Editing
High School DxD:Tom DX8 Żywot 1
(section)
Jump to navigation
Jump to search
Warning:
You are not logged in. Your IP address will be publicly visible if you make any edits. If you
log in
or
create an account
, your edits will be attributed to your username, along with other benefits.
Anti-spam check. Do
not
fill this in!
===Część 5=== Uciekaliśmy jak szaleni, aż w końcu dotarliśmy do krytego basenu. Otworzyłem drzwi i usiadłem przy basenie. – Haa-haa… Jakoś tu dotarliśmy. M-muszę odsapnąć. Cały spływałem potem. Będąc w tym stanie, chętnie zanurzyłbym się w chłodnej wodzie. – T-ten duch kobiety straszne się do ciebie kleił, Ise-san. Na pewno chciała cię przekląć! Asia zaczęła snuć teorie o tym nadprzyrodzonym zjawisku, którego doświadczyliśmy chwilę temu. Brzmiała, jakby była trochę zdenerwowana, ale to pewnie z powodu tego naszego biegu. – C-cóż, to było raczej erotyczne niż przeklęte, więc jest w porządku na swój sposób, albo jak to ująć...… Kto by się w ogóle spodziewał, że po naszej szkole grasuje taki erotyczny duch. Kto może wiedzieć, jaki byłby dalszy, erotyczny, rozwój tej sytuacji, gdyby nie było ze mną Asi. – Hm? Nagle usłyszałem plusk wody w basenie. – Słyszałam jakiś plusk w basenie! Asia najwyraźniej też to usłyszała więc oboje mieliśmy się na baczności. – Cz-czy ktoś tu jest…? N-nie, to nie możliwe, aby ktoś tu pływał tak późno w nocy. Słuchałem jednak uważnie i wytężałem wzrok…. – R-racja! Słyszę wyraźnie dźwięki, jakby w basenie ktoś pływał! Zaraz, tam ktoś naprawę pływa! I zbliża się do nas! Przypomniałem sobie, co było napisane na kartce, którą dała nam Rias-Buchou. – Jeśli chodzi o Siedem Cudów, to jest jeden, który dotyczy basenu. Ma się z niego wyłaniać niezliczona ilość rąk, ale… – Ise-san, więc to ten duch z basenu…? Gdy zobaczyłem jak się trzęsie, przywołałem moją rękawicę. – N-nie wiem, ale ochronię cię, Asiu! Dar Wzmocnienia! Na mojej ręce pojawiła się czerwona rękawica, pokryta smoczym wzorem. Zrobiłem krok naprzód i przygotowałem się do obrony Asi. – No chodź tu, parszywy duchu! Do tej pory walczyłem z różnymi typami, na przykład z diabłami i upadłymi aniołami. Nie ma więc mowy, abym bał się jakiegoś tam ducha. A tym bardziej, gdy za mną stała droga mi dziewczyna, którą musiałem chronić! – Ise-san, dla mnie… – Asia patrzyła na mnie głęboko poruszona, po czym jej twarz przybrała zdeterminowany wyraz. – Zrozumiałam! Będę cię wspierała moim Zmierzchem Uzdrawiania! Na dłoniach Asi pojawiły się pierścienie jej Boskich Darów. W jednej chwili byliśmy gotowi. Odgłos towarzyszący pływaniu, dobiegał z basenu coraz głośniej. – No chodź tutaj, o ile się odważysz, ty parszywy duchu! W tej samej chwili ktoś wyskoczył z basenu z wielką siłą, czemu towarzyszył głośny plusk. – To wyszło z basenu! – E-e-eep! Zbliżaliśmy się ostrożnie, niemal jak diabeł do święconej wody, do tego kogoś, to wyszedł z basenu. Kiedy jednak z przestrachem sprawdziłem, kto to był… – Przecież to ty! Tym kimś, kto zbliżał się do nas z plaskaniem mokrych, bosych stóp, był…. – Hejże, Ise-kun, Asiu-san. Witajcie na nocnym basenie. – P-przecież to ty, Kiba! Ku naszemu zaskoczeniu, uśmiechnięty chłopak okazał się jednym z członków Klubu Okultystycznego. – Co ty tu robisz, ubrany w kąpielówki?! Być może to zasługa kąpielówek, ale jego zwykła aura przystojnego faceta podwoiła się. Wydawał się bezsensownie olśniewający! – Mam nocny trening na basenie – odpowiedział, odgarniając ociekające wodą włosy, jakby to było coś zupełnie oczywistego. – Pływanie po diabelskiej pracy, pomaga mi dobrze spać do rana. Chcesz popływać ze mną, Ise-kun? – Chciałbyś! W-wiesz jak nas wystraszyłeś?! – odwarknąłem mu, ale on tylko się roześmiał. – Skoro cię wystraszyłem, to warto to było zrobić. – Ech? Warto? O czym ty mówisz? Przekrzywiłem głowę, słysząc jego słowa. – Ups… – Kiba chrząknął, zupełne jakby powiedział za dużo. – A tak na marginesie, czy są jeszcze jakieś z Siedmiu Cudów, których nie widziałeś? – Są, ale nie chcę wracać do szkoły. Grasuje tam anatomiczny model, który chce nam wypruć wnętrzności, prawda Asiu? – Nie dostanie mojej wątroby! Mam już dosyć uciekania przed tym czymś. – A więc natknęliście się na anatomiczny model, hmh. A co z salą muzyczną? – Byliśmy tam! Pojawił się tam duch seksownej onee-sama… Gu-fu-fu-fu, może następnym razem sam się tam wybiorę! I oczywiście nie z jakichś erotycznych powodów! Zamierzałem to dokładnie zbadać, żeby zapobiec pojawieniu się nowych ofiar! – Ise-san, masz zboczony wyraz twarzy! Z jakiegoś powodu, lekko niezadowolona Asia patrzyła na mnie z wyrzutem. – W sali muzycznej fortepian sam z siebie grał „Króla Olch”, a portretowi Beethovena świeciły się oczy! – T-to prawda! Ha ha ha, co za nieostrożność z mojej strony. Wśród Siedmiu Cudów, nie było prywatnej sesji zdjęciowej z duchem kobiety. – Ach. – Co jest, Kiba? Zaraz! Przecież to anatomiczny model! Gdy spojrzałem na drzwi, zobaczyłem stojącego tam wyżej wspomnianego modela-ludożercę! – Mam was…. Daj~cie~ mi~ swoje wątroby. Zbliżał się do nas z grzechotem kości. – Najwyraźniej przyszedł tu za wami. – Ise-san, w takim tempie zabierze nam nasze wątroby! Kiba pozostał opanowany, ale dla mnie i Asi było to traumatyczne. – Akurat mu pozwolę! Rozprawię się z nim w mig, za pomocą mojego Daru Wzmocnienia! Wyciągając moją rękę z rękawicą, stanąłem naprzeciwko naszego prześladowcy. Nadszedł czas na ostateczną bitwę pomiędzy diabłami i duchami, a tak w każdym razie myślałem. W tej samej chwili, z innej strony rozbrzmiały czyjeś kroki. – Ara-ara, jakie to niebezpieczne, buuuu~ – To ten duch kobiety z sali muzycznej! – krzyknęła przerażona Asia. Duch kobiety z czarnymi włosami, którymi kołysała równie uroczo, co Akeno-san. Zbliżyła się, a jej głos był równie seksowny jak wcześniej. – Ufu-fu, urządźmy sobie niegrzeczną zabawę z duchami. N-niegrzeczną zabawę z duchami?! Co to jest?! – Hej, nie denerwuj się. Oddaj się swojej onee-san. To zdecydowanie była pułapka! Nie dam się nabrać! Nie pozwól, aby jej urok cię kusił… – Piersi, pośladki, czy uda, ciekawi mnie co pociąga cię najbardziej? Gdy się wahałem, duch kobiety ponownie mnie objął. A potem zaczęła mi słodko szeptać do ucha. Jej oddech też dosięgnął tego miejsca. – Uwielbiam je wszystkie…..! –– zawołałem bez chwili namysłu. Piersi, uda, czy pośladki, naprawdę kocham je wszystkie! – Ugh, złapał mnie duch, więc nie chcę… Nie, nie, nie mogę się ruszyć! To jest to, co nazywają zjawiskiem fizycznym! Jakie to przerażające! – Ise-san! Twój wyraz twarzy nie pasuje do twoich słów! Cieszysz się tym i uśmiechasz w zboczony sposób! – wytknęła mu Asia i brzmiała, jakby była trochę zła. – Może lepiej wyrwać zboczeńcowi jego wątrobę i dać mu umrzeć – nawet anatomiczny model mruknął coś takiego niskim głosem Jakie to wredne! Mówiła zupełnie jak Koneko-chan! Co więcej, anatomiczny model najwyraźniej zamierzał wprowadzić słowa w czyn i ruszył w moją stronę… – Niedobrze! Anatomiczny model wyrwie mi wątrobę! Kiba, ratuj! – Umm… Ha-ha-ha, nie wiem już co robić. Buchou, nie sądzisz że już wystarczy? – Pomóż mi, Kiba… Zaraz, B-Buchou? Usłyszałem tupot butów i ktoś nadszedł. Jej szkarłatne włosy zatrzepotały, a ona uśmiechnęła się rozbawiona. – Racja, myślę że czas wszystko wyjaśnić. – Buchou! B-byłaś tutaj? – krzyknąłem, zaskoczonym jej obecnością. – Obserwuję was potajemnie już od jakiegoś czasu. Nagle Buchou spojrzała w stronę ducha-onee-san oraz anatomicznego modelu. – Akeno, Koneko, już wystarczy. Ech. Dlaczego wymówiła imiona członków Klubu Okultystycznego…. – Ara-ara, szkoda. Zamierzałam napastować Iseia-kun w jeszcze bardziej erotyczny sposób. Kobieta-duch chwyciła się za włoscy i ściągnęła coś, co w rzeczywistości było peruką. – T-tym duchem była Akeno-san?! Najwyraźniej przebrała się, aby przypominać ducha. Zwiększyła objętość swoich włosów, poprzez dodanie peruki. – Twoja twarz była zakryta włosami, które również były gęste, więc nie mogłem cię rozpoznać. – Ufu-fu, właśnie dlatego to przygotowałam. Kiedy spotkałem tego „ducha” po raz pierwszy, od razu pomyślałem o jego podobieństwie do Akeno-san. I najwyraźniej miałem rację. – To ja poruszałam Sasakim-kun, anatomicznym modelem. Tym razem anatomiczny model zagrzechotał kośćmi. – Koneko-chan, więc to ty chowałaś się za modelem anatomicznym! Przez cały ten czas biegałaś, trzymając go w rękach! Nic dziwnego że był taki szybki! Do tego ten model ma imię… – Jesteś taka mała, że nawet cię nie zauważyłem, Koneko-chan! Naprawdę mnie nabrała. To miał być komplement, ale…. ''ŁUP!'' Koneko-chan mi przyłożyła. – Guh! Za co, Koneko-chan? – Nazwałeś mnie małą… – powiedziała nieco niezadowolonym tonem i odwróciła się, wzdychając. Jak zawsze miała masę siły, pomimo figury loli… Ach, nie bij mnie więcej! Przepraszam, że w myślach nazwałam cię loli! Wybacz! – U-um, co tu się właściwie dzieje, Buchou-san? – zapytała w końcu Asia, zakłopotana całą tą sytuacją. Racja, co to ma w ogóle być! – Fu-fu-fu, zorganizowała to z myślą, że powinnam pozwolić tegorocznym nowym członkom, Isseiowi i Asi, od czasu do czasu w pełni cieszyć się aktywnościami klubowymi – powiedziała Buchou, przyglądając się pozostałym członkom klubu. – Poprosiłam Akeno, Koneko i Yuuto, aby mi pomogli. Wszyscy byli bardzo rozbawieni, gdyż żart bardzo się udał. – A-a więc Buchou, jak to się stało, że pianino samo grało, a oczy Beethovena się świeciły? – To zdolność diabłów, Demoniczna Moc. A także tworzenie nadprzyrodzonych zjawisk z pomocą naszych chowańców. Jak było? Straszne? A może zabawne? Demoniczna Moc… Chowańce… Pomyśleć, że to wszystko było ustawione! Nie, jeśli się nad tym zastanowić, to zdolności diabłów były również pewnego rodzaju zjawiskami nadprzyrodzonymi. – Było to nie tyle straszne, co zaskakujące, więc ostatecznie można to nazwać dobrą zabawą... – T-to było straszne, ale dobrze się bawiłam, zwiedzając nocą szkołę z Isseiem-san. Więc nie było żadnych duchów. Asia także była rozbawiona i uśmiechnięta. Najwyraźniej ucieszyła ją ta przygoda. Było to zbyt trudne doświadczenie, aby uznać je za test odwagi, ale wydawało się odpowiednim wydarzeniem na początek lata, więc bawiłem się do woli! Poza tym ten kobiecy duch, znaczy piersi Akeno-san, były niesamo…gu-fu-fu… – Dziękuję bardzo wam wszystkim za to, że tak wiele zrobiliście dla mnie i Isseia-san! Przygotowanie tego wszystkiego na pewno zajęło im trochę czasu. Ja i Asia ukłoniliśmy się i podziękowaliśmy wszystkim. – Ara-ara, kiedy słyszę jak mi dziękujecie, aż się rumienię, a ty nie, Buchou? – Ufu-fu, zgadza się. Dwie onee-sama wymieniły zadowolone spojrzenia. Kiba i Koneko-chan również skinęli głowami, dając do zrozumienia, że im również się udało. – A tak przy okazji, kto został oblany wodą święconą w damskiej toalecie na trzecim piętrze? – zapytałem, gdy nagle przypomniałem sobie naszą pierwszą przygodę. Nawet jeśli nie było to celowe, co by się stało, gdyby diabeł oberwał wodą święconą… – Nikomu z was nic się nie stało? – zapytałem z obawą. Buchou przekrzywiła jednak głowę ze zdziwioną miną. – Co? Toaleta dla dziewczyn? A co się tam stało? Wyglądała na naprawdę zaskoczoną. C-co jest? – Yuuto, wiesz coś o tym? – Dziwne. Nic nie miało się wydarzyć, dopóki Ise-kun i Asia-san nie weszli do sali muzycznej albo na basen… Wiesz coś o tym, Koneko-chan? – Nie. Co się tam stało, Ise-senpai? I oczywiście Akeno-san też nie miała o niczym pojęcia. – …………Ech, a więc, um…... – Mówił coś o niebieskim i czerwonym papierze… Ja i Asia spojrzeliśmy na siebie, po czym krzyknęliśmy: – To był prawdziwy duch….?! Co mamy zrobić! Czy naprawdę natknęliśmy się na prawdziwego ducha?! Wzdrygnąłem się i zimny pot spływał mi po plecach, chociaż było już za późno. – Ara-ara, czy to znaczy, że pokonaliście prawdziwą zjawę za pomocą wody święconej? – Brawo, Asiu. Nie mam pojęcia, skąd się to wzięło, ale wygląda na to, że wypędziłaś z naszej szkoły jakąś złą zjawę. Tego można było się spodziewać po mojej podwładnej. Onee-sama wcale nie były zaskoczone, wręcz przeciwnie, były pod wrażeniem. – Egzorcyzmy o północny. Dokładnie tego można się było spodziewać po byłej zakonnicy. Koneko-chan także uniosła kciuki w górę, ale jej twarz była beznamiętna. Jak można było się spodziewać po klubie badającym sprawy okultystyczne, nikt nie był tym zaniepokojony. – U-uhh, w ogóle nic z tego nie rozumiem, ale dzisiaj naprawdę dobrze się bawiłam. – Racja, zwiedzanie Siedmiu Cudów nie było takie złe. Wspominałem o tym już wiele razy, ale wydarzyło się też coś erotycznego! Nasza przygoda dobiegła już końca. Myślałem, że po prostu się rozejdziemy, ale wbrew moim oczekiwaniom Rias-Buchou zaproponowała coś innego. – Skoro już jesteśmy na basenie, to może popływamy sobie, zanim pójdziemy do domu? Naprawdę?! Możemy korzystać ze szkolnego basenu tak późno w nocy?! – Ise, chcesz zobaczyć mój kostium kąpielowy? Jest naprawdę odważny. – Wow! Oczywiście! Już zapomniałem o prawdziwych duchach! Obecny ja pragnął zgłębić tajemnice piersi bardziej, niż którykolwiek z Siedmiu Cudów. – Rany, Ise-san! Cały dzień masz zboczony wyraz twarzy! – W końcu jego głowa jest pełna ziemskich pragnień. – Aha-ha. Taki właśnie jest Ise-kun. Potem wszyscy bawiliśmy się w basenie. I tak oto zakończył się wieczór Siedmiu Cudów Akademii Kuou. W pewnym sensie poczułem, że zrobiłem kolejny krok w pogłębianiu moich więzi ze wszystkimi członkami Klubu Okultystycznego! <noinclude>
Summary:
Please note that all contributions to Baka-Tsuki are considered to be released under the TLG Translation Common Agreement v.0.4.1 (see
Baka-Tsuki:Copyrights
for details). If you do not want your writing to be edited mercilessly and redistributed at will, then do not submit it here.
You are also promising us that you wrote this yourself, or copied it from a public domain or similar free resource.
Do not submit copyrighted work without permission!
To protect the wiki against automated edit spam, please solve the following captcha:
Cancel
Editing help
(opens in new window)
Navigation menu
Personal tools
English
Not logged in
Talk
Contributions
Create account
Log in
Namespaces
Page
Discussion
English
Views
Read
Edit
View history
More
Search
Navigation
Charter of Guidance
Project Presentation
Recent Changes
Categories
Quick Links
About Baka-Tsuki
Getting Started
Rules & Guidelines
IRC: #Baka-Tsuki
Discord server
Annex
MAIN PROJECTS
Alternative Languages
Teaser Projects
Web Novel Projects
Audio Novel Project
Network
Forum
Facebook
Twitter
IRC: #Baka-Tsuki
Discord
Youtube
Completed Series
Baka to test to shoukanjuu
Chrome Shelled Regios
Clash of Hexennacht
Cube × Cursed × Curious
Fate/Zero
Hello, Hello and Hello
Hikaru ga Chikyuu ni Itakoro......
Kamisama no Memochou
Kamisu Reina Series
Leviathan of the Covenant
Magika no Kenshi to Basileus
Masou Gakuen HxH
Maou na Ore to Fushihime no Yubiwa
Owari no Chronicle
Seirei Tsukai no Blade Dance
Silver Cross and Draculea
A Simple Survey
Ultimate Antihero
The Zashiki Warashi of Intellectual Village
One-shots
Amaryllis in the Ice Country
(The) Circumstances Leading to Waltraute's Marriage
Gekkou
Iris on Rainy Days
Mimizuku to Yoru no Ou
Tabi ni Deyou, Horobiyuku Sekai no Hate Made
Tada, Sore Dake de Yokattan Desu
The World God Only Knows
Tosho Meikyuu
Up-to-Date (Within 1 Volume)
Heavy Object
Hyouka
I'm a High School Boy and a Bestselling Light Novel author, strangled by my female classmate who is my junior and a voice actress
The Unexplored Summon://Blood-Sign
Toaru Majutsu no Index: Genesis Testament
Regularly Updated
City Series
Kyoukai Senjou no Horizon
Visual Novels
Anniversary no Kuni no Alice
Fate/Stay Night
Tomoyo After
White Album 2
Original Light Novels
Ancient Magic Arc
Dantega
Daybreak on Hyperion
The Longing Of Shiina Ryo
Mother of Learning
The Devil's Spice
Tools
What links here
Related changes
Special pages
Page information