samym uniwersytecie. Postanowiliśmy przyjąć na to spotkanie po zaproszeniu od Hyoudou-kuna i Rias-san. Bądźmy mili dla siebie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, bądźmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję, że zechcieliście do nas dołączyć pomimo tak nagłego zaproszenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Co za rycerz i samuraj?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to Matsuda i Motohama, którzy zobaczyli ich po raz pierwszy, byli oszołomieni.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Studenci?! Więc ten samuraj jest dziewczyną?! Niemożliwe! A do tego są parą?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co ważniejsze, jak im się w ogóle udało wejść? Jakkolwiek na to spojrzeć, jest to ewidentne naruszenie ustawy o kontroli posiadania broni palnej i mieczy! Spójrz, ten w zbroi samurajskiej nosi miecz, a ten rycerz trzyma kopię!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z jakiegoś powodu rozmawiali o wyglądzie pary.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak się podniecili, bo pojawiła się studentka, co?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, to zdecydowanie to. O rany, zaproszenie ich naprawdę się opłaciło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– To środki samoobrony w nagłych wypadkach. W końcu czyhają tu różne niebezpieczeństwa. Prawda, Susan?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak. Gdy nie mam katany u boku, to czuję się tak, jakby ktoś zaraz miał mi ściąć głowę…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan na chwilę wyciągnęła miecz z pochwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyglądali jednak całkiem poważnie… Ale to była samoobrona, więc nie można było inaczej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Coś mi się wydaje, że to my zostaniemy tu ścięci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak Matsuda i Motohama, nie mogąc pogodzić się z sytuacją, zwrócili się do mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj no chwilę! Ise-e-e-e-e! Do diabła! Chcesz mi powiedzieć, że to nasz skład na spotkanie?! A co z Himejimą-senpai?! A co z Asią-chan?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie mogły przyjść, gdyż mają swoje sprawy do załatwienia. – odpowiedziałem im. – Jest czterech chłopaków i cztery dziewczyny, idealny rozkład, co nie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Powinniśmy być zadowoleni z tego, co mamy tym razem. Prawda, Matsuda-kun?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Spójrz tylko! Samuraj, rycerz i mięśniak przebrany za magiczną dziewczynę! To trzej mistrzowie sztuk walki! To nie jest mieszane spotkanie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda ma rację! Nie przyszedłem tu, żeby oglądać jakieś dziwne walki MMA!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może to zasługa tego spotkania, ale obaj byli bardziej rozmowni niż zwykle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zrelaksujcie się obaj. Może coś zaśpiewamy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Niby jak się mamy zrelaksowaćććććććććććććććć…...!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc przystąpiliśmy do naszego spotkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaczęliśmy od karaoke.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A potem nadeszło to, na co tak długo czekaliśmy….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wystarczy już śpiewania! Zagrajmy wszyscy w Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wstał, a Motohama wyjął patyczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda i ja przygotowaliśmy wszystko!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Patrzcie, te patyczki mają wypisane numery i słowo [Król], więc weźcie wszyscy po jednym! Hej, Rias-senpai, Koneko-chan, wy też!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Byli dobrze przygotowani… Ale skoro mówimy o grze o Króla, to nie miałem żadnych zastrzeżeń!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, po raz pierwszy gram w Króla. Jestem taka podekscytowana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie wykonam żadnych zboczonych poleceń…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou i Koneko-chan też wzięły po patyczku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Też weź jeden, Ise.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obym trafił na zwycięski patyczek! To gra w Króla z Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Namówiony przez Matsudę, chwyciłem również za patyczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Proszę, Boże….! Nie, diabeł, tai jak ja, powinien się chyba modlić do Maou-sama?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej, pozwólcie mi zrobić to, o czym fantazjowałem z Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Dobrze, wszyscy mają po jednym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda rozejrzał się po wszystkich obecnych i oświadczył:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Rozkazy Króla są niepodważalne! Więc kto jest Królem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszyscy naraz sprawdzili, co trzymali w rękach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, wychodzi na to że ja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc ty jesteś Królem, Susan. Rozkazuj więc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy samuraj mnie usłyszała, przez chwilę się zastanawiała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No więc jaki rozkaz wyda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A-a więc niech numer trzy popełni seppuku, a numer pięć niech mu asystuje i zetnie głowę♪&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seppuku?! Ścinanie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wesołym głosem wydała straszne polecenie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tym, który wyciągnął numer trzy, był…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mówisz poważnie?! Ja mam trójkę?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Padło na Matsudę. Cieszę się, że nie na mnie…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jak to się stało, że muszę sobie rozciąć brzuch w barze karaoke?! – Matsuda nie chciał pogodzić się ze swoją śmiercią i głośno zaprotestował.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednakże numer pięć, któremu powierzono wykonanie ścięcia, to…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Mil-tan wylosowała piątkę, nyo. Będę ścinać, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O mój Boże. Teraz już nie da się tego uniknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No to proszę ściąć temu dżentelmenowi głowę tym słynnym mieczem, który przyniosłam, Kijinmaru Kunishige&amp;lt;ref&amp;gt;Kijinmaru Kunishige był słynnym japońskim miecznikiem, a jednym z najsłynniejszych użytkowników jego mieczy był Saito Hajime, kapitan Trzeciego Oddziału Shinsengumi&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Susan dobyła katany, której ostrze zabłysło w świetle żarówek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie-nie-nie-nie! Co to ma być! Czy ja umrę?! Moja głowa zaraz się potoczy?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mil-tan natychmiast przygotował katanę i ruszył powoli w stronę Matsudy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszystko w porządku, nyo. Nawet jeśli twoja głowa pożegna się z ciałem, Mil-tan uleczy cię zaklęciem wskrzeszającym, nyo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaklęcie wskrzeszające! To najgorsza rzecz, jaką dziś słyszałem! Nieeeee! Niech mi ktoś pomożeeeeeee!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Matsuda wyleciał z pokoju z prędkością światła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Zaczekaj, nyo! Uwierz w moją magię, nyo-o-o-o-o!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mil-tan ruszył za nim w pogoń, aż słychać było jego gwałtowne kroki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ni-e-e-e! Ta osoba wymachuje katanąąąą! – krzyk Matsudy było słychać z daleka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No cóż, udajmy że nic się nie stało i wróćmy do gry w Króla!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Już dałeś sobie spokój z Matsudą, Motohama!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jesteś bez serca! Pasuje ci to, jako jego przyjacielowi?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda był wspaniałym człowiekiem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ jednak ściga go Mil-tan, nie ma już dla niego ratunku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Motohama, ze łzą kręcącą się w oku, zachęcał wszystkich do zaczęcia od nowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dalej, ty też losuj, Ise! Może uda ci się zrobić coś zabawnego z Rias-senpai albo Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale Matsuda… Matsuda jest…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Po tym jak Matsuda i Mil-tan wycofali się, szanse stały się jeszcze większe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-to prawda, możesz mieć rację, ale…! Cholera! To takie absurdalne, a ja nie potrafię odrzucić swoich zboczonych pragnień!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wybacz mi, mój przyjacielu! Zapamiętam cię na zawsze!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak oto gra zmierzała w kierunku drugiej rundy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znów wylosowaliśmy patyczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No dobrze, każdy dostał po jednym, prawda? A teraz, kto jest Królem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po słowach Motohamy, wszyscy sprawdzili swoje losy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, wypadło na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, huh! Wydaj rozkazy, proszę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I proszę, niech będą rozwiązłe, jeśli to możliwe!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I błagam cię, wybierz mój numer!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Racja, zobaczmy…. Numery jeden i numer trzy, razem pójdziecie walczyć z małpami z Nikko&amp;lt;ref&amp;gt;Najprawdopodobniej jest to nawiązanie do popularnego parku rozrywki w mieście Nikko o nazwie „Nikko monkey corps”&amp;lt;/ref&amp;gt;.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
N-Nikko? To w prefekturze Tochigi…?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Spotkanie, które miało się zakończyć w kilka godzin, zamienia się w nocleg?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz potem Motohama zadrżał, a Horii-san przyłożył dłoń do brody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Walczyć z małpami?! Ja jestem numerem pierwszym!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Och, a ja jestem numerem trzy, więc musimy wyruszyć do Nikko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obaj jadą na wycieczkę do Nikko… A raczej napadają na nie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zajmie to jednak nie wiadomo ile godzin, a co ważniejsze, będą potrzebować na to pieniędzy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Trzeba sprawdzić cenę taksówki do Nikko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-buchou przejrzała moje zmartwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez wahania wyjęła sporą sumę pieniędzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Pięćset tysięcy jenów powinno wystarczyć, prawda? Resztę możesz przeznaczyć na fundusz wojenny na walkę z małpami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wygląda na to, że nie tylko wydała rozkaz, ale także udzieliła wsparcia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy wyjęła pieniądze, Motohama zrozumiał, że to nie był żart.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, nie, nie, Rias-senpai! Nie chodzi o same pieniądze! Naprawdę mamy walczyć z małpami?! Naprawdę muszę jechać do Nikko?! To chyba jakiś żart, prawda?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Buchou jednak mówiła to zupełnie poważnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W przeciwieństwie do mojego zdziwionego przyjaciela, Horii-san posłusznie skinął głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie, ruszajmy. Myślę, że właśnie o to chodzi w tej grze w Króla. Rozkazy Króla są bezwzględne! Wyjdźmy na zewnątrz i złapmy taksówkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Widząc determinację Horiiego-san, mimowolnie przypomniałem sobie Kibę zmierzającego do bitwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Susan, wyruszam walczyć z małpami z Nikko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Proszę cię, Horii-kun, wróć do mnie żywy…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos Susan był przepełniony troską gdy przytuliła się do swego ukochanego, zmierzającego ku śmierci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozległ się głośny szczęk metalu…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdyby nie ich stroje, mogłoby to przerodzić się w bardzo emocjonalną scenę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Oczywiście, Susan… Odniosę zwycięstwo bez żadnej porażki! A więc ruszajmy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Uwach! Nie ciągnij mnie za kołnierz! Puść mnieeeeeee! Nie chcę walczyć z małpami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciągnąc za sobą Motohamę, rycerz opuścił pokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Motohama, jeśli wrócisz żywy, przejrzyjmy „księgę skarbów” razem…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc została tylko nasza trójka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy coraz więcej osób odchodziło, wyraz twarzy Buchou przybrał ponury wyraz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gra w Króla jest trudniejsza, niż myślałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Nie! Wiesz że gra w Króla nie polega na tym, że dostajesz zadanie, a potem wychodzisz na zewnątrz, żeby walczyć w parach? To gra, w której wszyscy wesoło rozmawiają i robią niegrzeczne rzeczy w domu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć było już na to za późno, to wytłumaczyłem jej, na czym polega ta gra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ise, rzeczywistość jest brutalna. Poszli do walki, ryzykując życie, rozumiesz? – Buchou odpowiedziała jednak surowym tonem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Buchou, dlaczego pleciesz takie bzdury z takim natchnionym  wyrazem twarzy!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mieszane spotkanie nie jest miejscem, w którym podejmuje się decyzje o życiu i śmierci!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego do tego doszło?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Kontynuujmy. No, Ise-senpai, teraz ty losuj – Koneko-chan spokojnie namawiała mnie, żeby kontynuować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Guh! Ale na samą myśl o tym….&lt;br /&gt;
Skoro liczba uczestników tak bardzo spadła, to szanse na stworzenie pysznych wspomnień powinny proporcjonalnie wzrosnąć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogę zrobić coś seksownego z Buchou, albo Koneko-chan!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Matsuda, Motohama, wasza śmierć nie pójdzie na marne!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pełen motywacji, energicznie wyciągnąłem patyczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Wszyscy mają swoje losy, prawda? Więc kto jest Królem…!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słysząc moje słowa, dziewczyny sprawdziły patyczki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ech, nie ja jestem Królem, więc kto…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, znowu padło na mnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znowu na ciebie, Buchou?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to ostatecznie zadecydowało o naszym szczęściu?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem nie podziwiać jej niesamowitego farta!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A więc rozkazuję, numery dwa i cztery, idźcie złapać ninja w Nikko&amp;lt;ref&amp;gt;Prawdopodobnie nawiązanie do innej atrakcji turystycznej Nikko, historycznego parku rozrywki „Edo Wonderland”.&amp;lt;/ref&amp;gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Znowu Nikko! Jak dużą obsesję masz na tym punkcie, Buchou!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słyszałem, że jest zauroczona Japonią, ale mimo wszystko...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ninja w ogóle istnieją w czasach współczesnych?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Ja mam numer drugi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A ja czwarty! W-więc muszę jechać do Nikko?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Osobami, które wylosowały numery, o których mowa, były Koneko-chan i Susan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgrupowały się i otrzymały rozkazy Buchou.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak, Koneko, zostawiam Susan pod twoją opieką. Nikko to świat, w którym śmierć jest zawsze tak blisko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– …Nie do końca rozumiem, ale zrobię co każesz. Chodźmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Gra w Króla jest niesamowita! Dołączymy do Horii-kuna w Nikko! I będziemy rozwalać głowy ninja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gra w Króla nie jest tak brutalna…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A ta dziewczyna naprawdę planowała walkę z ninja!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Koneko-chan i Susan opuściły pokój, otwierając drzwi z brzękiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Tak więc zostaliśmy we dwoje, Ise… – Buchou mruknęła coś pod nosem, a na jej twarzy odmalował się cień smutku. – Nie rozumiem tego ani trochę! Dlaczego w grze Króla jest tylu odpadających!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To nie ma nic wspólnego z grą w Króla, która ją znam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– A co więcej, połowa uczestników  pojechała do Nikko! To już gra w wycieczkę do Nikko, prawda? Co cię tak ekscytuje w tym mieście, Buchou?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Losuj, Ise! To będzie finałowe starcie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zignorowała moją odpowiedź?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Starcie, powiadasz! Co to ma być!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą, a co mi tam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już nic nie rozumiałem, więc dałem wszystkiemu spokój i wylosowałem patyczek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– T-tak! Ja jestem Królem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Ara, a więc twoja kolej, Ise. Wydaj rozkaz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie moment, na który tak czekałem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie mogę zjeść paluszek razem z B-u-ch-o-u!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
…Matsuda, Motohama, Koneko-chan, Mil-tan, Susan, Horii-san!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pozwolę, aby wasze poświęcenie poszło na marne!&lt;br /&gt;
– Buchou, ja chcę….&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Chcesz?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No………&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– No?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znosząc zażenowanie, udało mi się w jakiś sposób wydusić z siebie słowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Proszę, pozwól mi poleżeć z głową na twoich kolanach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem tego powiedzieć!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogłem powiedzieć „Jedzmy razem paluszek z dwóch stron”!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakim tchórzem jestemmmm!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze się tak zachowuję w kluczowych momentach!&lt;br /&gt;
[[File:Rias comforting Issei.webp|thumb]]&lt;br /&gt;
– Dobrze. Z głową na mich kolanach, hmh. No dobrze, chodź tutaj szybko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rias-buchou skinęła na mnie z uśmiechem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– R-racja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niezręcznie podszedłem do niej i położyłem się, kładąc głowę na jej kolanach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jejku, jakie jej uda były miękkie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jesteś takim rozpieszczonym dzieckiem, Ise. Ufu-fu. –&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szepcząc łagodnym głosem, pogłaskała mnie po głowie, jakbym był dzieckiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czułem frustrację, że nie mogę jeść z nią razem paluszka, ale…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
– Jakoś dużo rzeczy się wydarzyło, ale myślę, że to jest w porządku na swój sposób, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poczułem się szczęśliwy, a żal zniknął, zanim się zorientowałem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Potem przez jakiś czas byłem przez nią rozpieszczany.&lt;br /&gt;
thumb&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;#039;&amp;#039;Następnego dnia.&amp;#039;&amp;#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wypełnieniu rozkazu Króla, Matsuda i Motohama z jakiegoś powodu mieli wojownicze wyrazy twarzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale to historia na kiedy indziej!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak czy inaczej, leżenie z głową na kolanach Buchou było wspaniałe!&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
==Odnośniki tłumacza==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;references/&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;noinclude&amp;gt;&lt;br /&gt;
{| border=&amp;quot;1&amp;quot; cellpadding=&amp;quot;5&amp;quot; cellspacing=&amp;quot;0&amp;quot; style=&amp;quot;margin: 1em 1em 1em 0; background: #f9f9f9; border: 1px #aaaaaa solid; padding: 0.2em; border-collapse: collapse;&amp;quot;&lt;br /&gt;
|-&lt;br /&gt;
| Cofnij do [[High_School_DxD:Tom_DX8_Żywot_2|rozdziału drugiego]]&lt;br /&gt;
| Powróć do [[High_School_DxD_(Polski)|strony głównej]]&lt;br /&gt;
| Przejdź do [[High_School_DxD:Tom_DX8_Żywot_4|rozdziału czwartego]]&lt;br /&gt;
|}&lt;br /&gt;
&amp;lt;/noinclude&amp;gt;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nightwing</name></author>
	</entry>
</feed>