Editing
High School DxD:Tom DX8 Żywot 3
(section)
Jump to navigation
Jump to search
Warning:
You are not logged in. Your IP address will be publicly visible if you make any edits. If you
log in
or
create an account
, your edits will be attributed to your username, along with other benefits.
Anti-spam check. Do
not
fill this in!
===Część 4=== ''Po poszukiwaniach ludzi chętnych na imprezę.'' Wszyscy się zebrali w barze karaoke. – Miło was wszystkich widzieć. Cieszmy się dzisiejszą imprezą. Rias-buchou wygłosiła powitanie. Jak można było się spodziewać po księżniczce, albo jak by to ująć, była niezwykle opanowana, nawet w miejscu, które odwiedzała po raz pierwszy. – Po raz pierwszy jestem na karaoke, więc nie mogę się już doczekać. To moja kouhai, Koneko. – Hej, przyszłam tu tylko po to, aby coś zjeść. Kiedy opowiedziałem Buchou o spotkaniu, powiedziała, że chętnie weźmie w nim udział. Koneko-chan też przyjęła zaproszenie od Buchou. Zgodziła się przyjść na karaoke pod warunkiem, że będzie tu tylko po to, aby jeść. – Hej, Matsuda, Motohama. Jak obiecałem, przyprowadziłem kilka osób z klubu. Bądźcie wdzięczni. Dałem im oczami znak, że teraz nie powinni narzekać. – C-cóż, Rias-senpai i Koneko-chan są w porządku, A-ale to są…? Przed moimi zaskoczonymi kumplami pojawiła się gigantyczna magiczna dziewczyna. – To ja, Mil-tan, nyo. Dawno się nie widzieliśmy, nyo. Jej twarz, twardą jak skała, rozpromienił szeroki uśmiech. – Matsuda-shi i Motohama-shi, cieszę się, że znowu mogę was spotkać, nyo. Cieszę się, że znowu będę mogła porozmawiać z wami o magicznym świecie Serapini, nyo. Uh-huh, proszę, rozmawiaj z nimi do woli. Motohama-kun, Matsuda-kun, chcieliście w końcu porozmawiać z dziewczyną, co nie? – Przecież to ten herkulesowy Zdobywca Końca Stulecia, Ise-kun! – Uspokój się, Motohama! On, znaczy ona nie jest tu aby wyrównać parytet chłopców! Ona tu jest, aby wyrównać parytet dziewczyn! – To jeszcze większy problem! Czy ty jesteś głup?i! Niby pod jakim względem przypomina dziewczynę?! Matsuda chwycił mnie za gardło. – Czy ty widzisz jakiś inny wymiar niż my?! Jakimś cudem jego ramiona stały się jeszcze bardziej muskularne niż ostatnim razem, gdy się spotkaliśmy?! To stworzenie nie ma absolutnie nic wspólnego z magią! To tylko twoja wyobraźnia. Mil-tan est magiczną dziewczyną, nyo. – Zaczekaj minutę. Spójrz, nadal są tu osoby, które się nie przedstawiły. Najpierw powinniśmy pozwolić wszystkim, aby sami się przedstawili. W tym momencie w pomieszczeniu rozległ się szczęk zbroi. Tymi którzy się pojawili, byli Horii-kun w rycerskiej zbroi i Susan w samurajskiej. – U-um, nazywam się Susan. A to jest mój chłopak, Horii-kun. – Miło mi was wszystkich poznać. Ja i Susan studiujemy na tym samym uniwersytecie. Postanowiliśmy przyjąć na to spotkanie po zaproszeniu od Hyoudou-kuna i Rias-san. Bądźmy mili dla siebie. Tak, bądźmy! Dziękuję, że zechcieliście do nas dołączyć pomimo tak nagłego zaproszenia! – Co za rycerz i samuraj?! Mimo to Matsuda i Motohama, którzy zobaczyli ich po raz pierwszy, byli oszołomieni. – Studenci?! Więc ten samuraj jest dziewczyną?! Niemożliwe! A do tego są parą?! – A co ważniejsze, jak im się w ogóle udało wejść? Jakkolwiek na to spojrzeć, jest to ewidentne naruszenie ustawy o kontroli posiadania broni palnej i mieczy! Spójrz, ten w zbroi samurajskiej nosi miecz, a ten rycerz trzyma kopię! Z jakiegoś powodu rozmawiali o wyglądzie pary. Tak się podniecili, bo pojawiła się studentka, co? Tak, to zdecydowanie to. O rany, zaproszenie ich naprawdę się opłaciło. – To środki samoobrony w nagłych wypadkach. W końcu czyhają tu różne niebezpieczeństwa. Prawda, Susan? – Tak. Gdy nie mam katany u boku, to czuję się tak, jakby ktoś zaraz miał mi ściąć głowę… Susan na chwilę wyciągnęła miecz z pochwy. Wyglądali jednak całkiem poważnie… Ale to była samoobrona, więc nie można było inaczej! – Coś mi się wydaje, że to my zostaniemy tu ścięci! Jednak Matsuda i Motohama, nie mogąc pogodzić się z sytuacją, zwrócili się do mnie. – Zaczekaj no chwilę! Ise-e-e-e-e! Do diabła! Chcesz mi powiedzieć, że to nasz skład na spotkanie?! A co z Himejimą-senpai?! A co z Asią-chan?! – Nie mogły przyjść, gdyż mają swoje sprawy do załatwienia. – odpowiedziałem im. – Jest czterech chłopaków i cztery dziewczyny, idealny rozkład, co nie? Powinniśmy być zadowoleni z tego, co mamy tym razem. Prawda, Matsuda-kun? – Nie! Spójrz tylko! Samuraj, rycerz i mięśniak przebrany za magiczną dziewczynę! To trzej mistrzowie sztuk walki! To nie jest mieszane spotkanie! – Matsuda ma rację! Nie przyszedłem tu, żeby oglądać jakieś dziwne walki MMA! Być może to zasługa tego spotkania, ale obaj byli bardziej rozmowni niż zwykle. – Zrelaksujcie się obaj. Może coś zaśpiewamy? – Niby jak się mamy zrelaksowaćććććććććććććććć…...! Tak więc przystąpiliśmy do naszego spotkania. Zaczęliśmy od karaoke. A potem nadeszło to, na co tak długo czekaliśmy…. – Wystarczy już śpiewania! Zagrajmy wszyscy w Króla! Matsuda wstał, a Motohama wyjął patyczki. – Matsuda i ja przygotowaliśmy wszystko! – Patrzcie, te patyczki mają wypisane numery i słowo [Król], więc weźcie wszyscy po jednym! Hej, Rias-senpai, Koneko-chan, wy też! Byli dobrze przygotowani… Ale skoro mówimy o grze o Króla, to nie miałem żadnych zastrzeżeń! – Ara, po raz pierwszy gram w Króla. Jestem taka podekscytowana. – Nie wykonam żadnych zboczonych poleceń… Buchou i Koneko-chan też wzięły po patyczku. – Też weź jeden, Ise. – Oczywiście! Obym trafił na zwycięski patyczek! To gra w Króla z Buchou! Namówiony przez Matsudę, chwyciłem również za patyczek. Proszę, Boże….! Nie, diabeł, tai jak ja, powinien się chyba modlić do Maou-sama? Tak czy inaczej, pozwólcie mi zrobić to, o czym fantazjowałem z Buchou! – Dobrze, wszyscy mają po jednym. Matsuda rozejrzał się po wszystkich obecnych i oświadczył: – Rozkazy Króla są niepodważalne! Więc kto jest Królem? Wszyscy naraz sprawdzili, co trzymali w rękach. – Och, wychodzi na to że ja. – A więc ty jesteś Królem, Susan. Rozkazuj więc. Gdy samuraj mnie usłyszała, przez chwilę się zastanawiała. No więc jaki rozkaz wyda? – A-a więc niech numer trzy popełni seppuku, a numer pięć niech mu asystuje i zetnie głowę♪ Seppuku?! Ścinanie! Wesołym głosem wydała straszne polecenie! A tym, który wyciągnął numer trzy, był… – Mówisz poważnie?! Ja mam trójkę?! Padło na Matsudę. Cieszę się, że nie na mnie… – Jak to się stało, że muszę sobie rozciąć brzuch w barze karaoke?! – Matsuda nie chciał pogodzić się ze swoją śmiercią i głośno zaprotestował. Jednakże numer pięć, któremu powierzono wykonanie ścięcia, to… – Mil-tan wylosowała piątkę, nyo. Będę ścinać, nyo. O mój Boże. Teraz już nie da się tego uniknąć. – No to proszę ściąć temu dżentelmenowi głowę tym słynnym mieczem, który przyniosłam, Kijinmaru Kunishige<ref>Kijinmaru Kunishige był słynnym japońskim miecznikiem, a jednym z najsłynniejszych użytkowników jego mieczy był Saito Hajime, kapitan Trzeciego Oddziału Shinsengumi</ref>. Susan dobyła katany, której ostrze zabłysło w świetle żarówek. – Nie-nie-nie-nie! Co to ma być! Czy ja umrę?! Moja głowa zaraz się potoczy?! Mil-tan natychmiast przygotował katanę i ruszył powoli w stronę Matsudy. – Wszystko w porządku, nyo. Nawet jeśli twoja głowa pożegna się z ciałem, Mil-tan uleczy cię zaklęciem wskrzeszającym, nyo. – Zaklęcie wskrzeszające! To najgorsza rzecz, jaką dziś słyszałem! Nieeeee! Niech mi ktoś pomożeeeeeee! Matsuda wyleciał z pokoju z prędkością światła. – Zaczekaj, nyo! Uwierz w moją magię, nyo-o-o-o-o! Mil-tan ruszył za nim w pogoń, aż słychać było jego gwałtowne kroki. – Ni-e-e-e! Ta osoba wymachuje katanąąąą! – krzyk Matsudy było słychać z daleka. – No cóż, udajmy że nic się nie stało i wróćmy do gry w Króla! – Już dałeś sobie spokój z Matsudą, Motohama! Jesteś bez serca! Pasuje ci to, jako jego przyjacielowi?! – Matsuda był wspaniałym człowiekiem! Ponieważ jednak ściga go Mil-tan, nie ma już dla niego ratunku. Motohama, ze łzą kręcącą się w oku, zachęcał wszystkich do zaczęcia od nowa. – No dalej, ty też losuj, Ise! Może uda ci się zrobić coś zabawnego z Rias-senpai albo Koneko-chan! Ale Matsuda… Matsuda jest…! – Po tym jak Matsuda i Mil-tan wycofali się, szanse stały się jeszcze większe! – T-to prawda, możesz mieć rację, ale…! Cholera! To takie absurdalne, a ja nie potrafię odrzucić swoich zboczonych pragnień! Wybacz mi, mój przyjacielu! Zapamiętam cię na zawsze! I tak oto gra zmierzała w kierunku drugiej rundy. Znów wylosowaliśmy patyczki. – No dobrze, każdy dostał po jednym, prawda? A teraz, kto jest Królem? Po słowach Motohamy, wszyscy sprawdzili swoje losy. – Ara, wypadło na mnie. – Buchou, huh! Wydaj rozkazy, proszę! I proszę, niech będą rozwiązłe, jeśli to możliwe! I błagam cię, wybierz mój numer! – Racja, zobaczmy…. Numery jeden i numer trzy, razem pójdziecie walczyć z małpami z Nikko<ref>Najprawdopodobniej jest to nawiązanie do popularnego parku rozrywki w mieście Nikko o nazwie „Nikko monkey corps”</ref>.” N-Nikko? To w prefekturze Tochigi…? Spotkanie, które miało się zakończyć w kilka godzin, zamienia się w nocleg?! Zaraz potem Motohama zadrżał, a Horii-san przyłożył dłoń do brody. – Walczyć z małpami?! Ja jestem numerem pierwszym! – Och, a ja jestem numerem trzy, więc musimy wyruszyć do Nikko? Obaj jadą na wycieczkę do Nikko… A raczej napadają na nie. Zajmie to jednak nie wiadomo ile godzin, a co ważniejsze, będą potrzebować na to pieniędzy… – Trzeba sprawdzić cenę taksówki do Nikko. Rias-buchou przejrzała moje zmartwienia. Bez wahania wyjęła sporą sumę pieniędzy. – Pięćset tysięcy jenów powinno wystarczyć, prawda? Resztę możesz przeznaczyć na fundusz wojenny na walkę z małpami. Wygląda na to, że nie tylko wydała rozkaz, ale także udzieliła wsparcia. Gdy wyjęła pieniądze, Motohama zrozumiał, że to nie był żart. – Nie, nie, nie, Rias-senpai! Nie chodzi o same pieniądze! Naprawdę mamy walczyć z małpami?! Naprawdę muszę jechać do Nikko?! To chyba jakiś żart, prawda?! Buchou jednak mówiła to zupełnie poważnie. W przeciwieństwie do mojego zdziwionego przyjaciela, Horii-san posłusznie skinął głową. – Nie, ruszajmy. Myślę, że właśnie o to chodzi w tej grze w Króla. Rozkazy Króla są bezwzględne! Wyjdźmy na zewnątrz i złapmy taksówkę. Widząc determinację Horiiego-san, mimowolnie przypomniałem sobie Kibę zmierzającego do bitwy. – Susan, wyruszam walczyć z małpami z Nikko. – …Proszę cię, Horii-kun, wróć do mnie żywy… Głos Susan był przepełniony troską gdy przytuliła się do swego ukochanego, zmierzającego ku śmierci. Rozległ się głośny szczęk metalu… Gdyby nie ich stroje, mogłoby to przerodzić się w bardzo emocjonalną scenę. – Oczywiście, Susan… Odniosę zwycięstwo bez żadnej porażki! A więc ruszajmy! – Uwach! Nie ciągnij mnie za kołnierz! Puść mnieeeeeee! Nie chcę walczyć z małpami! Ciągnąc za sobą Motohamę, rycerz opuścił pokój. …Motohama, jeśli wrócisz żywy, przejrzyjmy „księgę skarbów” razem… – Tak więc została tylko nasza trójka. Gdy coraz więcej osób odchodziło, wyraz twarzy Buchou przybrał ponury wyraz. – Gra w Króla jest trudniejsza, niż myślałam. – Nie! Wiesz że gra w Króla nie polega na tym, że dostajesz zadanie, a potem wychodzisz na zewnątrz, żeby walczyć w parach? To gra, w której wszyscy wesoło rozmawiają i robią niegrzeczne rzeczy w domu! Choć było już na to za późno, to wytłumaczyłem jej, na czym polega ta gra. – Ise, rzeczywistość jest brutalna. Poszli do walki, ryzykując życie, rozumiesz? – Buchou odpowiedziała jednak surowym tonem. – Buchou, dlaczego pleciesz takie bzdury z takim natchnionym wyrazem twarzy! Mieszane spotkanie nie jest miejscem, w którym podejmuje się decyzje o życiu i śmierci! Dlaczego do tego doszło?! – …Kontynuujmy. No, Ise-senpai, teraz ty losuj – Koneko-chan spokojnie namawiała mnie, żeby kontynuować. – Guh! Ale na samą myśl o tym…. Skoro liczba uczestników tak bardzo spadła, to szanse na stworzenie pysznych wspomnień powinny proporcjonalnie wzrosnąć! Mogę zrobić coś seksownego z Buchou, albo Koneko-chan! – Matsuda, Motohama, wasza śmierć nie pójdzie na marne! Pełen motywacji, energicznie wyciągnąłem patyczki. – Wszyscy mają swoje losy, prawda? Więc kto jest Królem…! Słysząc moje słowa, dziewczyny sprawdziły patyczki. Ech, nie ja jestem Królem, więc kto… – Ara, znowu padło na mnie. – Znowu na ciebie, Buchou?! Czy to ostatecznie zadecydowało o naszym szczęściu? Nie mogłem nie podziwiać jej niesamowitego farta! – A więc rozkazuję, numery dwa i cztery, idźcie złapać ninja w Nikko<ref>Prawdopodobnie nawiązanie do innej atrakcji turystycznej Nikko, historycznego parku rozrywki „Edo Wonderland”.</ref>. – Znowu Nikko! Jak dużą obsesję masz na tym punkcie, Buchou! Słyszałem, że jest zauroczona Japonią, ale mimo wszystko... Ninja w ogóle istnieją w czasach współczesnych? – …Ja mam numer drugi. – A ja czwarty! W-więc muszę jechać do Nikko? Osobami, które wylosowały numery, o których mowa, były Koneko-chan i Susan. Zgrupowały się i otrzymały rozkazy Buchou. – Tak, Koneko, zostawiam Susan pod twoją opieką. Nikko to świat, w którym śmierć jest zawsze tak blisko. – …Nie do końca rozumiem, ale zrobię co każesz. Chodźmy. – Gra w Króla jest niesamowita! Dołączymy do Horii-kuna w Nikko! I będziemy rozwalać głowy ninja! Gra w Króla nie jest tak brutalna… A ta dziewczyna naprawdę planowała walkę z ninja! Koneko-chan i Susan opuściły pokój, otwierając drzwi z brzękiem. – Tak więc zostaliśmy we dwoje, Ise… – Buchou mruknęła coś pod nosem, a na jej twarzy odmalował się cień smutku. – Nie rozumiem tego ani trochę! Dlaczego w grze Króla jest tylu odpadających! To nie ma nic wspólnego z grą w Króla, która ją znam! – A co więcej, połowa uczestników pojechała do Nikko! To już gra w wycieczkę do Nikko, prawda? Co cię tak ekscytuje w tym mieście, Buchou?! – Losuj, Ise! To będzie finałowe starcie! Zignorowała moją odpowiedź?! – Starcie, powiadasz! Co to ma być! Zresztą, a co mi tam! Już nic nie rozumiałem, więc dałem wszystkiemu spokój i wylosowałem patyczek. – T-tak! Ja jestem Królem! – Ara, a więc twoja kolej, Ise. Wydaj rozkaz. Wreszcie moment, na który tak czekałem! Wreszcie mogę zjeść paluszek razem z B-u-ch-o-u! …Matsuda, Motohama, Koneko-chan, Mil-tan, Susan, Horii-san! Nie pozwolę, aby wasze poświęcenie poszło na marne! – Buchou, ja chcę…. – Chcesz? – No……… – No? Znosząc zażenowanie, udało mi się w jakiś sposób wydusić z siebie słowa. – Proszę, pozwól mi poleżeć z głową na twoich kolanach. Nie mogłem tego powiedzieć! Nie mogłem powiedzieć „Jedzmy razem paluszek z dwóch stron”! Jakim tchórzem jestemmmm! Zawsze się tak zachowuję w kluczowych momentach! [[File:Rias comforting Issei.webp|thumb]] – Dobrze. Z głową na mich kolanach, hmh. No dobrze, chodź tutaj szybko. Rias-buchou skinęła na mnie z uśmiechem. – R-racja. Niezręcznie podszedłem do niej i położyłem się, kładąc głowę na jej kolanach. Jejku, jakie jej uda były miękkie! – Jesteś takim rozpieszczonym dzieckiem, Ise. Ufu-fu. – Szepcząc łagodnym głosem, pogłaskała mnie po głowie, jakbym był dzieckiem. Czułem frustrację, że nie mogę jeść z nią razem paluszka, ale… – Jakoś dużo rzeczy się wydarzyło, ale myślę, że to jest w porządku na swój sposób, prawda? Poczułem się szczęśliwy, a żal zniknął, zanim się zorientowałem. Potem przez jakiś czas byłem przez nią rozpieszczany. thumb ''Następnego dnia.'' Po wypełnieniu rozkazu Króla, Matsuda i Motohama z jakiegoś powodu mieli wojownicze wyrazy twarzy. Ale to historia na kiedy indziej! Tak czy inaczej, leżenie z głową na kolanach Buchou było wspaniałe! <noinclude>
Summary:
Please note that all contributions to Baka-Tsuki are considered to be released under the TLG Translation Common Agreement v.0.4.1 (see
Baka-Tsuki:Copyrights
for details). If you do not want your writing to be edited mercilessly and redistributed at will, then do not submit it here.
You are also promising us that you wrote this yourself, or copied it from a public domain or similar free resource.
Do not submit copyrighted work without permission!
To protect the wiki against automated edit spam, please solve the following captcha:
Cancel
Editing help
(opens in new window)
Navigation menu
Personal tools
English
Not logged in
Talk
Contributions
Create account
Log in
Namespaces
Page
Discussion
English
Views
Read
Edit
View history
More
Search
Navigation
Charter of Guidance
Project Presentation
Recent Changes
Categories
Quick Links
About Baka-Tsuki
Getting Started
Rules & Guidelines
IRC: #Baka-Tsuki
Discord server
Annex
MAIN PROJECTS
Alternative Languages
Teaser Projects
Web Novel Projects
Audio Novel Project
Network
Forum
Facebook
Twitter
IRC: #Baka-Tsuki
Discord
Youtube
Completed Series
Baka to test to shoukanjuu
Chrome Shelled Regios
Clash of Hexennacht
Cube × Cursed × Curious
Fate/Zero
Hello, Hello and Hello
Hikaru ga Chikyuu ni Itakoro......
Kamisama no Memochou
Kamisu Reina Series
Leviathan of the Covenant
Magika no Kenshi to Basileus
Masou Gakuen HxH
Maou na Ore to Fushihime no Yubiwa
Owari no Chronicle
Seirei Tsukai no Blade Dance
Silver Cross and Draculea
A Simple Survey
Ultimate Antihero
The Zashiki Warashi of Intellectual Village
One-shots
Amaryllis in the Ice Country
(The) Circumstances Leading to Waltraute's Marriage
Gekkou
Iris on Rainy Days
Mimizuku to Yoru no Ou
Tabi ni Deyou, Horobiyuku Sekai no Hate Made
Tada, Sore Dake de Yokattan Desu
The World God Only Knows
Tosho Meikyuu
Up-to-Date (Within 1 Volume)
Heavy Object
Hyouka
I'm a High School Boy and a Bestselling Light Novel author, strangled by my female classmate who is my junior and a voice actress
The Unexplored Summon://Blood-Sign
Toaru Majutsu no Index: Genesis Testament
Regularly Updated
City Series
Kyoukai Senjou no Horizon
Visual Novels
Anniversary no Kuni no Alice
Fate/Stay Night
Tomoyo After
White Album 2
Original Light Novels
Ancient Magic Arc
Dantega
Daybreak on Hyperion
The Longing Of Shiina Ryo
Mother of Learning
The Devil's Spice
Tools
What links here
Related changes
Special pages
Page information