High School DxD - Tom 13 - rozdzial 2

From Baka-Tsuki
Jump to: navigation, search

Żywot.2 Ise SOS[edit]

Cześć 1[edit]

To się stało wkrótce po tym, gdy pomagaliśmy przy filmie Lewiatan-sama.

Tego dnia Buchou uniosła brwi do góry, gdy spostrzegła kto przyszedł do naszego pokoju klubowego.

– Rias-san, chcę cię prosić o przysługę. Czy mogłabyś pożyczyć mi Hyoudou Isseia-kun? – tą która tak usilnie prosiła, była kapitan szkolnego klubu tenisa, Abe Kiyome-senpai.

Podczas pierwszego semestru nasze klubu stoczyły kłopotliwy pojedynek.

– Czuję że odrzucę prośbę z którą się do mnie zwracasz, ale dalej wysłucham co mi masz do powiedzenia – powiedziała Buchou mrużąc oczy.

Tak, Abe-senpai wyzwała nas na mecz, w którym ja miałem być główną nagrodą. Co prawda zwyciężyliśmy wtedy…… ale mimo to spotkało mnie coś tak strasznego, że nie zapomnę tego do końca życia!

Wygląda na to, że Abe-senpai jest zainteresowana drzemiącymi we mnie mocami Sekiryuuteia. Czy to jeden z powodów dla których tu dzisiaj przyszła?

– Prawdę mówiąc mój tata wraca z podróży. Chcę żeby Hyoudou-kun mi pomógł – kontynuowała Abe-senpai, nie wiedząc na czym skupiły się moje myśli.

Pomógł? Ja?

– Ara ara, Nie wiesz że nie wolno znęcać się nad naszym Iseiem-kun?

Aaach, Akeno-san z pewnością jest miła. Jestem głęboko poruszony!

– ……Ta pomoc może się stać „zwiastunem” jego śmierci – osobą która przewidziała ten zły omen była Koneko-chan!

Daj mi odetchnąć, Koneko-chan…..

– Myślisz że trzeba pomóc komuś potrzebującemu, prawda? – te delikatne słowa padły z ust Asi.

– Więc cóż to za problem, skoro pomoc Iseia jest ci niezbędna? – zapytała Buchou.

– Tata powiedział, że zorganizował dla mnie spotkanie przedmałżeńskie. Wciąż jestem licealistką. Powiedziałam mu że to zbyt nagłe, ale on w ogóle mnie nie słucha… Kiedy mój ojciec już podejmie decyzję w sprawie czegoś, to dba wtedy aby wszystko „szło po jego myśli”.

Hmm, spotkanie przedmałżeńskie.

Nasz klubowy przystojniak Kiba, skinął głową gdy to usłyszał.

– Rozumiem. Abe-senpai pochodzi z rodziny pogromców bestii, o honorowym i starożytnym rodowodzie. Więc twoi rodzice zdecydowali się wybrać dla ciebie pana młodego, prawda?

– Dokładnie tak. Tego po tobie oczekiwałam, Kiba-kun

Tak, ta dziewczyna jest pogromczynią bestii...... Moje ciało zaczęło się trząść, ponieważ naszły mnie pewne złe wspomnienia.

Xenovia, która dotąd przysłuchiwała się tylko rozmowie, zwróciła się teraz do stojącego obok pudła:

– Gasper. Wygląda na to że ona jest pogromcą bestii. Nie uważasz że to ty najbardziej pasujesz na jej doradcę, skoro jesteś wampirem?

Po słowach Xenovi, wewnątrz pudła rozległ się ten znany mi krzyk „Hiiiiiii!”.

– Nie chcęęęęęęęęęęęęę~! Nie chcę być użytecznyyyyyyyyyyyyyy~!

Hikikomori Gasper dzisiaj też wlazł do pudła, gdyż przeraziło go spotkanie z Abe-senpai, której nigdy wcześniej nie spotkał.

To że my, członkowie Klubu Okultystycznego, jesteśmy diabłami, jest utrzymywane w sekrecie przed pozostałymi uczniami. Przywilejem Abe-senpai jest to że wie o nas, gdyż sama też ma pewien tajemny sekret.

Nie licząc Abe-senpai, jest dużo uczniów w podstawówkach, gimnazjach, liceach, przedszkolach i uczelniach, którzy wiedzą o istnieniu diabłów. Nie spotykam ich zbyt wielu, ale Buchou i Sona-kaichou wiedzą o nich. Większość z nich to ludzie obdarzeni specjalnymi mocami i pochodzący z wyjątkowych środowisk…….

– Chcesz więc aby Ise zaingerował w twoje przedmałżeńskie spotkanie, albo zrobił coś podobnego, prawda? – zapytała Buchou z westchnieniem.

Abe-senpai przytaknęła.

– Tak, chcę aby Hyoudou-kun udawał mojego chłopaka. Poinformowałam mojego ojca że już kogoś mam i nie chcę żadnego spotkania przedmałżeńskiego. Wtedy powiedział mi, że może anulować to spotkanie, ale pod pewnymi warunkami. Potrzebuję go na ten dzień i……. Arara, czuję się, jakbym nagle została wrogiem publicznym numer jeden.

Senpai przeszły dreszcze. Kiedy się rozejrzałem, zauważyłem że wszystkie dziewczyny patrzyły na nią złowrogim wzrokiem. C-co jest nie tak z nimi wszystkimi….?

– Ise-senpai jej chłopakiem…..?

– Niemożliwe, nawet ja jeszcze nie.......

– Nie pozwolę na to.

– Tak, masz rację.

Głos Koneko-chan, Asi, Akeno-san, i Xenovi miał taki złowrogi ton, że aż zacząłem się bać!

Czy Buchou też się rozzłości!? Buchou adorowała mnie, niczym jakiegoś pupilka, więc pewnie nie pozwoli mi mieszać się do czegoś niebezpiecznego! Może warunki które postawił ojciec Abe-senpai nakładają na mnie obowiązek jakiejś ciężkiej pracy, lub czegoś podobnego!

Tak w każdym razie myślałem, ale nieoczekiwanie Buchou przyłożyła dłoń do ust i wygląda na to, że o czymś myśli. Hmm, nie wygląda jakby była zła.

Spojrzała na mnie raz i przemówiła do Abe-senpai:

–Dobrze. Zaakceptuję twoją prośbę, gdy otrzymam równą jej zapłatę.

Niespodziewana odpowiedź Buchou zszokowała wszystkich członków klubu.

Tak oto zdecydowano, że będę udawał chłopaka Abe-senpai, aby zapobiec jej przedmałżeńskiemu spotkaniu……

Co więcej, nie mogę się przestać zastanawiać, co to za warunki postawił ojciec senpai? Mam z tego powodu naprawdę złe przeczucia……..

Cześć 2[edit]

Następnej soboty my, grupa Gremory, zostaliśmy wezwani do domu Abe-senpai.

Wprawdzie tylko ja mam tu coś do zrobienia, ale wszyscy, wliczając w to Buchou, martwili się o mnie!

Chlip, posiadanie towarzyszy jest wspaniałe! Jestem taki poruszony.

Kiedy przybyliśmy do domu senpai, naszym oczom ukazała się duża rezydencja zbudowana w europejskim stylu.

Ogród jest wielki, a wnętrze domu po prostu wspaniałe. Wygląda na to, że senpai przez większość czasu mieszka tu sama. Jej rodzice są sławnymi pogromcami bestii, którzy z powodu swojej pracy muszą podróżować dookoła świata. Kiedy jej ojciec wrócił po długiej nieobecności, nadszedł również czas zaręczyn.

Cóż, tego lata mój dom także został przebudowany w dużą rezydencję, aby samo-zaspokoić Buchou. Ma teraz sześć pięter nad ziemią i trzy pod.

Poprowadzono nas korytarzem, którym przeszliśmy do innego budynku. Okazało się, że znajduje się tam kryty basen.

Przebraliśmy się w kostiumy kąpielowe, które dla nas przygotowano i ruszyliśmy do basenu.

Uoooooo! Buchou i Akeno-san mają kostiumy które tyle pokazująąąąąąąą! Ich piersi podskakują za każdym razem, kiedy tylko się poruszą! Asia i Koneko-chan mają takie słodko wyglądające stroje z falbankami. Xenovia ma taki kostium, jaki noszą zawodowe pływaczki. Widok dziewczyn w kostiumach kąpielowych karmi moje oczy. Nawet mój kouhai Gasper założył słodki strój……

– Nie musisz tego zakładać – powiedziałem tak na wszelki wypadek.

Cóż, dobrze to na nim wygląda, skoro przypomina dziewczynę.

– Iyan! A.. Ale ale jeśli założę kostium kąpielowy dla facetów, to moje piersi będą wtedy na wierzchu i może się przez to wydarzyć coś skandalicznego~!”

– A kogo cieszy męska klata!

Cóż, powinienem przestać kłócić się z moim kouhai.

– Proszę tutaj – Abe-senpai zaprosiła nas do stołu stojącego przy basenie.

Wszyscy zebrali się dookoła stołu, a senpai po raz kolejny wyjaśniła nam warunki niezbędne do anulowania jej spotkania przedmałżeńskiego.

– Warunki jakie postawił mój ojciec, to bitewny konkurs pogromców bestii.

– Co to ma dokładnie oznaczać? – zapytałem.

– Stoczymy trzy bitwy, z użyciem morskich, lądowych i powietrznych potworów! Jeśli Hyoudou-kun zwycięży dwa lub więcej razy, spotkanie przedmałżeńskie zostanie odwołane – odpowiedziała Abe-senpai.

– Morskich, lądowych i powietrznych mówisz…… Nawet jeśli tak jest, to ja przecież nie jestem pogromcą bestii. Jakoś nie jestem pewien…….

Wiesz że nawet nie mam jeszcze swojego chowańca? A ty nagle prosisz mnie o udział w bitwie potworów i mam jeszcze zwyciężyć….. Hmm, czy to trochę nie za trudne?

Kiedy tak sobie myślałem, opuszczając przy tym głowę, Abe-senpai wskazała palcem w jakieś miejsce.

– To nie problem. Potwory których będziemy używać zostały już wybrane. Najpierw lądowy potwór! Przybądź!

– Hokyooooooon!

Moje ciało zesztywniało, gdy usłyszałem ten znajomy ryk i bębnienie! …….N.. Nie mówcie mi…..!

Tym co się przed nami pojawiło, była olbrzymia biała gorylicaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Więc to jednak to!

Patrzyła na mnie pełnymi pasji oczami!

– Uho!

– W lądowej bitwie będzie walczyć ona, Yuki-onna, Christie.

– A czy mogłabyś przestać nazywać tą Śnieżną Gorylicę Yuki-onną! Moja fantazja została przez to zdruzgotana!

Wiecie o tym wszyscy!? Yuki-onna nie jest piękną youkai w kimonie, z urzekającym wyrazem twarzy, a białą, potężnie zbudowaną gorylicą, która stoi właśnie przede mną……

To Christie. Samica Yeti. Nie chcę nazywać jej Yuki-onną!

W przeszłości stoczyłem w parze z Bucho mecz tenisa przeciwko Abe-senpai i tej Śnieżnej Gorylicy. Nacierpiałem się wtedy z powodu jej mroźnego oddechu….. Nie chcę nawet tego pamiętać.

– Może ona sama tego nie zauważyła, ale jej sierść jest trochę jaśniejsza od czasu, kiedy widziałem ją po raz ostatni – Buchou powiedziała to, jakby było to powodem do chwalenia się!

– Chcę żeby Hyoudou-kun użył Christie do walki przeciwko potworowi mojego ojca.

Ja mam walczyć u boku tej Goristie!?

– Uho….

Nie gap się na mnie takim pełnym emocji wzrokiem! Niech cię cholera! Wygląda na to, że to coś żywi do mnie uczucie od czasów naszego meczu w tenisa! Nie cierpię tego Świata!

– Teraz czas na morskiego potwora. Oto syrena.

Kiedy Abe-senpai pstryknęła palcami, w basenie zaczęło się coś ruszać, a ruszało się naprawdę szybko!

– Syrena! Mówisz poważnie!?

Moja twarz zaczęła błyszczeć, ponieważ Abe-senpai wspomniała o syrenie!

Syrena to śliczna istota, która w połowie jest piękną dziewczyną, a w połowie rybą, prawda!?

– Jeśli chodzi o syreny, to ich głos jest podobno nadzwyczajny – Akeno-san udzieliła mi dodatkowej informacji!

Wow! Tym bardziej jestem ciekawy!

PLUSK!

Syrena-sama wyskoczyła z basenu!

– Oto syrena, Estleena.

Tym co Abe-senpai nam przedstawiła, było masywną rybą na nogach. To wygląda jak tuńczyk z nogami!

– Gyogyogyo.

Gyogyogyo!? Czy ten głos pasuje do tego czegoś!?

To znaczy, przecież to ryba! To zdecydowanie jakieś rybskoooooooooo!

– Cóż to za niezgrabny potwór!?

Jestem tak zszokowany, że moje oczy tylko cudem nie wyskoczyły z orbit, a Abe-senpai powiedziała mi wprost:

– Syrena.

Eeeeeeeeeeeeeech!?

– Stop! Przestań wreszcie niszczyć moje fantazje! Moje łzy już chyba nigdy nie przestaną cieknąć!

To ma być syrena!? Poważnie!? Chyba sobie żartujesz!? To okropne! To jak „Niszczyciel marzeń”! Komu taka ryba z nogami przynosi radość!?

– Niemożliwe nawet, aby to coś potrafiło pięknie śpiewać! To jakieś rybsko!

– Jesteś niegrzeczny. Estleena, zaśpiewaj mu piosenkę – powiedziało Abe-senpai do tej gigantycznej ryby.

– Gyogyogyo~ Gyoso☆

Rybsko zaczęło coś śpiewać ochrypłym głosem! To brzmiało jak rzucanie klątwy! Co to jest „Gyoso”!?

– Przestań proszę! Czuję jakby mnie pchnięto harpunem!

Dlaczego! Z tą syreną jest zupełnie jak z Yuki-onną, dlaczego ten świat tak mnie nienawidzi!? Raczej powinienem podejrzewać, że coś takiego może się zdarzyć! Wygląda na to, że moje podejrzenia się sprawdziły! Ale myślałem, że okażą mi jednak trochę łaski! Moje łzy nie przestawały cieknąć z powodu tej okrutnej rzeczywistości!

– Cóż za piękna pieśń.

Oczy Asi-chan błyszczały! Wygląda na to, że to coś ją poruszyło.

– …….T-to po prostu okropne.

Padłem załamany na kolana. Nie ważne ile razy bym na to coś nie patrzył, to widzę tuńczyka na nogach…… Jeśli złowię coś takiego podczas wędkowania, to wypuszczę to zaraz z powrotem, udając że niczego nie widziałem. To takie straszne, że pewnie zostałbym przeklęty, gdybym temu czemuś nie zwrócił wolności!

– …… Już dobrze, Ise-sepai.

High school dxd v13 057.jpg

Koneko-chan pocieszała mnie, głaszcząc po głowie. Uuu, Koneko-chan!

Koneko-chan jest nekomatą i wygląda ślicznie, ale ta syrena i yuki-onna są potworami……

Naprawdę nie chcę odkrywać tego typu rzeczy~.

Naprawdę byłem w depresji, kiedy Abe-senpai odezwała się do mnie, popijając czarną herbatę:

– Cóż, są syreny, które wyglądają tak jak te z opowieści, ale ta tutaj ma typowy wygląd.

– Jak to typowy!? Jakby o tym nie myśleć, to ta potwora przekracza nasze wyobrażenia! Uooooooo! Nawet nie chce tej paskudy skatalogować w mojej głowie jako syreny!

Hej, rzekoma Estleena-san otworzyła boleśnie swoje usta i padła na ziemię tuż obok basenu!

– Gyogyo…..!

– Arara, niedobrze. Odwodniła się. Może umrzeć, ponieważ nie potrafi oddychać powietrzem atmosferycznym.

– Wypuść ja więc z powrotem do morza! Zarówno ja jak i ten potwór będziemy szczęśliwi, jeśli będzie sobie żyć na najgłębszym dnie oceanu!

Nagle zbliżył się do nas cień, który wepchnął to rybsko Estleena z powrotem do basenu.

– Ojou-sama. Twój ojciec wkrótce przybędzie.

Osobnikiem który się pojawił był potwór, który wyglądał jak skrzyżowanie ptaka z człowiekiem. Na głowie miało toto koguci grzebień, ptasi dziób zamiast ust, a z ramion wyrastały mu skrzydła!

Abe-senpai przytaknęła słowom człowieka ptaka.

– Tak, zrozumiałam. Och, Ciągle cię jeszcze nie przedstawiłam. To mój osobisty ochroniarz, będący również powietrznym potworem, człowiek ptak Takahashi. On również będzie użyty przez ciebie, Hyoudou-kun.

– Takahashi!? Ma japońskie imię!? Gdzie w Japonii żyją takie stwory!?

– Takahashi pochodzi z Kobe.

– Kobe!? Ludzie ptaki mieszkają w Kobe!?

– Dziwne. Człowiek ptak był legendarnym potworem zamieszkującym Wyspę Wielkanocną[1]…..

Mająca dużą wiedzę o potworach Xenovia, przechyliła głowę z zakłopotania.

Więc ludzie ptaki mieszkają na wyspie z Moai[2]!

– Och, masz pewnie na myśli rodzinę Watanabe. Mój przodek wrócił do Japonii i przybrał nazwisko Takahashi.

– Japonia i Wyspa Wielkanocna, naprawdę nie pojmuje, która odpowiedź jest prawidłowa! Nie, nie będę się nawet tym przejmował.

Nie będzie dobrze, jeśli będę myślał nad tym zbyt mocno! Tak! W Kobe są ludzie ptaki! Mieszkańcy Kobe, jeśli któryś z was zobaczy kiedyś jakiegoś, to niech się ze mną skontaktuje!

– Więc ty jesteś legendarnym smokiem, którego Ojou-sama poprosiła o pomoc… posiadacz mocy Sekiryuuteia? Fufufu, widzę że nieźle wyglądasz. Nazywam się Takahashi. Moje imię to Sky, czyli ten, który lśni na niebie. Dobrze się ze sobą dogadujmy.

Człowiek ptak „Takahashi Sky”, podszedł do mnie i uścisnął moją dłoń. Zachowuje się jak gentleman. Człowiek ptak z imieniem tak błyszczącym, że aż zabija moje własne.

– Tak, dobrze się dogadujmy. Czy powód dla którego jestem sfrustrowany przez twoje imię, które brzmi tak nowocześnie, jest taki, że jestem wciąż za młody?

– Fufufu, dobrze jest być młodym. Kiedy ja byłem młody, miałem talent do zapominania o wszystkim po tym, jak zrobiłem trzy kroki.

– To znaczy że jesteś ptasim móżdżkiem! W sumie z tą ptasią głową wyglądasz na mądrego! Ale to nie jest specjalny talent! To twój słaby punkt, słaby! To nie jest zaleta!

To jest najgorsze. Śnieżny Goryl, tuńczyk z nogami i człowiek z ptasią głową. Według mnie oni wszyscy nadają się tylko na złych bohaterów jakiegoś przedstawienia Tokusatsu……. A do tego nazywają się Christie, Estleena i Takahashi….. Cholera, nie mogę przestać płakać.

– Będziemy trzymali za ciebie kciuki Ise, więc daj z siebie wszystko – Buchou dodała mi otuchy!

Buchooou! Jak miło! Tego oczekiwałem po mojej Onee-sama!

Jednak coś nie przestaje mnie gryźć. Dlaczego tak łatwo się zgodziła? Dlaczego nasza Buchou, która tak bardzo kocha swoje sługi, zaakceptowała to szalone życzenie od Abe-senpai?

– Dlaczego przyjęłaś prośbę Abe-senpai?

Buchou uśmiechnęła się, gdy usłyszała moje pytanie.

– Wiesz, ja też miałam kłopoty z powodu zaręczyn. Dlatego wiesz że byłam trochę…., tak…

……Och tak. Podczas pierwszego semestru Buchou także została zmuszona do zaręczyn z narzeczonym, którego wybrali jej rodzice. Buchou szukała miłości którą sama sobie wybierze i znienawidziła swoje zaręczyny. My, jej słudzy, zrobiliśmy więc z tym porządek. Buchou pewnie zobaczyła w Abe-senpai samą siebie.

– Rozumiem! Dam z siebie wszystko!

– Tak, tego oczekiwałam po moim kochanym Ise.

Buchou pogłaskała mnie po policzku. Tak, to jest najlepsze.

Ale powiedziała mi też coś z uśmiechem:

– Nie możesz okazać żadnych niewłaściwych uczuć Abe Kiyome-san.

Jej uśmiech miał znakomite natężenie! Straszne!

– Buchou do pewnego stopnia akceptuje dziewczyny ze swojego otoczenia, ale wiesz że jest bardzo surowa, jeśli chodzi o jakieś inne osoby? Zdradzanie jej nie jest dobrą rzeczą – wyszeptała mi do ucha Akeno-san.

– Ja to słyszałam, Akeno.

– Ara ara, jak strasznie.

Munyun! Ubrana w kostium kąpielowy Akeno-san przytuliła mnieeeeeeeeeee~! Ponieważ mam na sobie tylko spodenki kąpielowe, mogę poczuć jej wielkie piersi bezpośrednio na mojej skórzeeeee~! Aaaaaach, z mojego nosa poleciał prawdziwy wodospad krwi, przez jej gładkie i elastyczne piersi! Naprawdę trudno było się oprzeć ciału Akeno-san, które przykleiło się do mojej skóry!

– Rany.

Buchou uszczypnęła mnie w policzek z westchnieniem. Ałć ałć! Buchou z pewnością zbyt dużo się martwi. Przecież wiesz, że nie chcę mieć innej pani poza tobą, prawda?

Na basenie Asia, Xenovia i Kiba grali sobie w piłkę. Koneko-chan i Gasper relaksowali się, pływając na dmuchanych kołach.

Ach, wszyscy poza mną oddają się relaksowi. Ja jak zwykle muszę walczyć w jakiejś trudnej bitwie…… Doprawdy, jeśli zrobi się naprawdę niebezpiecznie, to proszę was wszystkich, uratujcie mnie.

Czas podczas którego mogliśmy się obijać nie trwał jednak długo.

– A więc teraz trzeba się spotkać z moim ojcem.

Abe-senpai poszła przywitać się ze swoim tatą! Tak więc plan przerwania zaręczyn się rozpoczął!

Cześć 3[edit]

Kiedy niebo zaczęło się pokrywać czarnymi chmurami, wyszliśmy do ogrodu ubrani w normalne ciuchy. Czekaliśmy na ojca Abe-senpai.

Od strony bramy usłyszeliśmy stukot końskich kopyt, co oznaczało, że zbliża się do nas coś nienormalnego!

Pojawił się ktoś, kto emanował niebezpieczną atmosferą… tym kimś był potężnie zbudowany mężczyzna o srogim wyglądzie!

Jechał na wielkim wozie, na głowie miał rogaty hełm, a na ramionach pelerynę! Jego oczy błyszczały się przeraźliwe! Z którego alternatywnego świata się on tutaj teleportował!? Wygląda jak ktoś, kto urodził się na świecie, w którym przemoc jest zgodna z prawem! Ten gość, wyglądający jak pięść króla ze świata z ubiegłego wieku, jest ojcem Abe-senpai…….?

– Więc jesteś na tyle bezczelny, by umawiać się z moją córką?

Gapił się na mnie z tym swoim grubym głosem! Strasznyyyyyyyyyy! A do tego uważa mnie za bezczelnego!

Abe-senpai objęła mnie ramieniem.

– To prawda, Otou-sama. To mój chłopak, Hyoudou Issei-kun.

U..Umm, cycuszki Abe-senpai dotykają mojego ramienia. Jakie m..mięciutkie……

BIRI!

Nagle poczułem jakieś tajemnicze ciśnienie. Kiedy spojrzałem w kierunku z którego pochodziło, zobaczyłem uśmiechającą się Buchou, którą otaczała czerwona aura! J..Jest na mnie zła~! Czy nie miałaś mnie czasem wspierać!?

– Bardzo dobrze. Osobiście cię przetestuję, aby sprawdzić czy nadajesz się na pana młodego dla rodziny Abe – powiedział ojciec Abe-senpai nie wysiadając z powozu.

BŁYSK!

Za plecami ojca senpai błysnęło dziwne światło!

Mecz nareszcie się zaczął!

Jako pierwszy mamy mecz pomiędzy potworami lądowymi! Prostokątne pole bitwy, zostało wytyczone przez linie w ogrodzie! Walka będzie się toczyć w środku!

– Ona będzie walczyć jako pierwsza. Chodź tutaj!

Tym co się pojawiło, była…… Śnieżna Gorylica, większa nawet od Christie!

Uoooooo, całe jej ciało pokryte jest bliznami!

Wygląda na silną istotę, mającą za sobą chwalebny szlak bojowy! Aura emanująca z jej ciała nie jest normalna!

– Abe-senpai, ta samica yeti emanuje niesamowitą intensywnością…… Czy Christie jest w stanie ją pokonać? – zapytałem.

Abe-senpai potrząsnęła w odpowiedzi głową. Ech? Co to ma znaczyć? Byłem przez to zakłopotany, ale Abe-senpai powiedziała mi wprost:

– To starsza siostra Christie, Stephanie.

……..Tak? Chyba się przesłyszałem, więc zapytałem ponownie:

– …….Starsza siostra? …….Stephanie? T..To też kobieta?

– Tak, to dziewica.

Zaraz, to bitwa pomiędzy siostrami!? Co tu się dzieje!?

– Sędzią będę ja, Kiba Yuuto.

Kiba stał pośrodku pola. Dał znak obydwu gorylicom aby weszły na pole walki.

Ojciec Senpai i ja stanęliśmy na brzegu pola i wydawaliśmy stamtąd rozkazy!

– Poczynajcie!

Lądowe potwory rzuciły się na siebie, kiedy tylko Kiba to powiedział!

– Stephanie! Zacznij od bębnienia!

– Hokyoooooon!

DON DON DON!

Zaczęła walić się pięściami po klacie, kiedy dostała rozkaz od ojca Abe-senpai!

– Bębnienie Yuki-onny zwiększa jej siłę ataku!

Co!? To to działa w ten sposób!? Dzięki za wyjaśnienie, tatku!

– A więc ty także użyj bębnienia Christie!

– Uhohohohohoho!

DODODODODO!

Nagle Christie zaczęła biegać dookoła pola, całkowicie ignorując mój rozkaz! Co ta dziewczyna wyprawia!? Widząc to, Koneko-chan wymamrotała:

– To jest…… Specjalna technika Yuki-onny, śnieżne klonowanie.

Śnieżne klonowanie!? Kiedy byłem zakłopotany, Christie nagle się rozdwoiła, potem roztroiła, potem pojawiły się kolejne cztery kopie, aż w końcu całe pole wypełniło się gorylicami!

A więc to samo-rozmnożenie! Śnieżne klonowanie! Tu są tylko gorylice! To najgorszy z możliwych widoków!

– Wiedziałaś o tym, Koneko-chan? – zapytała Akeno-san.

– …….To wysokiej klasy technika, którą osiągnąć mogą tylko te Yuki-onny, które żyją w Alpach Japońskich. Mówią, że mogą one robić wszystko, co każe im oryginał.

To istnieją tego typu rzeczy!? Świat naprawdę jest pełen tajemnic!

– Ngh! Jesteś naprawdę niezły! Żeby wykonać śnieżne klonowanie, dając jednocześnie rozkaz bębnienia!

Jej ojciec zaczął jęczeć! Mylisz się! Ta gorylica zrobiła to na własną rękę, całkiem przechodząc moją wyobraźnię!

– Stephanie, nie możemy przegrać! Atakuj Mrożącym Uderzeniem Śmiercionośnego Kija!

Cóż to za technika o przerażającej nazwie!? Stephanie wyciągnęła coś z torby na plecach! To banan!

Buuuuuuuu! Rzuciła go wysoko do góry po tym, jak zamroziła go swoim mrożącym oddechem! Popatrzcie no wszyscy! Ta gorylica używa mrożącego oddechu!

– Uho!

Christie, która skoncentrowała swoje oczy na bananie, podskoczyła aż do nieba wraz ze swoimi klonami!

Więc tak reaguje na banana! Nic nie można na to pomóc, skoro to gorylica!

Zaraz, Mrożące Uderzenie Śmiercionośnego Kija!? Przecież to zamrożony banan!

Christie skoczyła za bananem! Niedobrze! Jej klony zniknęły! Jest bezbronna! Stephanie zaatakowała Christie bez żadnego wahania!

DOGON!

– Ubo!

Uderzona Christie wyleciała poza obszar walki i upadła brutalnie na ziemię!

– ……..Zamrożony banan to ulubione pożywienie każdej Yuki-onny, więc atak nim to przynęta, która ma za zadanie odwrócić jej uwagę…… Normalna Yuki-onna nie jest w stanie się temu oprzeć i pożera go na miejscu. Ale żeby użyć go w taki sposób…… Wroga Yuki-onna musiała zostać dobrze przeszkolona, skoro potrafi przezwyciężyć swoją żądzę do bananów….. – Koneko-chan objaśniała wszystko niczym rasowy komentator.

Huh? Ta dziewczyna zawsze taka była? Może jest sekretną fanką walk potworów?

Christie leżała rozpłaszczona na ziemi. Ach, więc to koniec.

– Zwyciężyła Stephanie! Zwycięzcą pojedynku jest ojciec Abe-senpai – oświadczył sędzia-Kiba!

Cholera! Zwyciężył! Nigdy bym nie pomyślał, że bitwy gorylic są takie skomplikowane! A więc musimy uwzględnić banana w naszych strategiach huh!

Goristie, twoja śmierć nie pójdzie na marne…… Być może! Przecież ona nawet nie jest martwa!

– Fufufu. Absurd. Jeśli tak ma wyglądać nasz bitwa, to nie mogę ci pozwolić na umawianie się z moją córką.

Na ustach ojca Senpai pojawił się odważny uśmiech! Mogę z nim w ogóle wygrać? Czuję się naprawdę nieswojo! Jednakże moja wola walki jest na wysokim poziomie! Skoro zaszliśmy tak daleko, to zdecydowanie wygram!

– Następną walkę stoczymy pomiędzy morskimi potworami. Więc teraz basen będzie polem walki huh. Zaprezentuję wam więc mojego potwora.

Błysnęło światło i pojawił się kolejny rybny stwór!

To wygląda jak rekin… z nogami! Uoooooo! To rekinia wersja Estleeny!

Jednakże bije od niej coś niebezpiecznego! To coś wygląda na silne! Bądź co bądź, nasz wygląda jak tuńczyk! Jak by o tym nie myśleć, rekin jest silniejszy!

Ale… rekin nie wykazał żadnej chęci do poruszania się. Stał w miejscu z otwartym pyskiem.

– ……………

Kiedy stojący tata senpai uznał to za dziwne i go dotknął……

ŁUP!

Rekin padł na ziemię! Huh? To rybsko nie odpowiada.

– Ach, no tak, rekin umiera, jeśli nie pływa.

…………….Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech!? Głupia reakcja ojca senpai naprawdę mnie zszokowała!

Kiba podszedł do niego i sprawdził jego stan. Po chwili potrząsnął głową i ogłosił:

– Zwycięzcą drugiego starcia jest Ise-kun.

Wygrałem w sposób, którego nie jestem w stanie nawet opisać. Bez żadnej walki!

Tak przy okazji, Estleena, która czekała na nas przy basenie, również zdechła z powodu odwodnienia, ale nikt tego nie zauważył.

Później na kolację mieliśmy tuńczyka i płetwy rekina, ale to opowiem innym razem.

Nareszcie nadszedł czas na finałowe starcie!

Cześć 4[edit]

Finałowe starcie. Bitwa powietrznych potworów. Zmieniliśmy lokacje na górę, gdzie nie było nawet śladu ludzi. Teleportowaliśmy się tam za pomocą magicznego diabelskiego kręgu. Skoro jesteśmy głęboko w górach, to potwory mogą latać tak wysoko jak chcą i nikt ich nie zobaczy.

Ja i ojciec Senpai staliśmy na obszarze pokrytym wyboistymi skałami. W tym miejscu możemy swobodnie obserwować niebo i nic nie stoi nam na przeszkodzie.

– Obydwaj będziemy walczyć, lecąc na potworach, dobrze? – tata Senpai opowiedział o regułach.

Rozumiem. Zaraz! Przygotował wielkiego, tajemniczo wyglądającego ptaka!

GYAAAAAAAON!

Grozi nam przerażającym wyciem! Hiiiiii! Jeśli to coś dziabnie nas swoim wielkim dziobem, to zostaniemy przebici na wylot!

Moim partnerem jest Takahasi-san! Mam lecieć na jego plecach. To się chyba nazywa jazda na barana.

– Fufufu, chłopcze. Cóż za dobra pogoda. Wiatr który czuje na mojej skórze, jest zachętą do walki.

– Dlaczego jesteś taki podniecony……? Z drugiej strony chcę szybko wrócić do domu……

– Można powiedzieć, że teraz jestem wiatrowskazem!

Nie lubię tego ptaka. Nie rozumiem co mówi i mam ochotę mu przyłożyć…… Wkurza mnie to tym bardziej, że dotyk jego piór jest taki przyjemny!

Ojciec Senpai wzbił się już w powietrze na grzbiecie złowrogiego ptaka. Dodatkowo dosiada swojego konia! Leci na ptaku, który dodatkowo ma na grzbiecie konia! Złowrogi ptak ma na grzbiecie wielkiego konia, którego dodatkowo dosiada król pięści. Wygląda to nienormalnie i do tego emanuje niesamowitą intensywnością! Czy on tak bardzo lubi jeździć konno!?

Kiba stanął pomiędzy nami i krzyknął:

– Finałowa bitwa, poczynajcie!

TRZEPOT!

Groźny ptak wzbił się bardzo wysoko z zawrotną prędkością! Ale szybki! Niedobrze! Nieźle nam się dostanie, jeśli uderzy w nas z taką szybkością! My też musimy wzbić się jak najwyżej!

– Takahashi-san, my też musimy--

– Uoooooooooooooo!

DODODODODODODODO!

Takahashi-san zaczął szybko biec po ziemi, całkowicie ignorując moje polecenia! Eeeeeeeech! Co on wyprawia!?

– He… hej Takahashi-san!? Dlaczego tak szybko biegniesz!? Jesteś przecież człowiekiem ptakiem, prawda!? Nie będziesz w stanie walczyć, jeśli nie pofruniesz do góry!

– Fu. Jestem człowiekiem ptakiem, ale z gatunku Nagoja-kochin[3]. My nie umiemy latać! – powiedział.

To było bardzo odważne!

– Nie umiesz lataaaaaaaaaaać!? Zaraz, Nagoja-kochin!? A nie mówiłeś czasem, że jesteś z Kobe!?

– Kobe też jest wielkie!

Zignorował prefekturę Hyogo! Co jest z tym ptakiem!? Skoro jego przodek pochodził z Wyspy Wielkanocnej, to dlaczego jest z gatunku Nagoja-kochin!?

– Zmyśliłeś to! Zmyśliłeś to wszystko!? Nie mógłbyś się nazywać Sky, gdybyś nie umiał latać!

– To nie jest oszustwo! To Nagoja-kochin!

– Upiekę cie na rożnie, ty ptasi draniuuuuuuuuuuuuuuu!

– Opuściłeś swoją gardę!

Kiedy ja i „Nagoja-kochin” kłóciliśmy się, siedzący na strasznym ptaku ojciec senpai ruszył prosto na nas!

– Och!

Takahashi-san zrobił szybki unik! Och! Nawet jeśli nie umie latać, to zna się na robieniu uników!

– Całkiem nieźle! Ale to za mało!

Zauważyłem że ojciec senpai wydał ptakowi jakieś polecenie!

Ptak otworzył szeroko dziób!

GOOOOOOON!

Z otwartego dziobu wyleciała wielka kula ognia!

DOOOOOOON! DOOOOON!

I leciała prosto na nas~!

– Jeśli tym oberwiemy, zmienimy się w yakitori[4], ha ha ha ha!

– Z czego się tak śmiejesz, ty opierzony draniu! Ja się zmienię w upieczonego smoka! Uciekaj, każę ci uciekać!

Takahashi-san biegł dalej, unikając kolejnych ognistych kul, które leciały w nasza stronę!

Niedobrze! Ptak nielot nie jest do niczego przydatny!

Huff huff! Zacząłem ciężko oddychać. Zginę. W tym przypadku zostanę zamordowany!

Takahashi-san i ja jakoś uniknęliśmy ataków i schowaliśmy się za wielką skałą.

Kiedy wyjrzałem zza niej tak, aby samemu nie być widzianym, zauważyłem, że dosiadający potwornego ptaka ojciec senpai krążył nad całym polem bitwy, pilnie nas wypatrując!

To tylko kwestia czasu, kiedy nas spostrzeże. W każdym razie muszę się uspokoić i trzeźwo pomyśleć nad tym, co mam zrobić!

Dobrze! Powinienem ustalić jakiś plan z Takahashim-san! Ten ptak nielot też ciężko oddychał.

– W takich chwilach jak ta trzeba zachować spokój. Moja rodzina ma takie przysłowie, że jeśli zrobisz trzy kroki naprzód i dwa w tył, to twój umysł się oczyści…… Zaraz, co ja znowu robię? Co to za miejsce? Kim jesteś? Wyglądasz jak mój krewny Yoshida-san. Jesteś nim?

--Czy jego pamięć się zmieniła!?

– Zamiast oczyszczonej pamięci, twoja została wyczyszczonaaaaaaaaaa! Ptasi móżdżku! No i kto to jest ten Yoshida!? Czy on wygląda jak ja!? Czy ja wyglądam jak Nagoja-kochin!? Rany! Sam już nie wiem co mówię! Od teraz Nagoja-kochin będą mi się źle kojarzyć!

--To koniec.

Trzymałem się za głowę, ukrywając się jednocześnie cały czas za skałą.

– Tak przy okazji Yoshida-san, co to w ogóle za miejsce? – zapytał ten opierzony drań, rozglądając się dookoła.

Nie mogę już kontrolować tego ptaka~. Kiedy byłem już na skraju paniki, przed moimi oczami pojawiło się pudło.

Czyżby to…!? Kiedy je szybko otworzyłem, w środku siedział Gasper!

– …… W… Witam.

– Och, Gasper! Dlaczego tu jesteś?

– T… Tak, zostałem tu przysłany. B… Buchou powiedziała że chce pomóc Iseiowi-senpai, który jest w niebezpieczeństwie……..

Rozumiem! Skoro to pudło, to nikt nie powinien nic podejrzewać! Właściwie to nawet jest to podejrzane! W końcu w środku siedzi wampir transwestyta. A w dodatku w górach, w takiej najeżonej skałami lokacji!

Najprawdopodobniej Buchou i pozostali przysłali mi ten „użyteczny przedmiot” za pomocą małego magicznego kręgu.

Specjalną umiejętnością tego gościa jest to, że potrafi zamrażać za pomocą swojego wzroku! Nawet w największym internetowym serwisie aukcyjnym nie sprzedają czegoś takiego jak on!

– Ostatnio jesteś naprawdę użyteczny. Korzystanie z ciebie jest naprawdę wygodne.

– N…Nie wiem co tu się dzieje, ale postaram się najlepiej jak umiem~.

Gasper wyglądał na trochę spanikowanego, ale to nie problem.

Huh! Do pudełka jest dołączone coś, co wygląda na list! Podpisany imieniem Buchou! Osoba którą kocham! Oto co było napisane w liście!

„Daj z siebie wszystko. Wierzę że wygrasz. Mój ukochany Ise.”

--!

Spróbowałem znaleźć Buchou w tym skalistym miejscu. Ach! Znalazłem ją i pozostałych członków klubu w wysoko położonym miejscu!

Byłem tak głęboko poruszony, że aż moje oczy zaczęły łzawić Aaaach, tak jak myślałem, kobieta którą kocham jest najlepsza! Ufa mi niezależnie od tego, co by się nie działo! Dzięki temu ponownie naszło mnie przeczucie, że mogę jeszcze wygrać!

Też pomyślałem o planie! Jest tylko jedno wyjście!

– Takahashi-san! – zawołałem tego nielota.

– O co chodzi Yoshida-san?

Drobniejsze sprawy powinienem teraz zignorować!

– Wyjdź za skały i pomachaj rękoma do tego straszliwego ptaka.

– Naprawdę nic z tego nie rozumiem, ale nie ma jednocześnie powodu, dla którego miałbym odrzucić żądanie Yoshidy-san. Heeej!

Och, zrobił wszystko bez chwili namysłu! Wybacz mi Takahashi-san. Użyję cię jako przynęty!

Takahashi-san został od razu znaleziony. Ptak pędził w jego kierunku z zawrotną szybkością!

– Gasper! Oto twój cel! Zamroź goooooooo! – rozwrzeszczałem się na całe gardło, podnosząc jednocześnie do góry zapudłowanego Gaspera.

– T-taaaaaaaaaaaaaaak~!

BŁYSK!

Z pudła błysnęło czerwone światło, a ptak niosący ojca Abe-senpai zatrzymał się.

UPADEK.....

Ojciec Abe-senpai i jego ptaszysko runęli w dół. Ale tuż pod nimi… jest Takahashi-san!

Zaraz, nie został zamrożony w powietrzu, mimo iż Gasper zatrzymał go swoją mocą!? Myślałem że moc tego gościa może zamrozić wszystko!

Czy to dlatego, że moc Gaspera się zmienia, czy dlatego że nie był w stanie utrzymać tego faceta i jego ptaka w powietrzu?

Ojciec Abe-senpai i jego ptaszysko uderzyli w ziemię!

DOOOOOOON!

Takahashi-san został przez nich przygnieciony, ponieważ cały czas stał w miejscu……

– KOKOOOOOOOOO~!

Wrzask Nagoja-kochina rozszedł się po całych górach.

Cześć 5[edit]

Opuściliśmy góry i wróciliśmy do domu Abe-senpai.

– Uznaję moją porażkę. Wygląda na to, że muszę zaakceptować twój związek z moją córką…… Odwołuję również spotkanie przedmałżeńskie.

Ojciec Senpai ciągle jednak nie wyglądał na przekonanego.

Zaraz po tym bitwa się skończyła.

Wszystko dzięki planowi Buchou…… i pomocy Gaspera.

Takahashi-san był w stanie krytycznym po tym, jak spadł na niego ten straszliwy ptak, ale lecznicze umiejętności Asi zaraz postawiły go na nogi.

– Dzisiaj było zabawnie. Znów chciałbym się z tobą spotkać na polu bitwy, Yoshii-san – człowiek ptak dziękował mi, trzymając jednocześnie moją dłoń.

He he he, ja tam nie chce cię nigdy więcej widzieć.

– Tak. Przepraszam. Nasza Asia nie potrafi wyleczyć z ptasiego móżdżku. Czy nie nazywałeś mnie wcześniej Yoshidą-san!? Właściwie to pomyłka, a ja nazywam się Hyoudou!

Kiedy żegnałem się z Takahashim-san, pojawiła się Abe-senpai.

– Hyoudou-kun. Dziękuję za dzisiaj. Dzięki tobie moje zaręczyny zostały anulowane – oznajmiła.

– Nie, to ja się cieszę, że mogłem ci pomóc.

Wygląda na to, że senpai zachowuje się trochę nieśmiało…..

– Nawet jeśli było to nagłe wezwanie, to cieszę się, że walczyłeś tak mężnie dla m... mojej sprawy.

Huh, nie zachowuje się tak dumnie jak zwykle. Co tu się dzieje?

– Wyglądałeś tr… trochę niesamowicie, kiedy walczyłeś razem z Takahashim i pozostałymi….

Strasznie kręci się w miejscu. Co do…. Wygląda naprawdę słodko…… Co jej się stało?

Zacząłem być trochę podejrzliwy, ale w zasięgu mojego wzroku pojawiła się szkarłatna aura.

– Jeśli nie masz nic przeciwko, to może dzisiejszej nocy poszlibyśmy na ko--

– Buchou! – ach, zawołałem Buchou kiedy senpai jednocześnie coś mówiła!

Wszystko dlatego, bo Onee-sama pojawiła się tuż przede mną!

– Ach, przepraszam. O co chodzi? – zapytałem.

Buchou uśmiechnęła się i wzięła oddech.

– Wygląda na to że nie mam szans na zwycięstwo. No trudno – powiedziała senpai.

Huh? A co ona chce przez to powiedzieć?

Skłoniłem się Abe-senpai i pobiegłem w stronę Buchou.

– Buchou! Wygrałem dzięki tobie!

Onee-sama uśmiechnęła się, kiedy to usłyszała.

– Rozumiem. Wygląda na to, że wykonałeś swoją misję bezpiecznie.

– Gdzie są wszyscy?

Członkowie Klubu już gdzieś poszli.

– Zabrali nagrodę za wykonanie żądania Kiyome-san i zanieśli ją do pokoju klubowego, a potem poszli do domu. Dostaliśmy przedmioty opowiadające o najróżniejszych typach potworów.

Więc to tak? Ja też powinienem pomóc.

GYUU.

Buchou wzięła mnie pod rękę.

High school dxd v13 081.jpg

– Teraz chodźmy razem do domu. Kupmy po drodze jakieś taiyaki[5], żebyśmy mogli je potem zjeść ze wszystkimi. Fufufu, wygląda na to że mamy randkę do sklepu.

Buchou i ja ruszyliśmy w stronę domu po tym, jak opuściliśmy rezydencję Abe-senpai. Randka dopóki nie wrócimy do domu! to jest najlepsze! Uhahaha! Jestem taki szczęśliwy.

– …….Czuję się szczęśliwsza, kiedy tak z tobą idę – wymruczała coś przytulona do mojego ramienia Buchou.

– Ech? Co takiego powiedziałaś? – zapytałem.

– To tajemnica – odpowiedziała, puszczając słodko oczko.

Nie wiem o co chodzi, ale uśmiechająca się Buchou wygląda niesamowicie słodko! Z tego powodu całe moje zmęczenie spowodowane zleconym mi żądaniem natychmiast znikło.


Odnośniki tłumacza[edit]

  1. Kolejne nawiązania do mitologii, tym razem polinezyjskiej. Człowiek ptak, czyli tangata manu, to tytuł zwycięzcy w rytualnych zawodach niegdyś odbywanych na Wyspie Wielkanocnej, polegających na zdobyciu pierwszego w danym roku lęgowym jaja manu tara, rybitwy Sterna fuscata. Przedstawiciele poszczególnych klanów, wyłonieni na podstawie proroczych snów wieszczów, musieli przepłynąć wpław z Wyspy Wielkanocnej na pobliską wysepkę Motu Nui, wyjąć jajo z gniazda, popłynąć z powrotem na Wyspę Wielkanocną, wspiąć się na szczyt klifu, dobiec do Orongo i wręczyć jajo prowadzącemu uroczystości. Zwycięstwo dawało klanowi wyłączność zbierania jaj i piskląt z Motu Nui przez cały rok.
  2. Moai to rzeźby głów, z których słynie Wyspa Wielkanocna.
  3. Nagoja-kochin to specjalna rasa kurczaka, powstałego ze skrzyżowania nagojskich kur z mięsną rasą cochin.
  4. Grillowany kurczak.
  5. Taiyaki to japońska potrawa z ciasta, tradycyjnie w kształcie ryby. Zazwyczaj wypełniona jest pastą z osładzanej czerwonej fasoli azuki. Nadzieniem mogą być również: czekolada, krem i ser. Niektóre sklepy oferują nawet taiyaki zawierające okonomiyaki lub kiełbasę.


Cofnij do Tokusatsu diabeł Powróć do strony głównej Przejdź do Niepokoje diabła