<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Tabi_ni_Deyou%3AEpilog</id>
	<title>Tabi ni Deyou:Epilog - Revision history</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Tabi_ni_Deyou%3AEpilog"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Tabi_ni_Deyou:Epilog&amp;action=history"/>
	<updated>2026-05-02T04:12:31Z</updated>
	<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.1</generator>
	<entry>
		<id>https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Tabi_ni_Deyou:Epilog&amp;diff=514985&amp;oldid=prev</id>
		<title>Nylia: part0</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Tabi_ni_Deyou:Epilog&amp;diff=514985&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2017-03-13T01:35:06Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;part0&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;== Epilog ==&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super Cub jechał wzdłuż długiej prostej drogi pod upalnym słońcem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Był srebrny i wyposażony w zaimprowizowane siedzenie dla pasażera z dodatkowymi koszami na bagaż po obu stronach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Super Cubem jechał chłopak i dziewczyna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłopiec, w pół kasku z wbudowanymi goglami, był szesnastoletni. Ubrany był w mundurek szkolny z marynarką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziewczyna, w czerwonym pół kasku bez gogli, także była szesnastoletnia. I tak jak chłopiec, była w mundurku z marynarką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ich kierunek drogi się zmienił z północnego na południowy, ale to co się nie zmieniło to ich cichy i równomierny sposób jazdy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z czasem dziewczyna odzyskała nastrój i posłusznie trzymała się pleców chłopca. Ręce wokół jego pasa i dodatkowe ciepło na jego plecach powinno go drażnić, ale z jakiegoś powodu był zadowolony.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chłopcze?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mh, co tam, dziewczyno?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie pochamowany ryk silnika wtopił się w wiatr i stał się ich muzyką w tle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pamiętasz może jeszcze jak cię zapytałam czy nie udałbyś się ze mną w podróż?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Oczywiście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przelotny uśmiech pojawił się na jego ustach, gdy wrócił wspomnieniami do tego momentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak mógłby on kiedykolwiek zapomnieć? Dni, po tym jak stracił całą rodzinę i przeniósł się do nowej szkoły bez jakiegoś konkretnego powodu, spędzał na obserwowaniu w zwolnionym tempie zegara, bez jakiejkolwiek nadziei na lepsze jutro czy też popadnięcia w rozpacz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale jednego dnia, znikąd, osoba z klasy się przed nim pojawiła. Nie tylko zapomniał jej imię, ale też trudno było mu przypomnieć sobie jej twarz. Mimo wszystko, zaprosiła go na bezcelową podróż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy tak teraz o tym myślał, zdawał sobie sprawę jak szalony był to początek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście zapytał, - Dlaczego chciałabyś to zrobić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A dziewczyna odpowiedziała ze szczerym uśmiechem, - Ponieważ mogłoby to być ciekawe. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystko po tym jak nieświadomie wziął ją za rękę stało się w ułamku sekundy. Zostawiając swoje plecaki i resztę za sobą, oboje wymknęli się ze szkoły ubrani w mundurki i opuścili stolicę na rowerach bez zwłoki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłopiec zbytnio się nad tym nie zastanawiał. Po prostu czuł, że udanie się w bezcelową podróż z nią było dużo ciekawsze od bezczynnego życia w mieście.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I to uczucie na chwilę obecną się nie zmieniło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie mógłbym o tym zapomnieć nawet gdybym chciał! Tak zaskakujące to było, - zaśmiał się chłopiec i poczuł jak dziewczyna przyciska swoją twarz do jego pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dystans między nimi nie zmienił się przez okres tych trzech miesięcy. Ani się nie skurczył, ani wydłużył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale związek między nimi się lekko zmienił.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podróż chłopca, dziewczyny i Super Cuba nie zamierzała się tak kończyć. Nie potrafił, i nawet nie chciałby by się skończyła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chłopcze, ale powiedz. Gdybyś mógł wrócić do dnia zanim wyruszyliśmy… co byś zrobił? Czy spędziłbyś ponownie trzy miesiące ze mną by dotrzeć aż tutaj?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłopiec zmrużył lekko oczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jej pytanie było niejasne, niemożliwe i bez potrzeby rozmyślania nad nim. Ale emocje jakie dziewczyna włożyła w te pytanie były dużo większe od zwykłej ciekawości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłopiec przełknął ślinę, która powodowała tą niezręczną ciszę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Niech pomyślę… chyba nie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Eh…? – Serce dziewczyny szybciej zabiło. - …Czy to oznacza…-&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chłopiec lekko zachichotał i kontynuował ze śmiechem, - …Nie spodziewałem się że dotarcie na tą wyspę zajmie tak dużo czasu! Gdybym mógł wrócić do tego dnia, z pewnością zmieniłbym cel naszej podróży. Bez wątpienia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z lekkim odgłosem, dziewczyna uderzyła swoim kaskiem w plecy chłopca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie był w stanie zobaczyć jej twarzy, ale wilgoć na jego koszuli przekazywała mu dużo więcej niż wzrok.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …Taa. Masz rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zwykle, chłopiec próbowałby się wymigać i w tym miejscu zmieniłby temat. Ale dzisiaj i tylko dzisiaj, zdecydował się na krok dalej. Zbierając odwagę, kontynuował:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale tak długo jak jesteś ze mną, nie obchodzi mnie gdzie się udamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy to koniec świata, samo piekło czy też po za kraniec nicości&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie obchodzi mnie to!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- …Mh. Dzięki. – Powiedziała dziewczyna przyciskając twarz do jego pleców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słońce wysoko na niebie paliło ich w plecy, ale wilgoć na plecach chłopca jeszcze przez jakiś czas nie wysychała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skuter jedzie wzdłuż długiej prostej drogi na północy. Nikt nie wie gdzie ich podróż się kieruje—za wyjątkiem Super Cuba i pamiętnika.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Nylia</name></author>
	</entry>
</feed>