Żywot 2: Typowe dni Sekiryuuteia

From Baka-Tsuki
Jump to: navigation, search

Typowe dni Sekiryuuteia[edit]

Część 1[edit]

Miało to miejsce kilka dni po tym, jak Rias wyjechała do Rumunii. Kiedy przez przypadek przechodziłem obok pokoju Samorządu uczniowskiego…

– Dalej, pokażcie mi dzisiaj swoje nowe moce☆.

Usłyszałem znajomy głos. Zatrzymałem się więc i zajrzałem przez szparę w niedomkniętych drzwiach.

– Onee-sama, żebyś przyszła tu bez zapowiedzi i prosiła jeszcze moje parostwo o zaprezentowanie swoich sztucznych Boskich Darów. Doprawdy jesteś…

– Czemu jesteś taka okrutna dla mnie,~ Parostwo So-tan zdobyło nowe moce, prawda? Twoja Onee-sama chce je więc zobaczyć!

Była tam zakłopotana Sona-kaichou oraz jej parostwo, wraz z Maou Lewiatanem-sama, która miała niezadowoloną minę.

Zaraz, co tutaj robi Maou-sama?!

Od ataku magów nie minęło wiele czasu, więc Zaświaty powinny być chyba zajęte robieniem porządków, prawda………?

Lewiatan-sama musiała wyczuć moje zakłopotanie, gdyż rozejrzała się dookoła…wkrótce nasze oczy się spotkały, gdy zaglądałem do pokoju samorządu!

Tego się można było spodziewać po Maou-sama! Jej zdolności wykrywające są niesamowite! Otworzyła drzwi z hukiem i uśmiechnęła się do mnie promiennie.

– Jesteś w idealnym czasie! Ty też do nas dołącz, Sekiryuukei-kun ☆.

Mimo wszystko wygląda mi na to, że zostałem wciągnięty do czegoś kłopotliwego…

Część 2[edit]

Ja, Lewiatan-sama i Kaichou… Oraz Parostwo Sitri, zebraliśmy się wszyscy w innym miejscu i byliśmy ubrani w nasze stroje gimnastyczne.

To miejsce znajdowało się pod terenami Rodu Sitri. Było podobne do pola treningowego, którego używał Klub Okultystyczny. Była to więc samorządowa wersja tego miejsca.

Powód dla którego tutaj jestem razem z Lewiatanem-sama i Samorządem uczniowskim jest taki…

– Chichiyuutei-kun dołączył dzisiaj do nas, jako specjalny gość☆ Teraz pokażcie mi nowe moce parostwa So-tan!

Lewiatan-sama ciągle była podekscytowana; z pewnością nie brakuje jej energii…

Najwyraźniej, powodem jej nagłej wizyty była chęć zobaczenia sztucznych Boskich Darów, które niedawno zyskało Parostwo Sitri.

Wygląda na to, że pamiętała o nowych mocach, które zdobyła jej siostra. Dodatkowo, najwidoczniej od niedawna interesowała się sztucznymi Boskimi Darami.

– Ise-kun, przepraszam że zostałeś wciągnięty w ten bałagan…… – powiedziała Sona-kaichou, która stała obok mnie i patrzyła przepraszającym wzrokiem.

– Nie, jest w porządku. Cóż, byłem zaskoczony tą nagłą wizytą Lewiatan-sama…

Naprawdę byłem zaskoczony. Nie upłynęło wiele czasu od ostatniego nagłego ataku i naprawdę zacząłem się niepokoić, jako diabeł, którego szkołę postanowiła odwiedzić Maou-sama.

– Wygląda na to, że przybyła tutaj, aby ponownie potwierdzić zdolności bojowe tego miejsca, w ramach specjalnego zarządzenia Trzech Frakcji. Z powodu tych wcześniejszych incydentów, Maou-sama postanowił osobiście to sprawdzić… Chociaż myślę że brakuje w tym napięcia – dodała Kaichou.

Wygląda na to, że nawet ona nie jest zadowolona z tej wizyty.

Ale faktycznie, ten incydent wydarzył się nie tak dawno temu i sam fakt, że ktoś z szefostwa chciał sprawdzić nasze zdolności bojowe, nie był niczym dziwnym.

Zastanawiam się czy to dlatego Lewiatan-sama chciała zobaczyć nowe moce Parostwa Sitri.

Lewiatan-sama wydęła wargi, gdy zobaczyła jak jej młodsza siostra wzdycha.

– Nie możemy nawet odbyć normalnego zebrania, gdyż te staruchy z rady ciągle zawracają nam głowę byle czym – oznajmiła słodkim tonem.

Kiedy mówi o „staruchach z rady”, to chodzi jej o starszyznę? Słyszałem że doświadczeni politycy, którzy są starsi niż Maou, wciąż mają dużo do gadania.

Powód dla którego tu jednak dzisiaj przyszedłem jest taki, że wybrano mnie na przeciwnika do przetestowania nowych mocy Parostwa Sitri. Postanowiłem więc wziąć w tym udział.

Mój los przypieczętował się więc, gdy zajrzałem do pokoju.

Kiedy wzdychałem, Kaichou przemówiła do mnie:

– Nie martw się, dostaliśmy pozwolenie od Akeno i twojej menadżer, Ravel-chan. Uznała to nawet za dobrą okazję, aby się więcej dowiedzieć o moim parostwie.

Więc dostała pozwolenie od Akeno i Ravel. Tego się można było spodziewać po Kaichou, szybko załatwia wszystkie sprawy. Wygląda na to, że Ravel nie ma nic przeciwko temu, abym trenował z Parostwem Sitri.

Cóż, jeśli chodzi o tą dziewczynę, to pewnie wyglądało to tak…

– Skoro w poprzedniej Królewskiej Grze, Ise-sama został pokonany przez Parostwo Sitri, to większa wiedza o naszych przeciwnikach będzie dla nas przydatniejsza w przyszłości.

…Na pewno powiedziała coś takiego i dała im pozwolenie.

– Prawdę mówiąc, to myśleliśmy aby potrenować razem z Parostwem Gremory. Ale przedtem potrenujemy najpierw z tobą, Ise-kun – dodała Kaichou.

Też się cieszę, że będę mógł potrenować z Parostwem Sitri; treningowa sesja z innymi grupami będzie pożytecznym doświadczeniem.

– Wszyscy tu obecni wiedzą, jak Ise-kun brał udział w grach i walczył w prawdziwych bitwach, prawda? Myślcie więc o dzisiejszym dniu, jako o części waszego treningu – powiedziała Kaichou do swojego parostwa.

– Tak – odpowiedzieli wszyscy jednocześnie.

Cóż, wprawdzie zostałem jakoś w to wciągnięty, ale wysłuchiwanie ich historii nie jest problemem. Będę po prostu robił to, co podczas naszych treningów, robiłem z Parostwem Gremory.

W sumie muszę tylko wziąć udział w treningu z Grupą Sitri!

Myśląc w ten sposób, podsumowałem całą sytuację, zanim specjalny trening się zaczął.

Parostwo Sitri, tak samo jak my, trenowało codziennie. Po tym jak Kaichou była świadkiem naszej walki z magami, powiedziała coś takiego…:

– My także zwiększymy ilość naszych treningów.

…I w ten oto sposób.

Powiedziała że jest pewna tego, że nawet w przypadku diabłów, ciągły trening czyni mistrza.

Jak już wspomniałem wcześniej, ta wielka przestrzeń jest osobistym obszarem treningowym Parostwa Sitri. Była taka sama jak ta, której używaliśmy my. Podobno Kaichou stworzyła to miejsce po tym, jak zobaczyła nasze pole treningowe. Jednak coś takiego pasowało do Kaichou.

A więc skoro się już rozgrzałem, powinienem dołączyć do treningu? Sparing z kimś innym niż zwykle, naprawdę mnie podekscytował.

… Doprawdy, jestem takim frajerem, skoro tak się podekscytowałem samą zmianą partnerów do treningowej walki. To pokazuje, że zacząłem bardzo lubić treningi.

Cóż, to dobrze że stajesz się silniejszy, zwłaszcza kiedy myślisz o swojej przyszłości diabła, albo o tych ciągłych atakach najróżniejszych wrogów.

– Więc jak powinniśmy odbyć ten trening? – zapytałem Kaichou.

– Pasowałby ci sparing? Zwykle odbywamy zwykły trening, więc to czego nam brakuje, to symulowane pojedynki jeden na jednego.

Sparing, ja też lubię ten rodzaj treningów. Integrują się w nim podstawy i nie ma niczego lepszego niż pozorowane pojedynki, aby nauczyć się więcej o swoim przeciwniku.

– A co z Poligloctwem? – zapytałem.

Parostwo Sitri to w większości dziewczyny, więc zapytałem zawczasu, czy mogę korzystać z techniki, która umożliwia mi rozmawianie z kobiecymi piersiami.

– Proszę, nie korzystaj z tego – odpowiedziały wszystkie dziewczyny jednocześnie.

Wiedziałem że tak będzie!

– Kyaa~ więc to jest ta słynna Shinigami☆.

Usłyszałem głos Lewiatana-sama. Kiedy się odwróciłem, zobaczyłem że przytula się do adresatki swoich słów, Shinigami (Ponurej Żniwiarz) Benni.

Zauważyłem to już wcześniej, ale Shinigami Bennia i wielki Rugal-san, też tutaj byli. Oboje ubierali się w sposób podatny na wpływ, ale, być może że nie prezentowali się zbyt okazale……

Bennia miała na sobie swoją szatę Żniwiarza, a Rugal-san strój gimnastyczny, tak jak reszta Parostwa Sitri.

– …………

Rugal-san milczał. Jest wielki i świetnie zbudowany, a do tego jest Wieżą! Najwyraźniej więc jego atak i obrona są wyjątkowo silne, więc czuję że mógłbym z nim stoczyć niezłą walkę.

– Ja i Rugal-nii będziemy dzisiaj tylko obserwować – powiedziała Bennia.

Ach, więc będą tylko obserwować. Chciałbym zobaczyć w akcji kosę Benni, ale… No cóż.

Lewiatan-sama dalej tuliła się do Benni.

– Ufufu, jaka słodka~☆ Rugal-kun też jest taki przystojny♪.

Wygląda na to, że polubiła nowych członków Parostwa Sitri.

Cóż, zaczynajmy więc walkę.

Aktywowałem Łamacza Ładu i założyłem zbroję.

– Pierwsza będzie nasza Wieża, Tsubasa – powiedziała Kaichou, po czym naprzód wysunęła się wysoka dziewczyna.

Miała rękawicę do połowy palców.

– Będę pod twoją opieką, Hyoudou.

– Niech będzie.

Ta dziewczyna to Yura Tsubasa, jedna z Wież Parostwa Sitri.

Nie urodziła się w żadnej wyjątkowej rodzinie, ale powiedziano mi, że od najmłodszych lat była w stanie zobaczyć nadnaturalne zjawiska i istoty. Więc walczyła z nimi na własną rękę, jeszcze zanim została diabłem.

– Zaczynajcie!

Kiedy tylko Kaichou skończyła mówić, Yura ruszyła w moją stronę!

Wbrew temu co sugerowała jej sylwetka, odbiła się od ziemi i poruszała wyjątkowo szybko!

Hmm! Być może z powodu jej wagi, w przeciwieństwie do ciosów naszej Wieży, Koneko-chan, jej ataki zadawane są z większą siłą!

Ruchy Koneko-chan są szybsze, ale zasięg ciosów Yury był większy, z powodu jej wzrostu. Jej kopniaki kilkakrotnie zmieniały kierunek, więc parę razy oberwałem, nawet jeśli robiłem uniki.

Ale aktywowałem Zbroję Łuskową Daru Wzmocnienia, więc nawet jeśli ciosy były pełne demonicznej aury, to i tak nie odniosłem obrażeń! Cóż, fale uderzeniowe z ciosów przebijały się jednak przez moją zbroję!

Kiedy toczyłem pojedynek z Yurą, jednocześnie z nią rozmawiałem.

– Jak się nad tym zastanowić, to słyszałem że jako człowiek pokonywałaś potwory i złe duchy samymi sztukami walki, prawda?

Uśmiechnęła się pewnie.

– Tak, ale jako człowiek nie mogłam sobie poradzić z silnymi potworami!

Yura skoncentrowała swoją aurę w prawej pięści! Uniknąłem ostrego ataku, ale poczułem ból w biodrze.

Zostałem trafiony kopniakiem, pełnym demonicznej aury! Więc jej prawa pięść była tylko przynętą! Więc przewidziała, że uniknę ciosu pięścią!

O tak! Oto co ja nazywam walką na pięści! Mam jednak Asa w rękawie.

Odpaliłem Smoczy Strzał z mojej prawej ręki!

Mój pocisk pędził z olbrzymią prędkością i kiedy miał już trafić w cel, przed Yurą coś się pojawiło.

– Tarcza!

W jej lewej dłoni pojawiła się tarcza, która zablokowała mój pocisk!

Sztuczny Boski Dar, Tarcza Ducha i Chwały, Migocząca Egida!

Rozległa się głośna eksplozja, ale nic się jej nie stało! Tarcza skutecznie zablokowała mój atak.

Ta tarcza będzie utrapieniem! Yura dostała ten sztuczny Boski Dar od Azazela-sensei! Wraz z obronnymi cechami Wieży, pokazywała teraz ostateczną siłę.

Czy oni zawarli też kontrakt z jakimś duchem, którego moc dodali do tarczy?

…Sądząc po tych płomieniach, które objęły tarczę, może był to duch ognia?

Yura rzuciła nagle ognistą tarczą we mnie, jakby to było frisbee! Jeśli ją zablokuję, to wróci do niej!

Walka wręcz, obrona dzięki tarczy, a teraz może jeszcze atakować na dystans, dzięki specjalnym cechom tarczy.

…Prawdę mówiąc to wspaniała umiejętność. Nie tylko zwiększa przydatność sztucznego Boskiego Daru, ale też chroni jego słabości. Trudno znaleźć Wieżę, która jest taka trudna do pokonania.

– Więc to jest tarcza Tsubasy, którą może rzucać jak jojem☆ Naprawdę chciałam to zobaczyć! – oznajmiła Lewiatan-sama, która podekscytowała się nową mocą Yury!

……Maou-sama, wiesz że twoje oczy się iskrzą?! Jak bardzo lubisz parostwo swojej siostry?!

Gdy powoli się rozgrzałem, ruszyłem na Yurę z pełnią mocy.

15 minut później.....

Yura upadła, dysząc przy tym ciężko i podnosząc obie ręce do góry.

– …Tego się można było spodziewać, Seikryuteiu. Jesteś silniejszy. Przegrałam.

Yura poddała się, ale ostatecznie nie mogłem się przebić przez jej tarczę i zadać ostatecznego ciosu. Cóż, nie użyłem Trójzębu ani Królowej… Ale doprawdy, ta tarcza jest twarda.

– Hej, ta tarcza jest naprawdę silna – powiedziałem, pomagając Yurze wstać.

Może kompletnie zablokować każdy rodzaj mocy. Sama w sobie jest bardzo silna, wraz z tymi technicznymi ruchami i do tego może zawierać kontrakty z najróżniejszymi duchami. Dla nas, Parostwa Gremory, które składa się głównie z ludzi obdarzonych silną mocą, ta osoba będzie wyjątkowo uciążliwa.

…W prawdziwym meczu najlepiej poradziliby sobie z nią Kiba albo Rossweiess-san, którzy mogą używać najróżniejszych rodzajów magii.

Po tym jak nasz pojedynek się skończył, Kaichou wskazała kolejną przeciwniczkę.

– Następna jest Tomoe

– Tak.

Dziewczyna uzbrojona w Boski Dar, wyglądający jak katana, zrobiła krok naprzód.

Tomoe Meguri-chan. Jeden ze Skoczków.

Z tego co słyszałem, pochodzi z Rodziny Meguri, której głównym celem życia było egzorcyzmowanie demonów. Pokonywali je dzięki świętym mieczom i innym unikalnym orężom.

Jednakże, w wyniku zemsty pewnego demona, na Klan Meguri została rzucona klątwa i powiedziano, że jej dusza została przeklęta w dniu, w którym się narodziła.

Nie mogąc patrzeć, jak ich urocza córka umiera z powodu klątwy, w akcie desperacji postanowili poprosić o pomoc diabła.

A diabłem którego wezwali, była Sona-kaichou…

Jednak jedyny sposób na uwolnienie się od klątwy, to zostanie diabłem. Ostatecznie Kaichou spełniła prośbę jej rodziców i przyjęła ją do swojego parostwa.

To dobrze, że diabłem który został przyzwany, była Sona-kaichou. Nawet nie stawiała żadnych żądań, poza włączeniem Meguri-chan do swojego parostwa.

Jednakże, ponieważ osoba z rodziny Meguri-chan została diabłem, jej rodzina została wygnana ze zgromadzenia egzorcystów, ale mimo tego dalej mogła mieszkać w tym mieście ze swoimi rodzicami.

Tak jak w przypadku Yury, Meguri jest frontową wojowniczką.

Meguri-chan przybrała pozycję do walki. Hmm, jest zupełnie inna niż w przypadku Kiby. On używa stylu walki japońskiego kendo, ale ma bardziej swobodny styl. Xenovia nie przybiera nawet pozy.

W przeciwieństwie do nich, Meguri-chan miała bardziej umiarkowaną postawę. Piękną, bez żadnych luk w obronie.

– Zaczynajcie!

Zaraz po tym jak Kaichou wydała swój rozkaz, Meguri-chan zamachnęła się swoim mieczem sztucznego Boskiego Daru! Ostrze pokryte jasną i mroczną aurą, pomknęło w moją stronę!

– Zabijające smoki ostrze światła i mroku, Migoczące Ostrze Mrocznego Samurajskiego Miecza!

Cholera, co za długo nazwa! Co jest nie tak z tym nadawaniem nazw przez Azazela-sensei?!

Wygląda na to, że ma to coś wspólnego z jego mroczną przeszłością… Ale niszczycielska moc tego miecza jest bardzo duża. Kiedy uniknąłem ataku, ostrze zniszczyło podłogę w miejscu, w którym stałem!

…Wygląda na to, że ma różne właściwości świętego i demonicznego miecza Kiby. Zwłaszcza, że koncentracja światła i mroku aktywowała się w tym samym czasie, a ich wysoka produkcja zrosła się ze sobą. Ten sztuczny Boski Dar jest inny, niż połączenie proporcji światła i mroku… Według Senseia, ten miecz jest efektem badań nad Świętym Demonicznym Mieczem Kiby…

Ten sztuczny Boski Dar miecz przypomina jednak bardziej niszczycielską moc Xenovi, niż Święty Demoniczny Miecz Kiby.

Widząc katanę Meguri-chan, Lewiatan-sama podekscytowała się jeszcze bardziej.

– Jest taki sam jak ten, którym Azazel wymachiwał podczas Dni Sportu! Mi się to podobało! Potrzebujemy takich osób w polityce!

Naprawdę?! Naprawdę potrzebujemy takich wariatów w polityce?! N-nie wierzę!

Prawie zostałem rozproszony przez Lewiatan-sama. W każdym razie atak Meguri-chan, a także jej ruchy i postawa, pokazywały że jest bardzo utalentowana. Ale dzięki temu że walczyłem ze znacznie lepszym szermierzem od niej, łatwo uniknąłem jej ataku.

Zauważyłem lukę w jej obronie i zadałem cios, odrzucając ją daleko w tył.

Meguri-chan przeturlała się po ziemi, po czym uniosła się i podniosła obie ręce do góry.

Poddała się, podszedłem do niej i podałem rękę

– Hmm, ten miecz jest silny, ale nie działa przeciwko tobie, Hyoudou-kun – powiedziała Meguri-chan, wstając na nogi.

– Cóż, zawsze trenuję z szermierzami, którzy przytłaczają wrogów potężnymi atakami, lub zabijają ich jednym silnym ciosem. Prawdę mówiąc mam doświadczenie w walce z użytkownikami mieczy.

– Chodzi o Kibę-kun i Xenovię-chan. Czuję się głupio, że rozgniewały mnie ich imiona.

Meguri-chan uśmiechnęła się gorzko.

– Myślę że ty też świetnie walczysz, Meguri-chan. Do tego ten miecz został zrobiony przez Senseia, prawda? Może mieć więc jakieś ukryte właściwości…

Właściwie boję się nawet oberwać tym mieczem. Jest szansa że ma coś w rodzaju Aktywacji Ukrytej Zdolności Trucizny, która by się włączyła po trafieniu mnie……

Meguri-chan naprawdę się przestraszyła.

– N-nie mów takich rzeczy! Nie zastanawiałam się nad tym za wiele…!

Ach~, więc już się o to niepokoiłaś. Dlaczego więc wybrałaś ten Boski Dar?

Jak się nad tym zastanowić, to zadałem jej to pytanie wcześniej i odpowiedziała wtedy „Dlatego że jest silny”. Niespodziewanie, Meguri-chan jest zabawną osobą.

Yura, Meguri-chan, następna jest…

– Teraz spróbujmy więc potrójnego wyzwania. Momo, Reya, Ruruko, będziecie walczyły z Iseiem-kun wszystkie trzy naraz.

–Tak.

Tym razem do przodu wysunęły się Gońce, Hanakai-chan i Kusaka-chan, oraz Pion Nimura-chan.

…Jedna stała z przodu, a dwie pozostałe za nią. Zdolności Hanakai-chan i Kusaki-chan nie są zbyt przydatne w walce, więc kazała im współpracować z Nimurą-chan.

Ojciec Hanakai-chan jest jakąś szychą w pewnej firmie, która w przeszłości miała najwyraźniej jakieś związki z Rodem Sitri. Nie wiem dokładnie dlaczego, ale Hanakai-chan jest obecnie diablicą. Nie wygląda jednak na to, aby została nią w wyniku życzenia, albo zapłaty…

Babcia Kusaki-chan była czarownicą, dzięki czemu dużo wiedziała o diabłach i w ten sposób spotkała Kaichou. Jej zdolności komunikacyjne/szpiegowskie są bazowane na magii, której nauczyła się od babci.

Wreszcie Pion Nimura-chan. Przypadkowo dowiedziała się, że członkowie Samorządu Uczniowskiego są diabłami i lekkomyślnie poprosiła o wskrzeszenie.

– H-Hyoudou-senpai, uśmiechasz się kwaśno, kiedy patrzysz na mnie z tej swojej zbroi, prawda?

Pierwszoklasistka z dobrą świadomością, oto Nimura-chan.

Cóż, wprawdzie ta dziewczyna została diablicą lekkomyślnie, ale i tak jest niesamowita, tak samo jak Kaichou, która się na to zgodziła.

…Albo też i nie. Skoro mówimy o Kaichou, to mogła przewidzieć jej talenty, gdyż nigdy nie marnuje czasu na nic bezużytecznego.

A więc zacznijmy ten pojedynek trzy na jednego!

Pion Nimura-chan i ja, stanęliśmy naprzeciwko siebie. Jej długie kucyki są wrażliwe. Ma silną wolę i jest jedną z tych osób, które mówią wszystko.

Obie jej nogi zalśniły jasnym światłem i zostały okryte zbroją. To sztuczny Boski Dar.

Księżyc i Królik, Procellarum Widma....

Zbroja sięgnęła aż do jej bioder. Ten sztuczny Boski Dar znacząco zwiększa jej szybkość oraz daje jej kopniakom potężną siłę.

Nimura-chan promowała się na Królową, po czym zrobiła mały krok do przodu, podskoczyła.... I zniknęła mi z oczu!

Po prostu wyparowała nagle bez śladu! W takim razie.....!

Poczułem że ktoś pojawił się za moimi plecami. Odwróciłem się, przybrałem pozycję obronną, i od razu otrzymałem potężny kopniak! Był tak silny, że poczułem go przez zbroję!

Aura z jej zbroi zwiększyła siłę kopniaka. Nie, to nie był zwykły wzrost mocy, było zupełnie tak, jakby ten kopniak był dziesięć razy potężniejszy od zwykłego!

Po tym jak kopniaki Nimury-chan zostały zablokowane, cofnęła się i znowu zniknęła. Kiedy się odwróciłem w stronę miejsca, w którym poczułem jej obecność, zobaczyłem że stoi obok obu Gońców.

Szybka jest. Wprawdzie nie tak jak Kiba, ale zdecydowanie szybsza od Xenovi. Nie mogłem nadążyć za nią wzrokiem. Gdybym nie miał dobrego wyczucia jej obecności, to przyparłaby mnie do ściany.

Wygląda na to, że jej synergia z cechami Królowej i Skoczka jest wspaniała, co jest całkowitym przeciwieństwem mnie oraz mojej synergii z Wieżą.

Gdy Lewiatan-sama to zobaczyła, przemówiła radosnym głosem:

– Ruru jest naprawdę szybka~♪ Pion z cechami Skoczka może zostać użyty przeciwko nieregularnej taktyce w grze. Nawet w szachach, w zależności od sytuacji, zamiast promować pionki na królową, awansują je na skoczków.

Nimura-chan znów zniknęła. Znów zamierza zaatakować, skurczyłem się i czekałem na jej cios. Jej atak nie był czymś, czego nie można było zablokować. Jej podstępne ataki zadawane dzięki szybkości, są znakomite, ale nie mają jeszcze poziomu krytycznego.

Nagle Nimura-chan pojawiła się obok mnie, gdy przybrałem pozycję obronną i zadała kopniak. Tak jak się spodziewałem, jest szybka. Jej ataki trafiały mnie raz po raz, a ja nie byłem nawet w stanie jej dotknąć.

Robiąc małe kroki, Nimura-chan zasypała mnie gradem precyzyjnych, ale mocnych ciosów.

Cóż, jestem do tego przyzwyczajony. Przez cały czas zmagałem się z ludźmi, których nie mogłem trafić, gdyż zawsze unikali moich ataków i kontratakowali. Ale mam taktykę na takie sytuacje!

Przyjmując atak przeciwnika, zebrałem w sobie ogień i zionąłem nim!

Całą okolicę pochłonął smoczy ogień, który prawie pochłonął Nimurę-chan, ale wyczuła zagrożenie i próbowała uciec przed płomieniem. Tak jak można się było spodziewać, próbowała uciec po tym jak podpaliłem całe to miejsce!

Przewidziałem to, więc przebiłem się przez ogień, aby dopaść Nimurę-chan.

– Uważaj!

Jej twarz była taka napięta! Złapałem ją!

Kiedy miałem uderzyć ją moją prawą pięścią…

Niebieska bariera otoczyła Nimurę-chan! Ta rzecz była dostatecznie silna, aby wytrzymać mój atak!

Spojrzałem na Gońca, Hanakai-chan. Miała opaskę na ręku, której chwilę temu jeszcze tu nie było.

– Obronę zostaw mnie, Ruruko.

Hanakai-chan uśmiechnęła się. O ile się nie mylę, to jest to Ogród Chwili, Ściana Uznania.

Jej sztuczny Boski Dar posiada zdolność otaczania osoby barierą, która była solidna i nie ulegała żadnym zwykłym atakom.

To kłopotliwa umiejętność, skoro może otoczyć barierą kogoś, kto znajduje się w pewnej odległości od niej.

Nagle coś dotknęło mojego ramienia. To była unosząca się w powietrzu maska.

Kiedy się odwróciłem w stronę Kusaki-chan, wytknęła język.

– Jestem ekspertką w szpiegowaniu, więc atakowanie nie jest moją domeną. Ale przynajmniej powinnam robić coś takiego, prawda?

Mmm, to godne pochwały! Sztuczny Boski Dar Gońca, Kusaki-chan, stworzył niezliczone maski, które obecnie unoszą się w powietrzu.

Reya using Scouting Persona.jpg

Jak sądzę, to jest to Maskarada Potworów, Istota Zwiadowcy.

Możesz kontrolować je ze sporej odległości, dlatego są bardzo przydatne do szpiegowania. Używając tych masek, może prowadzić zwiad nawet na bardzo odległym obszarze. Może nimi dowolnie poruszać, ale… Jedyne co mogą zrobić ciężko opancerzonemu przeciwnikowi, to tylko go rozproszyć.

– Momo i Reya mają moce, które odzwierciedlają ich osobowości☆ – powiedziała Lewiatan-sama, kiwając głową.

Tak jak powiedziała, Boskie Dary Parostwa Sitri bazują na ich osobowościach. Są bardzo dobrzy w rolach, które im przydzielono.

Przybrałem z powrotem moją postawę bojową. Co powinienem teraz zrobić? Wspólny atak Nimury-chan i Hanakai-chan jest wspaniały. Jeśli pokonam jedną z nich, reszta będzie walczyć dalej, osłaniając nawzajem swoje słabe punkty. Nie mogłem się więc zdecydować, którą pokonać jako pierwszą.

Osłaniają nawzajem swoje słabe punkty, używając najlepszych ruchów…. Pomyślałem, że Parostwo Sitri jest o wiele bardziej zrównoważoną drużyną od naszej. Po prostu ruszyliśmy do walki…

Potrząsnąłem głową, uśmiechając się gorzko i skupiając się.

…Stoczmy więc pojedynek, aby zobaczyć kto jest bardziej wytrzymały, ja, czy Nimura-chan.

Już wkrótce się zmęczy, a wtedy to będzie jej koniec!

Zobaczmy co jest lepsze, prawdziwy Boski Dar, czy sztuczne twory Senseia!


– Naprawdę jesteś potworem. Żeby przetrwać walkę trzech na jednego… – westchnął Saji, który stał obok mnie

Po długiej walce pokonałem grupę Nimury-chan. Najwyraźniej nie dopasowała się jeszcze dobrze do swojego Boskiego Daru, więc przeceniła swoje siły i szybko się zmęczyła.

Kiedy łatwo pokonałem Nimurę-chan i Hanakai-chan, Kusaka-chan poddała się sama.

W taki oto sposób zakończył się trening pomiędzy mną i Parostwem Sitri, które dostało sztuczne Boskie Dary od Azazela-sensei.

– Nie muszę więc walczyć z Sajim i Shinrą-fukkukaichou? – zapytałem.

– Nie. Dzisiejszy trening był przeznaczony na pojedynki między użytkownikami sztucznych Boskich Darów, a Hyoudou-kunem… Najwyraźniej Kaichou chciała przeanalizować wiele różnych rzeczy, testując ciebie, użytkownika Longinusa i Sekiryuuteia – powiedziała Shinra-senpai, poprawiając swoje okulary.

Ach, może to było po to, aby jej parostwo przyzwyczaiło się do swoich Boskich Darów? Cóż, dostali je zaledwie kilka dni temu.

Może z tego powodu wszyscy byli zmęczeni po użyciu swoich Boskich Darów. Yura i Hanakai-chan siedziały w rogu pola treningowego, odzyskując utracone siły.

Powiedzieli że to unikalne wystąpienie z Boskimi Darami. Zwykle nie można robić takich rzeczy, gdyż ich przyjmowanie lub zabieranie jest bardzo niebezpieczne.

W końcu Asia zginęła po tym, jak odebrano jej Boski Dar, a Saji przeszedł piekło w Instytucie Grigori, aby otrzymać więcej Boskich Darów Vritry.

Sztuczne Boskie Dary, które Azazel-sensei badał albo wynalazł, także mają kilka ograniczeń oraz efektów pobocznych, które powodują silne zmęczenie po skorzystaniu z nich.

– Czy to szkodliwe dla twojego ciała, jeśli za bardzo używasz sztucznego Boskiego Daru? – zapytałem Sajiego.

Saji uśmiechnął się gorzko i skinął głową.

– Tak. Słyszałem że jest niebezpiecznie, jeśli używasz ich zbyt długo. Sensei wprawdzie powiedział, że nie zmniejszy to twojej żywotności, ale może może wpłynąć na twoje moce i zdolności.

Jak się nad tym zastanowić, to ja też słyszałem, że nawet prawdziwe Boskie Dary mogą mieć negatywny wpływ na twoje moce, jeśli zdobędziesz je w inny sposób. Sadzę że to podobny scenariusz.

Kaichou, która obserwowała dotąd walkę, rozmawiała z nowymi członkami, Benią i Rugalem-san. Pewnie mówili o swoich spostrzeżeniach na temat walk ze mną. Jestem pewien, że Kaichou już obmyśliła, jak użyje swoich nowych członków drużyny. Jest taka straszna.

Natomiast Lewiatan-sama…

– Więc Ben lubi „Oppai Smoka”?! Nie oglądasz „Magicznej☆ Lewi-tan”?

– Jestem fanką Seikryuuteia, chociaż Lewia-tan też nie jest zła. Ponieważ jestem fanką oryginalnego Milky, to nie sądzę abym mogła ją tak bardzo polubić.

– Och jejku! Więc jesteś fanką Milky! Cieszę się! Który jest twoim ulubionym?! Uwielbiam ich wszystkich!

– Jestem restrykcyjną osobą, ale trzeci…

Ach~ Lewiatan-sama i Benia rozmawiają ze sobą. Wygląda na to, że nowa członkini zaprzyjaźniła się z Maou-sama. Nie denerwuje się jej obecnością, więc musi być naprawdę odważna.

– Nie wiem co to ma być……… – powiedział krótko Rugal-san.

Tuż obok, my dalej prowadziliśmy swoją rozmowę.

– Może powinnam wybrać leczniczy Boski Dar, taki jaki ma Argento-senpai – powiedziała Pion Nimura-chan, przekrzywiając głowę.

– Dlaczego tak uważasz? – zapytała Sinra-senpai.

– Na pierwszej linii walczą Tomoe-san i Tsubasa-san, które świetnie się do tego nadają, a ja nie jestem taka dobra w walce wręcz, jak Wieża.

– Oj, dzisiaj świetnie walczyłaś. Byłaś szybka, a twoje kopnięcia precyzyjne.

Kiedy to powiedziałem...

– Czuję się pewniej, kiedy słyszę coś takiego od Seikryuuteia Hyoudou-senpaia – Nimura-san odparła coś takiego.

Jest uroczą pierwszoklasistką, a do tego jest prosta jak Xenovia.

– Słyszałam, że leczące Boskie Dary, nawet jeśli są dostępne, to bywają bardzo niebezpieczne – powiedziała Hanakai-chan.

– Niebezpieczne? – zapytał Saji.

– Azazel-sansei powiedział, że trudno je opanować, do momentu gdy musisz poświęcić inne swoje cechy. Dlatego też, jeśli nie poświęcisz innych swoich mocy, nie możesz w pełni użyć swojego potencjału. Dlatego też moc lecząca jest taka cenna.

Tak jak powiedziała Hanakai-chan, moc lecznicza jest rzadka i bardzo cenna. Dlatego wszyscy tak bardzo pragną tej mocy.

Krótko mówiąc, Asia miała taką moc od dnia narodzin, ale jeśli ktoś spróbuje uzyskać taką umiejętność na własna rękę, to będzie to skutkowało bardzo poważnymi konsekwencjami.

Gdy Nimura-chan to usłyszała, uśmiechnęła się promiennie.

– Tak przy okazji, Argento-senpai jest taka słodka~. Zawsze tak pięknie się do każdego uśmiecha, że nie potrafisz jej nie uwielbiać. Jest osobą która idealnie pasuje do obrazu uzdrowicielki.

Oho, najwyraźniej Nimura-chan jest fanką Asi. Tak, jest taka słodka i zawsze się uśmiecha. Jestem z niej dumny.

– Co Parostwo Sitri mysli o członkach Klubu Okultystycznego? Ach, ale nie pod względem zdolności bojowych, ale społecznym? – zapytałem o coś, co przyszło mi nagle do głowy.

Jak się nad tym zastanowić, to nigdy nie pytaliśmy ich o to.

– Ach, zasadniczo wiem co myślicie o mnie, Kibie, Rias-Bouchou, Akeno-san, Asi, Koneko-chan i Gasperze, ale co z pozostałymi?

Ja jestem zboczeńcem, Kiba przystojniakiem, Rias i Akeno-san są niesamowicie popularnymi onee-sama. To powszechnie znane fakty. Koneko-chan jest pewnie maskotką, a Asia jest słodka.

Słyszałem też wcześniej o Gasperze. Meguri-chan jest jego fanką, gdyż lubi młodych chłopców.

Ciekaw więc jestem, co myślą o pozostałych?

– Shidou nie jest złą osobą, ale… Jest bardzo dziwna – powiedziała Wieża Yura.

– Zgadza się – przytaknęli wszyscy.

– Shidou-san kilka dni temu modliła się przed automatami z przekąskami. To były jedne z tych, w których można było wygrać darmową przekąskę i najwyraźniej modliła się do Nieba o to, aby udało się jej wygrać – dodała Hanakai-chan.

IRINAAAAAA…. Ktoś zobaczył twoją żałosną stronę! Modliłaś się o coś takiego przed automatem! Jesteś Asem Michała-sama, prawda?!

– Raz widziałam ją, jak rozdawała chleb ludziom, którzy nie mogli go kupić w szkolnym sklepiku. Najwyraźniej upiekła go w domu razem z Xenovią-chan – oznajmiła Goniec Kusaki-chan.

– Ach to już jest sławne. Nazwali to „Chlebem Iriny, który jest słynny wśród biednych uczniów”. Kierownik sklepu się jednak skarżył i musieliśmy prosić Shido-senpai, aby przestała – powiedziała Nimura-chan.

Hm, achhhh chodzi im pewnie o tą domową piekarnię, którą Kościelne Trio kupiło w Akihabarze! Czasami widziałem, jak piekły w niej chleb. Więc rozdawała go uczniom! I skarżyli się przez to na ciebie, Irina!

Prawdopodobnie zrobiła to w dobrej wierze, ale… Z punktu widzenia kierownika sklepu było to upokarzające. Pewnie rozdawała go mówiąc coś o zagubionych owieczkach!

Haaa, próbujesz otworzyć piekarnię, czy coś?

– Przepraszam – pogrążyłem się w przeprosinach, gdyż uznałem że powinienem to zrobić, skoro mieszkająca w moim domu dziewczyna zrobiła coś takiego.

Teraz zaczęli mówić o Xenovi.

– Wszystkie kluby sportowe próbują ją zrekrutować. Ciągle otrzymuje wnioski typu „Czy moglibyście zrobić coś, aby Xenovia-chan do nas dołączyła?” – oznajmił Saji.

Hmm, kluby sportowe, hę. Cóż, jest świetna w sportach, więc można się było tego spodziewać.

– Zwłaszcza Klub Kendo chce zrekrutować Xenovię-chan i Shidou-chan. Wprawdzie mnie też to od czasu do czasu proponują, ale te dwie są na zupełnie innym poziomie. Cóż, gdyby je zrekrutowali, to mistrzostwa krajowe nie byłyby już dla nich tylko marzeniem – powiedziała Skoczek Meguri-chan.

To prawda, gdyby te dwie wstąpiły do klubu, to wygranie mistrzostw poszłoby jak z płatka, więc nie ma w tym nic dziwnego, że chcą je zrekrutować. Ale dla wskrzeszonych diabłów i aniołów mieszanie się do spraw ludzkiego świata mogłoby być trochę problematyczne, gdyż najwyraźniej byłoby to sprzeczne z zasadami.

Cóż, włącznie z Meguri-chan, wszyscy obecni tutaj szermierze, jeszcze przed wskrzeszeniem, byli na poziomie mistrzostw.

– Xenovia-senpai jest niesamowicie popularna wśród pierwszoklasistek. Ich reakcja doprawdy jest czymś. Wiecie że chyba ma więcej fanów wśród dziewcząt, niż chłopców? – powiedziała Nimura-chan, uśmiechając się gorzko.

Cóż, jeśli się jej przyjrzycie, to wygląda fajnie, a tego typu dziewczyny zawsze są ubóstwiane przez kouhai tej samej płci. Wprawdzie czasem zachowuje się jeszcze głupiej ode mnie, ale to także jedna z jej cech.

– W każdym razie nie uważam Xenovi-chan za złą dziewczynę – powiedział Saji.

– Nie wiem jaka jest podczas bitew, ale normalnie wydaje się być cicha – zgodziła się Kusaka-chan.

To prawda, Xenovia zachowuje się cicho w szkole, zarówno podczas lekcji, jak i przerw. Ponieważ zanim tu przyjechała żyła w Kościele, to czasem zdarza się jej robić rzeczy pozbawione sensu, ale natychmiast przeprasza, jeśli się pomyli.

Trzecią osobą o której rozmawialiśmy, była Rossweisse-san.

– Jest pełna straconych możliwości.

– Zgadzamy się – skomentowali wszyscy w taki sposób.

Wreszcie nadszedł czas na Ravel. Gdy zaczęliśmy o niej rozmawiać, wszyscy z Samorządu Uczniowskiego zaczęli mówić jeden przez drugiego.

– Nie możesz jej użyczyć Samorządu Uczniowskiemu?

– W przyszłym roku chcielibyśmy ją mieć w samorządzie!

– Jest tak wspaniała, że chcielibyśmy ją zrekrutować!

Hej hej hej hej. Ich opinia na jej temat jest wspaniała! Nie tylko ją chwalili, ale nawet chcieli zrekrutować do Samorządu!

Już słyszałem od Gaspera, że Ravel nie tylko jest popularna w swojej klasie, ale uważana jest też za wzór uczennicy pod względem społecznym.

Trochę przez to narzekała, ale była znana ze swojej szczerej osobowości, więc jej nawyk narzekania był jedną z cech jej charakteru…

Dlatego samorząd zachowuje się w ten sposób. Oczywiście nie jako członkowie swojego parostwa, ale jako uczniowie Akademii Kuou.

Nawet ja zauważyłem, że moja menadżer jest naprawdę wspaniała! Jeśli przyłączy się do Samorządu Uczniowskiego, to bez trudu wykona każdą pracę.

Hanakai-chan zbliżyła do mnie swoją twarz.

– Chcę cię o to prosić, Hyoudou-kun, skoro jest twoją menadżer! W przyszłym roku potrzebujemy jej w Samorządzie Uczniowskim! – powiedziała.

– Tak! – zgodziła się Yura, która stała obok niej.

Racja; Saji i pozostali już myślą o przyszłym roku.

– Ale czy do Samorządu Uczniowskiego nie należą tylko ludzie z Parostwa Sitri? Więc to w prządku, jeśli dołączy ktoś obcy? – zapytałem.

Członkowie samorządu popatrzyli na siebie i skinęli głowami.

– Według opinii Kaichou, do samorządu mogą też dołączyć ludzie spoza jej parostwa. W końcu już niedługo będą musieli – odparł Saji.

To prawda, skoro nie będzie łatwo prowadzić samorządu tylko z członkami Parostwa Sitri. Król może mieć w swoim parostwie najwyżej piętnaście osób. Więc to oznacza, że po tym jak Członkowie Parostwa Sitri skończą szkołę, samorząd będzie się składał z obcych osób.

Dlatego teraz będą przyjmowali do samorządu ludzi z zewnątrz.

Dlatego Ravel jest jedną z najlepszych kandydatek.

Zastanowię się nad tym przez jakiś czas. To nie tak, że muszę im odpowiedzieć teraz. Będzie lepiej jeśli przedyskutuję to z Ravel i pozostałymi członkami Klubu Okultystycznego.

Kiedy się nad tym myślałem, Kaichou podeszła do nas.

– Proszę, nie mówcie rzeczy, które mogą zakłopotać Iseia-kun.

Kaichou udzieliła mi wsparcia! Dziękuję ci bardzo!

– A więc skoro walka treningowa z Iseiem-kun się skończyła, zorganizujmy zebranie, aby omówić nasze pojedynki. Zgadzacie się? – Kaichou zmieniła temat, poprawiając swoje okulary.

– Tak – zgodzili się wszyscy z Parostwa Sitri.

Więc odbywają należyte zebrania. Ich samoanaliza jest bardziej surowa niż u nas.

– Ise-kun. Czy po zebraniu możesz poświęcić mi trochę czasu? – powiedziała Kaichou bezpośrednio do mnie.

– Tak.

Kiedy byłem ciekaw o co chodzi, przed moimi oczami pojawiła się Lewiatan-sama, z której oczu sypały się iskry.

– ……Ach, wiem o co ci chodzi.

Część 3[edit]

Miejscem do którego przyszliśmy prosto z pola treningowego ja, Kaichou i Lewiatan-sama, był olbrzymi sklep z zabawkami, jeden z tych, które są otwarte nawet w nocy.

– Kyaa~! Najlepsze sklepy z zabawkami zdecydowanie są w świecie ludzi, a zwłaszcza w Japonii.

Mocno podekscytowana Lewiatan-sama biegała po sklepie, jak dziecko! Achh, rozglądała się dookoła, biegając w tą i z powrotem!

Racja, powodem dla którego Sona-kaichou pytała mnie o wolny czas, była wizyta w sklepie z zabawkami. W sumie chodziło o to, aby pomóc Lewiatan-sama z zakupami.

– Ise-kun. Co myślisz o walce z moim parostwem? – zapytała mnie Kaichou, gdy chodziliśmy po sklepie.

– Myślę że to świetna drużyna. Powiedzmy że zrównoważenie drużyny jest wspaniałe i jeśli nawet ktoś ma jakieś słabości, to inni świetnie je uzupełniają.

– To nie ma wpływu.... na pewien rodzaj talentu, prawda?

Tak sądzę…

To prawdopodobnie dlatego, że znam moją drużynę, Parostwo Bael oraz wieli innych z Frakcji Bohaterów, nad którymi mógłbym się zastanowić. Wszyscy jesteśmy w końcu bandą dziwaków.

– Wciąż uważam, że dobrze jest jak jest. Ludzi których wybrałam mają dobrą synergię i mogą się nauczyć nowych mocy – powiedziała Kaichou.

To prawda że ich synergia jest jedną z najlepszych. Prawdopodobnie będą w stanie nauczyć się więcej pożytecznych rzeczy niż my.

– Tak jak Rias, myślę aby w przyszłości grać w Królewskich Grach. Jednakże, moje parostwo i ja, w przeciwieństwie do Drużyny Gremory, będziemy na początku przegrywać – kontynuowała Kaichou.

To całkowite przeciwieństwo Parostwa Gremory, do którego należę. Wszyscy spodziewają się ze będziemy wygrywać raz po raz, już zaraz po tym, jak zadebiutujemy. Pokazuje to, jak duże oczekiwania wobec nas mają wszyscy dookoła.

Kaichou uśmiechnęła się pewnie.

– Ale mi to nie przeszkadza. Diabły żyją długo, co znaczy że będziemy mieli mnóstwo czasu na udział w Królewskich Grach. Przez ten czas będę trenowała moją drużynę. Mam zamiar zrobić z tej drużyny coś, co odpowie na atak każdego wroga, lub na każde wydarzenie – powiedziała, po czym zadała mi pytanie. – Tak przy okazji, Ise-kun, nie uważasz że trudno będzie walczyć przeciwko wrogowi, którego trudno jest pokonać nawet po wielu badaniach i wnikliwych obserwacjach?

Uuu!

….To straszne. Kaichou ma ten swój straszny uśmiech, ale kiedy usłyszałem jej słowa, przeszły mnie dreszcze.

…Ta osoba zaplanowała sobie gry na następnych dziesięć lat…. Nie, nawet na sto, albo i tysiąc.

Poczułem ciarki. Ta drużyna.... Kiedy pomyślę że w przyszłości będą naszymi rywalami, to czuję się coraz bardziej przerażony.

Jesteśmy nieco specjalni. Ludzie oczekują od nas, że będziemy wschodzącymi gwiazdami. Wkrótce po tym gdy dołączymy do oficjalnej gry, dzięki naszemu błyskotliwemu stylowi, będziemy się piąć do góry w zastraszającym tempie.

Ale… Co jeśli jakaś inna drużyna nas rozgryzie?

Nie wszyscy są w stanie szybko się dopasować. W przeciwieństwie do prawdziwych bitew, w Królewskich Grach panuje wiele zasad, które albo bardzo nam pomogą, albo bardzo zaszkodzą.

…Nasza drużyna, która ma wiele unikatowych umiejętności, może zostać ograniczona przez zasady, ale dla Parostwa Sitri mogą być bardzo pomocne?

Drużyna która potrafi skutecznie działać, pomimo wielu różnych zasad.....

Więc może dlatego, że trafiła się jej grupa ludzi, którzy potrafią się szybko dostosować do sytuacji, będzie w stanie przez długi czas korzystać z ich umiejętności.

To była dobra lekcja, gdyż najwyraźniej bardzo mi się to przyda, gdy w przyszłości stworzę własne parostwo.

Zacząłem myśleć na temat mojego przyszłego parostwa, jednocześnie rozglądając się po sklepie.

– Podobno w tym sklepie można kupić wszystko dzień przed premierą, ale jeśli się z nimi dogadasz, to dostaniesz towar nawet wcześniej☆. Naprawdę chciałam tu przyjść, skoro mają wypuścić nowe zabawki z serii Milky♪ – powiedziała nagle Lewiatan-sama, dotykając zabawek na półkach.

Wyglądała na naprawdę szczęśliwą.

– …Znalazła trochę wolnego czasu w swoim napiętym harmonogramie, więc cieszę się, że może się teraz tak dobrze bawić. Od teraz będzie bardzo zajęta, więc pomyślałam że należy się jej odrobina zabawy – powiedziała Sona-kaichou.

Uuu. Czuję jej ciepłe i czułe uczucia wobec siostry.

Tak, ponieważ terroryści zaczęli robić podejrzane rzeczy, to jako Maou będzie miała coraz więcej roboty. Dlatego taka wizyta w sklepie z zabawkami musi być jej chwilą spokoju, na którą jej pozwolono.

Nagle Lewiatan-sama obróciła się w moją stronę.

– Racja, ja też będę nazywała Seikiryuuteia-san Ise-kun! Skoro So-tan tak do ciebie mówi, to ja też będę☆.

– Tak! To byłby dla mnie zaszczyt!

Tak się cieszę że nie będzie mnie nazywała Oppai Smokiem, zwłaszcza że uważa go za rywala.

Nagle Maou-sama zatrzymała się przed zabawką.

– To jest to☆.

Przedmiotem na który wskazywała, była różdżka magicznej dziewczyny z pewnego anime.

Hmm. To się nazywa Milky Miracle Hyper Stick Triangle Ver.

– To jest… Nowy przedmiot z serii Milky? – zapytałem.

– Zgadza się☆ – odparła Lewiatan-sama, uśmiechając się promiennie, po czym wzięła gadżet.

Pomyślałem że skończyliśmy zakupy bez problemów, ale Lewiatan-sama popatrzyła gdzieś indziej.

– Ach! To model Mobile Gundam J! Jego też lubię!

Lewiatan-sama ruszyła dalej, ciągnąc za sobą mnie i Kaichou, oglądając każdy przedmiot w sklepie. Wzięła nawet sklepowy wózek i zaczęła wszystko do niego wrzucać!

Gdy Kaichou to zobaczyła, jej cierpliwość się wyczerpała.

– Onee-sama! Opanuj się proszę! Co zamierzasz zrobić z tymi wszystkimi zabawkami?!

– Och, So-tan, nie bądź taka zasadnicza.

– Cicho bądź! Proszę, kup tylko jedną zabawkę! Odłóż wszystko na półki, poza przedmiotem z Milky!

– Uwwwwah~! So-tan znęca się nad swoją Onee-chan! Możemy ponegocjować i kupić pięć?

– TYLKO JEDNĄ!

Achh. Ta Kaichou, która tak spokojnie rozmawiała o strategii, nie może się oprzeć swojej starszej siostrze. Wygląda na to, że zakupy Lewiatan-sama nie skończą się za szybko.

Westchnąłem i ruszyłem na poszukiwania prezentu dla Millicasa.


Cofnij do Żywotu pierwszego Powróć do strony głównej Przejdź do Żywotu trzeciego